jdk
07.02.07, 19:15
W dzisiejszej "Rzeczpospolitej" przedstawiono porównanie budżetów oraz
wydatków inwestycyjnych 23 "metropolii". Oczywiście - nie ma wśród nich
Radomia - choć są takie "metropolie" jak Siedlce, Koszalin, Rybnik czy
Jelenia Góra.
Pierwsza uwaga:
Dlaczego nie ma w tym gronie nich Radomia? Jako źródło "Rzeczpospolita"
podała dane z miast. Mam pytanie, czy ktoś z Radomia (skarbnik, prezydent?)
był proszony przez gazetę o takie informacje. Jeśli tak, dlaczego nie zostały
udostępnione?
Jeśli nie, mamy dużo pracy do zrobienia (my: Radom), żeby nawiązać
odpowiednie relacje z dziennikarzami, żeby w przyszłości taka sytuacja nie
miała miejsca - że ktoś nie dzwoni.
(Jako stały czytelnik "Rz" prawie nigdy nie znajduję Radomia w różnorodnych
zestawieniach - często dlatego, że bierze się pod uwagę wyłącznie "miasta
wojewódzkie", ale tym razem nie rozumiem dlaczego?)
Aspektu promocji miasta w taki sposów - w najbardziej opiniotwórczej gazecie
w Polsce nie muszę podkreślać.
W powyższej sprawie kieruję interpelację do Prezydenta Miasta - żeby taka
sytuacja nie miała miejsca w przyszłości.
Druga uwaga:
Szokujące jest porównanie wydatków inwestycyjnych różnych miast. Dla
przykładu:
Miasta porównywalne (jeśli chodzi o budżet):
- Rzeszów - 142 miliony (budzet 556 milinow)
- Olsztyn - 166 milionow (budzet 539 milionow)
- Torun - 227 milionow (budzet 655 milionow)
- Opole - 275 miliony przy budzecie 580 mln
- Rybnik - 325 milionów (!!!) przy budżecie 583 miliony
Przy okazji, kazde z wymienionych miast - poza Toruniem - jest SPORO mniejsze
od Radomia (od 128 tysiecy w Opolu, do 171 tysiecy mieszkancow w Olsztynie;
Torun - 198 tysiecy, ale za to zdecydowanie wiekszy budzet!)
Miasta ZNACZACO mniejsze:
- Jelenia Góra - 137 milionów na inwestycje (przy 327 milionach budżetu)
- Zielona Gora - 97 milionow (budzet 327 milionow)
Chwała prezydentowi, że spróbował "wycisnąć" z budżetu Radomia ponad 100
milionów na inwestycje w 2007 roku, ale warto porównać z innymi miastami,
żeby uzmysłowić sobie skalę dysproporcji...
Jeszcze jedna uwaga: Kielce wprawdzie mają w 2007 roku zapisane "jedynie" 53
miliony złotych na inwestycje, ale za to zerowy deficyt - i zgodnie z
komentarzem dyr Wydziału Budżetu Kielc, Kielce "kumulują" pieniądze, by być
przygotowani na inwestycje - wkład własny, gdy uruchomione zostaną programy
europejskie na lata 2007-2013. (Ponadto, warto zauważyć inwestycje dokonane
tam w ubiegłych latach, oraz inwestycje, które nie przechodzą przez budżet
miejski, a ściśle dotyczą miasta i regionu - drogi krajowe, lotnisko,
akademia, telewizja, filharmonia itp.)
Wniosek: mamy BARDZO dużo do zrobienia...
Pełny artykuł:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070207/ekonomia/ekonomia_a_1.html