Dodaj do ulubionych

Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałbym ...

04.04.08, 11:31
Grunt to szczerosć:)
Obserwuj wątek
    • sld_sld Lechu ty wogole nie nie rob bo co sie dotkniesz to 04.04.08, 11:33
      popsujesz!smieszno i strasznie... prezydent boi sei cos powiedziec
      zeby nie wywolac znow problemu to po ch** nam taki prezydent?
      • horpyna4 Re: Lechu ty wogole nie nie rob bo co sie dotknie 04.04.08, 11:41
        Dobrze, że wreszcie to do niego dotarło. Jeszcze trochę, a może
        zrezygnuje z funkcji, uznając swoją nieprzydatność... a co, nie
        można sobie pomarzyć?
        • mirmat1 Patrioci przeszkoda w odbudowie UBekistanu 04.04.08, 12:06
          horpyna4 napisała:

          > Dobrze, że wreszcie to do niego dotarło. Jeszcze trochę, a może
          > zrezygnuje z funkcji, uznając swoją nieprzydatność... a co, nie
          > można sobie pomarzyć?
          M: Marzenia wspolczesnej Targowicy byc moze sie nie spelnia. Bo jak
          pokazaly wybory z 2005 nawet kompletna kontrola lze-mediow nie
          zapewnia kompletnego oglupienia narodu. A w koncu to co wypracowal w
          2 latach IV RP rzad Kaczynskiego (obnizenie bezrobocia z 18% do 11%,
          stworzenie 1,5 miliona miejsc pracy, wzrost PKB pobil wszystkie
          rekordy siegajac 7%, zanotowano tez rekordowe inwestycje
          zagraniczne, zredukowano deficyt budzetu) rezym Tuska szybko
          rozkradnie w trakcie odbudowy UBekistanu. Bedzie wiec czas na porot
          PATRIOTOW. Oby jak najszybciej.
          • jwojnar mirmat - zapomniałeś o mieszkaniach i autostradach 04.04.08, 12:43
            Przecież te setki, jeśli nie tysiące mieszkań nie powstałyby bez
            PiSu. A autostrady, też przecież się budowało. No i krowy dają
            mleko chętniej, niż za Millera i Belki. Nedługo przestana,
            zdegustowane postawą tego sprzedawczyka Tuske i jego bandy, ale to
            inna sprawa. A tak baj de łej: jaka pogida u was na Księżycu?
            • mirmat1 Zakazac podawania danych GUS bo przeszkadzaja POst 04.04.08, 12:53
              ...POstKomuchom.
              jwojnar napisał:

              > Przecież te setki, jeśli nie tysiące mieszkań nie powstałyby bez
              > PiSu. A autostrady, też przecież się budowało. No i krowy dają
              > mleko chętniej, niż za Millera i Belki. Nedługo przestana,
              > zdegustowane postawą tego sprzedawczyka Tuske i jego bandy, ale to
              > inna sprawa. A tak baj de łej: jaka pogida u was na Księżycu?
              M: o tym jak klony Balcerowicza w Ministerstwie Finansow kontynuluja
              linie "profesora" marksiozmu i leninizmu, tow. Balcerowicza pokazuje
              grafik bezrobocia z GUS-u: w 1990 bezrobocie wynosilo 6,5%. Kiedy
              Balcerowicz odchodzil w 1993 wynosilo juz 16,4%. Bez Balcerowicza
              spadlo do 10,3% w 1997 by w drugiej turze Balcerowiczowania w 2001
              osiagnac 17,5%. Drugi rzad SLD pokazal, ze nie wazne czy rzadzi
              lewica czy prawica - gospodarka lezy jak Balcerowicz stoi za sterami
              jakichkolwiek mechanizmow gospodarczych. Od 2001 bowiem do 2005
              bezrobocie wcale sie nie zmienilo (2001 17,5% - 2005 17,6%) bo
              komunisci zamiast wyrzucic swojego komrata z PZPR na zbity pysk
              dekorowali tego Drakule na czele Narodowego Banku Krwi orderami Orla
              Bialego
              Z Polski miedzy 1992 a 2001 wyplynelo 115 mld $$$ US wskutek
              deficytu w obrotach towarowych z zagranicą co oczywiscie wplyneko
              na "cuda" Balcerowicza.
              "Tragiczna" zdaniem "liberalow" IV RP zaowocowala spadkiem
              bezrobocia z 18% do 11% by jak widac wzrosnac za klonow Balcerowicza
              do 11,4% w grudniu i 11,8% w styczniu. W czasie wyborow 2005
              propagandzisci POstKomuchow prorokowali, ze zwyciestwo PiS-u oznacza
              6zlotowa za litr bendzyne, euro bedzie 5 zlotych, bezrobocie
              wzrosnie powyzej 18% no i bedzie krach na gieldzie. Ja sie stalo to
              kazdy wie !!!!
              Dzis mamy kryzys swiatowy i za to samo Tuska nie mozna obwiniac
              ALE !!!!!Patrze na wskazniki Gieldy i NIGDZIE masakra nie jest tak
              straszna niz w Tuskowej Polsce !!!
              Don't crash amid turmoil

              Updated: 2008-01-20 06:05:18

              money.canoe.ca/Columnists/Leatherdale/2008/01/20/4784735-sun.html
              • poszeklu Kaczynski zostawia Tuska z jego "sukcesem" 04.04.08, 13:51
                Dosc sprytny zabieg i calkiem zrozumialy.
                Skoro Tusek twierdzi, ze w Moskwie odniosl
                sukces, to jesli to nie jest klamstwem, niech
                wydobedzie z niego korzysci dla Polski.
                JEDEN WAGON MIESA JUZ POJECHAL DO ROSJI
                i to zostalo okrzykniete cudem. Czekamy
                na drugi (wagon).
                • presentation1 Re: Kaczynski zostawia Tuska z jego "sukcesem" 04.04.08, 13:52
                  Bedzie siedem bo i siedem wagonow.
                  • dzwonnik_z_budziszyna a ja wierzę, że Bracia Słowianie zasiądą niebawem 04.04.08, 15:15
                    przy wspólnym stole .. i to predzej niż się niektórym wydaje ...
                    • poszeklu Kogo masz na mysli? Starszych braci? 04.04.08, 15:26
                      Owszem, jak w ich imieniu Bush da pozwolenie.
                      Wtedy nawet tarcze antyrakietowa zalozymy na Uralu
                      i bedziemy mowic ze to przeciw Mongolom.
                      • porzadny_pies nie chce mi się z tobą gadać .. hau hau wrrr ... 04.04.08, 15:31
                        • indeed4 Oj, tam .... a sio, kundlu ! 04.04.08, 16:08
                          Co się dzieje - zapomniałeś języka w gębie poszeklu ?


                          wiadomosci.wp.pl/kat,31116,wid,6773815,wiadomosc.html
                          • mirmat1 POstKomuchy nie mowia - oni pluja 04.04.08, 16:11
                            indeed4 napisał:

                            > Co się dzieje - zapomniałeś języka w gębie poszeklu ?
                            M: Jak widac na moje udokumentowane wywody (z linkami) POstKomuchom
                            zabraklo sliny ! Jak widac poszeklu slusznie nie odpowiedzial slowem
                            na plucie.
                            • indeed4 Twoje "udokumentowane" wywody 04.04.08, 16:25
                              są biedaczyno tyle same warte, co "naukowe" opracowania oszołoma
                              Nowaka ; i tak samo "gorąco" interesują przeciętnego Polaka - wake
                              up ! :-)))
                              • mirmat1 Kiedy Tusk zakaze publikowania danych GUS ???????? 04.04.08, 16:42
                                indeed4 napisał:

                                > są biedaczyno tyle same warte, co "naukowe" opracowania oszołoma
                                > Nowaka ; i tak samo "gorąco" interesują przeciętnego Polaka - wake
                                > up ! :-)))
                                M: jak widac tylko kompletny monopol lze-mediow moze was uratowac od
                                kompromitacji:
                                GUS: stopa bezrobocia spadła do 11,3 proc.
                                (ISB, pb/26.11.2007, godz. 10:03)
                                Stopa bezrobocia wyniosła w październiku 2007 roku 11,3 proc. wobec
                                11,6 proc. we wrześniu, podał w poniedziałek Główny Urząd
                                Statystyczny (GUS).
                                biznes.onet.pl/0,1647579,wiadomosci.html
                                Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w październiku wyniosła 1 720,9
                                tys. osób, czyli spadła o 56,9 tys. (3,2 proc.) wobec poprzedniego
                                miesiąca, zaś w ujęciu rocznym obniżyła się o 580,9 tys. osób.
                                "Rz": W 10 miastach Polski już nie ma bezrobocia
                                ask, PAP
                                2007-12-29, ostatnia aktualizacja 2007-12-29 01:51
                                Już w dziesięciu polskich miastach bezrobocie wynosi mniej niż 5
                                procent. Spadło poniżej tzw. naturalnego wskaźnika, za który uznaje
                                się poziom 4-5 proc.
                                Pracy nie ma więc tam mniejszy odsetek ludności niż w wielu
                                stolicach zachodniej Europy, informuje "Rzeczpospolita".
                                serwisy.gazeta.pl/kraj/1,77363,4797573.html
                                2008-02-06, ostatnia aktualizacja 2008-02-06 12:39
                                Stopa bezrobocia w styczniu wzrosła do 11,8 proc. z 11,4 proc. w
                                grudniu - poinformowała Czesława Ostrowska, wiceminister pracy i
                                polityki społecznej.
                                gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69866,4903755.html
                                Z Polski miedzy 1992 a 2001 wyplynelo 115 mld $$$ US wskutek
                                deficytu w obrotach towarowych z zagranicą
                                www.mg.gov.pl/eGazeta/Archiwum/Temat_Numeru/Temat+numeru_70.htm
                                NO I PERELKA "SUKCESU" TUSKA - Don't crash amid turmoil. Updated:
                                2008-01-20 06:05:18
                                money.canoe.ca/Columnists/Leatherdale/2008/01/20/4784735-sun.html
                                • indeed4 Polska na dobrej drodze ! 04.04.08, 17:02
                                  Efekt dwóch lat rządów PiS :

                                  www.pis.org.pl/article.php?id=10581

                                  :-)))

                                  • mirmat1 Tusk wylewa łajno na droge 04.04.08, 17:11
                                    indeed4 napisał:

                                    > Efekt dwóch lat rządów PiS :
                                    >
                                    M: Hmmmmmm! Indeed fantastic ! Dzieki PiS-owi teraz POstKomuchy beda
                                    mieli co krasc.
                                    Wyborcze motto Tuska: Zeby nam sie kradło lepiej.
                                    • indeed4 Gdzie podziałeś Luxembourg, stary głupcze :-))) 04.04.08, 17:31
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=74772251&a=74777184

                                      W Norwegii i Danii też rządzi Tusk ?



                                      • mirmat1 Luxembourg? Ilu was? - Raz ! 04.04.08, 18:26
                                        indeed4 napisał:
                                        > W Norwegii i Danii też rządzi Tusk ?
                                        M: Noc coz, gdyby tam rzadzil Tusk to by (biorac pod uwage, ze z
                                        duzego konia spada sie dalej) pobili pewnie rekord SPADKU
                                        Warszawskiej GPW. Co do Luksemburga to...he, he, he....
                                        • indeed4 Jak długo jesteś na emigracji, polonusie ? 04.04.08, 21:31
                                          n/t
                                          • mirmat1 Jak brakuje argumentow to ratunek w zmianie tematu 05.04.08, 08:26
                                            indeed4 napisał:

                                            > Jak długo jesteś na emigracji, polonusie ? n/t
                                            M: Wiedzialem, ze bolszewicka sierotka bedzie sie miotac
                                            szukajac "argumentow". Moge odpowiedziec, ze G.Wno cie to obchodzi
                                            ale powiem tyle: jestem wystarczajaco dlugo by zebrac spory zestaw
                                            wycinkow prasowych z Toronto Star, Globe&Mail, Toronto Sun czy
                                            nagran wideo z telewizji, opisujacych moja walke z komuna. No coz
                                            jak wiesz ze swojego doswiadczenia agentom SB media nie robily
                                            reklamy.
                      • sumienie.lk Lech Kaczyński uważa, że jest kiepskim dyplomatą 04.04.08, 15:36
                        Nasz prezydęt prawidłowo oenia swoje wrodzone zdolności do psucia
                        stosunków z przywódcami sąsiednich państw. Jak dalej będzie tak
                        szczery to stracę możliwość nazywania go Kłamczyńskim.
                  • teraz.k.wy Re: Kaczynski zostawia Tuska z jego "sukcesem" 04.04.08, 15:16
                    Oo,widzę,że wajhowi sie odezwali.Stoja i licza wagony.Gratuluję!
                    • poszeklu Re: Kaczynski zostawia Tuska z jego "sukcesem" 04.04.08, 15:22
                      teraz.k.wy napisała:

                      > Oo,widzę,że wajhowi sie odezwali.Stoja i licza wagony.Gratuluję!

                      Masz racje. Cudow sie nie mierzy, w cuda sie wierzy.
                      Wierzymy, ze jak pojechal jeden wagon, to taki sam cud,
                      jakby ich pojechalo milion. Cud to cud.
                      • mis22 Czyżby Kaczyński stał się realistą? 04.04.08, 15:28
                        To pierwsza wypowiedź Lecha Kaczyńskiego jaką ja przeczytałem, w
                        której wykazuje on skromność i realistyczną ocenę sytuacji. Czyżby
                        on się zmienił? Może jednak polski prezydent też się uczy i zaczyna
                        postępować tak aby to było lepiej dla Polski, a nie aby on udowodnił
                        swoją wyższość.
                        • indeed4 Może pałacowy think - tank 04.04.08, 15:54
                          Fotyga, Kamiński & Kurski poszli w odstawkę ? Innego wytłumaczenia
                          nie widzę :-)))
                      • indeed4 Cuda patałachów z PiS 04.04.08, 15:34
                        finanse.wp.pl/wid,9481999,wiadomosc.html?ticaid=15a6f&_ticrsn=5


                        :-)))
                        • mirmat1 Za ile ton miesa Tusk sprzeda Niepodleglosc ? 04.04.08, 16:57
                          indeed4 napisał:
                          > Cuda patałachów z PiS
                          M; POstKomuchowa gora urodzila mysz. What is your point ????
                          • indeed4 Jak długo jesteś na emigracji ? 04.04.08, 17:34
                            N/t
            • kvakva Re: mirmat - zapomniałeś o mieszkaniach i autostr 04.04.08, 13:15
              jwojnar napisał:

              > Przecież te setki, jeśli nie tysiące mieszkań nie powstałyby bez
              > PiSu. A autostrady, też przecież się budowało. No i krowy dają
              > mleko chętniej, niż za Millera i Belki. Nedługo przestana,
              > zdegustowane postawą tego sprzedawczyka Tuske i jego bandy, ale to
              > inna sprawa. A tak baj de łej: jaka pogida u was na Księżycu?

              Kowadło przy Tobie to szczyt intelektu.
              • koloratura1 Re: mirmat - zapomniałeś o mieszkaniach i autostr 04.04.08, 13:26
                kvakva napisał:

                > jwojnar napisał:
                >
                > > Przecież te setki, jeśli nie tysiące mieszkań nie powstałyby bez
                > > PiSu. A autostrady, też przecież się budowało. No i krowy dają
                > > mleko chętniej, niż za Millera i Belki. Nedługo przestana,
                > > zdegustowane postawą tego sprzedawczyka Tuske i jego bandy, ale to
                > > inna sprawa. A tak baj de łej: jaka pogida u was na Księżycu?
                >
                > Kowadło przy Tobie to szczyt intelektu.

                A może to nie jwojnar winien, a - po prostu - Tobie czegoś brak
                (intelektualnie), żeby zrozumieć dowcip?
                • mirmat1 "dowcipy" POstKomuchow na poziomie SzklaKontaktowe 04.04.08, 16:16
                  koloratura1 napisała:

                  > kvakva napisał:
                  > > > jwojnar napisał:
                  > >
                  > > > Przecież te setki, jeśli nie tysiące mieszkań nie powstałyby
                  bez PiSu. A autostrady, też przecież się budowało. No i krowy dają
                  > > > mleko chętniej, niż za Millera i Belki. Nedługo przestana,
                  > > > zdegustowane postawą tego sprzedawczyka Tuske i jego bandy,
                  ale to inna sprawa. A tak baj de łej: jaka pogida u was na Księżycu?
                  > >
                  > > Kowadło przy Tobie to szczyt intelektu.
                  >
                  > A może to nie jwojnar winien, a - po prostu - Tobie czegoś brak
                  > (intelektualnie), żeby zrozumieć dowcip?
                  M: jak widac POstKomuchom zostalo smiac sie z samych siebie co moze
                  byc dobrym progostykiem odnosnie ich braku zdolnosci do
                  merytorycznych dyskusji. No ale paszkwilantom zawsze zostaje usluzne
                  Szklo Kontaktowe, gdzie dwie Gadajace Glowy ze zrozumieniem przyjma
                  anty-Patriotyczne wulgaryzmy.
                  • indeed4 Boże, jak ty nudzisz :-))) 04.04.08, 16:27
                    litości !!!
                  • koloratura1 Re: "dowcipy" POstKomuchow na poziomie SzklaKonta 04.04.08, 16:37
                    mirmat1 napisał:

                    > > A może to nie jwojnar winien, a - po prostu - Tobie czegoś brak
                    > > (intelektualnie), żeby zrozumieć dowcip?

                    > M: jak widac POstKomuchom zostalo smiac sie z samych siebie co moze
                    > byc dobrym progostykiem odnosnie ich braku zdolnosci do
                    > merytorycznych dyskusji. No ale paszkwilantom zawsze zostaje usluzne
                    > Szklo Kontaktowe, gdzie dwie Gadajace Glowy ze zrozumieniem przyjma
                    > anty-Patriotyczne wulgaryzmy.

                    Nie tylko brak możliwości rozumienia dowcipu, ale i prostego tekstu, skoro
                    odpowiedź kompletnie nie na temat.
                    • mirmat1 Smiac sie z komuszych dowcipow przez lzy ? 04.04.08, 17:05
                      koloratura1 napisała:

                      > mirmat1 napisał:
                      > > > > A może to nie jwojnar winien, a - po prostu - Tobie czegoś
                      brak (intelektualnie), żeby zrozumieć dowcip?
                      > > M: jak widac POstKomuchom zostalo smiac sie z samych siebie co
                      moze byc dobrym progostykiem odnosnie ich braku zdolnosci do
                      > > merytorycznych dyskusji. No ale paszkwilantom zawsze zostaje
                      usluzne Szklo Kontaktowe, gdzie dwie Gadajace Glowy ze zrozumieniem
                      przyjma anty-Patriotyczne wulgaryzmy.
                      >
                      > Nie tylko brak możliwości rozumienia dowcipu, ale i prostego
                      tekstu, skoro odpowiedź kompletnie nie na temat.
                      M; Tematem pseudo-"dowcipu" mialy byc UDOKUMENTOWANE DANYMI GUS
                      FAKTYCZNE SUKCESY GOSPODARCZE PiS-u. Biorac pod uwage 16 letnie
                      masakrowanie przez POstKomuchow gospodarki w UBekistanie i
                      POstKomuchowa maskre GPW w 2008, humor bolszewi nalezy odczytywac w
                      czarnych kolorach albo jako samokrytyke.
                      • funny5 Re: Smiac sie z komuszych dowcipow przez lzy ? 04.04.08, 17:20
                        To placz
                        • mirmat1 Ci co nie uciekli z W-wskiej GPW placza 04.04.08, 20:14
                          funny5 napisała:

                          > To placz
                          M: tak troche pochlipuje. No bo do glowy mi nie przyszlo, ze RYNKI
                          PAPIEROW WARTOSCIOWYCH obejda sie z Herr Tuskiem bardziej brutalnie
                          niz ja sam bym sie osmielil. Myslalem, ze bede mial troche czasu by
                          pozbyc sie swoje aktywa na Warszawskiej gieldzie podczas
                          kiedy "eksperci" beda podziwiac "zakochanego w rynku" lyberala. A tu
                          okazalo sie, ze "eksperci" na widok wygranej POstKomunistow zgarneli
                          kase i w nogi.
                      • koloratura1 Re: Smiac sie z komuszych dowcipow przez lzy ? 05.04.08, 13:18
                        mirmat1 napisał:

                        >
                        > M; Tematem pseudo-"dowcipu" mialy byc UDOKUMENTOWANE DANYMI GUS
                        > FAKTYCZNE SUKCESY GOSPODARCZE PiS-u. Biorac pod uwage 16 letnie
                        > masakrowanie przez POstKomuchow gospodarki w UBekistanie i
                        > POstKomuchowa maskre GPW w 2008, humor bolszewi nalezy odczytywac w
                        > czarnych kolorach albo jako samokrytyke.

                        Sam widzisz - nie na temat.
                        Przypominam, że nasza dyskusja zaczęła się od postu jwojnara, którego sensu nie pojąłeś.
                        I tylko tyle.

                        PS.: O "osiągnięciach" dwuletnich rządów PiSu dyskutować nie zamieram: ciszej nad tą trumną!
          • rtg Re: Patrioci przeszkoda w odbudowie UBekistanu 04.04.08, 14:55
            mirmat1 napisał:

            > horpyna4 napisała:
            >
            > > Dobrze, że wreszcie to do niego dotarło. Jeszcze trochę, a może
            > > zrezygnuje z funkcji, uznając swoją nieprzydatność... a co, nie
            > > można sobie pomarzyć?
            > M: Marzenia wspolczesnej Targowicy byc moze sie nie spelnia. Bo
            jak
            > pokazaly wybory z 2005 nawet kompletna kontrola lze-mediow nie
            > zapewnia kompletnego oglupienia narodu. A w koncu to co wypracowal
            w
            > 2 latach IV RP rzad Kaczynskiego (obnizenie bezrobocia z 18% do
            11%,
            > stworzenie 1,5 miliona miejsc pracy, wzrost PKB pobil wszystkie
            > rekordy siegajac 7%, zanotowano tez rekordowe inwestycje
            > zagraniczne, zredukowano deficyt budzetu) rezym Tuska szybko
            > rozkradnie w trakcie odbudowy UBekistanu. Bedzie wiec czas na
            porot
            > PATRIOTOW. Oby jak najszybciej.

            "porot patriotów" ani powrót jak na razie nam nie grozi i chwała
            Bogu. Jakby Twoj wymarzony rzad IV RP wraz z I Nieudacznikiem tegoż
            RP nic nie robił, ekonomiczny gamoniu, to dopiero za dwa, trzy lata
            zobaczymy co by było. To co zrobił rząd IV RP to zobaczymy dopiero w
            latach 2011, 2012. Ekonomia nie jest nauką tak łatwą jak by się
            wydawało.
            • mirmat1 Lyberalne mordowanie gospodarki jest dobrze udokum 04.04.08, 16:30
              rtg napisał:

              > mirmat1 napisał:

              > > M: Marzenia wspolczesnej Targowicy byc moze sie nie spelnia. Bo
              > jak pokazaly wybory z 2005 nawet kompletna kontrola lze-mediow nie
              > > zapewnia kompletnego oglupienia narodu. A w koncu to co
              wypracowal w 2 latach IV RP rzad Kaczynskiego (obnizenie bezrobocia
              z 18% do 11%, stworzenie 1,5 miliona miejsc pracy, wzrost PKB pobil
              wszystkie rekordy siegajac 7%, zanotowano tez rekordowe inwestycje
              > > zagraniczne, zredukowano deficyt budzetu) rezym Tuska szybko
              > > rozkradnie w trakcie odbudowy UBekistanu. Bedzie wiec czas na
              > porot PATRIOTOW. Oby jak najszybciej.
              >
              > "porot patriotów" ani powrót jak na razie nam nie grozi i chwała
              > Bogu. Jakby Twoj wymarzony rzad IV RP wraz z I Nieudacznikiem
              tegoż RP nic nie robił, ekonomiczny gamoniu, to dopiero za dwa, trzy
              lata zobaczymy co by było.
              M: jak widac twoj intelekt wystarczy na wylapywanie moich bledow
              wyniklych z pospiesznego stukania w klawiature. Moze jestem w
              istocie "gamoniem" bo moje poczucie "dlugoterminowosci" w
              inwestowaniu wstrzymalo mnie od calkowitego wysprzedania mojego
              portfolia na Warszawskiej GPW kiedy przegrali w 2007 Patrioci a
              wygrali targowiczanie. Obserwujac jednak z jakim obrzydrzeniem RYNEK
              przyjal rzad Tuska sprzedal wszystko przy najblizszym odbiciu.
              > To co zrobił rząd IV RP to zobaczymy dopiero w
              > latach 2011, 2012.
              M: A czemu nie w XXII woeku. Wtedy nas juz nie bedzie !?
              > Ekonomia nie jest nauką tak łatwą jak by się
              > wydawało.
              M: Widac jak malo wiesz bo powtarzasz brednie jakimi Lyberalowie
              obrzucali Prezydenta Reagana kiedy ten zainterweniowal 1 trylion $$$
              (po Polski 1 bilion) by uratowac gospodarke USA od idiotow na
              ktorych wzorowal sie tow. Balcerowicz. Okazalo sie, ze potrzeba
              Patriotycznego aktora z Hollywood by zlikwidowac bezrobocie,
              odwrocic recesje (o ile nie depresje) Cartera a przy okazji obalic
              jak sie wydawalo NIEZWYCIEZONY OBOZ POSTEPU - ZSRR.
          • teraz.k.wy Re: Patrioci przeszkoda w odbudowie UBekistanu 04.04.08, 15:11
            mirmat1 Tak to świeta prawda.Tylko te osiągnięci gospodarcze są
            dzieki temu,że te kaczki zajmowały sie tylko konferencjami
            prasowymi nt.ścigania niedoścignionych.A godpodarke zostawili w
            świętym spokoju,dzieki Boże!
        • koloratura1 Re: Lechu ty wogole nie nie rob bo co sie dotknie 04.04.08, 13:23
          horpyna4 napisała:

          > Dobrze, że wreszcie to do niego dotarło. Jeszcze trochę, a może
          > zrezygnuje z funkcji, uznając swoją nieprzydatność...

          On sam pewnie już by to zrobił, ale, cóż, brat nie pozwala.
      • junkier Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Putinem, 04.04.08, 11:54
        Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Putinem, ludzie z
        sowieckiej ojczyzny z pewnoscia znajda wspolny jezyk tak jak na
        obchodach rocznicy zwyciestwa komunizmu w maju 2005 r., Putin
        ustawil sztubaka Kwasniewskiego w trzecim rzedzie i pochwalal
        antyfaszystow niemieckich i wloskich za ich "wklad" w zwyciestwo nad
        III RZesza. Cyrk normalnie!
        • pantau07 Re: Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Put 04.04.08, 12:07
          Nie na temat walisz glupku,Junkier masz ladne imie.
        • vonknote trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsce 04.04.08, 12:12
          junkier napisał:

          > Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Putinem, ludzie z
          > sowieckiej ojczyzny z pewnoscia znajda wspolny jezyk tak jak na
          > obchodach rocznicy zwyciestwa komunizmu w maju 2005 r., Putin
          > ustawil sztubaka Kwasniewskiego w trzecim rzedzie i pochwalal
          > antyfaszystow niemieckich i wloskich za ich "wklad" w zwyciestwo
          nad
          > III RZesza. Cyrk normalnie!

          A gdzie miał postawić przedstawiciela kraiku którego armia została
          rozbita w proch w 8 dni?

          I w sumie miał rację co do antyfaszystów. Na trzeźwy rozum, to
          niemieccy antyfaszyści (np. Stauffenberg) zagrozili Hitlerowi o
          wiele bardziej niż kiedykolwiek Polakom się śniło (najwyższym
          dostojnikiem odstrzelonym przez Polaków był jakiś piętnastorzędny
          Kuczera - to już Czesi byli lepsi bo załatwili Heydricha).
          Informacje przekazane aliantom przez Canarisa też były kluczowe dla
          przebiegu wojny.

          Włosi w sumie też pozbawili Niemcy sporego zaplecza.

          Więc się nie dziw, że akurat o Polakach którzy nie za wiele wykazali
          w tej wojnie (z wyjątkiem LWP, które faktycznie dopiekło Hitlerowi
          przełamując Wał Pomorski - I Armia i osłaniając od południa operację
          Berlińską - II Armia - tyle że sami rządzący Polską plują na LWP to
          i Putin pewnie nie chciał drażnić) wiele się nie mówiło. O
          Nepalczykach, Hindusach, Marokańczykach którzy walczyli podobnie a
          może i bardziej intensywnie też wtedy nie mówili a się nie czepiają.
          • junkier Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Putinem, 04.04.08, 12:18
            Lachudro podly, Polska stawiala dluzej opor, i to zdwojonej masie
            zdrajcow z III Rzeszy i Komunistycznego ZSRR, niz Belgia, Holandia
            czy Francja, rzekome "potegi", ktore tylko jeden agresor zaatakowal.
            A Czechy bez zadnego wystrzalu poddaly sie!

            ZSRR bez pomocy wojskowej USA zostalby przez armie niemiecka
            zgnieciony.

            Nie szkaluj wiec Polskich bohaterow i nie chrzans glupot o LWP bo to
            bylo zdradzieckie wojsko, mysle oczywiscie o wierchuszce a nie o
            uczciwych zolnierzach bo tam sila wcielano patriotow z AK i NSZ
            traktujac ich jako mieso armatnie.
            • mirmat1 Re: Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Put 04.04.08, 12:59
              junkier napisał:

              > Nie szkaluj wiec Polskich bohaterow i nie chrzans glupot o LWP bo
              to bylo zdradzieckie wojsko, mysle oczywiscie o wierchuszce a nie o
              > uczciwych zolnierzach bo tam sila wcielano patriotow z AK i NSZ
              > traktujac ich jako mieso armatnie.
              M: najlepszym przykladem byla bitwa pod Lenino, gdzie Polacy
              (wiezniowie syberyjskiego Gulagu) masowo uciekali na Niemiecka
              strone by uniknac kuli NKWD.
              No ale ci co stali razem z NKWD jak splamiony krwia Polskich
              Patriotow gen. Jaruzelski otrzymali z okazji zwyciestwa Stalina
              order od samego Putina. Co musi zrobic Tusk by tez byc "godnym "
              takiego "zaszczytu" ?
              • szydlo4 Według Ciebie to hańba było walczyć z Niemcami w 04.04.08, 13:04
                II WŚ? Nie wiem czy mówiłbyś teraz polskim języtkiem, gdyby nie
                ludzie tacy jak Prezydent, gen. Wojciech Jaruzelski.
                • zigzaur Re: Według Ciebie to hańba było walczyć z Niemcam 04.04.08, 13:23
                  Rola Wojciecha Jaruzelskiego w II wojnie światowej nie obejmowała żadnych
                  działań wojennych. Tylko polował na oficerów AK w wojsku i denuncjował ich.

                  Jaruzelski na wynik wojny nie wpłynął.
                  • edek47 W walkach o Kolobrzeg... 04.04.08, 14:13
                    JARUZELSKI ZE STRACHU NAROBIL W GACIE.Taki to byl 'odwazny' politruk
                    z tego dziadka.
                    • mirmat1 Jaruzel byl twardzielem wobec Patriotow 04.04.08, 20:19
                      ...szczegolnie kiedy jak w wypadku Czechoslowacji 1968, Wybrzeza
                      1970 czy calej Polski w 1981 mial za soba tanki a przed soba ludzi z
                      golymi rekoma.
                      edek47 napisał:

                      > W walkach o Kolobrzeg...JARUZELSKI ZE STRACHU NAROBIL W GACIE.Taki
                      to byl 'odwazny' politruk z tego dziadka.
                • junkier Tylko NSZ i Brygada Swietokrzyska trafnie ocenily 04.04.08, 14:32
                  Tak, walka po stronie Armii Czerwonej byla hanba, oczywiscie
                  dobrowolna. Co to za walka po stronie jednego agresora przeciwko
                  innemu? To przelewanie polskiej krwi w obcym interesie.

                  Tylko NSZ i Brygada Swietokrzyska trafnie ocenily sytuacje do konca
                  bedac wiernym zasadom podwojnego wroga, i Niemiec i ZSRR.
                  • vonknote szmalcownicy z NSZ co z Niemiaszkami razem uciekli 04.04.08, 15:18
                    hehe, NSZ to tylko na Żydów potrafiło polować. Zresztą nie dziwne bo
                    ci przyjaciele hitlerowców nawet razem ze swoimi przyjaciółmi z SS
                    się ewakuowali uciekając przed Wojskiem Polskim. Tfu wstyd i hańba
                    dla Polaka ściskać rączki SSmanom. No ale są idioci co im tak rozum
                    odjęło że nawet tych co miliony Polakó w krematoriach spalili będą
                    po rękach całować byle "ruskim" na złość. Dlatego nie dziwcie się że
                    pogardzają wami polaczki (piszę do tych co np. chwalą tych
                    szmalcowników z NSZ) zarówno Rosjanie jak i Niemcy.
                    • vonknote jeden z wielu linków 04.04.08, 15:23
                      żeby nie było żem gołosłowny. Opowiada o kontaktach NSZ z SS i
                      Gestapo. Tak to się przyjaźnili idole niektórych. I to ze strony onr
                      więc ultraprawicowców żeby nie było że wraża propaganda. Nawet po
                      ulukrowaniu jak się da nie da się ukryć że szmalcownicy z NSZ lizali
                      tyłki Niemcom.

                      onr.czyz.superhost.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=14
                    • junkier Tylko NSZ i Brygada Swietokrzyska trafnie ocenily 04.04.08, 15:36
                      Lzesz jak pies. NSZ ani B. Swietokrzyska nie splamily sie
                      kolaboracja ani z sowieckim ani niemieckim okupantem. Uznaly obydwu
                      za smiertelnych wrogow Polski, a naczelna idea byla ochrona
                      polskiego zywiolu narodowego w czasach potwornej zawieruchy wojennej.

                      Z tego tez wzgledu NSZ wstrzemiezliwie prowadzily dzialania bojowe w
                      sytuacji, gdyby moglo to narazic na niewspolmierne straty ludnosc
                      cywyilna.

                      Dokladnie odwrotna robote robila partyzancka prosowiecka - zdrajcy
                      zabijali np. bez sensu pojedynyczych niemieckich zandarmow, zwykle
                      pionki, a akcje odwetowe kosztowaly zycie dziesiatek i setek
                      niewinnych.

                      Gdyby tacy durnie jak ty mieli wplyw na polskie panstwo podziemne
                      nie zostalby kamien na kamieniu, wszystko by krwia splynelo. Takie
                      brednie jak ty moze wypisywac tylko zwyczajny zdrajca albo glupiec.
                      • vonknote Re: Tylko NSZ i Brygada Swietokrzyska trafnie oce 04.04.08, 15:49
                        patrz ćwoku na link powyżej zamiast mamrotać. Pisze jak wół o
                        kontaktach NSZ z Gestapo i SS. Wrzuć to w googla to poczytasz więcej.
                        • junkier Re: Tylko NSZ i Brygada Swietokrzyska trafnie oce 04.04.08, 16:00
                          Zarowno Gestapo jak i NKWD oraz "polskie" w rzeczywistosci zarzdzane
                          przez sowieckich aparatczykow UB dopuscily sie bezprzykladnych
                          zbrodni na tych zolnierzach NSZ i Brygady Swietokrzyskie, ktorzy
                          wpadli w ich lapska. Taka jest prawda.

                          I nie szkaluj pamieci bohaterow narodowych, pajacu!
                          • vonknote Re: Tylko NSZ i Brygada Swietokrzyska trafnie oce 04.04.08, 16:11
                            Bohaterowie to strzelali do szkopów, mendo, a nie ściskali łapki i
                            klepali się po plecach z Gestapowcami jak twoi idole z NSZ. Jakbyś
                            nie kręcił nie ukryjesz faktu, że NSZ się specjalnie z NIemcami nie
                            biło, paktowało z nimi i w przyjaźni z nimi uciekało przed Wojskiem
                            Polskim. Tyle w temacie.
                • grzesiu.k Re: Według Ciebie to hańba było walczyć z Niemcam 04.04.08, 15:57
                  szydlo4 napisał:

                  > II WŚ? Nie wiem czy mówiłbyś teraz polskim języtkiem, gdyby nie
                  > ludzie tacy jak Prezydent, gen. Wojciech Jaruzelski.


                  przez niego (w twojej wersji powinno być dzięki niemu) o mały włos nie mówimy
                  wszyscy po rosyjsku
                • mirmat1 Dzieki Jaruzelskim moje dzieci mowily by po kacaps 04.04.08, 16:53
                  szydlo4 napisał:

                  > Według Ciebie to hańba było walczyć z Niemcam II WŚ? Nie wiem czy
                  mówiłbyś teraz polskim języtkiem, gdyby nie ludzie tacy jak
                  Prezydent, gen. Wojciech Jaruzelski.
                  M: Hanba bylo walczyc z Kacapami u boku Szkopow jak i walczyc ze
                  Szkopami u boku Kacapow. Dotyczy to oczywiscie Polakow bo rozumie
                  postawe Finow, Litwinow, Lotyszow czy Estonczykow. Dla nich walka ze
                  Stalinem byla oczywistoscia.
              • koloratura1 Re: Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Put 04.04.08, 13:35
                mirmat1 napisał:

                > No ale ci co stali razem z NKWD jak splamiony krwia Polskich
                > Patriotow gen. Jaruzelski otrzymali z okazji zwyciestwa Stalina
                > order od samego Putina.

                O ile sobie przypominam, to gen.Jaruzelski dostał też order od
                prez.Kaczyńskiego... Ale mu go odesłał.
            • fidelxxx Re: Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Put 04.04.08, 13:10
              junkier napisał:

              > Lachudro podly, Polska stawiala dluzej opor, i to zdwojonej masie
              > zdrajcow z III Rzeszy i Komunistycznego ZSRR, niz Belgia, Holandia
              > czy Francja

              Wracaj do podstawówki poduczyć się z historii.
              Trochę danych statystycznych:
              - łączne siły inwazyjne w ataku na Polskę - 2,2 mln żołnierzy niemieckich,
              radzieckich i słowackich
              - łączne siły inwazyjne w ataku na Francję - 3,2 mln żołnierzy niemieckich i
              włoskich

              Zauważasz różnicę tego miliona chłopa puszczonego w bój?

              Dodatkowo Polska broniła się 36 dni (1 września - 6 października 1939), a
              Francja 46 dni (10 maj - 25 czerwca 1940).

              Zauważyłeś, że Francja broniła się 10 dni dłużej niż Polska?
              • zigzaur Re: Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Put 04.04.08, 13:24
                Włosi zaatakowali Francję nie jednocześnie z Niemcami ale po kapitulacji.

                • fidelxxx Re: Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Put 04.04.08, 14:25
                  Oddziały włoskie (w sile grubo ponad pół miliona żołnierzy) zaatakowały Francję
                  na 2 tygodnie przed jej kapitulacją.
                  • edek47 Niestety, masz racje... 04.04.08, 14:33
                    Gdyby Wlosi ZAATAKOWALI PO KAPITULACJI FRANCJI, ZAATAKOWALI BY
                    WTEDY Niemcow,turystow niemieckich zwiedzajacych Francje.
                  • zigzaur Re: Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Put 04.04.08, 15:48
                    Ale po strategicznym rozstrzygnięciu, którym było uderzenie Panzergruppe Kleist.

                    Zresztą, to porównanie siły oporu Francji i Polski jest nieprawdziwe. Polska
                    walczyła w pojedynkę zaś Francja walczyła wspólnie z Belgią, Luksemburgiem,
                    Holandią i Wielką Brytanią. Do tego miała więcej ludności i lepiej uzbrojoną
                    armię. Gdyby więc przeliczyć czas walki wg ilości faktycznie zaangażowanych
                    żołnierzy, to Francja w tym zestawieniu wypada marnie.

                    Można jeszcze się pokusić o porównywanie strat Polski i Rosji w lecie 1941 przez
                    np. pierwsze 2 tygodnie walki. Tutaj z kolei Sojuz wypada blado.

                    No i jeszcze wynik wojny. Francja nie zdobyła na Niemcach ani jednego km2
                    terenu. Polska zdobyła bardzo dużo.
                    • vonknote Re: Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Put 04.04.08, 15:52
                      >
                      > No i jeszcze wynik wojny. Francja nie zdobyła na Niemcach ani
                      jednego km2
                      > terenu. Polska zdobyła bardzo dużo.

                      Raczej Polsce dano. Z łaski Stalina (a raczej nie łaski ale jego
                      sprytnego planu)...
                      • zigzaur Re: Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Put 04.04.08, 16:12
                        No proszę. Jak to polskiej dyplomacji udało się zapanować nad Stalinem:

                        W roku 1939 planował kompletną likwidację Polski a być może całego polskiego
                        narodu (no bo po co by likwidował posłuszną sobie KPP?)

                        a w roku 1945 walczył zbrojnie i dyplomatycznie o korzyści terytorialne dla Polski.

                        Ciekawa zmiana postawy. Nieprawdaż?

                        Dyskutowałem niegdyś z Rosjanami o Stalinie i stalinizmie. Wyrazili pogląd, że
                        Stalin traktował Polaków stosunkowo BARDZO DOBRZE (cytat z wypowiedzi jednego z
                        Rosjan). Zbrodnie stalinowskie na Polakach był (zdaniem tego samego rozmówcy)
                        stosunkowo niewielkie, chociażby w porównaniu z Ukraińcami i Bałtami.

                        Sprytne plany Stalina...

                        Może były i sprytne ale nigdy wcześniej nie zdarzyło się, aby kraj chcący
                        prowadzić zwycięską wojnę stracił 30 mln mieszkańców, miał zrujnowaną część
                        terytorium zamieszkałą przez połowę ludności i na BARDZO KRÓTKO opanował pewne
                        terytoria.
                        • vonknote Re: Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Put 04.04.08, 16:44
                          > W roku 1939 planował kompletną likwidację Polski a być może całego
                          polskiego
                          > narodu (no bo po co by likwidował posłuszną sobie KPP?)

                          No to pewnie chciał też zlikwidować naród Rosyjski i inne z ZSRR bo
                          najwięcej wymordował komunistów z WKP(b) ;)

                          A co do planu to owszem był sprytny, bo Polska przez to przesunięcie
                          musiała być, czy chciała czy nie zwolennikiem porządku Jałtańskiego.

                          Co do zbrodni to fakt, oszalały, pijany krwią rzeźnik Stalin (nb
                          Gruzin) wypił znacznie więcej Rosyjskiej i Ukraińskiej krwii.

                          > Może były i sprytne ale nigdy wcześniej nie zdarzyło się, aby kraj
                          chcący
                          > prowadzić zwycięską wojnę stracił 30 mln mieszkańców, miał
                          zrujnowaną część
                          > terytorium zamieszkałą przez połowę ludności i na BARDZO KRÓTKO
                          opanował pewne
                          > terytoria.

                          To fakt, ale też nigdy w historii nie było zmagań o takiej skali jak
                          II wojna, a w szczególności II wojna na wschodzie.

                          I faktem jest że Stalin mniej ugrał niż zamierzał. Późniejsza klęska
                          bloku wschodniego akurat z nim nie miała wiele wspólnego. Zostawił
                          Rosję najpotężniejszą w jej historii. I gdyby jako model reform ZSRR
                          wybrało model chiński to nie wiadomo jak by to teraz wyglądało....

                          Cóż, jakkolwiek by to nie brzmiało, powinniśmy się cieszyć że dwa
                          najpotężniejsze militarnie państwa rzuciły się sobie do gardeł i że
                          Hitler samobójczo (dosłownie) zaatakował Stalina a Stalin dał się
                          zwieść przynajmniej co do daty ataku. Inaczej, w przypadku
                          powodzenia Stalina chodzilibyśmy przymusowo na pochody
                          pierwszomajowe a w przypadku sukcesu Hitlera jako podludzie Polacy
                          zostaliby wyeliminowani....
                          • zigzaur Re: Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Put 04.04.08, 17:10
                            Stalin owszem czyścił partię ale jej nie zlikwidował. Samą partię umacniał,
                            oligarchów okresowo likwidował. Zwłaszcza tych, co obrośli tłuszczem, zbytkiem i
                            realną władzą.
                            Zresztą, okresowe czystki to chyba jedyny sposób na korupcję w kraju
                            totalitarnym. Wiedzą coś na ten temat Chińczycy. A i Putin też.

                            Stalin nie był szaleńcem. Był wyjątkowo spokojny i opanowany. Nie ma żadnych
                            relacji na temat wybuchu gniewu u Stalina. Nie wiem, czy słuchałeś nagrań głosu
                            Stalina. Mówił spokojnie, cicho i łagodnie ale bardzo konkretnie.

                            To prawda, że walki na froncie wschodnim 1941-45 były bardzo krwawe. Ale na
                            początku Stalin miał tyle atutów, że nic nie wróżyło katastrofy z 30 mln ofiar.

                            To nie prawda, że Stalin zostawił Rosję u szczytu potęgi. Szczyt potęgi Rosji to
                            albo rok 1815 (Kongres Wiedeński) albo początek XX wieku (pomimo klęski z
                            Japonią), jeśli by wziąć pod uwagę potencjał gospodarczy. W roku 1953 CCCP lizał
                            krwawe rany po wojnie i nie był w stanie wyeliminować USA z Europy ani zapobiec
                            powstaniu NATO. Bardzo pomogła CCCP tzw. zachodnia opinia publiczna, która
                            uważała, że skoro zniszczono tego drania Hitlera, to już zapanuje raj na ziemi.

                            Chociaż...
                            Szczyt potęgi CCCP to dzień 21 czerwca 1941. Przeddzień niemieckiego ataku.
                            Wtedy CCCP dysponował armią większą niż pozostałe armie całego świata, łącznie z
                            Wehrmachtem.

                            Zgodzę się z poglądem, że atak Hitlera z 22 czerwca 1941 był samobójczy.
                            No to dlaczego Hitler zaatakował? Niby taki wytrawny pokerzysta, taki spryciarz.
                            Pełen optymizmu i triumfów.
                            Ano dlatego zaatakował, że bierne czekanie spowodowałoby katastrofę.
            • koloratura1 Re: Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Put 04.04.08, 13:32
              junkier napisał:

              > Lachudro podly, ...

              Dlaczego jesteś chamem?
            • rtg Re: Niech Kwachu z Jaruzelskim sie spotkaja z Put 04.04.08, 15:11
              junkier napisał:

              > Lachudro podly, Polska stawiala dluzej opor, i to zdwojonej masie
              > zdrajcow z III Rzeszy i Komunistycznego ZSRR, niz Belgia, Holandia
              > czy Francja, rzekome "potegi", ktore tylko jeden agresor
              zaatakowal.
              > A Czechy bez zadnego wystrzalu poddaly sie!

              i dzięki temu poniosły minimalne straty!!

              >
              > ZSRR bez pomocy wojskowej USA zostalby przez armie niemiecka
              > zgnieciony.

              tere fere kuku pobożne zyczenie gamonia... pomoc USA naganiała kasę
              tym co produkowali uzbrojenie a prawdopodobienstwo spaprania dostaw
              było tak duże że warto bylo je podjąc nawet przy transporcie przez
              morze polnocne...

              >
              > Nie szkaluj wiec Polskich bohaterow i nie chrzans glupot o LWP bo
              to
              > bylo zdradzieckie wojsko, mysle oczywiscie o wierchuszce a nie o
              > uczciwych zolnierzach bo tam sila wcielano patriotow z AK i NSZ
              > traktujac ich jako mieso armatnie.
              i to powinieneś uczcić bo gineli ci, którzy nie mogli załapac się do
              armii Andersa a stanowili część naszego narodu wzietego do niewoli
              lub wywiezionego w wyniku czystek NKWD z terenów wschodnich RP.
              Myślenie nie boli rób to czasem. Zadaj pytanie I Nieudacznikowi IV
              RP za jakie zasługi dla NKWD był chroniony jego ojciec i cała
              rodzina w latach budowy komunizmu w PRL.
          • szydlo4 Dzięki za fakty histopryczne. 04.04.08, 12:50
            Dodam, co usłyszałem że polscy oficerowie przed wojną dostawali
            najwyższe pensje spośród ważniejszych armii świata.
            • szydlo4 historyczne, oczywiście. Mam za grube palce do 04.04.08, 12:51
              tej klawiatury
              • zigzaur Re: historyczne, oczywiście. Mam za grube palce d 04.04.08, 13:07
                Z pewnością nie.

                Przedwojenna Polska była państwem dość ubogim (spadek po zaborach i zniszczenia
                I wojny światowej). Utrzymywała dość liczną armię i nie było państwa stać na
                wysokie pensje oficerów.
                • vonknote Re: historyczne, oczywiście. Mam za grube palce d 04.04.08, 15:33
                  zigzaur napisał:

                  > Z pewnością nie.
                  >
                  > Przedwojenna Polska była państwem dość ubogim (spadek po zaborach
                  i zniszczenia
                  > I wojny światowej). Utrzymywała dość liczną armię i nie było
                  państwa stać na
                  > wysokie pensje oficerów.

                  Nie wiem jak to było w wartościach absolutnych, ale relatywnie
                  oficerowie stali finansowo nieźle w stosunku do urzędników czy
                  przedsiębiorców. W IIRP na wojsko szło około 50% budżetu (jak
                  wiadomo poszło psu w d... ale to inna sprawa) z tego sporo na płace.
                  Oficerowie brylowali w stołecznych (i nie tylko) lokalach byli jak
                  dzisiejsze gwiazdy TV. Mieli sporo kasy na te wszystkie Adrie,
                  dancingi, rauty, wyścigi konne. Wystarczy poczytać o wyczynach
                  takiego np. Wieniawy...

                  Jak pisałem inną kwestią jest to, że kasa ta poszła psu w d... bo
                  jedną z głównych przyczyn klęski wrześniowej (armia rozbita de facto
                  w 8 dni, późniejsze izolowane ogniska oporu praktycznie się nie
                  liczą) był właśnie przerażająco niski poziom dowodzenia/koordynacji
                  działań. Armia była spora, uzbrojenie relatywnie nie aż tak złe
                  (technicznie Wehrmacht '39 to nie np. Wehrmacht '43), szeregowi
                  żołnierze bitni ale zawodzili dowodzący - stąd Niemcy klepali
                  naszych "chłopców malowanych" w karczycho dwoma poślinionymi
                  paluszkami i nasz opór nawet o lata świetlne nie przypominał oporu
                  jaki stawili np. Finowie znacznie potężniejszej od Wehrmachtu Armii
                  Czerwonej.
                  • zigzaur Re: historyczne, oczywiście. Mam za grube palce d 04.04.08, 16:06
                    Bolesław Wieniawa-Długoszowski nie był takim zwykłym oficerem (porucznikiem czy
                    kapitanem) ale generałem i osobistym przyjacielem Józefa Piłsudskiego. Do tego
                    sprawował funkcje w dyplomacji.

                    Faktem jednak jest, że Polska wydała w latach 1919-1939 na wojsko więcej niż

                    Niemcy!

                    Tak!

                    W tym 20-letnim okresie Niemcy miały armię poborową tylko przez 4 lata a Polska
                    przez 20. Ogromne pieniądze szły na wyżywienie i kwaterowanie żołnierzy oraz
                    koni. Do tego Polska prowadziła wojnę z bolszewicką Rosją także w interesie
                    całej Europy z Niemcami włącznie.

                    Nawet taki wróg Polski jak Adolf Alojzowicz w swym testamencie przyznał Polsce
                    zasługę powstrzymania bolszewickiej inwazji.

                    Co do szybkiej porażki polskiego wojska w 1939 to uważam, że główną jej
                    przyczyną była KONCENTRACJA zmobilizowanych wojsk UDERZENIOWYCH nad niemiecką
                    granicą: Armia "Kraków" czaiła się do zajęcia Górnego Śląska, Armia "Poznań"
                    była daleko wysunięta na zachód w celu ataku na Wrocław i Szczecin, Armia
                    "Pomorze" była przygotowana do wkroczenia do Gdańska (dowodził nią ten sam gen.
                    Władysław Bortnowski, który zajął Zaolzie).

                    Gdyby wybuchły działania na froncie niemiecko-francuskim (obojętne, kto by
                    zaczął), tam właśnie skupiłoby się 80 % sił niemieckich. Polski atak wtedy
                    znokautowałby Niemcy.

                    Powtórzę: polskie wojsko było w roku 1939 ustawione do ATAKU a nie do obrony.
                    Dokładnie to samo można powiedzieć o wojsku sowieckim w czerwcu 1941. I tak samo
                    atak na skoncentrowane nad granicą wojska zakończył się katastrofą dla
                    zaatakowanych a ogromnym taktycznym sukcesem dla Niemców.

                    Zgadzam się z twoim poglądem, że siła wojskowa armii sowieckiej jesienią 1939
                    była WIĘKSZA niż Wehrmachtu w tym czasie. Fiński opór był bardzo twardy ale
                    jednak sowieci przedarli się przez bardzo silne umocnienia linii Mannerheima i
                    byli w stanie walczyć na froncie 1300 km zaopatrywanym tylko przez 1 linię
                    kolejową, w warunkach zimowych zresztą.

                    Twierdzisz, że poziom koordynacji działań polskich jednostek w 1939 był marny.
                    Zgadza się. Każda z armii miała oddzielny kierunek ATAKU z utajnionymi
                    szczegółowymi rozkazami. Dokładnie to samo działo się na sowieckim froncie w
                    czerwcu i lipcu 1941.
                    • vonknote Re: historyczne, oczywiście. Mam za grube palce d 04.04.08, 16:31
                      Dość ciekawa koncepcja z tym atakiem wojsk polskich. Nieco
                      nowatorska ale interesująca.

                      Cóż, do tej pory raczej niekwestionowanym stanowiskiem było to, że o
                      rozmieszczeniu wojsk polskich we wrześniu decydowała polityka -
                      odstąpienie walkowerem pomorza i wielkopolski przy braku szybkiej
                      aktywności aliantów "groziło" utratą części tych terenów, co przy
                      mocarstwowej polityce II RP (nie oddamy ani guzika) nie wchodziło
                      politycznie w rachubę, dlatego wojska polskie zostały wystawione na
                      strzał.

                      Chętnie poczytam o poważnych planach Polskiej ofensywy. Do tej pory
                      za wiele o tym nie pisano - możesz podesłać linka albo namiary na
                      publikacje? Pytam szczerze, bo na nic poważniejszego na ten temat
                      nie trafiłem. Pomijam fakt że nie zachowały się żadne plany tej
                      ofensywy (potencjalnej ofensywy RKKA na Niemcy też się nie zachowały
                      a raczej jasnym jest że ją planowali), to cały plan mobilizacji i
                      rozwinięcia wojsk, w tym armii rezerwowej Prusy wskazuje raczej na
                      plan obrony i powolnego oddawania terytorium, aż do czasu
                      interwencji aliantów.

                      Również wybicie klinów z rejonu koncentracji na sposób blitzkriegu
                      wydaje się trochę mało prawdopodobne - po pierwsze doktryna wojny
                      błyskawicznej nie była przyjęta w armii polskiej, po drugie, tego
                      typu ofensywa wymaga wydzielonych dużych formacji
                      zmechanizowanych/mobilnych jak to było w Wehrmachcie czy RKKA - w
                      naszej armii nie mieliśmy czegoś takiego. Od biedy uznając naszą
                      kawalerię za formacje mobilne, to także oddziały kawalerii nie były
                      wydzielone w odrębne związki operacyjne - ot byly poprzydzielane do
                      armii wg. zasad z I wojny jako formacje zwiadowcze.

                      Wreszcie 3 rzecz - wiara w szybkie zwycięstwo na zachodzie -
                      oczywiście można wierzyć ślepo i żyć złudzeniami ale nawet chyba
                      nasi wodzowie nie byli aż tak głupi by liczyć na szybkie przełamanie
                      na granicy z Niemcami. Plan ofensywy zachodniej wykluczał atak przez
                      neutralny Beneluks więc pozostawał atak na wprost co nie wróżyło
                      szybkiego rozstrzygnięcia nawet przeciw ograniczonym siłom
                      Niemieckim na zachodzie. Wystarczy wspomnieć I wojnę jak i zresztą
                      końcówkę II wojny gdy Alianci mimo ogromnej przewagi liczebnej,
                      panowania w powietrzu, szerokiego frontu od kanału i walce przeciw
                      ułamkowi sił niemieckich (gross walczyło na wschodzie) nie byli w
                      stnaie sforsować jakiegoś piep...nego lasu na granicy przez pół
                      roku...

                      Tak więc teoria o planowanym Polskim blitzkriegu, choć ciekawa, jest
                      moim zdaniem mało prawdopodobna. Ale chętnie poczytam na ten temat.
                      • zigzaur Re: historyczne, oczywiście. Mam za grube palce d 04.04.08, 16:58
                        To, że dokumenty się nie zachowały, wcale nie znaczy, że nie istniały.

                        Na you-tube widziałem filmik z niemiecką Wochenschau z 1939 pokazującą strzałki
                        hipotetycznej polskiej ofensywy na Niemcy. Podkreślam, w warunkach zaangażowania
                        80 % sił niemieckich na froncie francuskim.

                        Można jeszcze dodać bardzo buńczuczną i hardą postawę Polski z wiosny i lata
                        1939. Polski wywiad z pewnością dokładnie penetrował Niemcy i WIEDZIAŁ, że
                        Niemcy mają zapasy na 2 tygodnie wojny. Gdyby armia niemiecka miała dużo
                        zapasów, zaatakowałaby Francję już w październiku a najdalej w listopadzie. Taki
                        był pierwotny termin ataku na froncie zachodnim, wielokrotnie przekładany
                        właśnie z braku środków.

                        Do ataku na Niemcy wojsko polskie nie potrzebowało formacji zmechanizowanych, bo
                        liczyło, że wojsko niemieckie będzie związane walką z Francuzami. Zresztą do
                        zajęcia MIAST na pograniczu (Gdańsk i Górny Śląsk) siły zmechanizowane nie były
                        potrzebne.

                        Siły kawaleryjskie jednak były. Były skupione w SGO Narew, która w toku działań
                        wojennych pozostała praktycznie nienaruszona, wycofała się na południe i po
                        połączeniu się z grupą Kleeberga walczyła pod Kockiem.

                        Z jednym wyjątkiem: atak Suwalskiej Brygady Kawalerii na Gołdap.

                        Sama nazwa rezerwowej armii "Prusy"...

                        No właśnie: dlaczego "Prusy" a nie np. "Mazowsze"? Zapewne z zamiaru wojny
                        ofensywnej.

                        Piszesz o "powolnym i ciężkim ataku Aliantów na Niemcy w 1944 i 1945".

                        Gdyby Amerykanie rzeczywiście uznali, że z Niemcami idzie im bardzo ciężko, to
                        użyliby innej broni. Hiroshima i Nagasaki "odbyłyby się" np. w Lipsku i
                        Frankfurcie nad Menem. A co? To właśnie szybki pochód wojsk USA uczynił użycie
                        broni atomowej przeciwko Niemcom zbytecznym.

                        Proponuję odwiedzenie strony www.rkka.ru. Jest ona dopiero w budowie ale zawiera
                        wiele interesujących rzeczy. W tym kompletny wykaz jednostek (armii, okręgów
                        wojskowych, frontów, korpusów i dywizji) na dzień 22 czerwca 1941. Wyraźnie
                        widać, że stopień zmobilizowania był znacznie większy niż potrzeby obronne.
                        Dokładnie to samo można znaleźć w książce Wiktora Suworowa "Ostatnia republika"
                        opartej na analizie książek wojennych wydanych w SOJUZIE a nie na emigracji.

                        No i jeszcze 2 argumenty natury personalnej:

                        Latem 1941 sowiecka obrona pęka, następują ogromne straty, Niemcy prą na Moskwę,
                        Leningrad i Ukrainę. Widać wyraźnie, że obrona została przygotowana raczej marnie.
                        Stalin z ludźmi się nie cackał. Dlaczego nie spowodował ukarania śmiercią Szefa
                        Sztabu Generalnego i naczelnika Razwiedupru (wywiadu)?

                        Warto przypomnieć nazwiska:
                        Szefem Sztabu Generalnego od stycznia do czerwca 1941 był nie kto inny jak
                        Gieorgij Konstantinowicz Żukow. Nie otrzymał nawet pisemnego upomnienia.

                        Szefem wywiadu był Filip Golikow. Też nie został nawet aresztowany a już w
                        pierwszych dniach lipca został przez Stalina wysłany z misją do Londynu. Wrócił
                        z niej a potem obejmował stanowiska dowódcze na froncie. Gdyby obawiał się o swe
                        życie, po prostu pozostałby w Anglii. Skoro powrócił i dalej służył, to musiał
                        być pewien, że nie zostanie ukarany za spieprzone przygotowanie obrony.
                        • vonknote Re: historyczne, oczywiście. Mam za grube palce d 04.04.08, 17:15
                          > Gdyby Amerykanie rzeczywiście uznali, że z Niemcami idzie im
                          bardzo ciężko, to
                          > użyliby innej broni. Hiroshima i Nagasaki "odbyłyby się" np. w
                          Lipsku i
                          > Frankfurcie nad Menem. A co? To właśnie szybki pochód wojsk USA
                          uczynił użycie
                          > broni atomowej przeciwko Niemcom zbytecznym.

                          W maju 1945 USA nie miało jeszcze gotowych bomb a wtedy wojna
                          zakończyła się po zdobyciu Berlina przez Armię Czerwoną. Doceniam
                          wkład USA w pokonanie faszyzmu ale przyznajmy sobie szczerze, był on
                          drugorzędny - 80% strat Niemiec to front wschodni.

                          Co do argumentów za Polską ofensywą to niestety nie przekonałeś
                          mnie. Jasna sprawa że Niemcy przewidywali plany potencjalnego
                          uderzenia z Polski - każda armia robi takie plany i ofensywne i
                          defensywne - jednak nie wyjaśnia to możliwości przeprowadzenia
                          takiego manerwu przez Armię Polską we IX 39tego. Zauważ, że
                          skupienie wojsk na przyczółkach ma sens jedynie jeśli ma się szybką
                          armię, która zaatakuje, zaskoczy i wyprzedzi głęboko oskrzydlane
                          wojska. I nie chodzi tu o zdobywanie miast przygranicznych ale
                          głębokie oskrzydlenie. To z kolei wymaga decyzji o ataku. A tej nie
                          było, bo cały plan opierał się na tym że Alianci przystąpią do wojny
                          po tym jak Niemcy zaatakują Polskę. Nie ma śladu planów koordynacji
                          ataku na Niemcy w 39tym przez Polskę i Angl/Fr. A trzymanie wojsk na
                          skoncentrowanych przyczółkach w oczekiwaniu, nawet tymczasowej
                          obrony jest piramidalną głupotą, o którą nawet naszych "wodzów" nie
                          posądzam.

                          Zauważ, że klęska Stalina w 41'szym wynikała z tego że on NIE
                          PRZEWIDYWAŁ W OGÓLE możliwości obrony a ostrzeżenia ignorował (co do
                          argumentów Suworowa to w dużej mierze je podzielam, łącznie z
                          wspomnianymi przez Ciebie konsekwencjami, a raczej ich braku, wobec
                          głównych winowajców). Co do tego że Polska planowała w 39tym
                          wyłącznie atak - to już wybacz mi nie ma żadnych przesłanek,
                          wspomnień, dokumentów, planów, możliwości etc. To najwyżej historia
                          alternatywna co by było gdyby Polacy tak planowali....

                          Obstaję zatem przy znanej już tezie, że rozmieszczenie wojsk było
                          dyktowane polityką a szybkość klęski wynikała głównie ze słabego
                          dowodzenia i koordynacji.

                          • zigzaur Re: historyczne, oczywiście. Mam za grube palce d 04.04.08, 17:45
                            Co do wkładu USA, CCCP i innych krajów w pokonanie Niemiec, to zobacz na mapie
                            linię spotkania wojsk zachodnich i sowieckich w 1945.

                            Ta linia różni się od późniejszej granicy RFN z NRD i Czechosłowacją. Zachodni
                            Alianci zdobyli między innymi:
                            Schwerin, Magdeburg, Turyngię (z obozem w Buchenwald), Lipsk oraz Pilzno.

                            Niewykluczone, że Amerykanie doszliby do Berlina przed Sowietami. Widocznie
                            jednak politycy uzgodnili, że to Rosjanie wezmą Berlin (jak w 1762).

                            Zresztą Amerykanie mieli znacznie trudniejsze zaopatrzenie dla wojska. Spróbuj
                            zorganizować transport choćby pułku pancernego z Chicago nad Łabę. Znacznie
                            trudniej niż np. z Uralu nad Wisłę: załadować na pociąg i jazda! Poza tym
                            Amerykanie dostarczali sprzętu Sojuzowi a nie odwrotnie.

                            No i o tym bilansie strat Niemiec:
                            Istotnie, straty niemieckich wojsk lądowych na wschodzie i zachodzie są jak 4 do
                            1 (dobrze ilustruje to ilość niemieckich armii pancernych, przeważnie na froncie
                            wschodnim walczyły 4 a na zachodnim 1). Ale przecież nie tylko piechota
                            walczyła. W lotnictwie proporcje były wyrównane a we flocie zupełnie odwrotne.
                            Poza tym, w walce z Sowietami ginęli przeważnie niemieccy piechurzy, natomiast
                            Alianci zachodni niszczyli niemieckich inżynierów, wykwalifikowanych robotników,
                            ośrodki przemysłowe, naukowe i infrastrukturę. To była walka o niszczenie
                            potencjału gospodarczego wroga. Strata dobrego np. tokarza była dla Niemiec
                            znacznie boleśniejsza niż strata uzbrojonego w karabin i 2 granaty piechura.
                            No i jeszcze żołnierz żołnierzowi nie równy. Na jednego żołnierza Kriegsmarine
                            przypadało znacznie więcej ton stali i godzin zużytych na szkolenie niż na
                            piechura Wehrmachtu. Wyprodukowanie jednego U-Boota kosztowało tyle, co
                            kilkadziesiąt czołgów. Wyszkolenie załogi U-Boota czy pancernika było również
                            kosztowniejsze od szkolenia wojsk lądowych. Koszty pogotowia obrony
                            przeciwlotniczej też były mordercze.

                            Wracamy do 1939:
                            Nikt nie planował, że walki wybuchną akurat we wrześniu. Liczono się, że
                            wybuchną w ogóle. W sytuacji walk niemiecko-francuskich polskie wojsko nie
                            potrzebowałoby wykonywać uderzeń przełamująco-okrążających, bo po prostu wschód
                            Niemiec byłby ogołocony z wojsk.

                            Pierwotnie Adolf planował zaatakować NAJPIERW Francję. W rzeczywistości
                            zaatakował najpierw Polskę rzucając ok. 80 % swoich sił. Zachodni front
                            pozostawił praktycznie swojemu losowi i ufał w siłę Westwall (czyli Linii
                            Zygfryda).

                            Zresztą, polskiej granicy zachodniej z roku 1939 nie obroniłaby ŻADNA armia
                            świata. Już na początku Niemcy mieli możliwość atakowania obszarów po obu
                            stronach Wisły. Umocnień praktycznie nie było. Zatem obrona nie dawała szans
                            powodzenia. Cóż więc pozostawało? Ano, albo atak albo stworzenie koalicji.

                            No i jeszcze parę słów na temat przygotowania do Blitzkriegu:
                            Akurat polscy generałowie mieli doświadczenie w wojnie manewrowej prowadzonej na
                            dużych obszarach - 1920.

                            Ktoś użył argumentu, że kadra dowódcza Wehrmachtu była zaawansowana wiekowo.
                            Wystarczy poczytać biografie niemieckich feldmarszałków i generałów: wszyscy oni
                            skończyli I wojnę światową ze stopniem co najwyżej kapitana. Średni wiek
                            niemieckiego generała był znacznie wyższy niż w każdej innej armii.
                            • vonknote Re: historyczne, oczywiście. Mam za grube palce d 04.04.08, 18:37
                              zigzaur napisał:

                              > Co do wkładu USA, CCCP i innych krajów w pokonanie Niemiec, to
                              zobacz na mapie
                              > linię spotkania wojsk zachodnich i sowieckich w 1945.
                              >
                              > Ta linia różni się od późniejszej granicy RFN z NRD i
                              Czechosłowacją. Zachodni
                              > Alianci zdobyli między innymi:
                              > Schwerin, Magdeburg, Turyngię (z obozem w Buchenwald), Lipsk oraz
                              Pilzno.

                              A Rosjanie np. Wiedeń... Oczywiście strony potem wróciły do tego co
                              ustanowiły. Oczywiście każda stron starała się jak mogła dojść jak
                              najdalej, bo gdyby to się faktycznie udało zrobić z większym
                              rozmachem to pewnie zwyciężyłyby fakty dokonane (vide próba
                              przełamania frontu operacją Market Garden).

                              > Zresztą Amerykanie mieli znacznie trudniejsze zaopatrzenie dla
                              wojska. Spróbuj
                              > zorganizować transport choćby pułku pancernego z Chicago nad Łabę.
                              Znacznie
                              > trudniej niż np. z Uralu nad Wisłę: załadować na pociąg i jazda!
                              Poza tym
                              > Amerykanie dostarczali sprzętu Sojuzowi a nie odwrotnie.

                              Fakt że z Chicago nad Łabę transprort jest trudniejszy i pewnie
                              gdyby wojna toczyła się w Meksyku to USA wykonałoby więcej roboty.
                              Ale toczyła się w Europie więc fakty są jakie są.

                              > No i o tym bilansie strat Niemiec:
                              > Istotnie, straty niemieckich wojsk lądowych na wschodzie i
                              zachodzie są jak 4 d
                              > o
                              > 1 (dobrze ilustruje to ilość niemieckich armii pancernych,
                              przeważnie na fronci
                              > e
                              > wschodnim walczyły 4 a na zachodnim 1). Ale przecież nie tylko
                              piechota
                              > walczyła.

                              Wojna w Europie była wojną lądową. Ze wsparciem wojsk z powietrza.
                              Flota - z punktu widzenia Niemiec nie liczyła się zupełnie - dwoma
                              nowoczesnymi pancernikami to mogli sobie kury straszyć. Z u-bootami
                              było troche lepiej ale tylko trochę - wojna morska nigdy nie była
                              priorytetem, a długotrwała wojna morska nigdy nei była brana pod
                              uwagę.

                              > walczyła. W lotnictwie proporcje były wyrównane a we flocie
                              zupełnie odwrotne.
                              > Poza tym, w walce z Sowietami ginęli przeważnie niemieccy
                              piechurzy, natomiast
                              > Alianci zachodni niszczyli niemieckich inżynierów,
                              wykwalifikowanych robotników
                              > ,
                              > ośrodki przemysłowe, naukowe i infrastrukturę. To była walka o
                              niszczenie
                              > potencjału gospodarczego wroga.

                              No i słabo to Aliantom szło - bo produkcja wojenna Niemiec była w
                              1944tym wyższa niż w jakimkolwiek wcześniejszym roku wojny... W
                              zamiarzeniu bombardowania miast miały zniszczyć potencjał
                              przemysłowy i złamać ducha Niemiec. Jak widać są narody odporne na
                              terror bo Niemcy jakoś się ani nie wystraszyli a produkcję
                              zdecentralizowali.

                              Cóż, ze strony Aliantów to była akurat kiepska kalkulacja - z
                              drugiej strony także chęć ograniczenia strat własnych - choć patrząc
                              na odsetek strat w lotnictwie bombowym nie dokońca udana.

                              Są zresztą analizy (amerykańskie o ile pamiętam) liczące że gdyby te
                              środki które poszły na budowę armii lotnictwa bombowego przeznaczyć
                              na wzmocnienie sił lądowych to wojna mogłaby się faktycznie skończyć
                              rok wcześniej.

                              Wracając do Polski, przykro mi, ale sam sobie przeczysz. Skoro
                              Polacy nie szykowali się do konfliktu i ataku w określonym momencie
                              to trzymanie wojsk skoncentrowanych jak do ataku błyskawicznego
                              byłoby idiotyzmem. Zauważ że Stalin rozmieszczając w taki sposób
                              wojska szykował się do ataku w określonym miejscu i czasie i
                              podstawą jego kalkulacji (jak pisałem wcześniej, na koniec dnia na
                              szczęście dla nas chybionej) było to że ZAATAKUJE PIERWSZY.

                              Polacy wiedzieli, że to ONI w pewnym momencie ZOSTANĄ ZAATAKOWANI,
                              wywiad polski działał dobrze i data ataku Niemiec była mniej więcej
                              znana (stąd choćby poprzedzająca ją mobilizacja armii w Polsce).
                              Ustalenia z aliantami były takie, że my się bronimy przez kilka
                              tygodni a w tym czasie oni mobilizują armię, transportują BEF i
                              dopiero wtedy atakują. Ustawianie zatem przez Polskę wojsk w taki
                              sposób by w tym początkowym ataku nie mogły się skutecznie bronić
                              byłoby idiotyzmem zbyt dużym nawet jak na polski sztab generalny.

                              Co do obrony Polski, to skrócenie jej pierścienia dawało pewne
                              szanse a napewno pozwalałoby na wydłużenie zorganizowanej obrony. Co
                              zresztą było przez sztab generalny rozważane, ale ze wskazanych
                              powodów politycznych (chęć "pokazania światu" że bronimy określonych
                              terenów) zostało odrzucone.

                              Niestety, po raz kolejny chybione decyzje polityczne zdecydowały o
                              klęsce militarnej.
                              • zigzaur Re: historyczne, oczywiście. Mam za grube palce d 04.04.08, 18:46
                                Owszem, Rosjanie zdobyli Wiedeń i mieli potem swoją strefę okupacyjną w Austrii,
                                która też była podzielona na 4 strefy.

                                Wojna w Europie nie była wyłącznie lądowa. Kluczowym zagadnieniem była Bitwa o
                                Atlantyk. Chodziło w niej o rozstrzygnięcie, czy USA i Wielka Brytania utrzymają
                                i odtworzą (a potem rozwiną) morską łączność Wielkiej Brytanii z Ameryką i
                                koloniami czy też o przyszłości Europy rozstrzygnie starcie lądowe
                                rosyjsko-niemieckie.
                                Jak wiadomo, odpowiedź na pierwsze pytanie była TAK.
                                W starciu lądowym faworytem była Rosja. Nawet pomimo początkowych niemieckich
                                sukcesów.
            • cli-ff Re: Dzięki za fakty histopryczne. 04.04.08, 13:18
              Tak zgadza się, te fakty 'historyczne' podawało Radio Erewań.
          • zigzaur Re: trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsc 04.04.08, 13:05
            Akurat gdyby Stauffenberg zabił był Hitlera, Niemcy doznałyby wzmocnienia.

            Canaris nie szpiegował na rzecz Aliantów. Jedynie dążył do zawarcia
            jednostronnego pokoju wbrew woli Adolfa.
          • adamyr Re: trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsc 04.04.08, 13:13
            chrzanisz vonknote
            jakby udło sie Stauffenbergowi to wojna by sie skonczyła, ale Niemcy by zostali z tym co wtedy mieli czyli z ziemiami polskimi po Bug.
            • zigzaur Re: trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsc 04.04.08, 13:21
              Ja uważam, że nawet udany zamach Stauffenberga i przewrót gruby Becka nie
              wpłynęłyby na losy wojny.

              Być może dowództwo niemiecką armią przejęliby ludzie bardziej kompetentni i
              obliczalni. Niewiele wpłynęłoby to na zdolność Niemiec do stawiania oporu. 20
              lipca 1944 klęska była już przesądzona.

              Państwa koalicji już uzgodniły (konferencja w Casablance), że będą prowadzić
              wojnę do BEZWARUNKOWEJ KAPITULACJI. Żadne tam "zawieszenie broni" nie wchodziło
              w grę.

              Warto zauważyć, że tajne służby Aliantów (USA, Wielkiej Brytanii i CCCP) nie
              czyniły nic na rzecz zgładzenia Hitlera. Zapewne słusznie uważając, że stanowi
              potężny czynnik destruktywny, działający na korzyść Aliantów.

              Natomiast Hitler organizował operacje wymierzone przeciwko przywódcom wrogich
              państw (próby zabójstw i porwań): były organizowane przez Niemców zamachy na
              Stalina, Churchilla, Tito i kapitulującego Horthy.

              Nawet gdyby po śmierci Hitlera 20 lipca 1944 niemiecka armia skapitulowała na
              istniejących wtedy liniach frontów, doszłoby i tak do okupacji Niemiec przez
              państwa koalicji.
              • adamyr Re: trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsc 04.04.08, 13:56
                a ja niebyłbym tego taki pewny. Skoro alianci zachodni potrafili zezwolić na przyłączenie Polski do bloku wschodniego to i potrafiliby pogodzić sie z jej utratą na rzecz Niemiec. Doświadczenie z 1938r i 1939r pokazują,że zachód dla "pokoju" zniesie wiele...
                • zigzaur Re: trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsc 04.04.08, 16:22
                  To nie było żadne "zezwolenie".

                  W Jałcie i Poczdamie wymuszono na Stalinie zobowiązanie do przeprowadzenia
                  WOLNYCH WYBORÓW i umożliwienia powstania pluralistycznych rządów w Polsce i
                  Czechosłowacji. To komuniści tych krajów zdradzili swe ojczyzny (o ile komunista
                  w ogóle ma ojczyznę).

                  Parę faktów z roku 1939:
                  1. Francja zaatakowała Zagłębie Saary już 6 września. Powstrzymała atak
                  stwierdziwszy, że nie posiada broni ofensywnej. Nic dziwnego, francuską armią
                  dowodził Petain, zwycięzca spod Verdun. Tam Niemcy atakowali kolumnami piechoty
                  a Francuzi walili z dział. Staruszek Petain (rok urodzenia 1853) myślał, że i
                  tym razem tak będzie.
                  2. Pierwsze ofiary po stronie angielskiej padły już 3 września. Byli to
                  marynarze i pasażerowie cywilnego statku Athenia zatopionego przez niemiecki U-Boot.
                  3. W dniu 6 października (dzień po kapitulacji polskich wojsk pod Kockiem) Adolf
                  Alojzowicz wygłosił w Reichstagu orędzie proponując Anglii i Francji zakończenie
                  stanu wojny pod warunkiem uznania przez te państwa faktów dokonanych w Polsce.
                  Apel Adolfa Alojzowicza został zignorowany. Stan wojny Niemiec z Anglią i
                  Francją zakończył się 8 maja 1945 w wiadomy sposób.
                • zigzaur Re: trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsc 04.04.08, 17:23
                  I jeszcze jeden argument:

                  W roku 1918 niemiecka armia skapitulowała stojąc nad Marną i nad Dnieprem - w
                  głębi krajów nieprzyjacielskich.

                  Skutkiem tej kapitulacji był Traktat Wersalski (przez Hitlera nazywany
                  dyktatem), w którym określono wschodnią granicę Niemiec czyli ustępstwa
                  terytorialne na rzecz Polski.

                  Nie po to przyjmuje się kapitulację, aby dawać pokonanemu korzyści.
              • vonknote Re: trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsc 04.04.08, 15:48
                > Ja uważam, że nawet udany zamach Stauffenberga i przewrót gruby
                Becka nie
                > wpłynęłyby na losy wojny.
                >
                > Być może dowództwo niemiecką armią przejęliby ludzie bardziej
                kompetentni i
                > obliczalni. Niewiele wpłynęłoby to na zdolność Niemiec do
                stawiania oporu. 20
                > lipca 1944 klęska była już przesądzona.

                To dobra uwaga - jednak myślę że jest trochę miejsca na gdybanie.

                Klęska Niemiec była przesądzona włąsciwie już równo rok wcześniej
                pod koniec lipca 1943 po klęsce pod Kurskiem. Zgadzam się, że 20
                lipca 44 w obliczu sukcesu lądowania w Normandii, a przede wszystkim
                rozbicia głównych sił Niemieckich na froncie wschodnim w wyniku
                operacji Bagration SZYBKA klęska Niemiec była przesądzona.

                Ale pomyślmy co stałoby się gdyby zamach się udał. Władzę przejmuje
                grupa generałów silnie dążąca do jednostronnego ułożenia się z
                aliantami zachodnimi. Zakładając że kierownictwo nazistów zawisłoby
                szybko wzdłuż Unter Den Linden układanie się z "pruską arystokracją"
                która pozbyła się wrednych nazistów nie wyglądałoby już tak
                parszywie dla opinii publicznej na zachodzie.

                Co by to oznaczało? Poddanie frontu zachodniego i zajęcie terenów po
                Wisłę przez Aliantów Zachodnich. Kuszące. Całe Niemcy od razu w
                bloku zachodnim.

                Czy Stalin by to przełknął? Nie wiadomo. Ale skoro nie zdecydował
                się ruszyć na zachód w 1945tym to może i darowałby sobie w 44tym....

                Inna sprawa że dla nas Polaków oznaczałoby to że bylibyśmy w jeszcze
                głębszej d... Tereny na wschód od Wisły zostałyby na 100%
                inkorporowane do ZSRR (skoro alianci nie dotrzymaliby umowy to i
                Stalina by nic nie wiązało) a Niemcy w takiej sytuacji nie daliby
                nam Breslau.... Więc w sumie może nie jest tak źle że końcówka wojny
                była jaka była.
                • grzesiu.k Re: trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsc 04.04.08, 16:06
                  nie zapominajcie o :
                  kpt. klossie
                  franku dolasie (to przez niego ta wojna !!!)
                  czterech pancernych
                  i psie
                • zigzaur Re: trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsc 04.04.08, 16:29
                  Być może niemiecka generalicja chciałaby zawarcia pokoju z Anglią i USA ale te
                  kraje z pewnością nie zmarnowałyby okazji zniszczenia Niemiec. Sądzę, że
                  niemiecka propozycja pokoju zostałaby odrzucona.
                  • vonknote Re: trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsc 04.04.08, 18:39
                    zigzaur napisał:

                    > Być może niemiecka generalicja chciałaby zawarcia pokoju z Anglią
                    i USA ale te
                    > kraje z pewnością nie zmarnowałyby okazji zniszczenia Niemiec.
                    Sądzę, że
                    > niemiecka propozycja pokoju zostałaby odrzucona.

                    Celem zachodu nie było zniszczenie Niemiec bo były potrzebne do
                    obrony przed ZSRR. Zresztą co stało się po wojnie, ledwo ucichły
                    strzeły amerykanie rzucili się do odbudowy ... Niemiec...
                    • zigzaur Re: trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsc 04.04.08, 21:18
                      Widocznie nie słyszałeś nic o planach Kaufmana i Morgenthau (to byli
                      Amerykanie zapewne żydowskiego pochodzenia). W razie zrealizowania
                      tych planów Niemcy prezentowałyby się dziś gorzej niż Serbia.

                      Owszem, w okresie Zimnej Wojny USA i Wielka Brytania pomagały w
                      odbudowie RFN, zależnej od nich.

                      Dokładnie to samo robila Moskwa z NRD. Akurat znałem środowiska NVA
                      czyli wojsk NRD. Kultywowano tam tradycje prusko-rosyjskiej
                      współpracy z czasów wojen napoleońskich. Jednostki i szkoły wojskowe
                      nosiły imiona Scharnhorsta, Gneisenau, Clausewitza, Yorcka von
                      Wartenburg itd.
                      Oczywiście, nie afiszowano się z tym przed Polakami...
            • kacap_z_moskwy Re: trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsc 04.04.08, 13:30
              No wlasnie! Wojna by sie skaczyla :)
              • edek47 Mylisz sie ,wojna by trwala... 04.04.08, 14:53
                Moze nie bylo by Powstania Warszawskiego,ale nie wiadomo,jak by
                postapil Stalin,WTEDY WOJSKA SOWIECKIE BYLY JUZ POD WARSZAWA.
                • adamyr Re: Mylisz sie ,wojna by trwala... 04.04.08, 15:51
                  wojska sowieckie byly pod Warszawą dopiero we wrześniu 44 a zamach byl 20 lipca 44.
                  Poza tym do vonmlotka to Stauffenberg był nazistą z krwi i kosci a nie antyfaszystą
                  • zigzaur Re: Mylisz sie ,wojna by trwala... 04.04.08, 17:51
                    20 lipca były nad Bugiem i pod Białymstokiem. Wcale nie tak daleko od Warszawy.
              • zigzaur Re: trzeci rząd czyli tam gdzie i właściwe miejsc 04.04.08, 16:26
                Nie zgadzam się z tobą.

                Nie po to Stalin zmobilizował CCCP do wojny, jak jeszcze nikt inny nie
                zmobilizował żadnego kraju, aby tylko zadowolić się linią Bugu. Na Bugu już był
                w 1939. Ale zbroił się dalej...
      • viornisko Re: Lechu ty wogole nie nie rob bo co sie dotknie 04.04.08, 12:23
        po ch.j sie odzywasz robaczku, jak nie wiesz o co chodzi?
      • teraz.k.wy Re: Lechu ty wogole nie nie rob bo co sie dotknie 04.04.08, 15:09
        Boi sie,ze popsuje już to "niewiele",co Tuskowi udało sie podczas
        pierwszej wizyty.I tu Go po raz pierwszy pochwalę.OK.
    • somatico I pomyślec ,że kiedyś nawet lubiłem Radka Sikorski 04.04.08, 11:38
      Teraz natomiast widzę jaki z niego pajac i karierowicz który obserwuje
      "zdecydowaną minę" rosyjskiego przywódcy :) Oj totalna żenada
      • edek47 Sikorski to blazen... 04.04.08, 14:58
        TA FUJARA JUZ SIE POPISALA W SPRAWIE KOSOWA.
    • keeslaff Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałbym ... 04.04.08, 11:40
      Mlaskacz zaczyna rozumieć, że jest zerem.
      • stara.kopara ti ti ti misiaczku, powiedziała Aniela Merklowa 04.04.08, 11:56
        klepiąc (na zdjęciu) kaczuszkę po dziubku.
        Prezydent nie spotka się z Putinem, bo nie ma instrukcji od Jarusi.
        Wszystko zgodnie z instrukcją-obstrukcją, ale zanim będzie obstrukcja to
        najpierw dyspepsja.
      • cli-ff Re: Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałby 04.04.08, 13:21
        Tak widzę to. Zwłaszcza przy takim niedowartościowanym "mędrcu"
        mającym tytuł "obrazowanszczina".
    • coss83 Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałbym .. 04.04.08, 11:42
      Brawo Panie Prezydencie!
      Podstawa w życiu to dystans do samego siebie. Podziwiam również trzeźwą ocenę sytuacji i własnych kompetencji w dziedzinie polityki międzynarodowej. Skoro już uświadomił pan sobie, że jest nieudacnzikie, może pora na rezygnację z dalszego sprawowania urzędu?
    • 123rbr Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałbym .. 04.04.08, 11:43
      jak taki nierozgarnięty kmiotek może być prezydentem 40-milionowego
      kraju europejskiego?
    • zbukov Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałbym .. 04.04.08, 11:46
      Brawo! W końcu Prezydent zrozumiał jaka jest jego rola w polityce zagranicznej
      :) A tak serio to faktycznie podczas rozmów sojuszu nie dobrze byłoby wychodzić
      przed szereg i rozmawiać indywidualnie zwłaszcza, że nasz kraj jest głównym
      prowodyrem pomysłu przyjęcia Ukrainy i Gruzji do NATO. Tym samym Putin będzie
      tylko mógł straszyć groźną miną.
    • jamcijest44 Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałbym .. 04.04.08, 11:53
      Kiedyś PiSowskie włazidupy pokroju Kurskiego i Kraskiego przechwalały sę, że jakby Jaruś spotkał się z Putinem, to by mu zrobił straszne kuku. Rozumiem, że powściągliwość miłościwie nam panującego rezydęta bierze się także z obawy, że Lechu mógłby jeszcze przez przypadek skrzywdzić Wielkiego Kagiebistę. Np. mógłby sie na niego obrazić, a potem machnąć orędzie ilustrowane ruskimi tankami do dźwieków "Lecą żurawie"...
      • mlotek_na_kaczki dobre:) 04.04.08, 12:12
        a
    • kap0 Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałbym .. 04.04.08, 11:53
      jestescie nie reformowalni . Juz wam tyle razy mowilem ze powinniscie pisac po
      miejskich kiblach bo tam wiecej ludzi przychodzi ale widac ze wam odwagi brakuje
    • adam_l27 Brawo Panie Prezydencie. 04.04.08, 11:53
      Perspektywa rozszerzenia NATO o Ukrainę i Gruzję to jest między innymi Pańska
      zasługa ale w tej chorej, głupawej gazecie trudno o obiektywizm :)
      • masuma Re: Brawo Panie Prezydencie. 04.04.08, 12:16
        adam_l27 napisał:

        > Perspektywa rozszerzenia NATO o Ukrainę i Gruzję to jest między innymi Pańska
        > zasługa ale w tej chorej, głupawej gazecie trudno o obiektywizm :)

        A tej też trudno?

        www.dziennik.pl/polityka/article148754/Nie_spotkam_sie_z_Putinem_bo_nie_chce_niczego_psuc.html
        • adam_l27 W tej też. 04.04.08, 12:20
          Ta od jakiegoś czasu stara się przejąć czytelników GW.
          Robi to bardzo sprytnie: podsuwa im poglądy ugruntowane przez lata przez
          naczelnego konkurencji. Gdyby nie chodziło o kasę można by powiedzieć że to taki
          mały dziennikarski wallenrodyzm :)
        • tw_wielgus Re: Brawo Panie Prezydencie. 04.04.08, 12:33
          masuma napisał:

          > adam_l27 napisał:
          >
          > > Perspektywa rozszerzenia NATO o Ukrainę i Gruzję to jest między
          innymi Pa
          > ńska
          > > zasługa ale w tej chorej, głupawej gazecie trudno o
          obiektywizm :)
          >
          > A tej też trudno?
          >
          > www.dziennik.pl/polityka/article148754/Nie_spotkam_sie_z_Putinem_bo_nie_chce_niczego_psuc.html
          >

          Ten news to czysta manipulacja "członkiem pod płaszczykiem".
          Robić większą niedojdę z prezydenta niż de facto jest....;)
    • haen1950 Mówiono o spotkaniu w Lahti, 04.04.08, 12:02
      że Kaczorek chciał dac Putinowi w mordę. Pewnie dlatego ten unik
      przed skandalem.

      Nasz Kaczorek bohater jest. W gębie.
    • ambl Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałbym .. 04.04.08, 12:02
      Dobrze ze nie pojechał tam Don bo by go zaklepali na smierć
    • joh-nny Re: Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałby 04.04.08, 12:03
      allspice napisała:

      > Grunt to szczerosć:)

      W koncu Pan Prezydent zdał sobie sprawe ze swoich mozliwosci ;)
    • pantau07 Re: Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałby 04.04.08, 12:05
      Wielki Lech znowu ma pelne gacie,za plecami EU to warczy ,ale
      osobiscie kontaktu nie podejmuje,co za pajac.
    • mlotek_na_kaczki Nie chciałbym czegoś popsuć-Boze co za szczerosc:) 04.04.08, 12:09
      jdj
    • robertkropkab Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałbym .. 04.04.08, 12:20
      A od kiedy Angela Merkel jest prezydentem? Vide podpis pod fotką...
    • tacx Re: Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałby 04.04.08, 12:24
      uwidział ty? nie spotka się bo nie chce niczego popsuć... a może by tak w końcu
      co załatwił a nie tylko psuł?
    • jk2007 Prezydent o spotkaniu z Putinem: Obsikalem sie 04.04.08, 12:27
      ze strachu!
    • ryszardfilip Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałbym .. 04.04.08, 12:37
      I dobrze.On juz nie jedno zepsul.I jeswzcze nie jedno zepsuje.
    • bogdan331 Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałbym .. 04.04.08, 12:41
      Francuzi nie chcieli kiedyś umierać za korytarz.Niemcy i owszem.Ale co z tego
      wynikło?Merkel nie ma za co kochać Kaczynskiego,ale czemu tak pała sympatią do
      Putina?Bo pamieta jak i całe Niemcy baty, wielkie baty od ruskich.Być może ma w
      sobie cos z sołdata ruskieego,jakies geny, bo różnie to bywało he he ;)))))
      • szydlo4 Roizmawia się z osobistościami coś znaczącymi w 04.04.08, 12:58
        polityce, a Lesiu co wymlaska to źle. Nikt nie będzie ośmieszał się
        rozmową z takim prymitywnym politykiem jak prezydĘt.
      • zigzaur Re: Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałby 04.04.08, 13:26
        No, te baty to były dwustronne raczej.

        A w dodatku niesymetryczne: 4 mln zabitych Niemców wobec 30 mln Sowietów.
    • rtd5rtd Panie Adamie - goraca pozdrawiam i dziekuje 04.04.08, 12:45
      Panie Adamie - goraca pozdrawiam i dziekuje za pana wklad w budowe
      naszej wolnosci i demokracji.

      Dlaczego pan niestartuje w wyborach prezydenckich?

      Ja bede na Pana glosowac.

      pozdrawiam
    • konrad.ludwik02 Jakie śliczne zdjęcie ... możnaby pomyśleć: ... 04.04.08, 12:55
      Jakie śliczne zdjęcie ... toż możnaby pomyśleć: buzi, buzi! Ale nas
      Pan Prezydent nabrał: najwyraźniej pomiędzy nim, a Panią Kanclerz
      sympatycznie iskrzy!
    • szydlo4 Podaj się do dymisji Leszku. Nic tam po Tobie 04.04.08, 12:56
      Nawet porozmawiać nie potrafiswz z nikim (oprócz Litwina i Gruzina).
      W serwisach międzynarodowych nawet nie pokazują Ciebie. Bo nic nie
      zaczysz.
      • rtd5rtd 100% racja. Adam Michnik powinnien kandydowac 04.04.08, 12:58
        Adam Michnik powinnien kandydowac wg mnie na prezydenta. Jest nie
        zwiazany z obecnymi partiami ludzie wiedza ze dba od wolnosc i
        demokracjie. Bo znaja jego dzialalnosc od lat. A gazeta wyborcza ma
        nalepsza sprzedaz wiec moglo by sie to odbic rowniez w wyniku
        wyborow.

        Moim zdaniem wspanialy kandydat , bede na niego glosowal.
    • polsz Prezydent o spotkaniu z Putinem: Nie chciałbym .. 04.04.08, 12:57
      już nawet takim stwierdzeniem zepsułeś wiele kmiotku

      Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
      Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
      www.cwiczzmaluszkiem.pl/gallery_view.php?type=photo&page=234&id=2867&from=gallery
    • zigzaur A dlaczego nie? 04.04.08, 13:02
      Dwóch do siebie pasujących dogadałoby się. Albo i nie. Ale to normalne w
      przypadku obu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka