Dodaj do ulubionych

Stroiński vs. Miller!

18.02.13, 09:27
"Szef 36. specpułku: Z raportu Millera wynika, że załoga zrobiła wszystko żeby się zabić. Nie wierzę w to, że ktokolwiek na pokładzie tego samolotu chciał komukolwiek czy sobie zrobić krzywdę"

I słusznie, że nie wierzy w tak postawioną tezę!
Prawidłowo postawiona teza winna brzmieć: "Załoga nie zrobiła nic aby się nie zabić" i właśnie to udowadnia słowami:
"Zdaniem podpułkownika piloci prezydenckiego tupolewa byli przygotowani na sytuację, w której autopilot nie zadziała. - Piloci mieli styczność z takimi sytuacjami - dodał. Stroiński przekonuje, że załoga samolotu nie popełniłaby błędów, które sugeruje raport komisji Millera. - Proszę mi wierzyć. Jeśli dowódca mówi "odchodzimy", nikt nie myśli już o niczym innym - stwierdził."

Szczególnie podobają mi się słowa - "nikt nie myśli już o niczym innym"!!!
Tak wielką moc sprawczą mają słowa "odchodzimy", że załoga nie musi już myśleć o niczym innym! Nawet o tym, że samolot całkowicie nie zrozumiał tego polecenia dowódcy. (To z mojej strony sarkazm - wyjaśnienie dla niekumatych).

Nie podejrzewałem, że Stroiński również wpisze się w robienie idiotów ze swoich kolegów.

W dalszym ciągu będę uparcie twierdził, że załoga (a w zasadzie kapitan) działał świadomie i z pełną premedytacją schodząc poniżej 50 m (poniżej podstawy chmur) - zabrakło mu jednak doświadczenia, zabrakło pełnej współpracy załogi i zwykłego "żołnierskiego szczęścia" - reszty dokonał zwykły stress połączony z presją sytuacyjną.
Obserwuj wątek
      • jot-es49 Teraz kpię na całego! 18.02.13, 09:58
        obraza.uczuc.religijnych napisał:
        > Wielka jest moc słowa "odchodzimy". Jak samolot takie słowo usłyszy to sam powi
        > nien zacząć odchodzić.


        Kapitan stwierdził "odchodzimy w automacie" - znaczy na autopilocie! Problem był jednak zasadniczy - to był aвтoпилoт i ni w ząb nie kumał języka polskiego! Podłe ruskie konstruktory nie wyposażyły go bowiem w najprostszy nawet translator oraz, w tak powszechnie stosowane w zachodnich samolotach, sterowanie głosem a nawet samymi tylko myślami!

        Szeroko się już na ten temat rozpisywałem na tym forum!
    • aw2139 Re: Stroiński vs. Miller! 18.02.13, 09:48
      Ciekaw jestem, czy masz doświadczenie w pilotowaniu samolotów i współpracy w załodze wieloosobowej, czy Twoje wypowiedzi sprowadzają się jedynie do wiedzy zgłębionej na forum?
      Dlaczego oczerniasz nieżyjących na podstawie raportu, który posypał się jak domek z kart? I ostatnia rzecz, dlaczego twierdzisz, że załoga świadomie zeszłą poniżej minimum przy widoczności 200M?
      • jot-es49 Szanowny Aw2139! 18.02.13, 10:18
        Wielokrotnie już na tym forum wyjaśniałem, że samolotami latam w charakterze balastu.

        A całą resztę możesz sobie dośpiewać czytając inne moje wątki - nie tylko na KwS.
        Choćby "Lotnik, skrzydlaty władca świata..."

        Wyjaśnij mi jednak na czym opierasz swoją opinię, że oczerniam nieżyjących (sądzę, że załogę miałeś na myśli?)?
        Moim zdaniem bowiem oczerniają ją ci wszyscy "obrońcy" czci i godności, którzy wypisują bzdury o przyciskaniu guziczków i spokojne czekanie na efekt, bowiem oznacza to całkowicie inną ocenę wyszkolenia, doświadczenia i działania załogi - robi z nich idiotów, robi z nich samobójców właśnie.
        A oni tylko byli dobrze wyszkolonymi wojskowymi pilotami. Wojskowymi - a więc żołnierzami - nauczeni wykonywać postawione zadanie za wszelką cenę! Tym razem cena była najwyższa!
      • madameblanka Re: Stroiński vs. Miller! 18.02.13, 11:21

        > Dlaczego oczerniasz nieżyjących na podstawie raportu

        A na podstawie czego należy oceniać, że tak się zapytam? Może na podstawie białej księgi na żółtych papierach?

        >dlaczego twierdzisz, że załoga świadomie zeszłą poniżej minimum przy widoczności 200M?

        A co zrobiła żeby nie zejść?! Może przytocz konkretne czynności które wskazują na to, że nie chcą schodzić a samolot "sam" pikuje w dół.... I dlaczego uważasz, że zrobili to NIEŚWIADOMIE (teorię z magnesem sobie daruj)
        • aw2139 Re: Stroiński vs. Miller! 18.02.13, 12:32
          madameblanka napisała:

          > A co zrobiła żeby nie zejść?! Może przytocz konkretne czynności które wskazują
          > na to, że nie chcą schodzić a samolot "sam" pikuje w dół.... I dlaczego uważasz
          > , że zrobili to NIEŚWIADOMIE (teorię z magnesem sobie daruj)

          Dlaczego uważasz, że samolot był w 100% sprawny, skoro ani jeden ekspert, który miał za zadanie zbadać wrak samolotu z komisji Millera nie miał do niego dostępu, a przytoczone są jedynie informacje przekazane przez Rosjan.
          Dlaczego komisja nie ujęła w swoim raporcie informacji, że samolot jest w stanie wykonać automatyczne odejście nawet bez systemu ILS, co zostało udowodnione w próbnych lotach na bliźniaczym samolocie.
          Dlaczego komisja nie zajęła się faktem prawie 2 x szybszego opadania na tak małej wysokości, a w raporcie mówi, że chcieli odejść na następne, ale jednocześnie zwiększyli prędkość opadania poniżej 100m, aby dojść do nakazanej ścieżki zniżania.

          I tak można długo wyliczać, ale lepiej bezkrytycznie wierzyć oficjalnym doniesieniom, niż spróbować raz jeszcze przeanalizować dostępne materiały.
          • madameblanka Re: Stroiński vs. Miller! 18.02.13, 14:16

            Samolot był sprawny bo rejestratory nie zapisały żadnej awarii, amerykanie też stwierdzili iż ichnia awionika działała prawidłowo. Postawiłam pytanie: co załogo zrobiła, żeby nie zejść poniżej minimów (swoich, samolotu czy lotniska)?

            Jak w raporcie można napisac coś co jest niezgodne z instrukcją RLE? Oni po prostu napisali że "źle" użytkowali samolot w czasie lotu a nie, że zrobili sobie pewien "myk".
            W instrukcji użytkowania samochodu też jest napisane, że silnik odpala się po przekręceniu kluczyka w stacyjce a nie, że można odpalić "na krótko"...


            > Dlaczego komisja nie zajęła się faktem prawie 2 x szybszego opadania

            Zajęli sie szybszym opadaniem i nadal są w szoku jak można było do tego dopuścić.


            >ale jednocześnie zwiększyli prędkość opadania poniżej 100m, aby dojść do nakazanej ścieżki zniania.

            Jak sie chce cudakować, szczurować to niestety trza ścieżkie gonić.


            > lepiej bezkrytycznie wierzyć oficjalnym doniesi
            > eniom, niż spróbować raz jeszcze przeanalizować dostępne materiały.

            tzn. komu mamy wierzyć? Dwóm komisjom ze specami lotnictwa, prokuraturze czy NADprofesorowi Antoniemu? Po co analizować jeszcze raz? Ile razy? Dotąd, dopóki nie będzie jasne, że nastąpiło dziesięć wstrząsów, osiem wybuchów, teren otoczyło trzystu agentów KGB a mgła nie była tworem natury. Hę?
            • aw2139 Re: Stroiński vs. Miller! 19.02.13, 09:11
              Zastanawiam się, czy faktycznie wierzysz w to co wypisujesz, czy nie masz najmniejszej wiedzy z zakresu materiału na którego temat się wypowiadasz.
              A może Lasek Tobie podpowiada :)
              • absurdello Ty masz jakąś obsesję na punkcie Laska ??? ;)) 03.03.13, 18:06
                To nie Lasek zapisywał parametry lotu tylko kilka urządzeń pokładowych: rosyjskie, polskie i amerykańskie i zapisy wszystkich potwierdzają, że piloci lecieli ścieżką o gradiencie 80m/km chociaż komisja udaje, że nie rozumie co robili piloci, bo musiała by przyznać, że 7 kwietnia też lecieli niezgodnie z zasadami tyle, że ścieżką o gradiencie 60m/km chociaż w karcie jest podana ścieżka 46.6m/km. 7 kwietnia też przelatywali 400m nad DRL czyli 100m a wysoko w stosunku do tego co się robi przy podejściu na dwie radiolatarnie (przelot ma być na wysokościach podanych w karcie czyli 300 i 70m) i jakoś nikt tego nie zauważył, że wiele elementów obu lotów jest wspólna. Podejście z 10 kwietnia było zmodyfikowane, bo dostali komenda "posadka dopołnitielno" a ona wymaga by zgłosić, że się widzi ziemię i dostać ewentualne zezwolenie na lądowanie DO GRANICY 1km czyli do BRL, więc MUSIELI ZEJŚĆ WCZEŚNIEJ NA WYSOKOŚĆ Z JAKIEJ COŚ ZOBACZĄ, a z Jaka 40 podano, że chmury kończą się grubo poniżej 50m co 2 pilot zniekształcił na 50m i dlatego dowódca zdecydował się pewnie w ogóle na podchodzenie:

                Ścieżka z karty: zniżanie z 500m do 15m nad progiem, na odcinku 10.4km

                gradient1=(500m-15m)/10.4km=46,6m/km

                Ścieżka 7 kwietnia, zniżanie z 400m do 15 m nad progiem od DRL = 6.26km od progu

                gradient7=(400m-15m)/6.26km=61.5m/km ~ 60m/km

                Ścieżka 10 kwietnia: zniżanie z 420m przy DRL do 50m przy 1700m gdzie jest najgłębsze miejsce jaru -52m od poziomu pasa

                gradient10=(420m-50m)/(6.26km-1.7km)=81,1m/km ~ 80m/km

                TAWS37 był 1930m od progu, na wysokości barometrycznej 59m i radiowej 99m. Z całkowania przyspieszeń wynika, że TAWS37 był na wysokości 62m czyli różnica rzędu średnicy kadłuba

                Drugie 100 nawigatora było po TAWS37, 1760m od progu czyli praktycznie nad dnem jaru czyli gdzieś na wysokości 52m liczonej od wysokości progu pasa (teren tam ma -48m od progu)

                10:40:48,7___Nawigator 100__1760m od progu Hbaro ~ 52m
                10:40:49,6___Nawigator 90___1690m
                10:40:50,0___Nawigator 80___
                10:40:50,5___2pilot Odchodzimy__1620m od progu, Hbaro ~ 33m, Hradio ~ 75m
                10:40:52.5___FDR__Ster wys. wychyla się do 12.5 stopnia i zacz. powracać do poz. stab.
                10:40:53.3___FDR__Przeciążenie Ny ustala się na 1.1 i samolot zaczyna hamować opadanie

                Hamowanie rozpoczyna się na wysokości ok. 45m nad terenem i 15m nad poziomem lotniska ok. 1392m przed progiem.

                Tyle, że te parametry, dobre do przejścia na wznoszenie nad równym terenem, dają trajektorię przecinającą się z terenem, o czym pilot zorientował się ok. 30m nad ziemią i gwałtownie zaczął zwiększać siłę nośną by nie uderzyć w teren. Nie uderzył, przeszedł na wznoszenie ale za wolno przez co nie wyszedł poza zasięg drzew.
          • snajper55 Dlaczego kłamiesz? 18.02.13, 14:49
            aw2139 napisał:

            > Dlaczego uważasz, że samolot był w 100% sprawny, skoro ani jeden ekspert, który
            > miał za zadanie zbadać wrak samolotu z komisji Millera nie miał do niego dostę
            > pu, a przytoczone są jedynie informacje przekazane przez Rosjan.

            Dlaczego kłamiesz, że eksperci Millera nie mieli dostępu do wraku, skro mieli dostęp i wykonali wszystkie badania i ekspertyzy jakie były im potrzebne?

            S.
            • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 19.02.13, 09:09
              snajper55 napisał:

              > Dlaczego kłamiesz, że eksperci Millera nie mieli dostępu do wraku, skro mieli d
              > ostęp i wykonali wszystkie badania i ekspertyzy jakie były im potrzebne?
              >
              > S.

              W tym sęk, że jest dokument potwierdzający słowa ekspertów do spraw technicznych, którzy w czerwcy 2010r przedstawili opinię z oględzin wraku z której jednoznacznie wynika, że nie mieli dostępu do wtraku, a to co przedstawiają jest wynikiem badań strony rosyjskiej.
              A badania i ekspertyzy, które powinny być zrobione od razu po katastrofie są robione po ponad dwóch latach przez prokuratorów i ich biegłych.
              I KTO TUTAJ KŁAMIE!!!!!!!!!!!
                  • don_eugenio Re: O nim mowa 19.02.13, 10:54
                    aw2139 napisał:

                    > w dokumencie mówiącym o przeprowadzonym dziennikarskim śledztwie Pani Anity Gar
                    > gas

                    mówimy o oficjalnym dokumencie ,a nie o bredniach produkowanych przez różne dziennikarskie zakłamane kanalie: typu 4 podejścia,hel,sztuczna mgła , dobijanie rannych ,bomba przeciwpancerna itp.

                    Więc gdzie ten dokument?
                    Głupek Macierewicz na konferencji nim machał ?
                    • aw2139 Re: O nim mowa 19.02.13, 13:47
                      Ale ograniczony jesteś. Razem z Laskiem podajcie sobie dłonie i idźcie w świat głosić nowe zasady wyjaśniania katastrof na zasadzie kontekstów sytuacyjnych.
                      • madameblanka Re: O nim mowa 19.02.13, 13:59

                        No, as lotnictwa macierewicz poleciał ze swoimi zasadami wyjaśniania katastrof do USA i wrócił olany ciepłym moczem, do tego biedni amerykanie nabawili sie tylko bólu brzucha.
                      • don_eugenio Re: O nim mowa 19.02.13, 16:12
                        aw2139 napisał:

                        > Ale ograniczony jesteś. Razem z Laskiem podajcie sobie dłonie i idźcie w świat
                        > głosić nowe zasady wyjaśniania katastrof na zasadzie kontekstów sytuacyjnych.

                        no, p.Lasek jest podpisany osobiście pod OFICJALNYM DOKUMENTEM ,więc można sprawdzić czy mija się z prawdą.
                        Czy głupawy Antek ,albo durne mecenasy od helu i trzeźwego generała złożyły już pozew do Prokuratury że Lasek poświadczył nieprawdę?
                        Bo to że takie pieski jak Ty poszczekają sobie na forach czy w innym plugawym radyjku jeszcze nic nie znaczy.
                        • aw2139 Re: O nim mowa 20.02.13, 08:49
                          don_eugenio napisał:

                          > Bo to że takie pieski jak Ty poszczekają sobie na forach czy w innym plugawym r
                          > adyjku jeszcze nic nie znaczy.

                          Już kiedyś pisałem. Jeżeli gdzieś powiedziałem nieprawdę, wytknij mi ją, a nie wybiórczo rozpatrujesz dowody.
                          Skoro uważasz, że osoby podpisujące się pod raportem są nieskazitelne i honorowe, to powiedz mi dlaczego wsadzono na siłę generała do kokpitu i przypisano mu słowa, których nie wypowiedział, a zrobiono to na "słuch komisjanta" na przekór ekspertyzom fonoskopijnym policji i centrum ekspertyz sądowych? A gdy ta teoria została obalona, to nieskazitelny Lasek wsadził drugiego generała?
                          Dlaczego pan nieskazitelny głosi wszem i wobec, że zadaniem komisji nie jest orzekanie o winie, a jedynie wydanie rekomendacji, a gdy się go zapyta o załogę jaka to bez wachania gada, że są winni, chociaż do tej pory nie ma na to najmniejszego dowodu, poza gadaniem komisji?
                          Dlaczego wykazano nieprawidłową współpracę załogi poprzez wskazanie, że to nieobecny generał znał jedynie prawidłową wysokość samolotu nad terenem?
                          Dlaczego czyni się zarzut, że nawigator nie powinien czytać głośno wysokości z RW, gdy zgodnie z instrukcją taka jest rola nawigatora?
                          Dlaczego ogłoszono, że Protasiuk nie miał prawa latać tupolewem, bo nie miał kontroli, gdy w rzeczywistości wykonywał loty zgodnie z programem szkolenia od połowy 2008 r, więc siłą rzeczy miał ważne kontrole do połowy 2010 r?
                          Dlaczego ogłoszono, że załogi specpułku łamały instrukcję lotów z vip-ami bo robili loty treningowe w locie powrotnym na "pusto" (bez pasażerów) do miejsca stałego bazowania?
                          Dlaczego ogłoszono, że załoga tupolewa jest winna zniżania się do wysokości decyzji, gdy ani jeden przepis prawa lotniczego tego nie zabrania?
                          Dlaczego w raporcie nie zajęto się tym co się działo poniżej 100 m, a jedynie pieski szczekają, że nic nie zmieni tez zawartych w raporcie, bo samolot zniżył się poniżej?
                          Dlaczego uznano, że samolot był całkowicie sprawny na podstawie odczytu danych z rejestratorów bez szczegółowych oględzin wraku?
                          Dlaczego komisja twierdzi, że zrobiła wszystko OK, chociaż nawet nie zmierzyła poprawnie pancernej brzozy?
                          Dlaczego komisja twierdzi, że opisana trajektoria lotu musiałą być taka, a nie inna, skoro opierała się jedynie na zdjęciach rosyjskiego amatora, a pierwszy dokument opisujący uszkodzenie drzew odbiega od opisu istniejącego w raporcie?

                          I takich pytań jest znacznie więcej. Więc kto tutaj jest szczekającym pieskiem?
                          • snajper55 Re: O nim mowa 20.02.13, 12:14
                            aw2139 napisał:

                            > Już kiedyś pisałem. Jeżeli gdzieś powiedziałem nieprawdę, wytknij mi ją, a nie
                            > wybiórczo rozpatrujesz dowody.

                            Aj już ci to wykazałem.

                            > Skoro uważasz, że osoby podpisujące się pod raportem są nieskazitelne i honorow
                            > e, to powiedz mi dlaczego wsadzono na siłę generała do kokpitu i przypisano mu
                            > słowa, których nie wypowiedział, a zrobiono to na "słuch komisjanta" na przekór
                            > ekspertyzom fonoskopijnym policji i centrum ekspertyz sądowych?

                            Nie na siłę. Rozpoznano jego głos na nagraniu czarnej skrzynki, ciało znaleziono w sektorze pierwszym, obrażenia wskazywały na to, że był w kabinie, wskazywały też na to wypowiedzi innych osób będących w kabinie.

                            > A gdy ta teori
                            > a została obalona, to nieskazitelny Lasek wsadził drugiego generała?

                            Nie została obalona. O czym ty piszesz?

                            Nie chce moi się prostować dalszych twoich kłamstw.

                            S.
                            --
                            Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                            Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                            • aw2139 Re: O nim mowa 20.02.13, 12:31
                              snajper55 napisał:

                              > Nie na siłę. Rozpoznano jego głos na nagraniu czarnej skrzynki, ciało znalezion
                              > o w sektorze pierwszym, obrażenia wskazywały na to, że był w kabinie, wskazywał
                              > y też na to wypowiedzi innych osób będących w kabinie.

                              Jednym zdaniem potwierdzasz, że ucho komisjanta jest czulsze i lepiej rozpoznaje dźwięki niż ekspertyzy fonoskopijne niezależnych laboratoriów. Bardzo ciekawe! A co do obrażeń, to w tym sektorze znaleziono jeszcze 10 innych ciał i czy Twoim zdaniem oznacza to, że tamte osoby też były w kokpicie!?

                              > Nie została obalona. O czym ty piszesz?

                              No jak nie? Jedynie członkowie komisji w oparciu o "własne rozpoznanie i kontekst sytuacyjny" upierają się przy swoim, aby uwiarygodnić swoje teorie.

                              > Nie chce moi się prostować dalszych twoich kłamstw.

                              A teraz się pogniewaj, zabierz swoje zabawki i idź do innej piaskownicy:)
                              • snajper55 Re: O nim mowa 20.02.13, 19:11
                                aw2139 napisał:

                                > Jednym zdaniem potwierdzasz, że ucho komisjanta jest czulsze i lepiej rozpoznaj
                                > e dźwięki niż ekspertyzy fonoskopijne niezależnych laboratoriów.

                                Twierdzę, że komisja Millera miała opinie ekspertów i na jej podstawie napisała raport. Nie ma tu żadnych działań na siłę.

                                > Bardzo ciekawe
                                > ! A co do obrażeń, to w tym sektorze znaleziono jeszcze 10 innych ciał i czy Tw
                                > oim zdaniem oznacza to, że tamte osoby też były w kokpicie!?

                                Położenie ciała Błasika w tym sektorze jest jedynie kolejną wskazówką. Rodzaj obrażeń to co innego niż położenie ciała.

                                > > Nie została obalona. O czym ty piszesz?
                                >
                                > No jak nie? Jedynie członkowie komisji w oparciu o "własne rozpoznanie i kontek
                                > st sytuacyjny" upierają się przy swoim, aby uwiarygodnić swoje teorie.

                                Chyba nie zrozumiałeś. Napisałeś, że teoria została obalona co jest kolejną nieprawdą. Teoria, że Błasik był w kabinie nadal może być prawdziwa. Świadczy za nią położenie ciała Błasika, treść rozmów w kabinie oraz obrażenia Błasika. Jeszcze dokładniejsza ekspertyza fonograficzna może zidentyfikować jego głos tak jak ta pierwsza.

                                > > Nie chce moi się prostować dalszych twoich kłamstw.
                                >
                                > A teraz się pogniewaj, zabierz swoje zabawki i idź do innej piaskownicy:)

                                Po co mam zabierać? Będą się ograniczać tylko do pokazywania pierwszych twoich kłamstw. Na wszystkie szkoda mi czasu.

                                S.
                                • aw2139 Re: O nim mowa 21.02.13, 09:48
                                  snajper55 napisał:

                                  > Twierdzę, że komisja Millera miała opinie ekspertów i na jej podstawie napisała
                                  > raport. Nie ma tu żadnych działań na siłę.

                                  Sam widzisz, niby miała opinie fonoskopijne, które nie potwierdzały obecności kogokolwiek w kokpicie, a na podstawie jakiegoś stwierdzenia wyłapanego z "tła" wsadziła na siłę generała, a jak to poddano w wątpliwość wsadzono drugiego - litości.
                                  W czerwcu sam akredytowany stwierdza, że szef grupy technicznej, która miała zbadać wrak przekazała jedynie ustalenia MAK-u.

                                  > Położenie ciała Błasika w tym sektorze jest jedynie kolejną wskazówką. Rodzaj o
                                  > brażeń to co innego niż położenie ciała.

                                  Dlaczego nie mówisz o tym, że ciała pilotów znaleziono w zupełnie innym sektorze, więc co to za wskazówka?

                                  > Chyba nie zrozumiałeś. Napisałeś, że teoria została obalona co jest kolejną nie
                                  > prawdą. Teoria, że Błasik był w kabinie nadal może być prawdziwa. Świadczy za n
                                  > ią położenie ciała Błasika, treść rozmów w kabinie oraz obrażenia Błasika. Jesz
                                  > cze dokładniejsza ekspertyza fonograficzna może zidentyfikować jego głos tak ja
                                  > k ta pierwsza.

                                  A która ekspertyza fonoskopijna ujawniła głos Generała w kokpicie!? Która z rozmów załogi jednoznacznie wskazuje, że ktoś postronny był w kokpicie? Póki co jedyną ekspertyzą na którą powołujesz się jest rozpoznanie głosu przez członków komisji w Moskwie jeszcze w kwietniu. Dlatego twierdzę, że komisja dopuściła się nadużycia w tej materii.

                                  > Będą się ograniczać tylko do pokazywania pierwszych twoich
                                  > kłamstw. Na wszystkie szkoda mi czasu.

                                  Jak do tej pory kiepsko Tobie wychodzi POKAZYWANIE moich kłamstw :))))))))
                                  Ale próbuj dalej :)))))))
                                  • snajper55 Re: O nim mowa 21.02.13, 12:00
                                    aw2139 napisał:

                                    > A która ekspertyza fonoskopijna ujawniła głos Generała w kokpicie!? Która z roz
                                    > mów załogi jednoznacznie wskazuje, że ktoś postronny był w kokpicie? Póki co je
                                    > dyną ekspertyzą na którą powołujesz się jest rozpoznanie głosu przez członków k
                                    > omisji w Moskwie jeszcze w kwietniu. Dlatego twierdzę, że komisja dopuściła się
                                    > nadużycia w tej materii.

                                    Niczego takiego nie stwierdza. Komisja Millera opierała się na badaniach wykonanych między innymi w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych i Centralnym Laboratorium Kryminalistyki Komendy Głównej Policji. Twierdzisz, że tam pracują Rosjanie???

                                    > Jak do tej pory kiepsko Tobie wychodzi POKAZYWANIE moich kłamstw :))))))))
                                    > Ale próbuj dalej :)))))))

                                    No cóż, gdy w końcu otworzysz oczy, to zobaczysz.

                                    S.
                                    • aw2139 Re: O nim mowa 21.02.13, 13:31
                                      Skoro niczego takiego nie stwierdza, a komisja opierała się na badaniach wykonanych przez odpowiednie instytucje, które nie wskazały głosu generała, to dlaczego komisja z pełną premedytacją dalej podtrzymuje obecność generała w kokpicie?
                                      • snajper55 Re: O nim mowa 21.02.13, 15:42
                                        aw2139 napisał:

                                        > Skoro niczego takiego nie stwierdza, a komisja opierała się na badaniach wykona
                                        > nych przez odpowiednie instytucje, które nie wskazały głosu generała, to dlacze
                                        > go komisja z pełną premedytacją dalej podtrzymuje obecność generała w kokpicie?

                                        Ponieważ posiadane przez komisję dowody świadczyły o obecności Błasika w kabinie. Między innymi była to identyfikacja jego głosu na nagraniu z kabiny pilotów.

                                        S.
                                        • aw2139 Re: O nim mowa 22.02.13, 08:15
                                          snajper55 napisał:

                                          > Ponieważ posiadane przez komisję dowody świadczyły o obecności Błasika w kabini
                                          > e. Między innymi była to identyfikacja jego głosu na nagraniu z kabiny pilotów.

                                          Identyfikacja głosu generała była mistyfikacją komisji.
                                          • snajper55 Re: O nim mowa 22.02.13, 14:31
                                            aw2139 napisał:

                                            > snajper55 napisał:
                                            >
                                            > > Ponieważ posiadane przez komisję dowody świadczyły o obecności Błasika w
                                            > kabini
                                            > > e. Między innymi była to identyfikacja jego głosu na nagraniu z kabiny pi
                                            > lotów.
                                            >
                                            > Identyfikacja głosu generała była mistyfikacją komisji.

                                            Głos Błasika został rozpoznany na nagraniu. Gdzie tu mistyfikacja?

                                            S.
                                            • aw2139 Re: O nim mowa 25.02.13, 08:12
                                              snajper55 napisał:

                                              > Głos Błasika został rozpoznany na nagraniu. Gdzie tu mistyfikacja?

                                              W takim razie napisz mi proszę kiedy i na podstawie czego ta bezbłędna i 100% identyfikacja została zrobiona? I powiedz mi jak się mają do tego ekspertyzy fonoskopijne?
                                              Wówczas porozmawiamy.
                                              • snajper55 Re: O nim mowa 25.02.13, 15:04
                                                aw2139 napisał:

                                                > W takim razie napisz mi proszę kiedy i na podstawie czego ta bezbłędna i 100% i
                                                > dentyfikacja została zrobiona? I powiedz mi jak się mają do tego ekspertyzy fon
                                                > oskopijne?
                                                > Wówczas porozmawiamy.

                                                Zapytaj się członków komisji MAK. Kto twierdzi, że identyfikacja była bezbłędna? Każda taka ekspertyza obarczona jest ryzykiem.

                                                S.
                                                • aw2139 Re: O nim mowa 26.02.13, 08:26
                                                  snajper55 napisał:

                                                  > Zapytaj się członków komisji MAK. Kto twierdzi, że identyfikacja była bezbłędna
                                                  > ? Każda taka ekspertyza obarczona jest ryzykiem.
                                                  >
                                                  > S.
                                                  Ale cały czas twierdzisz, że komisja ma rację, że na podstawie badań zidentyfikowała człowieka itp., a teraz odsyłasz do MAK-u i nie zająkniesz się, że to jednak ktoś ze strony polskiej to zrobił i perfidnie brnie w te manipulacje!
                                                  • snajper55 Re: O nim mowa 27.02.13, 13:34
                                                    aw2139 napisał:

                                                    > Ale cały czas twierdzisz, że komisja ma rację, że na podstawie badań zidentyfi
                                                    > kowała człowieka itp., a teraz odsyłasz do MAK-u i nie zająkniesz się, że to je
                                                    > dnak ktoś ze strony polskiej to zrobił i perfidnie brnie w te manipulacje!

                                                    Sorki, miało być do Komisji Millera, oczywiście.

                                                    Co ktoś zrobił ze strony polskiej? Rozpoznał głos Błasika? Tak rozpoznał głos Błasika. Gdzie manipulacja? Nie masz żadnych powodów, aby pisać o manipulacji.

                                                    S.
                                                  • aw2139 Re: O nim mowa 27.02.13, 14:14
                                                    OK, skoro tak twierdzisz, że wszystko odbyło się jak należy, proszę podaj mi gdzie mogę to znaleźć, aby sprawdzić na jakiej podstawie tak, a nie inaczej stwierdzono.
                                                    Bo do tej pory wszysko wskazuje na to, że była to perfidna manipulacja.
                                                  • snajper55 Re: O nim mowa 28.02.13, 05:25
                                                    aw2139 napisał:

                                                    > OK, skoro tak twierdzisz, że wszystko odbyło się jak należy, proszę podaj mi gd
                                                    > zie mogę to znaleźć, aby sprawdzić na jakiej podstawie tak, a nie inaczej stwie
                                                    > rdzono.

                                                    A gdzie ja mogę znaleźć parametry jakie przyjął Bineinda do swojej symulacji?

                                                    > Bo do tej pory wszysko wskazuje na to, że była to perfidna manipulacja.

                                                    Co ci wskazuje na manipulację? Nic.

                                                    S.
                                                  • snajper55 Re: O nim mowa 04.03.13, 02:20
                                                    aw2139 napisał:

                                                    > Jednak masz kategoryczny zakaz mówienia rzeczy sprzecznych z tymi zawartymi w o
                                                    > ficjalnym dokumencie.

                                                    Tak? No popatrz, nic o tym nie wiedziałem.

                                                    S.
                                                  • snajper55 Re: O nim mowa 04.03.13, 10:49
                                                    aw2139 napisał:

                                                    > Widzisz, jak to wszystko wygląda!

                                                    Widzę, że kłamałeś twierdząc (kłamiesz nadal?), że eksperci komisji Millera nie mieli dostępu do wraku.

                                                    S.
                                                  • aw2139 Re: O nim mowa 04.03.13, 10:55
                                                    Czy mieli dostęp, na pewno mieli, ale czy samo chodzenie do miejsca gdzie leżał wrak coś wniosło do śledztwa - mam wątpliwości.
                                                    Czy mieli nieograniczony dostęp i mogli robić swoją pracę - tutaj są poważne wątpliwości chociażby dlatego, że przedstawiono informacje dotyczące badania wraku podane przez Rosjan, co w swojej wypowiedzi potwierdził akredytowany.
                  • jot-es49 Ciiii! Żeby Antek tego nie usłyszał! 21.02.13, 18:08
                    Bowiem ten "dokument" o upadku Gargasowej dokumentnie właśnie zniszczył mu teorię rozpadniętego samolotu i koniecznych do tego wybuchów!
                    Świadkowie zeznali, że nic takiego nie miało miejsca!
                    Biedny Antoś - baba go wykończyła i tych ichnich "professores"!

                    A tak się na konferencji chłopy natrudzili...
                    • maccard.3 Re: Ciiii! Żeby Antek tego nie usłyszał! 22.02.13, 08:42
                      jot-es49 napisał:

                      > Bowiem ten "dokument" o upadku Gargasowej dokumentnie właśnie zniszczył mu teor
                      > ię rozpadniętego samolotu i koniecznych do tego wybuchów!
                      > Świadkowie zeznali, że nic takiego nie miało miejsca!
                      > Biedny Antoś - baba go wykończyła i tych ichnich "professores"!
                      >
                      > A tak się na konferencji chłopy natrudzili...

                      Niestety lud smoleński niczego nie zauważył. Dla ludu smoleńskiego bowiem wybuch bez wybuchu i samolot będący w całości po kompletnym rozpadzie to rzeczy zupełnie naturalne. Grunt żeby Błogosławiony Zbawiciel został wreszcie tym Premierem. Wtedy wszystko dokładnie wytłumaczy.
              • snajper55 Re: Dlaczego kłamiesz? 19.02.13, 21:51
                aw2139 napisał:

                > I KTO TUTAJ KŁAMIE!!!!!!!!!!!

                Ty kłamiesz. Polscy eksperci przeprowadzali badania wraku w dniach 10 - 22 kwietnia 2010 roku. Było to 26 ekspertów wojskowych i cywilnych.

                orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf

                Wrak polscy eksperci badali także później. Na przykład badali też wrak w dniach 23.09 - 30.09.2011.

                wiadomosci.onet.pl/swiat/polscy-eksperci-badaja-wrak-tu-154m,1,4859578,wiadomosc.html

                Przestań więc bezczelnie łgać.

                S.
                • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 20.02.13, 08:58
                  snajper55 napisał:

                  > Ty kłamiesz. Polscy eksperci przeprowadzali badania wraku w dniach 10 - 22 kwie
                  > tnia 2010 roku. Było to 26 ekspertów wojskowych i cywilnych.
                  > Wrak polscy eksperci badali także później. Na przykład badali też wrak w dniach
                  > 23.09 - 30.09.2011.
                  > Przestań więc bezczelnie łgać.

                  Tylko, że szef grupy działającej w komisji Millera w czerwcu 2010 przekazuje informację Klichowi E. o tym, że nie ma dostępu do wraku, a jedynie przekazuje informacje przekazane przez rosjan. Ładnie podane są te fakty w ostatnim filmie Pani Anity Gargas.
                  Co do 2011. Jak doskonale wiesz, oficjalny raport Millera został ogłoszony na długo przed podaną przez Ciebie datą, a tym samym komisja zakończyła pracę. W zaistniałej sytuacji celnie zauważyłeś, że dopiero eksperci prokuratury starają się rzetelnie wyjaśnić tą katastrofę, a ich wnioski już w tej chwili nieco się różnią od wniosków komisji Millera.
                  • snajper55 Re: Dlaczego kłamiesz? 20.02.13, 12:09
                    aw2139 napisał:

                    > Tylko, że szef grupy działającej w komisji Millera w czerwcu 2010 przekazuje in
                    > formację Klichowi E. o tym, że nie ma dostępu do wraku, a jedynie przekazuje in
                    > formacje przekazane przez rosjan. Ładnie podane są te fakty w ostatnim filmie P
                    > ani Anity Gargas.

                    Film ma być dowodem? No nie rozśmieszaj mnie i obejrzyj sobie Pogromców duchów. Polscy eksperci mieli dostęp do wraku w 2010 roku i wykonali wszystkie potrzebne im badania. Nawet nie przeczytałaś tego, co zalinkowałem więc zacytuję:

                    "W dniach 10-22 kwietnia 2010 r. w badaniu wraku samolotu TU-154M w Smoleńsku brało udział dwudziestu sześciu polskich ekspertów wojskowych i cywilnych. (...)

                    W skład grupy polskich ekspertów wchodzili piloci wojskowi i cywilni oraz inżynierowie posiadający wiedzę i doświadczenie w dziedzinach: budowa i eksploatacja silników lotniczych, układów i instalacji pokładowych, w tym urządzeń radioelektronicznych, osprzęt i awionika oraz uzbrojenie. Ponadto, w skład grupy ekspertów wchodzili specjaliści służby ruchu lotniczego, służby meteorologicznej i medycyny lotniczej.

                    Badania i ekspertyzy prowadzone były w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych, firmie ATM Awionika (producent rejestratora parametrów lotu ATM-QAR, zabudowanego na pokładzie samolotu TU-l54M), pracowni analizy mowy i nagrań Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralnego Laboratorium Kryminalistyki Komendy Głównej Policji. "

                    Nie łżyj.

                    > Co do 2011. Jak doskonale wiesz, oficjalny raport Millera został ogłoszony na d
                    > ługo przed podaną przez Ciebie datą, a tym samym komisja zakończyła pracę. W za
                    > istniałej sytuacji celnie zauważyłeś, że dopiero eksperci prokuratury starają s
                    > ię rzetelnie wyjaśnić tą katastrofę, a ich wnioski już w tej chwili nieco się r
                    > óżnią od wniosków komisji Millera.

                    Nie dopiero, tylko także eksperci prokuratury badali wrak. Każda instytucja badająca ten wypadek wysyła własnych ekspertów i każda pisze raport na podstawie ich badań. Eksperci Millera badali wrak w 2010 roku, a eksperci prokuratury w 2011. No, nie każda. Eksperci zespołu Macierewicza nie potrzebują badań wraku. Oni wszystko wiedzą bez badań.

                    S.
                    • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 20.02.13, 12:39
                      snajper55 napisał:

                      > Nie łżyj.

                      No to proszę:
                      Płk Klich w swojej książce „Moja czarna skrzynka” stwierdza, że eksperci polscy nie przebadali wraku, i to ich obarcza odpowiedzialnością za niedopełnienie obowiązków. Klich tak odpowiada dziennikarzowi na pytania o badanie wraku: „Red.: Czy to znaczy, że Polacy w ogóle nie chodzili do wraku?
                      Klich: Jeśli chodzili, to niewiele z tego wynikało. W czerwcu zrobiłem odprawę w Moskwie, na której omawialiśmy wyniki pracy. Wierzbicki (mowa o szefie zespołu technicznego komisji Millera – przyp. aut.) przedstawił na niej tylko tyle, ile mu przekazali Rosjanie”.

                      I co Ty na to geniuszu!?
                      • snajper55 Re: Dlaczego kłamiesz? 20.02.13, 19:02
                        aw2139 napisał:

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > > Nie łżyj.
                        >
                        > No to proszę:
                        > Płk Klich w swojej książce „Moja czarna skrzynka” stwierdza, że eks
                        > perci polscy nie przebadali wraku, i to ich obarcza odpowiedzialnością za niedo
                        > pełnienie obowiązków. Klich tak odpowiada dziennikarzowi na pytania o badanie w
                        > raku: „Red.: Czy to znaczy, że Polacy w ogóle nie chodzili do wraku?
                        > Klich: Jeśli chodzili, to niewiele z tego wynikało. W czerwcu zrobiłem odprawę
                        > w Moskwie, na której omawialiśmy wyniki pracy. Wierzbicki (mowa o szefie zespo
                        > łu technicznego komisji Millera – przyp. aut.) przedstawił na niej tylko
                        > tyle, ile mu przekazali Rosjanie”.
                        >
                        > I co Ty na to geniuszu!?

                        Dlaczego geniuszu? Uważasz, że tylko geniusz podaje fakty, a niegeniusz, taki jak ty - kłamie?

                        Gdzie w zacytowanym fragmencie (o ile jest prawdziwy) Kilch stwierdza, że eksperci z komisji Millera nie mieli dostępu do wraku? Stwierdza coś przeciwnego. Gdzie polskie badania były robione - pisałem. Co gdzieś w Moskwie przedstawiał Wierzbicki mało mnie obchodzi. Powtórzę:

                        Polscy eksperci badali wrak w 2010, badania były przeprowadzane w laboratoriach w Polsce - w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych, firmie ATM Awionika (producent rejestratora parametrów lotu ATM-QAR, zabudowanego na pokładzie samolotu TU-l54M), pracowni analizy mowy i nagrań Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralnego Laboratorium Kryminalistyki Komendy Głównej Policji.

                        Nie łżyj.

                        S.
                        • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 21.02.13, 09:23
                          snajper55 napisał:

                          > Gdzie w zacytowanym fragmencie (o ile jest prawdziwy) Kilch stwierdza, że ekspe
                          > rci z komisji Millera nie mieli dostępu do wraku? Stwierdza coś przeciwnego. Gd
                          > zie polskie badania były robione - pisałem. Co gdzieś w Moskwie przedstawiał Wi
                          > erzbicki mało mnie obchodzi.

                          Sam sobie zaprzeczasz. Powinno Ciebie interesować to na podstawie czego się wypowiadasz. Jeżeli Twierdzisz, że komisja Millera jeszcze w kwietniu zbadała wrak, a sam akredytowany mówi zupełnie co innego w czerwcu to ktoś tutaj się mija z prawdą!? A to co przedstawił szef grupy mającej zbadać wrak jest bardzo istotne, no chyba że masz to gdzieś, ale po co wówczas ta cała szopka z polską komisją na którą poszły setki tysięcy złotych (albo i więcej) przepisującej ustalenia MAK-u.

                          > Polscy eksperci badali wrak w 2010, badania były przeprowadzane w laboratoriach
                          > w Polsce - w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych, firmie ATM Awionika (pro
                          > ducent rejestratora parametrów lotu ATM-QAR, zabudowanego na pokładzie samolotu
                          > TU-l54M), pracowni analizy mowy i nagrań Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof
                          > . Jana Sehna, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralnego Laboratorium
                          > Kryminalistyki Komendy Głównej Policji.
                          >
                          > Nie łżyj.

                          Widzisz, sam potwierdzasz że komisja ograniczyła swoje prace do analiz zapisów czarnych skrzynek, a ekspertyza sądowa i centralnego laboratorium i tak nic nie zmieniła. Twierdzę tak, ponieważ pomimo odmiennych ustaleń tych ekspertyz komisja dalej twierdziła to co im było wygodnie zamiast zweryfikować swoje ustalenia na podstawie nowych ustaleń.



                          • snajper55 Re: Dlaczego kłamiesz? 21.02.13, 12:06
                            aw2139 napisał:

                            > Sam sobie zaprzeczasz. Powinno Ciebie interesować to na podstawie czego się wyp
                            > owiadasz. Jeżeli Twierdzisz, że komisja Millera jeszcze w kwietniu zbadała wrak
                            > , a sam akredytowany mówi zupełnie co innego w czerwcu to ktoś tutaj się mija z
                            > prawdą!?

                            Ty. Zacytuj tego akredytowanego.

                            > A to co przedstawił szef grupy mającej zbadać wrak jest bardzo istot
                            > ne, no chyba że masz to gdzieś, ale po co wówczas ta cała szopka z polską komis
                            > ją na którą poszły setki tysięcy złotych (albo i więcej) przepisującej ustaleni
                            > a MAK-u.

                            Nie przepisywali ustalenia MAK tylko opierali się na badaniach wykonanych między innymi
                            w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych i Centralnym Laboratorium Kryminalistyki Komendy Głównej Policji.

                            > Widzisz, sam potwierdzasz że komisja ograniczyła swoje prace do analiz zapisów
                            > czarnych skrzynek, a ekspertyza sądowa i centralnego laboratorium i tak nic nie
                            > zmieniła.

                            Niczego takiego nie stwierdzam. Kolejne kłamstwo.

                            > Twierdzę tak, ponieważ pomimo odmiennych ustaleń tych ekspertyz komi
                            > sja dalej twierdziła to co im było wygodnie zamiast zweryfikować swoje ustaleni
                            > a na podstawie nowych ustaleń.

                            Jakich odmiennych ustaleń? Ustalenia polskich ekspertów były podstawą raportu komisji Millera.

                            Przynajmniej przestałeś już kłamać, że polscy eksperci z komisji Millera nie mieli dostępu do wraku. Dobre i tyle. Choć pewnie w innych wątkach nadal tak kłamiesz.

                            S.
                            • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 21.02.13, 13:38
                              Może żeby było szybciej (bo jeszcze się zgubisz) oto Twoje słowa:
                              Polscy eksperci badali wrak w 2010, badania były przeprowadzane w laboratoriach w Polsce - w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych, firmie ATM Awionika (producent rejestratora parametrów lotu ATM-QAR, zabudowanego na pokładzie samolotu TU-l54M), pracowni analizy mowy i nagrań Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralnego Laboratorium Kryminalistyki Komendy Głównej Policji.
                            • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 21.02.13, 13:39
                              I jeszcze podałeś:
                              "W dniach 10-22 kwietnia 2010 r. w badaniu wraku samolotu TU-154M w Smoleńsku brało udział dwudziestu sześciu polskich ekspertów wojskowych i cywilnych. (...)
                              • snajper55 Re: Dlaczego kłamiesz? 21.02.13, 15:44
                                No i? Zacytowałeś fragmenty moich wypowiedzi. O czymże one niby według ciebie świadczą poza tym, że polscy eksperci mieli dostęp do wraku a ty kłamałeś pisząc, że nie mieli?

                                S.
                                • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 22.02.13, 08:19
                                  snajper55 napisał:

                                  > No i? Zacytowałeś fragmenty moich wypowiedzi. O czymże one niby według ciebie ś
                                  > wiadczą poza tym, że polscy eksperci mieli dostęp do wraku a ty kłamałeś pisząc
                                  > , że nie mieli?

                                  Świadczy to o tym, że oglądać coś, a zbadać coś to dwie różne rzeczy.
                                  • snajper55 Re: Dlaczego kłamiesz? 22.02.13, 14:35
                                    aw2139 napisał:

                                    > Świadczy to o tym, że oglądać coś, a zbadać coś to dwie różne rzeczy.

                                    Eksperci mieli dostęp do wraku, wbrew temu co pisałeś. To już ustaliliśmy.

                                    Czy teraz dla odmiany twierdzisz, że eksperci w w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralnym Laboratorium Kryminalistyki Komendy Głównej Policji niczego nie badali tylko coś sobie oglądali?

                                    S.
                                    • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 25.02.13, 08:19
                                      Jak sam słusznie zauważyłeś, że w ITWL, ABW i CLKKGPeksperci coś sobie badali, ale tutaj jest rozmowa o wraku tupolewa i jego badaniu, a nie skrzynce firmy ATM, paru rzeczach ofiar katastrofy, czy kopi nagrania głosów z kokpitu.
                                      No chyba że dla Ciebie sprawdzenie zapisu skrzynki jest tożsame z badaniem szczątek samolotu, ale w takim razie nie zawracaj tyłka.
                                      • don_eugenio Re: Dlaczego kłamiesz? 25.02.13, 09:27
                                        aw2139 napisał:

                                        > Jak sam słusznie zauważyłeś, że w ITWL, ABW i CLKKGPeksperci coś sobie badali,
                                        > ale tutaj jest rozmowa o wraku tupolewa i jego badaniu, a nie skrzynce firmy AT
                                        > M, paru rzeczach ofiar katastrofy, czy kopi nagrania głosów z kokpitu.
                                        > No chyba że dla Ciebie sprawdzenie zapisu skrzynki jest tożsame z badaniem szcz
                                        > ątek samolotu, ale w takim razie nie zawracaj tyłka.

                                        no tak.Głupawy poseł Antoni Macierewicz razem z tymi pajacami zwanymi "ekspertami" zbadali dokładnie i oni zawracają Twój tyłek.Który widocznie służy Ci jeszcze do myślenia.
                                        • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 25.02.13, 13:35
                                          Albo jesteś taki ograniczony, alb musisz tak gadać, bo nie możesz inaczej bo brałeś udział w tych ustaleniach i niby wszystko OK, ale jeżeli wychodzą na jaw informacje kompromitujące oficjalne ustalenia komisji, a Ty uważasz, że nie ma to znaczenia, innym razem gdy sam akredytowany podważa w swojej wypowiuedzi oficjalne ustalenia, a Ty mu nie wierzysz, albo gdy ujawniono dokument opisujący miejsce katastrofy stworzony przez rosjan w dniu 10.04, który przeczy ustaleniom komisji, a Ty twierdzisz, że to nie znaczy nic bo ujawnił to Macierewicz, to coś jest nie tak.
                                          Wykaż się inteligencją i przeanalizuj informacje, albo przynajmniej nie zachowuj się jak podrzędny polityk, który gada tak jak mu nakazało biuro polityczne w sms-ie.
                                    • snajper55 Re: Dlaczego kłamiesz? 25.02.13, 15:18

                                      > Czy teraz dla odmiany twierdzisz, że eksperci w w Instytucie Technicznym Wojsk
                                      > Lotniczych, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralnym Laboratorium K
                                      > ryminalistyki Komendy Głównej Policji niczego nie badali tylko coś sobie oglądali?

                                      Twierdzę, że kłamałeś mówiąc, iż polscy eksperci nie mieli dostępu do wraku. Mieli dostęp dp wraku i pobrali próbki które były badane w Polsce, między innymi w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralnym Laboratorium Kryminalistyki Komendy Głównej Policji. Wyniki tych badań posłużyły komisji Millera do napisania raportu.

                                      S.
                                      • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 26.02.13, 08:37
                                        snajper55 napisał:

                                        > Twierdzę, że kłamałeś mówiąc, iż polscy eksperci nie mieli dostępu do wraku. Mi
                                        > eli dostęp dp wraku i pobrali próbki które były badane w Polsce, między innymi
                                        > w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
                                        > oraz Centralnym Laboratorium Kryminalistyki Komendy Głównej Policji. Wyniki tyc
                                        > h badań posłużyły komisji Millera do napisania raportu.
                                        >
                                        > S.

                                        Brak mi słów. Powiemn raz jeszcze powoli.
                                        Komisja Millera olała sprawę, bo wszystkie informacje, w tym słowa akredytowanego p. E. Klicha wskazują, że komisja zaniedbała swoje obowiązki i przepisała informacje podane przez MAK, zamiast dokładnie zbadać wrak samolotu. Odczyt skrzynek to inna kwestia.
                                        Co więcej, próbki z wraku pobrano dwa lata po katastrofie na polecenie prokuratury.
                                        • snajper55 Re: Dlaczego kłamiesz? 27.02.13, 13:42
                                          aw2139 napisał:

                                          > Brak mi słów. Powiemn raz jeszcze powoli.

                                          A ja jeszcze raz powoli ci odpowiem.

                                          > Komisja Millera olała sprawę, bo wszystkie informacje, w tym słowa akredytowane
                                          > go p. E. Klicha wskazują, że komisja zaniedbała swoje obowiązki i przepisała in
                                          > formacje podane przez MAK, zamiast dokładnie zbadać wrak samolotu. Odczyt skrzy
                                          > nek to inna kwestia.

                                          Jest to nieprawda, ale miło, że już przynajmniej nie kłamiesz, iż komisja nie miała dostępu do wraku.
                                          Komisja nie przepisywała informacji podanych przez MAK, ponieważ miała własne wyniki badań wykonanych na miejscu oraz w Technicznym Wojsk Lotniczych, firmie ATM Awionika, pracowni analizy mowy i nagrań Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralnego Laboratorium Kryminalistyki Komendy Głównej Policji.

                                          > Co więcej, próbki z wraku pobrano dwa lata po katastrofie na polecenie prokuratury.

                                          Wszystkie próbki potrzebne do badań ekspertom komisji Millera pobrano w 2010 roku podczas pobytu na miejscu katastrofy 26 ekspertów komisji Millera.

                                          S.
                                          • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 27.02.13, 14:34
                                            snajper55 napisał:

                                            > Jest to nieprawda, ale miło, że już przynajmniej nie kłamiesz, iż komisja nie m
                                            > iała dostępu do wraku.
                                            > Komisja nie przepisywała informacji podanych przez MAK, ponieważ miała własne w
                                            > yniki badań wykonanych na miejscu oraz w Technicznym Wojsk Lotniczych, firmie A
                                            > TM Awionika, pracowni analizy mowy i nagrań Instytutu Ekspertyz Sądowych im. pr
                                            > of. Jana Sehna, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralnego Laboratori
                                            > um Kryminalistyki Komendy Głównej Policji.

                                            Zastanawiam się czy czytałeś wcześniejsze moje stwierdzenia, czy tylko po pierwszych paru słowach padały stwierdzenia o kłamstwie z mojej strony.
                                            Cały czas twierdzę, że komisja dała ciała na całęj linii, czy chodzi o badania wraku, których nie było, czy o przepisanie rosyjskich informacji podanych w raporcie i na to są potwierdzenia w słowach E. Klicha.
                                            A co do ekspertyz, wypłynęła informacja po ekspertyzie krakowskiej, że ani jedna nie potwierdziła obecności głosu gen. Błasika, ale wcale to nie przeszkodziło komisji w identyfikacji właśnie jego wypowiedzi i dodatkowo stwierdzono, że jedynie generał znał prawidłową wysokość samolotu, wykazując tym samymbłędną współpracę w załodze, bo taka była założona teza. Więc nie mów już o dokładnym badaniu wraku przez komisję, jak i o tym, że ekspertyzy ujawniły obecność głosu w kokpicie bo jest to jawne kłamstwo, które kładzie się cieniem na rzetelnym raporcie dla specjalistów (chyba od PR).
                                            A na dodatek ta komisja nie pokusiła się o zrobienie własnej pełnej dokumentacji z oględzin miejsca katastrofy, tylko opiera się na zdjęciach rosyjskiego fotografa, to już jest jawna kpina.

                                            > > Co więcej, próbki z wraku pobrano dwa lata po katastrofie na polecenie pr
                                            > okuratury.
                                            >
                                            > Wszystkie próbki potrzebne do badań ekspertom komisji Millera pobrano w 2010 ro
                                            > ku podczas pobytu na miejscu katastrofy 26 ekspertów komisji Millera.
                                            >
                                            > S.

                                            Tak masz rację,
                                            Badania i ekspertyzy prowadzone były w:

                                            - Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych,

                                            - firmie AMT Awionika,

                                            - pracowni analizy mowy i nagrań w Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna,

                                            - Agencji Bezpieczeństwa Publicznego,

                                            - centralnym Laboratorium Kryminalistyki Komendy Głównej Policji.

                                            Z odpowiedzi ministra Jerzego Millera na zapytanie poselskie posłanki Jolanty Szczypińskiej wynika, że w dniach 10 - 22 kwietnia 2010r. liczna grupa polskich ekspertów miała dostęp do wraku i badała przyczyny katastrofy. Myślę, że przez 12 dni (prawie dwa tygodnie) zespołowi 26 ekspertów powinno udać się dużo faktów ustalić. Zastanawiam się czy nasi eksperci w pierwszych dniach po katastrofie pobierali, zabezpieczali i badali próbki materiału badawczego np. elementy wraku samolotu, ubrania ofiar itp. Bo przecież coś robić musieli.

                                            Niestety minister Miller nie raczył odpowiedzieć na najistotniejsze pytanie zawarte w zapytaniu, które brzmiało:

                                            "Jakie są wyniki ekspertyz polskich specjalistów i czy ekspertyzy te zostaną przedstawione posłom i opinii publicznej?"

                                            Taki to juz zwyczaj ministra Millera, o ktorym pisałem wcześniej. Niemniej wiem, że posłanka Szczypińska będzie pisała do ministra o uzupełnienie odpowiedzi na zapytania. Jeżeli Szanowni Blogerzy mają jakieś pytania, które w Waszej ocenie warto zadać ministrowi Millerowi, to proszę przesyłać je do mnie pocztą wewnętrzną.

                                            Ja osobiście mam do ministra Millera jedno pytanie - jak to możliwe, że 26 polskich ekspertów przez 12 dni nie znalazło czasu by zbadać oderwaną cześć skrzydła TU - 154M, o czym w "Warto rozmawiać" powiedział akredytowany Edmund Klich.

                                            Nic dodać nic ująć.
                  • don_eugenio Re: Dlaczego kłamiesz? 20.02.13, 16:49
                    > że dopiero eksperci prokuratury starają s
                    > ię rzetelnie wyjaśnić tą katastrofę, a ich wnioski już w tej chwili nieco się r
                    > óżnią od wniosków komisji Millera.

                    Komisja Millera to eksperci lotniczy i wyjaśnili to od strony technicznej.
                    Prokuratura jest od tego aby zbadać (czy) kogo za to wsadzić do pierdla.
                    I jest jeszcze Zespół Pajaców (ZP) który chce w to wrobić Tuska i Putina aby taka jedna łajza znowu mogła rządzić,a stojąca za tą łajzą banda złodziei i mogła znowu kraść.
                    • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 21.02.13, 09:29
                      Komisja millera to może eksperci lotniczy, ale nie zmienia to faktu, że w kilku kwestiach doszło do rażących uchybień i niedopuszczalnych nadinterpretaji, które powodują że pojawiają się wątpliwości poddające w wątpliwość fachowe działanie komisji.
                      • don_eugenio Re: Dlaczego kłamiesz? 21.02.13, 09:44
                        aw2139 napisał:

                        > Komisja millera to może eksperci lotniczy, ale nie zmienia to faktu, że w kilku
                        > kwestiach...
                        Już tylko w kilku? Podobno cały jest do d...

                        > doszło do rażących uchybień...
                        Dawaj te rażące uchybienia.Tylko od siebie proszę.Bo bełkot Macierewicza czy innych speców
                        od Biednej fizyki to już znam.

                        >i niedopuszczalnych nadinterpretaji,
                        proszę o te nadinterpretacje.Sam widzę takie jak:
                        - oni nie lądowali
                        -pilocie chcieli odejść (w zaświaty?)
                        -nie wiedzieli od czego jest i jak dział "uchod"
                        -nie było nacisków

                        > które powodują że pojawiają się wątpliwości poddające
                        >w wątpliwość fachowe działanie komisji.
                        Komisja Millera (w/g mnie) to najwyższej klasy fachowcy.Bardzo fachowo zamietli pod dywan nasze dziadostwo i burdel w instytucjach państwowych oraz to że najwyższe funkcje w tych instytucjach zajmują (zajmowali) zwykłe durnie.
                        • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 21.02.13, 09:51
                          Widzę, że temat traktujesz wybiórczo. Dlatego wrócę do poprzedniego postu, który zignorowałeś.

                          don_eugenio napisał:

                          > Bo to że takie pieski jak Ty poszczekają sobie na forach czy w innym plugawym r
                          > adyjku jeszcze nic nie znaczy.

                          Już kiedyś pisałem. Jeżeli gdzieś powiedziałem nieprawdę, wytknij mi ją, a nie wybiórczo rozpatrujesz dowody.
                          Skoro uważasz, że osoby podpisujące się pod raportem są nieskazitelne i honorowe, to powiedz mi dlaczego wsadzono na siłę generała do kokpitu i przypisano mu słowa, których nie wypowiedział, a zrobiono to na "słuch komisjanta" na przekór ekspertyzom fonoskopijnym policji i centrum ekspertyz sądowych? A gdy ta teoria została obalona, to nieskazitelny Lasek wsadził drugiego generała?
                          Dlaczego pan nieskazitelny głosi wszem i wobec, że zadaniem komisji nie jest orzekanie o winie, a jedynie wydanie rekomendacji, a gdy się go zapyta o załogę jaka to bez wachania gada, że są winni, chociaż do tej pory nie ma na to najmniejszego dowodu, poza gadaniem komisji?
                          Dlaczego wykazano nieprawidłową współpracę załogi poprzez wskazanie, że to nieobecny generał znał jedynie prawidłową wysokość samolotu nad terenem?
                          Dlaczego czyni się zarzut, że nawigator nie powinien czytać głośno wysokości z RW, gdy zgodnie z instrukcją taka jest rola nawigatora?
                          Dlaczego ogłoszono, że Protasiuk nie miał prawa latać tupolewem, bo nie miał kontroli, gdy w rzeczywistości wykonywał loty zgodnie z programem szkolenia od połowy 2008 r, więc siłą rzeczy miał ważne kontrole do połowy 2010 r?
                          Dlaczego ogłoszono, że załogi specpułku łamały instrukcję lotów z vip-ami bo robili loty treningowe w locie powrotnym na "pusto" (bez pasażerów) do miejsca stałego bazowania?
                          Dlaczego ogłoszono, że załoga tupolewa jest winna zniżania się do wysokości decyzji, gdy ani jeden przepis prawa lotniczego tego nie zabrania?
                          Dlaczego w raporcie nie zajęto się tym co się działo poniżej 100 m, a jedynie pieski szczekają, że nic nie zmieni tez zawartych w raporcie, bo samolot zniżył się poniżej?
                          Dlaczego uznano, że samolot był całkowicie sprawny na podstawie odczytu danych z rejestratorów bez szczegółowych oględzin wraku?
                          Dlaczego komisja twierdzi, że zrobiła wszystko OK, chociaż nawet nie zmierzyła poprawnie pancernej brzozy?
                          Dlaczego komisja twierdzi, że opisana trajektoria lotu musiałą być taka, a nie inna, skoro opierała się jedynie na zdjęciach rosyjskiego amatora, a pierwszy dokument opisujący uszkodzenie drzew odbiega od opisu istniejącego w raporcie?

                          I takich pytań jest znacznie więcej. Więc kto tutaj jest szczekającym pieskiem?

                          Mówiąc o kilku kwestiach chciałem być delikatny:)
                          • don_eugenio Re: Dlaczego kłamiesz? 21.02.13, 11:36
                            aw2139 napisał:
                            > I takich pytań jest znacznie więcej. Więc kto tutaj jest szczekającym pieskiem?

                            szczekaniem jest jest kopiowanie i wklejanie ciągle tych samych tekstów na wszelkich mozliwych portalach.Nazywa też się to trollingiem.

                            > Widzę, że temat traktujesz wybiórczo. Dlatego wrócę do poprzedniego postu,
                            > który zignorowałeś.

                            napisałem że Komisja Millera fachowo zamiotła pod dywan ..... a Ty ciągle Lasek to ,Lasek tamto. To co znaczy wybiórczo?

                            > Skoro uważasz, że osoby podpisujące się pod raportem są nieskazitelne i honoro
                            > we,
                            he he ....nawet o sobie nigdy tego nie powiedziałem .Zejdź na ziemię a nie jedź mi tu dyrdymałami.Fakty i argumenty proszę ,nie domysły i interpretacje zgodne z Twoją religią.

                            >to powiedz mi dlaczego wsadzono na siłę generała do kokpitu...
                            dlaczego "na siłę" ?
                            myślę że dobrowolnie poszedł na ciche życzenie Prezydenta.To nie Laskowi ,ani też innym z Komisji się spieszyło.

                            > słowa, których nie wypowiedział, a zrobiono to na "słuch komisjanta"

                            ten "słuch komisjanta" to byli ludzie którzy dobrze znali osoby które w tym locie grały główne role.Aczkolwiek dopuszczam pomyłki ,ale nie dopuszczam celowych pomyłem.
                            Ekspertyzy są potrzebne Prokuraturze,aby komuś postawić zarzuty prokuratorskie trzeba niepodważalnych dowodów,nie tylko poszlak.

                            > i przypisano mu
                            > słowa, których nie wypowiedział, a zrobiono to na "słuch komisjanta" na przekó
                            > r ekspertyzom fonoskopijnym policji i centrum ekspertyz sądowych? A gdy ta teor
                            > ia została obalona, to nieskazitelny Lasek wsadził drugiego generała?
                            Jak byś się nie obrócił to zawsze ten Lasek....z przodu Ci dynda.
                            Rozumiem że gen.Błasika "nie było" bo stwierdził to IES .Ja uważam że tego nie stwierdził ,ale też nie potwierdził obecności.
                            Ale to przecież ten sam IES wpakował tam gen.Tadka.... (dopuszczam pomyłki ,ale nie celowe pomyłki ;) )

                            > Dlaczego pan nieskazitelny głosi wszem i wobec, że zadaniem komisji nie jest o
                            > rzekanie o winie,
                            mówimy o raporcie Komisji Millera ,MAK-u ,czy o tym co kto gada?
                            Ja przeczytałem MAK - wszystko pasuje do znanych mi faktów.
                            Przeczytałem tzw.raport Millera ,mogę go strawić ,w imię przyzwoitości i ciszy nad tragedią.
                            Słuchałem kiedyś jeszcze Macierewicza - ale nic mi się nie zgadzało i dałem sobie spokój.

                            > Dlaczego czyni się zarzut, że nawigator nie powinien czytać głośno wysokości z
                            > RW, gdy zgodnie z instrukcją taka jest rola nawigatora?
                            ??? jesteś pewien?

                            > Dlaczego uznano, że samolot był całkowicie sprawny na podstawie odczytu danych
                            > z rejestratorów bez szczegółowych oględzin wraku?
                            ????????????????????
                            To może mi wyjaśnisz po co w ogóle montuje się te rejestratory? Bo wychodzi że tylko po to aby panowie Binienda i Nowaczyk trochę z fizyki się podciągnęli,bo ona kuleje u nich.
                            A wrak był badany.Czy szczegółowo ? Nie wiem .Jeśli nie to powinni wypie...ć tych prokuratorów co to niedokładnie zrobili.
                            I tylko nie powołuj mi się na jakiegoś pajaca co to po 3 miesiącach sobie przypomniał że gdzieś go tam nie dopuścili.(może do michy z zupą?)

                            > Dlaczego ogłoszono, że Protasiuk nie miał prawa latać tupolewem, bo nie miał k
                            > ontroli, gdy w rzeczywistości wykonywał loty zgodnie z programem szkolenia od p
                            > ołowy 2008 r, więc siłą rzeczy miał ważne kontrole do połowy 2010 r?
                            Są zapewne dokumenty i można to łatwo sprawdzić jak to naprawdę jest.Aczkolwiek dla mnie osobiście nie jest to istotne jeśli chodzi o katastrofę.Ale jeśli to prawda to kompromituje to nasze państwo ,a więc i urzędników tego państwa których MY bronimy.Tylko że bronimy każdy innych.
                            Zastanowiłeś się może dlaczego żadne oficjalne czynniki nie złożyły zawiadomienia że to jest nieprawda z tymi dokumentami? Dlaczego np. bardzo ostatnio aktywny pilot Stroiński nie powie gdzie szukać dokumentów o aktualnych uprawnieniach Protasiuka? Straszna "niepamięć" go w co niektórych sprawach zmogła.

                            > Dlaczego komisja twierdzi, że zrobiła wszystko OK, chociaż nawet nie zmierzyła
                            > poprawnie pancernej brzozy?
                            A po co? Miała i tak poniżej 100 metrów .I to grubo.Więc co Ci ten dokładny pomiar da?
                            Inna sprawa że był na miejscu i dokładnie pomierzył brzozę p.Osiecki. To przez takich jak ,"szukających prawdy" nazywany jest flanelką.

                            > Dlaczego komisja twierdzi, że opisana trajektoria lotu musiałą być taka, a nie
                            > inna, skoro opierała się jedynie na zdjęciach rosyjskiego amatora, a pierwszy
                            > dokument opisujący uszkodzenie drzew odbiega od opisu istniejącego w raporcie?
                            Amielin był na miejscu w parę godzin po tragedii.
                            Rozumiem że eksperci którym Ty bezgranicznie wierzysz byli na miejscu przed Amielinem i porobili "prawdziwe zdjęcia".Tak więc Binienda , Nowaczyk ,Berczyński i reszta którym "zdjęcia aż wołają o wybuchach jak przyłożyć do nich ucho"(z konferencji smoleńskiej)
                            mają jedyne wiarygodne zdjęcia.
                            Litościwie pominąłem Szuladzinskiego .Jako majacy do czynienia z materiałami wybuchowymi mogę stwierdzić że trzeba być głupkiem aby takie teorie głosić jak on.

                            > a pierwszy
                            > dokument opisujący uszkodzenie drzew odbiega....
                            dopominasz się w poście do innego Twojego interlokutora o wytknięcie Ci kłamstw.
                            to czym Ci Macierewicz pomachał nie jest ŻADNYM dokumentem.

                            > Dlaczego ogłoszono, że załoga tupolewa jest winna zniżania się do wysokości de
                            > cyzji, gdy ani jeden przepis prawa lotniczego tego nie zabrania?
                            Jest takie coś jak minima pilota,minima lotniska.One zabraniają.

                            P.S.Nigdzie też nie ma napisane że nie mozna jeść np.szkła czy też g.....
                            Rozumiem więc że jesz?
                            • aw2139 Re: Dlaczego kłamiesz? 21.02.13, 13:24
                              don_eugenio napisał:

                              > szczekaniem jest jest kopiowanie i wklejanie ciągle tych samych tekstów na wsze
                              > lkich mozliwych portalach.Nazywa też się to trollingiem.

                              Nie wklejam ciągle tych samych tekstów, ale nie lubię być dłużny, stąd tamta wstawka i cieszę się, że pokusiłeś się o odpowiedź.

                              > > Skoro uważasz, że osoby podpisujące się pod raportem są nieskazitelne i h
                              > onoro
                              > > we,
                              > he he ....nawet o sobie nigdy tego nie powiedziałem .Zejdź na ziemię a nie jedź
                              > mi tu dyrdymałami.Fakty i argumenty proszę ,nie domysły i interpretacje zgodne
                              > z Twoją religią.

                              A wydawałoby się, że jedynie tacy powinni prowadzić tak ważne dochodzenie, ale widać państwo Polskie zdało egzamin wyznaczając ludzi o dziwnym kompasie moralnym i nie ma to nic wspólnego z moją religią, a co ciekawsze z poglądami politycznymi :)

                              > >to powiedz mi dlaczego wsadzono na siłę generała do kokpitu...
                              > dlaczego "na siłę" ?
                              > myślę że dobrowolnie poszedł na ciche życzenie Prezydenta.To nie Laskowi ,ani t
                              > eż innym z Komisji się spieszyło.

                              Przypuszczam że to co nagrało się na taśmie, to rozmowa dobiegająca z saloniku. Myślę że generał/owie przed katastrofą chciał/eli pójść na swoje miejsce/a i usłyszał/eli siadaj/cie tutaj. Czy taka hipoteza jest do przyjęcia - moim zdaniem tak, ale jak wówczas potwierdzić naciski i należało wnieść do sprawy kontekst sytuacyjny.

                              > ten "słuch komisjanta" to byli ludzie którzy dobrze znali osoby które w tym loc
                              > ie grały główne role.Aczkolwiek dopuszczam pomyłki ,ale nie dopuszczam celowych
                              > pomyłem.
                              > Ekspertyzy są potrzebne Prokuraturze,aby komuś postawić zarzuty prokuratorskie
                              > trzeba niepodważalnych dowodów,nie tylko poszlak.

                              Wydaje mi się, że trzeba mieć też niepodważalne dowody, aby kogoś oskarżać, że miał wpływ na katastrofę i śmierć 96 osób, a nie tylko domniemanie komisji. Ale widać osoby rozpoznające mieli bardzo dobrej jakości nagranie wypodziedzi generała skoro bez najmniejszych wątpliwości przypisali słowa właśnie Błasikowi. Jednak jak się weźmie pod uwagę ekspertyzy, które tego nie potwierdzają i tezę komisji, że generał co prawda nie wtrącał się, ale jego obecność wywierała presję i na potwierdzenie tego "na siłę" uwiarygadnia się jego obecność w kokpicie poprzez przypisanie mu wypowiedzi, a jak zaczyna się to sypać dorzuca się jakiegoś Tadka to tutaj już jest znacznie więcej wątpliwości, które dają podstawy do zadawania pytań.

                              > Jak byś się nie obrócił to zawsze ten Lasek....z przodu Ci dynda.
                              > Rozumiem że gen.Błasika "nie było" bo stwierdził to IES .Ja uważam że tego nie
                              > stwierdził ,ale też nie potwierdził obecności.
                              > Ale to przecież ten sam IES wpakował tam gen.Tadka.... (dopuszczam pomyłki ,ale
                              > nie celowe pomyłki ;))

                              Ogólnie Laska to mam gdzieś. Drażni mnie jedynie, że na podstawie przypuszczeń stworzono teorię, która ukazuje teorię Reasona w całej jej okazałości, szkoda tylko że dotyczy raportu.

                              > > Dlaczego czyni się zarzut, że nawigator nie powinien czytać głośno wysoko
                              > ści z
                              > > RW, gdy zgodnie z instrukcją taka jest rola nawigatora?
                              > ??? jesteś pewien?

                              Jestem, widziałem na własne oczy instrukcję Tu gdzie był opisany podział obowiązków załogi i było tam napisane to co przytoczyłem.

                              > To może mi wyjaśnisz po co w ogóle montuje się te rejestratory? Bo wychodzi że
                              > tylko po to aby panowie Binienda i Nowaczyk trochę z fizyki się podciągnęli,bo
                              > ona kuleje u nich.
                              > A wrak był badany.Czy szczegółowo ? Nie wiem .Jeśli nie to powinni wypie...ć ty
                              > ch prokuratorów co to niedokładnie zrobili.
                              > I tylko nie powołuj mi się na jakiegoś pajaca co to po 3 miesiącach sobie przyp
                              > omniał że gdzieś go tam nie dopuścili.(może do michy z zupą?)

                              Rejestrator jest ważnym elementem w wyjaśnianiu takich tragedii, ale nie da się określić, czy doszło do usterki (poważnego defektu, który mógł mieć wpływ na lot samolotu), czy nie. Czujniki tylko bezdusznie rejestrują jakiś parametr. Dlatego tak istotnym jest zbadanie elementów konstrukcji samolotu, aby takie wątpliwości wykluczyć, czego z przykrością musze powiedzieć, komisja nie zrobiła, a na potwierdzenie tego są słowa E. Klicha. O dziwo prokuratura próbuje to zweryfikować ( z czego wynika, że raport w tej materii nie daje odpowiedzi na wątpliwości, a tym samym można uznać, że są jakieś luki, niedociągnięcia, albo nieuprawnione tezy).

                              > Są zapewne dokumenty i można to łatwo sprawdzić jak to naprawdę jest.Aczkolwiek
                              > dla mnie osobiście nie jest to istotne jeśli chodzi o katastrofę.Ale jeśli to
                              > prawda to kompromituje to nasze państwo ,a więc i urzędników tego państwa który
                              > ch MY bronimy.Tylko że bronimy każdy innych.
                              > Zastanowiłeś się może dlaczego żadne oficjalne czynniki nie złożyły zawiadomien
                              > ia że to jest nieprawda z tymi dokumentami? Dlaczego np. bardzo ostatnio aktywn
                              > y pilot Stroiński nie powie gdzie szukać dokumentów o aktualnych uprawnieniach
                              > Protasiuka? Straszna "niepamięć" go w co niektórych sprawach zmogła.

                              Dokumenty muszą być i na pewno jest to do sprawdzenia. Tylko kto to teraz ma zrobić, skoro obwieszczono wszem i wobec, że załoga była fatalnie wyszkolona, że nawigator nie był przygotowany do lotu, chociaż przygotowywał się do lotu w tamto miejsce na jaku jako II-pilot i jedynie technik mógł lecieć tego dnia tym samolotem.

                              > A po co? Miała i tak poniżej 100 metrów .I to grubo.Więc co Ci ten dokładny pom
                              > iar da?
                              > Inna sprawa że był na miejscu i dokładnie pomierzył brzozę p.Osiecki. To przez
                              > takich jak ,"szukających prawdy" nazywany jest flanelką.

                              Moim zdaniem takie szczególy mają kolosalne znaczenie inaczej od razu nasuwa się pytanie, czy praca ludzi była rzetelna, czy dopełniono wszelkiej staranności, aby wyjaśnić najprawdopodobniejsze przyczyny. Moim zdaniem bardzo dziwnym jest uznanie za normalne zniżanie się z prędkością ponad 6 m/s na tak małej wysokości, czy przypisanie załodze chęci "osiągnięcia" ścieżki zniżania dlatego pogłębili pochylenie samolotu poniżej 100m zamiast przejść do lotu poziomego i nad radiolatarnią wykonać manewr odejścia.

                              > Amielin był na miejscu w parę godzin po tragedii.

                              Czy chcesz przez to powiedzieć, że polacy nie wzięli ze sobą fachowca z aparatem i nie zrobili dokładnej dokumentacji fotograficznej.

                              > > a pierwszy
                              > > dokument opisujący uszkodzenie drzew odbiega....
                              > dopominasz się w poście do innego Twojego interlokutora o wytknięcie Ci kłamstw
                              > .

                              Zaczekaj, zaraz przeczytam, że nieważne są zeznania kontrolerów, czy innych osób. Jeżeli wypływa "szkic" zrobiony przez rosjan dotyczący uszkodzeń flory przez samolot i informacje w nim zawarte różnią się od tych oficjalych w raporcie, to musisz przyznać, że jest coś nie tak. Taki dowód powinien być poddany weryfikacji, a prokuratura powinna sprawdzić czy przez przypadek ktoś nie mataczył.

                              > P.S.Nigdzie też nie ma napisane że nie mozna jeść np.szkła czy też g.....
                              > Rozumiem więc że jesz?

                              Nie wiem co Ty jadasz i ogólnie mało mnie to interesuje i szczerze wątpię abyś znał menu z mojego stołu, ale nie zmienia to faktu, że prawo nie zabrania osiągnięcia przez załogę wysokości decyzji, w końcu po coś ona jest, zwłaszcza że załoga dostała zgodę na podejście warunkowe. A komisja nie zajęła się tym faktem spłycając temat do zawartej w raporcie tezy, że załoga zeszła poniżej minimum i w wyniku zderzenia z drzewem samolot .... . I niby wszystko byłoby OK, bo bez względu na pojawiające się informacje okazuje się, że to ostatnie zdanie się nie zmienia, tylko schody zaczynają się, gdy ujawnia się informację, że to chyba nie to drzewo!
                              • don_eugenio Re: Dlaczego kłamiesz? 21.02.13, 17:16
                                aw2139 napisał:

                                ...i w koło Macieju :)

                                > > > RW, gdy zgodnie z instrukcją taka jest rola nawigatora?
                                > > ??? jesteś pewien?
                                >
                                > Jestem, widziałem na własne oczy instrukcję Tu gdzie był opisany podział obowią
                                > zków załogi i było tam napisane to co przytoczyłem.

                                niech Ci będzie.
                                Nawigator czytał z RW ,zgodnie z instrukcją(którą Ty widziałeś) i zgodnie z instrukcją w glebę przypie...li.amen.

                                > Dokumenty muszą być i na pewno jest to do sprawdzenia. Tylko kto to teraz ma z
                                > robić.....
                                ???
                                A gdzie Ci co szukają prawdy?Zamiast pajacować pod płotem na Krakowskim Przedmieściu niech ruszą te spasione tyłki i niech ruszą te tepe mózgi i niech pokażą te dokumenty.

                                > Moim zdaniem bardzo dziwnym jest
                                > uznanie za normalne zniżanie się z prędkością ponad 6 m/s na tak małej wysokoś
                                > ci, czy przypisanie załodze chęci "osiągnięcia" ścieżki zniżania dlatego pogłęb
                                > ili pochylenie samolotu poniżej 100m zamiast przejść do lotu poziomego i nad ra
                                > diolatarnią wykonać manewr odejścia.
                                Kto uznał to za normalne?
                                Właśnie ta "nadmierna szybkość znizania" jest wymieniona jak jedna z wielu przyczyn.
                                Czytałeś raport czy słuchałeś tylko w radyjku?

                                > > Amielin był na miejscu w parę godzin po tragedii.
                                > Czy chcesz przez to powiedzieć, że polacy nie wzięli ze sobą fachowca z aparate
                                > m i nie zrobili dokładnej dokumentacji fotograficznej.
                                Będzie sprawa w sądzie to zobaczymy co zrobili.Komisja Laska także ma swoje zdjęcia.A że tylko parę ujawniła i parę pożyczyła od Amielina - to nie przekresla ich prawidłowej oceny co się stało.

                                > Zaczekaj, zaraz przeczytam, że nieważne są zeznania kontrolerów, czy innych osó
                                > b. Jeżeli wypływa "szkic" zrobiony przez rosjan dotyczący uszkodzeń flory przez
                                > samolot i informacje w nim zawarte różnią się od tych oficjalych w raporcie,
                                > to musisz przyznać, że jest coś nie tak. Taki dowód powinien być poddany weryf
                                > ikacji, a prokuratura powinna sprawdzić czy przez przypadek ktoś nie mataczył.

                                Już dokument zamienił się w szkic....
                                a naoczny świadek w aktora Bulskiego
                                Cugier-Kotka w drapieżną kotkę
                                sztuczna mgła w hel
                                kokpit w statecznik
                                bomba próżniowa w bombę przeciwpancerną
                                mecocing (czy jak mu tam) w naprowadzanie naśmierć
                                itd.itp.

                                w koło Macieju :)

                                >czy przez przypadek ktoś nie mataczył.
                                litości!!!
                            • 1normalnyczlo.w.i.e.k Czyli to co robisz ty i you-know-who yeszcze! 21.02.13, 14:33
                              don_eugenio napisał: szczekaniem jest jest kopiowanie i wklejanie ciągle tych samych tekstów na wszelkich mozliwych portalach.Nazywa też się to trollingiem.

                              ---> Co ty na to:

                              "... samolot TU154M 101 leciał POZIOMO na wysokości 100 metrów
                              od godziny 8:40:44,5
                              gdy znalazł się w odległości ok. 1700 m od początku pasa,
                              aż do godz.
                              8:40:51,7
                              gdy znalazł się w odległości, ok. 1200 m od początku pasa.
                              O godz.
                              8:40:51,9
                              Dowódca wydał komendę: Odchodzimy!" - i to wydał te komendę, gdy samolot znajdował się jeszcze na wysokości 100 m!

                              Widać z tego wyraźnie, że pomiędzy 8:40:44,5 a 8:40:51,7, czyli przez 7,2 sekundy samolot w locie poziomym przeleciał sobie spokojnie ponad 500 metrów. Przy prędkości samolotu ok. 8o m/s jest to: 7,2 s x 80 m/s = 576 m.
                              A jar ma 315 m!

                              Samolot lecąc poziomo, gdyby załoga nic nie robiła, leciałby nadal poziomo i po prostu na tej wysokokości spokojnie przeleciałby nad lotniskiem ... tyle że nie osiągnąłby wysokości drugiego kręgu!"

                              "Co meldowała stewardessa Protasiukowi?"
                              ---> Skoro nie wiesz co meldowała, to ci powiem:
                              O godzinie 8:35:13,2 powiedziała:
                              "Dowódco, pokład gotowy do lądowania."
                              a o godzinie 8:35:15,8 Dowódca odpowiedział: "Dziękuję."

                              Podczas nazywanej po rosyjsku "posadki dopołnitielno" a po polsku "lądowanie warunkowe" procedura wymaga m.in. by "pokład" i cały samolot był przygotowany dokładnie tak samo jak do zwykłego lądowania, czyli samolot musi mieć wypuszczone podwozie a wszyscy pasażerowi muszą zajmować swoje miejsca przypięci pasami. Tak więc mamy wcześniejsze słowa stewardessy, gdy pyta czy przygotować pokład, otrzymuje odpowiedź twierdzącą i idzie wykonać polecenie a po wykonaniu zadania melduje kapitanowi, że "pokład gotowy"!

                              Wypuszczone podwozie i zapięte pasy NIE OZNACZAJĄ, że samolot będzie lądował!!! Po osiągnięciu wysokości decyzji, kapitan ma tylko 3,5 sekundy na podjęcie decyzji czy odchodzi na drugi krąg czy ląduje! A lądować może TYLKO WTEDY, gdy ma komunikat kontrolera z wieży, że może lądować i JEDNOCZEŚNIE widzi pas. Jeśli któryś z tych warunków nie jest spełniony, to samolot odchodzi na drugi krąg. A jak wiesz, ani nie było komunikatu z wieży ani widzialności pasa, więc podjęta przez kapitana decyzja odejścia na drugi krąg (podczas lotu POZIOMEGO na wysokości decyzji) była odnotowana i była słuszna!"
                                • 1normalnyczlo.w.i.e.k To dobry zwyczaj najpierw kogoś zacytować! 21.02.13, 15:19
                                  madameblanka napisała: Wy sobie tak z gini razem w dupe wchodzicie czy jak? Ty ją kopiujesz a ona ciebie....

                                  ---> Wtedy od razu wiadomo do czego odnosi się odpowiedź. W czym ci przeszkadza, że akurat ona mnie zacytowała?

                                  > nic kuźwa od siebie, zero samodzielnego myślenia, w kółko wklejanie "samolot leciał poziomo i by tak se leciał i nie osiągnął by II kręgu..." - no ręce i nogi opadają.

                                  ---> Jest wprost odwrotnie. To wy w kółko powtarzacie to samo o błędach pilotów, o panice w kabinie, o "szczurze" samolotu a prawda jest taka, że samolot na odcinku od 1800 m do 1200 m przed pasem, leciał spokojnie lotem poziomym, co kompletnie nie pasuje do waszych, wyssanych z palca, teorii. I dlatego się wściekacie:

                                  ... samolot TU154M 101 leciał POZIOMO na wysokości 100 metrów
                                  od godziny 8:40:44,5
                                  gdy znalazł się w odległości ok. 1700 m od początku pasa,
                                  aż do godz.
                                  8:40:51,7
                                  gdy znalazł się w odległości, ok. 1200 m od początku pasa.
                                  O godz.
                                  8:40:51,9
                                  Dowódca wydał komendę: Odchodzimy!" - i to wydał te komendę, gdy samolot znajdował się jeszcze na wysokości 100 m!

                                  Samolot lecąc poziomo, gdyby załoga nic nie robiła, leciałby nadal poziomo i po prostu na tej wysokości spokojnie przeleciałby nad lotniskiem ... tyle że nie osiągnąłby wysokości drugiego kręgu!

                                  No i boli was pisanie, że ten Ił-76 dwa razy podchodził do lądowania, ale za każdym razem bez najmniejszego zamiaru, by faktycznie lądować!!! Nie dziwią się, że załoga Iła-76, mimo że doskonale znała lotnisko i teren wokół lotniska, to jednak tak sterowała samolotem, by przeleciał on za każdym razem dokładnie trasą, po której PÓŹNIEJ leciał TU154M 101! Dlatego Ił-76 przelatywał bardzo nisko, najpierw nad terenem, gdzie później znalazły się szczątki samolotu (poszedł wtedy meldunek, że "sbros" się udał), a chwilę później w poprzek pasa startowego, raz prawie zahaczając o dach. Dwa razy ten sam "błąd" i zero komentarza zarówno z wieży od szympansów, jak i od załogi Iła???
                                  • madameblanka Re: To dobry zwyczaj najpierw kogoś zacytować! 21.02.13, 15:38

                                    > Dowódca wydał komendę: Odchodzimy!" - i to wydał te komendę, gdy samolot znajdo
                                    > wał się jeszcze na wysokości 100 m!

                                    wydał trochę później a nie na 100m to po pierwsze, zwłaszcza że już w tym momencie złamał swoje minima (dowódca). Dalej oni byli 100m ale nad terenem!!!!! Nad dnem jaru dokładnie. Nie wiedzieli o tym dlatego też zahaczyli o drzewa na stoku jaru.

                                    Co do IŁa, jak to nie miał zamiaru lądować? Czytałeś zapis z wieży? poczytaj od 9:15:28 do 9:26:50 - wszedł jeszcze raz na wysokość kręgu po nieudanym podejściu, potem drugie.
                                    • 1normalnyczlo.w.i.e.k Komenda: "Odchodzimy" padła na 100 metrach! 21.02.13, 16:28
                                      madameblanka napisała: wydał trochę później a nie na 100m to po pierwsze, zwłaszcza że już w tym momencie złamał swoje minima (dowódca).

                                      ---> Czytaj uważniej i stenogramy i komentarze.
                                      Zanim dowódca nie wyda odpowiedniej komendy i nie wykona z nią związanych czynności, to samolot nie ma możliwości zmienić konfiguracji lotu, czyli kontynuuje lot poziomy na wysokości (barometrycznej!) 100 metrów! Samolot i autopilot nie potrafią czytać papierów, więc nie wiedzą jakie ma minima pilot lub lotnisko, nie wiedzą czy te minima zostały złamane i dlatego istotna jest tylko wcześniej ustawiona na autopilocie wysokość 100-u metrów! Dlatego najpierw jest decyzja pilota a dopiero później zmiana toru lotu - nie odwrotnie, jak usiłujesz wmówić!

                                      > Dalej oni byli 100m ale nad terenem!!!!! Nad dnem jaru dokładnie. Nie wiedzieli o tym dlatego też zahaczyli o drzewa na stoku jaru.

                                      ---> Znowu nieprawda. Nikt, kto choć trochę potrafi myśleć logicznie, nie uwierzy, że tak duży samolot jest w stanie co chwilę zmieniać tor lotu, w dół, w górę, w dół, w górę ... - by dostosowywać się do ukształtowania terenu! A zresztą po co mieliby tak lecieć? Ani nie ma na to żadnego uzasadnienia, ani odzwierciedlenia w czynnościach załogi! No, chyba że ruski autopilot wszystko potrafi ...

                                      > Co do IŁa, jak to nie miał zamiaru lądować? Czytałeś zapis z wieży? poczytaj od 9:15:28 do 9:26:50 - wszedł jeszcze raz na wysokość kręgu po nieudanym podejściu, potem drugie.

                                      ---> To ty nie czytałaś uważnie! Dwa razy sobie przeleciał w poprzek pasa, raz niemal zahaczając o dach budy z szympansami. Nawet wtedy gdy kontroler podał Iłowi76 błędną odległość i potem się poprawił, to to nie miało żadnego znaczenia dla pilotów Iła76, gdyż sami znali doskonale to lotnisko i teren wokół niego. Do tego ani po pierwszym ani po drugim przelocie, nie było słów rozczarowania, ani od załogi ani od kontrolerów ... Jedynie ustalono, że zajmie wysokość 3,5 km.

                                      PS. A jak interpretujesz rozkaz skierowany do tego rosyjskiego Iła-76, by wykonał manewr lądowania dokładnie w tym samym czasie, kiedy miał lądować nasz polski Jak-40? Zaglądnij sobie do stenogramu, to przeczytasz jak dziwił się jeden z kontrolerów ... No i jeden z dziennikarzy lecących Jakiem-40 opowiedział później, że widział samolot tuż przed nimi, nad lotniskiem, "przechylony i jakby odrywał się od ziemi". Myślisz, że pomagał Jakowi lądować??? Tylko dlaczego w takim razie ten Ił76 nie nadlatywał na wprost pasa, lecz z boku, z lewej strony?:)))
                                      • don_eugenio Re: Komenda: "Odchodzimy" padła na 100 metrach! 21.02.13, 16:48
                                        1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:
                                        > ---> Czytaj uważniej i stenogramy i komentarze.
                                        > Zanim dowódca nie wyda odpowiedniej komendy i nie wykona z nią związanych czynn
                                        > ości, to samolot nie ma możliwości zmienić konfiguracji lotu, czyli kontynuuje
                                        > lot poziomy na wysokości (barometrycznej!) 100 metrów! Samolot i autopilot nie
                                        > potrafią czytać papierów, więc nie wiedzą jakie ma minima pilot lub lotnisko, n
                                        > ie wiedzą czy te minima zostały złamane i dlatego istotna jest tylko wcześniej
                                        > ustawiona na autopilocie wysokość 100-u metrów! Dlatego najpierw jest decyzja p
                                        > ilota a dopiero później zmiana toru lotu - nie odwrotnie, jak usiłujesz wmówić!

                                        Wszystko to się zgadza ,ale tylko pod jednym warunkiem:
                                        DOWÓDCA stał za plecami i tylko on mógł wydać odpowiednią komendę aby samolot przestał pikować z szybkością 6 m/s

                                        > > Dalej oni byli 100m ale nad terenem!!!!! Nad dnem jaru dokładnie. Nie wi
                                        > edzieli o tym dlatego też zahaczyli o drzewa na stoku jaru.

                                        A nawigator czytający 100...80...60...50...40....30...dwaaadzieeeściaaa(że strachem w oczach) to co, naćpany był?

                                        > PS. A jak interpretujesz rozkaz skierowany do tego rosyjskiego Iła-76, by wykon
                                        > ał manewr lądowania dokładnie w tym samym czasie, kiedy miał lądować nasz polsk
                                        > i Jak-40?
                                        A co mnie obchodzi ruski IŁ?
                                        Jakby się rozbili to niech ruscy sobie wyjaśniają co Ci idioci zrobili.
                                        Mnie interesują nasze durnie które rozwaliły naszą maszynę,bo od tych durni w jakimś stopniu zależy życie mnie i moich bliskich.
                                        • 1normalnyczlo.w.i.e.k Samolot nie pikował, więc i nie musiał przestać... 21.02.13, 17:16
                                          don_eugenio napisał: Wszystko to się zgadza ,ale tylko pod jednym warunkiem: DOWÓDCA stał za plecami i tylko on mógł wydać odpowiednią komendę aby samolot przestał pikować z szybkością 6 m/s

                                          ---> Ani DOWÓDCA nie stał za plecami kapitana Protasiuka ani samolot - w czasie lotu poziomego na odcinku 1800 - 1200 metrów przed pasem - nie pikował, bo przy locie poziomym prędkość wynosi 0 m/s!

                                          > > > Dalej oni byli 100m ale nad terenem!!!!! Nad dnem jaru dokładnie. Nie wiedzieli o tym dlatego też zahaczyli o drzewa na stoku jaru.
                                          > A nawigator czytający 100...80...60...50...40....30...dwaaadzieeeściaaa(że strachem w oczach) to co, naćpany był?

                                          ---> Nie ośmieszaj się, tak mieszając sytuacje!
                                          Mówimy o przedziale czasu od godz. 8:40:44,5, kiedy to TU154M 101 rozpoczął lot poziomy, do godz. 8:40:51,9, kiedy to kapitan wydał komendę: Odchodzimy!
                                          Nie wrzucaj tu tego co się działo później a czym NIE CHCIAŁ się zająć ani MAK ani komisja Millera!

                                          > A co mnie obchodzi ruski IŁ? Jakby się rozbili to niech ruscy sobie wyjaśniają co Ci idioci zrobili. Mnie interesują nasze durnie które rozwaliły naszą maszynę,bo od tych durni w jakimś stopniu zależy życie mnie i moich bliskich.

                                          ---> Kłamiesz, twierdząc, że ciebie interesują "nasze durnie". Przecież Ił-76 korzystał nie tylko z tych samych kontrolerów, ale także z tego samego oprzyrządowania lotniska, z którego później "korzystał" polski samolot! Błędne dwa naloty Iła76 z boku pasa świadczyły co najmniej o błędnym funkcjonowaniu urządzeń lotniskowych! Uważasz ten fakt za nieistotny? To znaczy, ze jesteś większym dyletantem niż na pierwszy rzut oka wyglądasz! No i co robił ten rosyjski Ił76 tuż przed nosem naszego Jaka-40, gdy ten lądował na lotnisku? Uważasz to za normalna procedurę, wydanie rozkazu Iłowi, by znalazł się na podejściu do lądowania w tym samym momencie co nasz Jak-40??? Dane z czarnych skrzynek Iła-76 wiele wniosłyby do (normalnego oczywiście!) śledztwa. Oprócz pracy urządzeń lotniska znajdowały się tam także nagrania rozmów radiowych m.in. naszych pilotów i kontrolerów ...
                                          • jot-es49 Hipolicie pie... piszecie głupoty! 21.02.13, 17:53
                                            1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:
                                            > ---> Ani DOWÓDCA nie stał za plecami kapitana Protasiuka ani samolot - w cz
                                            > asie lotu poziomego na odcinku 1800 - 1200 metrów przed pasem - nie pikował, bo
                                            > przy locie poziomym prędkość wynosi 0 m/s!

                                            Brawo! Gdzie zatem na wykresach z dowolnych rejestratorów jest owe zaczarowane "0"?

                                            > Mówimy o przedziale czasu od godz. 8:40:44,5, kiedy to TU154M 101 rozpoczął
                                            > lot poziomy
                                            , do godz. 8:40:51,9, kiedy to kapitan wydał komendę: Odchodzimy

                                            Taaaak! Może i komendę wydał - nie będę dyskutował - jednakże żadnych działań nie podjął z tą komendą związanych - żadnych!
                                            I szybkość pionową "0 m/s" - charakterystyczną dla lotu poziomego to oni osiągnęli dokładnie o 8:41:05,5!

                                            I nie bredź o tym locie poziomym bo wcześniej gdzieś napisałeś, zgodnie z prawdą zresztą, że tutka nie jest w stanie latać sobie góra - dół a teraz nagle twierdzisz, że na 100 m wyhamowała z prawie minus 7m/s do zera a następnie ponownie nagle przyśpieszyła opadanie!
                                            • 1normalnyczlo.w.i.e.k Po co pi...szesz do siebie? 21.02.13, 18:36
                                              jot-es49 napisał: Hipolicie pie... piszecie głupoty!

                                              > Gdzie zatem na wykresach z dowolnych rejestratorów jest owe zaczarowane "0"?

                                              ---> Nie wiesz gdzie? tam gdzie te 8 minut więcej nagrania, choć się mieści tylko 30 minut a nie 38! Skoro może być czegoś więc ej, to i może być czegoś mniej, prawda? I ty się dziwisz, że usunęli "0" skoro im nie pasowało do narracji!!!

                                              > Taaaak! Może i komendę wydał - nie będę dyskutował - jednakże żadnych działań nie podjął z tą komendą związanych - żadnych!

                                              ---> Jak to przeczytasz, to już nie będziesz zadawał głupich pytań:
                                              "Sprawa druga. Czy załoga Tu-154 M mogła zejść poniżej pułapu decyzji ustalonej na 100 metrów? – Rosjanie zdają się ukrywać fakt, że wyklucza to instrukcja obsługi autopilota (system zarządzania lotem – Flight Managing System typu Universal Avionics UNS-1D) – twierdzą piloci, z którymi rozmawiał “Nasz Dziennik”. Załoga ustawia (co znajduje odzwierciedlenie w stenogramie) tzw. wysokość docelową na 100 metrów. Poniżej tej wysokości autopilot nie zejdzie – zauważają specjaliści. Ze stenogramu nie wynika, jakie funkcje miał ustawione autopilot. Instrukcja obsługi samolotu Tu-154M zakłada, że po uzyskaniu wysokości docelowej kapitan ma 3,5 s na podjęcie decyzji o ewentualnym lądowaniu. Przy czym może się na to zdecydować jedynie po tzw. zobaczeniu ziemi. – Jeżeli to nastąpi, przechodzi się na sterowanie ręczne. Jeśli zaś nie, należy wcisnąć przycisk “odejście”, co spowoduje zadanie przez autopilota startowego (maksymalnego) obrotu silników i wzniesienie na wysokość 500 metrów. Nie nastąpiło wyłączenie autopilota, a więc “chęć” lądowania można wykluczyć – twierdzą nasi rozmówcy."

                                              Piloci rozprawiają się ze stenogramem

                                              > I nie bredź o tym locie poziomym bo wcześniej gdzieś napisałeś, zgodnie z prawdą zresztą, że tutka nie jest w stanie latać sobie góra - dół a teraz nagle twierdzisz, że na 100 m wyhamowała z prawie minus 7m/s do zera a następnie ponownie nagle przyśpieszyła opadanie!

                                              ---> Po co tak prymitywnie kłamiesz, że ja coś takiego głupiego mógłbym powiedzieć. Dawaj cytat i link, gdzie ja piszę: " ... na 100 m wyhamowała z prawie minus 7m/s do zera a następnie ponownie nagle przyśpieszyła opadanie ..."
                                              Takie są tylko wasze wydumane narracje!
                                              Ja jedynie mówiłem, że samolot, gdy znajdował się ok. 2,5 km od pasa na wysokości 150 m, łagodnie schodził do - ustawionej na autopilocie - wysokości decyzji 100 metrów, którą osiągnął ok. 1800 m przed pasem! Włączony autopilot i tak nie pozwalał schodzić niżej! Do momentu wyłączenia autopilota samolot leciał przez 600 metrów lotem poziomym a więc żadnych gwałtownych przyspieszeń na tym odcinku nie było!
                                              Natomiast pretensje o wcześniejsze, późniejsze - te nienaturalne - wskazania, zaadresuj do Anodiny, Millera ...
                                              • madameblanka Re: Po co pi...szesz do siebie? 21.02.13, 19:36
                                                Załoga ustawia (co znajduje odzwierciedlenie w sten
                                                > ogramie) tzw. wysokość docelową na 100 metrów. Poniżej tej wysokości autopil
                                                > ot nie zejdzie


                                                po pierwsze ten AP nie miał takiego modu czy jak wolisz funkcji dlatego piloci robili to ręcznie (tudzież kółeczkiem wznoszenie-opadanie). Po drugie napisali to specyjaliści z Naszego Dziennika więc.....


                                                >Zanim dowódca nie wyda odpowiedniej komendy i nie wykona z nią związanych czynności, to samolot nie ma możliwości zmienić konfiguracji lotu,


                                                bzdura, myślałam w pierwszym momencie, że chodzi ci o punkt MAPT.

                                                >...że tak duży samolot jest w stanie co chwilę zmieniać tor lotu, w dół, w górę, w dół, w górę ... - by dostosowywać się do ukształtowania terenu!


                                                oczywiście, że nie. Nie zdziwiło cię, że trzy razy pada 100m? No właśnie. Załogę też nie i zapłacili za to życiem. Teren nie był aż tak pofałdowany żeby co sekundę machać wolantem, nie przesadzajmy, po prostu będąc blisko ziemi czytali z RW zamiast z baro. RW słusznie pokazywało wysokość od ziemi i pikowali w dół nie wiedząc że lecą wąwozem i zaraz przed nimi wyrośnie ściana tegoż wąwozu.
                                                • 1normalnyczlo.w.i.e.k Jeśli leci poziomo, to 3 x może paść info 100 m! 21.02.13, 22:28
                                                  madameblanka napisała: Nie zdziwiło cię, że trzy razy pada 100m?

                                                  ---> To tylko potwierdza, że na odcinku 1800 - 1200 m przed pasem, samolot leciał poziomo, na wysokości barometrycznej 100m!

                                                  > po pierwsze ten AP nie miał takiego modu czy jak wolisz funkcji dlatego piloci robili to ręcznie (tudzież kółeczkiem wznoszenie-opadanie).

                                                  ---> Pilot może ręcznie, ale nie musi

                                                  > RW słusznie pokazywało wysokość od ziemi i pikowali w dół

                                                  ---> Zapomniałaś dodać: "... pikowali w dół" i w górę! Nic nie widzieli, tylko czytali z RW i robili sobie falę? A może uważasz , że autopilot słyszał jak załoga czyta wysokości z RW i dostosowywał do tego tor lotu samolotu??? Już większych bredni nie można wymyślić.

                                                  > nie wiedząc że lecą wąwozem i zaraz przed nimi wyrośnie ściana tegoż wąwozu.

                                                  > Wiedzieli, że jest obniżenie - przecież chwilę wcześniej o nim rozmawiali!
                                                  • jot-es49 Zastępczy normalny człowiek! 22.02.13, 06:30
                                                    1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:
                                                    > ---> To tylko potwierdza, że na odcinku 1800 - 1200 m przed pasem, samolot
                                                    > leciał poziomo, na wysokości barometrycznej 100m!

                                                    To tylko potwierdza, że rzeczywiście inteligencję zastępczą, która posiada zastępcze autorytety w postaci ND, RM i TV"T" a może nawet Upadłej Gargas z Ssakiem_wiczem na czele

                                                    > ---> Pilot może ręcznie, ale nie musi

                                                    Przy takim podejściu, przy takich WM nie tylko, że musi ale ma obowiązek dokładnie opisany w RLE podchodzić ręcznie!

                                                    > ---> Zapomniałaś dodać: "... pikowali w dół" i w górę! Nic nie widzieli, ty
                                                    > lko czytali z RW i robili sobie falę? A może uważasz , że autopilot słyszał ja
                                                    > k załoga czyta wysokości z RW i dostosowywał do tego tor lotu samolotu??? Już w
                                                    > iększych bredni nie można wymyślić.


                                                    Masz całkowitą rację - tyle tylko, że twoje brednie walą na kolana!

                                                    Choćbyś jednak starał się jeszcze bardziej - nie jesteś w stanie przebić bredni:
                                                    "O godz. 6:40:45 nawigator zgłosił „sto”. Sześć sekund później ponownie
                                                    powiedział „sto”. Informacja o braku zmiany wysokości w tak długim czasie musiała
                                                    stanowić problem dla pilota lecącego, co spowodowało podjęcie decyzji o zwiększeniu
                                                    prędkości zniżania."
                                                    (raport Komisji Millera - str. 228 wiersz 12 do 9 od dołu strony).

                                                    No ale staraj się, staraj - może mnie jeszcze czymś zaskoczysz - jak tym "baro" na którym trzy razy było "100".
                                                  • aw2139 Re: Zastępczy! 25.02.13, 13:50
                                                    Możesz ogółowi zdadzić, kto jest Twoim autorytetem? No chyba, że TY stworzyłeś prawdę zawartą w sms-ie rozesłaną parę godzin po katastrofie, że piloci są winni ponieważ zniżyli się poniżej wysokości decyzji doprowadzając do katastrofy i teraz musisz brnąć w to dalej.
                                                  • aw2139 Re: Zastępczy! 26.02.13, 08:43
                                                    maccard.3 napisał:

                                                    > Może chodzi o te połączenia, gdy po śmierci funkcjonariusz BOR do żony się dodz
                                                    > waniał?

                                                    Razem z błaznem obraza coś wymyślisz.
                                                  • aw2139 Re: Zastępczy! 27.02.13, 09:05
                                                    obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                                    > No to o jakich smsach pisałaś błazenko?

                                                    Albo jesteś taki tępy, albo nie możesz mówić inaczej. Przytoczę więc kawałek tekstu Gazety Prawnej:
                                                    "9 kwietnia 2011 r. - czyli miesiąc przed swoją śmiercią - generał Sławomir Petelicki ujawnił w wywiadzie dziennikarzom tygodnika „Wprost” oraz portalu Wprost24.pl, że tuż po katastrofie smoleńskiej czołowi politycy PO otrzymali SMS-y z instrukcją, jak mają się wypowiadać na temat smoleńskiej tragedii - pisze "Gazeta Polska Codziennie". Po kilku godzinach wywiad został usunięty ze strony portalu Wprost24.pl - zauważa gazeta. Premier i jego ministrowie mieli 10 kwietnia 2010 r. rozsyłać wśród polityków PO SMS'y o treści „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił”. "
                                                    A teraz idź wypłakać się, bo kolejna Twoja próba ośmieszania mnie sięgnęła bruku.
                                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Zastępczy! 27.02.13, 09:39
                                                    Ja widziałem smsa do Petelickiego w którym dostał instrukcję że ma mówić o smsach rozsyłanych przez premiera i jego ministrów wśród polityków PO.
                                                    A teraz idź się ciesz z tego powodu bo niestety nie mogę pokazać tego smsa. Ale skoro ja mówię że taki sms był to jest to prawda.
                                                  • aw2139 Re: Zastępczy! 27.02.13, 09:54
                                                    Jednym zdaniem twierdzisz, że to co Ty mówisz to jest prawda ( może jakiś link, albo wypowiedź którą można sprawdzić), a innych ataujesz za fakt, że mają odmienne zdanie od Twojego (które potwierdzają opublikowanymi danymi, bądź słowami świadków), a Ty tego nie akceptujesz i nie przyjmujesz do wiadomości, to coś jest tutaj nie halo.
                                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Zastępczy! 28.02.13, 08:20
                                                    Nie ogarniasz o co chodzi. To ty sugerujesz że skoro Petelicki mówił że widział jakiegoś smsa to musiała być to z pewnością prawda. Ja tylko wyśmiewam tę twoją ślepą wiarę w wygodne dla ciebie opowiastki o instrukcjach.