Dodaj do ulubionych

Rząd zlikwiduje woj.opolskie i odnowi tą ziemię!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 10:57
Wunt z woj. opolskiem
Obserwuj wątek
    • Gość: BF Re: Rząd zlikwiduje woj.opolskie i odnowi tą ziem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 11:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=6507989
    • Gość: Wszechbreslau Re: Rząd zlikwiduje woj.opolskie i odnowi tą ziem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 13:17
      taka jest potrzeba w Polsce ,zeby Opolskie przestało udawac i wyciagneło sie z
      biedy i zacofania ekonomicznego
    • Gość: Opolanka Re: Rząd zlikwiduje woj.opolskie i odnowi tą ziem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 16:36
      Na co ku.. czekać zabrac wreszcie opolskie do BRESLAU i koniec tej komedii ze
      Szwabami.

      „Niemcy” opolscy się denerwują
      Bolesław Grabowski

      Przeglądając po wyborcze komentarze zauważyć można ogromną nerwowość tzw.
      ,,mniejszości niemieckiej”. By nie być posądzony o złośliwość przytoczę fragment
      artykułu pt. „Im Lokal” (W lokalu), który ukazał się w wydawanym na Górze
      Świętej Anny tygodniku niemieckojęzycznym „Oberschlesien” nr.18/2005 str. 2 z
      dnia 28 września 2005 roku:

      „Wszędzie oddawali starsi także i tym razem głosy na listę niemiecką (każdy mógł
      wybierać trzech kandydatów!) zaznaczając trzech Niemców najlepiej, chociaż tuż
      za nimi znajdował się na liście kandydat LPR, który znany jest ze swej wrogości
      do Niemców, szerzeniu żywiołu polskości na Śląsku Opolskim, Grabowski,
      umieszczony po nazwisku, byłby wszedł do Senatu o mało co. Określa on
      miejscowych Niemców jako ,,sztuczny produkt”. Zdumiewające – ludzie, na których
      on napada w ,,Myśli Polskiej” w otwarty sposób, oddają na niego głosy. Oddają
      kartkę, na której obok niemieckich kandydatów zaznaczone jest krzyżykiem
      nazwisko Grabowskiego. Niewiedza czy głupota?”.

      Podpisujący się pod tymi słowami skrótem EC autor refleksji po wyborczych
      zarzuca mi wrogość do Niemców. Nigdy nie byłem wrogiem żadnego narodu. Jednak
      nie można być obojętnym będąc Polakiem, gdy stawiane są pomniki nazistowskie,
      gdy zdejmuje się godło polskie z państwowego urzędu czy zakłamuje się historię
      Śląska. Na nikogo nie napadam – jak zarzuca mi autor ukrywający się pod
      literkami EC – staram się zawsze dojść do prawdy. W cytowanym artykule autor
      użył określenia, że szerzy żywioł polski – ale gdzie? Na ziemiach polskich?! Czy
      kogoś może dziwić, że występuje w obronie słusznych praw i należytego ich
      poszanowania?

      Ta ziemia mnie karmi, tutaj pracuję – tutaj urodziły się i kształcą moje dzieci.
      Skąd się bierze ta nerwowość? Sprawa jest nader prosta – wystarczy popatrzeć na
      liczbę głosów oddanych na tzw. mniejszość niemiecką w ostatnich pięciu wyborach
      do Polskiego Parlamentu: w 1990 roku głosowało 135.220 osób, w 1993 110.454
      osób, w 1997 82.008 osób, w 2001 55.254 osób, a w 2005 tylko 40.050 osób. Jest
      się czym denerwować, bo w ten sposób wyginie ten sztuczny twór, jak przysłowiowe
      dinozaury. Tempo spadku jest zawrotne.

      Często w swojej kampanii wyborczej rozmawiałem z Ślązakami, którzy przyznawali
      się, że wzięli paszporty niemieckie, by łatwiej znaleźć pracę w Niemczech czy
      Holandii. Żalili się, że są na „zachodzie” oszukiwani i gorzej traktowani jako
      pracownicy. Pierwszy rektor Uniwersytetu Opolskiego prof. A. Marek swoją książką
      „Głos zniewolonego Śląska” i Maciej Ślęczek, rodowity Ślązak autochton, uczciwy
      człowiek, który zawsze mówi publicznie tzw. mniejszość niemiecka, pozwolili mi
      wyrobić sobie zdanie o tzw. Niemcach na Śląsku Opolskim. Ci Panowie są dla mnie
      autorytetami w sprawach Śląskich.

      Niestety nie może nim być np. Brunon Kozak, dziś nazywający siebie Bruno
      Kosakiem. Moi starsi koledzy pracujący w Kędzierzyńsko-Kozielskiej oświacie
      wspominają Brunona Kozaka jako zaangażowanego aktywistę – prezesa Związku
      Nauczycielstwa Polskiego w powiecie kozielskim, stojącego dzielnie na trybunie
      pierwszomajowej i skandującego komunistyczne hasła. Bruno Kozak jako kierownik
      szkoły uczył też języka rosyjskiego. I przyszedł pamiętny rok 1990, gdzie nasz
      prezes i nauczyciel języka rosyjskiego poczuł, że wiatr wieje teraz od zachodu i
      przemienił się w aktywistę tzw. mniejszości niemieckiej. Aż strach pomyśleć, co
      by było gdyby wiatr historii zawiał znów od wschodu. Tego typu ludzie nie mogą
      być dla mnie autorytetami. W wyborach do Senatu dostałem 46.325 głosów, czyli
      17,33 proc. – a najlepszy kandydat DFK (tzw. mniejszości niemieckiej ) Rudolf
      Schweda tylko 31.632 głosy, czyli 11,8 proc. Pan Rudolf obkleił wszystkie słupy
      i płoty swoimi plakatami. Były prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego a dziś
      działacz DFK Pan Kozak (dziś Kosak) dostał niespełna 30.660 głosów – jest się
      więc czym denerwować.

      LPR wydrukowała mi dwadzieścia tysięcy ulotek i ani jednego plakatu. Poświeciłem
      jednak swój czas, by jeździć na spotkania z moimi przyszłymi wyborcami.
      Przejechałem tysiące kilometrów. Długie rozmowy, dyskusje utwierdziły mnie w
      przekonaniu, że ludzie są często zdezorientowani. Najlepiej są zorientowani w
      sytuacji politycznej słuchacze Radia Maryja i czytelnicy „Naszego Dziennika”.
      Spotkania z wyborcami zaowocowały również nawiązaniem nowych znajomości a nawet
      przyjaźni. Miałem też częsty kontakt z organizacjami kresowymi. Nigdy nie kryłem
      – a wręcz zawsze byłem dumny – z moich korzeni kresowych. Moją miłość do
      Ojczyzny wyniosłem z domu rodzinnego i w tym duchu wychowuję swoje dzieci. Dobry
      wynik w wyborach, za który dziękuję wszystkim wyborcom – mobilizuje mnie do
      dalszej pracy dla Polsk
    • Gość: abc Re: Rząd zlikwiduje woj.opolskie i odnowi tą ziem IP: *.nowyzwm.punkt.pl / 217.197.79.* 17.06.06, 16:41
      To cytaty z JP II już nie są zabronione?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka