Mam taki pomysł:
W prawdzie wieczór bedzie organizowałam moja przyjaciółka i ja ją
poprosiłam, żeby było to spokojne kameralne spotkanie przy winie i
sałatce owocowej, ale...chciałabym sama zrobić niespodziankę
przyjaciókom. Ekscesy typu tort w kształcie panica i striptis nie sa
w moim stylu. i to nie chodzi o pruderyjność, bo nasze rozmowy
niczym nie różnią sie od tych na "Lejdis". Poprostu kwestia dobrego
smaku, a ten jak wiadomo kazdy na swój

Ale do rzeczy zastanawiam się nad dwiema alternatywani np. Wynająć
instruktora salsy który udzieli nam lekcji (oczywiscie wejdzie jak
juz bedziemy "rozluznione") Drugi pomysł to zaprosić panią z
perukami, żeby każda z nas mogła zobaczyć w najróżniejszych
wydaniach. Ja zawsze miałam na to ochotę

))
Co o tym myslicie, moze macie inny nie za drogi pomysł?