etbl Re: Alez to bardzo ciekawe przezycie! 14.04.04, 18:27 Czy masz je na strychu? Kiedys mieszkalismy na skraju lasu i miewalissmy czestego goscia na strychu wlasnie. A wlasciwie to i my, i sasiedzi. U nas bywal samiec, ktory noca halasowal, bawiac sie luzno wiszaca stara balustrada na strychu. Nam to nie przeszkadzalo. Wiedzielismy, ze to on. Wychodzil na gore po pnacym "niebieskim deszczu", potem przebiegal po balustradzie balkonu i przeciskal sie przez jakas szpare w dachu. Czasem w blasku ksiezyca udalo nam sie go wieczorem zobaczyc - na przeciwko balkonu w sypialni wisialo duze lustro. Sasiedzi na swoim strychu miewali samice i oczywiscie gniazdo malych. Sasiad byl zoologiem, dyrektorem muzeum zoologicznego w duzym miescie. Kiedy kuna miala mlode jego rodzina nie pokazywala sie na strychu tygodniami, by nie przeploszyc zwierzat. Czy kuny przeszkadzaja Wam w jakis sposob? Bo na ogol nie wyrzadzaja wiekszej szkody. A przyrode nalezy chronic. Tak niewiele jej nam zostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
wiesia231 Re: Alez to bardzo ciekawe przezycie! 15.04.04, 07:01 Mam je już dwa lata. To, że mają gniazdo z młodymi i hałasują nie przeszkadza mi.ALE NIESTETY ZACZYNAJĄ ROBIĆ SZKODY.Wygryzają ocieplenie i deski. Boję się o przewody elektryczne. Nie chcę ich truć, ani łapać w "żelaza" jak mi już radzili sąsiedzi we wsi.Są to bardzo miłe zwierzątka i nie chcę im robić krzywdy. Dlatego napisałam na forum, bo może ktoś zna sposób,aby zniechęcić je do przebywania na moim strychu. Pomóżcie mi, bardzo proszę. Wiesia Odpowiedz Link Zgłoś
kropka Re: Alez to bardzo ciekawe przezycie! 15.04.04, 13:20 jak są tak długo, to im dobrze. Punkt dla Ciebie, ale kaszanka bo się nie wyprowadzą. Znajomi obili blachą pół strychu, bo im też wyżerały deski. Pomogło, ale kuny miały świetną zabawę: skakały na blachę, bo cudnie hałasowała. Przyzwyczaili się (znajomi) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: Panie Jurku - jak wyrzucić z domu kuny?! 19.04.04, 07:56 Siłą, czyli płoszymy, a następnie zabijamy szczelnie wszelkie szpary. Może to jednak mało pomóc gdyż kuny załatwiają się pod dachem niedaleko od miejsca gdzie mają legowisko. Kupki robią w jednym miejscu tworząc pod dachem niewielki smrodliwy klozecik. Ja, aby je wypłoszyć spod dachu musiałem zerwać cały dach wywalić odchody i położyć dach na nowo zabijając grubymi deskami wszystkie otwory. Od tamtej pory mam spokój. A, zapomniałem dodać, że rzucanie petard, strzelanie z pistoletu i tym podobne eksperymenty zwisały kunom kalafiorkiem i nic sobie z tego nie robiły. Jak wyległy się młode to zdemolowały mi cała podbitkę dachu bawiąc się jak to dzieciaki w wojnę. Jurek P.S. Lubię kuny i inne łaszowate. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka Re: Panie Jurku - jak wyrzucić z domu kuny?! 20.04.04, 14:04 ale Ty jesteś! Kunom dachu nad głową pożałowałeś? No, niech Mjot to przeczyta, to Ci się oberwie :) Odpowiedz Link Zgłoś
goc.jola Re: Panie Jurku - jak wyrzucić z domu kuny?! 19.04.04, 16:01 Kilkakrotnie czytałam w prasie (m.in. w „Wyborczej”) o wynalazcy, który skonstruował jakieś urządzenie działające w ten sposób, że odstrasza zwierzęta – zdaje się na zasadzie emisji dźwięków niesłyszalnych dla człowieka, a nie do zniesienia i przez to odstraszających konkretny gatunek zwierząt (wg zamówienia). Miał w repertuarze również kuny. I podobno to działa! Niestety, nie zapamiętałam namiarów na tego pana, a szkoda, bo okazuje się, że teraz też by mi się takie coś przydało. Może jednak ktoś wie coś więcej na ten temat? -- Jola Odpowiedz Link Zgłoś
grau Re: Jolu :))) 21.04.04, 06:54 Nie sluchaj Jurka :)) Osobiscie zrezygnalbym z zakupu dodatkowych blach. Sugerowalbym raczej dokupic kunom pozostale instrumenty zestawu perkusyjnego i pokochal radosne dzwieki :))) pozdrawiam sz. Odpowiedz Link Zgłoś
grau Re: Korekta 21.04.04, 06:59 grau napisał: > Nie sluchaj Jurka :)) > Osobiscie zrezygnalbym z zakupu dodatkowych blach. > Sugerowalbym raczej dokupic kunom pozostale instrumenty zestawu perkusyjnego > i pokochal radosne dzwieki :))) > > pozdrawiam > sz. Oczywiscie to bylo skierowane do Wiesi :)) Jolu przepraszam. sz. Odpowiedz Link Zgłoś
goc.jola Re: Panie Jurku - jak wyrzucić z domu kuny?! 21.04.04, 14:19 Zapomniałam napisać, że wynalazca tego urządzenia mieszka w Bielsku-Białej. Może bielszczanie pomogliby go zlokalizować? Chciałabym zapobiec eksterminacji kun, a zwłaszcza kotów, które „przy okazji” polowania na kuny na pewno będą też jego ofiarą. Spodziewam się tego wkrótce w moim zakładzie pracy, gdyż na jego terenie – jest to rozległy kompleks budynków sanatoryjnych – zalęgły się kuny, w miejscu, które od zawsze okupowały koty, nikomu specjalnie nie przeszkadzające. Teraz ciągnie stamtąd taki odór, że czuć go w sąsiednich pomieszczeniach i nawet na dworze, zewsząd zwisają kupy, izolacja rur w strzępach, a podłoga korytarzy usłana porwaną gąbką. Obawiam się, że niedługo zostanie wystawiona trutka lub coś podobnego, a woń odchodów zamieni się w odór padliny... — Jola P.S. Grau - nic nie szkodzi, domyśliłam się, że to nie do mnie. I tak masz lepiej, bo ja ostatnio skierowałam post do samej siebie. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
wiesia231 Re: Panie Jurku - jak wyrzucić z domu kuny?! 21.04.04, 17:42 Bardzo dziękuję za liczne porady. iestety nie przybliżają mnie do rozwiązania problemu. A może ktoś z Bielska - Białej ma namiary na wynalazcę tego urządzenia? Bardzo proszę o odzew. Niestety nie będę już mogła długo zapobiegać zabiciu kun.Będzie mi z tego powodu bardzo przykro, ale będę musiała się z tym pogodzić. Pozdrawiam wszystkich Wiesia Odpowiedz Link Zgłoś
cereusfoto Re: Panie Jurku - jak wyrzucić z domu kuny?! 23.04.04, 10:48 Możesz mi jedną odstąpić, albo najlepiej dwie - będzie weselej... Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re: Panie Jurku - jak wyrzucić z domu kuny?! 25.04.04, 13:44 W nocy zostawić zostawić na strychu głośno grające radio/magnetofon. Powinno grać cały następny dzień i kolejną noc. Sprawdzone i skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś