Dodaj do ulubionych

Czy ktoś kupił u Eko - Bud ?

IP: *.roehlig.pl 11.01.07, 09:51
Jeżeli tak - jak solidna jest ta firma ?
Czy to dobra decyzja kupić u nich ?
Obserwuj wątek
    • Gość: ewa Re: Czy ktoś kupił u Eko - Bud ? IP: *.piaseczno.robbo.pl 22.04.07, 23:20
      Jeżeli nosicie się z zamiarem zakupu nieruchomości u tego wykonawcy, zapraszamy
      na ul. Karolinki w Piasecznie. My tu mieszkamy. Opowiemy jak wyglądają interesy
      z tą firmą, zresztą sami zobaczycie :(
      • Gość: klient eko-bud Re: Czy ktoś kupił u Eko - Bud ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.07, 16:07
        Witam,

        Jak można się z Państwem skontaktować? Jesteśmy zainteresowani doświadczeniami
        oraz realizacją "bonusów" - jak to wygląda w rzeczywistości.

        Pozdrawiam,

        Proszę o email na adres: maciej@skwp.pl
        • pan_czapa1 Re: Czy ktoś kupił u Eko - Bud ? 25.04.07, 16:57
          Wlasnie od niego wrocilismy... rozwiązujemy umowę. I całe szczęście!
          • Gość: niedoszły Re: Czy ktoś kupił u Eko - Bud ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 17:25
            Ja jak chciałem u nich kupić inwestycję jakiś rok temu pojechałem na ulice
            Kuropatwy zdaje się Józefosław, ulBema w Piasecznie i na Julianowską w
            piasecznie iporozmawiałem sobie z przypadkowo spotkanymi klientami tego
            dewelopera i podjąłem decyzję ,że nie będę inwestował w dom budowany przez
            ekobud ,ale każdy ostatecznie powinien sam podjąć taką decyzję.
            Niedoszły
            • Gość: aa Re: Czy ktoś kupił u Eko - Bud ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 17:30
              Czekam na wasze opinie o tym developerze te negatywne ale może też te pozytywne
              aa
              • Gość: ewa Re: Czy ktoś kupił u Eko - Bud ? IP: *.piaseczno.robbo.pl 25.04.07, 22:16
                Pozytywne? Mili sąsiedzi - prawie wszyscy, w miarę cicho, ptaszki śpiewają, a o
                wykonawcy też kilka miłych słów można powiedzieć, przecież w końcu tu mieszkamy.
                Ta budowa, to bagaż doświadczeń. Drugi raz nie zdecydowalibyśmy się.
          • Gość: ewa Re: Czy ktoś kupił u Eko - Bud ? IP: *.piaseczno.robbo.pl 25.04.07, 22:39
            A Państwo byliście Klientami Eko-Bud? I rozwiązujecie już istniejącą
            umowę?Jeżeli tak, to nie jesteście osamotnieni :)
    • Gość: gaba Re: Czy ktoś kupił u Eko - Bud ? IP: *.axelspringer.pl 27.04.07, 13:54
      Zła decyzja. Żeby nie powiedzieć, że bardzo zła...
      • Gość: ewa Re: Czy ktoś kupił u Eko - Bud ? IP: *.piaseczno.robbo.pl 27.04.07, 18:32
        Witam Koleżankę po fachu :)
        Zgadzam się: zła decyzja :(
    • Gość: Oszukana Klientka Pismo od Pana Wolańczyka IP: *.axelspringer.pl 27.04.07, 14:29
      Jestem klientką Pana Wolańczyka, z którą w przykry i dziwaczny sposób rozwiązał
      umowę, jako przyczynę podając, że nie będzie robił umowy z "dresiarzami" i
      niewychowanymi ludźmi. Brak mojego wychowania został oceniony i skomentowany po
      moich dociekliwych pytaniach, dotyczących powodu podwyżki - chciałam wiedzieć
      krok po kroku, które materiały podrożały i o ile, że stało się to powodem
      megapodwyżki. Nie dowiedziałam się niestety niczego, poza tym po jakich studiach
      jest Pan Wolańczyk, jakie są typy ludzi i sposoby wyrażania emocji i tym, że
      jestem niewychowana.

      Cała rozmowa to szereg dygresji i ucieczek od odpowiedzi na konkretnie
      postawione pytania. Moim zdaniem nie tak działa profesjonalna firma budowlana...
      Chyba, że Pan Wolańczyk reprezentuje inne standardy. A szkoda!

      Forum jest stworzone po to, żeby ludzie mogli dyskutować i wymieniać się
      informacjami na interesujące ich tematy. Jak developer lub wykonawca jest dobry,
      to się go chwali i poleca innym. Jak jest nierzetelny, to nie widzę powodu, żeby
      o tym nie pisać i to zatajać.

      Moim pechem jest to, że jak ja szukałam informacji o eko-budzie na forach w
      Internecie, to nie mogłam nic znaleźć. Jak znalazłabym takie opinie, jak te
      które znajdują się tu obecnie, to nie podpisałabym z Panem Wolańczykiem umowy.
      Uznałam jednak (jakże błędnie!), że brak informacji, to dobra wiadomość. I mam
      za swoje... Musze się teraz użerać i szarpać, zamiast cieszyć się, że wkrótce
      będę miała własny kąt.

      Pan Wolańczyk pilnie monitoruje, co się o nim pisze w Internecie, więc znalazł
      również to forum i nasz komentarz. I napisał do nas takie oto pismo - cytuję:

      "Witam!
      Państwa treść opinii na forum Internetowym na temat mojej firmy i sposobu, w
      jaki potraktowałem Państwa arogancką i manipulacyjną postawę tylko przekonuje
      mnie, że postąpiłem słusznie odmawiając Państwu współpracy. Nie dość, że
      cynicznie kłamiecie, to i próbujecie szukać usprawiedliwienia dla swojej
      obłudnej postawy przekręcając treść naszej rozmowy. To wstyd i brak wychowania,
      co jest charakterystyczne dla opcji, którą Państwo lansujecie: po trupach do
      celu. Myślę jednak, że życie szybko Państwa nauczy stosowania właściwej miary i
      szacunku dla partnerów w umowach i nie oszukiwanie nie tylko prywatnie, ale i
      publicznie. Na pewno będę - na drodze prawnej - reagował zdecydowanie i
      publicznie na tak chamskie zachowanie, o czym się już niedługo państwo przekonacie.
      Z Poważaniem
      Waldemar Wolańczyk".

      Wobec powyższego apeluję do Pana Wolańczyka o publiczne poinformowanie
      czytających, co z naszej rozmowy zostało przekręcone i co jest "cynicznym
      kłamstwem".

      Pan Wolańczyk uzurpuje sobie prawo do pisania na swojej stronie internetowej
      informacji typu: "Jolanta R. i Witold T. usiłowali wyłudzić wielką kwotę
      pieniężną za pośrednictwem przestępczej firmy "Jachnicki". PRZESTRZEGAMY PRZED
      TĄ FIRMĄ!".
      Wobec tego proszę nie odbierać mi prawa informowania innych, jak zostaliśmy
      przez Pana potraktowani.

      Mam nadzieję, że "transparentność" Pana Wolańczyka spowoduje jego szybką reakcję
      na mój apel i udzielenie wszystkim zainteresowanym na tym forum informacji,
      dlaczego chce zerwać ze mną umowę.

      Czekam więc na publiczny komentarz Eko-Budu.


      • Gość: kuba_balon Re: Pismo od Pana Wolańczyka IP: *.chello.pl 04.05.07, 21:03
        Zainteresował mnie ten wątek nie ma co... Zamierzam kupić działkę w Nadarzynie, Ruścu lub tych okolicach i postawić na niej mały domek, w którym zamieszkam z moją kobitą. Trafiłem jakiś czas tamu na stronę www Eko=budu i się napaliłem na budowe z nimi, bo oferta nawet atrakcyjna i ciekawa. Zadzwoniłem do nich (potwierdzam, że dodzwonić się cholernie ciężko) i wypytałam się o to i owo. Kiedy wziąść pod uwagę, że wszystko za klienta robią i nie trzeba osobiście załatwiać papierkowej roboty czyli jeździć po sądach i starostwie, to się oferta prezentuje jeszcze fajniej... Ale jest mały szkopuł... Niby oferta Eko-budu fajna, pani z którą gadałem przez telefon też miła, ale na koniec zawędrowałam sobie tam, gdzie jest opis firmy i na deser dostałem taką dawkę informacji:
        www.eko-bud.waw.pl/strony/firma.htm
        Jak to przeczytałem to zbladłem. Ten facet normalny chyba nie jest. Chyba że taki z niego "społecznik" pozytywnie zakręcony. Jednak mnie informacja: "Nie obsługujemy gangsterów i dresiarzy" zmroziła, bo skąd wiedza w tym eko-budzie kto jest gtangserem i dresiarzem. Pozatym w dzisiejszych czasach, to "klient nasz Pan" a nie odwrotnie...

        Zaczęłem więc szukać w sieci, co o Eko-budzie piszą ludzie na różnych forach dotyczących nieruchomości. I tak trafiłem tutaj. Nie jestem wcale zaskoczony szczerze mówiąc, chociaż miałem nadzieje, że może opinie będą o nich raczej pozytywne i ze facet okaże się "społecznikiem". Ale społecznik ludzi by nie skrzywdził i nie pisałby do klientów takich rzeczy. Czekam z niecierpliwością na odzew pana Wolańczyka i dziwię się mocno, że nic jeszcze nie napisał. Zle to o firmie świadczy.

        No cóż looknę tu za kilka dni, to może coś się urodzi.

        Pozdrawiam forumowiczów i czekam na więcej opini o tej firmie. Chyba ciągle liczę, że będą też jakieś pozytywne i że może niektórzy mają dobre doświadczenia.
        • Gość: kolejny oszukany [...] IP: 57.67.177.* 29.05.07, 09:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Soda Re: Pismo od Pana Wolańczyka IP: *.chello.pl 30.05.07, 19:37
            Czy możesz napisać, w jaki sposób Eko-bud próbuje wykręcić się z podpisanej umowy? Czym to tłumaczą? Wiem, że biorą niemałe zaliczki przy zawieraniu umów - co robią z tymi pieniędzmi w momencie, kiedy rezygnują z dalszej współpracy?
            • Gość: kolejny oszukany Re: Pismo od Pana Wolańczyka IP: *.goodyear.com 01.06.07, 15:21
              Problem w tym że wcale sie nie tłumaczy, a jedynie nic nie robi. Oczywiscie sa
              jakies kary umowne, ale one domu nie zbuduja. Co tyczy sie kasy to jeszcze nie
              wiem, sprawe zapewne rozstrzygnie sad. Ekobud oczywiście zadnej kasy nie
              zamierza zwracac.
      • Gość: Oszukana Klientka Re: Pismo od Pana Wolańczyka IP: *.axelspringer.pl 08.05.07, 17:24
        Przykro mi bardzo, że mój apel na tym forum pozostał bez odpowiedzi Eko-budu.
        Nadal nie wiem, co na tym forum jest kłamstwem i obłudną manipulacją, o którą
        zostaliśmy oskarżeni.
        Nie wiem również dlaczego Eko-bud, mimo podpisanej umowy na realizację
        inwestycji budowlanej i po wpłaceniu sporej kwoty na poczet prac budowlanych,
        odmówił nam dalszej współpracy...

    • Gość: k2000 Re: Czy ktoś kupił u Eko - Bud ? IP: *.crowley.pl 27.04.07, 15:31
      www.eko-bud.waw.pl/strony/firma.htm
      Ja to przeczytałem to odpadłem:)
      Już chyba wiecie czemu nie macie domków?
      Kasa, Wasza kasa dresiarze i oszuści, poszła na budowę 4 rp:)
      • Gość: al Re: Czy ktoś kupił u Eko - Bud ? IP: *.tvp.pl 29.04.07, 15:06
        Raczej 3 rp. Czwarta robi porządek z takimi panami - zgadzam się, że za wolno.
        • Gość: kuba_balon Re: Czy ktoś kupił u Eko - Bud ? IP: *.chello.pl 04.05.07, 23:28
          To niech tacy panowie, jak właściciel tej firmy, nie powołują się na autorytet 4rp, kręcąc jednocześnie ludzi... Chyba że ten poemat na cześć 4rp na stronie internetowej to podlizywanie się nowej władzy, żeby kara była niższa jak władza się dobierze do skóry... :)
    • Gość: razem Pokażmy, ile nas jest... IP: *.chello.pl 27.04.07, 21:07
      Witam! Widzę, że jest sporo osób niezadowolonych współpracą z Eko-budem. Widzę również, że normą staje się w ostatnim czasie nagłe zrywanie umów i problemy z zakończeniem inwestycji na czas.

      Pokażmy może, ile nas jest - rozczarowanych i bezradnych klientów. Napiszmy może, z czego jesteśmy niezadowoleni, co zostało zrobione nie tak i z iloma z nas zerwano umowę.

      Do Eko-budu bardzo trudno się dostać i dodzwonić, więc skoro Pan W. odwierdza to forum, to może napiszmy tutaj to, co chcielibyśmy jemu powiedzieć a na co nie mieliśmy szans...

      Może w grupie wywalczymy bardziej profesjonalne traktowanie i wywiązanie się z realizacji naszych umów.

      Pozdrawiam Wszystkich zawiedzionych i mam nadzieję, na jakiś odzew.
      • Gość: Jaś_centrum Re: Pokażmy, ile nas jest... IP: *.ptim.net.pl 27.04.07, 21:59
        Czy Państwo kupowali za gotówkę, bo ja chcę za mieszkanie w centrum + dopłata.
        Jeszcze nie rozmawiałem z właścicielem i nie wiem czy wogóle się zdecyduję. Czy
        Ci którzy kupują za mieszkanie są może traktowani gorzej skoro nie płacą???
        • Gość: razem Re: Pokażmy, ile nas jest... IP: *.chello.pl 27.04.07, 22:46
          akurat nie mam przyjemnosci znac nikogo, kto robilby transakcje z mieszkaniem w rozliczeniu. Być może odezwie się ktoś z ul. karolinki / julianowska /
          • Gość: Jaś_centrum Re: Pokażmy, ile nas jest... IP: *.ptim.net.pl 27.04.07, 22:52
            Dzięki za zainteresowanie. Po majówce zdecyduję co dalej. Może ktoś mnie
            przybliży do konkretnej decyzji. PA
        • Gość: ewa Re: Pokażmy, ile nas jest... IP: *.piaseczno.robbo.pl 27.04.07, 22:54
          Ja znam takich, którzy kupowali "za mieszkanie". Niestety wszyscy mają ten sam
          problem. Różnica jest taka, że chyba nie wypowiedział umowy nikomu, kto oddał
          mieszkanie w rozliczeniu. Ale osoby, które oddały mieszkania też miały i mają
          niezły młyn :(
          Ciężka współpraca! A dodzwonić się do Eko-budu..., graniczy z cudem :/
          • Gość: ewa Re: Pokażmy, ile nas jest... IP: *.piaseczno.robbo.pl 27.04.07, 23:02
            Powiem tak: mieszkam już od trzech lat na Strumykowej (obok Karolinki) i
            obserwując całą sytuację, mogę śmiało stwierdzić, że się mocno "pogorszyło".
            Moja koleżanka kupiła na Karolinki (więc jestem na bieżąco) i to co tam się
            dzieje......, woła o pomstę!
    • Gość: ryszard Re: Czy ktoś kupił u Eko - Bud ? IP: *.chello.pl 04.05.07, 20:31
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=61512869&v=2&s=0
      • Gość: W.Wolańczyk Szanowni Państwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 17:19
        Szanowni Państwo!
        Mam zwyczaj w sposób odpowiedzialny wypowiadać swoje opinie podpisując się
        nazwiskiem. Niestety kilka osób na forum tego zwyczaju nie honoruje i woli
        dawać upust swoim negatywnym emocjom i frustracjom w sposób anonimowy, pisząc
        niczym donosy nieprawdziwe informacje. Zadałem sobie trud rozpoznania owych
        autorów donosów i muszę stwierdzić, że ich opinie nieprawdziwe i krzywdzące
        wpisują się w krąg postaw charakterystycznych dla swoiście pojętej hołoty
        moralnej. Ludzie, którzy za 200 tys. zł nabyli domy w dobrym standardzie, od
        razu mając zapewnioną własność mają czelność pisać takie bzdury! Przecież moja
        firma nie jest deweloperem, a tylko wykonawcą konkretnych zleceń przez
        poszczególnych klientów i to rozliczaną etap po etapie, skąd zatem poczucie
        oszukania? Przecież nikt nie płaci z góry, a tylko za etapy odebrane. Ani
        jednej rozprawy sądowej z tego tytułu na kilkaset wybudowanych domów, czy to
        nie dowód postępowania fair? Na wskutek braku pracowników i nakładającej się od
        marca br. podwyżki cen materiałów o 200-500% oraz robocizny o 50% zwróciłem się
        do kilku klientów o częściową chociaż partycypację w podwyżce cen materiałów i
        moja prośba spotkała się ze zrozumieniem. Podpisaliśmy aneksy do Umów. Dwa
        jednak przypadki są wyjątkowo patologiczne: jeden to osoba, która chwali się,
        że podkładała podsłuch i nagrywała Panią Beger w celu skorumpowania Pis.
        Odstąpił klient od Umowy pisząc skargę sam na siebie, poprosiłem zatem Sąd o
        powołanie biegłego psychiatry, aby stwierdził czy rozpoznaje on skutki swoich
        czynów. Druga osoba to dziennikarz słynący również z nagrywania podstępnego
        działaczy prawicowych jednej z szacownych gazet. Naciągnął moją firmę na
        koszty, w sposób cyniczny i utracił z tego powodu status rzetelnego klienta i
        co się z tym wiąże liczne bonusy. Trzecim i ostatnim klientem jest Pan „Czapa”
        wraz ze swoją partnerką z axelspringera. Nie wyrazili ani odrobiny dobrej woli
        współpracy, próbując sugerować, że wymagam dopłat zbyt wygórowanych bowiem np.
        1m³ betonu nie kosztuje 300 zł, ale 170 zł i jakobym w ten sposób chciał tę
        parę oszustów oszukać. Nie dość, że otrzymali ofertę bardzo atrakcyjną jeszcze
        cynicznie twierdzili, że są z branży i znakomicie znają realia na rynku.
        Szkoda, że cytując fragment mojego pisma do nich i upubliczniając go na tym
        forum, nie przedstawili całej korespondencji, jak i ostatniej prośby o zwrot
        6500 zł jako zadatku, choć była to zaliczka. To jest prawdziwe oblicze
        niektórych klientów. Wyuczona bezradność z jednej strony a uporczywa
        roszczeniowość rodem z PRL-u z drugiej strony dopełnia obrazu - na szczęście -
        małej liczby klientów, dla których nieodparta potrzeba czerpania korzyści
        wszelkimi sposobami i wszelkim kosztem, przedstawia wymiar moralny. Każdy
        klient poznając treść Umowy i zasady, na jakich się opieramy nie powinien mieć
        cienia wątpliwości co do wartości, jakie nam przyświecają. Niestety niektórym
        ludziom pomawianie i szkodzenie innym nadaje sens życia, to jakiś dziwny rodzaj
        dzikiej satysfakcji, a może i spontanicznej zawiści. W państwie prawa wśród
        ludzi cywilizowanych obowiązuje nie anonimowość, a odwaga cywilna i
        dochodzenie swoich praw przed Sądem. Tak się składa, że nie mogę spotkać takiej
        osoby, ani też nie otrzymałem pisma, ani roszczeń, które można przedstawić w
        formie przewidzianej prawem. Poza tym, kto z osób rozsądnych i uczciwych opiera
        się na donosach? –Tylko osoby o określonej mentalności, tchórzliwe i
        nieuczciwe – o tym jestem przekonany w 100%!

        Z Poważaniem
        Waldemar Wolańczyk
        Właściciel PRI EKO-BUD
        • Gość: W.Wolańczyk Do Sz. Mieszkańców ul. Karolinki IP: 83.238.161.* 06.07.07, 16:47
          Warszawa 06.07.07 r.


          Sz. Inwestorzy
          ul. Karolinki
          05-500 Piaseczno

          Szanowni Państwo!
          Jestem zdumiony postawą niektórych Inwestorów działających wbrew własnym
          interesom i wbrew interesom wszystkich właścicieli posesji. Np. konkubent Pani
          P. (ani to Inwestor, ani ktokolwiek uprawniony do reprezentowania Pani P.)
          nagminnie i agresywnie utrudnia wykonanie prac drogowych grożąc nawet
          interwencją Straży Miejskiej. Otóż oświadczam Państwu, że moja firma występuje
          jako wykonawca prac zleconych przez Państwo. Jeżeli zatem kwestionuje
          ktokolwiek prace i pisze skargi, to czyni donos na samego siebie i występuje
          przeciwko pozostałym właścicielom działek. Nawet odmawiając zapłaty obciąża
          niejako automatycznie pozostałych właścicieli – zleceniodawców. W przypadku
          wystąpienia kogokolwiek z właścicieli działek z protestem w sprawie wykonania
          drogi – odstępuję od Umowy z prawem do odszkodowania za uniemożliwienie mojej
          firmie wykonania zlecenia. Także na forum internetowym kilka osób wyraża swoje
          opinie jako oszukani klienci. Zleciłem już Kancelarii Adwokackiej ściganie
          rzeczywistych oszustów – klientów, bo nie dość, że kłamią, to i próbują czerpać
          nieuzasadnione korzyści koszem mojej firmy i działają na szkodę mojej firmy.
          Proszę zważyć fakt, że pomimo drastycznych zwyżek cen materiałów budowlanych, w
          tym i kostki – nie zwróciłem się do nikogo o dopłatę, a w myśl art. 357 Kodeksu
          Cywilnego takie uprawnienia posiadam. Podobnie wobec klientów, którzy
          rozliczyli się mieszkaniem nie wystąpiłem o dopłatę, a uczyniłem tak tylko w
          stosunku do kilku klientów, którzy rozliczają się etapowo. Poprosiłem o dopłatę
          tylko częściowej zwyżki cen materiałów nie uwzględniając robocizny, która
          wzrosła o ponad 50%! Rozsądni i uczciwi klienci to uszanowali i podpisaliśmy
          aneksy do Umów, ale niestety 3 klientów rozumuje wg. standardów z PRL i spór
          znajdzie swój epilog w Sądzie. Nie pozwolę na szkalowanie dobrego imienia firmy
          i będę przeciwdziałał skutecznie takim procederom i będę o tym Państwa
          informował. Szkoda tylko, że nie potrafią docenić „owi” klienci faktu, iż od
          razu mieli własność, niską cenę (ok. 200 tys. zł) i dobrą jakość. Pazerność i
          przemożna potrzeba czerpania korzyści cudzym kosztem jest nieprzeparta. Na
          szczęście jest tylko kilku anonimowych tchórzów cywilnych, którzy za donosami
          skrywają własne frustracje i niepowodzenia życiowe. Michnikowszczyzna zbiera po
          raz kolejny żniwo kształtując postawy całkowicie odmienne od tych, jakie
          deklaruje.

          Z Poważaniem

          Waldemar Wolańczyk
        • Gość: Taki sobie ktoś Re: Szanowni Państwo IP: *.chello.pl 07.07.07, 15:17
          Jeśli Pana firma nie jest developerem, to dlaczego reklamuje ją Pan na stronach internetowych w kategorii "developerzy"? Jeden z licznych przykładów w linku poniżej:

          rp.tabelaofert.pl/szczegoly/firma_609


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka