zwispokolana ten dowódca niech okaże się mężczyzną 27.04.08, 21:45 i niech zaprotestuje przed wyrokiem. Zobaczymy czy chodzi o tzw. honor żołnierza czy też o zwykłą kasę, której nie mało dostają z moich podatków "hoplici demokracji" w mundurach. Odpowiedz Link Zgłoś
rojblik Afgański syndrom w polskiej armii 27.04.08, 22:00 Ja się tylko boję tego, żeby nas nie spotkało w Iraku i Afganistanie to, co Amerykanów w Wietnamie. Chociaż z drugiej strony, byłby to jakiś wkład naszego pokolenia w długą historię przegranych spraw. Już sobie wyobrażam te rocznice, akademie, defilady i cały ten tabun hipokrytów-polityków. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.bruksela Re: Afgański syndrom w polskiej armii 27.04.08, 22:24 Ty arabski slugusie, religie tez zmienisz? Znam i jednych i drugich, 100 razy wole poprzec kazdego, kto bedzie probowal utemperowac arabow w ich zwycieskiùmm jak widac dotad marszu na europe Odpowiedz Link Zgłoś
kiczkis HANBA !!!! 27.04.08, 22:34 " Zarzuty prokuratorskie dla szeregowych podważają sens istnienia armii, w której wydaje się rozkaz i nie ma dyskusji - mówi Gazecie Wyborczej dowódca 6 Brygady Desantowo-Szturmowej w Krakowie gen. Jerzy Wójcik. - Bo jeśli szeregowy otrzymuje rozkaz, to nie ma czasu na dyskusję. Więc dzisiaj nie widzę sensu istnienia armii w Polsce. Może trzeba ją rozwiązać?" -------------------------------------------------- To najwieksza HANBA - curiozalna sprawa, kompromitujaca ostatecznie i doszczetnie jajoglowych "teoretykow" od "polit-poprawnosci".. Sprawa tych zolnierzy pokazuje w jak OBLEDNYM CYRKU zyjemy.. - W cyrku.. w ktorym "pierwsze skrzypce" grają "poprawni politycznie" obląkancy typu niejaki LEWACKI prof. WALTOS (to ten "profesor" tworzyl obląkancze, lewackie prawo w Polsce i od jego odsuniecia, zaczela sie nagonka na PiS ze strony "srodowisk naukowych" - glownie lewackich..) i jego wierny kontynuator - niejaki CWIAKALSKI.. Z jednej strony .. skazuje sie na kare wiezienia ksiedza protestanckiego(pastora z Kalmar w Szwecji) za.. za morderstwo?? - Nieeee.. Za NEGATYWNA WYPOWIEDZ - i to w KAZANIU niedzielnym - o pedalach - i doprowadza do kompromitującego i HANIEBNEGO procesu zolnierzy robiących to, od czego są zolnierzami - czyli WYKONUJACYCH ROZKAZY.. - A z drugiej strony jest ow LEWACKI kompan tego "milosiernego cudzym kosztem" i "tolerancyjnego" prof.WALTOSIA - czyli rownie "dobrotliwy"(dla mordercow..) i "tolerancyjny" CWIAKALSKI - chcacy ZMNIEJSZYC KARY ZA NAJCIEZSZE PRZESTEPSTWA (na poczatek oczywiscie..). Czyli.. - zolnierzy narazających zycie - do pierdla!!! - Za przerobienie roku urodzenia na legitymacji uczniowskiej(jak z tym 17-to latkiem, ktorego zamknieto nie powiadamiając rodzicow o tym) - do pierdla!! A mordercy i rozne JAGIELLY.. SOBOTKI... PECZAKI.. DOCHNALE.. KRAUZE.. - na wolnosc!! - HANBA!! - Po trzykroc HANBA!! - Dobrze przynajmniej iz wreszcie dowodcy zaczynaja odzyskiwac honor i publicznie zabierac glos i stawac w obronie swoich zolnierzy - sądzonych przez oblakanczą, lewacką "polit-poprawnosc".. Odpowiedz Link Zgłoś
sznicel4 Afgańsk? chyba raczej filipiński, hehehe 27.04.08, 22:59 "Baza wojskowa Delirium Polski żołnierz z kontyngentu w Bośni dostał kulę w łeb. Sam się zastrzelił czy zabili go, a raczej dobili pijani uzbrojeni koledzy? Baza Eagle w Bośni i Hercegowinie. Tutaj stacjonują żołnierze Polskiego Kontyngentu Wojskowego EUFOR. Stanowią trzon Międzynarodowej Grupy Bojowej Północ. 19 miesięcy temu, gdy na czele Grupy Północ stał Austriak generał brygady Rudolf Striedinger, a dowódcą polskiego kontyngentu był podpułkownik Adam Stępień, żegnano tych komandosów, którzy po rocznej służbie wracali do kraju. Oficjalnie w bazie Eagle obowiązuje bezwzględny zakaz picia alkoholu. W polskiej grupie nie zawsze był on przestrzegany. Popijawa Starszy chorąży Marek U. pełnił służbę w Military Police: My, to znaczy funkcjonariusze żandarmerii, usiłowaliśmy wpłynąć różnymi sposobami na pułkownika Stępnia, który wydał zgodę na spożywanie „mocnego” alkoholu, celem wydania zakazu podawania wódki w messie. Chcieliśmy, aby w polskiej messie było podawane jedynie piwo, tak jak w innych messach (...) Wiem, że płk Stępień argumentował swój rozkaz dotyczący zgody na sprzedaż „mocnego” alkoholu w ten sposób, że chciał zapobiec spożywaniu alkoholu w campach. Z okazji pożegnalnej imprezy mocne trunki zafundowało żołnierzom dowództwo kontyngentu. Wybór był co prawda skromny (whisky, wódka, wino, piwo), ale za to można było pić aż do zejścia. Największą popularnością cieszyła się wóda z sokiem oraz piwo. Razem z Polakami bawili się żołnierze innych armii – Czesi, Słowacy, Rumuni, Finowie, Węgrzy. Polacy z jakichś powodów mieli być w każdej chwili gotowi do wymarszu z bazy. Dlatego każdy z naszych żołnierzy przyszedł na imprezę wyposażony w karabin automatyczny i cztery pełne magazynki amunicji (120 sztuk nabojów). Bitka Porządku pilnowali żandarmi pod bezpośrednim dowództwem zastępcy szefa Military Police Grupy Północ. Tego dnia dowódca sekcji patrolu MP żandarm sierżant Sebastian Ś. był barmanem: Obsługiwałem gości serwując poczęstunki oraz alkohol (...) Serwowane tego dnia drinki składały się z 50 ml wódki oraz 100 ml soku. Chorąży Jarosław R., funkcjonariusz MP: Widząc nietrzeźwego szeregowego S. nie postanowiłem umieścić go w izbie zatrzymań MP, gdyż tego dnia musiałbym postąpić w ten sposób z około 150 żołnierzami kontyngentu, którzy w tym czasie uczestniczyli w imprezie pożegnalnej, a którzy również spożywali alkohol, kłócili się, wypominali sobie różne sytuacje zaistniałe podczas misji. Ja uważałem, że wobec żołnierzy uczestniczących w imprezie pożegnalnej będących pod lekkim wpływem alkoholu właściwe jest podejście „ojcowskie”, a więc sugerowanie, aby udali się do kampu, odpoczęli... Ile komandos musi wypić, żeby znajdować się „pod lekkim wpływem alkoholu”? Oto meldunek sporządzony przez szefa grupy medycznej dla szefa polskiego kontyngentu wojskowego: Panie pułkowniku melduję, że przeprowadziłem obdukcję u szeregowego Marcina K. z powodu podania przez wyżej wymienionego żołnierza obrażeń, których doznał w trakcie bójki (...). W trakcie badania i wywiadu lekarskiego szer. Marcin K. nie sprawiał wrażenia zamroczonego, choć przyznał, że spożył w godzinach nocnych prawie 1 litr wódki. W miarę, jak żołnierze wlewali w siebie kolejne litry napojów wyskokowych, robili się bardziej agresywni. Żandarmi interweniowali w jakiejś awanturze pomiędzy żołnierzami czeskimi a austriackimi. Podczas jednej z bójek użyto kamienia jako narzędzia o tępych krawędziach. Następnego dnia major Dariusz M. (lekarz) stwierdził zgon szeregowego Grzegorza Soswy. Cisza Oficjalnie Grzegorz Soswa zabił się sam. Najpierw bił się z dwoma żołnierzami (chorąży i szeregowy mają zarzuty spowodowania niegroźnych obrażeń ciała), a potem położył się spać. Następnie się obudził, siadł na łóżku, załadował kałasznikowa, wsparł brodę na lufie i nacisnął spust. Kula przebiła głowę na wylot i zrobiła dziurę w kampie. Huk karabinowego wystrzału słychać z odległości kilku kilometrów, ale w bazie Eagle strzału nikt nie słyszał, nawet wartownicy, którzy nie powinni być zamroczeni alkoholem. Tylko stacjonujący niedaleko żołnierze fińscy słyszeli odgłos rykoszetu. Nieboszczyka znaleziono rzekomo przypadkiem – gdy jego kolega i sąsiad powrócił z całonocnej libacji. Już tego samego dnia przyjęto wersję objaśniającą, jak doszło do śmier-ci. Pułkownik Krzysztof Łaszkiewicz z Zespołu Prasowego Szefa Sztabu Generalnego dla Informacyjnej Agencji Radiowej: Nadterminowy żołnierz z niewyjaśnionych przyczyn popełnił samobójstwo. Ojciec żołnierza nie wierzy, że syn sam się zastrzelił. Za dwa dni miał wracać do kraju. Zarobił kilka tysięcy dolarów, nie licząc żołdu. Ze służby był bardzo zadowolony i liczył, że zostanie w wojsku. Ojciec komandosa sądzi, że jego syn został zabity przez pijanych kolegów w jakiejś bójce. Potem ktoś strzelił do nieboszczyka, aby upozorować samobójstwo, i w ten sposób ukryć skutki pijackiej imprezy. Opinie wydane przez zwierzchników o żołnierzu nie pasują do samobójcy. Zdyscyplinowany, sumienny, myślący. Spokojny, bezkonfliktowy, lubiany przez kolegów oraz przełożonych. Bardzo zorganizowany. Korzystał z internetu, dużo ćwiczył na siłowni, fizycznie był sprawniejszy od pozostałych. Stronił od alkoholu. Do tego trzy pochwały wpisane do karty wyróżnień żołnierza. Obdukcja Zabezpieczeniem materiału dowodowego zajęli się żandarmi irlandzcy, którymi dowodził zastępca szefa MP Grupy Północ major polskiej Żandarmerii Wojskowej. Zabezpieczenie polegało m.in. na: spaleniu koca, dresu, pościeli, prześcieradła, poduszki z łóżka zabitego, choć wszędzie tam mogły być mikroślady pozostawione przez ewentualnych zabójców. Tak samo jak na rozbitej ramie okna od kampu, której w ogóle nie zbadano. Nie zbadano ani nie zabezpieczono śladów stóp przy stojaku z bronią i przy łóżku. Sprawdzono, czyja krew zaschła na kamieniu leżącym na łóżku obok martwego żołnierza. Badanie DNA wykazało, że była to krew szeregowego Soswy. Nie dociekano, skąd kamień znalazł się na materacu i dlaczego Grzegorz Soswa miałby się do niego tulić. Ciało żołnierza przewieziono do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Tuzli. Tam została przeprowadzona sekcja zwłok. Esed Aszczić z Policji Kryminalnej Kantonu Tuzlańskiego zauważa: Na zwłokach nie wykonano zabezpieczenia śladów rąk w celu zabezpieczenia ewentualnych mikrośladów. Rozwiązanie zagadki śmierci szeregowego Soswy mogło przynieść badanie odcisków palców na broni, z której zginął komandos. Badanie takie przeprowadzono i okazało się, że na karabinie nie ma ani jednego odcisku. Śladów linii papilarnych brakuje również na magazynku wpiętym do karabinu. Karabin automatyczny KBK AK MS, magazynek zawierający 29 nabojów oraz łuska zostały starannie wytarte. W tej sprawie jest mnóstwo przekłamań, krętactw i matactw, których zdaje się nie dostrzegać prowadząca śledztwo Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Krakowie. Historię tuszowania wielkiej libacji oraz jej skutków poznało Ministerstwo Obrony Narodowej, dowództwo NATO w Brukseli, dowództwo operacji EUFOR. Wszystkie te instytucje udają, że nie ma sprawy. Autor : Mateusz Cieślak" Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Re: Afgańsk? chyba raczej filipiński, hehehe 27.04.08, 23:37 Zanim podobne do was palanty zaczną krytykować żołnierzy, to odpowiedzcie sobie na pytania: 1. Czy na wojnę wysyła się panienki wychowane w klasztornym internacie? 2. Czy któryś z was był choć jeden dzień pod presją pola walki, zabił w tej walce choćby jednego człowieka, nawet wroga? Jeżeli nie, to zamilczcie, bo będzie to tylko ujadanie na temat o którym nie macie zielonego pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Afgańsk? chyba raczej filipiński, hehehe 28.04.08, 00:40 Co znowu za panienki? Przecież już ustaliliśmy, że wysyłamy misję, a więc nie mówimy o panienkach, lecz o misjonarzach. Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_i panienki pijące wódkę.... 28.04.08, 08:04 no tak, panienki, które w sytuacji napięcia i mocnego stresu pękają i sięgają po wódkę - czy to jest męskie? jak psychicznie nie jesteś przygotowany na wojnę to nie zgrywaj chojraka i nie idź do wojska. Odpowiedz Link Zgłoś
kiczkis Re: Afgański syndrom w polskiej armii 27.04.08, 23:02 nabati napisał: > To nie jest misja pokojowa - niech sie malolaty wychowane na rambo zastanowia > 10 razy czy warto sluzyc USA i Izraelowi ? Dlaczego Gazeta nie > interesuje sie ludzmi z zmasakrowanej przez Polakow wioski ? > > Pewnie odwagi spojrzec im w oczy nie ma nikt z was... WSTYD I HANBA ! ----------------------------------- KOMU "hanba" - odmozdzony lewacki przygłupie?? - KOMU? I pokaz mi lewacki durniu owa "ZMASAKROWANA przez Polakow WIOSKE"... - To łajno lewackie, uzywa niezmiennie - i od lat - tych samych, podłych i łajdackich metod i kalumnii, w stylu innego "miszcza" lewackiego - niejakiego ONYSZKIEWICZA, ktory - bedąc ministrem MON w czasie walk w Kosowie, "wsławił" sie rownie prawdziwym jak ten dzisiejszy lewacki sukinsyn stwierdzeniem, iz "w Kosowie jest CODZIENNIE mordowanych strzałem w tył głowy(przez Serbow oczywiscie - dop.moj..) ponad TYSIAC osob" - podczas gdy OGOLNE STRATY w ludziach - W CALEJ tej wojnie - wyniosły... ok POLTORA TYSIACA OSOB.. Podobnie i u tego łajdackiego lewaka - drącego morde o "hanbie" - juz z kilku osob, zrobiła sie nagle... CALA WIOSKA!! - sic! - ktorą na dodatek: - "ZMASAKROWALI POLACY"!!!!!! - Tak sie wychowuje i produkuje lewackich.. odmozdzonych zasrancow "hunwejbinow" - w stylu i typie tego pol mozgowego "nabati".. Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Afgański syndrom w polskiej armii 27.04.08, 23:09 Hańba okupantom, a niby komu? W porzadku, słusznie, mi też hańba, bo współfinansuję tę okupację. Dlatego im wcześniej się ona skończy, tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kiczkis Syndrom lewackiej glupoty.. 27.04.08, 23:49 olpc napisał: > Hańba okupantom, a niby komu? W porzadku, słusznie, mi też hańba, bo > współfinansuję tę okupację. Dlatego im wcześniej się ona skończy, tym lepiej. ---------------------------------- O czym ty przyglupie piszesz???? - KTO - polglowku wtraca sie i NARZUCA swoje prawa i poglady innym krajom i narodom - zaprowadzajac tam swoje "porzadki"?? - ZOLNIERZ POLSKI - cwiercmozgu.. - czy militarnie i gospodarczo USA, a IDEOLOGICZNIE.. czasami nie lewactwo - skupione glownie w Brukseli??? - Jesli zas Kolchozowi Jewropoejskiemu PRZYJDZIE CHETKA na wprowadzanie swoich praw.. norm i POGLADOW(ideologii..) np na terytorium Chin.. to kogo lewacki cwiercmozgowcu bedziesz oskarzal?? - Zolnierza polskiego, ktoremu KAZA jechac do Chin?? Kiedys.. panowalo przekonanie iz kretyny i di urnie sami sie rodza.. Dzisiaj widac ze mozna ich masowo produkowac, i potem przylaza jak stonka i wszy z Onetu.. Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Syndrom lewackiej glupoty.. 28.04.08, 00:42 Niestety, nad czym ubolewam ZOŁNIERZ POLSKI narzuca, w kazdym razie okupuje. Na pewno tak jest, bo jeden moj kolega po Iraku pojechal tez do Afganistanu, a on jest ZOŁNIERZEM POLSKIM. Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Syndrom lewackiej glupoty.. 28.04.08, 00:49 Ja mu nawet kiedyś mówiłem, że mógłby już przestać okupować tych biednych ludzi, ale jemu potrzebne są pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Re: Syndrom lewackiej glupoty.. 28.04.08, 00:52 USA i lewactwo? Lecz się, chyba że już za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_i Re: Syndrom lewackiej glupoty.. 28.04.08, 08:11 nie ekscytuj się tak człowieku bo Ci żyłka pęknie. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Zawsze uczono nas że Wojsko Polskie ma bronić 27.04.08, 23:27 naszych granic a zagranicą będzie używane w ramach kontyngentu ONZ jako wojsko rozjemcze a nie jako walcząca armia. Nie zauważyłem żeby Polska graniczyła z Afganistanem i została przez niego zaatakowana a nasze wojska biorą tam udział w normalnej wojnie i niech mi nikt nie opowiada bzdur że jest to walka w imię jakichś ogólnoświatowych ideałów. Odpowiedz Link Zgłoś
bodozec to bardzo dobrze, bedą mniej zabijać 28.04.08, 00:04 podobno mieli pomagać tym afgańczykom a nie ich mordować Odpowiedz Link Zgłoś
obserwator.polityczny Afgański syndrom w polskiej armii 28.04.08, 00:26 Szanowni Państwo! Nasze "Państwo" powinno podjąć obronę tych polskich obywateli, a nie ich atakować - jak to się dzieje! Takie Państwo jego przyzwoity obywatel powinien mieć w d....e, bo jego interesy zostały naruszone! Każdy z nas może się znaleźć w podobnej sytuacji, ale Państwo powinno go bronić! Jeżeli ponadnarodowy trybunał udowodni winę POLAKA - należy ją uznać! Ale nie oskarżać polskiego obywatela bez dostatecznych dowodów! Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Afgański syndrom w polskiej armii 28.04.08, 00:46 Trybunał nie udowadnia winy. To robi oskarżyciel albo oskarżyciele. Poza tym, Polski obywatel powinien być sądzony w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_i Re: Afgański syndrom w polskiej armii 28.04.08, 08:08 sądzisz, że niezależnie od narodowości każdy powinien być sądzony sprawiedliwie? jeśli tak to przestań pisać nieprzemyślane głupoty. jeśli nie to lepiej zmień obiekt obserwacji. Odpowiedz Link Zgłoś
alex-alexander Afgański syndrom w polskiej armii 28.04.08, 00:45 Z artykulu wynika, ze Polacy strzelali ze zlomu i zlomem. Smiecie a nie uzbrojenie. Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: Afgański syndrom w polskiej armii 28.04.08, 01:33 To bardzo dobrze se sie obawiaja. Byli i sa takze dobrze szprycowani przez kapelanow ale widac ze i to rowniez nie zdalo egzaminu. Zatem im wiecej takich przypadkow tym lepiej dla sprawy czyli wycofania sie z Afganistanu. Przypomne ze sovieci dobrze wyszkoleni chlopcy zostawili tam 15 tysiecy kolegow. Odpowiedz Link Zgłoś
danka2007 ...Rodział XI Konstytucji 3-Maja - Wojsko 28.04.08, 02:43 W rozdziale XI 'Konstytucji 3-Maja' czytamy : "Użyte być wojsko narodowe może na ogólną kraju obronę, na strzeżenie fortec i granic, lub na pomoc w prawu, gdy kto egzekucji jego nieposłuszny" . Tak mówi Konstytucja 3-Maja której nikt, nigdy nie wdrożył , bo pachołki polskie zawsze służyli obcym , a nie własnemu krajowi. Tak jest i teraz za panowania Tuska i jego "szlachty-gołoty", która bojąc się skrócenia kadencji , popełni każdą podłość. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: ...Rodział XI Konstytucji 3-Maja - Wojsko 29.04.08, 00:00 Bardzo szlachetnie brzmiała ta Konstytucja 3 Maja, tylko że szybko została obalona przez rosyjską inwazję. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Afgański syndrom w polskiej armii 28.04.08, 02:51 To nie jest syndrom afganski tylko syndrom szwejkowski, zolnierzyki amatorszczyki. Odpowiedz Link Zgłoś
kpt_kloss Tez mi armia 28.04.08, 04:02 Dobrze, ze sie sami nie pozabijali tymi szwankujacymi mozdzierzami. I pojechali z nimi na wojne ... Dlaczego profesjonalny zolnierz nie byl w stanie wykryc jeszcze w Polsce na poligonie ze jego mozdzierze nie trafiaja nalezycie w cel ? Niedawno z kolei slyszelismy ze to brak umiejetnosci pilotow a takze naprowadzajacych spowodowal katastrofe CASY, i smierc duzej grupy wyzszych oficerow lotnictwa. Sorry, ale takie wiadomosci sa dla armii bardzo kompromitujace. Niestety, ale dowodza daleko idacego braku profesjonalizmu. Rece opadaja ... Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Jak tylko rece... 28.04.08, 12:21 to pol biedy.Gorzej by bylo ,gdyby cos innego tobie opadalo. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Przewaly generalow, niesprawny mozdzierz i pociski 28.04.08, 06:10 "zaginiecie" transportu, rozwalajace sie buty itp. A gen. T odpowiedzialny za przekrety awansowal. W MarWojennej to samo. U lotnikow libacje i glebowanie bo czesci opchnieto do "zyda". Burdel jak przed wojna. Na cholere nam armia przedtem i teraz ? Jak przyszlo co do czego to z kasa w nogi. A mieli nawet guzika nie oddac. Dzisiaj zas jak glupki z rzadu za duzo podskocza do Bialorusinow to oni nas w tydzien zalatwia. Nawet Andzelika nam nie pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro A po co nam do Afganistanu i Iraku? 28.04.08, 06:57 wojenki sie zachcialo? To mamy ten pasztet.... Odpowiedz Link Zgłoś
mrlusiek przy takim postępowaniu prokuratury nie ma klimatu 28.04.08, 07:28 na uczciwe służenie w wojsku polskim, może są w jakimś stopniu winni ale metody ubeckie prokuratury Odpowiedz Link Zgłoś
star-uch Afgański syndrom w polskiej armii 28.04.08, 07:28 Po prostu koszmar.Zapominamy,że wojsko jakby tego nie ująć, to ludzie przeznaczeni do zabijania.Zadna ,najszlachetniejsza nawet idea czy inna otoczka tego nie zmieni.Żołnierz ma zabić wroga.Ale jest tylko człowiekiem i m u s i popełniać błędy.Poza tym, jeśli ktoś zabije człowieka,nigdy już , podejrzewam, nie będzie tym kim był przed tym faktem.I tworzenie mitów o "szlachetnych" wojownikach jest potrzebą usprawiedliwienia dla tych, którzy żołnierzy wysyłają na front.Skutek jest zawsze jeden-zabici!Zołnierze, cywile, dzieci, a co najgorsze - wrażliwość, poczucie godności, etyka, nawet ta "etyka wojownika" czy kodeks wojenny, konwencja genewska czy inna bajka utworzona na pożytek polityków.A tworzenie tzw oddziałów specjalnych!Specjalistów!?I co? Oni nie chybią?Panowie prokuratorzy!!!Macie ostatnio mało osiągnięć, że czepiacie się żołnierzy?Czepcie się polityków!Kto wysyła ludzi na azjatycką pustynię gdzie wojsko europejskie nie ma szans na sukces?NIE MA SZANS?!Kto Kiedyś zechce rozliczyć polityków, i to niemal każdego? Nikt nie poważy się na tego rodzaju rewolucyjne działania!No i od czasu do czasu dostaje się po tyłku szeregowcom, bo przecież politycy muszą na kogoś zwalić swoją bezmyśność.Tak!Bezmyślność bo wiadomo było od początku świata ,że na wojnie najbardziej cierpi ludność cywilna!I teraz jest problem!Jak to zrobić aby politycy zostali ukazani jako ci mądrzy i szlachetni.A Niech sie sami martwią! Zostawcie żołnierzy w spokoju.Likwidujcie wojny!Utopia!?A no tak.Ale badżmy konsekwentni i nie róbmy szopki z powodu niecelnego strzału ! Cyninzm?A istnienie oddziałów specjalnych to nie cynizm? Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Afgański syndrom w polskiej armii 28.04.08, 07:57 Skoro wojsko jest do zabijania - dlaczego nie ma kary smierci dla zwyrodnialcow?Jednych mozna zabijac-innych nie? Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Bredzisz... 28.04.08, 12:15 W AFGANISTANIE jest wojna,a na wojnie nie strzela sie w powietrze dla ostrzezenia cywilow.Jezeli sa na limii ognia,to gina. Na wojnie lewackie, poprawne polityczne brednie przstaja byc wznioslymi haslami dla potluczonych baranow. Odpowiedz Link Zgłoś
henyk Re: Afgański syndrom w polskiej armii 28.04.08, 07:39 Też problem. Prokuratorów tam wysłać. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 ...Okazuje sie........... 28.04.08, 07:55 ze za rzadow milosciwie nam panujacego Tuska-bedzie wiecej zolnierzy poza granicami kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Banda głupków. 28.04.08, 08:17 Zamiast rozwiązywać armię, zreformujcie prokuraturę. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Cóż za niespodzianka! Powiedzieliśmy, że chcemy 28.04.08, 08:41 Cóż za niespodzianka! Powiedzieliśmy, że chcemy umierać za amerykański Kabul czy Bagdad ale liczyliśmy na to, że nasi żołnierze dostaną ciepłe stanowiska na zapleczu, gdzieś przy garkuchni albo w świetlicy i spędzą wojnę mieszając grochówkę, żeby się nie przypaliła i smakowała amerykańskim chłopakom, kiedy zdziesiątkowani wrócą z bojowej akcji albo będą wydawać, tym którzy przeżyją, szachy dla relaksu a sami, przyjemnie i pożytecznie, „zaliczą” bitwę po bitwie w telewizji, opisując ją jedynie w listach do kraju. A tu „nagle” okazuje się, że Francuzi i Niemcy mieli rację żeby się tam nie pchać ale przecież polska racja nie może być racją francusko- niemiecką. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysieknn Cywile nie żyją, to fakt. 28.04.08, 08:41 Faktem jest też, że nas konwencje, w przeciwieństwie do chamerykanów obowiązują. My nie zabijamy cywili, a przynajmniej nie powinniśmy. Ci,którzy zgineli albo zostali okaleczeni mają rodziny i przyjaciół. Ci ludzie bedą się mścić. Garść dolarów jaką mają zwyczaj dawać jako odszkodowanie chamerykanie ( i nasi też ) zostanie wydana na pukawkę i zwrócona darczyńcom jako deszczyk ołowiowy. Nas tam nie powinno być. Talibów obalono i trzeba było zabrać tyłki i wracać. Tubylcy sami by sobie ustanowili kraj jaki chcą mieć. Ale oczywiście ignoranci/aroganci z Waszyngtonu muszą sami decydować jak mają żyć w innych krajach i co jest najlepsze dla tamtejszej ludności. Że przy okazji trochę sie motłochu pozabija , cóż, to tylko tubylcy. Szeregowcy oskarżeni o zbrodnie wojenną to kozły ofiarne bezsensownego podporządkowania naszej armii amerykanom Odpowiedz Link Zgłoś
japolak Mamy d... konwencje? 28.04.08, 10:01 Jeśli generał mówi, że ma w d...e międzynarodowe konwencje, to może niech ten mundur z orderami odda na śmietnik... "Nie ma oglądania się na konwencje, bo one są w tej chwili gdzieś tam daleko. Armia to nie sejmik, szeregowy nie dyskutuje z dowódcą. Skazanie szeregowych podważy sens istnienia armii. Daliśmy im prawo użycia siły i broń, bez żadnych ograniczeń, jak to zrobiły inne armie. Gdzie wtedy byli prawnicy?! Dlaczego nie mówili, że to niezgodne z naszymi konwencjami, dlaczego nie mieli zastrzeżeń, że nasi żołnierze są pod dowództwem Amerykanów, których żadne konwencje nie obowiązują?" Do k...y nędzy, by polscy generałowie usprawiedliwiali się i szantażowali niczym faszyści, bo mieli rozkazy, bo międzynarodowych konwencji zakazujacych mordowania dzieci i kobiet nie znali, gdyż prawnicy nie zrobili ekspertyzy, którą i tak by się podtarli? Niech sąd zdecyduje że to błąd, wada sprzętu lub decyzji - lecz nie dawać alibii do strzelania we wszystko, co się rusza... To co? Skoro Amerykany mogą, to polscy oficerowie i szeregowcy będą ćwiczyć psy, by gwałciły facetow i baby, tylko że arabskie? Gwałcić zbiorowo 10-letnią dziewczynkę - a potem mordować ją z jej całą rodziną, by świadków nie było? Podpieprzyć warte setki milionów dolarów zbiory muzealne, pokazujące początek całej ludzkiej cywilizacji, "bo prawnicy nie dali opinii, że to barbarzyństwo"? PANIE GENERALE - CZEKAM NA TEN PANA SŁUŻBOWY GARNITUR ! Łatwiej wybaczę chłopcom mającym 18-28 lat, robiącym głupotę, niż panu na g... - usprawiedliwiającym to i dającym prawo by w jakiś durnych wojnach, gdy pan siedzi w kraju lub bunkrze, dzieci zabjały dzieci. Arabskie, żydowskie, amerykańskie, ruskie, albańskie, serbskie. Hutu i Tutsi (to takie małpy z Afryki, udające ludzi, wyjaśniam panu generałowi). Polskie dzieci, kobiety, cywilnych facetów... Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Odwal sie od tego generala!! 28.04.08, 11:50 W AFGANISTANIE jest wojna, a na zadnej wojnie nikt sie tak bardzo nie zastanawia,czy PRZYPADKOWY POCISK zabije cywilow, znajdujacych sie na linii ognia. Do takiej GLEBOKIEJ reflesji ZDOLNI SA TYLKO pierdziele w fotelach przed telewizorem. Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_i Re: Odwal sie od tego generala!! 28.04.08, 13:37 a chciałbyś znaleźć się wśród tych cywilów? albo chciałbyś, żeby Twoja rodzina się wśród nich znalazła? ja wiem, że tam jest wojna ale tak jak chrześcijanie zrozumieli, że krwawe krucjaty nie są dobrym sposobem na ewangelizację... tak jak europejczycy zrozumieli, że aby się rozwijać trzeba współpracować a nie prowadzić wojny... tak i ludzie za kilkaset lat zrozumieją, że konflikty można rozwiązywać nie tylko za pomocą wojska i kosztem cywilów. przykro mi to pisać ale z takim sposobem myślenia stajesz się tylko odpadkiem ewolucji. życzę powodzenia i pozdrawiam:). Odpowiedz Link Zgłoś
xnonorx Nie czepiaj sie japolaka 28.04.08, 17:37 bo dobrze mówi. Pomijając już sens polskiej tam obecności, to właśnie chodzi o to, żeby bezmyślni rambo nie tworzyli REGULY: bo jest wojna to wszystko mogę: oni mi kolegę to ja im rodzinę - takie myślenie to nie "zabawy w wojne" - to zezwierzecenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewegrzyn Afgański syndrom w polskiej armii 28.04.08, 12:34 Wszystkich zainteresowanych wsparciem dla aresztowanych żołnierz odsyłam do apelu zamieszczonego na: www.wspieramzolnierzy.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
danka2007 Re: Wojna musi mieć sens i motywacje ... 28.04.08, 15:45 Jak nie rozumie się intencji i cywilizacji przeciwnika , to jest się w trudnej sytuacji, wręcz w beznadziejnej. Odpowiedz Link Zgłoś