Dodaj do ulubionych

Czy jest tu mój mąż Rysiu?

IP: *.pl 25.09.02, 19:59
Szukam go i szukam,Maciuś i Bozenka maja próbę do Arlekina trzeba ich
zawieźć,a on pewnie znów świetliczance zlew przetyka.Ryśku do domu.
Grażyna Lubicz
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: Czy jest tu mój mąż Rysiu? 25.09.02, 20:18
      Grażynko! Musimy spojrzeć prawdzie w oczy. Te wszystkie rzeczy jakie o Mnie
      wypisują, no wiesz to o świetliczance, orgiach itd. To szczęśliwie prawda.
      Musisz poznać Moje prawdziwe oblicze. I tak albo dołączysz siędo Naszego
      stowarzyszenia seksualnych dewiantów albo pakuj manatki i do mamy. Nie będę już
      więcej grzecznym Rysiem-Misiem. Co Ty na to?
      • Gość: Grażyna Lubicz Re: Czy jest tu mój mąż Rysiu? IP: *.pl 25.09.02, 20:56
        Oj Ryśku! Co ty sobie żarty stroisz? Maciuś koniecznie chce ci pokazac jak go
        nauczyli tańczyć kujawiaka w Arlekinie, Bozenka chce ci zaśpiewać, A Kasię
        musisz umyć bo zrobiła kupę ,a ja upiekłam taka dobrą szarlotkę.Wracaj mi zaraz
        Ryśku!
        • greenblack Re: Czy jest tu mój mąż Rysiu? 26.09.02, 00:43
          Jakem taksiarz w skórze z bazaru, jeżdżący Mareą Diesel nie dam się więcej
          poniewierać(chyba, że przywdziejesz ten lateksowy kostium zatrzymujący
          wszystkie wydzieliny i tę policyjną czapeczkę, co ją z Ameryki wujek Stefek
          przywiózł, a sam ledwie raz założył, po czym go nakryli w roli niegrzecznego
          chłopczyka jak się z gosposią zabawiał. Tak się biedaczek zatracił w
          igraszkach, że go musieli po wylewie z 15kg żelastwa rozbierać. Nie wspomnę
          nawet, co miał na wacusiu założone, bo nawet Mnie do dzisiaj ciarki lubieżne i
          jako taki spokój myśli burzące przechodzą). Zatem jak z Nami będzie. Dasz się
          spętać Moim szalonym pragnieniom. A właściwie, to po co ja z Tobą w próżne
          dysputy się wdaję. Świetliczankę aż spazmy przechodzą, gdy jej kran naprawiam i
          zawory oliwię, a Ty odkąd formę wieloryba przybrałaś coraz mniej Mnie
          pociągasz. Twoja to oziębłość sprawiła, że sokom we Mnie wzbierającym inny niż
          Twoja dolinka upust dać musiałem. Myślisz, że łatwo Twoje "migreny" znosić Mi
          było, gdy po całodziennej jeździe na taryfie, chucie we Mnie napierające ujścia
          prawowitego znaleźć nie mogły? A ileż to razy odmawiać musiałem pasażerkom,
          które na gest Mój przyzwalający jeno czekały. Wiedziałem jakie to słodycze dla
          Mnie przygotowywały. Te wszystkie telewizyjne damy, którym brakowało Mego
          męskiego ramienia. Torsu, do którego mogły się przytulić. Czułem, jak róże tych
          kobiet czerwieńsze i większe się stają z każdym kilometrem, jaki pokonywaliśmy
          po ulicach Warszawy. Starałem się omijać dziury(sprośne to słowo) stołeczne, w
          jakie taxi wpadało. Widziałem bowiem, że jeszcze jedno drgnięcie, jeden podskok
          a wnętrze taksówki zaleje fala rozkoszy i nie tylko... Aż pewnego dnia mając
          Świetliczankę na podorędziu....
          • Gość: Świetliczanka Re: Czy jest tu mój mąż Rysiu? IP: *.uninet.gliwice.pl 30.09.02, 12:54
            To nie było podorędzie, tylko leżakowanie.
            • bosa_stopa Re: Czy jest tu mój mąż Rysiu? 30.09.02, 17:14
              Piszcie, co chcecie. I tak żaden inny serialik nie przebije tej produkcji.
              Wasze żarty to tylko efekt zazdrości.
              • Gość: Swietliczanka Re: Czy jest tu mój mąż Rysiu? IP: 217.11.130.* 30.09.02, 18:06
                To chyba Ty zazdroscisz romansu.
                • greenblack Re: Czy jest tu mój mąż Rysiu? 30.09.02, 20:43
                  O Świetliczanko! Grażynka chyba nie dała się namówićna Moje perwersje, ale może
                  Ty zastąpisz jej miejsce u Mego boku?
    • Gość: :) Re: Czy jest tu mój mąż Rysiu? IP: *.acn.waw.pl 30.09.02, 20:55
      Gość portalu: Grażyna Lubicz napisał(a):

      > Szukam go i szukam,Maciuś i Bozenka maja próbę do Arlekina trzeba ich
      > zawieźć,a on pewnie znów świetliczance zlew przetyka.Ryśku do domu.
      > Grażyna Lubicz
      pani Grażynko jak stwierdziła Bożenka, Rysiu pojechał do pani Świetliczanki bo
      jej coś cieknie ( autentyczny tekst według scenariusza...Bożenko a gdzie jest
      tatuś - pojechał do pani bo jej coś cieknie....)..
      od kiedy to co ma pani Świetliczanka dla każdego zdrowego mężczyzny nazywa się
      zlewem??? co też pani Świetliczance cieknie???
      Chyba już przestane wydzwaniać pod numer podawany w niemieckich reklamach
      Beaty Uhse bo to jest przedszkole a nie prawdziwe doznania....
      • greenblack Re: Czy jest tu mój mąż Rysiu? 30.09.02, 21:23
        "Wyciek" był bardzo poważny i wymagał natychmiastowej interwencji Ryśka. Los
        chciał, że Rysio posiadał "korek", który idealnie pasował do miejsca, w którym
        nastąpił "wyciek". Gdy Rysio z takim poświęceniem zatykał Świetliczance nagle...
        • Gość: Świetliczanka Re: Czy jest tu mój mąż Rysiu? IP: *.junisoftex.pl / *.drano-cafe.silesianet.pl 02.10.02, 16:57
          Ryszardzie moj Lwie Serce. Mam do zatkania jeszcze dziure... cieknie mi z
          pralki. Jak cos na to poradzisz (a wierze, ze Twoje zreczne paluszki poradza
          sobie z tym w mig) to wypiore Ci gratis kalesony. Zima wszak tuz tuz a Twoja
          Grazynka pewnie nawet o tym nie pomyslala. I kiedy sie wreszcie wyprowadzisz od
          tej wywloki!?
          • grazyna-lubicz Re: Czy jest tu mój mąż Rysiu? 02.10.02, 18:50
            Ja ci dam ty cholero jedna mojego Rysia mi tu podrywać! I jeszcze nazywać mnie
            wywłoką! A co kalesonków-to piorę mu je sama, zawsze o tym pamiętam, i na pewno
            ty mu ich nie bedziesz prać.Pozatym na grzyba ci taki chłop-sam na nas nie
            zarobi,ja chodzę w pocerowanych majtkach, a do pracy mnie nie chce
            puścić,zazdrośnik jeden czy co ? Każe mi siedzieć w domu z tymi bachorami, ja
            mam ich serdecznie dosyć,zwłaszcza Maciusia.Ty sobie lepiej poszukaj innego
            amanta,a nie tu za Rysia sie bierzesz.
            • Gość: Świetliczanka Re: Czy jest tu mój mąż Rysiu? IP: 217.11.130.* 02.10.02, 20:17
              Jak tak sie zastanowc, to masz racje droga Pani. W dodatku wiadzialam jak sie
              przystawial do Czesi. Czy widzaiala Pani moze film Diabolique? Moze by tak
              Rysia do wanny? Wasze dizeci nie maja zadnych zwierzatek w domu (w ogole jak
              wszyscy w Klanie-to jakies zwyrodnienie) to mozna kupic pompke, pare roslinek i
              bedzie ladny stawik z mieszkancem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka