dorismam
28.06.05, 11:03
Dziewczyny, po prawie 3 m-cach oczekiwania w końcu nadszedł dzień wizyty u
alegologa (zeszły wtorek) i to z prawdziwego zdarzenia. Zostałam przyjęta z
Jasiem przemiło i fachowo, lekarz wypytał o wszystko, zdadał dziecko i
dokładnie obejrzał. Stwierdził, że ciężki przypadek i nie będzie dziecka
męczył badaniami na każdej następnej wizycie(co 2 m-ce), ale proponuje
przyjęcie dziecka na oddział i kompleksowe przebadanie immunologiczno-
alergiczne i czy się zgadzam? No oczywiscie, że się zgodziłam - bo mam
nadzieję, że w końcu się dowiemy co nas gryzie. Wczoraj już zostaliśmy
przyjęci na oddział i pobrano dziecku krew, mocz i wypisano na przepustkę do
następnego wtorku, kiedy to dziecko będzie miało resztę badań (jakieś badanie
potu i inne - nazw nie pamiętam).Dodam tylko, że lekarza widziałam po raz
pierwszy na wizycie w przychodni, a wczoraj, kiedy przyszliśmy (mimo,że
innego lekarza wyznaczył na prowadzącego Jasia) zszedł do nas na oddział !!!!
i rozmawiał ze mną, jak byśmy byli starymi znajomymi. Dodam, że ma super
podejscie do dziecka, przemawia do niego, pokazuje sprzęty "niedozolone" u
innych lekarzy, a nawet jak Mały zaczął tupać (Babcia go tak nauczyła - Kto
tu rządzi...) to razem z nim tupał. Jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem -
mam nadzieję, że się nie rozczaruję.