Dodaj do ulubionych

Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO

14.03.08, 20:18
OK, niech Rosja walczy z talibami.

Oczywiście, w Moskwie ;-)))))))))))))))))))))))
Obserwuj wątek
    • cheyenne20 Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 20:25
      Sovietowi obojętne jest do kogo strzela.
      Na szczęście pomyśleli o Talibach.
      • kaczyjar Re: Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 20:45
        Nie słyszałes janki nawet do siebie strzelają potem mówią że przez pomyłkę -
        wierzysz im ?
        • zigzaur Re: Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 21:12
          Czemu mówią?

          Bo twoje posty czytają.
    • krylos.com Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 20:25
      Na Ukrainie już dostrzeżono, że w Bukareszcie szykuje się katastrofa
      dyplomatyczna (pravda.com.ua). Oczywiście, dostrzegli to tylko
      niektórzy dziennikarze i to bez wielkich domysłów, co za to mógł dostać
      sojusz. Za to politycy tkwią w wewnętrznych rozgrywkach. Teraz wreszcie
      przynajmniej jasno widać, skąd kierowanych :)
    • pepe_lopez Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 20:31
      no jezeli NATO ucieszy sie propozycja Putina to klops..
    • ratrak77 Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 20:33
      Zamykanie drogi Ukrainie do NATO byłoby powtórką z Jałty,pozostawieniem ważnego
      dla zachodu kraju w orbicie wpływów odradzającego się rosyjskiego imperializmu w
      imię dorażnych korzyśzci.
    • darkraj Zdarzylo mi sie czytac bzdury w GW 14.03.08, 20:39
      =================================== ale ta nalezy chyba do
      najwiekszych ostatnich miesiecy (lat?).
      • snow21 Wcześniej pisali z wielką powagą o Talibach e Soma 14.03.08, 21:18
        Somalii.
    • zethes Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 20:39
      Po jaka cholere mamy widziec zolnierzy amerykanskich na Ukrainie i w Gruzji ?
      Czy malo ich gdzie indziej ???

      Na 198 panstw na swiecie, USA ma swoje bazy militarne AZ W 150 panstwach !!!!

      Wystarczy tej hegemonii !!!!
      • elwis_v Re: Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 20:46
        Tak ale tam , gdzie były wpływy tej hegemonii, tam nie
        było "Archipelagów Gułag", i publicznych egzekucji.
        Więc nierozumiem skąd ta histeria przed USA?!
    • snow21 Zamiast pić tanie wino...czytaj Wyborową :) 14.03.08, 20:40
      • snow21 bo to jest jeszcze lepszy mózgotrzep od Mamrota :) 14.03.08, 20:49
        • zigzaur Re: bo to jest jeszcze lepszy mózgotrzep od Mamro 14.03.08, 21:11
          To widać, to widać.
    • juliaan panie Węglarczyk 14.03.08, 20:44
      do afganu koleją , transporty ? trochę wiedzy by się przydało ...na kołach
      jadą...a co do Gruzji i Ukrainy ..są chętni w sojuszu by ich przyjąć , tak ,że
      Putin musi "grać ", mówię o poważnych ,decydujących krajach ...gruzję wplątaną w
      wewnętrzny konflikt ,zacofaną gospodarczo i ukrainę z 14 milionową mniejszością
      rosyjską , bazą floty rosyjskiej na Krymie , spec służbami pełnymi agentów
      rosyjskich ? pisze Pan bzdury , cała konstrukcja intelektualna tego tekstu jest
      chybiona
      • snow21 Co ty piszesz, elyta ma zawsze rację :) 14.03.08, 21:05
    • herr7 Wyborcza się ośmiesza.. 14.03.08, 20:50
      O propozycji Putina można było już dzisiaj rano przeczytać w AsiaTimes:

      www.atimes.com/atimes/Central_Asia/JC15Ag01.html
      Taka propozycja ma zwykle dwie strony - jedna to ta, która sugeruje współpracę, druga to pokazanie konsekwencji jeżeli się tę propozycję odrzuci. Kłopoty NATO w Afganistanie z pewnością nie należą do największych zmartwień Putina, podobnie jak lecący na łeb dolar...

      Jakby nie było Putin rozmawiał wczoraj z przywódcą chińskim. Nie wydaje mi się żeby ta rozmowa była przypadkowa...
      • eva15 Wyborcza wie co robi, ale ma innych adresatów 14.03.08, 23:13
        Dzięki za b. ciekawego podrzutka. Co do meritum: Ty jesteś dla GW
        kompletnie nieważny, bo niekształtowalny. Ona adresuje swoje
        wynurzenia nie do 1% kumatych językowo Polaków, którzy w dodatku
        zwykli myśleć samodzielnie, lecz do całej 99%-towej reszty.
        • herr7 mnie bawi ich głupota... 14.03.08, 23:35
          gdyż z jednej strony powołują się na Financial Times i Kommiersanta, a z drugiej strony ten ich niechlujny redaktor (chodzi mi nie tylko o styl..) pisze że "Wyborcza coś tam "odkryła". A to po prostu redaktor Węglarczyk "odkrył" Financial Times.

          Wracając do meritum, to widać wyraźnie że jedynym atutem Juszczenki i jego obozu jest antyrosyjskość. W rzeczy samej oznacza to, że Ukraina oferuje swoje "usługi" przyszłemu agresorowi, gdyby tylko taki się znalazł co zechciał zaatakować Rosję. Juszczenko najwyraźniej poszedłby w ślady różnych "szuchewiczów", którzy w lecie 41 r. paradowali w mundurach oficerów SS. To musi powodować kontrakcję Rosji, gdyż kraj ten się pogodzi z niezależną Ukrainą, ale nigdy nie zaakceptuje antyrosyjskiej Ukrainy.
          • eva15 Ich bawi nasza bezsilność, bo to oni rządzą 14.03.08, 23:50
            Redaktor jest nie tylko niechlujny, amerykańsko wypasiony już w
            młodości, ale także niegramotny (co w GW jest normą) i bardzo
            ordynarny (w tym jest zdecydowanie ponad GW-normę). Niemniej dla
            bystrzaków jego wynurzenia są w sam raz, mówi ich językiem,(nie)
            myśli jak i oni, czyli przetwarza podaną mu papkę uważając ją za
            własne płody szarych komórek. Ogólnie jest przydatny.

            Ad rem.
            Gorzej, że polskie "elyty" też są wdzięcznymi odbiorcami takich
            mądrości.One najwyraźniej nie czytają atimes, bo i jak? A Sikorski
            ani myśli im takie teksty jak powyższy tłumaczyć.
            No i dochodzi do takich komedii, że z jednej strony Polska walczy z
            zacięciem u Meklowej i reszty EU oraz NATO o wciśnięcie do nich
            Ukrainy i Gruzji i trąbi swe sukcesy, a z drugiej strony ciemni
            Azjaci niekumaci w polskim wypisują, że Niemcy, Francja i inni ważni
            w EU i NATO zablokowali te dwa kraje i poświęcili je na ołtarzu
            poprawy stosunków z rosnącą szybko w potęgę Moskwą.

            Wszystko bierze się z tego, że Bhadrakumar nie zna polskiego PiS,
            Kaczek, PO, Tuska i innych mędrców. No i nie czyta Węglarczyka.


            • herr7 Juszczenko i jego kalkulacje 15.03.08, 00:11
              Juszczenko najwyraźniej stawia na zimną wojnę, która mogłaby ocalić jego niepopularny reżim. A wybory na Ukrainie się zbliżają. Problem w tym, że Zachód "zyskując" Ukrainę, utraci Rosję. A Rosja to jest naprawdę łakomy kąsek, nawet na obecnych zasadach. Modernizacja Rosji jest obecnie jedną z najlepszych okazji do robienia biznesu, co ma znaczenie szczególnie teraz gdy słabnie gospodarka amerykańska.

              Zapewne słyszałaś, że Juszczenko chce obchodzić 350 rocznicę bitwy pod Konotopem, w której wojska kozackie do spółki z Tatarami i niewielkim polskim odziałem pobiły Rosjan i tych kozaków, którzy byli wierni carowi. Sama bitwa była bez znaczenia, gdyż car po dwóch miesiącach odzyskał inicjatywę co zmusiło kozackiego hetmana Iwana Wygowskiego do ucieczki pod opiekę króla polskiego. Tenże Wygowski został zresztą w kilka lat później stracony za bunt, jaki podnieśli kozacy przeciwko innemu hetmanowi chcącemu służyć Polsce. Jakby nie było, czytając te stare dzieje miałem wrażenie, że w ukraińskiej polityce nic się od tamtego czasu nie zmieniło.

              ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D0%BE%D1%82%D0%BE%D0%BF%D1%81%D0%BA%D0%B0%D1%8F_%D0%B1%D0%B8%D1%82%D0%B2%D0%B0
              www.izvestia.ru/opinion/article3113936/
              • eva15 Re: Juszczenko i jego kalkulacje 15.03.08, 00:17
                Nie znam zbyt dobrze historii Ukrainy, a zastanawia mnie ostatnio,
                czemu właśnie zachodnia Ukraina, w końcu mająca wspólną z Rosją
                kolebkę (Kijów)jest tak Rosji niechętna. Jeśli masz przemyślenia to
                podrzuć.
                • herr7 to skutki polityki austriackiej 15.03.08, 00:31
                  Austriacy wyhodowali ukraiński nacjonalizm jako środek przeciwwagę skierowaną
                  przeciwko zamieszkującym w Galicji Polakom, a także przeciwko Rosji. Na początku
                  większość działaczy ukraińskich skłaniało się ku panslawizmowi. Zdaje się że
                  było to bractwo św. Jura - nazwa pochodzi od cerkwi we Lwowie.

                  Austriacy wykorzystali głównie greko-katolików, których odpowiednio wspierali.
                  Można powiedzieć, że kościół greko-katolicki zawdzięcza swoją pozycję w
                  zachodniej Ukrainie austriackim tajnym służbom. Zdaje się, że prorosyjskich
                  działaczy też wymordowano. Jakby nie było, na początku XX w. Ukraińcy
                  orientowali się na Monarchię Austro-Węgierską, a wśród ukraińskich nacjonalistów
                  dominowali greko-katolicy. To dlatego zachodnia Ukraina była i nadal jest bardzo
                  proaustriacka i proniemiecka. I dlatego to Austria, nawet dzisiaj jest jednym z
                  głównych sprzymierzeńców Juszczenki w Europie.
                  • eva15 Re: to skutki polityki austriackiej 15.03.08, 00:42

                    Spasiba bolszoje, to brzmi logicznie. Muszę kiedyś przysiąść i
                    poczytać na ten temat.
                    • szpion007 Re: to skutki polityki austriackiej 15.03.08, 16:22
                      Tak, najpierw powinnaś czytać, dopiero potem pisać :)
          • rooboy Re: mnie bawi ich głupota... 15.03.08, 00:15
            herr7, nie jestem wielkim zwolennikiem rzetelnosci dziennikarskiej
            gw, ale moze jestes troche niesprawiedliwy... pisze przeciez, ze
            otrzymali informacje od swoich "informatorow" z waszyngtonu, wiec
            nie tylko financial times...

            poza tym, widac, ze dobrze znasz angielski, a jednym z ich
            ulubionych powiedzonek jest "never say never"... tak wiec nie kladz
            zbyt wielu pieniedzy, ze rosja nigdy nie zaakceptuje natowskiej
            ukrainy... jesli pamietasz polowe lat 80-tych mowiono, ze rosja
            NIGDY nie zgodzi sie na polaczenie rfn i nrd. jeszcze jedno ulubione
            powiedzonko anglosasow: 2 things that are certain are that you have
            to pay taxes and you will die, everything else is
            negotiable....ukraina rowniez
            • eva15 Re: mnie bawi ich głupota... 15.03.08, 00:23
              Sęk w tym, że Rosja lat 80.- ta Gorbaczowa i ta lat 90. - Jelcyna a
              dziejsza Rosja Putina to ZUPEŁNIE inne Rosje. Zachód to już boelśnie
              pojmuje. Jedni szybciej, jak stara EU, inni wolniej, jak USA. Warto
              to wreszcie i w Polsce zrozumieć, by nie być całkiem na szarym
              końcu....
              • rooboy Re: mnie bawi ich głupota... 15.03.08, 00:28
                ewa, z tym sie zgadzam w 100%, ale to w dalszym ciagu nie zmienia
                mojego punktu z poprzedniego postu, everything is negotiable,
                including ukraine... po prostu negocjacje beda trudniejsze i wiecej
                kosztowac, that's all...zakladajac, ze amerykanom rzeczywiscie
                zalezy na "okrazeniu" rosji przez kraje ukladu nato
                • herr7 wyjaśnię to na przykładzie... 15.03.08, 00:43
                  W Szkocji najsilniejszą partią jest partia nacjonalistyczna. Szkoci mają już
                  swój własny rząd, parlament, a nawet bank centralny. Jest dość prawdopodobne, że
                  któregoś dnia Szkocja oderwie się od UK, zachowując zapewne instytucję
                  brytyjskiego monarchy. To jest taki rozwód, który można uznać za cywilizowany.
                  Anglia się z tym pogodzi, chociaż nie będzie Szkotów do tego zachęcać.
                  Z drugiej strony Anglia nigdy nie zaakceptuje tego, żeby Szkocja mogła
                  przekształcić się w państwo otwarcie wrogie, czy wchodzące we wrogie sojusze.
                  Gdyby się na to zanosiło to Anglicy z pewnością uciekną się do użycia siły, po
                  prostu zmordując tych polityków którzy by chcieli się na coś podobnego odważyć.
                  Dla przypomnienia, Szkocja została inkorporowana w pierwszej połowie XVIII w., a
                  Ukraina wchodziła w skład Rosji przez prawie 350 lat.
                  • eva15 Re: wyjaśnię to na przykładzie... 15.03.08, 00:45

                    Otóż TO
                  • rooboy Re: wyjaśnię to na przykładzie... 15.03.08, 01:14
                    herr7 napisał:

                    > W Szkocji najsilniejszą partią jest partia nacjonalistyczna.
                    Szkoci mają już
                    > swój własny rząd, parlament, a nawet bank centralny. Jest dość
                    prawdopodobne, ż
                    > e
                    > któregoś dnia Szkocja oderwie się od UK, zachowując zapewne
                    instytucję
                    > brytyjskiego monarchy. To jest taki rozwód, który można uznać za
                    cywilizowany.
                    > Anglia się z tym pogodzi, chociaż nie będzie Szkotów do tego
                    zachęcać.
                    > Z drugiej strony Anglia nigdy nie zaakceptuje tego, żeby Szkocja
                    mogła
                    > przekształcić się w państwo otwarcie wrogie, czy wchodzące we
                    wrogie sojusze.
                    > Gdyby się na to zanosiło to Anglicy z pewnością uciekną się do
                    użycia siły, po
                    > prostu zmordując tych polityków którzy by chcieli się na coś
                    podobnego odważyć.
                    >
                    > Dla przypomnienia, Szkocja została inkorporowana w pierwszej
                    połowie XVIII w.,
                    > a
                    > Ukraina wchodziła w skład Rosji przez prawie 350 lat.


                    herr7, widze, ze angielski znasz, ale anglosasow raczej
                    malo...anglosasi uwazaja sie za kwintesencje, smietanke rasy bialej,
                    ktorej cala nasza reszta nawet to piet nie dorasta...moze znasz
                    takie okreslenie wasp - white anglo-saxon protestant, wg nic nie ma
                    lepszej kasty ludzi na ziemi....

                    anglosasow laczy "niewidzialny" bond, cos takiego co pozwoli 2
                    anglosasom odnalezc sie w tlumie 100 osob w ciagu minuty... w
                    historii nie ma przypadkow gdy anglosas stanal przeciwko anglosasowi
                    z powodow innych niz wolnosciowe (dawno temu szkocki braveheart,
                    blizej naszych czasow zmagania northern ireland z uk, etc.) lub
                    religijne (irlandia), ale nie bez powodu powstaly irish jokes...
                    they're mad.... nie ma takiej mozliwosci, ze anglosas zostanie
                    wrogiem drugiego anglosasa z powodu innego patrzenia na swiat.
                    dlatego, choc zgadzam sie, ze szkocja pewne dnia moze sie
                    uniezaleznic, ale nie ze moglaby zostac politycznym wrogiem uk...
                    czego nie mozna powiedziec o nas slowianach, klotnie, wojny i
                    stanie po obu stronach barykady to dla nas normalne (np polska vs
                    rosja w chwili obecnej przy naszym bezmyslnym pedzie do
                    amerykanizacji)...wracajac do rosji...czyz polska nie weszla do nato
                    za putina? dlaczego nie przeciwstawil sie temu bardziej
                    zdecydowanie? bo ma to w nosie...rosja jest w stanie wygrac nastepny
                    konflikt z zachodem na polu ekonomicznym...z ukraina jest podobnie,
                    choc blizsza kulturowo, ale tez zalezna od rosyjskiego gazu, itp.
                    ukraina, nawe jesli wroga rosji, nie zaryzykuje konfliku zbrojnego z
                    rosja, bedac czlonkiem nato czy tez nie...
                    • herr7 dużo piszesz, ale 15.03.08, 01:22
                      zapominasz, że Szkoci, Irlandczycy i Walijczycy to nie są Anglosasi. Radziłbym najpierw nieco postudiować historię...

                      Z drugiej strony państwa się zwykle rozpadają w skutek złej polityki. Imperium Brytyjskie kontrolowało kiedyś najlepsze ziemie, miało do dyspozycji największe bogactwa naturalne i najludniejsze kolonie i...mimo tego wszystkiego zbankrutowało. W skutek błędnej polityki i uznawaniu się za nadludzi. To są powody dla których Irlandczycy, a także wielu Szkotów i Walijczyków nie chce być już w UK.
                      • rooboy Re: dużo piszesz, ale 15.03.08, 02:37
                        ok, mr perfect, technicznie rzecz biorac nie sa, w obecnym swiecie
                        anglosaskim anglosaxons to skrot myslowy, obejmujacy wszystkich...
                        jesli wyjdziesz na ulice londynu i spytasz sie kto jest
                        anglosaxonem, ludzie jednym tchem wymienia anglikow,
                        amerykanow,kanadyjczykow, australijczykow, nowozelandczykow, bialych
                        afrikaneerow, jak rowniez szkotow, walijczykow i
                        irlandczykow...jesli juz chcesz byc taki dokladny, to irlandczycy
                        nie byli i nie sa w uk...

                        jesli zas chodzi o imperium brytyjskie to nie jestem pewien, ze
                        rozpadlo sie wskutek slej polityki...rozpadlo sie, bo bylo stworem o
                        nadnaturalnej wielkosci, nienaturalnym i zbyt niespojnym ,aby sie
                        utrzymac... podobnie jak rozpadly sie takie "stwory" jak jugoslawia
                        i zwiazek radziecki...stworzenie takiego imperium, ktore
                        kontrolowalo 37% powierzchni ziemi i 25% ludnosci swiata bylo
                        wyczynem, dla ktorego anglicy faktycznie uznaja sie za cos lepszego
                        niz reszta...

                        skoro wiec przedyskutowalismy juz te drobne szczegoly, ktore nie
                        maja duzego znaczenia dla meritum dyskusji, czy mozemy teraz wrocic
                        do twojego przykladu szkocji, i do glownego tematu???
                  • wt82 Re: wyjaśnię to na przykładzie... 15.03.08, 08:20
                    Tak dla sprostowania Ukraina nigdy nie była samodzielnym państwem ,a Szkocja
                    była nim dłużej niż Polska.Termin Ukraina oznacza po prostu ziemie graniczne
                    Rzeczpospolitej , sama nazwa Ukraincy na okreslenie grupy etnicznej to koncówka
                    XIXw a i wtedy bardziej popularna była ,,mało-Rusini"
        • jorn Re: Wyborcza wie co robi, ale ma innych adresatów 15.03.08, 13:45
          eva15 napisała:

          > Dzięki za b. ciekawego podrzutka. Co do meritum: Ty jesteś dla GW
          > kompletnie nieważny, bo niekształtowalny. Ona adresuje swoje
          > wynurzenia nie do 1% kumatych językowo Polaków, którzy w dodatku
          > zwykli myśleć samodzielnie, lecz do całej 99%-towej reszty.

          To co ty tu robisz? Przecież nie jesteś adresatką GW.
          • eva15 Re: Wyborcza wie co robi, ale ma innych adresatów 15.03.08, 14:01

            Nie zauważyłeś, że dyskutuję z herr7?
    • bidifi Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 20:54
      gdy samozadowolenie bije w glowe najlepszym jest zastosowanie
      kubla zimnej wody, polecam ekspertom wszelkiej masci z Wyborczej...
      • cli-ff Re: Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 20:59
        Słusznie i dodam: niech zwrócą się do o. Rydzyka, który jak twierdzi
        GW ma doskonałe stosunki z Rosją.
    • juliaan a wysłanie Rosjan do Afganu to już zasługuje na 14.03.08, 20:55
      Pulitzer,żaden przywódca rosyjski , nie wyśle żołnierzy do Afganu przez
      najbliższe 10 lat ...szpital tak , był zresztą z obstawą rosyjskich żołnierzy
      tuż po upadku Talibów w Kabulu ,ale żołnierzy do walki ? po afgańskiej traumie ,
      by wspierać NATO , na które wylewa się pomyje i nazywa wrogiem ? ...Putin to
      cwany lis mógłby samoloty transportowe wysłać a nie żołnierzy ... Putin nie
      musi zabiegać przy przyjęto go jak równego ,jego tak przyjmują
    • midwesterner Rosyjscy zolnierze znow w Afganistanie 14.03.08, 20:56
      Switeny pomysl na podniesienie popularnosci Talibow i rozszerzenie
      ich bazy rekrutacyjnej.
    • us-rn Buahhhaaaaa! 14.03.08, 21:00
      CCCP bylo juz w afganistanie i doznali kleski. Jaka pomoc moga oni
      zaoferowac ? Buahhhhaaa
      • makabrapolska ale ty naiwny 14.03.08, 23:21
        naiwny synku,CCCP wycofało sie z Afganistanu po 10 latach wojny.Afganistan w tym
        czasie dostawał ogromna pomoc z USA i tylko dlatego walka była tak zacieta i
        pełna ofiar.Zgineło 18 tys radzieckich zołnierzy i ponad miliom Afgancow.Dzis
        USA nie umie sobie poradzic z Afganistanem pomimo,ze ten nie dostaje takiej
        pomocy jak kiedys w tamtej wojnie.NATO jest słabe i nie ma inteligetnego dowodztwa.
        Szczegolna głupote i ciemnote wykazuje tam USA.
        USA popelnilo juz jeden ogromny blad po poprzedniej wojnie i wychodowalo tam
        dzisiejszych bojownikow a wszystko przez swoje chamstwo i obłude
    • slavko2 Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 21:04
      Panie redaktorze, a co tu ujawniać:))) przecież każdy wie o co
      chodzi? czyżby Pan nie wierzył w inteligencję szlachty
      jerozolomskiej????
    • tppiotr Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 21:04
      "Właśnie transport jest wielką słabością Sojuszu, bo brakuje samolotów do przewożenia ludzi, sprzętu i zaopatrzenia, a dziś wykorzystywane transporty kolejowe z Pakistanu często padają ofiarą talibów i złodziei." - co to za wojsko co własnej broni nie potrafi upilnować?
      • zigzaur Re: Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 21:14
        Tak o to w praktyce sprawdzają się sny o "euroarmii".
      • x2468 Re: Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 21:25
        Wojsko Kaczynskigo z ochrona transportow przez harcerzy
        Maciarewicza.Chciliscie,to macie.
    • repres1 A co mnie obchodzą talibowie? 14.03.08, 21:05
      Tylko idiota sprzedałby Ukrainę i Gruzję za jakiś Afganistan. Nawet jeśli każdy
      talib będzie miał 3 kałasznikowy, to i tak nie będzie niebezpieczny.
      Ta wojna z terroryzmem to jedna wielka ściema.
      A tym, którzy wątpią w USA przypomnę, że jak po I wojnie światowej USA wycofały
      się z Europy, to szybko wybuchła II wojna światowa. Jak po II wojnie światowej
      USA nie wyszły z Europy, to kontynent ten cieszył i cieszy się pokojem,
      wolnościami obywatelskimi i dobrobytem.
      Czas najwyższy by Ukraina i Gruzja dołączyły do nas. Żadnego handlu Ukrainą i
      Gruzją nie będzie!
      • mieszkoi W takim razie co my jeszcze robimy w Afganistanie? 14.03.08, 21:17
        Walczymy z talibami by oslaniac jaja Rosji, a ci nam
        jeszcze 'laskawie' proponuja pomoc w zamian za olanie Gruzji czy
        Ukrainy
      • zigzaur Re: A co mnie obchodzą talibowie? 14.03.08, 21:20
        Po co NATO siedzi w Afganistanie, tym niewiele wartym kraju?

        Ano, wystarczy spojrzeć na mapę: tylko po to, aby przywrócić porządek w kraju
        graniczącym z Afganistanem, Irakiem i Pakistanem. Po wykonaniu tej czynności
        okupacja Afganistanu będzie zbyteczna.
        • mobilek22 Re: A co mnie obchodzą talibowie? 14.03.08, 21:46
          Putin mnie osłabia - Zacofany komunista !!! Myśli ze wszystko mu
          wolno. Czemu tam niema normalnego człowieka który wreszcie by z
          rusków zrobił normalnych europejczyków a nie takie homo niewiadomo.
          Rosja i reszta świata, walić to że mają tak wielki kraj jak połowa
          to niezamieszkale tereny syberii.
      • dklepaczek Re: A co mnie obchodzą talibowie? 14.03.08, 23:08
        Musisz przyznac ze to nie sa te same Stany Zjednoczone. Zbyt duzo
        sie zmienilo przez ostatnie 25 lat. Stany robia sie slabsze, nie
        tylko militarnie, ale i ekonomicznie ($$$ nie to co kiedys). USA
        ma doskonale wyposarzenie, ale brakuje im zolnierzy. sa niemal
        wszedzie, na swiecie, a nie skoncentrowani w poszczegolnym
        regionie. Nie jedna opinia opiera sie na bardziej agresywna
        militarnie Ameryka jako rezultat straty prestizu ekonomicznego. A
        co do NATO kazdy sie chetnie zapisuje, ale nikt nie chce wyslac
        swojich zolnierzy do Afghanistanu, szczegolnie poludnie gdzie
        Kanadyjczycy prawie samodzielnie walcza z Talibami a na polnocy
        spokojnie siedza Niemcy, itd. NATO nie powinno sie prosic o udzial;
        czlonkowie maja niby jakies obowiazki czlonkostwa, tak? A Putin
        oczywiscie zdaje sobie sprawy jak to wyglada, i robi swoje. Pytanie
        tkwi w tym; czy zalezy bardziej Ameryce (i oczywiscie NATO-EU)na
        dobre stosunki z Rosja, czy witac nowych sojusznikow ktore sa
        militarnie w sredniowieczu jesli chodzi o wyposazenie. Polska po 10
        latach czlonkostwa moze sie pocieszyc F16, latajacym zlomem.
        • repres1 Dobre stosunki z Rosją? Na rosyjskich warunkach? 14.03.08, 23:47
          O dobrych stosunkach z Rosją słyszę od lat. Moim zdaniem, z Rosją można mieć
          dobre stosunki tylko wtedy, gdy jest to wygodne dla Rosji. Cokolwiek zrobisz,
          nie ma to większego znaczenia. Ukraina i Gruzja w NATO i, daj Boże, w Unii
          Europejskiej to byłoby ogromnie korzystne "przemeblowanie" świata - koniec
          najbardziej niebezpiecznego imperium, koniec rosyjskiego porządku świata. A
          przecież trudno jest się zakochać w rosyjskim "porządku".
          Ukraina nie jest Rosją (tym bardziej Gruzja). Zasługuje na wsparcie europejskich
          aspiracji.
    • adamyr nostra adamu 14.03.08, 21:47
      prepowiedzial, ze gdy wielkie imperia polnocy sie zjednocza nastapi konie swiata wiec nie ukladac sie z Putinem bo chce pozyc...
      ;)
    • kris2day Spieprzaj dziadu 14.03.08, 22:14
      j.w
    • lubat Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 22:33
      "W zamian za pomoc Sojuszowi Putin żąda (...) przyjęcia Putina na kwietniowym
      szczycie Sojuszu w Bukareszcie jako równoprawnego partnera, a nie gościa - pisze
      Bartosz Węglarczyk w sobotniej Wyborczej."

      Otóż to, taki humbug mógł wymyślic tylko Węglarczyk, któremu sadło już zalewa mózg.
      Putin jest tak łakomy na protekcjonalne poklepywanie po plecach przez Joopa, jak
      nie przymierzając Kaczyński i L. Miller.
      • herr7 albo, albo... 14.03.08, 23:15
        NATO nie odnosi wielkich sukcesów w Afganistanie, a zaopatrzenie przez Pakistan
        staje coraz bardziej problematyczne. Jak sądzę idea jest następująca: Rosja
        proponuje Zachodowi sojusz, przynajmniej na tym kierunku. Z drugiej strony,
        jeżeli NATO będzie się kierować radą amerykańskich jastrzębi to wówczas koszty
        nabycia Ukrainy mogą się okazać naprawdę bardzo wysokie. Póki co dolar leci na
        szyję i może się okazać, że koszty utrzymywania Imperium spowodują jego
        załamanie. Ameryki nie stać obecnie zarówno na masło jak i na armaty.
        • eva15 USA a racjonalne myślenie o racji stanu 14.03.08, 23:35
          Problem w tym, że Ameryka myśli coraz mniej racjonalnie i coraz
          mniej we własnym interesie. Sprawy nabrały trudnej do wyhamowania
          dynamiki i kto wie, czy najpierw nie musi być jeszcze gorzej, by
          zaczęło być lepiej, tj. by US-elity wreszcie otrzeźwiały (lub
          zostały usunięte i zastąpione nowymi) i by na nowo zdefiniowano
          interes narodowy.
          • herr7 Hitler też dążył do wojny.. 14.03.08, 23:50
            Gdyby jednak przewidział jak skończy...

            Nie jestem ekonomistą, ale wydaje mi się że trudno będzie pogodzić obecną skalę
            wydatków militarnych, jakie mają miejsce w Ameryce, ze zdrową gospodarką. Tym
            bardziej trudne wydaje mi się dalsze zwiększanie tychże wydatków.
            • eva15 Hitler był w gorszej sytuacji 15.03.08, 00:02
              US-gospodarka nie jest od dawna zdrowa, a obecnie jest już ciężko
              chora. Jej specyfika przedłużonego i łagodzonego opadania z sił
              polega na tym, że USA były i w znacznym stopniu wciąż jeszcze są w
              luksusowej roli "wszechmonarchy bijącego monetę".

              Powojenny Układ z Bretton Woods, którego za wszelką cenę w tej
              postaci chciał uniknąć mądry GB-ekonomista Keynes (ten sam, który
              wcześniej uratował USA z Wielkiego Kryzysu lat 1929-1933), był
              niczym innym jak opodatkowaniem całego prawie świata na rzecz nowego
              Cesarstwa.
              Kto bije monetę i narzuca ją do używania w obiegu, ten decyduje o
              gospodarce innych państw i ten otrzymuje niezmnierzone dobra i
              bogactwa w zamian za swoje szklane kulki - bo tym stał się dolar po
              zerwaniu parytetu złota skutkiem zadłużenia w wojnie wietnamskiej.
              • herr7 to prawda.. 15.03.08, 00:18
                ale dzisiaj Ameryka nie ma już takiej możliwości wyjścia z tarapatów, jakim było
                zerwanie z parytetem złota. Co więc im pozostaje? Nowa wojna, np. z Iranem?
                Wracamy więc z powrotem do Hitlera, który gdyby wiedział...
                • eva15 Re: to prawda.. 15.03.08, 00:40
                  Janein, jak mówią Germańcy, czyli i tak i nie. USA są nadal w nieco
                  lepszej sytuacji niż Hitler, aczkowiek i dla nich wojna zdaje się
                  być najlepszym wyjściem, co potwierdzają nagie fakty w Iraku i
                  Afganistanie. Ale wg. mnie nie wynika to w 1. rzędzie ze wzgl.
                  czysto walutowych, lecz raczej z pozaamerykańskich interesów, z
                  amerykańskich interesów (ropa) oraz, co ważne, z obłędnego
                  nakręcenia zbrojeń. Takie nagromadzenie broni nie jest sztuką dla
                  sztuki, broń musi wypalać i robić miejsce w magazynach dla nowej
                  oraz dalej nakręcać koniunkturę opartą już głównie na zbrojeniach
                  przy tzw. crowding out innych dziedzin gospodarki.

                  Co do samej waluty:

                  swego czasu USA wysadziły z imperialnego siodła GB rzucając (w
                  ostatnim geście poniżenia Imperium) na rynki swoje ogromne rezerwy
                  walutowe w funtach. USA jednym ruchem ręki zalały świat brytyjską
                  walutą, która stała sią mniej warta niż tzw. papier sralny, jak
                  mówią nasi sąsiedzi z południa nie owijaąc w bawełnę.

                  W podobnej sytuacji jak USA sdą dziś Chiny, ale jednak nie do końca.
                  i właśnie owo "nie do końca" pozwala USA być w stanie chronicznym
                  zamiast szybko upaść. I to też właśnie różni ich na korzyść od
                  Hitlera.
                • czlowiek_ksiazka Re: to prawda.. 15.03.08, 00:43
                  Nie do końca zgodzę się z wami. Wg mnie to wcale nie cały Zachód,
                  tylko USA - kontrolowani przez (wg mnie nieobliczalnych, a
                  jednocześnie wyrachowanych) neo-trockistów i Prawdziwi Europejscy
                  Demokraci (niektóre państwa Europy Środkowo-Wschodniej) taszczą
                  Ukrainę do NATO. Jedynym, podkreślam jedynym celem strategicznym
                  tej "pokerowej" zagrywki jest chęć - tak się przynajmniej wydaje -
                  dokuczenia Rosji. Uważam, że nikogo z wielkich tego świata, Ukraina -
                  poza wyżej wspomnianym celem - w najmniejszym stopniu nie
                  interesuje - ani jej sytuacja gospodarcza, ani stabilność
                  polityczna. Wręcz przeciwinie (rozmawialiśmy o tym z evą15)!
                  Ewentualnie Rosja w tym względzie pozytywnie się wyróżnia - nie
                  przyfasoliła Ukrainie od razu światowych cen za surowce, tylko
                  stopniowo; reaguje jedynie w sytuacji gdy Ukraina nie płaci za
                  energię.
                  Państwa NATO, Niemcy, etc. nie witają ani Ukrainy w NATO z otwartymi
                  rękoma (tak samo jak Francja nie garnie się do przyjęcia Turcji do
                  UE, etc.) - o czym pisze prasa, ani nie zapraszają do siebie np.
                  Juszcza. "Kacap"_z_moskwy, myślę, że nie bez kozery, pisał, że
                  przystąpienie Ukrainy (również jej wschodniej, de facto(pro)
                  rosyjskiej części) do NATO, to tak jakby do NATO przystąpiła Rosja.
                  Czyli w sumie cios w NATO. Broń obosieczna. Niekontrolowany rozrost
                  Wspólnoty, NATO, etc. - nie jest związany ze wzrostem jakości
                  ugrupowania. Te "ruskie" pohukiwania to - wg mnie - zasłona, zresztą
                  dymna.
                  Propozycja Rosji dot. współpracy w Afganistanie tylko w umysłach
                  ekspertów Węglarczyków przybiera określone w artykule formy
                  niemające nic wspólnego z rzeczywistością. Pozwala elytom,
                  dziarskim, pocwałować z szabelką. Po globusie.
                  Uważam, że Stara Europa jest w kryzysie, głębokim moralnym i
                  intelektualnym, ale jest w stanie przynajmniej pojąć, żeby trzymać
                  się od wielu neo-trockistowskich awantur z dala. Stara UE nie chce
                  mieć po prostu - na razie - nic wspólnego z USA. Kosowo - wyjątek i
                  błąd w jednym, potwierdza regułę. Ze strony Imperium Dobra
                  obserwujemy zaś ciągłe kuksańce, ponaglenia Europy do wzięcia
                  większej odpowiedzialności za sytuację w Afganistanie, Iraku, etc.
                  Może coś się zmieni w UE jak przewodniczącym RE zostanie premier
                  Luksemburga. Słyszałem o nim dzisiaj wzmiankę w mediach. Że ponoć,
                  opórcz mędrca Blaira, jest rozważany.
                  • eva15 Re: to prawda.. 15.03.08, 01:04
                    Ależ zgoda, również wg. mnie stara Unia, gł. Niemcy, po części w
                    porywach Francja (wcześniej na 100% obecnie przy tym wariacie 50:50)
                    są nie tylko niezainteresowane wejściem Ukrainy do NATO ale i
                    dalszym mordowaniem w imię NATO w Afganistanie. Niemcy mówią o tym
                    głośno o chęci zmiany profilu działań w Hindukuszu, a Niemcy to 2.
                    największy płatnik NATO po USA. Konstrukcja US-wasali trzeszczy w
                    szwach, jeśli chodzi o tych, którzy to wszystko trzymają w kupie i
                    finansują a nie o tych co boso, lecz w ostrogach pyskują...

                    Masz rację sądząc, że Ukraina nikogo na Zachodzie tak na prawdę nie
                    interesuje poza tym, by tam inwestować, czyli przejąć najważniejsze
                    dziedziny przemysłu, handlu, usług no i zwłaszcza nieruchomości i
                    ziemię.

                    Ukraina jest dziś ponurą masą przetargową w Big Game, masą bez
                    wpływu na swój los, całkiem jak niedawno jeszcze Polska. Dopiero na
                    tym tle widać, że Polska przeskoczyła jednak jeden szczebelek wyżej.
                    • eva15 Re: to prawda.. 15.03.08, 01:08
                      Ukraina jest dziś ponurą masą przetargową w Big Game, masą bez
                      wpływu na swój los, całkiem jak niedawno jeszcze Polska. Dopiero na
                      tym tle widać, że Polska przeskoczyła jednak jeden szczebelek wyżej.
                      _______________

                      Alo jest już PO handlu....

                  • herr7 Re: to prawda.. 15.03.08, 01:10
                    To jest intryga amerykańska. W końcu Juszczenko nie musiałby się tak obnosić z
                    tym swoim naiwnym nacjonalizmem wiedząc, że 25% obywateli Ukrainy poczuwa się do
                    rosyjskości. Juszczenko spełnia rolę detonatora, który ma zadanie wywołać kryzys
                    w Europie. Drugim detonatorem są kosowscy Albańczycy.
                    • czlowiek_ksiazka jeszcze rozważania 15.03.08, 03:06
                      Zastanówmy się jaka przyszłość czeka Europę Wschodnią, jeśli
                      wariant, który opisujesz, zostanie zrealizowany. Mam na myśli
                      przymusową sterylizację tzw. demokratyczną Ukrainy - narzucenie jej,
                      całości kraju, poprzez "stabilizację" czy inne tzw. demokratyczne
                      metody, parądygmątu rozwojowego polegającego na forsowaniu, sianiu
                      nienawiści do Wschodu kontynentu.
                      Ani Wschód Ukrainy, ani Rosja nie dopuszczą do tego. Można sobie
                      wchodzić, wychodzić z NATO - zabawy w klocki dla ludzi dorosłych,
                      ale poważniejsze oslabienie, zerwanie więzi trudne jest w tej chwili
                      do wyobrażenia.
                      Gdyby chociaż w Rosji zamiast Miedwiediewa był drugi Jelcyn... Gdyby
                      Zachód był mądry i chciał rzeczywiście uśpić czujność Moskwy, to
                      zabiegałby o jak najlepsze kontakty Zachodu i Wschodu Ukrainy z
                      Rosją i nie zapominał jednocześnie o utrwalaniu relacji Kijowa z
                      Brukselą, wspierał rozwój gospodarczy (ale nie przez "inwestycje", o
                      których pisze eva15) regionu. Oraz reagował w obliczu permanentnej
                      (trockistowskiej) rewolucji establishmentu ukraińskiego - ciągłych
                      wyborów, paraliżu, blokowań trybuny, etc.

                      Zachowując wszelkie proporcje - Kosowo to nie Donieck, a bezzębna
                      Serbia to nie Rosja. Jeśli Stanom chodzi tylko o totalną
                      rozpi...erduchę w środku Europy (oddzielić Rosję od Europy "spalonym
                      polem", buforem), to w tej sytuacji - sądzę, że tyle oleju i
                      przytomności jeszcze euro-elyty mają - obudzi się Europa. Strategia
                      amerykańska jest raczej długookresowa - tzw. wyciskanie po kropli
                      niewolnika z państw wschodnich. Soft-"stabilizacja" rozciągnięta w
                      czasie (Rosja może odpowiedzieć tylko poprzez modernizację i
                      uatrakcyjnienie swojej propozycji cywilizacyjnej, co właśnie czyni).
                      Trzymanie tym samym Rosji, Chin (już Tybet zaczyna płonąć jak pisze
                      prasa, akurat w przededniu igrzysk! no popatrz tylko) w szachu. Z
                      tym, że Amerykanie - okazuje się - już coraz częściej siebie
                      trzymają za wstydliwe miejsce, a nie innych. Ewentualnie inni
                      (Chiny) trzymają Imperium Dobra. Nie za rękę tym razem.
                  • eva15 Quo vadis EU? 15.03.08, 01:22
                    >Może coś się zmieni w UE jak przewodniczącym RE zostanie premier
                    >Luksemburga.

                    Juncker jest jednym z nielicznych polityków których, jak wiesz, c_k,
                    pozytywnie oceniam. Ale mądremu biada, więc będzie miał pod górkę,
                    zwłaszcza z przedstawicielami ostro przez siebie krytykowanej GB.

                    Jeśli stołek, skutkiem euroatlantyckich machinacji dostanie
                    bezczelny cynik Bush-pudel z eurosceptycznej GB, to jego prawą ręką
                    mógłby zostać Sikorski, gdyby nie to, że już go rzucono inny ważny
                    odcinek.
                    • herr7 Blair ma małe szanse 15.03.08, 01:26
                      Czy poprą go Niemcy? Blair zrujnował swoją karierę kłamstwami w sprawie wojny z
                      Irakiem. Czy sądzisz, że przestało się to liczyć?
                      • eva15 Re: Blair ma małe szanse 15.03.08, 01:35

                        Ależ nie, nie sądzę. Jedyną ale za to poważną przewagą Blaira jest
                        to, że poprą go zawsze USA. A USA są oficjalnie niewidzialnym ale b.
                        ważnym partnerem przy stole.
                        • eva15 Re: Blair ma małe szanse 15.03.08, 01:36

                          Ciao, dobranoc, bo mnie jutro utłuką.
    • kozaczek3 Najpierw uzna niepodległość Abchazji i Oseti 14.03.08, 22:43
      oczywiście południowej.
      Potem poczeka na reakcje UE i USA.
    • dklepaczek Wyborcza ujawnia: Putin rozgrywa NATO 14.03.08, 23:12
      Trzeba przyznac ze to nie sa te same Stany Zjednoczone. Zbyt duzo
      sie zmienilo przez ostatnie 25 lat. Stany robia sie slabsze, nie
      tylko militarnie, ale i ekonomicznie ($$$ nie to co kiedys). USA
      ma doskonale wyposarzenie, ale brakuje im zolnierzy. sa niemal
      wszedzie, na swiecie, a nie skoncentrowani w poszczegolnym
      regionie. Nie jedna opinia opiera sie na bardziej agresywna
      militarnie Ameryka jako rezultat straty prestizu ekonomicznego. A
      co do NATO kazdy sie chetnie zapisuje, ale nikt nie chce wyslac
      swojich zolnierzy do Afghanistanu, szczegolnie poludnie gdzie
      Kanadyjczycy prawie samodzielnie walcza z Talibami a na polnocy
      spokojnie siedza Niemcy, itd. NATO nie powinno sie prosic o udzial;
      czlonkowie maja niby jakies obowiazki czlonkostwa, tak? A Putin
      oczywiscie zdaje sobie sprawy jak to wyglada, i robi swoje. Pytanie
      tkwi w tym; czy zalezy bardziej Ameryce (i oczywiscie NATO-EU)na
      dobre stosunki z Rosja, czy witac nowych sojusznikow ktore sa
      militarnie w sredniowieczu jesli chodzi o wyposazenie. Polska po 10
      latach czlonkostwa moze sie pocieszyc F16, latajacym zlomem.
    • xegar Putin mi imponuje 14.03.08, 23:12
      Umawianie się we dwóch przeciwko trzeciemu. Jakież to charakterystyczne, rosyjskie! Raz Ribentrop-Mołotow, kiedy indziej bałtycka rura, teraz to. All the same... Jeśli chodzi o bezczelność, Putin trzyma poziom. Ale najbardziej niezwykłe jest to, że Europa i inne państwa składające się na NATO, którym Rosja zakręca kurki, na które nakierowuje rakiety i stosuje inne szykany, najprawdopodobniej się na wszystko zgodzi. Miał rację Hitler, że stu tchórzy nie podejmie jednej odważnej decyzji i nie powie Putinowi "niet".

      Xe.
    • bogdan331 ruska swołocz nie wyzwoliła się i nie wyzwoli 14.03.08, 23:16
      z mentalności sowieckiej "wielikoj i niepobiedimoj rossiji.Zagrywki kgb-isty
      putina to rozkład sojuszu/NATO/ i UE.To co u nas Polaków obserwujemy to jest gra
      wywiadów.rydzyk to sku..syn kagebowiec podstawiony przez moskwę który rozgrywa
      przy pomocy pis rozwalenie UE. takie próby były podejmowane nie raz.nasz wywiad
      rozpie..ł durny maciarewicz przy pomocy koali gorszego kretyna.brawo bił
      durny kaczor l. jeśli USA i UE wejdzie w to szambo to dzierżynski uśmiechać się
      będzie zza grobu z durnych polacziszków "katoryje s uma saszli" feliks
      edmundowicz nieraz śmiał sie z naszych kretynów którzy nie kumają azjatyckiej
      przebiegłośći i chytrusostwa to nie są słowa na wiatr.
      • kuba1109 Re: ruska swołocz nie wyzwoliła się i nie wyzwoli 14.03.08, 23:32
        ...napisał kolejny pacjent szpitala psychiatrycznego, który nawet nie wie, bo
        nie doczytał w wikipedii, że Feliks Dzierżyński był polskim szlachcicem...
        • bogdan331 Re: ruska swołocz nie wyzwoliła się i nie wyzwoli 14.03.08, 23:40
          jesteś debilem szlachcicu. nie czytałes Zeromskiego " na Plebanii" polecam
          idioto.ale kretyn.polski szlachcic.stwórco z kim rozmawiam.?dno dna i jeszcze
          ktoś puka od dołu.ręce opadają...........
          • kuba1109 Re: ruska swołocz nie wyzwoliła się i nie wyzwoli 14.03.08, 23:45
            Denerwować się możesz... na swoją nauczycielkę historii w podstawówce... hahaha.
            Feliks Szczęsny Dzierżyński herbu Samson, tak tak...
            • bogdan331 Re: ruska swołocz nie wyzwoliła się i nie wyzwoli 15.03.08, 05:51
              kuba1109 napisał:

              > Denerwować się możesz... na swoją nauczycielkę historii w podstawówce... hahaha
              > .
              > Feliks Szczęsny Dzierżyński herbu Samson, tak tak...
              wiem o tym .powinieneś dodac ,że zawiedziony w uczuciu i zdołowany psychicznie
              itd itp.Nie zmienia to postaci rzeczy iż to Feliks Edmundowicz był założycielem
              słynnej "czierezwyczajki" pźniejszego kgb.
    • ferkelll co za bełkot,GW to juz typowy smiec uliczny 14.03.08, 23:28
      co za bełkot,GW to juz typowy smiec.Kto wierzy w te manipulacje jest sobie sam
      winien bo jest głupi.
      • bogdan331 Re: co za bełkot,GW to juz typowy smiec uliczny 14.03.08, 23:41
        ale chooy
        • makabrapolska Re: co za bełkot,GW to juz typowy smiec uliczny 14.03.08, 23:55
          oo zameldowal sie typowy polski przyglup

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka