Pan Morawiecki (legenda Solidarności Walczacej) dotyka tutaj sedna
sprawy. Opozycja zasiadając w tamtym momencie do rozmów Okrągłego
Stołu (świadomie lub nieświadomie) zapewniła komunistom miękkie
lądowanie w kształtujacej się, nowej rzeczywistości. Nie twierdze,
że w ogóle nie trzeba było do Okrągłego Stołu zasiadać. Zdarzyła się
okazja do wynegocjowania czegoś od władzy i opozycja z niej
skorzystała. Problem tkwi w urągającemu sprawiedliwości i dobremu
smakowi dmuchaniu i chuchaniu na komucha, żeby się przypadkiem nie
przeziębił złażąc z tronu, tak charakterystycznemu dla środowiska
późniejszej Unii Wolności. Jak można było (mimo jednoznacznej woli
społeczeństwa wyrażonej 4 czerwca) uparcie, wręcz perwersyjnie trwać
przy ustaleniach okrągłostołowych? Jak można było zamykać oczy na
dokonujace się wysysanie, przez służby i aparat PRL, zrujnowanej
gospodarki? Uwłaszczenie nomenklatury dokonało się właściwie za
przyzwoleniem opozycyjnego rządu. Mało tego - Michnik i jego świta
uważali rozkradanie publicznego mienia przez aparatczyków za
słusznie należącą im się odprawę(sic!). A ja się pytam za co? Za
zrujnowanie kraju? Dlaczego do tego wszystkiego doszło? Ano z
prostego powodu. Kiedy komunisci zgodzili się posunąć tyłki i
wpuścić opozycję do władzy, dla części tejże opozycji (czyt.
Michnik, Geremek, Kuroń and company) stali się "dobrymi
komunistami", lecz inny "wróg" demokratycznych przemian pojawił się
na horyzoncie (sciślej w wyobraźni wyżej wymienionych panów).
Mianowicie "ciemny polski katolicki ksenofobiczny antysemicki i
nacjonalistyczny lud". Odtąd komuniscie stali się sprzymierzeńcami w
walce z Ciemnogrodem, który tylko czyha żeby unieść łeb i
przeprowadzić w Polsce czystki etniczne. Widać rewolucjonista zawsze
musi mieć wroga, a jeśli go nie widzi, to sam go sobie stworzy (jak
Michnik stworzył Rydzyka i od tej pory obie "oblężone twierdze"
jedyną rację bytu widzą w wiecznej walce z sobą). I tyle w tym
temacie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie. Chcieliście Polski,
no to ją macie!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.