mike2005
23.04.07, 22:29
Nie wiem, jak to jest wśród waszych znajomych, ale ja zauważyłem taką
prawidłowość, że z reguły faceci o gorszym statusie majątkowo-finansowym palą
się do ożenku zaraz po ukończeniu studiów, podczas gdy tym lepiej sytuowanym
nie śpieszno do ołtarza - wolą używać życia, wyszaleć się za młodu, a nie
pakować się w kierat praca-dom-rodzina.
Ciekawi mnie, czy jestem odosobniony w moich obserwacjach.
Ciekawi mnie również, czy bierze to się stąd, że ci gorzej zarabiający boją
się, że później żadna może ich nie zechcieć, dlatego starają się "zaklepać"
pierwszą lepszą pannę, która się nawinie, (a ci, którym się lepiej powodzi,
nie mają takiego parcia na stabilizację, bo wiedzą, że przy odpowiednim
zapleczu finansowym zawsze będą mogli przebierać w kobietach jak w ulęgałkach).