Dodaj do ulubionych

Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujecie!

26.03.06, 13:14
Ludzie co wy podpisujecie
Witam. Jestem po szeregu rozmów z wrocławskimi deweloperami. Przeczytałem
masę umów przedwstępnych i jestem przerażony. Ludzie co Wy podpisujecie! Na
co się godzicie! A godzicie się bo na moje miejsce zwykle czeka tłum
chętnych. Ryzykujecie oszczędności życia których jeszcze nie macie. Ale po
kolei.
Zwykle aby załapać się na jakieś wolne mieszkanie należy zarezerwować je
sobie już na etapie wczesnego projektu. Przeważnie deweloper nie ma jeszcze
pozwolenia na budowę i już zbiera kasę. Przykładem może być A.S.M.
Inwestycje, który każe na wstępie podpisać umowę rezerwacyjną i wpłacić
zadatek (10% wartości mieszkania). § 5. umowy mówi że: ”Strony zobowiązują
się do zawarcia przedwstępnej umowy nabycia Przedmiotu umowy w terminie do
dnia 30 lipca 2006 r., jednak nie później niż w terminie 14 dni od otrzymania
pisemnego wezwania A.S.M. Inwestycje do zawarcia przedwstępnej umowy, o
której mowa powyżej„ ale ani słowem nie wspomina jak ta umowa ma wyglądać,
ani co zawierać. Więc albo podpisujesz to co Ci podsuną, albo zadatek
przepada („w przypadku odstąpienia od umowy przez Zamawiającego lub przez
A.S.M. Inwestycje co do obowiązku zwrotu zadatku stosuje się Art. 394 kodeksu
cywilnego”)
Dodatkowo „Zamawiający oświadcza, że posiada środki finansowe w wysokości
niezbędnej do sfinansowania nabycia Przedmiotu umowy i że dokona wpłaty
zadatku, zgodnie z postanowieniami niniejszej umowy”. No ciekaw jestem ilu z
podpisujących posiada środki, a ilu ma zamiar je dopiero pozyskać biorąc
kredyt.

Jeśli deweloper jest w miarę uczciwy to jest właścicielem gruntu na którym
chce budować i ma pozwolenie na budowę. Wtedy możemy podpisać umowę
przedwstępną.
A w niej (z umowy otrzymanej od TELNET SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ
ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ SPÓŁKA KOMANDYTOWA):
1.Wszelkie koszty związane z ustanowieniem odrębnej własności Lokalu i
przeniesieniem własności Lokalu, w tym podatek od czynności cywilnoprawnych,
opłaty notarialne oraz opłaty za wpis do ksiąg wieczystych, obciążają
Kupującego.
2.Strony oświadczają, że podpisanie Notarialnej Umowy Sprzedaży nastąpi w
Kancelarii Notarialnej wskazanej przez Sprzedającego.
Czyli ja płacę oni wybierają komu. Dzięki temu mam pewność że zapłacę
maksymalną stawkę :[
Cena jest ustalona ale (Spółdzielnia Mieszkaniowa „Wrocławski Dom”) ”wzrost
ceny z tytułu indeksacji miesięcznej wynosi w 0,8 % miesięcznie lub 0,03 %
dziennie – w przypadku wpłaty całości wkładu budowlanego w ciągu 30 dni od
zawarcia niniejszej umowy nie nalicza się indeksacji” A wiec spiesz się
człowieku wpłać najlepiej całość od razu będzie taniej. Płać i płacz bo kto
ma pieniądze ten ustala warunki. „Zaniechanie lub zwiększenie zakresu robót
nie zwalnia Zamawiającego od regularnego wpłacania ustalonych w harmonogramie
kwot.” Fajowo nie?
Harmonogram zwykle wygląda tak: (WPB)
„Kupujący zobowiązuje się zapłacić Spółce w następujących ratach, płatnych
w terminach:
II rata w kwocie .................. zł + podatek VAT - płatna do
dnia ....................r.
III rata w kwocie .................. zł + podatek VAT - płatna do
dnia ...................r.”
Ani słowa o tym co w tym czasie ma być zrobione. Choćby na budowie nic się
nie działo, choćby nie było żadnej budowy „płatna do dnia” i cześć. A
przecież „Termin określony w ust. 1 niniejszego paragrafu może ulec zmianie
ze względu na utrudnienia i przerwy w prowadzeniu budowy, powstałe z przyczyn
innych niż określone w ust. 3, za które Spółka nie odpowiada.”
A z kim ja właściwie podpisuje umowę skoro (Nasze Kąty) „Sprzedający ma prawo
cesji niniejszej umowy na rzecz innego podmiotu gospodarczego” Np. na jakąś
zadłużoną firmę wydmuszkę.
No i żeby nie zachęcać klienta do kontaktów z prawnikiem: „Strony obowiązuje
zakaz ujawniania treści Umowy osobom trzecim.”
Ja tam u prawnika byłem (sam nim nie jestem) i z jego praktyki wynika że
nawet normalna umowa, zawarta przez rachunek powierniczy i wpis do KW nie
zabezpiecza przed wtopą. Bo co zrobisz biedny ciułaczu jeżeli Twój deweloper
zbankrutuje w połowie inwestycji? Zostaniesz z prawem do kawałka ściany? Bez
sensu. Ja wiem ze większość inwestycji kończy się o czasie (mniej więcej) i
ludzie wychodzą z tego zadowoleni (w miarę). Ale ja tam wole ograniczać
ryzyko. Tym bardziej ze wiele z firm które biorą się teraz za budowanie nie
ma żadnego, albo ma nikłe, doświadczenie, nie mają żadnego majątku i w razie
jakieś draki będą padały jak muchi.
Przykłady które podałem to tylko pierwsze z brzegu, wcale nie najbardziej
skandaliczne, przykłady jak deweloperzy dyktują warunki. Naszym jedynym
prawem w walce z nimi jest nie podpisywanie takich umów do czego szczerze
zachęcam.
Obserwuj wątek
    • Gość: mg Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 14:06
      no ale przecież to jest oczywiste - nie podoba sie to nie podpisuj - gdzie tu
      jakies odkrycie ?
      • zworekzaworek Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec 26.03.06, 16:13
        > no ale przecież to jest oczywiste - nie podoba sie to nie podpisuj - gdzie tu
        > jakies odkrycie ?
        Odkrycie - nigdzie. O opamietanie wolam.
    • Gość: mia Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: 80.72.38.* 26.03.06, 15:35
      To prawda, że umowy deweloperskie są skandaliczne, ale nie jest aż tak
      tragicznie jak mówisz.Fakt, jak dwewloper zbankrutuje, to... no cóż, ale ja
      np.podpisywałam już dwie umowy i za każdym razem bez problemu udawało mi się
      zmienić umowę w kwestii harmonogramu wpłat, który zawsze był uzależniony od
      postępu robót (powtarzam, nie miałam z tym żadnych problemów). Udawało mi się
      też zmieniać umowę w innych drobnych kwestiach, więc radzę podjąć próbę
      negocjacji umowy z deweloperem zanim zrezygnujesz z zakupu
      mieszkania.Oczywiście, nie wyobrażam sobie, żebym miała podpisać umowę gdzie
      miałabym się zobowiązać do np.nie ujawniania jej treści osobom trzecim - to
      chyba jakiś żart i to w złym guście...I faktem jest też, że z
      trzech "lokalizacji" zrezygnowałam z powodu tragicznej umowy. Nie podjęłam
      ryzyka i wolałam kupić gdzieś indziej.
      • Gość: luzak Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: 195.136.189.* 27.03.06, 10:23
        > To prawda, że umowy deweloperskie są skandaliczne, ale nie jest aż tak
        > tragicznie jak mówisz.Fakt, jak dwewloper zbankrutuje, to... no cóż,

        No cóż? 30 lat wyrzeczen. 30 lat splacania, pobytu w cipłych krajach, pana Prezesa, a Ty kwitujesz to stwierdzeniem ... no cóż?
        • Gość: mia Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: 80.72.38.* 27.03.06, 23:58
          Niestety, dopóki nasze przepisy się nie zmienią i deweloperzy nadal będą
          budować za nasze pieniądze a nie za swoje i dopóki to my będziemy ponosić całe
          ryzyko, nie jestem w stanie powiedzieć nic innego jak tylko " no cóż", ale
          uwierz mi, że mówię to z przykrością.
    • Gość: gość Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: *.compi.net.pl 26.03.06, 16:22
      Szukaj a znajdziesz:)) jak w Warszawie da się znaleść to we Wrocławiu pewnie też:))
      www.ebejot.com.pl/wzory.html
      pozdr.
    • Gość: Gościówa Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: *.chello.pl 26.03.06, 19:12
      zworekzaworek napisał:

      > 1.Wszelkie koszty związane z ustanowieniem odrębnej własności Lokalu i
      > przeniesieniem własności Lokalu, w tym podatek od czynności cywilnoprawnych,
      > opłaty notarialne oraz opłaty za wpis do ksiąg wieczystych, obciążają
      > Kupującego.

      Nie wiem o co Ci chodzi. To zwyczajowa umowa. To tak jak zasada mowiaca o tym
      kto sie pierwszy komu przedstawia, kto komu reke podaje i tym podobne. Jesli
      kupujesz mieszkanie z drugiej reki to tez ty ponosisz te koszty, a nie
      sprzedajacy.


      > 2.Strony oświadczają, że podpisanie Notarialnej Umowy Sprzedaży nastąpi w
      > Kancelarii Notarialnej wskazanej przez Sprzedającego.
      > Czyli ja płacę oni wybierają komu. Dzięki temu mam pewność że zapłacę
      > maksymalną stawkę :[

      Wieksza czesc tej oplaty jest uregulowana ustawowo, wiec nie ma znaczenia w
      jakiej kancelarii ja poniesiesz. Roznica jest tylko w wynagrodzeniu, ale nie
      zapominaj, ze kto jak kto, ale prawnicy, a w szczegolnosci notariusze nie daza
      do wyciecia sie wzajemnie z rynku - zalatwiaja to juz na etapie egzaminow na
      aplikacje, a wiec nie ma szans na taka sytuacje, ze jeden notariusz wezmie 20
      zeta, a drugi 2000 za podpisanie takiej umowy. Roznica w cenie bedzie, o ile w
      ogole, promilowa.
      I jeszcze taka uwaga praktyczna. Deweloper ma 200 mieszkan do przekazania aktem
      notarialnym. Teraz kazdy wybral sobie innego notariusza. Deweloper musi poniesc
      koszty dostarczenia kazdemu notariuszowi kompletu dokumentow oraz zmarnowac
      czas na dojazd do kazdego, zeby podpisac umowe z klientem. Sorry, ale w takich
      warunkach to albo wstrzyma dzialalnosc deweloperska na czas tych podpisywan,
      albo te podpisywania beda trwaly miesiacami. Osobiscie wolalabym podpisywac tam
      gdzie mi wskaza jak najszybciej od odebrania kluczy niz czekac latami na swoj
      akt notarialny.
      • jan-w Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec 26.03.06, 20:52
        I takich potulnych, walą po rogach oszuści. A potem płacz: gdzie jest państwo
        prawa! Podpisujesz niekorzystną umowę - miej do siebie pretensję. Koszt
        dostarczenia dokumentów do notariusza ? Chyba żartujesz. Projekty umów można
        negocjować e-mailami. Koszt? Wyciąg z hipoteki - za to właśnie notariusz bierze
        pieniądze. Dowód osobisty - przynosisz ze sobą.
      • zworekzaworek Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec 27.03.06, 19:00
        > Nie wiem o co Ci chodzi. To zwyczajowa umowa. To tak jak zasada mowiaca o tym
        > kto sie pierwszy komu przedstawia, kto komu reke podaje i tym podobne. Jesli
        > kupujesz mieszkanie z drugiej reki to tez ty ponosisz te koszty, a nie
        > sprzedajacy.
        Nie prawda to kwestia umowy i zwykle oplaty ponosi sie solidarnie.

        > Wieksza czesc tej oplaty jest uregulowana ustawowo, wiec nie ma znaczenia w
        > jakiej kancelarii ja poniesiesz. Roznica jest tylko w wynagrodzeniu,
        Ustawowo uregluowany jest podatek od czynnosci cywilno prawnych i _maksymalna_
        oplata notarialna. Jesli nie masz wyboru masz pewnosc ze zaplacisz stawke
        maksymalna.
        • jan-w Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec 27.03.06, 19:24
          Zworekzaworek ma oczywiście rację. Potulni nie tylko sami tracą, ale utrudniają
          też życie myślącym. Developer zresztą, to też nie jest potwór z 5 rogami i z
          uczciwym zwykle można się dogadać. Jeśli ktoś próbuje. Jedna uwaga: Jeśli
          chociaż jedna ze stron umowy jest płatnikiem VAT (developer napewno) nie płaci
          się PCC.
    • Gość: ZW Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.03.06, 09:30
      Według mnie to <zworekzaworek> ma 100% racji!!!
      • Gość: ewka Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 11:24
        to tylko pogratulować! 100% racji nie zdarza się na tym świecie nikomu poza nim...
        Nie wiem, czy jest sens wspominać "nie jestem prawnikiem" - te tłumaczenia są
        dość nieprecyzyjne i emocjonalne.Powybierać z każdej umowy najbardziej
        niekorzystne zapisy - to nie problem - ja jednak proponuję spojrzeć na konkretną
        umowę jako całość. I walczyć o to, o co da się powalczyć.
        • Gość: luzak Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: 195.136.189.* 27.03.06, 13:11
          > ja jednak proponuję spojrzeć na konkretną
          > umowę jako całość. I walczyć o to, o co da się powalczyć.

          A jaka umowa zagwarantuje Ci ze nie zbankrutujesz razem ze swoim deweloperem?
          • Gość: ewka Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 17:19
            no to co? Siąść i płakać? Wiadomo - podejmujesz ryzyko - nikt Ci nic nie
            gwarantuje - możesz tylko przeanalizować elementy danej umowy i porównać je z
            innymi, skonsultować z jakimś rzeczoznawcą - i stwierdzić, czy da się to jakoś
            zaakceptować. Chcesz uniknąć kupowania kota w worku - jest jeszcze rynek wtórny
          • Gość: ewka Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 17:23
            co nie znaczy, że na wszystko należy się w mgnieniu oka zgadzać - bynajmniej!
            Sama jestem wściekła, gdy w biurze dewelopera widzę postawę klienta, który bez
            najmnijszych wątpliwości zgadza się na wszystko... Takim jednostkom właśnie
            zawdzięczamy w pewnym stopniu zuchwałość deweloperów.
            • Gość: ZW Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.03.06, 18:40
              Przeczytajcie "sagę deweloperską" na tym forum: <W "objęciach" deweloperów -
              pora się opamiętać>; napisałem i zachęcam!
            • Gość: zworekzaworek Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: 207.44.180.* 27.03.06, 19:06
              Gość portalu: ewka napisał(a):

              > co nie znaczy, że na wszystko należy się w mgnieniu oka zgadzać - bynajmniej!
              > Sama jestem wściekła, gdy w biurze dewelopera widzę postawę klienta, który bez
              > najmnijszych wątpliwości zgadza się na wszystko... Takim jednostkom właśnie
              > zawdzięczamy w pewnym stopniu zuchwałość deweloperów.

              DLATEGO NALEZY WYJSC NA MOWNICE I ZAAPELOWAC!!! co niniejszym czynie :)
      • zworekzaworek Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec 27.03.06, 19:01
        > Według mnie to <zworekzaworek> ma 100% racji!!!

        Widze ze przypadkiem uderzylismy w podobne tony :) w tym samym czasie.
        pozdrawiam
    • Gość: zion Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.06, 20:26
      EEEE tam jakby każdy developer był oszustem, to nie budowałoby się tyle
      budynków, wiadomo, że nie każdy zapis w umowie jest korzystny, ale można
      powalczyć chyba!!!
      Kto nie ryzykuje ten nie je, ja kupuję mieszkania na kredyt, mam już kilka u
      różnych developerów, wszystko na na hipotece i się nie martwię, tylko żebym
      znalazł chętnych do wynajmu, a tych nie brakuje.Najwięcej boją się Ci którzy
      inwestują całą kasę, albo to ich pierwszy kredyt i mieszkanie na całe życie, ja
      ich rozumiem, ale życie jest tylko jedno i nie mam zamiaru spędzić je na
      podejrzliwym sprawdzaniu wszystkiego ci się da. Po drugie develoeperów można
      wkręcać tak samo jak oni Nas, jeden to mi nawet mieszkani urządził za free. To
      są tacy sami ludzie jak my, a prawników można mieć takich samych, oni biorą kasę
      od każdego
      • Gość: x Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 09:55
        - przeciąganie terminu zapłaty do czasu zakonczeia inwestycji powoduje
        włączenie kosztów kredytu do ceny nabywanej nieruchomości
        - zabezpieczeniem wystarczającym wydaje się umowa w formie aktu notarialnego
        (kosztuje, ale chyba warto?) oraz tzw. "trzy siódemki"
        - ryzyko, jak tu już wspomniano, zawsze towarzyszy wszelkim przedsięwzięciom
        • zworekzaworek Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec 28.03.06, 21:43
          >oraz tzw. "trzy siódemki"
          Co masz na mysli?
          • Gość: hortika Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: 81.210.83.* 29.03.06, 08:21
            Cześć, te sławetne trzy siódemki nie zabezpieczają interesów klienta w sytuacji
            gdy deweloper bankrutuje w połowie budowy. Ale pewnym zabezpieczeniem jest
            rachunek powierniczy - kasa jest bezpieczna w banku do czasu podpisania aktu
            notarialnego. W czym problem??
            • Gość: hortika Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: 81.210.83.* 29.03.06, 08:29
              a "trzy siódemki" to nic innego jak art. 777 kodeksu postępowania cywilnego o
              dobrowolnym poddaniu się dlużnika egzekucji sądowej.
              • Gość: x Re: Umowy deweloperskie - Ludzie co Wy podpisujec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 15:46
                Jeśli nawet nasza kasa ma być bezpieczna i w spokoju czekać na koniec budowy,
                to i tak ktoś przecież za tę budowę musi płacić. Obojętnie bank, deweloper, czy
                ktokolwiek inny, odbierze sobie sowity procent za wyłożenie pieniędzy.
                Bezpieczeństwo, choć pożądane, jest kosztowne. Niestety. Wyjściem z tej
                sytuacji miały być tanie kredyty, ale jakoś nie są...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka