freemason
23.01.06, 02:08
Siedzę z kalkulatorem w ręku i wszystkie wyniki sumują mi się do 100% (co w
senackich wyborach jest rzadkością - chyba, że mowa o uzupełniających).
Wynika z tego, że rywalizacja była niezwykle zacięta i ludzie nie stawiali
drugiego krzyżyka, by nie zaszkodzić swojemu faworytowi.
Najbardziej zyskał kandydat PiS (6 pkt - tym bardziej, że zwolennicy PO
pewnie tym razem na niego nie głosowali!). Zamienił się miejscem na podium z
Laseckim, który we wrzesniu wylądował na I pozycji. Tenże Lasecki stracił z
kolei 6 pkt. Kandyat PO uzyskał 5 pkt. mniej niż we wrześniu (ale to jest
akurat zrozumiałe ze względu na bojkot PiS).
Generalnie wszyscy poza PiS ponieśli porażkę (poza kandydatem, który się
wycofał) - sporo straciła Danuta Polak z SdPl (aż trzykrotnie głosów mniej),
choć najbardziej Elżbieta Jasińska z PSL. Zastanawiam się po co w ogóle
lewica wystawiała dwóch kandydatów (chyba tylko dlatego, żeby zmierzyć siły
SdPl i SLD w regionie).