paul123
19.07.08, 15:31
Drodzy Forumowicze.
Chcialbym zwrocic uwage na bardzo istotny problem, ktory dotyczy
pociagu Ex Lubuszanin i poznac tez Wasze zdanie na ten temat.
Istotny dlatego, ze jak widze jezdzi tym pociagiem z ZG sporo
pasazerow. Nie jest to wiec jednostkowa zachcianka jak PKS na
lotnisko do Berlina/Wroclawia czy autostrada do Pragi itp.
Zamierzałem o tym problemie napisać wcześniej, ale byłem nadziei, że
sytuacja się poprawi. Mianowicie, od 2 lipca miał się zmienić
rozkład jazdy dla Lubuszanina, co by w Poznaniu nie musiał jechać
okrężna drogą z powodu modernizacji węzła kolejowego. Remont miał
się skończyć a Ex jeździć szybciej. To co się stało po 2 lipca, gdy
zmieniono rozkład, było dla mnie szokiem!!! Czas podroży zamiast
skrócić się, zwiększono o niemal GODZINE!!! Podróż ekspresem z ZG do
Wawy trwa teraz 6,5h Ale to tylko wierzchołek góry lodowej...
Oto kilka faktów:
1. PRĘDKOŚĆ POCIĄGU.
Od jakiegoś czasu, pociąg ten jeździ z prędkością maksymalną
120km/h, tak jak zwykły pospieszny, a kiedyś jeździł szybciej, bo
140km/h. Ta zmiana jest spowodowana przyznaniem temu pociągowi
wolniejszej lokomotywy, pod która jest napisany rozkład jazdy. I
jeśli nawet się zdarzy, że przyjedzie szybsza lokomotywa, to nie
może pojechać szybciej, nawet by nadrobić opóźnienie mimo, że tory
na to pozwalają (linia międzynarodowa E20 Berlin – Poznań – Warszawa
pozwala miejscami na rozwijanie prędkości do 160km/h).
2. STANDARD WAGONÓW.
Pociągi Ex w kraju maja o niebo lepsze składy – nowe klimatyzowane
wagony, wyciszone (w zamkniętym przedziale jest bardzo cichutko),
wytłumione od drgań, przedziały kl2 ograniczone do 6 osób tak jak w
1kl, a nawet są też GNIAZDKA ELEKTRYCZNE pod laptopy. Mało tego, w
pociągach tych są również nowe, komfortowe wagony restauracyjne a
nie taki Wars rodem z PRLu jak w Lubuszaninie. Przykładem takiego
nowego pociągu ekspresowego jest Ex Słowacki relacji Wrocław –
Poznań – Warszawa. Natomiast wagony z Lubuszanina to stare składy z
pośpiechów przemalowane na kolor spółki PKP InterCity.
3. ILOŚĆ POSTOJÓW.
Ex Słowacki między Poznaniem a Warszawa zatrzymuje się tylko w
Koninie i Kutnie. Miedzy Poznaniem a Wrocławiem TYLKO w Lesznie,
mimo że na trasie jest pare większych miasteczek. Ex Lubuszanin
między Poznaniem a Warszawą zatrzymuje się dodatkowo we Wrześni i
Kole, a przed Poznaniem w Sulechowie, Zbąszynku, Opalenicy i Nowym
Tomyślu (Czerwieńska nie liczę bo tam jest przymusowy postój na
zmianę lokomotywy).
4. CZAS I PRZEBIEG PODRÓŻY.
Do Poznania bez problemów i dość szybko. W Poznaniu zaczynają się
schody. Jest tutaj zmiana lokomotywy. W Czerwieńsku taki manewr
zajmuje im ok. 12minut. I mają tam tylko jedna lokomotywę. W
Poznaniu gdy odczepiają jedna, z drugiej strony już podjeżdża druga.
Pociąg jest gotowy do odjazdu po 5 minutach, jednak nie jedzie…
Postój na stacji trwa prawie 20 minut!!! Rozmawiałem ze znajomym
maszynistą. Myślałem, że to kwestia przepisów kolejowych, bo po
zmianie lokomotywy jest wykonywany test hamulców ale ten trwa tylko
2 minuty. Maszynista jednak nie ma zielonego pojęcia dlaczego tak
długi postój zaplanowano w Poznaniu. No ale w końcu pociąg rusza.
Teraz, zamiast w 5 minut wyjechać z miasta (tak jak było przed
modernizacja prostą drogą) musi objechać cały Poznań obwodnicą dla
towarowych na co traci PÓŁ GODZINY!!! Po tym czasie pociąg wraca na
swoją trasę. Dojeżdżamy do Wrześni. Lubuszanin zawsze się tu
zatrzymywał, inne ekspresy nie. Ale od nowego rozkładu jazdy tj. od
2 lipca we Wrześni wydłużono zwykły postój o kolejne PÓŁ GODZINY.
Ruszamy dalej. Pociąg zatrzymuje się teraz na stacji Konin. Od
strony Warszawy przyjeżdża pociąg pospieszny Włókniarz relacji Łódź –
Poznań – Szczecin. Choć to tylko pośpiech, cały skład był nowy, na
zmodernizowanych wagonach. Po niecałej minucie Włókniarz odjeżdża.
Lubuszanin, mimo że ma w rozkładzie 1minute postoju, dalej stoi. Po
5 minutach ruszamy. Później podróż miała się już odbyć bez
niespodzianek. Nic bardziej mylnego. W podwarszawskich Błoniach
pociąg zatrzymuje się na 10 minut. W wagonach słychać komunikat
konduktora, że to postój planowy. Okazuje się, że za stacja
remontują most i jest czynny tylko jeden tor. Myślę sobie, pewnie
jakiś InterCity jedzie i musimy go przepuścić. Szczęka mi na ziemie
opadła jak zobaczyłem na co czekamy. Po około 10 minutach przyjeżdża
pociąg… osobowy lokalnych Kolei Mazowieckich. No to super…
regionalna osobówka ma pierwszeństwo przed dalekobieżnym pociągiem
ekspresowym. To świadczy o głupocie w PKP albo o marginesowaniu
pociągu Ex Lubuszanin, jako najgorszego ekspresu w kraju. Pociąg ten
jedzie dokładnie tak samo jak pospieszny TLK Zielonogórzanin. Jest
jednak od niego droższy. Ze zdenerwowaniem pytam się
konduktora: „Przepraszam, czym ten pociąg różni się od zwykłego
pośpiecha?” Ten z szyderczym uśmiechem odpowiada: „Ceną”. Nie wiem…
dla mnie to nie było śmieszne.
5. PO CO TO WSZYSTKO?
Ktoś kiedys powiedział, że Ex jest dochodowy bo kursuje w dogodnych
dla Poznaniaków godzinach i stąd PKP kasuje na nich ile wlezie.
Uważam to za głupote. Kiedys wsiadło się w ZG do Lubuszanina i miało
wolny przedział. Faktycznie, w Poznaniu wsiadało ludzi co nie miara
i jechało w ścisku. Teraz, kiedy Poznaniacy maja szeroki wybór
komfortowych i szybkich (a wcale nie drozszych) pociagów IC/EC,
Lubuszanina omijają szerokim łukiem i kilka razy zdarzyło mi się
jechać z ZG do Wawy w przedziale samemu.
6. DOWÓD.
To co napisałem, można bez problemu sprawdzić w rozkładzie spółki
PKP Intercity – czas podróży, ilość i czas postojów, skład i
standard wagonów:
www.intercity.pl/?page=rozklad_jazdy
W rozkładzie Lubuszanina nie ma tylko „planowanego” postoju w
Błoniach, ponieważ to nie jest jego stacja. On tam tylko czeka na tą
osobówkę…
7. MORAŁ:
JEDZIEMY DO WARSZAWY JAK POSPIESZNYM, A PŁACIMY JAK ZA EKSPRES!!!