Dodaj do ulubionych

Dziki zwierz w domu?

28.02.04, 10:38
Jakoś na początku grudnia kupiłam sałatę, w której była żywa dżdżownica.
Szkoda mi się zrobiło zwierzątka, którego gatunek był mi szczególnie bliski
od pamiętnej Magdy z filmu "Pszczółka Maja"... Na zewnętrzu mróz, kosz na
śmieci taki nieprzyjazny, no więc wpuściłam ją do największej z doniczek.
Teraz się zastanawiam co z nią dalej zrobić? Wiosną przesadzić kwiatek (i tak
mu się należy) i uwolnić dżdżowniczkę, czy pozwolić jej mieszkać w kwiatku?
Wydaje się, że jemu to nie przeszkadza, nie traci liści, nie schnie, nie
rośnie (ale wcześniej też miał z tym problemy). Dżdżownica chyba się nie
rozmnoży, bo choć obojnak potrzebuje partnera do prokreacji, chyba że miała
spotkanie przed wpadką w sałatę.
Uciążliwa nie jest, zachowuje sie cicho, nie brudzi, nie opuszcza doniczki, a
z drugiej strony zawsze mam świadomość, że ktoś jest w domu... Co mam z nią
zrobic?
Doradźcie proszę.
Pozdrawiam
Dagmara

Jeszcze się taaam żagiel bieli...
Obserwuj wątek
    • anikl Re: Dziki zwierz w domu? 28.02.04, 14:03
      Ja wprawdzie od dżdżownic jak najdalej, bo straaasznie się ich brzydzę :-{{{
      ale obiektywnie to pożyteczne stworzenie: użyźni glebę humusem i sprawi, że
      będzie lepiej dotleniona (przez korytarzyki).Chyba lepiej zostawić w donicy.
      ( i ze zwierzątkiem w domu raźniej:-)
      • citisus Re: Dziki zwierz w domu? 28.02.04, 15:43
        Hmmm, a jak się ten źwierz zacznie się rozmażać i nocą
        głodna sfora rozpocznie wędrówkę po domu ??

        Jeśli nie masz kota to raczej zasznuruj lodówkę i
        dobrze zamknij drzwi od sypialni......
    • ogniomistrz UWOLNIĆ DŻDŻOWNICE!!!! :))) 28.02.04, 15:47
      • dagg Re: UWOLNIĆ DŻDŻOWNICE!!!! :))) 28.02.04, 16:41
        Ale gdzie mam ją uwolnić. Na mróz domownika wyrzucić? Toż to zbrodnia.
        Rozmnożyć się nie może, bo tylko jedna siedzi, więc ataków się nie boję (no
        chyba, że urośnie...)
        A może ją wytresować, żeby pełzała od doniczki do doniczki i spulchniała...

        Dagmara

        Jeszcze się taaam żagiel bieli...
        • ogniomistrz Re: UWOLNIĆ DŻDŻOWNICE!!!! :))) 28.02.04, 22:48
          No, nie wiem.
          Jedna zdesperowana dżdżownica może być naprawdę groźna!
          :)
          • antares777 Re: UWOLNIĆ DŻDŻOWNICE!!!! :))) 29.02.04, 02:02
            Ogniomistrzu, nie przesadzaj!

            A kiedy ona obchodzić może imieniny/urodziny?

            Pomachiwajki

            Stary Zgred
            • ogniomistrz Re: UWOLNIĆ DŻDŻOWNICE!!!! :))) 29.02.04, 07:41
              Zdaje się, że to KLEMENTYNA???
              Ale nie mam pweności....
              Ale kiedy jest Klementyny... nie wiem!
              :)))
              • dagg Re: UWOLNIĆ DŻDŻOWNICE!!!! :))) 29.02.04, 10:32
                Dla mnie to Magda! Jestem prawie pewna..

                Dagmara

                Jeszcze się taaam żagiel bieli...
    • jerzy.wozniak Re: Dziki zwierz w domu? 29.02.04, 16:09
      Wypuść kruszynę dopiero jak się na dobre ociepli i ziemia rozmarznie. Gdy
      zobaczysz na trawnikach niewielkie grudki ziemi przy małych otworkach to znak
      że towarzystwo dżdżownicowe się na dobre obudziło i można Klementynę/Tomka
      wypuścić do ogrodu.
      Jurek
    • wkrasnicki Re: Dziki zwierz w domu? 29.02.04, 21:37
      Stop. Nikogo nie sluchaj, a juz pod zadnym pozorem nie wynos jej do ogrodu.
      Najprawdopodobniej jest to dzdzownica pokojowa, podobnie jak roslina.
      Jest to tak jak pies-fotelowiec w swiecie czworonogow.
      Czy wyobrazasz sobie ratlerka wyrzuconego na zewnatrz i zdanego na wlasne sily?
      Pytanie oczywiscie retoryczne.
      Wprawdzie dzdzownice sa zeronozne, ale podlegaja tym samym zasadom.
      Reasumujac (w razie potrzeby wyjasnie znaczenie tego slowa, ale dopiero po
      zakupie odpowiedniego slownika, czyli najwczesniej jesienia bo teraz mam kurde
      inne wydatki)- karmic do syta, rozmawiac oddzielnie z roslina, oddzielnie ze
      zwierzem, kapiel raz w tygodniu z dodatkiem srodka przeciwlupiezowego.
      W zamian za tych kilka nic nie znaczacych drobiazgow dzdzownica wyreczy Cie w
      przezuwaniu ziemi i wydalaniu z powrotem w postaci wysokoprzetwozonej. Czysty
      biznes - Ty to masz szczescie. ;-)
      • the_dzidka Re: Dziki zwierz w domu? 01.03.04, 00:03
        > karmic do syta, rozmawiac oddzielnie z roslina, oddzielnie ze
        > zwierzem, kapiel raz w tygodniu z dodatkiem srodka przeciwlupiezowego.

        Ja myślę, że konieczny jest również środek peelingowy...
        • piasia Re: Dziki zwierz w domu? 01.03.04, 12:44
          Przypomina mi się piosenka:

          Złapałem se jeża
          do kieszenim włożył
          com ja się namęczył
          jak się jeż rozmnożył....

          Dżdżownica też się może rozmnożyć. Widziałam już doniczki, w których ziemia
          stanowiła znikomy procent, a reszta to były dżdżownice. W dodatku wiele z tych
          dżdżownic to były niemowlęta centymetrowej długości i prawie przezroczyste.
          Wybrać wszystkie co do jednej - oto zadanie dla Kopciuszka!

          Myślę, że wiosną najlepiej roślinę przesadzić, dokładnie otrząsnąć ziemię z
          korzeni, potem jeszcze wypłukać i posadzić do nowej ziemi.
          A Klementynkę do ogrodu!
          I oznaczyć, w którym miejscu się ją wypuściło, żeby można było iść pogadać
          czasem, jak się jej wiedzie....
    • mali_na Re: Dziki zwierz w domu? 01.03.04, 14:18
      Zatrzymać, wypuścić do ogrodu, co to za rady?!
      A przyszło komuś do głowy,że to CZYJAŚ gąsiennica. Zaplątała się biedulka w
      sałatę i wywieziono ją niewiadomo gdzie. A może właściciel wygląda, tęskni...
      1. trzeba przypomnieć sobie w którym sklepie została sałata zakupiona.
      2. trzeba porozumieć się z kierownikiem i ustalić kto jest dostarczycielem
      sałaty
      3. trzeba zdobyć telefon i zadzwonić
      4. trzeba porozmawiać,uspokoić właścieciela, powiedzieć ,że jest, czuje się
      dobrze, nic jej nie grozi.
      5. trzeba omówić sprawę ewentualnego powrotu, lub dalszych losów zwierzaka.

      TAK POWINNA BYĆ profesjonalnie sprawa załatwiona:)
      • wkrasnicki Re: Dziki zwierz w domu? 01.03.04, 14:26
        mali_na napisała:

        Zatrzymać, wypuścić do ogrodu, co to za rady?!
        A przyszło komuś do głowy,że to CZYJAŚ gąsiennica. Zaplątała się biedulka w
        sałatę i wywieziono ją niewiadomo gdzie. A może właściciel wygląda, tęskni...
        1. trzeba przypomnieć sobie w którym sklepie została sałata zakupiona.
        2. trzeba porozumieć się z kierownikiem i ustalić kto jest dostarczycielem
        sałaty
        3. trzeba zdobyć telefon i zadzwonić
        4. trzeba porozmawiać,uspokoić właścieciela, powiedzieć ,że jest, czuje się
        dobrze, nic jej nie grozi.
        5. trzeba omówić sprawę ewentualnego powrotu, lub dalszych losów zwierzaka.

        TAK POWINNA BYĆ profesjonalnie sprawa załatwiona:)

        ####
        Czyżby?
        A jeżeli poprzednim właścicielem był wędkarz? Nic dziwnego, że tęskni. :-)
        • mali_na Re: Dziki zwierz w domu? 01.03.04, 14:46
          Wędkarz na polu sałaty? Mało prawdopodobne. Nadal obstaję przy tym ,że trzeba
          porozmawiać z właścicielem sałaty, no można zrobić mały wywiad środowiskowy,
          czy nie trudni się dodatkowo wędkarstwem.
      • antares777 Re: Dziki zwierz w domu? 02.03.04, 00:31
        Najpierw
        dagg napisała:

        >Jakoś na początku grudnia kupiłam sałatę, w której była żywa dżdżownica.

        Później
        mali_na napisała:

        > A przyszło komuś do głowy,że to CZYJAŚ gąsiennica.

        A teraz ja: ????????!!!!
        To co to w końcu jest za źwierzę: dżdżownica czy gąsiennica (czyjaś)?

        A teraz jeszcze dagg docieka:

        >A czy ktoś wie, co ONE jedzą? Czy aby nie korzonki?

        Nie wiem, ale jeśli to nie jest ani dżdżownica ani gąsiennica tylko włochata
        glizda, to zapewne lubi piwo, a jak już się ożłopie to na deser lubi buuuuzi ;)
        (wiem to na pewno, bo kiedyś to w "Sześćdziesiątminutnagodzinę" zapodali.

        A dla miłośników innej źwierzyny (niezbyt) krótka informacja na co sie może
        przydać kot z masłem:

        www.joemonster.org/article.php?sid=3004&mode=&order=0
        Pomachiwajki

        Stary Zgred
    • dagg Re: Dziki zwierz w domu? 01.03.04, 21:16
      A czy ktoś wie, co ONE jedzą? Czy aby nie korzonki?
      Dagmara

      Jeszcze się taaam żagiel bieli...
      • venus22 Re: Dziki zwierz w domu? 02.03.04, 02:50
        W zasadzie dzdzownice przerabiaja martwa materie ale jak nie ma to sie wezmie
        za korzonki..
        Venus
    • major.major.major Z dżdżownicami nie ma żartów! 02.03.04, 08:28
      Znane są mi z praktyki poligonowej
      przypadki śmiertelnego zadławienia
      śpiących na ziemi żołnierzy dżdżownicami,
      które wpełzają do ust (i innych otworów
      ciała), żeby ogrzać się.

      To są tajne sprawy i więcej mówić
      o tym nie mogę, dodam tylko, że już
      w czasie pierwszej wojny zrzucano
      z balonów całe kosze dźdźownic na
      śpiące armie. Potem zabroniła tego
      Konwencja Genewska, ale nie słyszałem,
      żeby ktoś jej poza Genewą przestrzegał.

      A Ty jak najszybciej wezwij straż
      pożarną, oni mają wyspecjalizowane
      oddziały antydżdżownicowe.
    • elaos Re: Dziki zwierz w domu? 02.03.04, 08:46
      dagg napisała:

      > Jakoś na początku grudnia kupiłam sałatę, w której była żywa dżdżownica.<
      Z tego wynika, że jest to odmiana dżdżownicy cieplarnianej i w domowych
      warunkach, nawet przy kaloryferze, będzie jej za zimno. Jeśli mogę coś
      zasugerować to proponuję małą przeróbkę ubranka dla jamnika (wystarczy obciąć
      nogawki i zaszyć otwory), które można kupić w każdym lepszym sklepie
      zoologicznym. Magda na pewno się odwdzięczy kupą humusa.
      • piasia Re: Dziki zwierz w domu? 02.03.04, 11:55
        chacha chachahha chahchah hehe hiihiihiii!!!!!!!!!!
        niech już przyjdzie wiosna, bo nam się ta zima rzuca na mózgowie! Na razie na
        wesoło, ale jak to dłużej potrwa, to może być groźnie ;))))
        • mali_na Re: Dziki zwierz w domu? 02.03.04, 12:06
          Hi hi hi widziałam Zakopane w TV jest naprawdę zakopane... w śniegu. Ja już
          tracę nadzieję na szybkie wbicie szpadla. Może też poszukam glisty w sałacie.
    • jerzy.wozniak Re: Dziki zwierz w domu? 02.03.04, 20:50
      Jesteście obłędni, taki poemat o dżdżownicy ale się to czyta!!
      Jurek
      P.S. dżdżownice są pożyteczne, ale w doniczce gdy jest ich dużo uszkadzają
      korzonki łażąc bez sensu tu i tam - wiadomo szukają drogi do kompostu ale
      uwięzione w wiezy czekają na księcia! Tylko czy to książę czy księżniczka bo
      każda dżdżownica jest po trochu Tomkiem i Klementynką -
      • ptasik Re: Dziki zwierz w domu? 03.03.04, 06:47
        Jej, jacy my jestesmy stuknieci:)))))
        A Ty Dagg nie sluchaj zadnych rad tylko zapytaj dzdzownicy jakie sa jej oczekiwania:))))

        Ja kiedys zalozylam sobie hodowle dzdzownic w doniczkach za pomoca bihumusu, byly niemalze w kazdej z ok 60 doniczek jakie mam w domu, a bylo ich tyle ze otworem w dnie wylazily na spodki...
        Nie dalam rady wszystkich kwiatow poprzesadzac...Ba przesadzilam nieliczne... Skrupulatnie tylko transportowalam nowe dzieci wielkosci paru milimetrow do ogrodu...
        A teraz jak tylko sie obudza urzadzamy soebie pogaduchu... Czasem tylko zachowuja sie strasznie jazgotliwe jak maja mi duzo do powiedzenia, a ze jest ich tyle to sie musza przekrzykiwac:)))))
        • antares777 Re: Dziki zwierz w domu? 03.03.04, 11:24
          ptasik napisała:

          > Czasem tylko zachowu
          > ja sie strasznie jazgotliwe jak maja mi duzo do powiedzenia, a ze jest ich
          tyle
          > to sie musza przekrzykiwac:)))))
          >
          Można im wtedy poczytać gazetę albo włączyć radio na częstotliwości 198kHz albo
          telewizor na TVP3. Nie zawsze to pomaga, ale przez kilka dni w ciągu dwóch
          tygodni powinno je uciszyć.

          Pomachiwajki do wsiech

          Stary Zgred

          • piasia Re: Dziki zwierz w domu? 03.03.04, 11:43
            Katulko, więcej ambicji! Uciszanie i zagłuszanie (jak proponuje Zgred) przez
            hałaśliwe massmedia to pójście na łatwiznę!
            Masz niepowatrzalną okazję stworzenia PIERWSZEGO NA ŚWIECIE CHÓRU DŻDŻOWNIC!

            Kto wie, może podczas pracy z nimi okaże się, że są barzdiej rozmowne i
            inteligentne niż gwarek? (z mojej strony to straszna prowokacja )
    • dagg Re: Dziki zwierz w domu? 05.03.04, 16:49
      Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Targana różnymi obawami podjęłam już
      decyzję...
      Po pierwsze, wiem, że Magda nie pożre korzeni, po drugie spulchni i wzbogaci
      glebę, po trzecie sadząc z jej zachowania jest zwierzakiem domowym (choć
      dzikim). Dlatego ZOSTAJE!
      Nie mam obaw, że się rozmnoży, bo jest singlem...
      Jestem dla niej miła, traktuję ją z szcunkiem, nie wygląda na członka GROMu,
      więc nie powinna się stać agresywna. Może faktycznie zbyt mało do niej mówię,
      ale tłumaczę to tym, że ciężko rozmawiać nie mając kontaktu wzrokowego, ale
      obiecuję poprawę...

      Co do poprzednich właścicieli, to przemyślałam sprawę i nie bedę ich szukać.
      Nawet nie zainteresowali sie losem pupila, nie widziałam na ten temat ani
      jednego ogłoszenia! Magda też za nimi nie tęskni (nie zauważyłam, aby pełzła do
      drzwi lub okna i próbowała wyjść).

      Kwiat przesadzę, dżdżowniczka będzie miała lepsze warunki bytowe... mam
      nadzieję, że niedługo zacznie reagować na swoje imię i wystawiać swój początek
      gdy ją zawołam.

      Pozdrawiam wszystkich miłośników istot żywych!

      Dagmara

      Jeszcze się taaam żagiel bieli...
    • antares777 Re: Dziki zwierz w domu? 05.03.04, 23:53
      Buuuuuuuu chlip chlip :(((((((((((((((((


      Pani kochano, tak dobze zarło i zdechło :(((((((((


      A i tak pomachiwajki :))))

      Stary Zgred
      • ptasik Re: Dziki zwierz w domu? 06.03.04, 09:19
        Zgredzie, no cos Ty
        Moim zdaniem dopiero sie zaczeło:))))
        Teraz to będzie jazda, jak nam Dagg będzie snuła opowieści o Magdzie:)))

        Pi. wybacz, ale one są takie nieskoordynowane, że ja już wole ten ich jazgot niż je w chóralne szranki ustawiać:)))) Poza tym to takie przesympatyczne Magdy:)))
        Damy radę:)

        Zgredzie - obawiam sie, ze TVP 3 ja sama bym nie wytrzymała:)))))
      • dagg Re: Dziki zwierz w domu? 06.03.04, 14:53
        Nie zdechło, nie zdechło, mam nadzieję :)
        A tak w ogóle, to fajne zwierzę, można wyjechać, a ono się sobą samo zajmuje.
        Tęskni, wiadomo, ale kłopotliwe nie jest!
        Polecam.
        Dagmara

        Jeszcze się taaam żagiel bieli...
        • ma-ru-cha uwaga! uwaga! 09.03.04, 16:37
          dżdżownice mają taki brzydki zwyczaj, że kiedy napotykają
          jakiś ostry kamień albo inny przedmiot, to na niego nacierają,
          i się na pół tną. Wtedy masz już dwie dżdżownice, bo z przedniej
          tuszki robi się samiec, z tylnej zaś samica, a dalej to wiesz...
          nieszczęście gotowe...
    • herr.tick Unia E. i dżdżownic obrączkowanie 09.03.04, 16:28
      Ostrzegam, że jeśli po 1 maja będziesz posiadać
      niezaobrączkowaną dżdżownicę, grozi Ci wysoka kara,
      a naszemu krajowi poważne sankcje gospodarcze.
      Ty ją lepiej za granicę przerzuć.
      • major.major.major Żadnych pochopnych ruchów! 02.04.04, 08:28
        Za granicę? W żadnym wypadku!
        Jeszcze konflikt sprowokujesz
        zbrojny. No, chyba że do Iraku,
        ale to musiałaby być dżdżownica
        pustynna. Ma jeden czy dwa garby?
    • dagg Re: Dziki zwierz w domu? 28.06.04, 21:47
      Słuchajcie!!
      Ostatnio przesadzałam dżdżowniczniaka i wygrzebałam Magdę... Jestem dumna!!!
      Urosła i jest tłuściutka, a kwiatek się puścił i wreszcie rozkrzaczył(troszkę).
      Widzicie, jak się stworzenia dobrały? Jak się odwdzięczają za serdeczne,
      ludzkie traktowanie...
      Pozdrawiam :)
      Dagmara

      Jeszcze się taaam żagiel bieli...
      • venus22 Re: Dziki zwierz w domu? 28.06.04, 21:55
        No prosze to jest piekny przyklad tzw co-existence, czyli wspoistnienia..
        Kwiatek-dzdzowniczka-wlascicielka - a wszyscy zadowoleni :))
        Venus

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka