hugo_w2
25.04.08, 10:00
14 maja Sąd Okręgowy w Warszawie zdecyduje, czy na wniosek obrony
zwrócić IPN sprawę autorów i wykonawców stanu wojennego z grudnia
1981 r., w tym Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka i
Stanisława Kani.
Sąd postanowił tak w czwartek, po drugim już posiedzeniu w sprawie
wniosków obrony. Pion śledczy IPN chce ich oddalenia i wyznaczenia
terminu procesu. Ewentualny zwrot sprawy do IPN oznaczałby trudną do
określenia zwłokę w początku procesu.
W marcu sąd zaczął badać wnioski obrony, która chce, aby IPN
uzupełnił "dziurawy" akt oskarżenia i m.in. przesłuchał nowych
świadków, np. sekretarza KC KPZR Michaiła Gorbaczowa, premier W.
Brytanii Margaret Thatcher, oraz zanalizował setki dokumentów.
Według obrony oskarżeni nie popełnili przestępstwa, bo działali w
stanie tzw. wyższej konieczności wobec groźby sowieckiej
interwencji. Sam Jaruzelski zapewniał, że zależy mu na szybkim
procesie. Powtarzał, że stan wojenny był ocaleniem kraju przed
katastrofą; przepraszał też za jego ofiary.
Prokurator IPN Piotr Piątek chciał oddalenia wniosków obrony, które
uważa za obliczone na przedłużenie sprawy. Negował groźbę
interwencji w 1981 r. Za zbędne uznał przesłuchiwanie świadków z
zagranicy.
W kwietniu 2007 r. pion śledczy IPN w Katowicach skierował do sądu
akt wobec w sumie dziewięciu osób - członków utworzonej w nocy z 12
na 13 grudnia 1981 r. tzw. Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego oraz
Rady Państwa PRL (która formalnie wprowadziła stan wojenny i wydała
odpowiednie dekrety). Zarzuty dotyczą m.in. kierowania i udziału
w "związku przestępczym o charakterze zbrojnym, mającym na celu
popełnianie przestępstw" (czyli WRON).
Główni oskarżeni to 84-letni gen. Jaruzelski - ówczesny I sekretarz
PZPR, premier PRL i szef MON, a także szef WRON, 82-letni gen.
Kiszczak - członek WRON i ówczesny szef MSW, oraz 80-letni Kania,
były już wtedy I sekretarz KC PZPR. Oskarżeni nie przyznają się do
zarzutów; w śledztwie odmówili składania wyjaśnień.
W 1996 r. Sejm głosami SLD i części PSL zdecydował, że Jaruzelski
nie stanie przed Trybunałem Stanu za stan wojenny, bo działał "w
stanie wyższej konieczności".
Przed Sądem Okręgowym w Warszawie trwają już procesy Jaruzelskiego,
sądzonego od 2001 r. za masakrę robotników Wybrzeża z grudnia 1970
r. (nie przychodzi on ostatnio na rozprawy z powodów zdrowotnych),
oraz Kiszczaka - sądzonego od 1993 r. za przyczynienie się do
masakry górników w kopalni "Wujek" w grudniu 1981 r. (trwa przerwa z
powodu jego złego zdrowia - na maj zaplanowano kolejne rozprawy).
Quelle PDN-NY