Dodaj do ulubionych

Kolokwializmy ze słownika

18.07.03, 17:48
Co myślicie o używaniu kolokwializmów w krzyżówkach, tzn. wyrażeń potocznych, ale takich, które występują
już w słownikach języka polskiego z indeksem pot. Nie mam na myśli słów wulgarnych, lecz słowa �nowe�,
używane od niedawna, takie jak np. drogówka, odsapka, zadyma. Czy używacie ich, układając krzyżówki i czy
wydawcy nie patrzą na nie krzywo. Słowem, czy przez użycie takich słów dane zadanie może być odrzucone?
Mnie się wydaje, że takie słowa ubarwiają zadania, zwłaszcza te ambitniejsze. Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • lucbach Re: Kolokwializmy ze słownika 19.07.03, 15:42
      Właśnie calkiem niedawno naszły mnie identyczne przemyślenia, a to po
      napotkaniu słowa "fioł", "fiś", "fory". Co do niestosowności umieszczania tego
      typu słów, to szczerze powiedziawszy nie wiem, bo nigdy nie stosowałem ich w
      swoich zadaniach, właśnie z obawy, że zostaną przez to a nie inne słowo
      odrzucone. Pamiętam, że kiedyś na kartce pocztowej dostałem ocenę swojego
      zadania i napisano, że zadanie jest ok, ale dyskwalifikują je wyrazy "Gabriel"
      i "ekstaza"... czyli jednak "coś" nie pasuje. Co do "Gabriela" to się może
      zgodzę, ale "ekstaza"... sjp.pwn.pl/haslo.php?id=13196 ? Cóż tu jest
      niestosownego?!
      lucbach
      • penutka Re: Kolokwializmy ze słownika 20.07.03, 16:47
        lucbach napisał:

        Pamiętam, że kiedyś na kartce pocztowej dostałem ocenę swojego
        > zadania i napisano, że zadanie jest ok, ale dyskwalifikują je wyrazy "Gabriel"
        > i "ekstaza"... czyli jednak "coś" nie pasuje. Co do "Gabriela" to się może
        > zgodzę, ale "ekstaza"... sjp.pwn.pl/haslo.php?id=13196 ? Cóż tu jest
        > niestosownego?!

        Nie wiem nawet, dlaczego odrzucili Gabriela. Chyba że było to zadanie, w którym nie mogą wytępować nazwy
        własne, ale o ile wiem, to nie mogą one występować jedynie w diakrostychach. A co do ekstazy to już nie mam
        zielonego pojęcia. A co to było za zadanie, może miało w nim być jakieś inne ograniczenie?
        Przeglądałam teraz �Rozrywki od A do Z� i w krzyżówce z okładki z nru 3 br. znalazłam słowo �ciućma�. Piękny
        kolokwializm!
        • lucbach Re: Kolokwializmy ze słownika 21.07.03, 08:48
          penutka z wyrozumiałością napisała:

          > Nie wiem nawet, dlaczego odrzucili Gabriela. Chyba że było to zadanie, w
          którym
          > nie mogą wytępować nazwy
          > własne, ale o ile wiem, to nie mogą one występować jedynie w diakrostychach.
          > A co do ekstazy to już nie mam
          > zielonego pojęcia. A co to było za zadanie, może miało w nim być jakieś inne
          > ograniczenie?

          Nie był to diakrostych, a zadanie, które w mozliwie jak najszybszym tempie
          miało być umieszczone w mojej rubryce autorskiej. Zdecydowałem się na
          wirówkę... A dokładnie była to wirówka od "A do H", ograniczeń nie było!

          > Przeglądałam teraz 'Rozrywki od A do Z' i w krzyżówce z okładki z nru 3 br.
          > znalazłam słowo 'ciućma'. Piękny kolokwializm!

          I jaka tu jest sprawiedliwość:P?! "Ciućma" TAK, "estaza" NIE!
          Chociaż przed chwilą do głowy przyszedł mi pewien ciekawy pomysł... Taką
          krzyżówkę przyjmą chętnie, ale jeśli będzie zawierała TYLKO takie hasła,
          czyli - krzyżówka z kolokwializmami... A może jakaś inna nazwa..;-)?
          pozdrawiam serdecznie,
          lucbach
    • wedrowiec2 Re: Kolokwializmy ze słownika 25.07.03, 21:32
      Obecność kolokwializmów przeszkadza mi w rozwiązywaniu krzyżówek. Wysilam swój
      sterany umysł by odgadnąć jakiś żadko używany wyraz, a tu chodzi o coś
      zwykłego. Podobnie jest z coraz częściej pojawiającymi sie zdrobnieniami.
      Bardzo utrudnia to rozwiązywanie jolek, których jestem wielką miłośniczką:))
      Pozdrawiam
    • reptar Re: Kolokwializmy ze słownika 26.07.03, 21:00
      Bardzo chętnie sięgam po słownictwo potoczne, ale bardziej niż kwalifikator
      w słowniku ważne jest dla mnie moje prywatne odczucie związane z danym słowem.
      Przykładowo nie użyłbym (raczej) wyrazu PSIAPSIÓŁKA, bo choć jest ono już
      w kilku słownikach, mnie jakoś nie przypadło do gustu. Ale "Słownik polszczyzny
      potocznej" Anusiewicza i Skawińskiego oraz "Słownik slangu młodzieżowego"
      Macieja Czeszewskiego eksploatuję wręcz rabunkowo (a przynajmniej skwapliwie).

      Słownictwo potoczne oprócz tego, że jest świeże, jest też najbardziej...
      szaradziarskie. Tak, tak! Mam na myśli to, w jaki sposób powstaje. Wiele wyrazów
      potocznych to efekt gry słów, żartu, skojarzeń, metagramowania itp.
      I, zwrotnie, to istna kopalnia pomysłów, bo już istniejące "nowotworki językowe"
      (określenie tutaj bynajmniej nie pejoratywne) dają zachętę do tworzenia
      następnych, własnych.

      Z wyrazami wpisywanymi do diagramu sprawa jest trochę inna niż z używaniem tych
      słów w objaśnieniach. Na przykład w poważnej krzyżówce raczej redakcja zamieni
      wyraz potoczny (w objaśnieniu) na "poważny", a im bardziej asekuracyjna jest
      polityka redakcji w tym względzie (bo nie wszędzie jest jednakowo), tym pewniej
      tak się stanie. W krzyżówkach z szeroko pojętym przymrużeniem oka łatwiej jest
      przepchnąć coś takiego.
      • reptar Re: Kolokwializmy ze słownika 04.08.03, 14:10
        Na billboardach reklamują aviomarin hasłem "On od pawia nas wybawia". Jakkolwiek
        jestem zwolennikiem języka potocznego, a wyrazu "paw" w *takim* znaczeniu sam
        używam (choć tylko przy ludziach, z którymi łączy mnie duża zażyłość),
        wspomniane hasło budzi we mnie poważny niesmak. Wydaje mi się, że tutaj znacznie
        przekroczono granice nieelegancji. Paw, jeśli go wykorzystam w krzyżówce, będzie
        określony w swoim znaczeniu pierwotnym, jako ptak.

        Wniosek (nic nowego): o decyzji, czy użyć takiego a takiego wyrazu, nie decyduje
        przypisanie go przez leksykografów do określonej kategorii (wyrazów potocznych),
        lecz własna kwalifikacja, zazwyczaj bardzo liberalna, a mimo to w określonych
        przypadkach negatywna.
    • reptar Namiar na słownik Chacińskiego 17.11.03, 08:25
      Bartek Chaciński - WYPASIONY SŁOWNIK NAJMŁODSZEJ POLSZCZYZNY
      www.znak.com.pl/book.php?id=1377
      Na razie wiem tylko tyle, co tam jest. Samego słownika jeszcze nie widziałem,
      ale z pewnością się nim zainteresuję.
      • reptar Re: Namiar na drugi słownik Chacińskiego 21.04.05, 11:07
        Wydano nowy słownik Chacińskiego, tym razem "Wyczesany".
        Tu go zachwalają: www.merlin.com.pl/frontend/towar/404217
        a tu tak sobie: serwisy.gazeta.pl/ksiazki/1,19970,2661462.html
    • reptar Namiar na 'Nowy słownik gwary uczniowskiej' 17.11.03, 08:40
      Przypomniał mi się jeszcze jeden:

      "Nowy słownik gwary uczniowskiej" pod red. Haliny Zgółkowej (Wydawnictwo Europa)
      www.merlin.com.pl/images_big/18/83-88962-71-X.jpg

      Ciekawa lektura, ale zbyt środowiskowa, jak na potrzeby szaradziarstwa.
      Nie wyobrażam sobie, żeby jakiekolwiek wydawnictwo honorowało tę podkładkę, gdyby któryś autor chciał umieścić w krzyżówce wyraz "stułbica" określony jako "nauczycielka biologii"...
    • kicior99 czekam na krzyzowke z dupa 17.11.03, 13:28
      co jest efektem tego watku. "Inny slownik JP" odziera czseciowo dupe z
      wulgarnosci i ta tendencja sie utrzyma... Z sasiedniej beczki: widzialem
      ostatnio kilka krzyzowek, w ktorych bez przeszkod mozna bylo wpisac wyrazy
      uchodzace za... Czyzby pierwotnie sie tam znajdowaly? :-)
      • ahaba dupa już była 18.11.03, 09:59
        W miesięczniku "Sam na sam". Krzyżówka składała się z czterech słów. Należało
        je odgadnąć na podstawie takich określeń:

        1. D
        2. U
        3. P
        4. A

        Autora nie pamiętam. Muszę przyznać, że nieźle to sobie wykombinował (jakby nie
        było - po szaradziarsku).
        • jw1969 Re: dupa już była 18.11.03, 11:38
          Był tez kiedyś w "Rewii Rozrywki", w rubryce Z myszką, strasznie stary rebus, i
          tak jako jeden z obrazków wystepowała tylna część ciała, którą - jeśli mnie
          pamięć nie myli - należało rozszyfrować jako "DUPY". Rebus pochodził
          prawdopodobnie z czasów, kiedy granica - co wypada, a czego nie - przebiegała w
          innym miejscu.
          Pamiętam też, jak nie tak dawno w Szczęśliwej krzyżówce w AZetce wylosowano
          wyraz GLUT. KOmentarz Redakcji brzmiał: "no cóż, jest takie słowo".
          A co powiecie na hasło z krzyżówki z przymrużeniem oka z broszurki dołączonej
          do "Faktu": "Nie lubi zółtka." Należało wpisać: rasista.
          • megalomaniac Re: dupa już była 18.11.03, 19:43
            jw1969 napisał:

            > A co powiecie na hasło z krzyżówki z przymrużeniem oka z broszurki dołączonej
            > do "Faktu": "Nie lubi zółtka." Należało wpisać: rasista.

            hm...jak dla mnie to nie bardzo!!!
            i znow spiskowa teoria dziejow...kto stoi za "Fakt-em"?
            • kicior99 Re: dupa już była 19.11.03, 12:54
              Hersant. Ale nie to jest wazne, bardziej istitne jest to, ze tendencja w tych
              krzyzowkach jest czytelna...
              • megalomaniac Re: dupa już była 19.11.03, 20:37
                kicior99 napisał:

                > Hersant. Ale nie to jest wazne, bardziej istitne jest to, ze tendencja w tych
                > krzyzowkach jest czytelna...

                dzieki, oj tendencja jest czytelna, oj czytelna...!
          • reptar Re: rasista tak określony - czy też już był? 19.11.03, 13:05
            jw1969 napisał:

            > A co powiecie na hasło z krzyżówki z przymrużeniem oka z broszurki dołączonej
            > do "Faktu": "Nie lubi zółtka." Należało wpisać: rasista.


            Ten "Fakt" to jakaś nowość na rynku prasowym, nieprawdaż?

            A ja o tym określeniu ("nie lubi żółtka") to słyszałem już jakiś czas temu.
            Mam wrażenie, że ktoś mi o tym już kiedyś opowiadał. Niedawno, ale nie aż tak
            niedawno.

            Czy ktoś potrafiłby znaleźć (potwierdzić) wcześniejsze wystąpienie tego
            określenia?
            • jw1969 Re: rasista tak określony - czy też już był? 19.11.03, 14:06
              Natrafiliśmy na to określenie, ogladając dodatek krzyżówkowy do "Faktu" w
              drodze na Mistrzostwa Krakowa. I prawdopodobnie w Krakowie mogliśmy o tym
              wspomnieć, więc może stąd to pamiętasz.
              Oczywiście nie wykluczam, że ktoś juz wczesniej na to wpadł.
              • reptar Re: rasista tak określony - czy też już był? 19.11.03, 14:44
                jw1969 napisał:

                > Natrafiliśmy na to określenie, ogladając dodatek krzyżówkowy do "Faktu" w
                > drodze na Mistrzostwa Krakowa. I prawdopodobnie w Krakowie mogliśmy o tym
                > wspomnieć, więc może stąd to pamiętasz.
                > Oczywiście nie wykluczam, że ktoś juz wczesniej na to wpadł.


                Nie, to widocznie musiało być to...
                A już myślałem, że wpadliśmy na trop nowej afery...

                • totet Re: rasista tak określony - czy też już był? 19.11.03, 15:29
                  O tym określeniu dowiedziałem się w Krakowie podczas wieczoru u reptara, zajadając się lazaniem i zajmując lizaniem - paluszków. Dosyć nas to rozbawiło, więc i może wpadło ci w pamięć, reptarze...
    • reptar Nowość (która nie jest taką znów nowością) 25.03.06, 13:32
      PWN wydał "Słownik polszczyzny potocznej" określanay jako nowość:
      ksiegarnia.pwn.pl/495_pozycja.html
      Dla tych, którzy znają "Słownik slangu młodzieżowego" Macieja Czeszewskiego
      (Wydawnictwo Ekolog, Piła, 2001) nie będzie to jednak żadna nowość. Owszem,
      jest trochę słów, których nie było w tamtym wydaniu, ale dosłownie niewiele.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka