Zasadniczo się zgadzam, ale z jednym zastrzeżeniem. Wydaje mi się,
że jest różnica między samotnością "przed" i samotnością "po".
Łatwiej być szczęśliwą singielką kobiecie, która wcześniej
doświadczyła życia w związku i mogła stwierdzić, który model życia
jest dla niej lepszy. W przeciwnym razie może przez całe życie mieć
poczucie, że ominęło ją to, co najważniejsze.
--
"Siadała zawsze na leżących obok zapisanych papierach i tak dziwnie
mrugała do mnie swymi niezgłębionymi żółtymi oczami. Jej obecność
była niczym obecność szczególnej, milczącej czarodziejki."
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.