Dodaj do ulubionych

artysta w ramach wypowiedzi psa zagłodził

15.11.07, 18:05
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4671437.html+++++++++++++++++++++++++

no, to mamy nowe formy wypowiedzi artystycznej. Zapewne ku uciesze
tych co z taką zaciekłością bronili wolności wypowiedzi dla artystki
Nieznalskiej właśnie.
Obserwuj wątek
    • perla link jest 15.11.07, 18:07
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4671437.html
      • dachs a petycje podpisales? 15.11.07, 19:49
        ja juz tak
        www.petitiononline.com/13031953/petition.html
        • perla petycja na nic jest 15.11.07, 21:41
          na nich surowe prawo potrzebne jest.
          I normalność właśnie.
          • dachs Re: petycja na nic jest 15.11.07, 22:31
            perla napisał:

            > na nich surowe prawo potrzebne jest.
            > I normalność właśnie.

            Lac ch..a po ryju nie pojade. To moge choc petycje podpisac.
            O normalnosc w sztuce. smile)
    • leje-sie I stąd wiadomo, że Polska 15.11.07, 20:32
      jest krajem artystów i pięknoduchów.
    • ada08 Re: artysta w ramach wypowiedzi psa zagłodził 15.11.07, 20:40
      perla napisał:

      > no, to mamy nowe formy wypowiedzi artystycznej. Zapewne ku uciesze
      > tych co z taką zaciekłością bronili wolności wypowiedzi dla
      artystki
      > Nieznalskiej właśnie.
      >

      Perło, a co to ma wspólnego z Nieznalską? Pytam, bo przyznam, że nie
      śledzę zbyt pilnie kolejnych dzieł tej artystki, więc nie wiem czy
      dla potrzeb swojej sztuki zabijała zwierzęta.
      A może miałeś na myśli Kozyrę?
      a.
      • perla Re: artysta w ramach wypowiedzi psa zagłodził 15.11.07, 21:36
        Ado, problem polega na ustępstwach. Jeżeli w pewnych sprawach
        ustąpimy to potem roszczenia coraz większe są. No bo przecież
        ustąpiliśmy, czyli zgodziliśmy się.
        Widzisz Ado, blużnierstwo religijne, jako sztuka niby, miało swoich
        gorących obrońców. No i następnym krokiem w sztuce tej, zagłodzenie
        zwierzęcia jest. To nazywa się - proces ustępstw.
        Kozyra to litościwa artystka była. Zarzynala zwierzeta. Dla sztuki.
        Tu chodzi o cywilizacje Ado. Nasza cywilizacja upada. Bo ustepujemy.
        We wszstkim wlasnie.
        • andrzejg Re: artysta w ramach wypowiedzi psa zagłodził 15.11.07, 23:16
          z tymi ustępstwami to masz rację
          daj klerowi palec weźmie cała rękę
          tak samo w sztuce

          A.
    • alfalfa "Vargas nie jest - wg krytyków - poważnym artystą 15.11.07, 20:55
      nie ma nawet własnej strony internetowej."
      A.
      • andrzejg Re: "Vargas nie jest - wg krytyków - poważnym art 15.11.07, 23:18
        alfalfa napisał:

        > nie ma nawet własnej strony internetowej."
        z tą strona internetową to jest poważna sprawa
        Sam złapałem się na tym,że firmy nie istniejące w internecie nie
        istnieją w ogóle...

        A.
    • jaceq Re: artysta w ramach wypowiedzi psa zagłodził 15.11.07, 22:41
      "Tak samo jest z bezdomnymi psami: gdy umierają z głodu na ulicy, nikt nie
      zwraca na nie uwagi."

      No, tu akurat miał rację. Ludzie zresztą też, nie tylko psy. Może nie u nas, ale
      w tej Wenezueli.

      "Pseudoartysta dedykował swoje "dzieło" złodziejowi Natividadowi Candzie z
      Nikaragaui. Canda został zabity w Kostaryce przez dwa rottweilery pilnujące
      posesji, na teren której się włamał."

      Ja tam bym zadedykował rotwailerom. Rotwailerowie zabijający włamywacza akurat
      mi się podobają. Tylko nie psa bym zagłodził (zresztą nie rotwailera ale
      jakiegoś sympatycznego kundla zagłodził ten śmieć), ale jakiegoś Natividado
      Candę, właśnie. A tego Wargasa-kutаsа - w następnej kolejności.
    • jenisiej Zabili go i uciekł 22.11.07, 02:53
      www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4690770.html

      Polecam wszystkim ten tekst: przeczytać niespiesznie, pomyśleć
      troszkę. Powtórzyć trzykrotnie w kilkugodzinnych co najmniej
      odstępach. Potem ewentualnie znowu coś napisać.
      • jenisiej Re: Zabili go i uciekł 22.11.07, 11:53
        jenisiej napisał:

        > Potem ewentualnie znowu coś napisać.

        Albo i podpisać, hihi.
      • dachs Re: Zabili go i uciekł 22.11.07, 12:16
        jenisiej napisał:

        > Polecam wszystkim ten tekst: przeczytać niespiesznie, pomyśleć
        > troszkę. Powtórzyć trzykrotnie w kilkugodzinnych co najmniej
        > odstępach. Potem ewentualnie znowu coś napisać.

        Calego tekstu nie warto, dla wygody zakladam , ze opis wydarzenia jest
        prawdziwy, dla sprawy nie ma znaczenia, a istotny z niego jest tylko jeden
        akapit, w ktorym autor - jak to czesto w GW bywa - z nioeomal prawdziwych
        przeslanek wyciaga falszywe wnioski.

        "Myślę, że ciekawsze niż to, co zrobił, jest to, jak na to zareagowano. Po
        pierwsze, obudzony został stereotyp artysty zwyrodniałego. Przestępca, któremu
        udowodniono winę, nie budzi tyle nienawiści, co posądzany na podstawie plotki
        artysta.
        Fora internetowe pokazują to wyraziście - odżywa stary przesąd, którym obywatel
        podreperowuje swoje nadszarpnięte ego: jak zdrowe byłoby nasze społeczeństwo,
        gdyby nie wyzuty z moralności artysta, degenerat, który psuje nam naszą normalność!"

        1. Niewatpliwie rakcje jest w tym wypadku ciekawsza od samego dziela. Juz chocby
        z tego powodu, ze reakcja byla, a dziela nie bylo.
        Byla - jak to pani Jarecka z uniesieniem pisze - prowokacja, ktora "obnaża
        społeczne przywary".
        Jaka przyware chcial pan Vargas obnazyc - nie bardzo wiadomo. Znieczulicy wobec
        zwierzat nie obnazyl, wrecz przeciwnie.
        Jezeli chcial w nas wzbudzic wspolczucie dla zwierzat, to mu sie udalo i
        powinien umrzec z usmiechem, "wbity na pal, z gębą pełną wściekłych korników", w
        poczuciu spelnionej misji.

        2. Stereotyp artysty zwyrodnialego jest od dawna juz naduzywany, mniej wiecej na
        tej samej zasadzie, na jakiej funkcjonuja wszystkie inne stereotypy oparte na
        kryteriach politycznej poprawnosci, czyli: kazdy nieudacznik moze sie powolac na
        zle traktowanie z powodu, ze jest czarnym, zoltym, homo, kobieta, imigrantem,
        niepelnosprawnym, lub niezrozumianym. To ostatnie jest w wypadku artystow
        zreszta nawet
        usprawiedliwione.

        3. Po przstepcy spodziewamy, ze jest przestepca i nasza reakcja ma jego
        postepowanie jest zgodna z naszymi oczekiwaniami. Osadzamy go zgodnie z jego
        czynem i nie ma potrzeby mieszania do tego jeszcze nienawisci. Chyba ze
        przestepca jest zwyrodnialy. Wtedy obdarzamy go taka sama nienawiscia, jak
        zwyrodnialego artyste.
        Czy artysta jest posadzony na podstawie plotki czy nie, nie ma dla sprawy
        najmniejszego znaczenia. Na wystawie moglyby byc tysiace ludzi, miliony innych
        opieraja sie na przekazie prasowym i to jest dla nich prawda wyjsciowa.

        4. Teza o polaczeniu "zdrowia społeczeństwo" z brakiem "wyzutych z moralności
        artysta, degenerat, który psuje nam naszą normalność!"
        wydaje sie byc teza wstepna, ktorej autorka podporzadkowala caly artykul.
        Wyraza ona gleboka wiare we wplyw artystow i innych rzadcow dusz na spoleczne
        zdrowie. Wiare irracjonalne, gdyz wplyw ten maleje w tempie pokaznym, wraz z
        malejaca jakoscia artystow. Chyba ze sie do artystow zaliczy autorow sitcomow.
        Nie wiem jak "Spoleczenstwo", ale ja nie jestem oburzony na to, ze Vargas "psuje
        nam naszą normalność!", a raczej na to, ze takie Vargasy normalnoscia sie
        wlasnie staly.
        W protescie przeciwko katowaniu psa, kumuluje sie cale oburzenia na
        artystycznych niedojebkow, ktorzy wciskaja nam codziennie kit w opakowaniu
        "prowokacji artystycznej", lub "nowego odczytania".
        Mysle, ze ludzie maja po prostu dosc gnojkow, ktorzy ciagle nie wyszli z etapu
        "prowokowania burzujow" i zadawania im zagadek: "co artysta chcial przez to
        powiedziec?".
        Jak artysta ma cos do powiedzenia, to niech powie.
        • jenisiej Borsuku, nie zagadasz prawdy 22.11.07, 18:02
          Dałeś się nabrać na typową dla internetu "urban legend" i niczym
          przemyślny hidalgo Don Quijote de la Mancha zaciągnąłeś się w
          szeregi wielotysięcznej dziecięcej krucjaty rozhisteryzowanych i
          równie bezkompromisowych, co bezmyślnych obrońców wszelkich gatunków
          poza własnym, tudzież samozwańczych krytyków sztuki.

          Mam do Ciebie prośbę: nie znam hiszpańskiego, między innymi dlatego
          nie zabierałem głosu w tej sprawie; czy byłbyś uprzejmy
          przetłumaczyć tę petycję? Nie wątpię, że wiedziałeś, co podpisujesz.

          wink
          • dachs Jenisieju, prawda nie da sie zagadac.) 22.11.07, 22:52
            jenisiej napisał:

            > Dałeś się nabrać na typową dla internetu "urban legend"

            Nie sadze by mozna to bylo zaliczyc do "urban legend".
            Artykul, ktorego kazales nam sie uczyc prawie na pamiec dowodzi, iz istotnie
            Vargas psa na wystawie uwiazal i kazal nam wierzyc, ze go mozy glodem. Udalo mu
            sie nas przekonac i zebral, odpowiednie do tego przekonania, zniwo potepienia.
            Stworzyl fakt medialny, ktory obrocil sie przeciw niemu i teraz lamentuje.
            Szkoda, ze przedtem nie pomyslal nad mozliwymi skutkami swoich
            pseudoartystycznych prowokacji.
            Jezeli uwazasz, ze dalem sie nabrac, to nie bede sie spieral. Dalem sie nabrac
            tym razem i dam sie nabrac zawsze, gdy jakis idiota bedzie meczyl zwierzeta dla
            wywolania szoku, albo oglupial i tak juz durne modelki dla walki o prawa
            zwierzat futerkowych.
            Pamietasz napewno slawne "bonsai kitty". Wywolalo chyba jeszcze wieksza fale
            protestow, na swiecie i jego autorzy udowodnili, ze nie ma takiej bzdury, w
            ktora by nie uwierzyli fanatyczni obroncy zwierzat.
            Ale oni, w odroznieniu do Vargasa, udowodnili dokladnie to, co chcieli
            udowodnic. Gdzies jest do znalezienia takze moj post w tej sprawie. Podawalem
            wowczas sposob na wychodowanie bialej myszy w butelce po walerianie.
            Vargas nie udowodnil nic, poza tym, ze ludzie nie lubia, jak sie zwierzeta
            dreczy niepotrzebnie. I w tym "niepotrzebnie" jest sens calego protestu.
            Przejrzalem sobie rozne fora dyskusyjne, zeby sie troche podbudowac do
            odpowiedzi Tobie (widzisz, jak powaznie Cie trakuje) i znalazlem takie zdanie
            entuzjastki Vargasa:
            "Reakcja ludzi pokazuje ich hipokryzję. Gdyby pies zdechł na ulicy nie
            zwróciliby na to uwagi - uważa Vargas."

            Czy zgodzisz sie z tym? Ja sie z tym oczywiscie nie zgadzam.


            > Mam do Ciebie prośbę: nie znam hiszpańskiego, między innymi dlatego
            > nie zabierałem głosu w tej sprawie; czy byłbyś uprzejmy
            > przetłumaczyć tę petycję? Nie wątpię, że wiedziałeś, co
            > podpisujesz.

            Prosby Twojej spelnic nie moge, hiszpanski znam na tyle iz moge sie domyslec o
            co idzie, ale juz nie w ktora strone. smile
            Chyba zreszta nie o dokladny tekst petycji tutaj chodzi. Sposob uprawiania
            sztuki przez Vargasa jest jednoznaczny i ja sie z czyms takim nie zgadzam.
      • ada08 Re: Zabili go i uciekł 22.11.07, 13:17
        jenisiej napisał:

        >
        > Polecam wszystkim ten tekst: przeczytać niespiesznie, pomyśleć
        > troszkę. Powtórzyć trzykrotnie w kilkugodzinnych co najmniej
        > odstępach. Potem ewentualnie znowu coś napisać.

        Jak to?! Aż trzykrotnie miałabym czytać taki słaby tekst?! Uważam,
        Jenisieju, że Twoja propozycja jest nazbyt ekstrawagancka.
        a.
        • jenisiej Adusiu, Ciebie nie dotyczą moje uwagi 22.11.07, 18:08
          ada08 napisała:

          > Jak to?! Aż trzykrotnie miałabym czytać taki słaby tekst?! Uważam,
          > Jenisieju, że Twoja propozycja jest nazbyt ekstrawagancka.

          Moja rada była skierowana do takich gorących głów, jak Borsuk, co to
          najpierw bluzną, potem dopiero pomyślą; albo kładą swój podpis,
          zanim przeczytają small print.

          Ale Borsuk, jak widać, nie chce słuchać dobrych rad i brnie w
          zapartewink

          A tekst? Owszem, nic specjalnego. Wystarczy, że rzetelnie, jak
          sądzę, relacjonuje fakty, zwracając przy okazji uwagę na kilka
          zjawisk, które czasem i mnie nieco drażnią.
          • sz0k Te wszystkie kretyńskie petycje to dobry test jest 22.11.07, 22:30
            Dla mediów oczywiście. Co jakiś czas sprawdzają jak silnie jeszcze na ogłupiałą
            tłuszczę oddziałują...
      • perla nie rozumiesz kwestii niestety 22.11.07, 19:28
        1. to GW napisała, że pies zagłodzony został i dała link do petycji.
        2. to GW napisała, że pies uciekł (uciekł to słowo ważne).
        W którym punkcie GW kłamie? A może to prowokacja dziennikarska
        była? smile))
        Okazuje się, że nie ma dowodów na zdechnięcie psa. Ale i nie ma
        dowodów na to, że pies żyje. A jak faktycznie udało mu się zwiać, to
        skoro zwiał, to widać z taką sztuką nic wspólnego nie chciał mieć.
        Albo artysta przestraszył się i teraz kłamie, że psu udało uciec się.

        Prowokacje mają za zadanie wywołać dyskusję. Ale prowokacje muszą
        też swoje granice mieć.
        Co nam wymyślą następni artyści? Może zechcą nam zwrócić uwagę na
        znieczulicę dot. Holocaustu? Już sobie wyobrażam to. Na wystawie
        artysta ubrany w esesmański uniform zapędza pejczem ubranego w
        pasiak Żyda do komory gazowej. A potem gazuje go. Wstrząsająca
        cisza..., a potem burza oklasków. Dla artysty oczywiście. Szampan i
        okolicznościowe zakąski.
        Ale ktoś rozsądny zauważy, iż to trochę nie tak, bo Żyda zagazowano.
        Zaczyna afera się. Na cały świat. Po tygodniu artysta prostuje. To
        nie był Żyd tylko goj, znaleziony w kanale, który za 10 $ zgodził
        się na wystawie za Żyda robić. Artysta nawet nie zna jego nazwiska.
        I z tym gazowaniem to też lipa, nikogo nie gazował a tylko udawał. A
        gdzie Żyd, goj znaczy się? Zwiał z moim drugim śniadaniem, tłumaczy
        artysta. Przez rury wentylacyjne, bo on na kanałach zna się.
        Dziennikarka Jarecka z GW pisze artykuł, na to, że nie ma dowodów,
        iż Żyd zagazowany został, a bydłem ci oburzeni są a nie artysta.

        Ale czy o taką cywilizację nam chodzi właśnie?
        • jenisiej Raz wlazł pies do kuchni... 22.11.07, 21:26
          ...i porwał mięsa ćwierć.
          A był tam kucharz głupi,
          zarąbał go na śmierć.
          Lecz był tam kucharz mądry,
          co litość w sercu miał,
          postawił mu nagrobek
          i taki napis dał:

          "Raz wlazł pies do kuchni...", itd.

          Pamiętam tę piosenkę z dzieciństwa, śpiewa się ją ad infinitum lub
          jedynie do znudzenia.

          Tyle mnie obchodzi pies z Managui, co "Un chien andalou" czy bohater
          tej piosenki. Wszystkie są jeno pretekstem dla pewnej gry, mniej lub
          bardziej prowokacyjnej, mniej lub bardziej udanej. Ty, Perło,
          zapewne doskonale to czujesz - wszak sam w najciekawszej epoce forum
          tego bywałeś fascynującym artystą, arcymistrzem prowokacji. Jeszcze
          dziś w niektórych Twych postach pobrzmiewa nuta dawnego talentu -
          odnajduję ją w tej historyjce z komorą gazową. Niestety - akustyka
          forum tego nieco się zmieniła. Tony, które niegdyś wywoływały
          rezonans hekatombiczny niczym surmy pod murami Jerycha, dziś zdają
          się co najwyżej cichym pierdnięciem. W tym wątku dał się nabrać
          tylko Borsuk. Ale to nie Ty go nabrałeś.

          Ukłony dla M. Opowiedz Jej ten scenariusz - może pochwali.

          PS - do Borsuka: Kurde, wiesz chyba, że Cię lubię, ale czasem bywasz
          komiczny. Moja wina?
    • jenisiej O tym psie audycja w radio zaczyna się właśnie 22.11.07, 22:15
      W Tok FM. Do 23. ma trwać. Chwilowo gra muzyka. Zadzwońcie, niech
      poznam Wasze głosy. Hau, hau!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka