Dodaj do ulubionych

u fryzjera koń strzygł uszami

01.06.05, 23:03
kompletny absurd. Wchodzę do fryzjera i co widzę? właśnie: konia co strzyże
uszami. wybiegam. uciekam. pomocy!
Poszedłem na skargę na MO i co widzę? Jurka Dudka!
Nie dość że piłka na aucie (milicyjnym) to jeszcze zza ściany słyszę głos
Szpaka: "Na szczęście bramkarz był na posterunku"...
Doktore pomużte mi! Lak na vlasy. Ako poużivat Lenora?
Obserwuj wątek
    • buraque Re: u fryzjera koń strzygł uszami 01.06.05, 23:11
      kapturak napisał:

      > kompletny absurd.

      rada ze szczerego serca: zmień dilera
      • kapturak Re: u fryzjera koń strzygł uszami 01.06.05, 23:24
        mam w nosie jego propozycje.
        zamontowałem właśnie antydialera i mam spokój.
    • arctow Re: u fryzjera koń strzygł uszami 01.06.05, 23:13
      HIT@@@@!!!!
      ZAPRASZAM NA WOJNE LUBLIN-RZESZÓW - NA FORACH TYCH MIAST PSYCHOLE SIE WYZYWAJĄ I PISZĄ BLUZGI WZAJEMNIE.!
      • kapturak Re: u fryzjera koń strzygł uszami 01.06.05, 23:23
        Auuuu nie zniosę tego szaleństwa: lublin wyśmieje rzeszów że ma trolejbusy a
        rzeszów nie ma takich konsomolskich pojazdów.
        czekam aż kielce zawstydzą nas że lublin nie na murze tej tak zwanej wieczornej
        ach poświaty.
        zaś radom przebije wszystkich swoimi zwałami piachu na równinie.
        no i po co nam to?
        a my w krakowie mamy wieżowiec na rondzie mogilskim i nam nikt nie podskoczy.
      • mrug Re: u fryzjera koń strzygł uszami 02.06.05, 06:52
        Wy to tam się umiecie bawić...
    • kapturak Re: u fryzjera koń strzygł uszami 01.06.05, 23:34
      w końcu skonany poszedłem do krawca a on mnie skroił.
    • kapturak Re: u fryzjera koń strzygł uszami 02.06.05, 00:09
      Dobrze że chociaż stolarz był w dechę.
      • mrug Re: u fryzjera koń strzygł uszami 02.06.05, 06:54
        A ja się napiłem piwa i mnie nabili w butelkę.
        • kapturak Re: u fryzjera koń strzygł uszami 03.06.05, 01:54
          A na poczcie ludziska nadawali na mnie.
          • tempe Re: u fryzjera koń strzygł uszami 03.06.05, 10:40
            a dobosz pukał markietankę jak bęben
            • kapturak Re: u fryzjera koń strzygł uszami 03.06.05, 14:34
              poszedłem na działki a tam mnie skopali...
              • mrug Re: u fryzjera koń strzygł uszami 03.06.05, 14:52
                A, czy aby, koparka Cię nabrała?
                • Gość: Ida Re: u fryzjera koń strzygł uszami IP: *.autocom.pl 03.06.05, 22:11
                  I tak dobrze, że nie dostałeś czapy od modystki!
                  • Gość: kk Re: u fryzjera koń strzygł uszami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 22:24
                    i zasmażka.
                  • kapturak Re: u fryzjera koń strzygł uszami 04.06.05, 00:34
                    ha! niby dobrze, ale dziś poszedłem niespiesznym krokiem do tapicera. I proszę
                    sobie wyobrazić że mi mordę obił. Tak po prostu bez zdania racji. Wziął i obił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka