Dodaj do ulubionych

Policja szuka motywu zbrodni

03.06.04, 04:08
Okaze sie ze dzialal na wlasna reke.
Obserwuj wątek
    • maksimum Re: Policja szuka motywu zbrodni 03.06.04, 04:11
      Kielak sie znal z nim kilka lat i bywal u niego w biurze,ale sie nie przyjaznil.
      I moze dlatego zginal.
      • slon2002 w celi miał go przejechać tramwaj ale go wypuścili 03.06.04, 09:47
        po to aby koledzy polityków ucieli mu łebek maczetą.
        Ale w wyniku śledztwa okaże się, że to było ewidentne samobójstwo.
        I to będzie szczera prawda.
        • maksimum Re: w celi miał go przejechać tramwaj ale go wypu 06.06.04, 04:35
          slon2002 napisała:

          > po to aby koledzy polityków ucieli mu łebek maczetą.
          > Ale w wyniku śledztwa okaże się, że to było ewidentne samobójstwo.
          > I to będzie szczera prawda.

          Najlepiej,gdyby wyczerpujaca analize calego procesu napisala Anita.
          Ona jest szczera i obiektywna i narod ja szanuje duzo wiecej niz ona narod.
    • Gość: gość a Ziobro szybko by powiązał wątki. Dać mu szansę IP: *.wschowa.master.pl 03.06.04, 07:07
    • Gość: michal Sprawa Wieczerzaka - Rzeczpospolita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.06.04, 14:07


      Kolejni świadkowie potwierdzają, że Wieczerzak szukał kontaktu ze świadkami
      Oryginały w samochodzie

      W samochodzie Piotra Głowali, zamordowanego "pełnomocnika" Grzegorza
      Wieczerzaka, znaleziono oryginały dokumentów, którymi miał on szantażować
      władze narodowych funduszy inwestycyjnych - dowiedziała się "Rz". Głowala nie
      był jedynym "pośrednikiem" Wieczerzaka. Dotarliśmy do kolejnego, który
      potwierdził, że to Wieczerzak szukał kontaktu z prezesem NFI.


      Sprawa dokumentów ma duże znaczenie dla śledztwa dotyczącego zabójstwa Głowali.
      W pierwszych dniach po odnalezieniu zwłok przyjęta została bowiem wersja, że
      został on porwany i zamordowany, ponieważ był zamieszany w szantaż członków
      zarządu NFI, który zlecił mu były szef PZU Życie Grzegorz Wieczerzak. Wskazywał
      na to właśnie fakt, że przy zamordowanym nie odnaleziono oryginałów dokumentów,
      których ujawnieniem szantażował on władze funduszy.

      Dokumenty znalazły się jednak w czasie przeszukania samochodu Głowali,
      odnalezionego już po jego śmierci w Warszawie. - Został porwany, zanim wsiadł
      do samochodu - mówi rozmówca "Rz". - Nawet jeżeli sprawcy chcieli zabrać
      dokumenty, mieli wystarczająco dużo czasu, żeby wrócić i przeszukać samochód.
      Zabrali mu drogi zegarek.

      Z informacji "Rz" wynika także, że dokumenty nie wydały się prowadzącym
      dochodzenie szczególnie sensacyjne. Być może trzeba je zestawić z innymi.

      W śledztwie wciąż są analizowane różne warianty wydarzeń, ale najpoważniejszą
      hipotezą stał się wątek sfałszowanego weksla. Chodzi o weksel opiewający na
      kwotę pięciu milionów złotych. Należy on do biznesmena, który zajął majątek
      Głowali. Ten uważał jednak, że dokument jest fałszywy i skierował sprawę do
      sądu. Śmierć Głowali może spowodować, że unieważnienie weksla nie nastąpi.

      Tymczasem prezes Zachodniego NFI Janusz Lazarowicz zawiadomił prokuraturę o
      kolejnym pośredniku, który zgłosił się do niego w imieniu Grzegorza
      Wieczerzaka. Chodzi o Jana Łuczaka, doradcę związanego z Raiffeisen Bankiem.
      Wieczerzak miał się z nim kilka razy spotkać. Poprosił Łuczaka, żeby w jego
      imieniu skontaktował się z Lazarowiczem i poprosił go o rozmowę.

      - To prawda, potwierdzam, że spotkałem się z Wieczerzakiem - powiedział nam
      Łuczak. - Prosił, żebym się skontaktował z Lazarowiczem.

      Z informacji "Rz" wynika, że po wyjściu z aresztu Wieczerzak zwierzał się
      kolejnym znajomym, że został okradziony. - Uważał się za prawowitego
      właściciela trzech NFI. Kiedy siedział w areszcie, sytuacja się zmieniła, a on
      winił za to m.in. Lazarowicza. Chciał dostać odszkodowanie.

      Według opracowania, które zostało przekazane Lazarowiczowi, Wieczerzak miał
      szacować swoje straty na ponad milion dolarów. Żądania przekazywał, m.in.
      według Lazarowicza, za pośrednictwem różnych osób. Prócz Łuczaka, takim
      pośrednikiem był Piotr Głowala, który został zamordowany w zeszłym tygodniu.
      Głowala szantażował Lazarowicza, grożąc, że ujawni kompromitujące go dokumenty.
      Grzegorz Wieczerzak zaprzecza, że kogokolwiek wysyłał do NFI.

      Naciski na NFI mogą się dla Wieczerzaka źle skończyć. Lazarowicz oraz jeszcze
      jeden członek kierownictwa NFI są bowiem świadkami w procesie byłego szefa PZU
      Życia. Tymczasem warunkiem jego zwolnienia z aresztu był zakaz kontaktu ze
      świadkami w jakiejkolwiek formie. Wczoraj sąd wystąpił do prokuratury o
      udostępnienie zawiadomienia złożonego przez Janusza Lazarowicza. Jeżeli sąd
      uzna, że były szef PZU Życie naruszył warunki zwolnienia, może orzec przepadek
      2 milionów złotych kaucji i ponownie wydać nakaz aresztowania.

      Bertold Kittel, H.K., M.M.
      .........................................

      Wyglada na to, ze szefom NFI bardzo zalezy na wpakowaniu Wieczerzaka z powrotem
      do aresztu, zeby nie mogl im szkodzic. Glowny oskarzony przez Wieczerzaka
      (LAZAROWICZ) przebywal ostatnio w Londynie, po czym wyjechal podobno na Wyspy
      Dziewicze. Cos mi sie wydaje, ze w porownaniu z tymi typami od NFI Wieczerzak
      jest niewinny jak aniol.
      • Gość: michal o Janie Luczaku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.06.04, 14:16
        www.internetstandard.com.pl/artykuly/10097.html
      • maksimum Re: Sprawa Wieczerzaka - Rzeczpospolita 03.06.04, 15:06
        Gość portalu: michal napisał(a):

        >
        >
        > Kolejni świadkowie potwierdzają, że Wieczerzak szukał kontaktu ze świadkami
        > Oryginały w samochodzie
        >
        > W samochodzie Piotra Głowali, zamordowanego "pełnomocnika" Grzegorza
        > Wieczerzaka, znaleziono oryginały dokumentów, którymi miał on szantażować
        > władze narodowych funduszy inwestycyjnych - dowiedziała się "Rz". Głowala nie
        > był jedynym "pośrednikiem" Wieczerzaka. Dotarliśmy do kolejnego, który
        > potwierdził, że to Wieczerzak szukał kontaktu z prezesem NFI.
        >
        > Sprawa dokumentów ma duże znaczenie dla śledztwa dotyczącego zabójstwa
        Głowali.
        >
        > W pierwszych dniach po odnalezieniu zwłok przyjęta została bowiem wersja, że
        > został on porwany i zamordowany, ponieważ był zamieszany w szantaż członków
        > zarządu NFI, który zlecił mu były szef PZU Życie Grzegorz Wieczerzak.
        Wskazywał na to właśnie fakt, że przy zamordowanym nie odnaleziono oryginałów
        dokumentów,których ujawnieniem szantażował on władze funduszy.
        >
        > Dokumenty znalazły się jednak w czasie przeszukania samochodu Głowali,
        > odnalezionego już po jego śmierci w Warszawie. - Został porwany, zanim wsiadł
        > do samochodu - mówi rozmówca "Rz". - Nawet jeżeli sprawcy chcieli zabrać
        > dokumenty, mieli wystarczająco dużo czasu, żeby wrócić i przeszukać samochód.
        > Zabrali mu drogi zegarek.

        Ludzie,litosci!
        Teraz nawet w Afryce sie nie zabija za drogi zegarek.

        > Z informacji "Rz" wynika także, że dokumenty nie wydały się prowadzącym
        > dochodzenie szczególnie sensacyjne. Być może trzeba je zestawić z innymi.
        >
        > W śledztwie wciąż są analizowane różne warianty wydarzeń, ale najpoważniejszą
        > hipotezą stał się wątek sfałszowanego weksla. Chodzi o weksel opiewający na
        > kwotę pięciu milionów złotych. Należy on do biznesmena, który zajął majątek
        > Głowali. Ten uważał jednak, że dokument jest fałszywy i skierował sprawę do
        > sądu. Śmierć Głowali może spowodować, że unieważnienie weksla nie nastąpi.
        >
        > Tymczasem prezes Zachodniego NFI Janusz Lazarowicz zawiadomił prokuraturę o
        > kolejnym pośredniku, który zgłosił się do niego w imieniu Grzegorza
        > Wieczerzaka. Chodzi o Jana Łuczaka, doradcę związanego z Raiffeisen Bankiem.
        > Wieczerzak miał się z nim kilka razy spotkać. Poprosił Łuczaka, żeby w jego
        > imieniu skontaktował się z Lazarowiczem i poprosił go o rozmowę.
        >
        > - To prawda, potwierdzam, że spotkałem się z Wieczerzakiem - powiedział nam
        > Łuczak. - Prosił, żebym się skontaktował z Lazarowiczem.
        >
        > Z informacji "Rz" wynika, że po wyjściu z aresztu Wieczerzak zwierzał się
        > kolejnym znajomym, że został okradziony. - Uważał się za prawowitego
        > właściciela trzech NFI. Kiedy siedział w areszcie, sytuacja się zmieniła, a
        on
        > winił za to m.in. Lazarowicza. Chciał dostać odszkodowanie.
        >
        > Według opracowania, które zostało przekazane Lazarowiczowi, Wieczerzak miał
        > szacować swoje straty na ponad milion dolarów. Żądania przekazywał, m.in.
        > według Lazarowicza, za pośrednictwem różnych osób. Prócz Łuczaka, takim
        > pośrednikiem był Piotr Głowala, który został zamordowany w zeszłym tygodniu.
        > Głowala szantażował Lazarowicza, grożąc, że ujawni kompromitujące go
        dokumenty.
        >
        > Grzegorz Wieczerzak zaprzecza, że kogokolwiek wysyłał do NFI.
        >
        > Naciski na NFI mogą się dla Wieczerzaka źle skończyć. Lazarowicz oraz jeszcze
        > jeden członek kierownictwa NFI są bowiem świadkami w procesie byłego szefa
        PZU
        > Życia. Tymczasem warunkiem jego zwolnienia z aresztu był zakaz kontaktu ze
        > świadkami w jakiejkolwiek formie. Wczoraj sąd wystąpił do prokuratury o
        > udostępnienie zawiadomienia złożonego przez Janusza Lazarowicza. Jeżeli sąd
        > uzna, że były szef PZU Życie naruszył warunki zwolnienia, może orzec
        przepadek
        > 2 milionów złotych kaucji i ponownie wydać nakaz aresztowania.
        >
        > Bertold Kittel, H.K., M.M.
        > .........................................
        >
        > Wyglada na to, ze szefom NFI bardzo zalezy na wpakowaniu Wieczerzaka z
        powrotem
        >
        > do aresztu, zeby nie mogl im szkodzic. Glowny oskarzony przez Wieczerzaka
        > (LAZAROWICZ) przebywal ostatnio w Londynie, po czym wyjechal podobno na
        Wyspy
        > Dziewicze. Cos mi sie wydaje, ze w porownaniu z tymi typami od NFI Wieczerzak
        > jest niewinny jak aniol.
      • Gość: nic Re: Sprawa Wieczerzaka - Rzeczpospolita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 00:06
        no i co z tego ze byl ostatnio w Londynie i na Wyspach Dziewiczych? Co niby
        Twoim zdaniem z tego wynika? .. bo moim nic, kompletnie nic..
        • maksimum Re: Sprawa Wieczerzaka - Rzeczpospolita 04.06.04, 03:49
          Gość portalu: nic napisał(a):

          > no i co z tego ze byl ostatnio w Londynie i na Wyspach Dziewiczych? Co niby
          > Twoim zdaniem z tego wynika? .. bo moim nic, kompletnie nic..

          To zdecydowanie o zegarek poszlo!
        • Gość: michal Re: Sprawa Wieczerzaka - Rzeczpospolita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.04, 12:52
          Moze nic nie wynika, a moze po doniesieniu Wieczerzaka woli trzymac sie dalej
          od Polski. Czemu nie poinformowal o rzekomym szantazu szybciej, tylko dopiero
          wtedy, gdy Wieczerzak oddal sprawe do prokuratury?
    • Gość: Dynus Re: Policja szuka motywu zbrodni IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.06.04, 12:28
      To całkiem oczywiste. Za tą zbrodnią stoją prezesi NFI którzy doili podległe im
      zakłady ile wlazło. Swego czasu Głowala wykupił pakiet większościowy ZZN PW w
      Zabrzu. Usiłował wyprowadzić na maxa pieniądze w sposób nielegalny sprzeczny z
      literą prawa. Po jego usunięciu zakłady te wykupili bracia Jędrzejewscy z
      Warszawy mający tam firmę handlującą iglakami.
      Dziwne, ale zaraz po zamordowaniu Głowali przyjechali na Śląsk i siedzą tu
      nadal.Czyżby też się czegoś obawiali ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka