Gość: Koszałek Opałek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 05:34 Zapewne starczyło czasu na pobieranie pensji i nie tylko.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: vika Re: Nie leczyli, bo nie mieli czasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 08:29 Nie leczyli bo nie mieli czasu....A może ktoś się przypatrzy na co wogóle idą pieniądze w tym molochu i kto kręci tam swoje interesy? Komu zależy ,żeby przez szpital przepuszczać nasze czyli podatników pieniądze? Kto ustawia tam przetargi?i dlaczego nie płaci się wykonawcom za usługi? np. zaległości za niepotrzebne remonty urosły do 2 -3 mln.złotych!!!!!!! vika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 222 Re: Nie leczyli, bo nie mieli czasu IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 09:00 i co z tego że dostaną mniej kasy jak przez to przyjmą znowu mniej pacjentów ? Chyba inaczej należy ich ukarać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Nie leczyli, bo nie mieli czasu IP: *.amg.gda.pl 10.05.05, 12:38 niestety oni to mają robic w ramach jednej pensji.Gdybyś przeczytał uważnie artykuł tobyś wiedział zamiast zamieszczać populistyczne komentarze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ata Re: Nie leczyli, bo nie mieli czasu IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 18:50 nie chodziło mi o ich pensję tylko o kasę z NFZ bo o tym jest w artykule Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pz Re: Nie leczyli, bo nie mieli czasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 12:56 Za to gdybym byl psychiatra to bym cie autorko za darmo leczyl i zrobil bym to dla spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student med. ludzie, troche krytycyzmu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 13:00 Boze, przeraza mnie nie to co napisala autorka ktora sama pewnie ma prywatny interes a do tego dochodzi niekompetencja i niewiedza ale postawa ludzi wypowiadajacych sie na roznych forach. Nie wnikajac glebiej w problem lykaja co im byle dziennikarzyna wcisnie (notabene oni najbardziej znaja sie na medycynie). Gdyby napisali ze slon znosi jajka to tez by uwierzyli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medycyny ludzie, troche krytycyzmu!!!-och,drogi studencie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 14:07 chyba do siebie to mówisz?Nawet jesli przyjmiemy, ze redaktorka GW nie zna sie na medycynie, a 3miejski dodatek na ogól sieje wraza(medykom) propagande i ma niski poziom merytoryczny zawartych w nim tresci(tylko ciekawe czy wysoki trafilby do naszego wyksztalconego spoleczenstwa Najjasniejszej RP?)to pani redaktor przytoczyla calkiem interesujace liczby, a te zdaje sie nie klamia, a wyglada, ze potwierdzili je i pan rzecznik NFZ i pan dyrektor PSK 1 AMG. Szkoda natomiast, ze pani redaktor nie dotarla do danych n/t stosunku zatrudnienia lekarzy(i rzeczywistej-z dyzurami-wysokosci ich pensji)w szpitalach klinicznych do liczby pielegniarek zatrudnionych w PSK 1 przypadajacych np. na 20 pacjentów...Ale rozumiem, ze to kwestia na kiedy indziej. Nie wydaje mi sie tez prawda, ze bardzo uczciwi i etyczni lekarze czas swojej pracy calkowicie i w ramach jednej pensji wykorzystuja tylko wypelniajac obowiazki wobec jednego pracodawcy. A prywatni pacjenci przyjmowani na panstwowym sprzecie i w panstwowym czasie pracy? To tak gwoli krytycyzmu drogi Studencie medycyny. Liczby, liczby! Buziaczki od krytycznego ludu! Odpowiedz Link Zgłoś
maszar Re: ludzie, troche krytycyzmu!!!-och,drogi stude 10.05.05, 20:55 Gość portalu: medycyny napisał(a): "Szkoda natomiast, ze pani redaktor nie dotarla do danych n/t stosunku zatrudnienia lekarzy(i rzeczywistej-z dyzurami-wysokosci ich pensji)" Czysty populizm - RZECZYWISTA wysokość pensji obejmuje płacę za pracę wykonywaną w ramach etatu. Dyżury są praca dodatkową (często przymusową) wykonwyaną kosztem wolego czasu i rodziny i próba wliczania ich do wysokości podstawowej pensji to lekka przesada... PS. Jak należy zinterpretować proponowany do obliczenia stosunek wysokości pensji (nawet z dyżurami) lekarzy do liczby pielęgniarek przypadających na 20 pacjentów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a to dobre... Re: ludzie, troche krytycyzmu!!!-och,drogi stude IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 00:22 zawsze się pracuje kosztem wolnego czasu i rodziny.No chyba że się jest sułtanem Brunei lub brytyjską królową. Zdaje mi się,że większość lekarzy pobiera pensum od tego samego pracodawcy, u którego pracuje na etacie(choć spora część pewnie dorabia tzw. dyżurami zewnętrznymi w innych placówkach).Teraz juz wiemy czemu nie mają czasu przyjmować pacjentów w przyszpitalnych przychodniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Nie leczyli, bo nie mieli czasu IP: *.gdynia.mm.pl 10.05.05, 14:07 Proszę mi powiedzieć jak ma się zachować pacjent, który dostał skierowanie do poradni przy Akademii Medycznej, z adnotacją "PILNE", słyszy, że ma się zjawić za 3 miesiące. Przecież lekarz kierujący (specjalista), wie co robi pisząc taką uwagę. W omawianym przypadku, gdyby nie pomoc udzielona w ciągu dwóch tygodni w innym województwie, pacjentka byłaby sparaliżowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antek Re: Nie leczyli, bo nie mieli czasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 18:16 A w szpitalu wojewodzkim neurochirugow jest tylko 4. operują i przyjmuja chorych wszystkich bez koilejek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Nie leczyli, bo nie mieli czasu IP: *.gdynia.mm.pl 11.05.05, 00:42 Opisana przeze mnie sytuacja miała miejsce we wrześniu, kiedy Szpital Wojewódzki nie miał jeszcze oddziału Neurochirurgii, a w Szpitalu Kolejowym już przestał działać. W poradni przy Akademii Medycznej mimo odnotacji na skierowaniu "PILNE", proponowano termin wizyty na połowę grudnia. Poradnia Neurochirurgiczna w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu, po telefonie w czwartek, zarejestrowała na wtorek i pacjentka została zakwalifikowana do operacji na najbliższy poniedziałek. Lekarz prowadzący operację, stwierdził, że gdyby zwlekano jeszcze tydzień, skończyłoby to się na wózku inwalidzkim z całkowitym niedowładem kończyn. Dla szpitali efekt jest taki, że szpital w Elblągu dostanie wyższy kontrakt, a gdańska Akademia Medyczna niższy, a o stresach przyżywanych przez 30-letnią pacjentkę i jej rodzinę, lepiej nie mówić. Nie mamy słów uznania dla NEUROCHIRURGÓW z Elbląga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oszukany pacjent Re: Nie leczyli, bo nie mieli czasu IP: *.limes.com.pl 11.05.05, 08:56 Jestem oburzona wypowiedzią dyrektora Mędrasia, mówiącego, że "zaoszczędzone" środki z poradni trafią do szpitala akademickiego. Czy kontrakt z NFZ na lecznictwo otwarte i poradnie specjalistyczne jest jeden, wspólny? To oznacza, że celowo zawyżana jest ilość konsultacji specjalistycznych w kontrakcie po to, aby przesunąć środki do szpitala. Co na to NFZ? Przecież konsekwencją nie dotrzymania umowy kontraktu - ze szkodą dla pacjenta - powinno być zerwanie tej umowy, a podpisanie jej z podmiotem, który wywiązuje się z zawartej umowy. Jak długo jeszcze będą marnotrawione nasze, podatników, pieniądze? Jak długo jeszcze placówki służby zdrowia będą służyć lekarzom do zarabiania pieniędzy, a nie pacjentom do leczenia? Jak długo jeszcze będzie się zmuszać ubezpieczonego do korzystania z prywatnych (płatnych) wizyt, z powodu celowo wydłużających się kolejek do lekarzy specjalistów? Kiedy pytam, dlaczego skierowanie do neurologa z adnotacją PILNE! będzie załatwione dopiero za dwa-trzy miesiące, słyszę odpowiedź: NFZ zmniejszył limity przyjęć chorych, ale mogę Panią umówić na prywatną wizytę wcześniej. A tu okazuje się, że jest to wierutne kłamstwo. Mniemam, że lekarze celowo traktują w ten sposób pacjentów, aby dać im do zrozumienia jacy są ważni i niezastąpieni, ale za pieniądze poświęcą nam opłacony już przez pracodawcę swój czas. Myślę, że pora z tym skończyć!!! Przeżyłam sytuację, gdzie terminy do specjalisty były kilkumiesięczne, ale mój lekarz rodzinny osobiście zaprowadził mnie do ważnego specjalisty, który w swoich godzinach przyjęć spał w gabinecie - tak był zapracowany!!! Dlatego uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłaby likwidacja POZ-ów i poradni specjalistycznych przy klinikach i szpitalach. Dziwię się, że do tej pory NFZ nie zastanowił się nad tym. Przecież lekarze zatrudnieni w oddziałach klinicznych i szpitalnych pracę w poradniach podlegających tym placówkom zawsze traktowali jako zesłanie, bo przecież ten czas (ukradziony z etatu szpitalnego) wolą przeznaczyć na zarabianie w swoich prywatnych gabinetach lub innych prywatnych placówkach, a nie leczyć "na ubezpieczalnię" (czy poznajecie to stwierdzenie drodzy lekarze?). Nie jest to problem nowy, on istniał zawsze. Przewlekle chorzy pacjenci i Panie pielęgniarki z poradni specjalistycznych wiedzą jak często odwoływane są przyjęcia chorych, bo doktor nie zdążył dojechać z prywatnego gabinetu lub "stoi? przy stole operacyjnym". Ponadto każda wizyta wypada u innego lekarza, z powodu częstych rotacji personelu lekarskiego. Czy nie jest to niepotrzebną stratą czasu lekarza, który za każdym razem musi zapoznać się z nowym - dla niego - chorym, jego przeszłością chorobową i dokumentacją medyczną? Czy tak być powinno? Mnie, chorego nie interesują powody, dla których lekarz nie przyszedł do gabinetu w godzinach przyjęć, tylko stwierdzam, że nie zgłosił się do pracy i moja następna wizyta odwleka się w czasie, a tak być nie może. Może powinniśmy pisemnie informować NFZ o każdym takim fakcie, tylko z obawy przed złym traktowaniem przez biały personel nie robimy tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nie leczyli, bo nie mieli czasu IP: *.softel.elblag.pl 11.05.05, 16:13 Powinno się tych konowałów kontrolować co do minuty. Odpowiedz Link Zgłoś