Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na zawsze.

05.07.07, 23:10
1) Dlatego ze cala krew upuszczona mojej rodzinie w trakcie II w.s. zostala
upuszczone jej przez Rosjan (z niemieckiej strony, moja rodzine dotknely
jedynie roboty przymusowe w Niemczech)

2) Dlatego ze Rosja zawsze miala i wciaz ma zapedy imperialistyczne. Od
carow - przez komunistow, az po "nowa Rosje". Dlatego, ze przecietny
Rosjanin, nie potrafi czuc sie dumny ze swojego kraju jesli inne kraje nie
drza przed jego krajem ze strachu.

3) Dlatego, ze Rosja gardzi mniejszymi sasiadami - nawet tymi z ponad
tysiacletnia historia - i tylko polityczna poprawnosc nie pozwala rosyjskim
oficjelom wciaz poslugiwac sie stwierdzeniami o bekartach traktatu
wersalskiego, czy "kurica nje ptica, Polsza nje zagranica".

4) Dlatego ze gdy w ciagu ostatnich lat Rosja dostala do reki (bez zadnej
swojej zaslugi) potezny orez gazowy, natychmiast czyni starania, aby
uzaleznic od siebie pol swiata, w czym przypomina swira latajacego po ulicach
ze strzelba.

5) Dlatego ze jest drugim obok Niemiec krajem, z ktorym Polska przez niemal
tysiac lat ciagle miala problemy i ktory ciagle zagrazal bytowi panstwa
polskiego. Roznica wzgledem Niemic polega jednak na tym, iz wyglada na to ze
Niemcy w koncu sie ucywilizowaly, co wiecej, niejednokrotnie przeprowadzily
oficjalna ekspiacje, a samo spoleczenstwo niemieckie mialo sporego kaca
moralnego na punkcie swojej historii - spoleczenstwo rosyjskie zas, nawet nie
dopuszcza do glowy mysli o tym ze krzywdzilo inne narody, nawet nie
wspominajac o oficjalnej ekspiacji ze strony rosysjskich wladz - co
potwierdza pkt. 2 i 3.

6) Dlatego ze cala historia Rosji uczy, ze ten kraj zawsze tylko czekal na
moment slabosci ktoregokolwiek ze swoich sasiadow, aby wyssac mu krew badz
calkowicie rozszarpac.

7) Dlatego ze nie bylo w historii Rosji ani jednego, powtarzam, ani jednego
momentu, w ktorym Rosja byla silna a nie zachowywala sie agresywnie wobec
ktoregos ze swoich sasiadow (w sensie militarnym).

8) Dlatego ze rosyjskie spoleczenstwo nie sprawuje demokratycznej kontroli
nad wladzami swojego kraju, co wiecej - nawet za tym nie teskni.

9) Dlatego ze moje wlasne rozmowy z prywatnymi Rosjanami (zarowno on-line,
jak i off-line) potwierdzaja punkty 2, 3, 5 i 8

10) Dlatego ze punkty 1-9 nie pozwalaja na darzenie Rosji sasiedzkim
zaufaniem na przyszlosc.


Kolejnosc przypadkowa, choc chyba nie powinna taka byc.
Obserwuj wątek
    • o333 Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 03:46
      same bzdury napisałeś :) . Nie masz pojęcia o Rosji jej historii i ludziach :)
      Pozdrawiam
      • matrek Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 03:49
        o333 napisał:

        > same bzdury napisałeś :) . Nie masz pojęcia o Rosji jej historii i ludziach :)
        > Pozdrawiam



        Jasne, ze nie mam pojecia o historii Rosji ... :)
        • axx611 Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 04:49
          Nie masz w ogole pojecia o sovieciarzach. A wlasnie dzisiaj podano ze super
          agencja amerykanska NASA zakupila za 19 mln $ sracz do stacji kosmicznej w
          Rosji. Amerykanie mieli klopoty z zaprojektowaniem i i wykonaniem kosmicznej
          ubikacji. Caly kontrakt jest na 45 mln $ bo dochodzi do tego oprogramowanie i
          troche innych urzadzen. Ot balszaja technika prosze waszmosci.
          • matrek Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 04:52
            Ozesz ty kurna... Rosjanie potrafili zrobic kosmiczny sracz... coz, w tej
            sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak tylko ich polubic.
          • matrek Mowili dzisiaj o tym w tutejszym lokalnym radiu 07.07.07, 04:09
            axx611 napisał:


            > Rosji. Amerykanie mieli klopoty z zaprojektowaniem i i wykonaniem kosmicznej
            > ubikacji. Caly kontrakt jest na 45 mln $ bo dochodzi do tego oprogramowanie i
            > troche innych urzadzen. Ot balszaja technika prosze waszmosci.



            Jako o ciekawostce przyrodniczej. Nie "mieli klopoty z zaprojektowaniem i
            wykonaniem", tylko nie chcieli sie w to bawic i wydawac kase na owo
            projetowanie. Doszli do wniosku, ze znacznie taniej bedzie kupic gotowe
            urzadzenie od Rosjan.
      • marek_ogarek Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 05:37
        > same bzdury napisałeś :) . Nie masz pojęcia o Rosji jej historii i ludziach :)

        Akurat wiekszosc to niestety prawda. Ludzi bym nie winil bo sa ofiarami
        systemu, kultury czy jak to nazwac. A Rosja jako kraina geograficzna ? Jest
        wspaniala. Tyle tylko ze to nie jest zasluga rosjan.
        • o333 Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 11:59
          marek ogarek napisał
          "Akurat wiekszosc to niestety prawda. Ludzi bym nie winil bo sa ofiarami
          systemu, kultury czy jak to nazwac. A Rosja jako kraina geograficzna ? Jest
          wspaniala. Tyle tylko ze to nie jest zasluga rosjan. "
          Niestety marku ofiarą systemu jesteś Ty , my przynajmniej wiemy kiedy system
          robi nas w wała i z nim walczymy Wy amerykanie sądzicie że wszystko gra :)
          • matrek Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 13:07
            o333 napisał:

            > marek ogarek napisał
            > "Akurat wiekszosc to niestety prawda. Ludzi bym nie winil bo sa ofiarami
            > systemu, kultury czy jak to nazwac. A Rosja jako kraina geograficzna ? Jest
            > wspaniala. Tyle tylko ze to nie jest zasluga rosjan. "
            > Niestety marku ofiarą systemu jesteś Ty , my przynajmniej wiemy kiedy system
            > robi nas w wała i z nim walczymy Wy amerykanie sądzicie że wszystko gra :)


            Ha, ha,... "walczymy z nim"...bardzo czynnie, na masowkach Putina :)
      • foxbat1 Re: to kretyn 06.07.07, 07:54
        podobnie jak kilku jego przydupasow , szkoda czasu na rozmowe
        • odyn06 Komisar 06.07.07, 08:09
          Ja umaliaju tjebia! Kakoje twajo mnienie pa etomu waprosu? Jesli
          Matrek "kretyn", eto znaczit, czto dołżen być w etoj że samoj balnicy tolka na
          drugom etaże, Poiszczy jewo i pogowori pa drużeski, Paka drużok!
          • billy.the.kid Re: Komisar 06.07.07, 08:48
            tylko ta gupia rosja jakoś się tym manifestem ni ch..a nie przejmuje.
            • janosik6 [...] 06.07.07, 08:56
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • matrek Re: Komisar 06.07.07, 13:09
              billy.the.kid napisał:

              > tylko ta gupia rosja jakoś się tym manifestem ni ch..a nie przejmuje.


              Jasne, tylko co drugi kagiebista na tym forum co chwila pisze o rusofobii...
    • misza_kazak Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofoba :) 06.07.07, 09:46
      matrek napisał:

      > 1) Dlatego ze cala krew upuszczona mojej rodzinie w trakcie II w.s. zostala
      > upuszczone jej przez Rosjan (z niemieckiej strony, moja rodzine dotknely
      > jedynie roboty przymusowe w Niemczech)

      1) I wiele tej krwi upuszczono?
      2) Za co? Pewnie sluzyli w Wehrmacie i strzelali do naszych zolnierzy? Nalezalo
      wiec twoim rodakom na kulke :)

      > 2) Dlatego ze Rosja zawsze miala i wciaz ma zapedy imperialistyczne.

      Jak rowniez i inne mocarstwa. Na czele z twoja obecna ojczyzna :)

      Dlatego, ze przecietny
      > Rosjanin, nie potrafi czuc sie dumny ze swojego kraju jesli inne kraje nie
      > drza przed jego krajem ze strachu.

      Znow Clancy na noc czytales? :))

      > 3) Dlatego, ze Rosja gardzi mniejszymi sasiadami

      Gardzimy tymi kto gardzi nami. Ten kto chce miec z nami dobrosasiedskie
      stosunki ma nasza szczera przyjazn i sympatie.

      > tysiacletnia historia - i tylko polityczna poprawnosc nie pozwala rosyjskim
      > oficjelom wciaz poslugiwac sie stwierdzeniami o bekartach traktatu
      > wersalskiego, czy "kurica nje ptica, Polsza nje zagranica".

      Polskie elity i spoleczenstwo maja do ROsji i ROsjna ZNACZNIE bardziej gorszy
      stosunek i pogarde. Popatrz w lustro idiocie :))

      > 4) Dlatego ze gdy w ciagu ostatnich lat Rosja dostala do reki (bez zadnej
      > swojej zaslugi) potezny orez gazowy, natychmiast czyni starania, aby
      > uzaleznic od siebie pol swiata, w czym przypomina swira latajacego po ulicach
      > ze strzelba.

      Nic takiego biedaku. To nasze klienci robia wszystko zeby dostawac jak
      najwiecej surowcow. A popyt rodzi wzwyzke cen. Ucz sie malenki rusofobie :))

      > 5) Dlatego ze jest drugim obok Niemiec krajem, z ktorym Polska przez niemal
      > tysiac lat ciagle miala problemy i ktory ciagle zagrazal bytowi panstwa
      > polskiego.

      1) Z POlska problemy mieli zas WSZYSCY sasiedzi - Szwecja, ROsja, Czechy,
      Niemcy. Pamietasz co o POlsce powiedzial Churchill? :)) Cos tam o hienach :)))
      POmysl dlaczego ? :))
      2) POlska pierwsza zaczela agresywna polityke wobec Rosji. I nawet zajmowala
      Moskwe.

      > Roznica wzgledem Niemic polega jednak na tym, iz wyglada na to ze
      > Niemcy w koncu sie ucywilizowaly,

      Kurde, ale mnie rozsmieszyl!!! "Niemcy sie ucywilizowalu"!! Zart stolecia!
      Kto to mowi? POlak z USA?! LOL
      Wiesz co mi powiedzial znajomy Niemiec gdy dowiedzial sie ze bylem w POlsce?
      "A czy oni tam elektrrycznosc maja?" :))

      > 6) Dlatego ze cala historia Rosji uczy, ze ten kraj zawsze tylko czekal na
      > moment slabosci ktoregokolwiek ze swoich sasiadow, aby wyssac mu krew badz
      > calkowicie rozszarpac.

      Gdyby byl troszeczke starszy i czytal czegos bardziej rzeczowego niz ksiazki
      Clancyego, to bys wiedzial ze DOKLADNIE taka sama polityke prowadzili WSZELKIE
      panstwa od zarania dziejow. Co tu mowic - nawet "biala i swieta" Polska jak
      miala mozliwosc "wyssac krew" u Czech to zrobila to (1938).

      > 7) Dlatego ze nie bylo w historii Rosji ani jednego, powtarzam, ani jednego
      > momentu, w ktorym Rosja byla silna a nie zachowywala sie agresywnie wobec
      > ktoregos ze swoich sasiadow (w sensie militarnym).

      Znow braki w wiedzy historycznej. Byli czasy gdy Rosja zajmowala Paryz i
      Berlin, ale DOBROWOLNIE i bez zadnych odszodowan czy kontrybucji wyprowadzila
      wojska z tych panstw. Do tego bylo wiele przykladow gdy ROsja nie byla
      agressorem, a na odwrot - byla atakowana przez wroga - czesto POlske :))

      > 8) Dlatego ze rosyjskie spoleczenstwo nie sprawuje demokratycznej kontroli
      > nad wladzami swojego kraju, co wiecej - nawet za tym nie teskni.

      Kto by tu mowil, tylko nie sfrustrowany rusofob z USA :))
      Jak wy "kontrolujecie" wlasne wladze doskonale widac na przykladzie ostatnic 10
      lat :))

      Rosyjskie spoleczenstwo jest w zupelnosci i w ogromnej wiekszosci zadowolone
      wlasna wladza, co wiecej 75% ROsjan szczerze zyczy zeby Putin o jego komanda
      zostal dozywotnym liderem Rosji.

      > 9) Dlatego ze moje wlasne rozmowy z prywatnymi Rosjanami (zarowno on-line,
      > jak i off-line) potwierdzaja punkty 2, 3, 5 i 8

      Czyli sprawnie dobierasz sobie "zrodla". Oceniasz ROsjan (z ktorych chyba
      wiekszosc tak naprawde to Zydzi, Ukraincy i Kawkazcy) po tym kto uciekl do
      Zachodu po lepsze zycie - i to chyba wiele lat temu :)))))

      Nono. Zajdz na dowolne forum rosyjskie i napisz ten stek rusofobicznych bzdur
      to zobaczyc czego ci powiedza prawdziwi ROsjanie, a nie ci zdrajcy ktorych
      dobierasz sobie w towarzystwo :))))))))))))))

      > 10) Dlatego ze punkty 1-9 nie pozwalaja na darzenie Rosji sasiedzkim
      > zaufaniem na przyszlosc.

      Ale jakos tak dziwnie jest ze z kazdym rokiem liczba panstw ufajacyh ROsji
      stale i szybko rosnie, liczba biznessmanow tez rosnie, liczba turystow jeszcze
      wiecej.
      A 2 dni temu MOK wybral Rosje jako gospodarza igrzysk olympisjskich 2014 :))
      Tak nie ufaja, oj - tak nie ufaja :))))))))))))))))))))))

      Reasumujac: lecz sie dziecko od kompleksow wobec Rosji i ucz sie historii - i
      to nie tylko wg. Toma Clancy'ego :)))))))))))))))0000
      • funnypunch Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 06.07.07, 10:19
        Piszę sobie równolegle do matrka miszo. Ot tak, akurat wenę miałem. Wszystko co
        napisałem to są MOJE opinie. Nie uważam je za prawdy objawione.

        misza_kazak napisał:

        > matrek napisał:
        >
        > > 1) Dlatego ze cala krew upuszczona mojej rodzinie w trakcie II w.s. zosta
        > la
        > > upuszczone jej przez Rosjan (z niemieckiej strony, moja rodzine dotknely
        > > jedynie roboty przymusowe w Niemczech)
        >
        > 1) I wiele tej krwi upuszczono?
        > 2) Za co? Pewnie sluzyli w Wehrmacie i strzelali do naszych zolnierzy?
        Nalezalo
        >
        > wiec twoim rodakom na kulke :)

        Wyjaśnij choćby (conajmniej) kilkaset morderstw powojennych, na terenach koło
        radzieckich baz wojskowych w czasach, kiedy wielu rosjan nie uważało nas za
        przyjaciela a za kraj okupowany.

        > > 2) Dlatego ze Rosja zawsze miala i wciaz ma zapedy imperialistyczne.
        >
        > Jak rowniez i inne mocarstwa. Na czele z twoja obecna ojczyzna :)

        Zgoda. Tyle tylko, że Rosja znacznie częściej wprowadzała te swoje zapędy w
        życie.

        > Dlatego, ze przecietny
        > > Rosjanin, nie potrafi czuc sie dumny ze swojego kraju jesli inne kraje ni
        > e
        > > drza przed jego krajem ze strachu.
        >
        > Znow Clancy na noc czytales? :))

        Ma się takie poczucie jak się widzi co się dzieje w Rosji. Ale obiektywnie nie
        mogę stwierdzić, ze tak jest.

        > > 3) Dlatego, ze Rosja gardzi mniejszymi sasiadami
        >
        > Gardzimy tymi kto gardzi nami. Ten kto chce miec z nami dobrosasiedskie
        > stosunki ma nasza szczera przyjazn i sympatie.

        szczera przyjaźń = wymiana handlowa Polska-ZSRR po 1945 roku.

        > > tysiacletnia historia - i tylko polityczna poprawnosc nie pozwala rosyjsk
        > im
        > > oficjelom wciaz poslugiwac sie stwierdzeniami o bekartach traktatu
        > > wersalskiego, czy "kurica nje ptica, Polsza nje zagranica".
        >
        > Polskie elity i spoleczenstwo maja do ROsji i ROsjna ZNACZNIE bardziej gorszy
        > stosunek i pogarde. Popatrz w lustro idiocie :))

        A ja np. bardzo lubię Rosjan. Tylko rządów Rosyjskich nielubię.

        > > 4) Dlatego ze gdy w ciagu ostatnich lat Rosja dostala do reki (bez zadnej
        >
        > > swojej zaslugi) potezny orez gazowy, natychmiast czyni starania, aby
        > > uzaleznic od siebie pol swiata, w czym przypomina swira latajacego po uli
        > cach
        > > ze strzelba.
        >
        > Nic takiego biedaku. To nasze klienci robia wszystko zeby dostawac jak
        > najwiecej surowcow. A popyt rodzi wzwyzke cen. Ucz sie malenki rusofobie :))

        Zgoda, a jednak Rosja zatrzymała się na etapie XIX-wiecznego kapitalizmu

        > > 5) Dlatego ze jest drugim obok Niemiec krajem, z ktorym Polska przez niem
        > al
        > > tysiac lat ciagle miala problemy i ktory ciagle zagrazal bytowi panstwa
        > > polskiego.
        >
        > 1) Z POlska problemy mieli zas WSZYSCY sasiedzi - Szwecja, ROsja, Czechy,
        > Niemcy. Pamietasz co o POlsce powiedzial Churchill? :)) Cos tam o hienach :)))
        > POmysl dlaczego ? :))
        > 2) POlska pierwsza zaczela agresywna polityke wobec Rosji. I nawet zajmowala
        > Moskwe.

        Polacy też mieli problemy z wszystkimi sąsiadami. To jest zwykle dwustronne.

        Co do zajęcia Moskwy, to zapewne nie była to pierwsza wojna Polsko-Rosyjska,
        ale to zajęcie Moskwy to dla was taki ambicjonalny wrzód na dupie co nie?

        > > Roznica wzgledem Niemic polega jednak na tym, iz wyglada na to ze
        > > Niemcy w koncu sie ucywilizowaly,
        >
        > Kurde, ale mnie rozsmieszyl!!! "Niemcy sie ucywilizowalu"!! Zart stolecia!
        > Kto to mowi? POlak z USA?! LOL
        > Wiesz co mi powiedzial znajomy Niemiec gdy dowiedzial sie ze bylem w POlsce?
        > "A czy oni tam elektrrycznosc maja?" :))

        Fakt, co do ucywilizowanych Niemiec, to jest to raczej cisza przed burzą. A
        głupi ludzie są na całym świecie. W Rosji także.

        > > 6) Dlatego ze cala historia Rosji uczy, ze ten kraj zawsze tylko czekal n
        > a
        > > moment slabosci ktoregokolwiek ze swoich sasiadow, aby wyssac mu krew bad
        > z
        > > calkowicie rozszarpac.
        >
        > Gdyby byl troszeczke starszy i czytal czegos bardziej rzeczowego niz ksiazki
        > Clancyego, to bys wiedzial ze DOKLADNIE taka sama polityke prowadzili
        WSZELKIE
        > panstwa od zarania dziejow. Co tu mowic - nawet "biala i swieta" Polska jak
        > miala mozliwosc "wyssac krew" u Czech to zrobila to (1938).

        Nieuważam zajęcia Zaolzia za powód do chwały, ale wjechanie nam bez wazeliny w
        tyłek podczas IIWŚ, kiedy byliśmy atakowani przez Niemców, po to aby "bronić
        innych narodów słowiańskich" to jest największa hipokryzja w dziejach ludzkości.

        > > 7) Dlatego ze nie bylo w historii Rosji ani jednego, powtarzam, ani jedne
        > go
        > > momentu, w ktorym Rosja byla silna a nie zachowywala sie agresywnie wobec
        >
        > > ktoregos ze swoich sasiadow (w sensie militarnym).
        >
        > Znow braki w wiedzy historycznej. Byli czasy gdy Rosja zajmowala Paryz i
        > Berlin, ale DOBROWOLNIE i bez zadnych odszodowan czy kontrybucji wyprowadzila
        > wojska z tych panstw. Do tego bylo wiele przykladow gdy ROsja nie byla
        > agressorem, a na odwrot - byla atakowana przez wroga - czesto POlske :))

        Taaa. Ale z Warszawy jakoś się nie wycofywała. Zwykle zostawała na wiele lat.

        > > 8) Dlatego ze rosyjskie spoleczenstwo nie sprawuje demokratycznej kontrol
        > i
        > > nad wladzami swojego kraju, co wiecej - nawet za tym nie teskni.
        >
        > Kto by tu mowil, tylko nie sfrustrowany rusofob z USA :))
        > Jak wy "kontrolujecie" wlasne wladze doskonale widac na przykladzie ostatnic
        10
        >
        > lat :))

        Niestety trudno nam się popisywać. Ale jest niemała szansa, że za 20-30 lat pod
        tym względem wreszczie zacznie robić się lepiej. Tymczasem w Rosji, jeśli nie
        będzie pewnych demokratycznych praw to raczej się nie poprawi dla
        społeczeństwa. Ale z drugiej strony takie przewidywanie przyszłości to trochę
        Sci-Fi.

        > Rosyjskie spoleczenstwo jest w zupelnosci i w ogromnej wiekszosci zadowolone
        > wlasna wladza, co wiecej 75% ROsjan szczerze zyczy zeby Putin o jego komanda
        > zostal dozywotnym liderem Rosji.

        Problem polega na tym co potem. Dzięki demokracji moża wykształcić sobie jako
        takie elity polityczne. Bez tego znacznie trudniej to zrobić.

        > > 9) Dlatego ze moje wlasne rozmowy z prywatnymi Rosjanami (zarowno on-line
        > ,
        > > jak i off-line) potwierdzaja punkty 2, 3, 5 i 8
        >
        > Czyli sprawnie dobierasz sobie "zrodla". Oceniasz ROsjan (z ktorych chyba
        > wiekszosc tak naprawde to Zydzi, Ukraincy i Kawkazcy) po tym kto uciekl do
        > Zachodu po lepsze zycie - i to chyba wiele lat temu :)))))
        >
        > Nono. Zajdz na dowolne forum rosyjskie i napisz ten stek rusofobicznych bzdur
        > to zobaczyc czego ci powiedza prawdziwi ROsjanie, a nie ci zdrajcy ktorych
        > dobierasz sobie w towarzystwo :))))))))))))))

        Znam tylko 2 Rosjan, więc się nie wypowiem na ten temat. Za mało danych mam.

        > > 10) Dlatego ze punkty 1-9 nie pozwalaja na darzenie Rosji sasiedzkim
        > > zaufaniem na przyszlosc.
        >
        > Ale jakos tak dziwnie jest ze z kazdym rokiem liczba panstw ufajacyh ROsji
        > stale i szybko rosnie, liczba biznessmanow tez rosnie, liczba turystow
        jeszcze
        > wiecej.
        > A 2 dni temu MOK wybral Rosje jako gospodarza igrzysk olympisjskich 2014 :))
        > Tak nie ufaja, oj - tak nie ufaja :))))))))))))))))))))))
        >
        > Reasumujac: lecz sie dziecko od kompleksow wobec Rosji i ucz sie historii - i
        > to nie tylko wg. Toma Clancy'ego :)))))))))))))))0000

        Olimpiada w 1936 roku gdzie była? A co do biznesmanów. No cóż, nawet z
        największymi szujami ludzie robią interesy, bo pieniądz ma siłę. Te szuje to
        ni
        • misza_kazak Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 06.07.07, 11:06
          funnypunch napisał:

          > Wyjaśnij choćby (conajmniej) kilkaset morderstw powojennych, na terenach koło
          > radzieckich baz wojskowych w czasach, kiedy wielu rosjan nie uważało nas za
          > przyjaciela a za kraj okupowany.

          Kazdy przypadek trzeba rozpatrzywac osobno. Jedno jest pewne - nikt bez
          przyczyny nikogo nie zabijal.

          > Zgoda. Tyle tylko, że Rosja znacznie częściej wprowadzała te swoje zapędy w
          > życie.

          Nic takiego. Powiem nawet wiecej - czesto ROsja upuszczala znakomite mozliwosci
          wykorzystac sytuacje.

          > > Znow Clancy na noc czytales? :))
          >
          > Ma się takie poczucie jak się widzi co się dzieje w Rosji. Ale obiektywnie
          nie
          > mogę stwierdzić, ze tak jest.

          No wlasnie. Oceniac dzisiejsza ROsje wg. np. polskiej prasy lub opinii
          uciekinerow z ZSRR\Rosji to niewlasciwa droga :))

          > > Gardzimy tymi kto gardzi nami. Ten kto chce miec z nami dobrosasiedskie
          > > stosunki ma nasza szczera przyjazn i sympatie.
          >
          > szczera przyjaźń = wymiana handlowa Polska-ZSRR po 1945 roku.

          Nie to mialem na mysli, a stosunki zwyjlych ludzi do siebie. A faktem jest ze
          ROsjanie mieli do okolo 1995 roku o POlakach bardzo pozytywny stosunek.

          > > Polskie elity i spoleczenstwo maja do ROsji i ROsjna ZNACZNIE bardziej go
          > rszy
          > > stosunek i pogarde. Popatrz w lustro idiocie :))
          >
          > A ja np. bardzo lubię Rosjan. Tylko rządów Rosyjskich nielubię.

          Mowilem nie o wyjatkach a o wiekszosci.
          U nas np. sa pojedyncze ludzie ktorzy lubia USA :)

          > > Nic takiego biedaku. To nasze klienci robia wszystko zeby dostawac jak
          > > najwiecej surowcow. A popyt rodzi wzwyzke cen. Ucz sie malenki rusofobie
          > :))
          >
          > Zgoda, a jednak Rosja zatrzymała się na etapie XIX-wiecznego kapitalizmu

          ? Wyjasnij co masz na mysli

          > Polacy też mieli problemy z wszystkimi sąsiadami. To jest zwykle dwustronne.

          Zgadza sie. Wlasnie dlatego powiedzialem dzieciakowi ze jego rusofobskie tezy
          sa smieszne, gdyz pod ich okreslenia podpada kazde mocarstwo i mniej wiecej
          liczace sie panstwo.

          > Co do zajęcia Moskwy, to zapewne nie była to pierwsza wojna Polsko-Rosyjska,

          Ale zgodzisz sie pewnie ze najpierw to POlska zajela stolice ROsji niz Rosja
          stolice POlski.

          > ale to zajęcie Moskwy to dla was taki ambicjonalny wrzód na dupie co nie?

          Wcale nie. Zeby smieszniej - z moich badan wynika ze ponad 2/3 moich znajomych -
          a to sa przewaznie ludzie z wyzszym wyksztalceniem - w ogole nie wie ze POlacy
          zajmowali Mokswe, a np. o wojnie 1939 roku nic nie wie 9/10 moich znajomych.
          Tak naprawde polsko-rosyjska historia i sama POlska wspolczesnych ROsjan nie
          interesuje wcale.

          > Fakt, co do ucywilizowanych Niemiec, to jest to raczej cisza przed burzą. A
          > głupi ludzie są na całym świecie. W Rosji także.

          Zagdza sie. :)

          > Nieuważam zajęcia Zaolzia za powód do chwały, ale wjechanie nam bez wazeliny
          > tyłek podczas IIWŚ, kiedy byliśmy atakowani przez Niemców, po to aby "bronić
          > innych narodów słowiańskich" to jest największa hipokryzja w dziejach
          ludzkości

          Nie zgodze sie. Na miejscu ZSRR w taki doklanie sposob postapilo by KAZDE
          mocarstwo na Swiecie. W celach bezpieczenstwa i w celach odroczenia wojny.
          DO tego podalem ten przyklad ze nie tylko mocarstwa wykorzystuja slabosc
          sasiadow, ale i takie "kulawe" i slabe panstwa jak POlska w 1938. Gdybyscie
          mieli mozliwosc to zaatakowalibyscie pewnie Litwe tez.

          > Taaa. Ale z Warszawy jakoś się nie wycofywała. Zwykle zostawała na wiele lat.

          To zupelnie inny przypadek. Zostawic Warszawe automatyczne oznacza oddac ja
          Niemcom czy Austriakom. A to juz kwestia bezpieczenstwa narodowego.
          A np. jak na prosby Bulgar, Grekow, Serbow, Ormian, Gruzin ROsja walczyla z
          Turkami, to zajete ziemie nie byli okupowane przez ROsje - nasze wojska
          wychodzili stad, bo to byli sojusznicze panstwa i narody, ktory NIGDY nie
          walczyli z ROsja. I dotad z tymi panstwami Rosja ma najlepsze stosunki
          (wylaczajac Gruzje, ktora teraz jest kierowana przez Saakaszwili).
          Gdyby POlska i jej narod dawal choc najmniejsza pewnosc ze nie beda walczyli z
          Rosja to moze by was nie okupowalibysmy, ale cala wspolna historia dowodzi ze
          virus nienawisci do ROsji i zadza walk z ROsjanami jest we krwi kazdego POlaka.

          > Niestety trudno nam się popisywać. Ale jest niemała szansa, że za 20-30 lat
          pod
          > tym względem wreszczie zacznie robić się lepiej.

          :)

          > Tymczasem w Rosji, jeśli nie
          > będzie pewnych demokratycznych praw to raczej się nie poprawi dla
          > społeczeństwa.

          Blad. U nas jest taka wladza ktora chcemy. Mamy SUWERENNY, nie kieszonkowy,
          kims posadzony Rzad, ktorzy my SAMI wybralismy - mielismy z czym porownac - byl
          1989, 91,93 i 99.
          I co jest najwaznejsze - wiekszosc z na identefikuje sie z Ojczyzna! Jestesmy z
          niej dumni, sluzymy jej i mamy gdzies rusofobiczne histerie roznych pseudo-
          demokratow z Zachodu, ktorzy "nauczyli" juz "demokracji" POlske, Ukraine,
          Gruzje i panstwa pribaltijskie...

          > Problem polega na tym co potem. Dzięki demokracji moża wykształcić sobie jako
          > takie elity polityczne. Bez tego znacznie trudniej to zrobić.

          Nas w zupelnosci zadowalaja te elity ktorzy mamy, anie takie ktore chca u nas
          posadzic USA - zlodzjeje, idioci i bolszwicy jak Kasparow, Kasjanow i Limonow.
          Takie same klony-marionetki jak Saakaszwili, Kaczynscy, Juszczenko i inni.

          • wiarusik Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 06.07.07, 13:56
            Zapachniało starą,dobrą,sowiecką propagandką;)
            Przyznaj Misza-jesteś polanofobem:)
        • misza_kazak cd 06.07.07, 11:18
          funnypunch napisał:

          > Znam tylko 2 Rosjan, więc się nie wypowiem na ten temat. Za mało danych mam.

          Ale przeciez masz rozum no nie - w przeciwenstwie od zaslepionych rusofobow :)

          > Olimpiada w 1936 roku gdzie była?

          Czyli uwazasz ze Niemcy w 1936 nie szanowali?! :))
          A na serio - decyzje o przeprowadzeniu olimpiad podejmuja sie za kilka lat
          PRZED olimpiada - wiec Niemcy wybrali na gospodarza Igrzysk PRZED Hitlerem.
          A ROsje wybrali PRZY Putinie - zeby ciekawiej - Putin wlasnorecznie PO
          ANGIELSKU i FRANCUSKU oglasza mowe przed komisja olimpijska - i eksperci sadza
          ze wlasnie dzieki Putinowi wybrali ROsje - po prostu tak sie sklada ze jego
          slowam w Swiecie wierza - wszyscy oprocz POlakow :))))))))))))))))))

          > A co do biznesmanów. No cóż, nawet z największymi szujami ludzie robią
          interesy, bo pieniądz ma siłę.

          Nie masz racji - na panstwa ktorym nie ufaja nakladaja sankcje, a stosunki w
          biznesie psuja sie. I na odwrot - im bardziej ufaja WLADZOM panstwa tym
          szybciej rozwijaja sie inwestycje w pasntwo.

          • misza_kazak Soczi 2014 06.07.07, 11:29
            sport.rbc.ru/other/index.shtml?/news/other/2007/07/05/05033126_bod.shtml
      • mac.card Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 06.07.07, 10:28
        No i widzisz Misza?

        Chciałeś obalić to co napisał Matrek, a słowo po słowie, dokładnie udowodniłeś
        większość jego wypowiedzi.
        Ta kacapska, wielkoruska buta, to "a u was biją murzynów", wyszło w całej
        okazałości.

        Dlatego jesteście narodem pełnym sprzeczności. Indywidualnie - do rany przyłóż -
        Bracia Słowianie. Jako państwo - drżyjcie wszyscy sąsiedzi bo kiedyś do was i
        tak przyjdziemy.
      • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 06.07.07, 12:33
        Sorry za wpraszanie sie miedzy wodke i zakaske, ale ilosc bzdur ktore napisal
        misza az wola o odpowiedz.

        > 1) I wiele tej krwi upuszczono?
        Nie wiem jak w wypadku Martka ale w mojm wypadku byli to: dziadek, jego dwaj
        bracia, sistra i brat mojej babci, ciotka mojej babci jej dzieci i maz. Z
        pamieci pisze, wiec na 100% kogos pominelem.

        > 2) Za co? Pewnie sluzyli w Wehrmacie i strzelali do naszych zolnierzy?
        >Nalezalo wiec twoim rodakom na kulke :)
        Wiesz w slowniku ludzi cywilizowanych nie ma slow na opisanie tego co
        zaprezentowales tym zdaniem, uzyje wiec innego slownika (takiego ktory od wiekow
        do was przemawial). Sk...synu moj dziadek walczyl z Niemcami w kampani
        wrzesniowej, potem w AK (tez z Niemcami, pewnie gdyby wiedzial jaki czeka go los
        to by pewnie walczyl w wami) i zgadnij co sie stalo jak Polska zostala
        "wyzwolona" przez Armie Czerwona. Nie wiesz to ci powiem. Zostal aresztowany i
        zamordowany przez NKWD.

        > Jak rowniez i inne mocarstwa. Na czele z twoja obecna ojczyzna :)
        Nie, nie jak inne mocarstwa. Nie wiedzialem, ze RP prowadzi wojny imperialne.
        Natomiast Rosja jak najbardziej.

        > Gardzimy tymi kto gardzi nami. Ten kto chce miec z nami dobrosasiedskie
        > stosunki ma nasza szczera przyjazn i sympatie.
        Tak, a moze jakies przyklady? Szczera przyjazn i sympatia...tiam tak samo jak w
        1939, 1940, 1953, 1956, 1968 i 1979? Czy cos pominelem?

        > Polskie elity i spoleczenstwo maja do ROsji i ROsjna ZNACZNIE bardziej gorszy
        > stosunek i pogarde. Popatrz w lustro idiocie :))
        Tiam...

        > Nic takiego biedaku. To nasze klienci robia wszystko zeby dostawac jak
        > najwiecej surowcow. A popyt rodzi wzwyzke cen. Ucz sie malenki rusofobie :))
        Acha, tak samo jak Ukarina czy Gruzja.

        > 1) Z POlska problemy mieli zas WSZYSCY sasiedzi - Szwecja, ROsja, Czechy,
        > Niemcy. Pamietasz co o POlsce powiedzial Churchill? :)) Cos tam o hienach :)))
        > POmysl dlaczego ? :))
        To sie nazywa znajomsc historii w wersji "Historia swiata w wersji ZSRR" wyd.
        1953r. Tak dla twojej informacji. Szwecja rozpoczela druga wojne polnocna. Nie
        Polska. Z Czechami mielismy jeden zatarg, w 1938r i nie jestesmy z tego dummni.
        Niemcy, buahahaha od czasu Holdu Pruskiego (1525) az do rozbiorow Polski (1772)
        Polska nie prowadzila ani jednej wojny, ani nie miala zatargow w Niemcami. Co
        bylo potem jest powszechnie wiadome na swiecie, ale najwyrazniej nie dla ciebie.
        Wiec ci powiem Niemcy zaatakowaly Polske 1 IX 1939r. A w 17 dni pozniej dolaczyl
        do nich ZSRR. O tym pewnie tez nie slyszales.

        > Kurde, ale mnie rozsmieszyl!!! "Niemcy sie ucywilizowalu"!! Zart stolecia!
        > Kto to mowi? POlak z USA?! LOL
        No to ja ci to mowie. Tak Niemcy sie ucywilizowaly. Nikomu nie zagrazaja, nie
        maja takich ambicji i w odroznieniu od was odrobili prace domowa p.t. historia
        naszego kraju i nasze grzechy. Tak sie sklada, ze od jakis 6 lat mieszkam w
        Berlinie i troche na ten temat wiem.

        > Gdyby byl troszeczke starszy i czytal czegos bardziej rzeczowego niz ksiazki
        > Clancyego, to bys wiedzial ze DOKLADNIE taka sama polityke prowadzili WSZELKIE
        > panstwa od zarania dziejow. Co tu mowic - nawet "biala i swieta" Polska jak
        > miala mozliwosc "wyssac krew" u Czech to zrobila to (1938).
        I tu sie b. grubo mylisz. Taka polityke prowadza panstwa agresywne, albo jak
        wolisz rzadzone w sposob autorytarny. Demokracje nie prowadza wojen ofensywnych,
        tylko obrone. Wiesz bylo takie fajne badanie n.t. wojen prowadzonych na swiecie
        od zdaje sie 1812r. do dzis. W tym czasie odbylo sie cos ok 1000 konfliktow
        zborjnych na wieksza skale. Zanotowano 1 (jeden) przypadek agresji demokracji, a
        mianowicie atak UK i Francji na Egipt po nacjonalizacji Kanalu Suezkiego. Nie
        zanotowano ani jednego wypadku wojny demokracji z demokracja. Tyle w tym temacie.

        > Znow braki w wiedzy historycznej. Byli czasy gdy Rosja zajmowala Paryz i
        > Berlin, ale DOBROWOLNIE i bez zadnych odszodowan czy kontrybucji wyprowadzila
        > wojska z tych panstw. Do tego bylo wiele przykladow gdy ROsja nie byla
        > agressorem, a na odwrot - byla atakowana przez wroga - czesto POlske :))
        No przytomnie mozna by sie spytac co wojska Rosyjskie robily pod Paryzem? Bo co
        robily w Izmail to wiem, co robily na Warszawaskiej Pradze tez wiem, wiec
        przypuszczam, ze to samo robily w Paryzu.
        No patrz bylo wiele przykladow gdy Rosja nie byla agresorem. A konkretnie to
        dwa, jeden w XIXw. i jeden w XXw. Kampania Rosyjska Napoleona w 1812 i Pierwsza
        Wojna Swiatowa w 1914 (tu zdania uczonych sa podzielone). Poza tym mielismy:
        Wojna Krymska (agresja i przegrana Rosji), Wojna 1905r (agresja i przegrana
        Rosji), Wojna 1920r (agresja i przegrana Rosji), 1939 (agresja i o dziwo wygrana
        Rosji), Wojna Zimowa (agresja i przegrana Rosji), 1953r w Berlinie (nie trzeba
        mowic kto byl agrsorem), 1956r na Wegrzech (to samo), 1968r w Czechoslowacji (to
        samo), 1979 w Afganistanie (to samo) i na koniec Czeczenia (wiadomo). Tyle w tym
        temacie.

        > Jak wy "kontrolujecie" wlasne wladze doskonale widac na przykladzie ostatnic
        >10 lat :)) Rosyjskie spoleczenstwo jest w zupelnosci i w ogromnej wiekszosci
        >zadowolone wlasna wladza, co wiecej 75% ROsjan szczerze zyczy zeby Putin o jego
        >komanda zostal dozywotnym liderem Rosji.
        No swietnie widac jak kontrolujemy nasza wladze. Odbywaja sie uczciwe wybory
        (czego o wyborach w Rosji powiedziec nie mozna) i jak sie nam wladza nie podoba
        to ja zmieniamy. Wyrwalismy sie z waszego uscisku szczerej przyjaznii i sympatii
        (uff nareszcie). Jestesmy czloniem NATO i UE (co gwarantuje, ze w przewidywalnej
        przyszlosci nie bedziemy znow gnic w waszym uscisku). Gospodarka rosnie w tempie
        5-7% rocznie. A poziom zycia jest pi raz drzwi o 50% wyzszy niz u was. Ergo
        swietnie kontrolujemy nasza wladze.
        Natomiast zdanie "75% ROsjan szczerze zyczy zeby Putin o jego komanda zostal
        dozywotnym liderem Rosji", mowi samo za siebie. Mowi wszystko o waszej
        mentalnosci i o tym jak pojmujecie wolnosc. Wiesz naprawde mnie to zdumiewa...
        jak to jest, ze 140 mil. narod chce na wlasna prosbe zyc w pierdlu i byc
        trzymanym za twarz? Inne narody poswiecaly zycie najlepszych swojch
        przedstawicieli za wolnosc, a wy robicie wszystko co tylko mozliwe aby nie byc
        wolnymi ludzimi. Zaprawde ciekawe to, ale jeszcze bardziej zatrwazajace.

        > Czyli sprawnie dobierasz sobie "zrodla". Oceniasz ROsjan (z ktorych chyba
        > wiekszosc tak naprawde to Zydzi, Ukraincy i Kawkazcy) po tym kto uciekl do
        > Zachodu po lepsze zycie - i to chyba wiele lat temu :)))))
        No i wszystko jasne! Zydzi, Ukraincy...jakie to proste...
        Wiesz ja mam dokladnie takie same odczucia jak Martek. Rozmawiam z Rosjanami w
        labie (jest ich tu 3) przyjechali calkiem niedawno (jeden 3 lata temu, dwuch w
        zeszlym roku). Rozmowa zawsze wyglada tak samo (chcialem zaznaczyc, ze to sa
        swiatli ludzie, doktoranci i postdoc), najpierw piwo, a potem pytanie dlaczego w
        Polacy nas zdradziliscie, i ze Polska powinna byc czescia Rosji, albo
        przynajmniej w jej strefie wplywow. Sorry to nie Zydzi czy Ukraincy, to wy macie
        skrzywiona psychike i postrzeganie swiata przez pryzmat kto ktogo i gdzie.

        > Ale jakos tak dziwnie jest ze z kazdym rokiem liczba panstw ufajacyh ROsji
        > stale i szybko rosnie, liczba biznessmanow tez rosnie, liczba turystow jeszcze
        > wiecej.
        A konkretnie to ktore panstwa ufaja Rosji? Ja znam trzy: Bialorus (a i to
        niedlugo jesli nie juz), Iran i Wenezuela. Tak sie dziwnie sklada, ze jesli
        ktokolwiek mial z wami do czynienia robi wszystko co tylko mozliwe aby juz z
        wami nie miec nic do czynienia. Ciekawa prawidlowosc, nie uwazasz. Tyle lat
        wpajaliscie nam milosc do Rosji jej kultury i nic. Jakby sial na ugorze. Malo
        tego jedyny widoczyn efekt to jest wzrost nieufnosci w stosunku do Rosji. Takie
        PR w druga strone.

        >liczba biznessmanow tez rosnie.
        Az do czasu gdy Slonce Uralu dojdzie do wniosku, ze
        • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 06.07.07, 12:55
          Sorry Winnetou ale chyba ,Żeś się chłopie z tym JEDNYM konfliktem lekko
          zagalopował?:)Rozumiem,że bombardowania Wietnamu to prowadziły
          krasnoludki,Panamę zaatakował duch święty,Grenadę Watykan a ostatnio Irak i
          Afganistan...Marsjanie?:)Proponuję przytoczyć w ILU to wojnach brał udział jako
          czynny uczestnik ZSRR PO 1945 roku?Bo mnie niestety wychodzi ,że ino w
          Afganistanie! Czyli 3:1 dla USA?:)Oczywiście ŻADNYCH tam "drobnych" masakr ani
          udziału wojsk Wielkiej Brytanii na Malajach czy też Francji w Wietnamie i
          Algierii nie było?Znowu "sowietska propaganda"?Sorry zapomniałem jeszcze
          o "pomocy humanitarnej" Amerykanów w Libanie przy użyciu 406mm dział!:)
          -Pozdrawiam!
          • misza_kazak Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 06.07.07, 13:30
            marek_boa napisał:

            Proponuję przytoczyć w ILU to wojnach brał udział jako
            > czynny uczestnik ZSRR PO 1945 roku?Bo mnie niestety wychodzi ,że ino w
            > Afganistanie! Czyli 3:1 dla USA?:)Oczywiście ŻADNYCH tam "drobnych" masakr
            ani
            > udziału wojsk Wielkiej Brytanii na Malajach czy też Francji w Wietnamie i
            > Algierii nie było?

            Zawsze mnie tez dziwila ta krotkowzrocznosc i totalna jednostronnosc w ocenie
            wydarzen XX wieku. Jak cos zrobi ZSRR/Rosja to histeria o biednych narodach,
            szlachetnych powstancach, krwawej armii czerownej itd.
            A FAKT ze ogromna wiekszosc powojennych konfliktow w XX wieku wywolali panstwa
            zachodnie i srodki w osiagnieciu celu nie wybierali - w yniku czego gineli
            miliony ludzi - albo zapominaja, albo nie chca mowic.
            I oczywiscie jesli np. w CZechach w 1968 gine kilka (!) czlowiek,
            to "barbarzynstwo" ACz, ktora zzera powstancow i malych dzieci na obiad, a jak
            w Algerii, Malazji, WIetnamie i innych panstwach "cwyilizowane" "obroncy
            demokracji" w bezwgledny sposob wyniszczaja setki tysiecy cywili to nic
            strasznego - przeciez to socjalisci, komunisci, lub jakies tam bydlo chlopskie -
            nie to co "cywilizowana" inetelligencja czeska lub wiegierska...

            Pozdrawiam
            Misza
          • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 06.07.07, 13:51
            Rozumiem,że bombardowania Wietnamu to prowadziły
            > krasnoludki,Panamę zaatakował duch święty,Grenadę Watykan a ostatnio Irak i
            > Afganistan...Marsjanie?:)Proponuję przytoczyć w ILU to wojnach brał udział jako
            > czynny uczestnik ZSRR PO 1945 roku?Bo mnie niestety wychodzi ,że ino w
            > Afganistanie! Czyli 3:1 dla USA?:)
            Tiam...a tak z czystej ciekawosci przypominasz sobie kto zaczal w Wietnamie i
            dlaczego to byl Wietnam Polnocny. Pewnie tez nie pamietasz co bylo powodem
            interwencji w Panamie czy w Grendzie. O 9/11 tez sie juz zapomnialo...i o
            prosbach do rzadu talibow o wydanie Osamy. O rezoucji 1441 tez sie zapomnialo.
            Ot tak wygodnie. Wiadomo USA be Rosja cacy.
            3:1 tiam...o Berlinie sie zapomnialo, o Wegrach sie zapomnialo, o Czechoslowacji
            tez sie zapomnialo. Bo wygodniej nie.
            • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 07.07.07, 11:57
              Yellow pisałeś o WOJNACH chyba nie?! Tak z czystej ciekawości to Amerykański
              atak na Wietnam Północny nie rozpoczął się aby od DOMNIEMANEGO ostrzelania
              niszczyciela USS Maddox przez NIEZIDENTYFIKOWANE kutry torpedowe OKREŚLONE w
              Amerykańskim raporcie jako Północno Wietnamskie? Jak sobie "cóś" przypominam na
              ten temat to bodaj znaleziono później odłamki w nadbudówce niszczyciela ino ,że
              z pocisków 40 mm a dziwnym trafem ŻADEN Północno Wietnamski okręt w tamtych
              czasach nie dysponował takim uzbrojeniem!Za to dysponowały takim uzbrojeniem
              kutry Południowo Wietnamskie!:)Największy kaliber na kutrach torpedowych
              Wietnamu Północnego to...23mm! Reasumując największą korzyść z tego incydentu
              odniósł Wietnam Południowy i najprawdopodobnie tam trzeba szukać
              sprawców "prowokacji"!
              - We wszystkich Amerykańskich interwencjach chodziło zawsze i wszędzie o to
              samo! Usunięcie i odsunięcie od władzy w danym państwie osób niechętnych USA i
              polityce przez USA prowadzonej!Stosując taką metodę jak USA już dawno Polska
              powinna zaatakować zbrojnie...Wielką Brytanię i Izrael!:)Przecie nie zgodzili
              się na ekstradycję osób uważanych za zbrodniarzy przez Polskie sądownictwo!
              - To w Berlinie,na Węgrzech i w Czechosłowacji była wojna? Cholercia czego to
              się człowiek nie dowie na stare lata?
              - Zdecyduj się Yellow w końcu!:)Jak na razie to Ty stosujesz manipulację
              faktami bo Ci tak wygodnie!
              -Pozdrawiam!
              • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 07.07.07, 23:18
                > Yellow pisałeś o WOJNACH chyba nie?!
                Touche! Mea culpa, mea culpa! Trafiony zatopiony! (spod stolu) Hau Hau Hau
                Marek_boa ma racje! Yellow_tiger sie pomylil!

                Tak z czystej ciekawości to Amerykański
                > atak na Wietnam Północny nie rozpoczął się aby od DOMNIEMANEGO ostrzelania
                > niszczyciela USS Maddox przez NIEZIDENTYFIKOWANE kutry torpedowe OKREŚLONE w
                > Amerykańskim raporcie jako Północno Wietnamskie? Jak sobie "cóś" przypominam
                na ten temat to bodaj znaleziono później odłamki w nadbudówce niszczyciela ino
                ,że z pocisków 40 mm a dziwnym trafem ŻADEN Północno Wietnamski okręt w tamtych
                > czasach nie dysponował takim uzbrojeniem!Za to dysponowały takim uzbrojeniem
                > kutry Południowo Wietnamskie!:)Największy kaliber na kutrach torpedowych
                > Wietnamu Północnego to...23mm! Reasumując największą korzyść z tego incydentu
                > odniósł Wietnam Południowy i najprawdopodobnie tam trzeba szukać
                > sprawców "prowokacji"!
                Dzieki. Nie wiedzialem o tym. Jednak nie zmienia to postaci rzeczy. W.polnocny
                zaatakowal W.poludniowy. Nie na odwrot. I o to mi chodzilo.

                > - We wszystkich Amerykańskich interwencjach chodziło zawsze i wszędzie o to
                > samo! Usunięcie i odsunięcie od władzy w danym państwie osób niechętnych USA i
                > polityce przez USA prowadzonej!
                A w.g. Ciebie jak powinno byc. Interweniujesz w kraju aby odsunac od wladzy rzad
                ktory tobie sprzyja i zainstalowac rzad ktory ciebie zwalacza? No to by byl
                szczyt politycznego masochizmu:)

                > - Zdecyduj się Yellow w końcu!:)Jak na razie to Ty stosujesz manipulację
                > faktami bo Ci tak wygodnie!
                Znowu z grubej rurki...
                • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 08.07.07, 10:53
                  - Pod tym względem oczywiście Massz rację!
                  - Nie o to mnie chodziło Yellow!:)Chodziło mnie o to,że tak jedna jak i druga
                  strona POPIERAŁA rządy sobie przychylne w jakim to nie było by kraju!:)
                  - Nie Bądź taki obraźliwy!:)Jeśli Odniosleś takie wrażenie to przepraszam!Taki
                  mam styl pisania i pomimo prób z niejednej strony przypięcia mi
                  łatki "obrażacza" USILNIE staram się tego nie robić ze względu na to ,że lubię
                  dyskusje na argumenty a nie znoszę na epitety!:)
                  -Pozdrawiam!
                  • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 23.07.07, 13:05
                    > - Pod tym względem oczywiście Massz rację!
                    Ale tylko w tej sprawie:)

                    > - Nie o to mnie chodziło Yellow!:)Chodziło mnie o to,że tak jedna jak i druga
                    > strona POPIERAŁA rządy sobie przychylne w jakim to nie było by kraju!:)
                    No fakt, nie da sie ukryc. Tyle tylko, ze tak sie smiesznie zlozylo, ze ZSRR nie
                    popieral zadnego kraju demokratycznego. Ot taka ciekawostka...Nie pisze, ze USA
                    sa bez winy i zawsze dzialaly moralnie, popieraly sluszna strone, sprawe etc.
                    Tyle tylko, ze w wiekszosci przypadkow tak wlasnie bylo. Natomiast w wypadku
                    ZSRR masz 100% szanse na to, ze popieraly najgorszego rodzaju kanalie i
                    zbrodniarzy, hasla byly moze i sluszne, tylko final niebradzo... O to sie
                    rozchodzi. Rozwijajac temat, mozna powiedziec tak, isnieje b. duzo przykladow
                    krajow ktore nieprawdopodobnie zyskaly na obecnosci USA. Isnieje rowniez b.
                    wiele krajow ktore na tej obecnosci stracily. Natomiast nie istnieje ani jeden
                    kraj (przynajmniej ja nie znam takiego wypadku) ktory by zyskal na obecnosci
                    ZSRR. Mozna sie posunac dalej i sie zapytac, czy kraje ktore stracily na
                    obecosci USA, zykskalby na obeconsci ZSRR? Mnie sie wydaje, ze nie. Po prostu
                    nie znam (jak juz napisalem) ani jednego przykladu pozytwnego oddzialywania
                    ZSRR, i trudno mi sobie wyobrazic takowe. Mowiec prosto, tam gdzie wkraczal ZSRR
                    promujac komunizm, final zawsze byl taki sam a mianowicie bieda i zamordyzm. Bez
                    wyjatkow, 100% trafien.

                    > - Nie Bądź taki obraźliwy!:)Jeśli Odniosleś takie wrażenie to przepraszam!Taki
                    > mam styl pisania i pomimo prób z niejednej strony przypięcia mi
                    > łatki "obrażacza" USILNIE staram się tego nie robić ze względu na to ,że lubię
                    > dyskusje na argumenty a nie znoszę na epitety!:)
                    Okidoki, nastepnym razem wezme poprawke na wiatr:)

                    I ja pozdrawiam.
                    • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 23.07.07, 22:24
                      Yellow to może inaczej?:) Są kraje ,które NIC nie zyskały będąc "wspomaganymi"
                      przez czy to jednych czy to drugich! Tak z jednej strony można
                      wyliczyć "przywódców"(a raczej kacyków!) państw np.Afrykańskich popieranych
                      przez USA (Mobutu Seseseko/Bokassa) ja i z drugiej strony!
                      -Pozdrawiam!
                      • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 24.07.07, 01:58
                        > Yellow to może inaczej?:) Są kraje ,które NIC nie zyskały będąc "wspomaganymi"
                        > przez czy to jednych czy to drugich!
                        Znowu jain. Ja, poniwaz sa przyklady krajow ktore na 100% nie zyskaly ani nie
                        stracily na interwencji USA. Nein, bo nie znam ani jednego przykladu kraju ktory
                        nie tylko nie zyskal na interwencji ZSRR ale na tej interwencji nie stracil. O
                        to mi biega. Mowie serio, czy znasz jeden przyklad jakiegokolwiek kraju o ktorym
                        mozesz z czystym sumieniem powiedziec, ze nie stracil na interwencji ZSRR?
                        Powaznie sie pytam. Ja nie znam.

                        Tak z jednej strony można
                        > wyliczyć "przywódców"(a raczej kacyków!) państw np.Afrykańskich popieranych
                        > przez USA (Mobutu Seseseko/Bokassa) ja i z drugiej strony!
                        Pewnie, ze tak. Nie ma co do tego dwoch zdan. Tyle tylko, ze nie ma ani jednego
                        przykladu kraju "wspomaganego" przez ZSRR ktory by pod ten schemat nie podpadal.
                        Natomiast jest wiele przykladow krajow wspomaganych przez USA, ktore pod ten
                        schemat nie podpadaja. Ot subtelna ale jakze wielka roznica.
                        Widzisz, mi nie chodzi o minusy (bo tych jest mnostwo po obydwoch stronach) ale
                        o plusy caloksztaltu. A w tej dziedzinie wynik (oczywiscie mojm zdaniem) jest
                        jednoznaczny...USA sa do przodu, ZSRR do tylu.
                        Pzdr.
                        • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 24.07.07, 05:31
                          Yellow ja myślę jednak ,że to jeszcze inaczej!:)Do tąd puki istniało
                          współzawodnictwo w militaryzowaniu wszelkiej maści państw czy to przez jedną
                          czy przez drugą stronę z zabarwieniem ideologicznym to ŻADEN kraj nie zyskiwał
                          na tym!Tak ZSRR BEZWZGLĘDNIE popierał każdy reżim,który by coś zyskać(coś
                          czyli - broń!)w swojej ideologii "dopisywał" -ludowy/komunistyczny/marksistowski
                          (niepotrzebne skreślić!) tak i USA popierały takie kraje ,które wyznawały
                          zasady antykomunistyczne/antymarksistowskie choćby nie wiem jakie skur....le
                          tam rządziły!O jakiejkolwiek poprawie można pisać DOPIERO w tedy jak skończyło
                          się współzawodnictwo militarne między obu mocarstwami w tych krajach i
                          skończyło się popieranie "kacyków"!
                          - Spróbuję coś wymyśleć z sensem po robocie,bo jak na razie to i duża kawa nie
                          pomaga!:)
                          -Pozrawiam!
                          • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 24.07.07, 12:27
                            > Yellow ja myślę jednak ,że to jeszcze inaczej!:)Do tąd puki istniało
                            > współzawodnictwo w militaryzowaniu wszelkiej maści państw czy to przez jedną
                            > czy przez drugą stronę z zabarwieniem ideologicznym to ŻADEN kraj nie zyskiwał
                            > na tym!
                            No tu sie nie zgadzam. Mozna przytoczyc szereg przykladow panstw ktore zyskaly
                            na obecnosci USA. Podam przyklady ze tak powiem symetryczne...z jednej strony
                            USA z drugiej ZSRR (dla ladnego obrazka).
                            1) Korea Pln. vs. Korea Pld. W pierwszej ludzie jedza zupke z trawy i pija
                            herbate z kory drzewnej, w drugiej zyja w dobrobycie.
                            2) DDR vs. BRD. Powiem tyle po wpompowaniu w ta pierwsza przez ta druga cos ok.
                            1800 mld$ ciagle widac roznice poziomow zycia. A jak bylo zaraz po zjednoczeniu
                            nawet mi sie nie chce pisac.
                            3) Sachalin vs. Japonia. Tu nawet nie ma czego porownywac. W pierwszym brud,
                            smrod i ubostwo. Druga jest druga potega gospodarcza swiata.
                            4) Chiny vs. Taiwan. Piersze po 25 latach 10% wzrostu gospodarczego ciagle sa
                            jakies 10 razy biedniejsze do drugiego...
                            5) Czech(oslowacja) vs. Austria. Przed wojna pierwsze byly znacznie bogatsze od
                            drugiego, malo tego poziom zycia w CS byl porownywalny z poziomem zycia w
                            Szwajcarii. Jak jest obecnie (a zwlaszcza jak bylo w 1989) nie trzeba mowic.
                            6) Polska vs. Hiszpania (Wlochy). W 1955r Polska ciagle byla bogatsza od
                            Hiszpanii i nieco biedniejsza od Wloch. Jak sie sytuacja przedstawiala w 1989r.
                            nie trzeba mowic, wystarczy napomniec, ze to my emigrujemy tam do pracy a nie
                            odwrotnie.
                            • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 24.07.07, 22:24
                              Yellow ale to wszystko o czym Piszesz to dzieje PO "militaryzowaniu
                              konfliktowym"!:) Nie zrozumiałeś mnie!:)
                              - Kuba Batisty - Początek Kuby Fidela!
                              - Wietnam Południowy - DRW!
                              - Wszędzie tam gdzie chodziło o konflikt zbrojny i pomoc militarną OBIE strony
                              (lata 50-60) pomogały "bez patrzenia" komu popadnie! Dopiero późne lata 70-te
                              trochę zmieniły te poglądy - o to mnie chodzi!:)
                              -Pozdrawiam!
                              • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 25.07.07, 11:36
                                No to ja rzeczywiscie nie rozumiem o co Tobie chodzi. Powaznie, nie mam
                                zielonego pojecia. Naprawde nie wiem o co biega. Myslalem, ze rozmawiamy o
                                wplywie USA/ZSRR na inne kraje...jesli tak to ja w zasadzie nie mam wiecej do
                                powiedzenia niz w postach powyzej. Co najwyzej moge sie powtorzyc w wersji mini:
                                ZSRR -> zly wujek, USA -> ogolnie dobry wujek. Nie bardzo widze sens w
                                zastosowaniu kryterium "militaryzowanie konfliktowe" (cokolwiek mialoby to
                                oznaczac i dlaczego podpadaja pod nie Japonia czy BRD). Mozna by sie przytomnie
                                zapytac co przeszkadzalo ZSRR w budowaniu pomyslnosci zdominowanych krajow?
                                Zapewne byly to Stany:) Powaznie, Marek rozwin temat/lepiej wytlumacz o co Ci biega.

                                Pzdr.
                                • vandermerwe Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 25.07.07, 13:05
                                  Moze USA to"dobry wujek" ale nie wszyscy o tym wiedza ( doswiadczenia osobiste
                                  czesto temu przecza). I tak w Santiago, pani w recepcji 5-gwiazdkowego hotelu
                                  wprost mi powiedziala, ze "oni nie lubia Amerykanow" - chyba dlatego, ze
                                  mowilem po angielsku.
                                  Swiat ogladam z perspektywy kraju "III ligi" i mysle, ze "pojecie dobrego
                                  wujka" nie przystaje do zadnej ze stron + do Unii Europejskiej + Japonii itd.
                                  Zbyt to poplatane i malo uczciwe.

                                  Pozdrawiam
                                • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 25.07.07, 19:52
                                  Yellow już tłumaczę!:) Chodzi mnie o okres czasu kiedy to ŻADNEMU z państw
                                  do ,których czy to ZSRR czy USA dostarczały broń NIE WYSZŁO TO NA DOBRE!
                                  Właśnie biorąc pod uwagę lata 50-60 kiedy ŻADNEMU z dwu mocarstw tak na prawdę
                                  NIE ZALEŻAŁO by jakikolwiek kraj się rozwijał tylko by ZWALCZAŁ przeciwstawne
                                  ideologie!Tak Rosjanie jak i Amerykanie mieli za przeproszeniem w du..ie
                                  gospodarki tych krajów byle tylko jedna partyzantka,która w nazwie miała
                                  ludowy/komunistyczny tłukła się z drugą mającą w nazwie antykomunistyczny!Tak
                                  było w większości krajów pokolonialnych w Afryce i tak było w...Afganistanie!
                                  Uważasz ,że Amerykanom chodziło tam o to by Afganistan stał się "kwitnącą
                                  demokracją"?:) A takiego - głównie chodziło o to by jak najwiecej zaszkodzić
                                  ZSRR! Toż samo robili Rosjanie!Róznica polegała na tym ,że jak w końcu świat
                                  poszedł po rozum do głowy i widmo III WŚ lekko zblakło to Rosjanie zwinęli
                                  swoje manatki z tych krajów i PRZESTALI przeszkadzać i pomagać a
                                  Amerykanie "swoim" pomagali dalej a przeszkadzać "nie swoim" nie zaprzestali!
                                  -Pozdrawiam!
                                  • zarat.hustra Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 25.07.07, 20:08
                                    Amerykanskie zaangazowanie zarowno w Korei, w Wietnami jak i w Afganistanie oraz
                                    w Grenadzie, wynikalo tylko z jednego - "doktryny powstrzymywania'. Ogolnie
                                    chodzilo o przeciwstawienie sie radzieckiej doktrynie "socjalizmu kroczacego' -
                                    wyluskiwaniu kolejnych krajow kapitalistycznych i przerabianiu ich na swoja modle.
                                    • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 25.07.07, 20:18
                                      Wszystko pięknie,ładnie tylko ,że Rosjanie się ze swojej doktryny wycofali a
                                      Amerykanie nie!
                                      -Pozdrawiam!
                                      -P.S.Teraz się to nazywa "krzewienie demokracji"!:)
                                      • zarat.hustra Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 25.07.07, 20:25
                                        Co amerykanie dalej uzywaja doktryny powstrzymywania komunizmu?
                                        • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 25.07.07, 20:33
                                          Toć Ciebie napisałem,że teraz to się nazywa "krzewienie demokracji"!
                                          -Pozdrawiam!
                                          • zarat.hustra Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 25.07.07, 20:39
                                            Tak samo jak do matrka napisales, ze w Serbii rozpetali wojne, po czym ich
                                            zostawili samym sobie. Jakby ta wojna nie trawla tam juz od lat zanim tam
                                            weszli, i to w znacznie krwawszym wydaniu.
                                            • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 25.07.07, 20:53
                                              Okej -a skończyły się czystki etniczne tylko tym razem Kosowian na Serbach?!
                                              -Pozdrawiam!
                                              • zarat.hustra Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 25.07.07, 21:01
                                                Przypominam ze wojna balkanska wybuchla w pierwszej kolejnosci pomiedzy Serbia a
                                                Chorwacja - i to w tym konflikcie byly najiwksze czystki etniczne - w obie
                                                strony - do czasu rozpoczecia wojny Serbsko-bosniackiej.

                                                przypominam, dziesiatki(?) rezolucji RB ONZ, niezliczone wizyty europejskich
                                                oficjeli w stolicach wszystkich stron konfliku, embarga na dostawy broni do
                                                wszystkich stron konfliktow, na czym korzystala glownie Serbia, bo ona miala
                                                najwieksze arsenaly broni, najmniej wiec potrzebowala ich dostaw z zewnatrz. i
                                                tak sie bujali przez 6 lat, a Europa sobie "apelowala' o pokoj i pojendania. I
                                                jak napisal matrek - pewno by sobie do tej pory apelowala, gdyby nie bandyci zza
                                                oceanu.

                                                A teraz - prosze - pokaz gdzie slyszysz o tych czystkach etnicznych dokonywanych
                                                aktualnie na Serbach.
                                                • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 25.07.07, 21:16
                                                  Proponuję pogadać z Odynem! Się mnie wydaje ,że chłopak tam swego czasu był a
                                                  jak nie był to ma kolegów ,którzy byli! Po za tym było kilka filmów
                                                  dokumentalnych właśnie na temat sytuacji Serbskich cywilów mieszkających w
                                                  Kosowie PO interwencji USA-NATO! O ile się oriętuję to już chyba nie zostało
                                                  ich dużo!:(
                                                  -Pozdrawiam!
                                                  • zarat.hustra Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 26.07.07, 00:15
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Proponuję pogadać z Odynem! Się mnie wydaje ,że chłopak tam swego czasu był a
                                                    > jak nie był to ma kolegów ,którzy byli! Po za tym było kilka filmów
                                                    > dokumentalnych właśnie na temat sytuacji Serbskich cywilów mieszkających w
                                                    > Kosowie PO interwencji USA-NATO! O ile się oriętuję to już chyba nie zostało
                                                    > ich dużo!:(
                                                    > -Pozdrawiam!



                                                    To powiedz Odynowi, zeby porozmawial ze mna. Bo ja tez mam kolege z Macedonii,
                                                    ktory duzo opowiada o Albanczykach w jego kraju i o palacych sie zywcem
                                                    Amerykanach w zestrzeliwanych przez Serbow smiglowcach, o utracie przez
                                                    Macedonczykow tozsamosci narodowej we wlasnym kraju na rzecz Albanczykow
                                                    mnozacych sie jak norki, ale opowiada tez, ze od kiedy amerykanie zrobili
                                                    porzadek na balkanach, normalni ludzie moga przynajmniej spac spokojnie, bez
                                                    obawy ze ktos przyjdzie w nocy i spali cala miejscowosc.
                                  • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 26.07.07, 11:06
                                    > Yellow już tłumaczę!:) Chodzi mnie o okres czasu kiedy to ŻADNEMU z państw
                                    > do ,których czy to ZSRR czy USA dostarczały broń NIE WYSZŁO TO NA DOBRE!
                                    > Właśnie biorąc pod uwagę lata 50-60 kiedy ŻADNEMU z dwu mocarstw tak na prawdę
                                    > NIE ZALEŻAŁO by jakikolwiek kraj się rozwijał tylko by ZWALCZAŁ przeciwstawne
                                    > ideologie!Tak Rosjanie jak i Amerykanie mieli za przeproszeniem w du..ie
                                    > gospodarki tych krajów byle tylko jedna partyzantka,która w nazwie miała
                                    > ludowy/komunistyczny tłukła się z drugą mającą w nazwie antykomunistyczny!Tak
                                    > było w większości krajów pokolonialnych w Afryce i tak było w...Afganistanie!
                                    Marek dwa slowa...Plan Marshalla. Plus, tak jak piszesz nie bylo w Azji. T.z.
                                    bylo po ZSRR stonie, po US stronie juz nie. I wlasnie o ta drobna roznice mi
                                    chodzi.

                                    > Uważasz ,że Amerykanom chodziło tam o to by Afganistan stał się "kwitnącą
                                    > demokracją"?:)
                                    W Afganistanie to d... umoczyl ZSRR. Nie odwracaj kota ogonem. To troche tak jak
                                    bym pisal o interwencji ZSRR w Wietnamie.

                                    >Róznica polegała na tym ,że jak w końcu świat
                                    > poszedł po rozum do głowy i widmo III WŚ lekko zblakło to Rosjanie zwinęli
                                    > swoje manatki z tych krajów i PRZESTALI przeszkadzać i pomagać a
                                    > Amerykanie "swoim" pomagali dalej a przeszkadzać "nie swoim" nie zaprzestali!
                                    Marek tu Ziemia OVER. To nie swiat (a wlasciwie jak sugerujesz ZSRR/Rosja)
                                    poszed do rozum do glowy. To USA/NATO wygralo Zimna Wojne. Naturalnym wiec jest,
                                    ze ten kto dostal w cztery litery zbiera swoje manatki i wynosi sie z
                                    piaskownicy. Jakbys natomiast mial watpliwosci kto wygral Zimna Wojne to badz
                                    laskaw spojrzec na mape swiata w dowolnym okresie pomiedzy 1945 a 1990 podzielic
                                    ja sobie na UW/sojusznicy ZSRR i NATO/sojusznicy USA, i porownac to co wyszlo z
                                    mapa swiata powiedzmy dzis.
                                    Jesli natomisat uwazasz, ze Rosja przestala "pomagac" (czego mozna by sie
                                    spodziewac, po zrujnowanym kraju) to prosze zwroc uwage na takie kierunki jak,
                                    Bialorus czy Ukraina. Czeczeni nie wymieniam w tym kontekscie, bo jakby nie
                                    patrzyl jest ona formalnie czescia Rosji...mozna by sie na marginesie spytac
                                    jaki inny kraj przeprowadza naloty na wlasne miasta...ale to jest zupelnie inny
                                    temat. Chyba nie masz watpliwsci co tam (B/U/G) Rosja robi, jedyna roznica
                                    polega na zmianie srodkow nacisku. Zamierzony efekt jest ten sam.
                                    Co do zaangazowania USA na swiecie w chwili obecnej...no nie zgadzam sie i tyle.
                                    Zapewne zaraz wyciagniesz Irak v1.0&2.0, Somalie, Afanistan czy Jugoslawie.
                                    Tyle, ze ja uwazam, ze decyzja o interwencji w kazdym z tych krajow byla
                                    sluszna. Nie zrozum mnie zle, uwazam, ze patrzac z perspektywy czasu USA
                                    popelnilo blad robiac Irak v.2.0, tyle tylko, ze w swietle dostepnych informacji
                                    przed atakiem, ta akcja miala sens.
                                    Jeszcze inna kwestia. Piszesz, ze USA nie przestalo pomagac swoim czy
                                    przeszkadzac nie swoim. Chcialem niesmialo zwrocic uwage na drobny fakt, ze
                                    teraz do swojch nalezy znacznie wiecej krajow....jak by sie dobrze przyjrzal to
                                    wlasciwie wszystkie, poza, no wlasnie... kogo my tu mamy... Rosje (na wlsana
                                    prosbe i niestety), Bialorus, Iran, Wenezuele, Chiny (nie do konca), Mozambik i
                                    chyba Boliwie. O ile nikogo nie pominelem to tyle w tym temacie. Niewykluczone,
                                    ze dolaczal nastepni chetni...do zrujnowania swoich krajow. Ale to jest temat na
                                    zupelnie inna dyskusje...
                                    • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 26.07.07, 20:01
                                      Yellow o tym ,że ZSRR "umoczył" w Afganistanie to ja doskonale wiem! Tylko czy
                                      Amerykanie pomagali Mudżachedinom dla tego ,żeby Afganistan stał się "kwitnącą
                                      demokracją"???Czy tylko po to by jak najwięcej zaszkodzić Rosjanom?
                                      Łapiesz "subtelną" różnicę w takiej pomocy?To ,że ZSRR przegrał zimną wojnę to
                                      też wiem!:)Nie sugerowałem ,że chodzi mnie o ZSRR/Rosję tylko właśnie o świat
                                      jako całość!Uważasz ,że tylko Sztab Generalny ZSRR martwił się tym ,że może
                                      wybuchnąć III WŚ?:)Yellow może się mylę ale chyba piszemy o dalszej okolicy niż
                                      o "piaskownicy blok dalej"?:)Według Ciebie Rosjanie powinni się wyrzec dbania o
                                      własne interesy???Jaki kraj tak by zrobił?
                                      - Zaskoczę Cię!~:) Wyciągnę...Grenadę - czyli sukces potrzebny od zaraz jak
                                      najmniejszym kosztem i jak najszybciej ekipie Reagana!Choć sankcje ekonomiczne
                                      na Grenadę nałożył Carter za to ,że...rząd NEW JEWEL MOVEMENT kierowany przez
                                      Maurice Bishopa nawiązał...stosunki dyplomatyczne z Kubą i ZSRR! Niestety
                                      Reaganowskie "obawy" o "eksport rewolucji" na inne kraje Ameryki Łacńskiej nie
                                      trzymają się kupy bo po obaleniu Bishopa przez Coarda nawet Fidel odciął się od
                                      nowych władz Grenady o czym Amerykanie doskonale wiedzieli!
                                      -Po za tym z małymi wyjątkami przyznaję Ci rację!:) Te wyjątki to coś czego
                                      mnie kiedyś uczył mój Tato :"Nie uszczęśliwiaj nigdy nikogo na siłę bo Cię za
                                      to znienawidzi"! Amerykanie nie znają tego określenia???
                                      -Pozdrawiam!
                                      • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 31.07.07, 15:56
                                        Sorry, za zwloke w odpowiedzi...troche zajety bylem:(

                                        > Yellow o tym ,że ZSRR "umoczył" w Afganistanie to ja doskonale wiem! Tylko czy
                                        > Amerykanie pomagali Mudżachedinom dla tego ,żeby Afganistan stał się "kwitnącą
                                        > demokracją"???Czy tylko po to by jak najwięcej zaszkodzić Rosjanom?
                                        > Łapiesz "subtelną" różnicę w takiej pomocy?
                                        Tiam...powiem tak Amerykanie pomagali Mudzachedinom wypedzic ZSRR z Afganistanu,
                                        co tez sie stalo. Co Mudzachedini zrobili z odzyskana wolnoscia jest innym
                                        tematem. Mogli uczynic Afganistan kwitnaca demokracja...co zrobili to wiadomo.
                                        Ty twierdzisz, ze Amerykanie pomagali M. aby dowalic ZSRR, a ja moge sobie
                                        twierdzic, ze o i owszem, ale chcieli rowniez miec demokratyczny Afganistan (ups
                                        nie wyszlo). Mozemy tak dlugo i namietnie. Fakt pozostaje faktem, tam gdzie byl
                                        ZSRR zostal sie tylko brud, smrod i ubustwo, tam gdzie byl USA niekoniecznie. To
                                        jest "subtelna" roznica ktora ja lapie.

                                        >Yellow może się mylę ale chyba piszemy o dalszej okolicy niż o "piaskownicy
                                        >blok dalej"?:)
                                        Mylisz sie. Mowimy o swiecie, a nie o swiecie poza Europa, Azja czy Ameryka
                                        Polnocna.

                                        >Według Ciebie Rosjanie powinni się wyrzec dbania o własne interesy???Jaki kraj
                                        >tak by zrobił?
                                        Alez ja tak nie uwazam. To Ty napisales, ze Rosja wycofala sie z "pomocy" innym
                                        krajom. Ja b. wyraznie widze, ze sie nie wycofala tylko zmienila srodki nacisku.

                                        > - Zaskoczę Cię!~:) Wyciągnę...Grenadę [..]
                                        No i co to ma do rzeczy? Czy ten argument przeczy czemukolwiek co ja napisalem?

                                        > -Po za tym z małymi wyjątkami przyznaję Ci rację!:)
                                        No niezmiernie mnie to cieszy:)

                                        >Te wyjątki to coś czego
                                        > mnie kiedyś uczył mój Tato :"Nie uszczęśliwiaj nigdy nikogo na siłę bo Cię za
                                        > to znienawidzi"! Amerykanie nie znają tego określenia???
                                        Nie bardzo wiem do czego pijesz, t.z. domyslam sie, ale wole miec pewnosc, niz
                                        wystawic sie na odstrzal:). Wiec prosze sprecyzuj Wasc.

                                        Pzdr.
                                        • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 01.08.07, 10:44
                                          Yellow nie Żartuj?:)To nie była żadna pomoc w "wypędzaniu" tylko działania
                                          typowo "drażniące" - więcej broni Mudżachedini dostali od Pakistanu , Chin i
                                          ukradli samym Rosjanom niż dostarczyli Amerykanie!
                                          - No właśnie WOGÓLE nic nie zrobili!
                                          - Jeśli Twierdzisz ,że testowanie nowej broni w warunkach bojowych i kompletne
                                          olanie wszystkiego innego jest "chęcią" wprowadzenia demokracji to...Sorry!:)
                                          - Znaczy się dalej się nie rozumiemy!Moje twierdzenie opiera się na tym ,że
                                          Rosjanie po wycofaniu się ze swojej działalności w innych krajach na
                                          świecie "nie pomagali i nie przeszkadzali" a Amerykanie wszelkie sankcje
                                          utrzymywali do tąd aż zmieniłały się rządy w tych krajach na przychylne dla
                                          siebie(vide np.Kuba)!
                                          - Dla tego napisałem o dalszej okolicy!
                                          - Zmieniły się "środki nacisku" na kraje byłego ZSRR - po za tym rejonem od 20
                                          przeszło lat nie ma ŻADNEGO "nacisku" ze strony Rosjan! Amerykanie praktycznie
                                          nie zmienili swojej polityki "kanonierek" do tej pory na całym świecie!
                                          - A no do tego ,że coraz więcej ludzi na świecie zwyczajnie nie lubi
                                          Amerykanów i Amerykańskiej polityki "wpieprzania się" z butami we wszystko i do
                                          wszystkich! Myślę ,że Amerykanie z narzucaniem innym swojego stylu życia po
                                          prostu przeginają pałę!:)
                                          -Pozdrawiam!
                                          • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 02.08.07, 12:43
                                            > Yellow nie Żartuj?:)To nie była żadna pomoc w "wypędzaniu" tylko działania
                                            > typowo "drażniące"
                                            Tiam...dzialania "drazniace"...moznaby sie cynicznie spytac w ktorym momencie
                                            dzialania "drazniace" przekasztalcaja sie w pomoc w wypedzeniu. Moze wtedy gdy
                                            doprowadzaja do wypedzenia? Zadaj sobie pytanie czy dostarczanie broni AK przez
                                            UK bylo dzialaniem "drazniacym" czy moze pomoca w wypedzeniu.

                                            > - No właśnie WOGÓLE nic nie zrobili!
                                            > - Jeśli Twierdzisz ,że testowanie nowej broni w warunkach bojowych i kompletne
                                            > olanie wszystkiego innego jest "chęcią" wprowadzenia demokracji to...Sorry!:)
                                            Nie wiem do czego sie odnosisz.

                                            > - Znaczy się dalej się nie rozumiemy!Moje twierdzenie opiera się na tym ,że
                                            > Rosjanie po wycofaniu się ze swojej działalności w innych krajach na
                                            > świecie "nie pomagali i nie przeszkadzali"
                                            No nie rozumiemy sie. Twoje twierdzenie opiera sie na tym, ze Rosja stala sie
                                            taka Szwecja i juz nie chce sie mieszac w sprawy innych krajow. Ja natomiast
                                            twierdze, ze nic takiego nie ma miejsca. A fakt, ze Rosja sie nie miesza do
                                            spraw powiedzmy kraju X wynika tylko i wylacznie z dwoch przyczyn. A) nie ma
                                            takich mozliwosci (jak to w starej spiewce po pierwsze brak armat) albo B)
                                            dzialalaby przeciwko swoim interesom (np. Afganistan). Nie wynika to z wrodzonej
                                            lagodnosci czy metamorfozy ktora przeszedl ten kraj, tylko z braku srodkow i
                                            mozliwosci (retoryka juz jest). Czego najlepszym dowodem jest to, ze tam gdzie
                                            maja mozliwosci (gazrurka czy ropociag bo nic innego po upadku imperium nie
                                            zostalo) to sie wpieprzaja.
                                            Natomiast to, ze Amerykanie postepuja tak jak postepuja wynika z prostego faktu,
                                            ze maja ku temu wszystkiem niezbedne narzedzia (kasa i armaty sa).

                                            >Amerykanie wszelkie sankcje utrzymywali do tąd aż zmieniłały się rządy w tych
                                            >krajach na przychylne dla siebie(vide np.Kuba)!
                                            Wybacz ale gdy Departament Stanu USA oglasza sankcje na kraj X, podaje pelna
                                            liste powodow dla ktorych taka akacja zostala podjeta. A to opzycja zostala
                                            zamknieta w pierdlu, a to zamach stanu, a to ludobojsto, a to czystki etniczne,
                                            ogolnie mowiac lamanie praw czlowieka. Jesli uwazasz, ze jest rzecza calkowicie
                                            akceptowalna dla Ciebie prowadzenie handlu czy udzielanie pomocy ekonomicznej
                                            krajom krore podpadaja pod ta liste to ja sie poddaje. Tak dla Twojej informacji
                                            taka sama liste (zbiezna w 99% z amerykanska) posiada UE. Jej jakos nie
                                            krytykujesz.
                                            Tak na marginesie, czy potrafisz podac choc jeden przyklad kraju na ktory USA
                                            nalozyly sankcje (po 1989r), gdy nie doszlo w tym kraju do lamania
                                            fundamentalych praw czlowieka?

                                            > - Zmieniły się "środki nacisku" na kraje byłego ZSRR - po za tym rejonem od 20
                                            > przeszło lat nie ma ŻADNEGO "nacisku" ze strony Rosjan! Amerykanie praktycznie
                                            > nie zmienili swojej polityki "kanonierek" do tej pory na całym świecie!
                                            Czyli co, w.g. Ciebie Rosja ma przyrodzone i naturalne prawo ingerowac w krajach
                                            bylego ZSRR? Jesli tak uwazasz to prosze wytlumacz logicznie dlaczego odmawiasz
                                            USA prawa ingerowania tam gdzie interesy USA sa zagrozone. To sie nazywa
                                            hipokryzja. Rosja moze, USA nie. Jednoczesnie chcialem zwrocic uwage, ze ja
                                            takiego dylematu logicznego nie mam. Z mojego punktu widzenia dzialania USA
                                            wychodza w ogolnosci swiatu na dobre, czego nie mozna powiedziec o dzialaniach
                                            ZSRR/Rosji. Mowiac prosto, na kazde tego typu dzialanie patrze podejrzliwie,
                                            tyle tylko, ze z jedej strony mamy dzialania demokratycznego kraju a z drugiej
                                            kraju ktory jest na prostej drodze do dyktatury. Sorry, nie wiem jak Ty ale ja
                                            jakos bardziej ufam demokracji niz dyktaturze. I tak naprawde do tego sprowadza
                                            sie cala rzecz, komu wierzych/ufasz (nie bezgranicznie, rzecz jasna).

                                            > - A no do tego ,że coraz więcej ludzi na świecie zwyczajnie nie lubi
                                            > Amerykanów i Amerykańskiej polityki "wpieprzania się" z butami we wszystko i
                                            >do wszystkich! Myślę ,że Amerykanie z narzucaniem innym swojego stylu życia po
                                            > prostu przeginają pałę!:)
                                            No i ja taka postawe nawet jestem w stanie zrozumiec, t.z. nie zrozumiec w
                                            sensie zaakceptowac tylko w sensie zrozumiec powody. Widzisz tak to juz jest na
                                            tym swiecie, ze z natury rzeczy nie lubimy ludzi/krajow ktore sa silniejsze niz
                                            my. Jak jest potezny i glupek to pol biedy, zawsze mozna sie przynajmniej z
                                            niego posmiac, hehehe taki miesniak ale nie wie ile to jest 2+3. W skrocie taki
                                            ZSRR. Ale nie daj Boze jak jest silny i jeszcze do tego ma racje...wtedy sie
                                            zaczyna, a to chce zdominowac (jak? mowiac, ze wolnosc jest ok, zamordyz nie), a
                                            to narzuca nam swoj sposob bycia (bandyci...sprzedaja nam filmy ktore chcemy
                                            ogladac, muzyke ktore chcemy sluchac czy hamburgery ktore chcemy jesc, ze o
                                            jeansach i T-shirt'cie nie wspomne?), a to miedzynarodowy spiesek (wszechwladna
                                            CIA?), a to, a tamto.

                                            Pzdr.
                                            • vandermerwe Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 02.08.07, 14:47
                                              "Tak na marginesie, czy potrafisz podac choc jeden przyklad kraju na ktory USA
                                              nalozyly sankcje (po 1989r), gdy nie doszlo w tym kraju do lamania
                                              fundamentalych praw czlowieka?"

                                              Pytanie jest zle postawione. Nalezy zapytac, czy USA nakladaja zawsze sankcje,
                                              gdy zostaly naruszone fundamentalne prawa czlowieka? Odpowiedz brzmi nie a
                                              lista takich przypadkow jest dluga. Czy jakakolwiek lista USA i UE sa zbiezne
                                              jest malo istotne, gdyz w stosunku do krajow slabych ( na ogol III swiata)
                                              jedni i drudzy postepuja malo uczciwie - roznia sie najczesciej metodami.
                                              Czy dzialania USA wychodza swiatu na dobr? Coz nalezy zapytac tych, ktorzy tych
                                              dzialan doznali. Widzenie wielu zdarzen z perspektywy Europy czy tez Ameryki
                                              Polnocnej zupelnie znieksztalca perspektywe.
                                              Nie ma wiekszego znaczenia fakt czy kraj interweniujacy posiada system
                                              demokratyczny czy tez nie. Warto przeanalizowac dzialania w polityce
                                              zagranicznej krajow uznanych za demokratyczne i latwo zobaczyc, ze pryncypja
                                              demokracj czesto nie siegaja poza granice kraju demokratycznego.


                                              Pozdrawiam
                                              • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 02.08.07, 15:36
                                                > Pytanie jest zle postawione. Nalezy zapytac, czy USA nakladaja zawsze sankcje,
                                                > gdy zostaly naruszone fundamentalne prawa czlowieka? Odpowiedz brzmi nie a
                                                > lista takich przypadkow jest dluga.
                                                No swietnie, tylko co proponujesz w zamian? Bo jak rozumiem nie podoba Ci sie,
                                                ze USA np. handluja z A.Saudyjska czy z Pakistanem. No mi sie to tez nie podoba,
                                                tylko jaka jest alternatywa? Pewnie, ze byloby b. fajnie gdyby mozna bylo takie
                                                kraje olac, ale nie mozna i tu jest pies pogrzebany. Ergo w.g. mnie jest lepiej
                                                gdy robi sie cokolwiek co moze pomoc komus tam w kraju rzadzonym przez tego albo
                                                innego lobuza, niz siedziec i biadolic oj jak jest niedobrze na powiedzmy
                                                Bialorusii, ale nic nie bedziemy robic bo moralnie nie mamy do tego prawa,
                                                poniewaz wspieramy rezim Saudow. Zastanow sie ktora opcja jest lepsza.
                                                Chodzi mi o to, ze atakowanie USA za to, ze nakladaja sankcje na kraje
                                                delikatnie mowiac majace klopoty z prawami czlowieka, jest po prostu nieuczciwe.
                                                Tyle.

                                                > Czy jakakolwiek lista USA i UE sa zbiezne
                                                > jest malo istotne, gdyz w stosunku do krajow slabych ( na ogol III swiata)
                                                > jedni i drudzy postepuja malo uczciwie - roznia sie najczesciej metodami.
                                                Jest o tyle istotne, ze nie slychac krytyki UE, natomiast slychac b. glosna
                                                krytyke USA. Co do reszty zgoda.

                                                > Czy dzialania USA wychodza swiatu na dobr? Coz nalezy zapytac tych, ktorzy
                                                >tych dzialan doznali. Widzenie wielu zdarzen z perspektywy Europy czy tez
                                                >Ameryki Polnocnej zupelnie znieksztalca perspektywe.
                                                Alez ja sie zgadzam i juz o tym pisalem powyzej. Nie mniej jakby nie patrzyl w
                                                wypadku Europy czy Azji te dzialania wychodza na dobre. I tylko o to mi chodzi.
                                                Powtorze jeszcze raz, w.g. mnie ogolny bilans jest na plus.

                                                > Nie ma wiekszego znaczenia fakt czy kraj interweniujacy posiada system
                                                > demokratyczny czy tez nie. Warto przeanalizowac dzialania w polityce
                                                > zagranicznej krajow uznanych za demokratyczne i latwo zobaczyc, ze pryncypja
                                                > demokracj czesto nie siegaja poza granice kraju demokratycznego.
                                                No i tu sie nie zgadzamy. Istnieje fundamentalna roznica, pomiedzy dzialaniami
                                                kraju demokratycznego, a dzialaniami kraju ktory demokracja nie jest. Polega ona
                                                na tym, ze z definicji kraj demokratyczny bedzie chetniej wspieral dzialania
                                                majce na celu ustanowienie porzadku demokratycznego (jesli ma wybor). Trudno
                                                jest wytlumaczyc wyborcom, wicie, rozumicie no ten tego wiemy, ze X jest ok i w
                                                ogole porzadny gosc, cale zycie walczyl z dyktatura etc, ale wspieramy Y bo to
                                                zboj jakich malo. Natomiast kraj totalitarny takich zachamowan nie ma, w koncu
                                                Pan Generalisimus Dozywotni Prezydent Kraju X przed nikim sie tlumaczyc nie musi.
                                                Ja nie twierdze, ze kraje demokratyczne zawsze prowadza morala polityke
                                                zagraniczna. Twierdze tylko, ze w ich wypadku istnieje niezerowe, a calkiem
                                                spore prawdopodobienstwo, ze tak wlasnie jest. W przypadku dyktatury masz 100%
                                                szanse, ze polityka prowadzona bedzie niemoralnie. Taka subtelna roznica.

                                                Pzdr.
                                                • vandermerwe Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 03.08.07, 01:12
                                                  1. Nie moge nic zaproponowac w zamian lecz nie w tym rzecz. USA sa krajem,
                                                  ktory dba o swoje interesy i deliberacje o moralnie uzasadnionych racjach nie
                                                  maja celu. Nie ma roznicy w popieraniu skorumpowanego wladcy przez USA czy tez
                                                  Rosje - oba przypadki sa moralnie watpliwe.

                                                  2. Czy wychodza na dobre? W innym watku dyskutowano postawe prezydenta
                                                  Roosevelta wobec sprawy polskiej. Na dobre nam to nie wyszlo. Nie wyszlo tez na
                                                  dobre Wietnamowi, krajom Ameryki Poludniowej, Iranowi itd. Nie znaczy to, ze
                                                  ingerencje Rosji przyniosly lepsze skutki.

                                                  3. Kraje demokratyczne biora udzial w dzialaniach malo demokratycznych poza
                                                  swoimi granicami. Trudno ocenic pozytywnie dzialania Wielkiej Brytanii,
                                                  Francji np w okresie inwazji w Egipcie. Trudno ocenic pozytywnie interwencje
                                                  USA w krajach Ameryki Poludniowej, Iranie czy tez Wietnamie. Jak ocenic inwazje
                                                  Iraku? W minionych dziesiecioleciach demokratyczny kraj jakim sa USA popieral:
                                                  rezim Somosy, skorumpowane rzady Marcosa, wojskowe junty w Ameryce Poludniowej.
                                                  USA sa dalej demokratycznym krajem, takim jest Wielka Brytania i Francja choc
                                                  polityka tychze krajow byla w wielu przypadkach absolutnie niemoralna.

                                                  Pozdrawiam
                                                  • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 03.08.07, 10:40
                                                    Vandermerwe czy Ty zrozumialas(es) co ja napisalem? Z tego co napisalas(es)
                                                    jasno wynika, ze nie. Proponuje przeczytac to co ja napisalem jeszcze raz,
                                                    postarac sie zrozumiec a potem pisac. Bez urazy.

                                                    Pzdr.
                                                  • vandermerwe Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 03.08.07, 11:04
                                                    Doskonale zrozumialem i pozwalam sobie nie zgadzac sie, przynajmniej czesciowo,
                                                    z Kolega.


                                                    Pozdrawiam
                                            • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 03.08.07, 11:33
                                              Okej!:
                                              - Sądząc po ILOŚCI dostarczonej broni przez Wielką Brytanię dla oddziałów AK w
                                              czasie okupacji i porównując do ilości broni dostarczonej dla Maquis we Francji
                                              i partyzantów Tity w Jugosławii ŻADNĄ miarą nie da się stwierdzić ,że chodziło
                                              o jakieś REALNE wypędzenie Niemców z Polski ,tylko o zaangażowanie jak
                                              największej liczby żołnierzy Niemieckich w zwalczanie polskiej partyzantki
                                              czyli ODCIĄŻENIE w jakiś sposób...Anglików!
                                              - Odnoszę się do tego ,że po za dostarczeniem dość niewielkich ilości
                                              nowoczesnej broni i zaangażowaniu etatowych pracowników CIA w działania na
                                              terenie Afganistanu Amerykanie nie zrobili KOMPLETNIE nic by udzielić
                                              jakiejkolwiek pomocy po za militarną!
                                              - Yellow,fakt! Nie rozumiemy się!:)Ja piszę ,że jak Rosjanie wycofali się z
                                              działalności w pewnych krajach i to na dobre - czyli ani nie pomagali ani nie
                                              przeszkadzali - a Ty Piszesz ,że Amerykanie są okej bo...mają do tego środki i
                                              nadal mogą to robić,czyli "przeszkadzać" w innych krajach bo to,że te kraje są
                                              jakie są się kłóci z ich interesami?! Toż to czystej wody hipokryzja!:)Mówiąc
                                              bardziej po Polsku:"moralność Kalego"!:)
                                              - Wybacz ale Napisz mnie KIEDY USA podpisało międzynarodową konwencję praw
                                              człowieka?:) Bo jak dla mnie to już szczyt absurdu by Departament Stanu USA
                                              ogłaszał,że w jakimś kraju łamane są prawa człowieka a sami Amerykanie NIGDY
                                              tej konwencji nie podpisali! To tak jak by Japonia po wycofaniu się z Traktatu
                                              Waszyngtońskiego miała pretensje do...Niemiec ,że tego traktatu nie
                                              przestrzegają!:)Sorry ale nie przekonuje mnie osobiście teza ,że skoro ma się
                                              możliwości i środki to można robić wszystko na co ma się ochotę!:(
                                              - Yellow Dostrzegasz "subtelną" różnicę między "mieszaniem" się w
                                              sprawy "najbliższego podwórka" a wpieprzaniem z butami we wszystko co się im
                                              nie podoba na CAŁYM ŚWIECIE?Bo oczywiście o cudach-wiankach jakie wyczyniają
                                              Amerykanie w Ameryce Łacińskiej cicho-sza?:)
                                              - Widzisz TYM się różnimy! Ja uważam ,że JAKIEKOLWIEK działania "silniejszego"
                                              czyli ingerowanie i narzucanie swojego światopoglądu innym jest NAGANNE i NIGDY
                                              tak do końca nie wychodzi z tego nic dobrego, ZAWSZE ktoś w takiej sytuacji
                                              jest poszkodowany!Po za tym nie ma co się oszukiwać ,że znowu Amerykanie są
                                              takimi altruistami i pomagając komuś lub mu przeszkadzając nie mają na
                                              względzie WŁASNEGO interesu! Historia ma tą zaletę,że po pewnym czasie obnaża
                                              zazwyczaj niskie pobudki takich działań!
                                              - Okej Ty Możesz bardziej ufać demokracji niż dyktaturze tylko czy Masz
                                              moralne prawo Twoją "ufność" narzucać innym?
                                              -Pozdrawiam!
                                              • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 06.08.07, 15:31
                                                > - Sądząc po ILOŚCI dostarczonej broni przez Wielką Brytanię dla oddziałów AK [..]
                                                No czyli dzialania drazniace. Ale z dugiej stony: "tylko o zaangażowanie jak
                                                największej liczby żołnierzy Niemieckich w zwalczanie polskiej partyzantki czyli
                                                ODCIĄŻENIE w jakiś sposób...Anglików!" czyli dzialania zmierzajace do
                                                wypedzenia. Zdecyduj sie Wasc.

                                                > - Odnoszę się do tego ,że po za dostarczeniem dość niewielkich ilości
                                                > nowoczesnej broni i zaangażowaniu etatowych pracowników CIA w działania na
                                                > terenie Afganistanu Amerykanie nie zrobili KOMPLETNIE nic by udzielić
                                                > jakiejkolwiek pomocy po za militarną!
                                                No a co mieli w.g. Ciebie zrobic? Zmajstrowac alternatywny rzad na uchodzctwie?
                                                Zrzucac dolary z samolotow? Wyslac ambasodora USA do Mudzachedinow? Tak z
                                                ciekawosci sie pytam. Bo rozumiem, ze jakby probowali wprowadzic demokracje,
                                                toby sie wpieprzali z butami w sprawy Afganistanu (tak jak sie teraz
                                                wpieprzaja). I tak zle i tak niedobrze. Najlepiejby bylo, gdyby pozwolili ZSRR
                                                rozpieprzyc caly kraj! O wtedy by bylo cacy. Nie, sorry, wtedy tez by bylo zle,
                                                bo przeciez mogli COS zrobic (TAKA POTEGA) a nic nie zrobili (robia cos tylko
                                                tam gdzie jest ropa!!). Czyz nie panie Marek?

                                                > - Yellow,fakt! Nie rozumiemy się!:)Ja piszę ,że jak Rosjanie wycofali się z
                                                > działalności w pewnych krajach i to na dobre - czyli ani nie pomagali ani nie
                                                > przeszkadzali - a Ty Piszesz ,że Amerykanie są okej bo...mają do tego środki i
                                                > nadal mogą to robić,czyli "przeszkadzać" w innych krajach bo to,że te kraje są
                                                > jakie są się kłóci z ich interesami?! Toż to czystej wody hipokryzja!:)Mówiąc
                                                > bardziej po Polsku:"moralność Kalego"!:)
                                                Prosze, wez przeczytaj jeszcze raz to co napisalem.

                                                > - Wybacz ale Napisz mnie KIEDY USA podpisało międzynarodową konwencję praw
                                                > człowieka?:) Bo jak dla mnie to już szczyt absurdu by Departament Stanu USA
                                                > ogłaszał,że w jakimś kraju łamane są prawa człowieka a sami Amerykanie NIGDY
                                                > tej konwencji nie podpisali!
                                                A co to jest "międzynarodową konwencję praw człowieka"? Ja znam Powszechna
                                                Deklaracje Praw Czlowieka (nie jest czescia prawa miedzynarodowego, niemniej
                                                przy jej glosowaniu w Z.O. ONZ USA glosowaly za, ZSRR sie wstrzymal) czy
                                                Miedzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych (ratyfikowany przez USA).
                                                Ergo caly Twoj wywod jest hmmm jakby to ujac...ten tego...no sie kupy nie trzyma.

                                                > - Yellow Dostrzegasz "subtelną" różnicę między "mieszaniem" się w
                                                > sprawy "najbliższego podwórka" a wpieprzaniem z butami we wszystko co się im
                                                > nie podoba na CAŁYM ŚWIECIE?Bo oczywiście o cudach-wiankach jakie wyczyniają
                                                > Amerykanie w Ameryce Łacińskiej cicho-sza?:)
                                                Nie, nie dostrzegam zadnej roznicy. Prosze wytlumacz mi jaka jest roznica
                                                pomiedzy mieszaniem sie w sprawy "najbliższego podwórka" a gdziekolwiek indziej.
                                                Bardzo prosze o wyklarowanie tej roznicy, ze szczegolnym uwzglednieniem jej
                                                wplywu na ludnosc kraju objetego mieszaniem sie.

                                                > - Widzisz TYM się różnimy! Ja uważam ,że JAKIEKOLWIEK działania "silniejszego"
                                                > czyli ingerowanie i narzucanie swojego światopoglądu innym jest NAGANNE i
                                                >NIGDY tak do końca nie wychodzi z tego nic dobrego, ZAWSZE ktoś w takiej
                                                >sytuacji jest poszkodowany!
                                                Naprawde? To ciekawe w swietle tego co napisales kilka linijek wyzej...ale co
                                                tam... Powiedz to Niemcom czy Japonczykom. A zdania typu "ZAWSZE ktoś w takiej
                                                sytuacji jest poszkodowany" zachowaj sobie na dyskusje z filozofami o naturze
                                                czlowieka. Wiesz ogolnie filozoficznie rzecz ujmuac mozna powiedziec, ze
                                                niezaleznie od naszych dzialan ZAWSZE ktos jest poszkodowany...tylko co z tego
                                                wynika?

                                                >Po za tym nie ma co się oszukiwać ,że znowu Amerykanie są
                                                > takimi altruistami i pomagając komuś lub mu przeszkadzając nie mają na
                                                > względzie WŁASNEGO interesu!
                                                A kto twierdzi, ze sa altruistami? Zawsze (no prawie) dzialaja ze wzgledu na
                                                swoj interes, tyle tylko, ze ten interes ma dziwna tendencje do bycia zbieznym z
                                                interesem swiata. Tak sie sklada, ze demokracja i wolny rynek to naprawde sa
                                                najlepsze znane formy zarzadzania. Nie sa doskonale, czy sprawiedliwe, nie
                                                zawsze dzialaja tak jak powinny, ale nic lepszego do tej pory nie wynaleziono.
                                                Malo tego wszystkie proby udowodnienia, ze tak nie jest zakonczyly sie porazka.
                                                Zeby tylko porazka, to by bylo male piwo...niestety tez zrujnowaniem krajow (w
                                                najlepszym wypadku) badz ludobojstwem (to w najgorszym wypadku).

                                                >Historia ma tą zaletę,że po pewnym czasie obnaża zazwyczaj niskie pobudki
                                                >takich działań!
                                                Mozna by odpowiedziec tak: "Oj jak mi jest strasznie niedobrze w niepodleglej i
                                                demokratycznej Polsce, bo ci wredni Amerykanie dali w kosc ZSRR majac na
                                                wzgledzie swoj amerykanski interes. A o ile lepiej by mi bylo jakby dali w kosc
                                                ZSRR, majac na wzgledzie moj marko_boawy interes". Zbijasz sie czy co?

                                                > - Okej Ty Możesz bardziej ufać demokracji niż dyktaturze tylko czy Masz
                                                > moralne prawo Twoją "ufność" narzucać innym?
                                                A czy ja Ci cokolwiek narzucam? Jedynie wyrazilem swoja opinie. Natomisas wydaje
                                                mi sie, ze pijesz do czegos innego... Mianowicie Ty uwazasz, ze pewne narody nie
                                                dojrzaly do demokracji. Czyz nie? Np. tacy Rosjanie, czy Chinczycy. No to
                                                swietnie, teraz wez im to powiedz: "Wiecie ja marek_boa uwazam, ze wy Bracia
                                                Moskale nie dorosliscie do demokracji (Feudalizm! To jest system dla was!). My
                                                Polacy doroslismy, wy Rosjanie nie." Ciekawym jestem jakby byla odpowiedz. A
                                                wiem zapewne rowniez uwazasz, ze my nie doroslismy do demokracji. Czyz nie?
                                                Marek tu nie chodzi o narzucanie komukolwiek czegokolwiek. Tu chodzi o b. prosta
                                                rzecz, a mianowicie o to aby dac ludziom mozliwosc wyboru. Tak sie dziwnie
                                                sklada, ze opinie o "niegotowosci do demokracji", "demokracji socjalistycznej",
                                                "specyficznej drodze do demokracji", "demokracji sterowanej" etc maja dziwna
                                                tendencje padac z ust dyktatorow, dozywotnich prezydentow czy kolesi
                                                falszujacych wybory. Jesli naprawde uwazasz tak jak napisalem (o niedojrzalosci
                                                do demokracji), to wez sobie zadaj proste pytanie: Kim ja jestem aby o tym
                                                decydowac. Ale Ty zapewne tak nie myslisz wiec nie ma sprawy.

                                                Pzdr.
                                                • marek_boa Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 06.08.07, 16:16
                                                  Yellow od kiedy to zaangażowanie pewnej liczby żołnierzy przeciwnika TYSIĄCE
                                                  kilometrów od NIEISTNIEJĄCEGO jeszcze frontu ma charakter "wypędzający"?:)Czy
                                                  Anglicy KIEDYKOLWIEK dali Polakom do zrozumienia ,że Polskę będą wyzwalać???
                                                  - Yellow to troszki jednak nie tak!Jakoś nie pamiętam bym KIEDYKOLWIEK
                                                  popierał Radziecką interwencję w Afganistanie lub JAKIEGOKOLWIEK obcego kraju w
                                                  sprawy innego kraju!Tak samo mnie się nie podobała Radziecka inwazja na
                                                  Afganistan jak nie podoba Amerykańska na Irak!
                                                  - Strasznie przydługi wykład Yellow ino ,że całkiem nie potrzebny!:)Różnimy i
                                                  z tego co się zdążyłem zorientować będziemy nadal się różnić tym,że TY
                                                  dopuszczasz narzucenie demokracji siłą a ja jestem przeciwny jakiemukolwiek
                                                  siłowemu rozwiązaniu tych kwestii!Tak po za konkursem,to chciałbym jeszcze
                                                  zauwazyć niestety WIELKĄ hipokryzję Amerykanów w działaniach wedle swego
                                                  interesu - jakoś nie słychać by wybierali się "krzewić" demokrację w Arabii
                                                  Sausdyjskiej,Egipcie,Jordanii,Kuwejcie,Brunei a toż tam przecie czystej wody
                                                  dyktratura?:)
                                                  -Pozdrawiam!
                                                  • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 06.08.07, 16:55
                                                    > Yellow od kiedy to zaangażowanie pewnej liczby żołnierzy przeciwnika TYSIĄCE
                                                    > kilometrów od NIEISTNIEJĄCEGO jeszcze frontu ma charakter "wypędzający"?:)Czy
                                                    > Anglicy KIEDYKOLWIEK dali Polakom do zrozumienia ,że Polskę będą wyzwalać???
                                                    W 1939r. podpisujac traktat sojuszniczy, cos tam bylo o gwarancjach
                                                    niepodleglosci Polski.

                                                    > - Yellow to troszki jednak nie tak!Jakoś nie pamiętam bym KIEDYKOLWIEK
                                                    > popierał Radziecką interwencję w Afganistanie lub JAKIEGOKOLWIEK obcego kraju
                                                    >w sprawy innego kraju!Tak samo mnie się nie podobała Radziecka inwazja na
                                                    > Afganistan jak nie podoba Amerykańska na Irak!
                                                    No i wszystko jasne. Tylko jak to ma sie do tego co napisales kilka postow wyzej
                                                    o mieszaniu sie w swoje podworko, czy jak to szlo. N.b. ciagle czekam na
                                                    wytlumaczenie roznicy pomiedzy swoim podworkiem a nieswoim podworkiem.

                                                    > - Strasznie przydługi wykład Yellow ino ,że całkiem nie potrzebny!:)Różnimy i
                                                    > z tego co się zdążyłem zorientować będziemy nadal się różnić tym,że TY
                                                    > dopuszczasz narzucenie demokracji siłą a ja jestem przeciwny jakiemukolwiek
                                                    > siłowemu rozwiązaniu tych kwestii!
                                                    Nie, roznimy sie tym, ze ja uwazam, ze interwencje byly, sa i beda, czy nam sie
                                                    to podoba czy nie. Caly pic polega na tym aby wychodzily na dobre a nie na zle.
                                                    Jedyne co sie staram powiedziec, to ze interwencje Ameryki wyszly/wychodza suma
                                                    sumarum na plus, natomiast te ZSRR/Rosji na minus. Tyle.

                                                    >Tak po za konkursem,to chciałbym jeszcze
                                                    > zauwazyć niestety WIELKĄ hipokryzję Amerykanów w działaniach wedle swego
                                                    > interesu - jakoś nie słychać by wybierali się "krzewić" demokrację w Arabii
                                                    > Sausdyjskiej,Egipcie,Jordanii,Kuwejcie,Brunei a toż tam przecie czystej wody
                                                    > dyktratura?:)
                                                    Co o tym mysle napisalem kilka postow wyzej. Zadaj sobie pytanie ktora opcja
                                                    jest lepsza.

                                                    Pzdr.
                                                  • vandermerwe Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 06.08.07, 19:16
                                                    "Jedyne co sie staram powiedziec, to ze interwencje Ameryki
                                                    wyszly/wychodza suma
                                                    sumarum na plus, natomiast te ZSRR/Rosji na minus."

                                                    Jestem ciekaw jak Kolega "wywazyl" te plusy i minusy.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 07.08.07, 11:04
                                                    > Jestem ciekaw jak Kolega "wywazyl" te plusy i minusy.
                                                    Przeczytaj moje poprzednie posty.
                                                  • vandermerwe Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 07.08.07, 12:19
                                                    Przepraszam ale z kolejnych wypowiedzi Kolegi akurat to "wywazenie"
                                                    nie wynika.
                                                    Jest to jednoczesnie trudne zadanie jesli zapytamy np. Jakie byly
                                                    plusy (i ile) a jakie minusy ( rowniez ile) interwencji w Panamie?
                                                    Nalezy kazdy przypadek przeanalizowaz z osobna i to biorac pod uwage
                                                    wiele czynnikow nim mozemy powiedziec, ze wychodzimy na plus lub
                                                    minus - dotyczy to nie tylko dzialan USA ale kazdego panstwa
                                                    bedacego obiektem dyskusji.
                                                    Racje ma jednoczesnie Kol "marek - boa", ze jesli juz oceniamy rozne
                                                    dzialania to wedlug tego samego wzorca - przyslowiowy wzorzec metra
                                                    jest tylko jeden.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 07.08.07, 15:55
                                                    > Przepraszam ale z kolejnych wypowiedzi Kolegi akurat to "wywazenie"
                                                    > nie wynika.
                                                    > Jest to jednoczesnie trudne zadanie jesli zapytamy np. Jakie byly
                                                    > plusy (i ile) a jakie minusy ( rowniez ile) interwencji w Panamie?
                                                    > Nalezy kazdy przypadek przeanalizowaz z osobna i to biorac pod uwage
                                                    > wiele czynnikow nim mozemy powiedziec, ze wychodzimy na plus lub
                                                    > minus - dotyczy to nie tylko dzialan USA ale kazdego panstwa
                                                    > bedacego obiektem dyskusji.
                                                    > Racje ma jednoczesnie Kol "marek - boa", ze jesli juz oceniamy rozne
                                                    > dzialania to wedlug tego samego wzorca - przyslowiowy wzorzec metra
                                                    > jest tylko jeden.
                                                    Powtorze po raz n-ty. Mozna bez zadnego problemu podac przyklady krajow ktorym
                                                    dzialania USA wyszly na dobre np. Niemcy (reszte sam sobie dopisz mi sie nie
                                                    chce). Nie ma ani jednego przykladu kraju ktoremu dzialania ZSRR wyszly na dobre
                                                    (jesli jestes w stanie wymienic jeden bede niezmiernie wdzieczny). Jest kilka
                                                    przykladow symetrycznych pokazujacych drastyczna roznice w rezultacie dzialan
                                                    obydwoch mocarstw, z Korea czy Niemcami na czele. Mozesz sie rozwodzic n.t.
                                                    zlego wplywu USA na powiedzmy Paname, tyle, ze nie zmienia to postaci rzeczy. Ja
                                                    tak samo moge wymienic iles tam krajow gdzie wplyw ZSRR byl delikatnie mowiac
                                                    nielepszy. Mowiac prosto, przez cala Zimna Wojne obydwa mocarstwa interweniowaly
                                                    tam gdzie byl zagrozony ich interes, z ta roznica, ze interwencje jednego (ZSRR)
                                                    nie przyniosly nigdzie nic dobrego (a tylko glod, biede i zamordyzm), a
                                                    interwencje drugiego (USA) a i owszem (ze zwyciestwem w Zimnej Wojnie na czele).
                                                    Patrzac na powyzsze smiem twierdzic, ze summa summarum wplyw USA na swiat
                                                    byl/jest pozytywny, czego nie mozna powiedziec o ZSRR/Rosji. Oczywiscie
                                                    zakladam, ze sie zgadzasz z nastepujacymi stwierdzeniami: Zycie w Koreii
                                                    Poludniowej jest lepsze niz w K. Polnocnej. Zycie w BRD bylo lepsze niz w DDR.
                                                    Demokracja jest lepsza od zamordyzmu. Kapitalizm jest lepszy od komunizmu.
                                                    Lepiej byc w NATO niz w UW. UE jest lepszym miejscem do zycia niz RWPG.
                                                  • vandermerwe Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 07.08.07, 19:28
                                                    Spokojnie. Mysle, ze Kolega myli kilka spraw. Prosze zostawic Niemcy
                                                    w spokoju. III Rzesza pregrala wojne i poniosla tego konsekwencje.
                                                    Przynajmniej 4 panstwa braly udzial w egzekwowaniu postanowien kilku
                                                    konferencji.
                                                    Rzecz polega na tym, ze Kolegi summa summarum to jest zwykle "widzi
                                                    mis sie" a nie zadna analiza zdarzen. Mozemy spokojnie przyjac, ze
                                                    interwnecje ZSRR nie przyniosly spolecznosciom doswiadczonym tymi
                                                    interwencjami niczego dobrego. Nie zmieni to jednak faktu, ze mozna
                                                    miec watpliwosci czy interwencje USA byly pozyteczne dla obiektow
                                                    tych interwencji. Pisze Kolega o Korei Poludniowej. Demokracja
                                                    zawitala w tamym kraju calkiem niedawno, wczesniej zas panowal
                                                    absolutny zamordyzm i rzady wojskowych przebranych w garnitury.
                                                    Biorac fakty takimi jakimi sa, system demokratyczny Korei nie jest
                                                    udzialem USA lecz wynikiem buntu samych Koreanczykow w latach 80-
                                                    tych. Przepraszam, w Azji USA zostawily "w spadku" jak najwiekszy
                                                    balagan. Podobnie w Ameryce Poludniowej. Zycie w Niemczech
                                                    Zachodnich nie bylo lepsze z racji laski USA czy tez pozostalych sil
                                                    okupacyjnych lecz z racji wysilku spoleczenstwa niemieckiego.
                                                    Podobnie Niemcy Wschodnie mialy wyzsza stope zyciowa niz np Polska z
                                                    tych samych powodow.
                                                    Zgadzam sie, ze demokracja jest lepsza od dyktatury ale to nie
                                                    znaczy ze panstwo demakratyczne nie popiera dyktatur ze szkoda dla
                                                    mieszkancow dyktatorskiego kraju. Natomiast dyskusja czy kapitalizm
                                                    jest lepszy od komunizmu i czy lepiej byc w NATO czy tez w Ukladzie
                                                    Warszawskim to zupelnie inna kategoria spraw. Szczegolnie NATO vs
                                                    UW moze byc poddany dosyc scislej analizie i dyskusji. Francja np.
                                                    nie widziala tego w tak jasnych kategoriach i zdecydowala sie na
                                                    dzialania poza strukturami NATO oraz prowadzenie w miare
                                                    niezaleznej polityki zagranicznej.
                                                    Mozna tak dlugo, jednak nie zmienia to prostego faktu, ze Kolega nie
                                                    dokonal doglebnej analizy by moc mowic o ostatecznych plusach i
                                                    minusach.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 08.08.07, 11:30
                                                    > Spokojnie. Mysle, ze Kolega myli kilka spraw. Prosze zostawic >Niemcy w
                                                    spokoju. III Rzesza pregrala wojne i poniosla tego >konsekwencje. Przynajmniej 4
                                                    panstwa braly udzial w egzekwowaniu >postanowien kilku konferencji.
                                                    No tylko tak sie zlozylo, ze 3 z nich polaczylo swoje strefy a czwarty nie.
                                                    Zgadnij ktory. I tak sie zlozylo, ze po 45 latach mozna bylo dokladnie porownac
                                                    poziom zycia w kazdej czesci Niemiec. I zapewne calokowicie przypadkowo poziom
                                                    zycia w DDR nie umywal sie do tego w BRD.

                                                    > Rzecz polega na tym, ze Kolegi summa summarum to jest zwykle "widzi
                                                    > mis sie" a nie zadna analiza zdarzen. Mozemy spokojnie przyjac, ze
                                                    > interwnecje ZSRR nie przyniosly spolecznosciom doswiadczonym tymi
                                                    > interwencjami niczego dobrego.
                                                    Tak a skad to wiesz? Dokonales analizy? Czy moze napisales zwykle "widzi mi
                                                    sie"? Jak dokonales analizy to prosze przedstaw ja tutaj. Stawiam 100$, ze nie
                                                    dokonales zadnej analizy, tylko napisales "widzi mi sie ze ZSRR nie zrobil
                                                    niczego dobrego". Wiec wez sie Wasc zdecyduj. Albo postepuj zgodnie z tym czego
                                                    ode mnie wymagasz albo czep sie tramwaju. Z laski swojej.

                                                    >Nie zmieni to jednak faktu, ze mozna
                                                    > miec watpliwosci czy interwencje USA byly pozyteczne dla obiektow
                                                    > tych interwencji. Pisze Kolega o Korei Poludniowej. Demokracja
                                                    > zawitala w tamym kraju calkiem niedawno, wczesniej zas panowal
                                                    > absolutny zamordyzm i rzady wojskowych przebranych w garnitury.
                                                    > Biorac fakty takimi jakimi sa, system demokratyczny Korei nie jest
                                                    > udzialem USA lecz wynikiem buntu samych Koreanczykow w latach 80-
                                                    > tych.
                                                    Tiam i jak kazdy glupi wie USA zrobilo wszystko co w jego mocy aby Koree
                                                    Poludniowa wepchnac z powrotem w dyktature. Nie? Wiesz, co nie badz smieszny.

                                                    >Przepraszam, w Azji USA zostawily "w spadku" jak najwiekszy
                                                    > balagan.
                                                    Tak jest! Nie da sie ukryc! Japonia - burdel ze hoho, Taiwan - o moj Boze, toc
                                                    tam jedza trawe i pija mocz, Korea Poludniowa - o Matko! Brud syf i ubostwo.
                                                    Poza tym rozumiem, ze twoja opina p.t. "Azji USA zostawily "w spadku" jak
                                                    najwiekszy balagan. Podobnie w Ameryce Poludniowej". Jest poparta szczegolowa
                                                    analiza. Przeanalizowales wszystkie 63 (czy ile ich tam jest) przypadki, rok w
                                                    rok, wszyskie relacje ludzi tam zamieszkujacych i doszedles do tego wlasnie
                                                    wniosku. Tak wlasnie bylo, czyz nie Panie Mistrzu Scislej Analizy?

                                                    >Zycie w Niemczech Zachodnich nie bylo lepsze z racji laski USA czy >tez
                                                    pozostalych sil okupacyjnych lecz z racji wysilku spoleczenstwa >niemieckiego.
                                                    Podobnie Niemcy Wschodnie mialy wyzsza stope zyciowa >niz np Polska z tych
                                                    samych powodow.
                                                    WOW!!! To jest teza ktora powinna sie znlezc na pierwszej stronie "Trybuny". Czy
                                                    Ty siebie czytasz? Sorry ale to jest taka bdura, ze nawet nie bardzo wiadomo od
                                                    ktorej strony zaczac. Moze tak, na poczatek krotki kurs logiki. Gdy piszesz
                                                    "lepsze" to budujesz relacje do punktu odniesienia. Ergo musisz napisac "lepsze
                                                    od (ty wstawiasz punkt odniesienia)". Ale sral to pies, powiedzmy, ze chodzi Ci
                                                    o to, ze poziom zycia w BRD byl lepszy niz w DDR, poniewaz wysilek spoleczenstwa
                                                    niemieckiego byl wiekszy niz wysilek spoleczenstwa niemieckiego. Fajnie brmi,
                                                    nie? No, to wlasnie zostalo przez Ciebie napisane, po przetlumaczeniu z
                                                    vandermerwego na polski. Doszlo jak bzdure palneles?
                                                    Na tym wlasnie polega piekno, podzialu Niemiec na BRD i DDR, ze mozna dokladnie
                                                    zobaczyc wplyw dwoch konkurencyjnych modeli zarzadzania (demokracja poloczona z
                                                    kapitalizmem kontra komunizm). Mieszanie do tego Polski jest tak adekwatne jak
                                                    powiedzenie np: Papua Nowa Gwinea miala wyzsza stope zyciowa niz Bangladesz.
                                                    Podobnie jak Japonia miala wyzszy poziom zycia od PNG. Prawda, ze ma to sens.

                                                    > Zgadzam sie, ze demokracja jest lepsza od dyktatury ale to nie
                                                    > znaczy ze panstwo demakratyczne nie popiera dyktatur ze szkoda dla
                                                    > mieszkancow dyktatorskiego kraju.
                                                    A prosilem jak czlowiek, najpierw czytaj potem pisz.

                                                    >Natomiast dyskusja czy kapitalizm
                                                    > jest lepszy od komunizmu i czy lepiej byc w NATO czy tez w Ukladzie
                                                    > Warszawskim to zupelnie inna kategoria spraw.
                                                    Tak, a dlaczego jest to zupelnie inna kategoria spraw? Co ideologia
                                                    komunistyczna nie miala wplywu na dzialania ZSRR? Jaja sobie robisz? I moze
                                                    jeszcze przywiazanie USA do kapitalizmu tez nie mialo wplywu na ich dzialania?
                                                    Zapewne nie i jestes w stanie to poprzec doglebna analiza.

                                                    >Szczegolnie NATO vs UW moze byc poddany dosyc scislej analizie i >dyskusji.
                                                    Francja np. nie widziala tego w tak jasnych kategoriach i >zdecydowala sie na
                                                    dzialania poza strukturami NATO oraz prowadzenie >w miare niezaleznej polityki
                                                    zagranicznej.
                                                    A rozumiem, ze wg. Ciebie UW i NATO to takie niemalze blizniacze organizacje.
                                                    Struktura taka sama, sens istnienia pi raz drzwi ten sam, tylko dowodztwo
                                                    inne...ciekawe, ciekawe. Tak moze w ramach lekcji historii przypomnisz sobie jak
                                                    sie skonczyla proba wyjscia Wegier z UW. Nie pamietasz? A rok 1956 cos Ci mowi?
                                                    Z litosci pomine "scisla analize" dzialan Francji w NATO.

                                                    > Mozna tak dlugo, jednak nie zmienia to prostego faktu, ze Kolega >nie dokonal
                                                    doglebnej analizy by moc mowic o ostatecznych plusach i
                                                    > minusach.
                                                    Tiam...kilka linijek wyzej napisalem, co mysle o Twojej analizie...dodam jeszcze
                                                    jedno. Podobniez gdy spytano Kanta dlaczego nie postepuje w.g. wyznaczonych
                                                    przez siebie regul odparl, ze nikt nie oczekuje od drogowskazu aby podazal
                                                    wyskazywanal przez siebie droga. Rozumiem, ze ty wyznajesz dokladnie ta sama
                                                    doktryne. Okidoki, tylko nie zdziw sie jak ktos Cie nazwie hipokryta, glupkiem
                                                    czy pacanem.

                                                    Pzdr.
                                                  • vandermerwe Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 08.08.07, 13:39
                                                    Szanowny Kolega odwraca kota ogonem.

                                                    1. Pozwolilem sobie zgodzic sie z Kolega w sprawie ZSRR by uniknac
                                                    zbednej dyskusji na ten temat. Tak wiec zostawmy ZSRR na boku.

                                                    2. To nie ja stawialem teze o "summa summaru" pozytywnym rezultacie
                                                    interwencji amerykanskich. Nie zgadzam sie z tym ale pragne poznac
                                                    argumentacje Kolegi i dalej czekam.

                                                    3. Korea Poludniowa od czasu konfliktu byla rzadzona w sposob
                                                    dyktatorski. "Na strazy" tegoz systemy staly jednak Stany
                                                    Zjednoczone. Mozemy sie zgodzic, ze tak jak w przypadku Niemiec ich
                                                    obecnosc w Koreii byla wynikiem wojny i przyjac, ze nie jest to
                                                    klasyczna interwencja. Wobec tego odsunmy Koree na bok. Japonia
                                                    podobniez, przgrala wojne i musiala pogodzic sie z taka lub inna
                                                    forma okupacji.

                                                    4. Przypadek Taiwanu jest w miare zlozony. Powstanie Republiki Chin
                                                    na tejze wyspie ma malo wspolnego z samymi Stanami Zjednoczonymi zas
                                                    wiele z wydarzeniami w owczesnych Chinach. Zreszta Prez. Nixon w
                                                    ramach zwrotu politycznego przestal uznawac ROC jako jedynego
                                                    reprezentanta i nawiazal stosunki z Ludowymi Chinami. Na ile
                                                    zasobnosc Taiwanu jest wynikiem wsparcia USA tez mozna dyskutowac.
                                                    Zapewne nie jest wynikiem interwencji USA, a przynajmniej takiej o
                                                    jakiej dyskutujemy. Demokracja tez zawitala tam pozno i byla
                                                    wynikiem presji spolecznej a nie dobrotliwego odzialywania sil
                                                    zewnetrznych. Jak w przypadku Korei nie sa to zbyt odlegle lata.

                                                    5. Azja Poludniowo Wschodnia: niech za podsumowanie posluzy cytat.
                                                    "Rozwalilismy kraj i nawet nie mielismy przyzwoitosci by po sobie
                                                    posprzatc"

                                                    6. Nie jest moja intencja dyskutowanie czy jeden system polityczny
                                                    czy tez ekonomiczny jest lepszy od drugiego. To nie ma zwiazku z
                                                    dyskusja o interwencji w sprawy innych panstw. Jak sie obaj zgadzamy
                                                    ( tak sadze) do takich czynow zdolne sa panstwa po obu
                                                    stronach "barykady".

                                                    7. A co ma do rzeczy, czy struktury NATO i UW byly podobne lub nie?
                                                    Nawet nie probowalem ich porownac lecz stwierdzilem, ze temat wart
                                                    jest dyskusji.


                                                    To by bylo na tyle.


                                                  • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 09.08.07, 15:17
                                                    > Szanowny Kolega odwraca kota ogonem.
                                                    Tiam bo to ja zapewne napisalem: "Racje ma jednoczesnie Kol "marek - boa", ze
                                                    jesli juz oceniamy rozne dzialania to wedlug tego samego wzorca - przyslowiowy
                                                    wzorzec metra jest tylko jeden."?

                                                    > 1. Pozwolilem sobie zgodzic sie z Kolega w sprawie ZSRR by uniknac
                                                    > zbednej dyskusji na ten temat. Tak wiec zostawmy ZSRR na boku.
                                                    No to swietnie, ja niemniej dalej czekam na analiza postepowania ZSRR.

                                                    > 3. Korea Poludniowa od czasu konfliktu byla rzadzona w sposob
                                                    > dyktatorski. "Na strazy" tegoz systemy staly jednak Stany
                                                    > Zjednoczone. Mozemy sie zgodzic, ze tak jak w przypadku Niemiec ich
                                                    > obecnosc w Koreii byla wynikiem wojny i przyjac, ze nie jest to
                                                    > klasyczna interwencja. Wobec tego odsunmy Koree na bok. Japonia
                                                    > podobniez, przgrala wojne i musiala pogodzic sie z taka lub inna
                                                    > forma okupacji.
                                                    No swietnie. Czyli tak Niemcy odsuwamy, Japonie odsuwamy, Koree odsuwamy, bo
                                                    obecnosc USA tam byla wynikiem wojny. Wietnamu nie odsuwamy bo obecnosc tam USA
                                                    byla wnikiem wojny. Gratuluje logiki!
                                                    Wiesz co mam taki pomysl, przedefiniuj sobie termin "interwencja USA", unikniesz
                                                    zbednych komplikacji i w jedej linijce udowodnisz co chcesz udowodnic. Proponuje
                                                    taka oto robocza definicje: "Interwencja USA := Interwencja niszczaca kraj w
                                                    ktorym jest dokonywana". I jak to mawia Rokita, sprawa prosta. Prosta jak
                                                    konstrukcja cepa, no i o ile latwiej sie zyje.

                                                    > 4. Przypadek Taiwanu [...]
                                                    Tiam, no USA nie ma nic, absolutnie nic do czynienia z pomyslnoscia tego kraju.
                                                    Nic a nic. W koncu jest powszechnie wiadomym, ze nie ma traktatu o obronie
                                                    Tajawanu w wypadku ataku ze stony Chin. Nic takiego miejce nie mialo.
                                                    Wiesz ja juz wiem o jakiej interwencji Ty dyskutujesz, szkoda tylko, ze Twoja
                                                    definicja nie pokrywa sie z definicja slownikowa.

                                                    > 5. Azja Poludniowo Wschodnia: niech za podsumowanie posluzy cytat.
                                                    > "Rozwalilismy kraj i nawet nie mielismy przyzwoitosci by po sobie
                                                    > posprzatc"
                                                    No naprawde gleboka analiza. Gratuluje i goraco zachecam do opublikowania jej na
                                                    lamach "Foreign Policy". Sukces i poklask gwarantowany. Kto wie moze i na jakas
                                                    konferencje dostaniesz zaproszenie. Kto wie...

                                                    > 6. Nie jest moja intencja dyskutowanie czy jeden system polityczny
                                                    > czy tez ekonomiczny jest lepszy od drugiego. To nie ma zwiazku z
                                                    > dyskusja o interwencji w sprawy innych panstw. Jak sie obaj zgadzamy
                                                    > ( tak sadze) do takich czynow zdolne sa panstwa po obu
                                                    > stronach "barykady".
                                                    Oczywiscie, ze nie jest Twoja intencja. W koncu po co zawracac sobie glowe
                                                    takimi drobnostkami, ktore jak kazdy glupi wie, nie maja zadnego wplywu na
                                                    motywy poczynan danych krajow. W prawdziwie doglebnej i scislej analizie taka
                                                    jaka Ty uprawiasz takie rzeczy sa z definicji zbedne.

                                                    > 7. A co ma do rzeczy, czy struktury NATO i UW byly podobne lub nie?
                                                    > Nawet nie probowalem ich porownac lecz stwierdzilem, ze temat wart
                                                    > jest dyskusji.
                                                    Nic nie ma do rzeczy. To Ty napisales: "Szczegolnie NATO vs
                                                    UW moze byc poddany dosyc scislej analizie i dyskusji. Francja np.
                                                    nie widziala tego w tak jasnych kategoriach i zdecydowala sie na
                                                    dzialania poza strukturami NATO oraz prowadzenie w miare
                                                    niezaleznej polityki zagranicznej." Ergo nie jest dla Ciebie oczywiste, ze bycie
                                                    czlonkiem NATO jest lepsze od bycia czlonkiem UW. No jesli nie jest, to rodzi
                                                    sie pytanie dlaczego, a odpowiedzia, oczywista dla Ciebie (w koncu podales
                                                    przyklad Francji w tym a nie innym kontekscie), jest niemozliwosc prowadzenia
                                                    niezaleznej polityki zagranicznej bedac czlonkiem NATO... Komentarz (poza
                                                    wybuchem smiechu) jaki sie mi nasunal zamiescilem w poprzednim poscie. Wybacz
                                                    ale to co napisales ponownie kwalifikuje sie na strone tytulowa "Trybuny
                                                    Ludy"/"Prawdy"; "Nie jest oczywiste czy czlonkostwo w NATO jest lepsze od
                                                    czlonkostwa w UW" by vandermerwe.
                                                    Tak na marginesie zadaj sobie pytanie jak Twoja wypowiedz ma sie do faktu, ze
                                                    Francja wystapila tylko ze strukur wojskowych NATO, zostajac w strukturach
                                                    politycznych...

                                                    > To by bylo na tyle.
                                                    No tu trudno sie nie zgodzic.
                                                  • vandermerwe Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 09.08.07, 15:38
                                                    Szkoda i jednoczesnie dziwie sie , ze do tej pory nie powolal sie
                                                    Kolega na "European Recovery Program" zwany popularnie Planem
                                                    Marshall'a. Przeciez jest to przyklad interwencji ekonomicznej o
                                                    implikacjach wychodzacych poza sfere gospodarcza. Efekty Planu
                                                    Marshall'a warte sa dyskusji i przypuszczam, ze wlasnie tutaj mozna
                                                    dac przyklad interwencji, ktora summa summarum oceniana jest
                                                    pozytywnie.

                                                    A jolly good show!!
                                                  • yellow_tiger Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 09.08.07, 15:55
                                                    > Szkoda i jednoczesnie dziwie sie , ze do tej pory nie powolal sie
                                                    > Kolega na "European Recovery Program" zwany popularnie Planem
                                                    > Marshall'a. Przeciez jest to przyklad interwencji ekonomicznej o
                                                    > implikacjach wychodzacych poza sfere gospodarcza. Efekty Planu
                                                    > Marshall'a warte sa dyskusji i przypuszczam, ze wlasnie tutaj mozna
                                                    > dac przyklad interwencji, ktora summa summarum oceniana jest
                                                    > pozytywnie.
                                                    Kurde mol ile razy mam prosic abys najpierw czytal a potem pisal? 3 razy
                                                    najwyrazniej jest za malo wiec po raz 4-ty (o ile dobrze licze).
                                                    Prosze bardzo mocno, najpierw czytaj potem pisz, nigdy odwrotnie.
                                                    Dziekuje za uwage.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=65438656&a=66511185
        • gangut Nie musisz Rosji lubić, ale weź jakiś podręcznik 06.07.07, 13:06
          do historii (może być dla liceum) i poczytaj sobie o poszczególnych wojnach
          które wymieniłeś, zobaczysz kto gdzie był agresorem, a nade wszystko kto z kim
          wygrał, bo tak to ręce opadają (np. w przypadku Wojny Zimowej).
          • yellow_tiger Re: Nie musisz Rosji lubić, ale weź jakiś podręcz 06.07.07, 14:08
            > do historii (może być dla liceum) i poczytaj sobie o poszczególnych wojnach
            > które wymieniłeś, zobaczysz kto gdzie był agresorem, a nade wszystko kto z kim
            > wygrał, bo tak to ręce opadają (np. w przypadku Wojny Zimowej).
            A konkretnie? Bo w.g. mnie to bylo tak. Prowokacja ZSRR -> wypowiedzenie
            traktatu o nieagresji przez ZSRR -> atak na Finlandie -> stracenie (zabici i
            ranni) przez ZSRR od 230.000 zolnierzy (optymistyczny wariant) do 1mil. (wariant
            pesymistyczny), przy stratach (zabici i ranni) finskich wynoszacych ok 65.000 ->
            podpisanie pokoju. Finlandia dalej jest niezalezna (a przeciez juz byl
            przygotowany odpowiedni komunistyczny rzad). Sorry jesli to nie jest porazka
            ZSRR to co to jest? Wielkie zwyciestwo? To chyba inaczej rozumiemy pojecie
            zwyciestwa.
            • gangut Jeśli to nie było zwycięstwo, to co? 06.07.07, 14:17
              A kolejność była taka: żądania terytorialne ZSRR (wcale nie takie
              nieuzasadnione w świetle późniejszych wydarzeń) - odmowa ze strony Finlandii -
              agresja ZSRR - trzy miesiące działań wojennych z przełamaniem obrony fińskiej -
              podpisanie pokoju na warunkach uprzednio wysuwanych przez ZSRR.
              • mac.card Re: Jeśli to nie było zwycięstwo, to co? 06.07.07, 14:19
                Uzasadnione żądania terytorialne ZSRR?

                Toć przecież Hitler też miał bardzo uzasadnione żądania terytorialne wobec ZSRR!
              • yellow_tiger Re: Jeśli to nie było zwycięstwo, to co? 06.07.07, 14:31
                > żądania terytorialne ZSRR (wcale nie takie
                > nieuzasadnione w świetle późniejszych wydarzeń)
                No to mnie powaliles na lopatki! Wcale takie nieuzasadnione...oj ubawilem sie. A
                jakie by byly nieuzasadnione? Polowa Finlandii? Polowa + Helsinki? Cala
                Finlandia? A nie wiem nieuzasadnione to sa te ktore sa wysuwane przez inne
                pansktwa, natomiast uzasadnione to sa roszczenia terytorialne ZSRR/Rosji.

                > trzy miesiące działań wojennych z przełamaniem obrony fińskiej -
                > podpisanie pokoju na warunkach uprzednio wysuwanych przez ZSRR.
                No jak napisalem, najwyrazniej mamy inna definicje zwyciestwa.
                • gangut Jasne. Ci co stracili terytorium - wygrali 06.07.07, 14:34
                  a ci co zdobyli, osiągając tym samym cele zadeklarowane przed wojną -
                  przegrali. Rzeczywiście mamy różne definicje zwycięstwa :-)
                  A żądania korekty granic miały całkiem konkretną przyczynę - wojskową zresztą.
                  Po szczegóły odsyłam do literatury.
                  • mac.card Re: Jasne. Ci co stracili terytorium - wygrali 06.07.07, 14:38
                    Nie zawsze utrata części terytorium wiąże się z porażką. Jeśli by tak było, to
                    Polska przegrała wojnę, bo jej terytorium znacznie się zmniejszyło. W dodatku
                    przegrała ją z... ZSRR, bo utrata nastąpiła na korzyść tego państwa.
                    To w końcu ZSRR prowadził wojnę z Polską, czy nie? Zdecydujcie się czapajewowcy!
                    • gangut Czy ZSRR zaatakował Finlandię? Tak. Czy armia 06.07.07, 14:43
                      fińska stoczyła wojnę z agresorem? Tak. Czy ją przegrała? Oczywiście że tak. Co
                      tu jest jeszcze niejasnego?
                      Jeżeli chodzi o POlskę , to przecież była w stanie wojny z ZSRR, straciła na
                      rzecz ZSRR określone terytoria, natomiast powojenny kształt Polski rzeczywiście
                      był wynikiem nie tyle kampanii 39 r., ile rozstrzygnięć politycznych, ale co to
                      ma do rzeczy?
                      • mac.card Re: Czy ZSRR zaatakował Finlandię? Tak. Czy armia 06.07.07, 14:50
                        gangut napisał:

                        > Jeżeli chodzi o POlskę , to przecież była w stanie wojny z ZSRR,

                        Zdaje się, że obowiązywał pakt o nieagresji...

                        Jeśli chodzi o Wojnę Zimową, to nie tyle Finowie przegrali, ile ZSRR jej nie
                        wygrał. Bo w życiu nie uwierzę, że Sowieci zadowoliliby się tylko tym, gdyby
                        byli w stanie połknąć więcej. To była ich stara taktyka, bierzemy ile zdołamy i
                        potem mówimy, że tyle właśnie było nam potrzebne i zostaliśmy zaspokojeni. Tak
                        samo robił Hitler.
                        Ale gdyby chodziło tylko i wyłącznie o odsunięcie granic od Leningradu, to po
                        co przygotowywali rząd fińskich komunistów?
                        • yellow_tiger Re: Czy ZSRR zaatakował Finlandię? Tak. Czy armia 06.07.07, 14:58
                          > Ale gdyby chodziło tylko i wyłącznie o odsunięcie granic od Leningradu, to po
                          > co przygotowywali rząd fińskich komunistów?
                          Dokladnie! Tak samo bylo w 1920r. rzad juz byl gotowy, zapewne po to aby
                          przejechac sie pociagiem po Polsce w ramach wycieczki turystyczno-krajoznawczej.
                          Tylko ups...nie wyszlo, a wlasciwie wyszla kupa. Dokladnie tak samo jak w
                          Finlandii.
                        • gangut A po co utrzymywano rząd londyński? 06.07.07, 14:59
                          Czasem wygodnie jest mieć "na wszelki wypadek" ludzi chętnych do objęcia władzy
                          w nieprzyjaznym kraju.
                          Pewną analogią do wojny zimowej jest agresja Niemiec na Francję. Pzrecież nie
                          powiemy, że Niemcy kampanię francuską przegrali, skoro ostała się Francja z
                          rządem Vichy, prawda?
                          • mac.card Re: A po co utrzymywano rząd londyński? 06.07.07, 15:30
                            gangut napisał:

                            > Czasem wygodnie jest mieć "na wszelki wypadek" ludzi chętnych do objęcia
                            władzy
                            >
                            > w nieprzyjaznym kraju.

                            Rząd londyński był kontynuacją legalnej władzy, właściwie legitymizowaną. W
                            momencie gdy Polska stała się "nieprzyjazna" dla Zachodu, to rządu
                            londyńskiego, w znaczeniu prawa międzynarodowego, już nie było. Było tylko
                            prywatne towarzystwo, ktorego członkowie używali
                            tytułów "prezydent", "minister" itd. Nie byli bowiem uznawani jako rząd przez
                            inne państwa.

                            > Pewną analogią do wojny zimowej jest agresja Niemiec na Francję. Pzrecież nie
                            > powiemy, że Niemcy kampanię francuską przegrali, skoro ostała się Francja z
                            > rządem Vichy, prawda?

                            Kolejny przykład jak kulą w płot. Finlandia zachowała faktyczną, pełną
                            niepodległość i suwerenność. Suwerenność rządu Vichy względem Niemiec była
                            porównywalna z suwerennością PRL.
                            • gangut Właśnie. Póki był potrzebny - uznawano 06.07.07, 16:24
                              kiedy przestał być potrzebny - uznawać przestano. Tak samo z fińskim rządem
                              komunistycznym.
                              Z Francją analogia jest niedoskonała, ale chyba dość czytelna - czasem lepiej
                              zostawić pobitemu panstwu własny rzad niż bawić się w okupację. O czym np.
                              Amerykanie w Iraku zapomnieli.
                              • mac.card Re: Właśnie. Póki był potrzebny - uznawano 06.07.07, 17:40
                                gangut napisał:

                                > kiedy przestał być potrzebny - uznawać przestano. Tak samo z fińskim rządem
                                > komunistycznym.

                                A kto uznawał fiński rząd komunistyczny? Nawet sam ZSRR go nie uznawał. To był
                                tylko gabinet cieni, na wypadek zwycięstwa.

                                > Z Francją analogia jest niedoskonała, ale chyba dość czytelna - czasem lepiej
                                > zostawić pobitemu panstwu własny rzad niż bawić się w okupację.

                                No własnie, Finlandii nikt rządu nie "zostawiał". Sami Finowie go sobie wybrali
                                i byli z niego zadowoleni. Dlatego nie jest to niedoskonała analogia, a tylko
                                naginanie faktów do teorii.


                                > O czym np.
                                > Amerykanie w Iraku zapomnieli.

                                To już jest zupełnie inna sprawa, bo wchodzą w grę róznice kulturowe, których
                                Amerykanie nie uwzględnili.

                                Mam prośbę. Nie kombinuj więcej z analogiami bo Ci nie wychodzi.
                  • misza_kazak Tylko wspomne, ze.. 06.07.07, 14:49
                    ...ze FInska armia stracila ponad polowe wlasnej armii i nie byla zdolna jzu
                    prowadzic dzialania wojenne. To oczywiscie tez dowod na zwyczestwo Finnow :))
                    • yellow_tiger Re: Tylko wspomne, ze.. 06.07.07, 14:59
                      > ...ze FInska armia stracila ponad polowe wlasnej armii i nie byla zdolna jzu
                      > prowadzic dzialania wojenne. To oczywiscie tez dowod na zwyczestwo Finnow :))
                      Natomiast Armia Czerwona byla gotowa do marszy na Helsinki...
      • matrek Re: Musiales to nazwac - Mantra dzieciaka-rusofob 06.07.07, 13:23
        misza_kazak napisał:

        dzami swojego kraju, co wiecej - nawet za tym nie teskni.

        > > 9) Dlatego ze moje wlasne rozmowy z prywatnymi Rosjanami (zarowno on-line
        > ,
        > > jak i off-line) potwierdzaja punkty 2, 3, 5 i 8
        >
        > Czyli sprawnie dobierasz sobie "zrodla". Oceniasz ROsjan (z ktorych chyba
        > wiekszosc tak naprawde to Zydzi, Ukraincy i Kawkazcy) po tym kto uciekl do
        > Zachodu po lepsze zycie - i to chyba wiele lat temu :)))))
        >
        > Nono. Zajdz na dowolne forum rosyjskie i napisz ten stek rusofobicznych bzdur
        > to zobaczyc czego ci powiedza prawdziwi ROsjanie, a nie ci zdrajcy ktorych
        > dobierasz sobie w towarzystwo :))))))))))))))


        Odnise sie tylko do jednego, bo do reszty - tak jakiej o zajeciu przez rosja
        Paryza.... i dobrowolnym wycofaniu z niego naprawde nie warto...

        Racz ruszyc swoja GRU-owska dupe ze swojego matecznika i zobacz tych 20-to i
        trzydziestoletnich Rosjan i Rosjanki pchajacych wozki, zmywajacych gary w
        hotelach na florydzie, albo sprzatajacych amerykanom domy. Rosjan ktorzy
        przyjechali tu prosciutko z Moskwy, z Wladywostoku czy Petersburga, dwa miesiace
        temu, czy dwa lata temu. Przejedz sie poludniowo wschodnim wybrzezem Florydy,
        przez chociazby US-1 i zobacz te male miasteczka amerykanskie, w ktorych latwiej
        dogadac sie po rosyjsku niz po angielsku czy hiszpansku. W glupim
        czterdziestotysiecznym Key West jest ok 1000 rosjan, a drugie tyle ukraincow
        uzbekow i innej masci obywateli bylego ZSRR.

        Troche wiedzy o swiecie wspolczesnym, kolego.
    • odyn06 Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 09:55
      Masz prawo do własnych poglądów, ale nie wszyscy się z nimi muszą zgadzać. Ja
      nie musze i się nie zgadzam.
      PS. Czy to jest temat militaria?
      • cossack Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 10:50
        odyn06 napisał:

        > Masz prawo do własnych poglądów, ale nie wszyscy się z nimi muszą zgadzać. Ja
        > nie musze i się nie zgadzam.
        > PS. Czy to jest temat militaria?

        Nie Odynie, to nie temat militaria. A to forum to już nie forum_militaria, to
        forum_humorum.

        Pozdrawiam
        • odyn06 Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 10:56
          Horrorum?
          • cossack Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 11:01
            odyn06 napisał:

            > Horrorum?

            :)
            • marek_boa Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 11:23
              TEŻ!
              - Z mojej strony ekspiacja wygląda niestety(co dla niektórych!)wręcz
              odwrotnie! Połowa mojej rodziny została WYMORDOWANA przez Niemców a druga
              połowa przeżyła...dzięki Rosjanom!Dziadek, stary partyzant BCh ZAWSZE wspominał
              Radzieckich żołnierzy ciepło i opowiadał pierwszy moment spotkania jak to jeden
              z czerwonoarmistów podzielił się z Nim machorką i zostawił prezent w postaci
              sała i 2 magazynków do Pepeszy,że o wspólnym uchlaniu się samogonem nie
              wspomnę!:)Znam KILKUNASTU Rosjan (choć niestety ze wszyskimi kontaktu nie
              utrzymuję) i są to wspaniali ludzie!Między innymi 2 Radzieckich kosmonautów!:)
              Toż samo w temacie innych obywateli tzw.Demoludów!:) - Jeden mój kolega to były
              już oficer NRD-owskiej Volksmarina a drugi jest(był?)...milicjantem w
              Wietnamie!:)O koledze w milicji Moskiewskiej nie ma co pisać bo jest na mnie z
              lekka obrażony ,że... przestałem pić!:)
              - Ło i tyli!:)
              -Pozdrawiam!
              P.S. Po za tym wszystkim politykę mam z lekka w du..pie a jestem fanem i to
              zagorzałym Radzieckiej/Rosyjskiej broni!
              • matrek Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 13:51
                marek_boa napisał:

                > TEŻ!
                > - Z mojej strony ekspiacja wygląda niestety(co dla niektórych!)wręcz
                > odwrotnie! Połowa mojej rodziny została WYMORDOWANA przez Niemców a druga
                > połowa przeżyła...dzięki Rosjanom!Dziadek, stary partyzant BCh ZAWSZE wspominał
                >

                W mojej rodzinie to wygladalo zupelnie inaczej. Brat babci, ktory bedac w Rosji
                nie zdazyl do Armii Andersa, walczyl w armii komunistycznej i przeszedl caly
                szlak bojowy. Po powrocie do Polski, zostal zamordowany przez rosyjskie
                marionetki w Jaworznie. Babcia opowiadala, ze w trakcie wojny front przechodzil
                przez jej wioske raz w jedna strone, raz w druga, raz byli Niemcy, za chwile
                Rosjanie, potem znowu Niemcy, po czym znowu Rosjanie - ktorzy urzadzili we wsi
                jatke wystrzeliwujac polowe wsi, bo niby pomogli niemcom w wypedzeniu Rosjan
                ostatnim razem. Ojciec babci, ktorzy wiele lat spedzil na Sybirze wrocil z
                tamtad jako bogaty czlowiek i doskonale znal rosyjski, ukrywal w czesciowo
                swojej kopalni ropy wiele kobiet i dzieci z tej wioski i potrafil "dogadac sie"
                z rosyjskim oficerem oddajac mu 200 funtow. W tym czasie do jego wlasnego domu
                wpadl rosyjski soldat, zobaczyl duzy budzik, roztrzaskal go o podloge ze slowami
                "o!!! kakije bolszyje ciasy! Budjet mnga ciasow!", po czym pozbieral wszystkie
                szczatki zegarka i zabral je ze soba. Podczas tego samego zajcia, inni rosjanie
                rozstrzelali 2 braci babci, w tym dwunastoletniego wyrostka.


                > Radzieckich żołnierzy ciepło i opowiadał pierwszy moment spotkania jak to jeden
                >
                > z czerwonoarmistów podzielił się z Nim machorką i zostawił prezent w postaci
                > sała i 2 magazynków do Pepeszy,że o wspólnym uchlaniu się samogonem nie
                > wspomnę!:)Znam KILKUNASTU Rosjan (choć niestety ze wszyskimi kontaktu nie
                > utrzymuję) i są to wspaniali ludzie!Między innymi 2 Radzieckich kosmonautów!:)
                > Toż samo w temacie innych obywateli tzw.Demoludów!:) - Jeden mój kolega to były
                >
                > już oficer NRD-owskiej Volksmarina a drugi jest(był?)...milicjantem w
                > Wietnamie!:)O koledze w milicji Moskiewskiej nie ma co pisać bo jest na mnie z
                > lekka obrażony ,że... przestałem pić!:)
                > - Ło i tyli!:)
                > -Pozdrawiam!
                > P.S. Po za tym wszystkim politykę mam z lekka w du..pie a jestem fanem i to
                > zagorzałym Radzieckiej/Rosyjskiej broni!



                To widac.
        • matrek Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 13:36
          cossack napisał:

          > odyn06 napisał:
          >
          > > Masz prawo do własnych poglądów, ale nie wszyscy się z nimi muszą zgadzać
          > . Ja
          > > nie musze i się nie zgadzam.
          > > PS. Czy to jest temat militaria?
          >
          > Nie Odynie, to nie temat militaria. A to forum to już nie forum_militaria, to
          > forum_humorum.
          >
          > Pozdrawiam


          Zdaje sie ze zakladaliscie juz jakies alternatywne forum chwaly oreza
          rosyjskiego. Cos nie wypalilo?
          • cossack Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 13:48
            matrek napisał:

            > Zdaje sie ze zakladaliscie juz jakies alternatywne forum chwaly oreza
            > rosyjskiego. Cos nie wypalilo?
            ?????
            Co to znaczy "zakładaliście". Jakiś post PZPR-owiec jesteś ???
      • matrek Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 13:35
        odyn06 napisał:

        > Masz prawo do własnych poglądów, ale nie wszyscy się z nimi muszą zgadzać. Ja
        > nie musze i się nie zgadzam.

        A gdzies napisalem "macie przyjac moje poglady"?
        Ja opisalem swoje.

        Co ciekawe, ten gieeruwiec, tylko je potwierdza.



        > PS. Czy to jest temat militaria?

        Owszem, bo chodzi tez o wojny.
    • gangut Nic nie poradzisz - słaby zawsze dostaje w d... 06.07.07, 12:57
      A że Polska była przez ostatnich kilkaset lat słaba - winy Rosjan w tym nie
      ma...Chyba ich demoniozujesz - kiedy Polakom puszczają hamulce - sąsiadom też
      nie jest wesoło - patrz los Niemców w 45 r.
    • misza_kazak Rusofobom na przypomnienie 06.07.07, 13:39
      Srednio USA po 1945 po 1991 uczestniczyla w 1,29 konfliktach rocznie. PO 1991
      czyli po rozwale UW - w 2 konfliktach rocznie.

      Niepelna lista konfliktow w ktorych USA maczalo rece za period 1945 - 1999

      Yugoslavia - 1946 - Navy deployed off the coast of Yugoslavia in response to
      the downing of an American plane.
      Uruguay - 1947 - Bombers deployed as a show of military force.
      Germany - 1948 - Military deployed in response to the Berlin blockade; the
      Berlin airlift lasts 444 days.
      Greece - 1947-49 - United States operations insured a victory for the far right
      in national “elections.”
      Philippines - 1948-54 - The CIA directed a civil war against the Filipino Huk
      revolt.
      Puerto Rico - 1950 - Military helped crush an independence rebellion in Ponce.
      Korean War - 1951-53 - Military sent in during the war.
      Iran - 1953 - The CIA orchestrated the overthrow of democratically elected
      Mossadegh and restored the Shah to power.
      Vietnam - 1954 - The United States offered weapons to the French in the battle
      against Ho Chi Minh and the Viet Minh.
      Guatemala - 1954 - The CIA overthrew the democratically elected Arbenz and
      placed Colonel Armas in power.
      Egypt - 1956 - Marines deployed to evacuate foreigners after Nasser
      nationalized the Suez Canal.
      Lebanon - 1958 - Navy supported an Army occupation of Lebanon during its civil
      war.
      Panama - 1958 - Troops landed after Panamanians demonstrations threatened the
      Canal Zone.
      Vietnam - 1950s-75 - Vietnam War.
      Cuba - 1961 - The CIA-directed Bay of Pigs invasions failed to overthrow the
      Castro government.
      Cuba - 1962 - The Navy quarantines Cuba during the Cuban Missile Crisis.
      Laos - 1962 - Military occupied Laos during its civil war against the Pathet
      Lao guerrillas.
      Panama - 1964 - Troops sent in and Panamanians shot while protesting the United
      States presence in the Canal Zone.
      Indonesia - 1965 - The CIA orchestrated a military coup.
      Dominican Rep- 1965-66 - Troops deployed during a national election.
      Guatemala - 1966-67 - Green Berets sent in.
      Cambodia - 1969-75 - Military sent in after the Vietnam War expanded into
      Cambodia.
      Oman - 1970 - Marines landed to direct a possible invasion into Iran.
      Laos - 1971-75 - Americans carpet-bomb the countryside during Laos’ civil war.
      Chile - 1973 - The CIA orchestrated a coup, killing President Allende who had
      been popularly elected. The CIA helped to establish a military regime under
      General Pinochet.
      Cambodia - 1975 - Twenty-eight Americans killed in an effort to retrieve the
      crew of the Mayaquez, which had been seized.
      Angola - 1976-92 - The CIA backed South African rebels fighting against Marxist
      Angola.
      Iran - 1980 - Americans aborted a rescue attempt to liberate 52 hostages seized
      in the Teheran embassy.
      Libya - 1981 - American fighters shoot down two Libyan fighters.
      El Salvador - 1981-92 - The CIA, troops, and advisers aid in El Salvador’s war
      against the FMLN.
      Nicaragua - 1981-90 - The CIA and NSC directed the Contra War against the
      Sandinistas.
      Lebanon - 1982-84 - Marines occupied Beirut during Lebanon’s civil war; 241
      were killed in the American barracks and Reagan “redeployed” the troops to the
      Mediterranean.
      Honduras - 1983-89 - Troops sent in to build bases near the Honduran border.
      Grenada - 1983-84 - American invasion overthrew the Maurice Bishop government.
      Iran - 1984 - American fighters shot down two Iranian planes over the Persian
      Gulf.
      Libya - 1986 - American fighters hit targets in and around the capital city of
      Tripoli.
      Bolivia - 1986 - The Army assisted government troops on raids of cocaine areas.
      Iran - 1987-88 - The United States intervened on the side of Iraq during the
      Iran-Iraq War.
      Libya - 1989 - Navy shot down two more Libyan jets.
      Virgin Islands - 1989 - Troops landed during unrest among Virgin Island
      peoples.
      Philippines - 1989 - Air Force provided air cover for government during coup.
      Panama - 1989-90 - 27,000 Americans landed in overthrow of President Noriega;
      over 2,000 Panama civilians were killed.
      Liberia - 1990 - Troops entered Liberia to evacuate foreigners during civil
      war.
      Saudi Arabia - 1990-91 - American troops sent to Saudi Arabia, which was a
      staging area in the war against Iraq.
      Kuwait - 1991 - Troops sent into Kuwait to turn back Saddam Hussein.
      Somalia - 1992-94 - Troops occupied Somalia during civil war.
      Bosnia - 1993-95 - Air Force jets bombed “no-fly zone” during civil war in
      Yugoslavia.
      Haiti - 1994-96 - American troops and Navy provided a blockade against Haiti’s
      military government. The CIA restored Aristide to power.
      Zaire - 1996-97 - Marines sent into Rwanda Hutus’ refugee camps in the area
      where the Congo revolution began.
      Albania - 1997 - Troops deployed during evacuation of foreigners.
      Sudan - 1998 - American missiles destroyed a pharmaceutical complex where
      alleged nerve gas components were manufactured.
      Afghanistan - 1998 - Missiles launched towards alleged Afghan terrorist
      training camps.
      Yugoslavia - 1999 - Bombings and missile attacks Carried out by the United
      States in conjunction with NATO in the 11 week war against Milosevic.
      Iraq - 1998-2001 - Missiles launched into Baghdad and other large Iraq cities
      for four days. American jets enforced “no-fly zone” and continued to hit Iraqi
      targets since December 1998.
      • wojciech6j Re: Rusofobom na przypomnienie 06.07.07, 13:51
        Jak polityka izolacjonizmu to lawaki krzyczały, że to cynizm gdy europa się
        zmaga w I i II WW. Jak polityka uczestnictwa to lewaki krzycza ręce precz...
        Fakty są takie.
        USA przyszły na ratunek europie w I i II wojnie, zarówno z pomocą materialną na
        froncie wschodnim jak i materialna i militarną na froncie zachodnim na
        decydującą skalę.
        USA obroniły Europe i swiat przed sowietyzacją.

        Jak to sie mówi. Jak wszystko OK to bluźnimy, a jak trwoga to do boga.
        Można miec zastrzeżenia bądź nie zgadzać się z polityką USA na bliskim
        wschodzie o to że Izrael i lobby żydowskie ma za duży na nia wpływ itd. Ale to
        oddzielny temat.
      • mac.card Re: Rusofobom na przypomnienie 06.07.07, 14:15
        A Misza, jak przystało na prawdziwego komunistę, wkleja jakieś dane kompletnie
        bez zrozumienia.

        To ma być lista konfliktów zbrojnych w których uczestniczyli Amerykanie?

        Rzeczywiście, bardzo zbrodniczy był konflikt w 1948 roku w Berlinie. Na pewno
        wywołali go Amerykanie. Bo mieszkańcy Berlina Zachodniego to bardzo chcieli
        podlegać władzy radzieckiej.

        Podobnie wielką zbrodnią był udział Amerykanów w wojnie koreańskiej. Misza
        zapewnie nie zauważył, że wojska broniące Korei Południpwej występowały pod
        flagą ONZ. Zresztą to nieważne, bo znowu udaremniono uwolnienie kolejnego
        narodu.

        Angola. Ci wredni Amerykanie znowu nie pozwolili, aby w jakimś kraju zapanował
        komunizm. Nawiasem mówiąc, w wykazie brak wzmianki o żołnierzach kubańskich w
        Angoli. Myślę, że żołnierze kubańscy byli tam po prostu na wczasach, dlatego
        Misza nie zaliczy ich do uczestników konfliktu.

        Lata 1990 - 91, Arabia Saudyjska i Kuwejt. Kolejny zbrodniczy najazd
        Amerykanów. Tym razem na miłującego pokój Saddama Husaina.

        Już nie chce mi się roztrząsać przyczyn obecności Amerykanów w Grecji,
        Wietnamie, na Grenadzie i w wielu innych miejscach wskazanych przez Miszę.
        Szkoda energii.
      • yellow_tiger Re: Rusofobom na przypomnienie 06.07.07, 14:26
        Ty naprawde jestes smieszny. Ale po kolei:
        > Yugoslavia - 1946 - Navy deployed off the coast of Yugoslavia in response to
        > the downing of an American plane.
        Czy ty siebie czytasz?

        > Germany - 1948 - Military deployed in response to the Berlin blockade; the
        > Berlin airlift lasts 444 days.
        A kto zarzadzil blokade?

        > Greece - 1947-49 - United States operations insured a victory for the far
        right in national “elections.”
        A kto sponsorowal i dozbrajal komunistyczna partyzantke?

        > Korean War - 1951-53 - Military sent in during the war.
        Kto rozpoczal?

        > Vietnam - 1954 - The United States offered weapons to the French in the battle
        > against Ho Chi Minh and the Viet Minh.
        No nie wiedzialem, ze dostarczanie broni to udzial w konflikcie, ale niech
        bedzie. Kto dostarczal bron Viet Minh?

        > Egypt - 1956 - Marines deployed to evacuate foreigners after Nasser
        > nationalized the Suez Canal.
        Kto zlamal prawo?

        > Vietnam - 1950s-75 - Vietnam War.
        Kto zaczal?

        > Cuba - 1961 - The CIA-directed Bay of Pigs invasions failed to overthrow the
        > Castro government.
        Kto znacjonalizowal caly majatek USA?

        > Cuba - 1962 - The Navy quarantines Cuba during the Cuban Missile Crisis.
        Kto chcial zamontowac rakiety na Kubie?

        > Cambodia - 1969-75 - Military sent in after the Vietnam War expanded into
        > Cambodia.
        Kto uzywal Kambodzy jako szlaku przerzutowego dla Vietcongu?

        > Angola - 1976-92 - The CIA backed South African rebels fighting against
        Marxist Angola.
        Kto wyslal wojska do Angoli z bratnia pomoca i na czyje zlecenie?

        > Iran - 1980 - Americans aborted a rescue attempt to liberate 52 hostages
        seized in the Teheran embassy.
        Kto ich tam uwiezil?

        > Iran - 1987-88 - The United States intervened on the side of Iraq during the
        > Iran-Iraq War.
        Szczegoly prosze? Ktora dywizja zostala wyslana, ile samolotow etc.

        > Saudi Arabia - 1990-91 - American troops sent to Saudi Arabia, which was a
        > staging area in the war against Iraq.
        > Kuwait - 1991 - Troops sent into Kuwait to turn back Saddam Hussein.
        Kto zaatakowal Kuwejt?

        > Somalia - 1992-94 - Troops occupied Somalia during civil war.
        Kto wyzynal ludnosc cywilna? Kto dostala mandat UN?

        > Bosnia - 1993-95 - Air Force jets bombed “no-fly zone” during civil
        > war in Yugoslavia.
        Kto wyzynal ludnosc cywilna?

        > Zaire - 1996-97 - Marines sent into Rwanda Hutus’ refugee camps in the ar
        > ea where the Congo revolution began.
        Kto wyzynal ludnosc?

        > Afghanistan - 1998 - Missiles launched towards alleged Afghan terrorist
        > training camps.
        No zle zle zrobili...

        > Yugoslavia - 1999 - Bombings and missile attacks Carried out by the United
        > States in conjunction with NATO in the 11 week war against Milosevic.
        Przypomnij sobie dlaczego.

        > Iraq - 1998-2001 - Missiles launched into Baghdad and other large Iraq cities
        > for four days. American jets enforced “no-fly zone” and continued t
        > o hit Iraqi targets since December 1998.
        Zgodnie z uchwala UN.

        Reszty mi sie nie chce...
        • gangut Nie jestem specjalnym amerykanofobem ale 06.07.07, 14:38
          z reguły każda strona angażująca się w wojnę ma po temu jakieś przyczyny,
          czasem jawne, czasem utajone. Nie bardzo rozumiem, czemu z faktu że Amerykanie
          zaangażowali się w jakąś wojnę z powodów wedle nich uzasadnionych ma wynikać
          ich pacyfizm.
          • yellow_tiger Re: Nie jestem specjalnym amerykanofobem ale 06.07.07, 14:55
            > z reguły każda strona angażująca się w wojnę ma po temu jakieś przyczyny,
            > czasem jawne, czasem utajone. Nie bardzo rozumiem, czemu z faktu że Amerykanie
            > zaangażowali się w jakąś wojnę z powodów wedle nich uzasadnionych ma wynikać
            > ich pacyfizm.
            Zrozum nie o tym mowa. Mowa o tym kto jest nastawiony agrsywnie a kto
            defensywnie. Tak sie zlozylo (z powodow ktore wymienilem wczesniej), ze
            agresywnym panstwem przez cala druga polowe XXw (i cala swoja historie) bylo
            ZSRR/Rosja. Misza wkleil post ktory w.g. niego mial pokazac jacy to zli
            (agresywni) sa Amerykanie bo brali udzial w ilus tam konfliktach. Tyle tylko, ze
            "zaponmial" podac kto te konflikty zaczal i na czyja prosbe i dlaczego bylo to w
            90% ZSRR. USA byloby niezmiernie glupie gdyby nie odpowiadalo na te agresywne
            zachowania. Ale dla miszy liczy sie tylko to, ze USA bombardowalo, nie liczy sie
            to ze powodem bombardowania byla komunistyczna agresja pod przewodnictwem ZSRR.
            To nie ma w.g. miszy znaczenia, ot dzien jak codzien + my wszystkich darzymy
            przyjaznia i szaczunkiem. Nie nalezy rowniez zapomniec o pokojowym nastawieniu
            ZSRR do reszty swiata. Taka spaczona wizja historii.
            • gangut Akurat ZSRR po wojnie był nastawiony pokojowo 06.07.07, 15:06
              o czym świadczy choćby to, że jego siły zbrojne od Korei do Afganistanu nie
              angażowały się w żadną wojnę poza radziecką strefą wpływów ustaloną w wyniku II
              wojny światowej. Czego już o USA powiedzieć nie można.
              • mac.card Re: Akurat ZSRR po wojnie był nastawiony pokojowo 06.07.07, 15:36
                gangut napisał:

                > o czym świadczy choćby to, że jego siły zbrojne od Korei do Afganistanu nie
                > angażowały się w żadną wojnę poza radziecką strefą wpływów ustaloną w wyniku
                II
                > wojny światowej.

                Oczywiście, masz rację! Przecież nigdy nie było radzieckich doradców w krajach
                arabskich i afrykańskich oraz w Azji, nigdy nie było tam dostaw radzieckiej
                broni na dziwnie preferencyjnych warunkach.
                • gangut Byli oczywiście. Radzieccy, amerykańscy, francuscy 06.07.07, 16:25
                  itp. itd. Nie było natomiast - od czasu Korei - radzieckich jednostek
                  walczących po którejś ze stron wojen domowych w trzecim świecie.
                  • mac.card Re: Byli oczywiście. Radzieccy, amerykańscy, fran 06.07.07, 17:32
                    Widzę, że się świetnie bawisz. To fajnie tak manipulować, żeby wyszło na Twoje,
                    no nie? W dodatku świetnie się uzupełniacie, wszyscy czapajewowcy.

                    Misza wypisuje akty agresji amerykańskiej, zaliczając do nich np. most
                    powietrzny do Berlina Zachodniego w 1948 roku, albo udział w wojnie koreańskiej
                    rozpoczętej przez komunistów.

                    Natomiast jak chodzi o akty agresji ze strony Rosjan, to dla Ciebie niezbędne
                    jest bezpośrednie użycie oddziałów wojskowych. Udział setek, a nawet tysięcy
                    doradców, oraz preferencyjne dostawy sprzętu już nie są dowodem agresywności.

                    Misza nazywa to podwójnymi standardami.
                • marek_boa Re: Akurat ZSRR po wojnie był nastawiony pokojowo 07.07.07, 12:18
                  M.C. na "preferencyjnych" warunkach broń a szczególnie tą schodzącą z
                  uzbrojenia własnej armii dostarczali WSZYSCY i WSZYSTKIM!:)
                  -Pozdrawiam!
                  • mac.card Re: Akurat ZSRR po wojnie był nastawiony pokojowo 07.07.07, 13:05
                    Ale nie wszyscy dostarczali broń nową i w dodatku razem z obsługą, np. z
                    pilotami.
                    • marek_boa Re: Akurat ZSRR po wojnie był nastawiony pokojowo 07.07.07, 13:22
                      Fakt nie wszyscy! Co do "obsługi" to już inna bajka!:)
                      -Pozdrawiam!
              • yellow_tiger Re: Akurat ZSRR po wojnie był nastawiony pokojowo 06.07.07, 16:37
                > o czym świadczy choćby to, że jego siły zbrojne od Korei do Afganistanu nie
                > angażowały się w żadną wojnę poza radziecką strefą wpływów ustaloną w wyniku II
                > wojny światowej. Czego już o USA powiedzieć nie można.
                Acha a gdzie przebiegala granica "radzieckiej strefy wplywow"? Konczyla sie na
                Labie? Czy moze na 38 rownolezniku? A moze w Angoli? A co z Kuba? A co z
                Wietnamem poludniowym byl w "radzieckiej strefie wplowow"? Afganistan tez
                nalezal do "radzieckiej strefy wplywow"? Ach co ja plote, przeciez Armia
                Czerwona nie postawila stopy w Wietnamie, Koreii czy na Kubie. A jesli to na
                wyrazna prosbe lokalnych wladz, dokladnie tak samo jak w Czechoslowacji, na
                Wegrzech czy w Afganistanie. Czyz nie?
                Tak z ciekawosci sie zapytam, gdzie to USA sie angazowalo w wojne poza
                "amerykanska strefa wplywow"? Zapewne w Wietnamie czy Koreii, ktore jak
                powszechnie wiadomo nalezaly do "radzieckiej strefy wplywow".
        • marek_boa Re: Rusofobom na przypomnienie 07.07.07, 12:16
          E to chyba troszki nie tak?:)
          - punkt 3) Dozbrajać i uzbrajać to zaczęli raczej Brytyjczycy podczas II WŚ a
          później kontynuowali Jugosławianie!
          - punkt 5) Skoro w punkcie 3 Stwierdziłeś,że Rosjanie są winni walką w Grecji
          bo DOSTARCZALI broń to Amerykanie nie są winni walką w Wietnamie w 1954 bo
          DOSTARCZALI Francji broń? HIPOKRYZJA!Viet Minhowi broń dostarczał ChRL!
          - punkt 6) Prawem każdego narodu jest samostanowienie o sobie i swojej
          własności! Kto złamał prawo międzynarodowe atakując Egipt?:)
          - punkt 7) No właśnie kto?:)
          - punkt 8) Jakiego USA?Od kiedy prywatne firmy działając NIEZGODNIE nawet z
          własnym prawem to państwo?:)Jak Cię ktoś okrada to Masz się tylko przyglądać?
          - punkt 9) Kto chciał Kubę bombardować i dokonał około 30 nieudanych zamachów
          na przywódcę tego państwa?Kto "sponsorował" poprzez dostarczanie broni i
          sprzętu antycastrowskich Kubańczyków?Oczywiście w Zatoce Świń lądowały
          krasnoludki uzbrojone w proce i dzidy!:)
          - punkt 10) Ano Wietnam Pólnocny a nie ZSRR!:)
          - punkt 11) Kto minował porty z powietrza podobnie jak w Nikaragui?
          Jowiszanie?:)
          - Długo tak jeszcze Będziesz Mieszał prawdę z fikcją?
          -Pozdrawiam!
          • yellow_tiger Re: Rusofobom na przypomnienie 07.07.07, 23:02
            > E to chyba troszki nie tak?:)
            > - punkt 3) Dozbrajać i uzbrajać to zaczęli raczej Brytyjczycy podczas II WŚ a
            > później kontynuowali Jugosławianie!
            Jak powszechnie wiadomo w tym okresie Tito nie pierdnal bez pozwolenia Stalina.
            Jezeli natomiast masz watpliwosci co do tego czy Stalin pozwalal/zachecal do
            sponsorowania komunistow w Grecji to polecam "Stali i zimna wojna" by Vojtech
            Mastny.

            > - punkt 5) Skoro w punkcie 3 Stwierdziłeś,że Rosjanie są winni walką w Grecji
            > bo DOSTARCZALI broń to Amerykanie nie są winni walką w Wietnamie w 1954 bo
            > DOSTARCZALI Francji broń? HIPOKRYZJA!Viet Minhowi broń dostarczał ChRL!
            A czy ja gdziekolowiek napisalem, ze Rosjanie uczestniczyli w walkach w Grecji?
            Nie, ja napisalem jaka byla przyczyna interwencji USA w Grecji. Wiec prosze
            bardzo nie wal wasc z grubej rurki hipokryzja zwana.

            > - punkt 6) Prawem każdego narodu jest samostanowienie o sobie i swojej
            > własności! Kto złamał prawo międzynarodowe atakując Egipt?:)
            No i wlasnie dlatego, ze Kanal Suezki byl wlasnoscia Egiptu, to Egipt go
            znacjonalizowal. Powalajaca logika.
            Chcialem rowniez zauwazyc, ze to wlasnie interwencja Amerykanow spowodowala
            wycofanie sie UK i Francji z Egiptu.

            - punkt 7) No właśnie kto?:)
            Oczywiscie USA a wlasciwie CIA, a jeszcze glebiej patrzac to wydzial 5 CIA, a
            konkretnie to dep. 8 wyd. 5 CIA. Czyz nie?

            > - punkt 8) Jakiego USA?Od kiedy prywatne firmy działając NIEZGODNIE nawet z
            > własnym prawem to państwo?:)Jak Cię ktoś okrada to Masz się tylko przyglądać?
            Eeee... ze co? A juz wiem! Jak firma XYZ lamie prawo na terenie RP to
            najbardziej naturalna rzecza do zrobienia w takiej sytuacji jest jej
            nacjonalizacja! Ty masz naprawde niezle zadadki na komisarza ludowego! Lamie
            prawo, nacjonalizujemy. A skad wiemy, ze lamie prawo, ano stad, ze to firma
            Amerykanska, a te jak wiadomo nic innego nie robia tylko lupia i lamia prawo.

            > - punkt 9) Kto chciał Kubę bombardować i dokonał około 30 nieudanych zamachów
            > na przywódcę tego państwa?Kto "sponsorował" poprzez dostarczanie broni i
            > sprzętu antycastrowskich Kubańczyków?Oczywiście w Zatoce Świń lądowały
            > krasnoludki uzbrojone w proce i dzidy!:)
            O czym napisal misza? A) O zamachach na Fidela (swoja droga niezwykle glupich),
            czy B) o blokadzie morskiej? Na czyj post odpowiadalem? A) Na miszy czy na B)
            twoj jeszcze nie napisany? Po wskazaniu prawidlowych odpowiedzi na powyzsze
            pytania (dla ulatwienia podam odpowiedzi: A) i A)) prosze przeanalizowac swoja
            wypowiedz i sie zastanowic czy ma ona sens.

            > - punkt 10) Ano Wietnam Pólnocny a nie ZSRR!:)
            No i tu sie zgadzamy. A teraz male pytanie, z kim walczyly USA w Wietnamie? Po
            udzieleniu odpowiedzi prosze chwile zastanowic nad tym co napisalem, i
            przemyslec kto ma racje.

            > - punkt 11) Kto minował porty z powietrza podobnie jak w Nikaragui?
            > Jowiszanie?:)
            Powtarzam pytanie, dla ulatwienia podam rok 1975 i imie przywodcy: Fidel.

            > - Długo tak jeszcze Będziesz Mieszał prawdę z fikcją?
            No no ponownie z grubej rurki...

            P.S.
            Najprawdopodobniej przez pewien czas nie bede w stanie odpowiedziec na Twoja
            odpowiedz:))) WAKACJE!!! Niemniej gwarantuje, ze wczesniej albo puzniej odpowiem.
            • marek_boa Re: Rusofobom na przypomnienie 08.07.07, 11:23
              W końcówce lat 40-tych to raczej Tito miał z lekka na pieńku ze Stalinem i
              chyba nie tak do końca robił to co Stalin chciał?:)
              - Okej sorry!:)
              - Nie tylko Amerykanów!:)Był to a bodaj jedyny przykład w czasie całej "zimnej
              wojny" gdy USA i ZSRR zadziałały WSPÓLNIE w celu wygaszenia konfliktu! Z tego
              co kiedyś czytałem ZSRR zagroził nawet użyciem własnej armii w celu zakończenia
              konfliku!
              - Yellow firmy Amerykańskie na terenie Kuby nagminnie łamały prawa Amerykańskie
              i jest to rzecz udowodniona!Przy poparciu Batisty stworzyli system pracy wzięty
              żywcem z epoki...niewolnictwa!Z tą blokadą ,która była ZŁAMANIEM prawa
              międzynarodowego w przypadku tzw.wolnej żeglugi to też troszki inaczej!:)Ale to
              już inna bajka!
              - Wiesz tak na chłopski rozum to....z Wietnamczykami!:)
              - Rozumiesz przez to ,że Fidel wypowiedział wojnę USA i trzeba go było atakować
              w...Nikaragui?:)Proponuję Poczytać na temat afery Iran-Contras i jakie państwo
              łamało wlasne prawo w tej aferze!:)
              - No problem Senior!:)
              -Pozdrawiam!
              P.S.Miłego wypoczynku!:)
              • yellow_tiger Re: Rusofobom na przypomnienie 23.07.07, 13:24
                > W końcówce lat 40-tych to raczej Tito miał z lekka na pieńku ze Stalinem i
                > chyba nie tak do końca robił to co Stalin chciał?:)
                No mial. Tyle tylko, ze wojna domowa sie zaczela na dobre w 1946, a Tito sie
                wypial na Stalina w 1948r. Wojna skonczyla sie w 1949r.

                > - Okej sorry!:)
                No problem.

                > - Nie tylko Amerykanów!:)Był to a bodaj jedyny przykład w czasie całej "zimnej
                > wojny" gdy USA i ZSRR zadziałały WSPÓLNIE w celu wygaszenia konfliktu! Z tego
                > co kiedyś czytałem ZSRR zagroził nawet użyciem własnej armii w celu
                >zakończenia konfliku!
                Jain jak to mowia Niemcy. Ja, bo nie tylko USA. Nein, bo taka sama wspolpraca
                miala miejsce podczas wojny Jom Kippur. Polecam "Kryzys" niejakiego H.
                Kissinger'a (bez zlosliwosci, naprawde ciekawa pozycja).

                > - Yellow firmy Amerykańskie [...]
                Co dalej nie jest powodem, do nacjonalizacji.

                > - Wiesz tak na chłopski rozum to....z Wietnamczykami!:)
                Bingo! A tak szerzej?

                > - Rozumiesz przez to ,że Fidel wypowiedział wojnę USA i trzeba go było
                >atakować w...Nikaragui?:)Proponuję Poczytać na temat afery Iran-Contras i jakie
                >państwo łamało wlasne prawo w tej aferze!:)
                Cholera, tu sie nam chyba numerki poprzestawialy...ja myslalem, ze mowimy o
                Angloli...powaznie:)

                Pzdr.

                P.S. No i juz po wakacjach:((
                • marek_boa Re: Rusofobom na przypomnienie 23.07.07, 22:31
                  Yellow w czasie Yom Kippur OBIE strony poprzez dostawy uzbrojenia
                  wspomagały "swoich"!Fakt ,że Amerykanie dostarczyli Izrealowi dużo więcej!
                  - Kissyngera cenię bo facet potrafił powiedzieć bez ogródek co jest co np. w
                  sprawie Wietnamu!
                  - Tak szerzej to...Chiny?:)
                  - Kruca fuks - musi i mnie się coś przegrzało!:)
                  - Co się Łamiesz?Za rok będą następne!:)
                  -Pozdrawiam!
                  • yellow_tiger Re: Rusofobom na przypomnienie 24.07.07, 02:22
                    > Yellow w czasie Yom Kippur OBIE strony poprzez dostawy uzbrojenia
                    > wspomagały "swoich"!Fakt ,że Amerykanie dostarczyli Izrealowi dużo więcej!
                    Nie o to mi chodzi, a o fakt, ze ZSRR bylo tak samo jak USA zaskoczone wybuchem
                    tej wojny. Jak i faktem, ze Arabowie nie skonsultowali tego ruchu z "wyzsza
                    instancja". Zapisy rozmow telefonicznych pomiedzy Kissinger'em a Dobryginem
                    (ambasadoremn ZSRR w USA o ile mnie pamiec nie myli) sa jednoznaczne. Obie
                    strony robily co tylko mozliwe aby ten konflikt zakonczyc w drodze pokojowej
                    (t.z. zawieszenie broni i negocjacje) Oczywiscie w momencie gdy USA uruchomilo
                    dostawy broni do Izraela, sprawa wygladala nieco inaczej niz przedtem. Niemniej
                    nie zmienia to postaci rzeczy. Przez caly czas trwania konfliktu obie strony
                    (USA i ZSRR) staraly sie go zakonczyc tak szybko jak to mozliwe.

                    > - Kissyngera cenię bo facet potrafił powiedzieć bez ogródek co jest co np. w
                    > sprawie Wietnamu!
                    No ja mam w stosunku do tego goscia mieszane uczucia...powiem tak koles odwalil
                    kawal swietnej roboty w Wietnamie, czy w Jom Kippur. Ale z drugiej strony to
                    wlasnie on byl najwiekszym wyznawca "real politik" w USA. Mowiac prosto, cynizm
                    do kwadratu. Ja wiem, ze takie podejscie jest b. skuteczne i efektywne (na
                    krotka mete), ale ja tak nie chce. Inaczej mowiac, w.g. mnie gosc byl swietnym
                    taktykiem ale slabym strategiem (odezwal sie yellow_clausewitz, mozna powiedziec:))

                    > - Tak szerzej to...Chiny?:)
                    No niezle kombinujesz...wiec dostaniesz podpowiedz...jaki system polityczny
                    byl/jest wyznawany przez tych kolesi?

                    > - Kruca fuks - musi i mnie się coś przegrzało!:)
                    Wychodzi na to, ze do 10 nie potrafimy zliczyc...a zabieramy sie za polityke,
                    strategie, historie:)

                    > - Co się Łamiesz?Za rok będą następne!:)
                    No, ale to nastepne 365 dni zasuwania w hucie:)
    • wiarusik Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 13:41
      Trochę przesadziłeś.
      Problemy z nimi są od ok.500 lat,a nie 1000.
      • matrek Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 14:10
        tak, ale jaka to roznica - 500, czy tysiac lat?

        Oczywiscie ze przesadzilem, bo panstwo Moskiewskie nie istnie tak dlugo.
        • wiarusik Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 14:12
          Ordnung muss sein;)
    • wiarusik Rusofobia-jak to łatwo przyszyć łatkę;) 06.07.07, 14:10
      Mam coś do Rosji-to od razu rusofob.
      Mam coś do Izraela-antysemita.
      Mam coś do przedstawiciela czarnego lądu-rasista.
      Mam coś do Niemca-homofob.
      Najlepiej w ogóle gęby nie otwierać,bo człowieka nazwą Żydem antysemitą,a do
      tego czarnuchem-członkiem ku klux klanu i komucho-faszystą;PPP
      • mac.card Re: Rusofobia-jak to łatwo przyszyć łatkę;) 06.07.07, 14:22
        wiarusik napisał:

        > Mam coś do Niemca-homofob.

        Czy chcesz powiedzieć, że Niemcy to... pedały? ;)

        Ty homofobie! :)))
        • wiarusik Re: Rusofobia-jak to łatwo przyszyć łatkę;) 06.07.07, 14:28
          A nie mówiłem;)
    • wojciech6j Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 06.07.07, 15:27
      Mi się wydaje, że nie mozna mówić o lubieniu bądź nie szczególnie za
      przeszłośc. Gdyby tak było musielibyśmy nie lubić w praktyce wszystkich naszych
      sąsiadów. Mówmy o teraźniejszości i przyszłości i o naszych obawach.
      Najbardziej mnie i wielu w Polsce niepokoi że Rosja i rosjanie probuja
      odbudować swoją tożsamosć narodową w oparciu o niechlubną spusciznę komunizmu.
      Negowanie zbrodni komunistycznych jest tego jaskrawym przejawem widocznym
      również na tym forum.
      Oczywiście nikt im nie może tego zabronić. Wolnoć toku w swoim domku, tylko że
      dopóki tak będzie to granica europy nie będzie na uralu tylko na zachodniej
      granicy rosji.
      • gangut Znasz jakieś przykłady negowania przez Rosję 06.07.07, 16:22
        - oficjalnie bądź np. przez uznanych historyków, autorów podręczników itp.
        zbrodni popełnionych pod rządami komunistów? Nie przesadzaj.
        • mac.card Re: Znasz jakieś przykłady negowania przez Rosję 06.07.07, 16:25
          A jak są traktowane ofiary Katynia, Charkowa i Miednoje? Rosja tylko łaskawie
          przyznała, że to sowieci strzelali. Ale ofiarom nadal odmawia się
          rehabilitacji. Tak jakby byli oni jakimiś przestępcami, a tylko zastosowana
          kara była zbyt surowa.
          To jest zakłamywanie historii!
          • gangut Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 06.07.07, 16:28
            Więc nie wiem czego jeszcze oczekujesz. Co rozumiesz przez "rehabilitację"?
            • matrek Re: Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 06.07.07, 16:42
              gangut napisał:

              > Więc nie wiem czego jeszcze oczekujesz. Co rozumiesz przez "rehabilitację"?

              Np. uznania tej zbrodni w zgodzie z miedzynarodowymi normami za zbrodnie wojenna
              i przeciw ludzkosci. Czego Polska sie domaga, a Rosja konsekwentnie odmawia, nie
              wydajac nawet pisemnego uzasadnienia decyzji prokuratury o umorzeniu sledztwa,
              co uniemozliwia zlozenie do rosyjskiego sadu zazalenia na to postanowienie.
              • billy.the.kid Re: Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 06.07.07, 17:04
                AD.PKT.8.
                jakos tak smiesznie "nie spreawuje kontroli"-vide polska.
                wybrani tak ok.1,5-2 proc elektoratu przygłupy typu giertychy i leppery
                rozpierdzielaja polską szkołe, rolnictwa moze im się nie uda. wysyłanie wojska
                w najjasniejszej rz-plitej na różne wojenki też jakoś nie spotyka się z
                zachwytem polaków. a wręcz z protestem.
                i ty śmiesz zarzucac ruskim"brak demokratycznej kontroli"??
                • yellow_tiger Re: Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 06.07.07, 17:18
                  > i ty śmiesz zarzucac ruskim"brak demokratycznej kontroli"??
                  Roznica jest taka, ze my mozemy sobie rzad zmienic, a oni juz nie. Ot taka
                  drobnoskta. A jak ci sie rzad nie podoba to w przyszlych wyborach mozesz
                  glosowac na partie ktora wycofa WP z Iraku i Afganistanu. Jesli tak samo
                  zaglosuje ponad 50% ludzi sprawa bedzie jasna. Jak narazie rzad RP ma pelna
                  legitymacje do sprawoawnia wladzy, bo o ile sie nie myle nikt nie negowal
                  wynikow wyborow. Czego nie mozna powiedziec o Rosji. Tam wyniki byly
                  kwestionowane i to nie tylko przez partie opozycyjne ale i sam proces wyborczy
                  zostal skrytykowany przez m.i. OBWE. Weim wiem oni na 100% sa na pasku USA.
                • matrek Re: Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 06.07.07, 17:56
                  billy.the.kid napisał:

                  > AD.PKT.8.
                  > jakos tak smiesznie "nie spreawuje kontroli"-vide polska.
                  > wybrani tak ok.1,5-2 proc elektoratu przygłupy typu giertychy i leppery
                  > rozpierdzielaja polską szkołe, rolnictwa moze im się nie uda. wysyłanie wojska
                  > w najjasniejszej rz-plitej na różne wojenki też jakoś nie spotyka się z
                  > zachwytem polaków. a wręcz z protestem.
                  > i ty śmiesz zarzucac ruskim"brak demokratycznej kontroli"??



                  Polskie spoleczenstwo wybieralo wladze w demokratycznych piecioprzymiotnikowych
                  wyborach, ktorych nikt nie sterowal. Polska to tez kraj w ktorym nie
                  przeprowadza sie na pol legalnej akcjii "nastepca". Kto chcial glosowac,
                  glosowal, kto nie chcial glosowac, nie glosowal, w polskich mediach przewage
                  maja glosy krytyczne wobec kazdoczesnej wladzy - jakaby ona nie byla, w Polsce
                  nie ma obowiazku przedstawiania w mediach co najmniej 50% "dobrych, pozytywnych
                  informacji", w Polsce jak dotad zadnej partii rzadzacej nie udalo sie utrzymac
                  wladzy po nastepnych wyborach - co uwazasz za demokrfatyczna kontrole wladzy
                  jesli nie wolna krytyka mediow i zmiany wladzy po kazdych wyborach w praktyce?


                  To jedno, a dlaczego nie odniosles sie do sprawy postanowienia prokuratury o
                  umorzeniu sledzwa w sprawie katynskiej i nie wydania przez prokurature pisemnego
                  uzasadnienia postanowienia o umorzeniu sledztwa i o odmowie uznania tych masakr
                  za zbrodnie wojenna i praciw ludzkosci. A przy tym chopdzi o zlamanie konwencjio
                  genewskich, w sprawie postepowania z jencami wojennymi, ktorych nawet hitlerowcy
                  zasadniczo nie lamali.
                  • mac.card Re: Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 06.07.07, 18:00
                    matrek napisał:

                    > To jedno, a dlaczego nie odniosles sie do sprawy postanowienia prokuratury o
                    > umorzeniu sledzwa w sprawie katynskiej i nie wydania przez prokurature
                    pisemneg
                    > o
                    > uzasadnienia postanowienia o umorzeniu sledztwa i o odmowie uznania tych
                    masakr
                    > za zbrodnie wojenna i praciw ludzkosci. A przy tym chopdzi o zlamanie
                    konwencji
                    > o
                    > genewskich, w sprawie postepowania z jencami wojennymi, ktorych nawet
                    hitlerowc
                    > y
                    > zasadniczo nie lamali.

                    Matrek!
                    Ty takie trudne pytania stawiasz Billemu?

                    Przecież on nie widzi nawet komu odpowiada i w jakiej sprawie? Mam wrażenie, że
                    on wogóle pisze, aby coś pisać. Najlepiej jak przeciwnie do ogółu. Takie ma
                    trollowe obyczaje.
                  • jopekpl Re: Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 07.07.07, 11:20
                    matrek napisał:


                    > To jedno, a dlaczego nie odniosles sie do sprawy postanowienia prokuratury o
                    > umorzeniu sledzwa w sprawie katynskiej i nie wydania przez prokurature
                    pisemneg
                    > o
                    > uzasadnienia postanowienia o umorzeniu sledztwa i o odmowie uznania tych
                    masakr
                    > za zbrodnie wojenna i praciw ludzkosci. A przy tym chopdzi o zlamanie
                    konwencji
                    > o
                    > genewskich, w sprawie postepowania z jencami wojennymi, ktorych nawet
                    hitlerowc
                    > y
                    > zasadniczo nie lamali.

                    TAKIE małe ale matrak, o ile mnie pamieć nie myli to sowieci nie PODPISALI
                    konwencji Genewskiej,przez co też hitlerowcy bez skrupułów wyniszczali jenców
                    radzieckich. Tak też i stalin miał konwencje genewską głeboko w du...e.
                    • mac.card Re: Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 07.07.07, 13:08
                      Tak. ZSRR miał w dupie konwencje. Zupełnie nie rozumiem jakim prawem ich
                      prokurator oskarżał w Norymberdze.

                      Może należałoby zrewidować wyrok w tym zakresie?
                    • matrek Co? 07.07.07, 22:40
                      jopekpl napisał:


                      >
                      > TAKIE małe ale matrak, o ile mnie pamieć nie myli to sowieci nie PODPISALI
                      > konwencji Genewskiej,


                      Pierwsze slysze, ale nie wiem, nie mam informacji na ten temat. Jesli jednak
                      jest tak jak twierdzisz, to coz... nie po raz pierwszy dowodza podobnymi
                      rzeczami, ze byli barbarzyncami. A "demokratyczna' Rosja w takim razie
                      przystapila do tej konwencji?



                      przez co też hitlerowcy bez skrupułów wyniszczali jenców
                      > radzieckich. Tak też i stalin miał konwencje genewską głeboko w du...e.


                      Nazistowskie Niemcy utrzymywaly system oflagow, literatura przedmootu na ten
                      temat jest dosc bogata, sporo jest tez w Polsce pozostalosci po niemieckich
                      obozach jenieckich i spora liczba polskich jencow wojennych "bezpiecznie"
                      spedzila wojne w tego typu campach. Wiem ze wielu rosyjskich jencow trafialo do
                      obozow koncentracyjnych, ale sadzilem ze to raczej na zasadzie wyjatku niz
                      reguly. Jesli jednak faktycznie Stalin formalnie nawet nie respektowal konwencji
                      genewskich, to trudno wlasciwie sie dziwic Niemcom, ze odpowiadali im pieknym
                      za nadobne (pomijajac oczywiscie wzgledy moralne).
                      • funnypunch Re: Co? 07.07.07, 22:56
                        Matrek, nie przeginaj. Ja nie lubię wojsk radzieckich, ale to była trzecia
                        populacj, która została stracona w Auschwitz. Raczej Polacy i Rosjanie byli
                        skazani na ten sam los.
                        • matrek Re: Co? 08.07.07, 00:23
                          funnypunch napisał:

                          > Matrek, nie przeginaj. Ja nie lubię wojsk radzieckich, ale to była trzecia
                          > populacj, która została stracona w Auschwitz. Raczej Polacy i Rosjanie byli
                          > skazani na ten sam los.



                          Przeciez nie napisalem, ze przyklaskuje Niemcom. Twierdze jedynie, ze Niemcy
                          zdajac sobie sprawe z tego jaki los czeka ich zolnierzy po dostaniu sie do
                          niewoli radzieckiej, czuli sie zapewne zwolnieni z wypelniania konwencji
                          genewskich wobec zolnierzy kraju ktory sam ich nie uznaje. I to mozna rozumiec,
                          bez wzgledu na to, jaki los czekal Rosjan w niemieckiej niewoli po takim
                          postawieniu sprawy i bez wzgledu na ocene moralna funkcjonowania obozow smierci
                          i kierowania tam Rosjan.
                      • marek_boa Re: Co? 08.07.07, 11:02
                        Matrek skoro literatura w tym temacie jest BOGATA to Sięgnij z łaski Swojej do
                        niej i Poczytaj,że Oflagi NIE DOTYCZYŁY jeńców Radzieckich!
                        - Rany koguta i TY jesteś prawnikiem???Od kiedy to podpisanie Konwencji
                        Genewskiej przez jakiś kraj zwalnia go od przestrzegania jej w stosunku do
                        kraju ,który jej nie podpisał?Znaczy się skoro jestem policjantem i mam
                        przestrzegać prawa to mogę stosować metody,którymi posługują się bandyci,toć
                        oni nie przestrzegają żadnych praw?!Matre Dios! Normalnie obłęd w oczach!
                        -Pozdrawiam!
                        • matrek Re: Co? 08.07.07, 12:24
                          Dlaczego mam wrazenmie, ze co drugi Twoj post o jedna wielka agresja?

                          Daj sobie na wstrzymanie, co? Zone tez bijesz?
                          • marek_boa Re: Co? 08.07.07, 21:20
                            Coś Ty Matrek taki Obrażalski?:)Nic do Ciebie nie mam i nigdy nie miałem!Taki
                            mój styl i tyli!
                            -Pozdrawiam!
                            P.S. Niby dlaczego miałbym bić BYŁĄ żonę?:)Się po 17 latach okazało ,że ma
                            paskudny charakter to się rozwiodłem i szlus!
                            • matrek Re: Co? 08.07.07, 23:23
                              marek_boa napisał:

                              > Coś Ty Matrek taki Obrażalski?:)Nic do Ciebie nie mam i nigdy nie miałem!Taki
                              > mój styl i tyli!
                              > -Pozdrawiam!
                              > P.S. Niby dlaczego miałbym bić BYŁĄ żonę?:)Się po 17 latach okazało ,że ma
                              > paskudny charakter to się rozwiodłem i szlus!



                              :)))
                              No, poczulem do Ciebie odrobine sympati ;)
            • mac.card Re: Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 06.07.07, 17:26
              Rehabilitację rozumiem tak, jak rozumie to słownik języka polskiego:
              przywrócenie czci, dobrego imienia, praw osobie niesłusznie skazanej,
              niesłusznie potępionej.
              • billy.the.kid Re: Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 06.07.07, 17:29
                to kto q...a-tego putina wybrał???????cós koleżko pier...sz.
                • mac.card Re: Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 06.07.07, 17:35
                  billy.the.kid napisał:

                  > to kto q...a-tego putina wybrał???????

                  Wychodzi na to, że TY.

                  > cós koleżko pier...sz.

                  Nie jestem Twoim koleżką. A o pieszczotach porozmawiaj sobie z Miszą.
                  • wojciech6j Re: Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 06.07.07, 17:39
                    Daj mu już spokój. To pisz(cz)ący kłębek nerwów. On już nie panuje nad emocjami.
                    • billy.the.kid Re: Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 06.07.07, 17:49
                      wojtusiu-coraz bardziej cie lubię. a tamten poprzedni KOLEŻKA faktycznie cóś
                      pi...li ale nawet o o tym nie wie.
                • matrek Re: Zbrodnię katyńską potępił jeszcze Jelcyn 06.07.07, 18:01
                  billy.the.kid napisał:

                  > to kto q...a-tego putina wybrał???????cós koleżko pier...sz.

                  Putin zostal namaszczony przez Jelcyna.
              • matrek mac.card 06.07.07, 18:00
                mac.card napisał:

                > Rehabilitację rozumiem tak, jak rozumie to słownik języka polskiego:
                > przywrócenie czci, dobrego imienia, praw osobie niesłusznie skazanej,
                > niesłusznie potępionej.
                >

                Ich nie trzeba rehabilitowac, ani zwracac dobrego imienia. Nigdy im go nie
                zabrano. Nigdy nie skazano ich za jakiekolwiek przestepstwo - nawet za jakies
                fikcyjne. Ich rozstrzelano tylko za to ze byli polakami, i na dodatke polskimi
                oficerami! Z czego chcesz ich rehabilitowac?

                Tu chodzi tylko o uznanie tej sprawy za zbrodnie przeciw ludzkoscia, jaka bylaby
                gdyby miala miejsce w kazdym innym kraju, oprocz Rosji.
                • matrek Re: mac.card 06.07.07, 18:04
                  Przepraszam za bledy ortograficzne.
                • mac.card Re: mac.card 06.07.07, 18:11
                  matrek napisał:

                  > Ich nie trzeba rehabilitowac, ani zwracac dobrego imienia.

                  Trzeba. Rosja powinna to zrobić. Tym bardziej powinna im bardziej się od tego
                  wymiguje. To jest potrzebne dla społeczeństwa rosyjskiego... a jak widać i dla
                  części naszego także :( Bo na razie mają oni takie wrażenie, że kara była
                  słuszna tylko może zbyt surowa.

                  > Nigdy im go nie
                  > zabrano. Nigdy nie skazano ich za jakiekolwiek przestepstwo - nawet za jakies
                  > fikcyjne. Ich rozstrzelano tylko za to ze byli polakami, i na dodatke polskimi
                  > oficerami!

                  Również urzędnikami, policjantami, księżmi. Należeli do ówczesnych elit
                  intelektualnych i dlatego zginęli.

                  > Z czego chcesz ich rehabilitowac?

                  To nie ja chcę. Dla mnie, jak i dla Ciebie, oni nigdy czci nie utracili.
                  Ale przypominam naszym czapajewowcom, że bandytę można zacząć traktować po
                  ludzku dopiero gdy wyzna winę i okaże skruchę. W tym natomiast przypadku
                  bandyta przyznał się do faktu, ale nie co do winy. O skrusze to już wogóle
                  chyba nie co marzyć.

                  Szczególnie dziwi mnie postawa Billego, który podobno kiedyś był milicjantem.
                  Tam przecież zostali zamordowani jego koledzy po fachu. Za to tylko, że
                  wypełniali swoje obowiązki.
                  Naprawdę podejrzewam, że Billi nadal przestrzega milicyjnego ślubowania i
                  sojusz z ZSRR jest dla niego święty.
                  Albo jest głupszy od swojej pałki.
                  • billy.the.kid Re: mac.card 06.07.07, 18:26
                    macardziku-jakoś tak smiesznie w swoim kretynizmie na zawuważasz że na tem
                    forumie ani razu nie zabrałem głosu w tamaciku katynia i paru innyc miejsc. ja-
                    były glina- zawsze solidaryzuje sie z gliniarzami. nawet tak iesławnej pamięci
                    jak granatowa. tak przeważnie granatowi mieli na sumieniu wi,ęcej ofiar niz
                    całe zomo powojenne.

                    no może cóś tam napiosałem- ze gadamy o czasach kiedy zycie ludzkie było duża-
                    duuuużo tańsze.
                    czas jaki dzieli nas od katynia-jest mniej wiecej taki sam jaki dzielił te
                    wydarzenia od holocaustu indian amerykańskich przeprowadzonym w majestacie
                    prawa twoich uwielbianych usa.
                    jeśli mówimy o hostorii-to też jest historia.
                    • wojciech6j Re: mac.card 06.07.07, 18:33
                      To ty skunksie milicjantem byłeś!!!
                      • matrek Re: mac.card 06.07.07, 18:35
                        No i co z tego? Byl, to byl. Ktos musial byc. Istotniejsze co wowczas jako
                        milicjant robil i co pozostalo mu do dzis.
                        • wojciech6j Re: mac.card 06.07.07, 18:37
                          nie! no to wyjaśnia genezę jego nienawiści do niepodległej RP.
                          • matrek Re: mac.card 06.07.07, 18:41
                            Owszem, jak pamietem, normalni ludzie mysleli wowczas z nienawiscia o
                            milicjantach. W swiadomosci narodu milicjant byl wowczs rownoznaczny z esbekiem.
                            Prawda jest jednak taka, ze co prawda wielu mialo mozgi wyprane przez czerwona
                            legitymacje, niemniej wielu zajmowalo sie wcale nie zwalczaniem opozycji podziemnej.
                          • mac.card Re: mac.card 06.07.07, 18:42
                            wojciech6j napisał:

                            > nie! no to wyjaśnia genezę jego nienawiści do niepodległej RP.

                            To niczego nie wyjaśnia.
                            Ja też byłem milicjantem, a potem policjantem. A mam wrażenie, że umiem sklecić
                            trochę więcej zdań niż Billy.
                            • matrek Re: mac.card 06.07.07, 18:43
                              Roch Kowalski ?
                            • wojciech6j Re: mac.card 06.07.07, 18:45
                              No sa ludzie i ludziska.
                              Ale w milicji nie kształtowano postaw patriotycznych i niepodległościowych. Jak
                              trafiło na słaba jednostkę to efekty mogły być porażające co widać niestety na
                              forum.
                          • wojciech6j Re: mac.card 06.07.07, 18:43
                            Mimo wszystko trzeba bogu dziękować, że mimo tak silnego zsowietyzowania
                            polskiego społeczeństwa udało się odzyskać niepodległość.
                    • matrek Re: mac.card 06.07.07, 18:34
                      Jesli juz mowimy o historii ameryki i historii indian, to po pierwsze indianie
                      ameryykanscy wcale nie sa rdzennymi mieszkancami terytorium dziesjszego USA, -
                      przyszli tam dopieo niecale sto lat przed podbojem zachodu przez blade twarze
                      w., po drugie amerykanie przeprowadzili juz ekspiacje z ich powodu, po trzecie,
                      wynagradzaja to dzis Indianom, calkowictym zwolnieniem z podatku dochodowego.
                    • mac.card Re: mac.card 06.07.07, 18:39
                      Koleżko, maccardziku... takie zdziecinnienie to z powodu wieku? Czy są jakieś
                      inne przyczyny?

                      Chwaliłeś się, ze byłeś takim świetnym oficerem dochodzeniowym... To już wiem
                      dlaczego w Twoim rejonie działania wyrosła jedna z dwóch najpotężniejszych
                      organizacji przestępczych.
                      Mogła spokojnie się rozwijać bo jak na śledczego, to umiejętność wnioskowania
                      masz na niziutkim poziomie. Moje chłodne podejście do Rosji nijak się bowiem
                      nie przekłada na uwielbienie wobec USA. To tylko Twoje przesiąknięcie
                      dialektyką marksistowską tak Ci podpowiada... że jak coś nie jest czerwone, to
                      na pewno musi być czarne.
                      • matrek Re: mac.card 06.07.07, 18:56
                        Cicho mac.card.

                        Roch Kowalski powiedzial "wladza ma swoja zwierzchnosc, ja mam swoja
                        zwierzchnosc. Wladze wlasnie"
                  • matrek Re: mac.card 06.07.07, 18:27
                    Przeciez billy, o ile sie nie myle, nie jest Polskiem, tylko Ukraincem -
                    przynajmniej cos takiego wynikalo z czyjegos postu na tym forum, a Billy nie
                    zakwestionowal tego.

                    Ja rowniez mam zylach ukrainska krew, ale wcale sie nie dziwie ze on nie
                    utozasamia sie z Polska. Bardziej mnie dziwi to, ze utozsamia sie bardziej z
                    rosyjskimi interesami, niz z interesami ukrainy, ktora od Rosji wycierpiala nie
                    mniej niz Polska.
                    • billy.the.kid Re: mac.card 06.07.07, 18:45
                      wojtusiu-juz pianki na ryjku dostajesz. i tak cie lubie-taki smieszny jesteś.
                      jako ukrainiec[czy ja musze wszystkie kretynizmy na mój temat dementować?]-wiem
                      ze ukraina i ten naród nie ma zadnego interesu blatować sie z polaczkami - i to
                      bez różnicy czy kaczorami czy kwachami-stolzmanami. jedyny zysk z tej ichniej
                      pomarańczowej -to burdel i anarchia. a polaczkom i te juszczenki, i janowycze -
                      z obu stron konfliktu-pokazali ze maja ich w żopie.

                      wojtusiu-zyskujesz we mnie wielkiego fana twojego kretynizmu. wal więcej.
                      • wojciech6j Re: mac.card 06.07.07, 18:51
                  • gangut W kwestii uznania zbrodni katyńskiej 06.07.07, 18:43
                    Nie wiem, czy akurat śmierć paru tysięcy ludzi, choćby i nieuzasadniona, w
                    skali ogromu ofiar - także polskich - II wojny światowej jest czymś innym niż
                    tylko tragicznym epizodem. Naprawdę chciałbyś, żeby wdrażać szczegółowe
                    śledztwa i badać, który z zabitych w Katyniu był winny, a który nie? Co do elit
                    intelektualnych - no nie żartujmy. Życie każdego czowieka jest jednako cenne,
                    ale nie róbmy z wiejskich proboszczów i komisarzy policji elity intektualnej
                    narodu.
                    • matrek Re: W kwestii uznania zbrodni katyńskiej 06.07.07, 18:48
                      gangut napisał:

                      > Nie wiem, czy akurat śmierć paru tysięcy ludzi, choćby i nieuzasadniona, w
                      > skali ogromu ofiar - także polskich - II wojny światowej jest czymś innym niż
                      > tylko tragicznym epizodem. Naprawdę chciałbyś, żeby wdrażać szczegółowe
                      > śledztwa i badać, który z zabitych w Katyniu był winny, a który nie? Co do elit
                      >
                      > intelektualnych - no nie żartujmy. Życie każdego czowieka jest jednako cenne,
                      > ale nie róbmy z wiejskich proboszczów i komisarzy policji elity intektualnej
                      > narodu.


                      Wiejski przedwojenny proboszcz mial skonczone seminarium duchowne - juz szkola
                      wyzsza, podobnie komisarz policji mial co co najmniem mature, co jak na
                      owczesne standardy bylo duzo ponad nie tylko polska przecietnosc. Dlatego to
                      byla elita intelektualna intelektualna. Poza tym, nie jest najistotniejsze nawet
                      to, ze oni byli elita. Najistotniejsze jest to, ze zamordowano strzalem w tyl
                      glowy - kilkanascie, a nie kilka - jak piszesz - tysiecy jencow. Jencow, ktorzy
                      byli i do dzis sa chronieni szczegolnym miedzynarodowym prawem wojennym.
                    • mac.card Re: W kwestii uznania zbrodni katyńskiej 06.07.07, 18:59
                      gangut napisał:

                      > Nie wiem, czy akurat śmierć paru tysięcy ludzi, choćby i nieuzasadniona, w
                      > skali ogromu ofiar - także polskich - II wojny światowej jest czymś innym niż
                      > tylko tragicznym epizodem.

                      No tak. Nie dziwi mnie to. Wiernie powtarzasz słowa towarzysza Stalina, dla
                      którego śmierć miliona to już tylko statystyka.

                      > Naprawdę chciałbyś, żeby wdrażać szczegółowe
                      > śledztwa i badać, który z zabitych w Katyniu był winny, a który nie?

                      Twoje słowa są paskudną insynuacją.
                      Tu nie ma nic do rozstrzygania. Tych ludzi chroniły prawa międzynarodowe. Te
                      same, na których podstawie prokurator Rudenko domagał się kary śmierci dla
                      zbrodniarzy hitlerowskich.

                      > Co do elit
                      >
                      > intelektualnych - no nie żartujmy. Życie każdego czowieka jest jednako cenne,
                      > ale nie róbmy z wiejskich proboszczów i komisarzy policji elity intektualnej
                      > narodu.

                      Byli wśród nich również generałowie i starsi oficerowie Wojska Polskiego,
                      profesorowie uniwersytetów w Wilnie i Lwowie.
                      Ale zgadzam się, że życie każdego człowieka jest jednakowo cenne. W takim razie
                      dlaczego sam dyskredytujesz życie zamordowanych tam Polaków?
                      Dlaczego insynujesz, że któryś z nich mógł być jednak winny?
                      Czego winny? Bycia Polakiem?
                      • matrek Re: W kwestii uznania zbrodni katyńskiej 06.07.07, 19:07
                        Kutas, prawda?
                        • mac.card Re: W kwestii uznania zbrodni katyńskiej 06.07.07, 19:12
                          Nazwałbym go delikatniej, palant.

                          Jak można dyskutować z udokumentowanymi historycznie faktami? Cały świat wie i
                          nie neduje co się stało w Katyniu, Charkowie i Twerze (Kalininie). Tylko Rosja
                          (i może Białoruś) wymyśla jakieś karkołomne tezy, żeby przerzucić winę na
                          ofiary. Śmierdzi to fałszem na odległość. Jak można w coś takiego uwierzyć?
                          Głupota, wpływ przekazu podprogowego, czy realizacja propagandowego zlecenia?
                          • gangut Skoro przechodzicie na argumenty ad personam 06.07.07, 19:23
                            nie pozostaje mi nic innego jak zaprzestać dyskusji z osobami niezdolnymi do
                            merytorycznej dyskusji. Ciekawe co tak boli, może mająteczek pradziadka
                            zostawiony gdzieś na wschodzie.
                            • mac.card Re: Skoro przechodzicie na argumenty ad personam 06.07.07, 19:42
                              Włożyłeś wiele wysiłku, żeby trochę błota rzucić na groby katyńskie, które dla
                              innych mogą być święte. Dziwisz się potem, że nerwy puszczają?

                              Mająteczek pradziadka mnie nie dotyczy, wyobraź sobie, że mój dziadek po
                              kądzieli był żołnierzem Armii Czerwonej (a ten po mieczu - mazowieckim
                              chłopem). Zwolniono go z łagru dopiero w 1941 - piszę żeby uprzedzić jakieś
                              kolejne insynuacje. Potem był w LWP bo ożenił się z Polką. Żeby było dziwniej
                              to sam był Czechem.
                              Ale nawet jeśli chodziłoby o mająteczek, to co z tego? Masz komunistyczny
                              wstręt do prywatnej własności? Niektórzy pradziadkowie do mająteczku doszli
                              uczciwą pracą. Chyba, że w Twojej rodzinie były inne zasady.
                              • gangut Nie wiem gdzie widzisz to błoto 06.07.07, 20:54
                                Skoro niektórzy strzelali np. do żołnierzy radzieckich czy do polskich
                                urzędników, nauczycieli czy milicjantów po wojnie - to nie wiem dlaczego nie
                                mieliby tego robić przed wojną, i nie wiem czemu mam w ciemno zakładać że
                                wszyscy straceni w Katyniu czy Miednoje byli niewinni jak lelija.
                                Do mająteczków nic nie mam (choć specjalnie nie szanuję ludzi, żyjących z
                                kapitału nie przez nich zgromadzonego), ale po prostu uparte wracanie do sprawy
                                Katynia wobec ignorowania faktu, że zginęły tam promile polskich ofiar wojny,
                                każe mi przypuszczać, że nie o ofiary tu czasem chodzi, tylko o coś innego.
                                • mac.card Re: Nie wiem gdzie widzisz to błoto 06.07.07, 21:16
                                  gangut napisał:

                                  > Skoro niektórzy strzelali np. do żołnierzy radzieckich czy do polskich
                                  > urzędników, nauczycieli czy milicjantów po wojnie

                                  I za to co inni mieli zrobić po 1945, to tych należało zabić już w 1940? Czy Ty
                                  jesteś przy zdrowych zmysłach?


                                  > - to nie wiem dlaczego nie
                                  > mieliby tego robić przed wojną,

                                  Dla Ciebie wojna to kiedy się zaczęła? W czerwcu 1941?

                                  Bo dla Polaków zaczęła się 1 września 1939. A 17 września 1939 Polskę najechała
                                  armia wiarołomnego ZSRR. Polscy żołnierze mieli obowiązek bronić polskiego
                                  terytorium przed każdym najeźdźcą i robili to na ile mieli siłę. Obrona odbywa
                                  się zwykle poprzez strzelanie do obcych żołnierzy. Ale bez względu na to ilu by
                                  się tych obcych zabiło, w razie wzięcia do niewoli chronią nas prawa
                                  międzynarodowe.

                                  Uznając, że żołnierze polscy ponoszą winę, bo strzelali do najeźdźcy, to
                                  obrzucasz ich błotem. Bo oni spełniali swój obowiązek.

                                  Jeżeli zresztą przyjąć, że za strzelanie do żołnierzy radzieckich w takiej
                                  sytuacji można wymierzyć karę śmierci, to powiedz dlaczego stracono Niemców w
                                  Norymberdze. Oni tylko wymierzali karę śmierci za strzelanie do żołnierzy
                                  niemieckich.


                                  > i nie wiem czemu mam w ciemno zakładać że
                                  > wszyscy straceni w Katyniu czy Miednoje byli niewinni jak lelija.

                                  To juz nie jest błoto. To są pomyje.

                                  To dlaczego oczekujesz, że mam szanować Ciebie jeśli w Twojej rodzinie, albo
                                  wśród choćby Twoich znajomych na pewno byli jacyś przestępcy. Należy Cię zabić
                                  jak psa, bo nie wszyscy wokół Ciebie są niewinni jak lelija? O to chodzi?


                                  > Do mająteczków nic nie mam (choć specjalnie nie szanuję ludzi, żyjących z
                                  > kapitału nie przez nich zgromadzonego),

                                  Czy objęcie spadku uważasz za nieuczciwość? A przecież jest to korzystanie z
                                  kapitału zgromadzonego przez kogoś innego.


                                  > ale po prostu uparte wracanie do sprawy
                                  > Katynia wobec ignorowania faktu, że zginęły tam promile polskich ofiar wojny,

                                  Zdaje się, że pisałeś iż każde życie ludzkie jest jednakowo warte? To chyba nie
                                  powinniśmy wybiórczo, o jednych pamiętać bardziej, o innych wcale.


                                  > każe mi przypuszczać, że nie o ofiary tu czasem chodzi, tylko o coś innego.

                                  Niemcy za swoje zbrodnie zapłacili. Wyznali winy i poczynili starania, aby
                                  więcej się one nie powtórzyły.
                                  Jak Rosjanie zrobią to samo, to do sprawy Katynia nie będzie powodu wracać.

                                  Zwłaszcza Rosjanie powinni to rozumieć, są przecież tak czuli na punkcie
                                  symboli. Ale widać, że dla nich tylko ich symbole są coś warte. Symbole innych
                                  narodów mają w nosie. Potem się dziwią, że "jak Kuba Bogu...".
                                  • matrek Re: Nie wiem gdzie widzisz to błoto 06.07.07, 21:44
                                    lepiej bym tego chyba nie napisal.
                                  • gangut Można przeprosić raz, drugi, trzeci... 06.07.07, 21:49
                                    ale jeżeli skrzywdzony domaga się przepraszania na okrągło, rozpychając się
                                    łokciami pcha się non stop z tą swoją krzywdą, przy okazji oblewając bez
                                    przerwy pomyjami przepraszającego - no to jakiego traktowania się spodziewa?
                                    Rosjanie przyznali się do zbrodni katyńskiej, potępili zbrodnie stalinowskie en
                                    bloc już pół wieku temu, kilkanaście lat temu przeprosili za Katyń, Charków,
                                    Miednoje - jak dla mnie są w porządku.
                                    • matrek Re: Można przeprosić raz, drugi, trzeci... 06.07.07, 21:54
                                      gangut napisał:

                                      > ale jeżeli skrzywdzony domaga się przepraszania na okrągło, rozpychając się
                                      > łokciami pcha się non stop z tą swoją krzywdą, przy okazji oblewając bez
                                      > przerwy pomyjami przepraszającego - no to jakiego traktowania się spodziewa?
                                      > Rosjanie przyznali się do zbrodni katyńskiej, potępili zbrodnie stalinowskie en
                                      >
                                      > bloc już pół wieku temu, kilkanaście lat temu przeprosili za Katyń, Charków,
                                      > Miednoje - jak dla mnie są w porządku.


                                      Gdyby byli w porzadku, to doprowadziliby do konca sledztwo w sprawie Katynia.
                                      Przemawiasz z pozycji ideologicznych i sympati do Rosji. Nic poza tym.

                                      Moze sie myle, ale mam wrazenie, ze w czasach gdy o katyniu nie mozna bylo
                                      glosno mowic, sam dalbys w morde pierwszemu ktory by o tym wspomnial.
                                      • gangut Obawiam się, że trudno doprowadzić do oskarżenia 06.07.07, 22:04
                                        osób, leżących od dłuższego czasu (główny winowajca już od ponad pól wieku) w
                                        grobie.
                                        • matrek Re: Obawiam się, że trudno doprowadzić do oskarże 07.07.07, 01:06
                                          gangut napisał:

                                          > osób, leżących od dłuższego czasu (główny winowajca już od ponad pól wieku) w
                                          > grobie.

                                          Zyja jeszcze ponoc bezposredni wykonawcy, ale to nawet nie o to chodzi, lecz o
                                          prawne wyjasnienie sprawy, tak aby przynajmniej potomkowie zamordowanych ze
                                          sprawiedliwosci stalo sie za dosc. Oczywiscie, nie watpie ze jedna z rzeczy
                                          ktorej obawiaja sie Rosjanie, jest wynikajaca z prawomocnego orzeczenia sadu,
                                          mozliwosc ubiegania sie o odszkodowanie...

                                          A jak napisal dzis misza, Rosja swoimi pieniedzmi dzielic sie z nimkim nie
                                          bedzie....
                                          • marek_boa Re: Obawiam się, że trudno doprowadzić do oskarże 07.07.07, 12:24
                                            Matrek czy Ty z matematyki Byłeś taki "cienki" czy przez przypadek nie
                                            Zauważyłeś,że od popełnienia tej zbrodni minęło prawie lat...70-siąt? Znaczy
                                            się ja rozumiem,że Rosjanie to ponoć długowieczni ludzie ale nawet tam wiek 97
                                            czy 100 lat nie wszyscy osiągają!:)
                                            -Pozdrawiam!
                                            • mac.card Re: Obawiam się, że trudno doprowadzić do oskarże 07.07.07, 13:11
                                              Marku
                                              W czasie gdy Rosja umarzała śledztwo twierdząc, że wszyscy sprawcy nie żyją, w
                                              telewizji rosyjskiej ukazywały się świeżutkie wywiady wspomnieniowe, z udziałem
                                              tychże sprawców. Nakręcone oczywiście przez niezależne stacje. Takie wtedy były
                                              w Rosji, bo dzisiaj już nie mam pewności.
                                            • matrek Re: Obawiam się, że trudno doprowadzić do oskarże 07.07.07, 16:41
                                              marek_boa napisał:

                                              > Matrek czy Ty z matematyki Byłeś taki "cienki" czy przez przypadek nie
                                              > Zauważyłeś,że od popełnienia tej zbrodni minęło prawie lat...70-siąt? Znaczy
                                              > się ja rozumiem,że Rosjanie to ponoć długowieczni ludzie ale nawet tam wiek 97
                                              > czy 100 lat nie wszyscy osiągają!:)
                                              > -Pozdrawiam!


                                              czy u nas nie zyja wciaz rowiesnicy wykonawcow? rowiesnicy ofiar?
                                        • matrek Re: Obawiam się, że trudno doprowadzić do oskarże 07.07.07, 01:08
                                          no i oczywiscie, wyrok rosyjskiego sadu zmusilby wielu rosjan do pewnej
                                          refleksji na temat swojego panstwa i wodza sloneczko Stalin.
                                      • gangut A ta w ogóle, to w "moich czasach" czyli w latach 06.07.07, 22:06
                                        80-tych Katyń nie był tabu. Ba, sprawa Katynia była tajemnicą poliszynela od
                                        pół wieku.
                                        • billy.the.kid Re: A ta w ogóle, to w "moich czasach" czyli w la 06.07.07, 22:12
                                          jakos tak smiesznie NIEMCY ZA ZBRODNIE nic nie zapłacili/ skazani W NORYMERDZE-
                                          TO CAŁA ZAPŁATA.
                                          • matrek Re: A ta w ogóle, to w "moich czasach" czyli w la 07.07.07, 01:02
                                            billy.the.kid napisał:

                                            > jakos tak smiesznie NIEMCY ZA ZBRODNIE nic nie zapłacili/ skazani W NORYMERDZE
                                            > -
                                            > TO CAŁA ZAPŁATA.



                                            Jesli masz na mysli zaplate finansowego odszkodowania, to podziekuj swoim
                                            przyjaciolom z Moskwy, bo pod ich naciskiem Polska zrzekla sie reparacji wojennych.
                                    • yellow_tiger Re: Można przeprosić raz, drugi, trzeci... 07.07.07, 07:56
                                      ale jeżeli skrzywdzony domaga się przepraszania na okrągło, rozpychając się
                                      > łokciami pcha się non stop z tą swoją krzywdą, przy okazji oblewając bez
                                      > przerwy pomyjami przepraszającego - no to jakiego traktowania się spodziewa?
                                      > Rosjanie przyznali się do zbrodni katyńskiej, potępili zbrodnie stalinowskie
                                      en >bloc już pół wieku temu, kilkanaście lat temu przeprosili za Katyń, Charków,
                                      > Miednoje - jak dla mnie są w porządku.
                                      No nie wiedzialem, ze domaganie sie przez skrzywdzonego przeprosin jest
                                      rozpychaniem sie lokciami i oblewaniem pomyjami...ciekawy punkt widzenia masz.
                                      Ciekawe czy tak samo bys spiewal jakby ktos zabil ci matke, ojca, siostre....

                                      Tak na marginesie, ile to ja razy slyszalem od Rosjan ta sama spiewke, ktora i
                                      ty spiewasz...ile razy mamy przepraszac? juz raz to zrobilismy! Odpowiedz jest
                                      trywialnie prosta. Jesli zalezy wam na przebaczeniu to dokladnie tyle razy ile
                                      razy ofiara (w tym wypadku Polska) sobie zarzyczy. Nawet trzy razy dziennie po
                                      kazdym posilku. Nie mniej, nie wiecej. A jak juz dojdziemy do wniosku, ze
                                      wystarczy, poniewaz wam przebaczylismy, to dokladnie w tym momencie mozecie
                                      przestac przepraszac. Nie wczesniej. Wiesz najsmieszniejsze jest, ze wy myslicie
                                      za przeproszenie kogos przyniesie wam ujme czy hanbe, a jest dokladnie na
                                      odwrot. Niemcy przepraszaja nas jakies dwa trzy raz rocznie i zaufaj mi powoduje
                                      to tylko i wylacznie wzrost szacunku dla nich. Wiesz tylko wielkie narody sa w
                                      stanie przyznac sie do swoich grzechow, zrozumiec je i najwazniejsze, zapobiec
                                      ich powtorzeniu. Rosja o ile dobrze roumiem, chce byc wielkim krajem, nie tylko
                                      pod wzgledem powierzchni, ale nigdy nim nie bedzie az do czasu gdy zrozumie ta
                                      prosta prawde. Szacunku nie zdobywa sie walac kogos w twarz jak ma to w zwyczaju
                                      praktykowac Rosja. To nie jest szacunek tylko strach. Oczwiscie wszystko co
                                      napisalem odnosi sie do sytuacji w ktorej Rosji zalezy na naszym przebaczeniu i
                                      chce ona naprawde patrzyc w przyszlosc a nie w przeszlosc....ale jak znam zycie
                                      nic z tego co napisalem nie zrozumiales.

                                      P.S.
                                      Odnosilem sie w tym poscie do ciebie jak do Rosjanina, gdyz uwazam, ze jetes
                                      Rosjaninem. Zaden Polak (przynajmniej ja nie jestem sobie czegos takiego
                                      wyobrazic) nie napisalby, ze Zbrodnia Kaynska wydazyla sie przed wojna. Jezeli
                                      natomiast jestes Polakim, to o matko......
                                      • gangut Rosjanie przeprosili, natomiast jeżeli ktoś nie 07.07.07, 12:23
                                        chce tych przeprosin przyjąć to jego problem. Jak dla mnie okupili swoje
                                        zbrodnie po stokroć, pokonując III Rzeszę.
                                        A jak ktoś uważa inaczej to jego sprawa i jego problem. Może nawet codziennie
                                        zapalać świece przed kapliczką z wizerunkami swoich bohaterów, może to być
                                        Kuraś, a może i Marchwicki (z którego też niektórzy robią ofiarę Sowietów).
                                        • matrek Re: Rosjanie przeprosili, natomiast jeżeli ktoś n 07.07.07, 13:22
                                          Moze cos w tym jest, co napisal zolty tygrys.

                                          Zastanawiam sie ilu obok oficjalnych, jest zakamuflowanych Rosjan na tym forum.
                                          • gangut Uważaj, mania prześladowcza jest chorobą. 07.07.07, 13:24
                                            I nie tylko premier może na nią zapaść (to już oczywicie kompletny offtopic).
                                        • yellow_tiger Re: Rosjanie przeprosili, natomiast jeżeli ktoś n 07.07.07, 23:22
                                          > chce tych przeprosin przyjąć to jego problem. Jak dla mnie okupili swoje
                                          > zbrodnie po stokroć, pokonując III Rzeszę.
                                          > A jak ktoś uważa inaczej to jego sprawa i jego problem. Może nawet codziennie
                                          > zapalać świece przed kapliczką z wizerunkami swoich bohaterów, może to być
                                          > Kuraś, a może i Marchwicki (z którego też niektórzy robią ofiarę Sowietów).
                                          Tak jak myslalem. Nic a nic nie zrozumiales z tego co napisalem w poprzednim
                                          poscie.
                                          • matrek Re: Rosjanie przeprosili, natomiast jeżeli ktoś n 08.07.07, 00:26
                                            czego Ty oczekujesz od fanatyka Rosji z klapkami na oczach?
                                    • mac.card Re: Można przeprosić raz, drugi, trzeci... 07.07.07, 09:08
                                      Tu nie chodzi o ciągłe przepraszanie.
                                      Bo takie przepraszanie jakie sprezentowała Rosja, było w stylu:
                                      - przepraszam, że zabiłem twoją babcię, ale ona sama się na nóż nadziała.
                                      Uznałbyś takie przeprosiny za wystarczające?
                                      A Rosja właśnie tak przeprasza. I jaki skutek to przynosi widac właśnie w
                                      Twoich postach. Że owszem, zabili ich, ale może oni wcale tacy niewinni nie
                                      byli...

                                      Otóż byli niewinni! To nie podlega żadnej dyskusji i nie jest kwestionowane
                                      przez nikogo, poza takimi "pełniącymi obowiązki Polaka", jak Ty.

                                      Nastąpił taki paradoks, że ci jeńcy co dostali się w ręce zbrodniarzy
                                      hitlerowskich mieli większe szanse przetrwania niż w rękach "przyjaciół-
                                      wyzwolicieli".
                                      • matrek Re: Można przeprosić raz, drugi, trzeci... 07.07.07, 13:23
                                        mac.card napisał:

                                        > Nastąpił taki paradoks, że ci jeńcy co dostali się w ręce zbrodniarzy
                                        > hitlerowskich mieli większe szanse przetrwania niż w rękach "przyjaciół-
                                        > wyzwolicieli".

                                        Niemcy zasadniczo respektowali konwencje genewskie
    • jorl Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 00:39
      Dobra, wiadomo juz dlaczego nie lubisz.
      A ja napisze dlaczego trzeba Rosje lubic.

      A wiec TYLKO Rosja powstrzymuje USA od wladzy nad Swiatem. A taka wladza bylaby
      dla Swiata nieszczesciem. Uzywaliby na niepokornych broni atomowej. Naturalnie
      takiej taktyczne. Bill Gates byly biedak w porownaniu do tego co by sie w USA
      naprodukowalo. Caly Swiat by na USA pracowal a wlasciwie na ich overclass.

      A tak to Rosja ze swoja mozliwoscia zniszczenia USA pilnuje Swiat.

      Ten jeden powod wystarczy.

      Pozdrowienia
      • matrek Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 01:09
        To powod zeby lubic? Mozna uwazac ze z tego powodu jest potrzebna, ale zeby lubic?
        Coz, kazdy ma prawo do swoich sympatii.
        • billy.the.kid Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 08:23
          wię powiedzmy se że trza ich szanować.

          tigerku-pokrzywdzony to se może ŻYCZYĆ przeprosin. raczej nie rzyczyć.

          tak samo jak z tym WUJEM. no dobra juz przestanę.
          • yellow_tiger Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 08:46
            A poza tym masz cos ciekaweg do powiedzenia?
            • billy.the.kid Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 09:15
              jest to kwestia fundamentalna. co poniektórzy w porywie polskopatriotycznych
              uniesień wypisują jakieś bzdety-ale robia to w języku-ze tak powiem
              mocnowątpliwopolskim.
              znajomość języka ojczystego-to też PATRIOTYZM.

              I ŁO TO SIEM ROZCHODZI.
              • yellow_tiger Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 09:33
                Tiam...czyli nic nie masz do powiedzenia. Tak jak przypuszczalem.
              • mac.card Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 09:51
                billy.the.kid napisał:

                > jest to kwestia fundamentalna. co poniektórzy w porywie polskopatriotycznych
                > uniesień wypisują jakieś bzdety-ale robia to w języku-ze tak powiem
                > mocnowątpliwopolskim.
                > znajomość języka ojczystego-to też PATRIOTYZM.

                Czasami jest tylko przerost formy nad treścią.

                Np. Gangut. Poprawną polszczyzną stwierdza, że ofiarami katyńskimi nie ma się
                co przejmować, bo było ich niewiele i w zasadzie sami sobie zasłużyli bo przed
                wojną mordowali żołnierzy radzieckich.

                Jest ci on patriotą?

                Ja twierdzę, że tylko POP-em.*


                *) Pełniący Obowiązki Polaka
                • billy.the.kid Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 10:03
                  no fajnie chłopaki-ludkowie którzy gdzieś/coś tam ,jakimiś dyplomami się
                  szczycą,
                  wiedzą przeogromną[wątpliwą]- tym ze nie mam nic do powiedzenia,którzy
                  podpierają się hasełkiem bóghonorojczyzna-znajomość języka ojczystaga uważają
                  za przerost formy nad treścią.
                  a do dupy z takim patriotyzmem.
                  • mac.card Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 10:10
                    billy.the.kid napisał:

                    > no fajnie chłopaki-ludkowie którzy gdzieś/coś tam ,jakimiś dyplomami się
                    > szczycą,
                    > wiedzą przeogromną[wątpliwą]- tym ze nie mam nic do powiedzenia,którzy
                    > podpierają się hasełkiem bóghonorojczyzna-znajomość języka ojczystaga uważają
                    > za przerost formy nad treścią.
                    > a do dupy z takim patriotyzmem.

                    Masz rację. Do dupy.

                    Cieszę się, że stać Cię na taką samokrytykę.
                    • billy.the.kid Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 10:22
                      następny "patriota"-co to język ojczysty -przerost formy itd. idzta siem uczyć
                      hłopaki- to chyba po waszemu- do podstawówki.
                      • billy.the.kid Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 10:23
                        a wystarczy napisac-faktycznie mój błąd- nie wykręcać się jakimiś ... grafiami.
                        • mac.card Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 10:30
                          Jeżeli ktoś ma coś mądrego do powiedzenia, to na niedoskonałość ortografii mogę
                          przymknąć oko. Liczy się bowiem dla mnie treść.

                          Jeżeli ktoś nie ma nic do powiedzenia, a czepia się samej ortografii, to jest
                          klasyczny przerost formy nad treścią. Taka postawa ma się do patriotyzmu tak,
                          jak kamień węgielny, do węgla kamiennego.

                          Nawiasem mówiąc u Ciebie nie ma ani doskonałej formy, ani treści. Wg własnych
                          kryteriów patriotą nie jesteś. Już prędzej możesz liczyć na moje kryteria.
                  • yellow_tiger Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 10:44
                    > no fajnie chłopaki-ludkowie którzy gdzieś/coś tam ,jakimiś dyplomami się
                    > szczycą,
                    > wiedzą przeogromną[wątpliwą]- tym ze nie mam nic do powiedzenia,którzy
                    > podpierają się hasełkiem bóghonorojczyzna-znajomość języka ojczystaga uważają
                    > za przerost formy nad treścią.
                    > a do dupy z takim patriotyzmem.
                    Tiam... rozumiem, ze ty jako calkowicie nieomylny nigdy nie popelniajacy zadnych
                    bledow ortograficznych, gramatycznych czy stylistycznych masz pelne prawo do
                    krytyki mojej polszczyzny. Okidoki. W takim razie panie nieomylny proponuje
                    zaczac od siebie i rozpoczynac zdanie wielka litera. Slowo ojczystego pisze sie
                    ojczystego nie ojczystaga, po przecinku stawia sie odstep. To tylko z ostatniego
                    postu panie nieomylny.
                    A swoje zdanie o tym, ze nie masz nic do powiedzenia podtrzymuje.
                    • billy.the.kid Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 11:12
                      fajnie.pozostańcie dalej ze swoimi.....grafiami.
                      macardziku-twoje kryteria wiszą mi zgniłym kalafiorem.
                      łojezuniu az tyle głupoty wylanej w temacie ze jakiś tam pacjent nie lubi
                      ruskich.
                      tygrysku- ze zwrotem abarotem i kołowrotem w temaciku czy TY masz cos do
                      powiedzenia.

                      sie ma . w tem temaciku nie będę wam wypominał już przerostu formy nad treście
                      i tej,no jak ona ....grafii.

                      w innych nie omieszkam wychowywać was chłopaki w duchu patriotyzmu.
                      • mac.card Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 13:16
                        A ja się dziwiłem, skąd tyle dowcipów o milicjantach..?
                      • mac.card Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 13:25
                        billy.the.kid napisał:

                        > macardziku-twoje kryteria wiszą mi zgniłym kalafiorem.

                        Faktycznie, coś Ci zgniło...
                      • yellow_tiger Re: Dlaczego trzeba lubiec Rosje 07.07.07, 23:28
                        > tygrysku- ze zwrotem abarotem i kołowrotem w temaciku czy TY masz cos do
                        > powiedzenia.
                        Ja sie wypowiedzialem. Ty, jedyne co do tej pory zrobiles to skrytykowales moja
                        orografie i moja wypowiedz skomentowales slowem (o ile sie nie myle) bzdury, bez
                        podania jakichkolwiek argumentow. Wnioski we wlasnym zakresie.
                  • matrek A'propos poprawnosci jezyka ojczystego 07.07.07, 22:50
                    billy.the.kid napisał:

                    > no fajnie chłopaki-ludkowie którzy gdzieś/coś tam ,jakimiś dyplomami się
                    > szczycą,
                    > wiedzą przeogromną[wątpliwą]- tym ze nie mam nic do powiedzenia,którzy
                    > podpierają się hasełkiem bóghonorojczyzna-znajomość języka ojczystaga uważają
                    > za przerost formy nad treścią.
                    > a do dupy z takim patriotyzmem.


                    Uzywasz wyrazu:
                    - "kartofel", czy "ziemniak"?
                    - "szlafrok", czy "podomka"?
                    - "helikopter", czy "smiglowiec"?

                    W kazdej parze jedna z form jest niepoprawna, tzn., znajduje sie w slowniku
                    jezyka polskiego, ale slownik poprawnej poszczyzny ma na ten temat pewne uwagi.
                    Wiec...? :)
              • matrek billy.the.kid, w sumie masz racje 07.07.07, 22:45
                billy.the.kid napisał:


                > znajomość języka ojczystego-to też PATRIOTYZM.
                >
                .

                gorzej tylko jesli zwracanie uwagi na czyjes bledy ortograficzne jest jedynym,
                badz najwazniejszym co ma sie do powiedzenia.
    • jorl Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 07.07.07, 12:12
      matrek napisał:

      > To powod zeby lubic? Mozna uwazac ze z tego powodu jest potrzebna, ale zeby lub
      > ic?
      > Coz, kazdy ma prawo do swoich sympatii.

      Myle sie czy wydaje mi sie matrek ze troche zrozumiales ze Rosja swoja
      mozliwoscia zniszczenia USA trzyma ich overclass w ryzach bo inaczej dopiero by
      pokazali do czego sa ludzie zdolni jak WSZYSTKO moga.
      Mieszkasz w USA to mysle ze z obserwacji tego kraju "czujesz" ze moja
      argumentacja ma sens.
      I chyba jest jasne ze ta "praktycznie uprawiana" demokracja W USA absolutnie nie
      zabezpieczylaby bez przeciwnej sily jak Rosja Swiata przed niedemokratycznymi
      decyzjami politykow USA.
      Jako ze uzyles pojecia "nielubisz" wiec i ja uzylem "lubisz". Ale OK. Mozemy to
      zmienic na "szanujesz". Ja np. nie chcialbym w Rosji conajmniej przez nastepne
      20 lat mieszkac. Dlaczego? Ano prozaicznie bo sie przyzwyczailem w Niemczech do
      wiekszej grzecznosci na codzien a jestem przekonany ze tam jest inaczej. Ale
      zeby nie bylo niejasnosci z tego samego tez powodu zle czulbym sie w Polsce. Bo
      Polska pod tym wzgledem jest duzo blizsza Rosji jak Niemiec czy USA. Tak jak
      Niemcy sa podobne do USA. Wynika to z poziomu rozwoju spoleczenstwa. Ogolne
      prawo socjologiczne.

      Ale jak juz Rosje trzeba szanowac to sa z tego konsekwencje. Nalezy jej POMAGAC
      aby w tej z pozycji slabszego NIE zostala przez USA jednak wdeptana w ziemie. Bo
      w latach 90tych XXw prawie sie to USA udalo. I WTEDY polityka Polska
      wspoldzialala w tym z USA.
      Dla wzmocnienia sily Rosji a ta sila jest jej potrzebna jako przeciwwaga USA nie
      dla Rosji a dla Swiata nalezy popierac przylaczanie bylych republik ZSRR do
      niej. Abstrahuje tu od tego ze ludziom z tych republik po polaczeniu do Rosji
      bedzie sie na codzien lepiej zylo jako ze wiekszy organizm gospodarczy daje jemu
      wieksza efektywnosc. Znowu ogolne prawo.
      A wiec polityka nakierowana aby sie to przylaczenie NIE odbylo, a taka jest
      oficjalna polityka Polski, jest obiektywne szkodliwa dla celow Swiata czyli
      Rosji majacej miec sile dla przeciwwagi militarnej do USA.
      I tutaj moge powiedziec ze ta polska polityka wyplywa glownie z dokladnie tego
      samego powodu martek jakie Ty masz czyli NIELUBIENIA Rosji.

      Wiec widzisz matrek ze to uczucie "nielubienie" ma bardzo powazne i obiektywne
      niszczace wlasciwie dla samego siebie efekty.
      Dlatego samograje jak Katyn sa glupota.

      Pozdrowienia

      • mac.card Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 07.07.07, 13:15
        jorl napisał:

        > Myle sie czy wydaje mi sie matrek ze troche zrozumiales ze Rosja swoja
        > mozliwoscia zniszczenia USA trzyma ich overclass w ryzach bo inaczej dopiero
        by
        > pokazali do czego sa ludzie zdolni jak WSZYSTKO moga.

        Ja myślę, że to wielkie szczęście dla świata, że istnieją Stany Zjednoczone. Bo
        gdyby nie one to Rosja dopiero by pokazała do czego są ludzie zdolni jak
        WSZYSTKO mogą.
        Parę razy już pokazywała...
        • jorl mac.card 07.07.07, 13:40
          mac.card napisał:

          > jorl napisał:
          >
          > > Myle sie czy wydaje mi sie matrek ze troche zrozumiales ze Rosja swoja
          > > mozliwoscia zniszczenia USA trzyma ich overclass w ryzach bo inaczej dopi
          > ero
          > by
          > > pokazali do czego sa ludzie zdolni jak WSZYSTKO moga.
          >
          > Ja myślę, że to wielkie szczęście dla świata, że istnieją Stany Zjednoczone. Bo
          >
          > gdyby nie one to Rosja dopiero by pokazała do czego są ludzie zdolni jak
          > WSZYSTKO mogą.
          > Parę razy już pokazywała...

          Oczywiscie!
          Czlowiek jest juz taki ze innego jak moze by wdeptal w ziemie. I to jest ogolna
          cecha czlowieka. Czy Rosjanina czy Amerykanina czy Pigmeja.

          Chociaz fakt ze system kapitalistyczny ktory wlasnie sie na takich "najgorszych"
          cechach czlowieka opiera najszybciej taka okazje wykorzystuje.
          Ale Rosja jest tez juz kapitalistyczna wiec trzeba uwazac. Z tym ze USA jest
          taka juz dawno. No i jest od Rosji duzo silniejsza. Teraz napewno.

          Pozdrowienia

          • mac.card Re: mac.card 07.07.07, 13:46
            Gdyby Rosja była kapitalistyczna to bym się jej mniej obawiał. Rosja feudalna,
            czy w początkach kapitalizmu (bo pełny kapitalizm nigdy się tam nie rozwinął)
            była bardziej przewidywalna, niż kiedy budowała "przyjazny" ustrój
            komunistyczny.
            • jorl Re: mac.card 07.07.07, 13:59
              mac.card napisał:

              > Gdyby Rosja była kapitalistyczna to bym się jej mniej obawiał. Rosja feudalna,
              > czy w początkach kapitalizmu (bo pełny kapitalizm nigdy się tam nie rozwinął)
              > była bardziej przewidywalna, niż kiedy budowała "przyjazny" ustrój
              > komunistyczny.

              Oczywiscie ze na poczatku XXw tam bylo malo kapitalizmu. Ale ja mowie o TERAZ.
              Teraz juz go wprowadzili. Czy moze maja dalej komunizm?

              I wyglada na to ze czy ma komune czy kapitalizm nie ma to znaczenia. Dla takich
              jak Ty. Rosji/ZSRR/Rosji sie nie lubi. I tyle.

              Jako komunistyczna byla "nieprzewidywalna"? Naprawde? Przywodcy byli wariaci? I
              robili cos waznego nie wynikajacego z chlodnej kalkulacji sil i srodkow? Ja
              uwazam ze przewidywalni byli.

              Problem dla takich jak Ty jest ze tak jak i matrek tak Rosji nie lubicie ze
              wbrew wlasnym interesom chcecie jak najbardziej jej szkodzic. Zazdrosc? Poczucie
              wyzszosci? Takie niespelnione? Bo pod Kluszynem sie wygralo a teraz juz nie wiec
              na zlosc babci niech mi uszy zmarzna?



              Pozdrowienia
              • marek_boa Re: mac.card 07.07.07, 14:14
                Swego czasu spotkałem się z opinią ujawnionego tajnego spotkania Kohla z jego
                kolegą z Francji(znaczy prezydentem) a pro po przewidywalności! Rzecz dotyczyła
                czasów gdy prezydentem Polski był generał Jaruzelski! Opinia brzmiała mniej
                więcej tak: "Dogadajmy się z Polakami teraz bo wszyscy inni rządzący po nim
                (Gen.) będą nieprzewidywalni"!
                -Pozdrawiam!
      • matrek Moje zdanie 08.07.07, 00:04
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >

        > Mieszkasz w USA to mysle ze z obserwacji tego kraju "czujesz" ze moja
        > argumentacja ma sens.
        > I chyba jest jasne ze ta "praktycznie uprawiana" demokracja W USA absolutnie ni
        > e
        > zabezpieczylaby bez przeciwnej sily jak Rosja Swiata przed niedemokratycznymi
        > decyzjami politykow USA.


        Owszem, mieszkam w tym kraju i dlatego wlasnie uwazam te opiniie oparte na
        ostatniej modzie na amerykanskosc za wyssane z palca. Tak samo jak te
        zarzucajace USA brak wolnych i uczciwych wyborow (w zwiazkau z tym, ze Bush
        dostal mniej glosow wyborcow, a wygral wybory) ktore opieraja sie na zwyklej
        nieznajomosci amerykanskiego systemu wyborczego w wyborach prezydenckich. Jest
        bardzo demokratyczny, tyle ze wbrew powszechnej na swiecie swiadomosci,
        posredni. Tzn., Prezydenta USA nie wybieraja bezposrednio wyborcy, lecz
        wybierani przez nich w wyborach wiekszosciowych elektorzy. Stad matematycznie
        mozliwe jest ze kandydat "za ktorym" glosowalo wiecej wyborcow, przegra wybory.
        Zwiazane jest to z nierowna liczba ludnosci w poszczegolnych stanach, ktorej nie
        do konca odpowiada w takim samym stosunku nierowna liczba elektorow
        przydzielonych Konstytucja do tych stanow. Poza tym, amerykanska demokracja jest
        najpelniejsza na swiecie - co do tego nie ma watliwosci - zarowno dlatego ze
        wylne wybory odbywaja sie tu nie tylko do parlamentow (federalnego i stanowych),
        nie tylko na urzad prezydenta, czy rad gmin i burmistrzow, ale tez na
        praktycznie wszystkie funkcje publiczne, az do dyerktora szkoly publicznej,
        prokuratora, szeryfa, czy kuratorow oswiaty. Uswiadom sobie, do jak niskiego
        poziomu schodzi ten system wyborczy.... W praktyce daje on wyyborcom wplyw
        niemal na wszystko. Nie ma drugiego kraju na swiecie, gdzie odbywalyby sie wolne
        wybory na tak niskim szczeblu. Wyobrazasz sobie w Polsce wybory na dyrektora
        szkoly publicznej, czy kuratorow oswiaty, czlonkow rady rodzicielskiej, albo
        komendanta posterunku Policji w jakims malym miasteczku? To nie jest demokracja?
        A najbardziej obywatelskie spoleczenstwo na swiecie - zorganizowane w roznego
        rodzaju organizacje pozarzadowe? Niemal kazdy Amerykanin jest czlonkiem co
        najmniej jednego prywatnego stowarzyszenia. Stowarzyszenia w USA zajmuja sie
        praktycznie wszystkim! Nie ma takiej dziedziny zycia publicznego, czy prywatnego
        w USA, w ktorym nie dzialalyby jakies stowarzyszenia obywatelskie, czy inne
        organizacje spoleczne. A wolnosc slowa w USA? Jeszcze nigdy nie zdarzylo sie aby
        jakis polityk amerykanski wygral proces o znieslawienie - amerykanskie sady
        twardow stoja na stanowisku, ze politykom nie przysluguje jakakolwiek ochrona
        prawna przed znieslawieniem - kandydowales na funkcje publiczna, powinienes sie
        liczyc z tym, ze bedziesz przedmiotem roznego rodzaju nawet niewybrednych atakow
        slownych, czy medialnych, a spoleczenstwo ma swiete prawo do tego, ktore jest
        wartoscia wyzsza niz jakakolwiek Twoja czesc i honor. To wlasnie jest wolnosc
        slowa i sila mediow, ktora jest podstawa zycia publicznego w USA.


        Prezydent USA ma w praktyce mniejsza wladze niz faktyczna wladza Premiera UK,
        czy konstytucyjna Prezydenta Francji, a juz do konstytucyjnych prerogatyw
        Prezydenta Rosji, dzieli go przepasc.

        Gdzie wiec widzisz ow "praktyczny" brak demokracji w USA? W tym ze wyszlo na
        jaw, ze po atakach z 11 wrzesnia FBI zaczelo podsluchiwac rozmowy telefoniczne?
        Owszem, to wzbudzilo duze wzburzenie w USA a Kongres "oszalal" z wscieklosci.
        Ale po pierwsze, ten sam demokratycznie, wybrany i zmieniajacy polowe skladu co
        dwa lata Kongres uchwalil Patriot Act dajacy FBI uprawnienia w tym zakresie
        ktore po porstu zostaly naduzyte, po drugie zas, jednostkowe naduzycia uprawnien
        przez organy Panstwa zadarzaja sie w kazdym panstwie na zasadzie patologii - i
        jako patologiczne wlasnie, zostaly publicznie napietnowane. Bez zwalania winy za
        patologie na obce ciemne sily, jak to ma miejsce w przypadku niektorych innych
        panstw....

        > Myle sie czy wydaje mi sie matrek ze troche zrozumiales ze Rosja swoja
        > mozliwoscia zniszczenia USA trzyma ich overclass w ryzach bo inaczej dopiero by
        > pokazali do czego sa ludzie zdolni jak WSZYSTKO moga.


        Trzyma, to oczywiste, tyle tylko ze nie uwazam ze gdyby nie bylo rosyjskiego
        arsenalu jadrowego, to USA swoja bronia A zniszczylyby swiat. Mielismy juz
        kiedys taka sytuacje przez iles lat, kiedy USA byly jedynym panstwem na swiecie
        dysponujacym tego typu bronia, i jakos swiat nie splonął... Dobre jest jednak
        to, ze istnieje gdzies na swiecie potencjal nuklearny porownywalny z
        amerykanskim, nie dobrze natomiast ze w tak nieprzewidywalnych i niegodnych
        zaufania rekach jak rosyjskie. Dlaczego niegodnych zaufania, napisalem w poscie
        otwierajacym watek.


        Co wiecej, to wlasnie USA sa gwarantem ze swiat nie zwariuje i panstwa nie
        pozbijaja sie nawzajem. Byloby nieszczesciem dla swiata, gdyby - mimo wszystkich
        amerykanskich bledow - zabraklo takiego Policjanta, gdyby amerykanie powrocili
        do swojej przedwojennej doktryny izolacjonizmu.


        > Jako ze uzyles pojecia "nielubisz" wiec i ja uzylem "lubisz". Ale OK. Mozemy to
        > zmienic na "szanujesz". Ja np. nie chcialbym w Rosji conajmniej przez nastepne
        > 20 lat mieszkac. Dlaczego? Ano prozaicznie bo sie przyzwyczailem w Niemczech do
        > wiekszej grzecznosci na codzien a jestem przekonany ze tam jest inaczej.


        Owszem, w przepowadzonych kilka lat temu przez ReadersDigest badaniach 300
        najwiekszych miast swiata, pod kontem przyjaznosci mieszkancow, Moskwa zajela
        zaszczytne 3-setne miejsce... Badania byly bardzo proste - badajacy niby przez
        nieuwage upuszczali na ziemie portfel - badane bylo jak czesto ktos go podniesie
        i zwroci wlascicielowi (oczywiscie z pelna zawartosci), jak czesto ktos otworzy
        Ci drzwi w sklepie, ustapi miejsca w autobusie miejskim, itp. Jako ciekawostek
        podaje ze pierwsze miejsce wsrod tych 300 miast (w tym takze wielu
        amerykanskich) zajal Nowy Jork. Zaskakujace ze bardzo wysoko znalazla sie
        Warszawa. Nie pamietam juz dokladnie na ktorej pozycji zostala sklasyfikowana,
        ale na pewno w pierwszej dwudziestce.


        Ale
        > zeby nie bylo niejasnosci z tego samego tez powodu zle czulbym sie w Polsce. Bo
        > Polska pod tym wzgledem jest duzo blizsza Rosji jak Niemiec czy USA.


        Zasadniczo tak. Juz przestalem porownywac Polske do USA, ale kiedys, na
        poczatku, bardzo zwracalo moja uwage to, ze ludzie sa tu milsi dla siebie
        nawzajem niz w Polsce i sympatyczniejsi. Pewno tak samo odbierasz to w Niemczech.


        Tak jak
        > Niemcy sa podobne do USA. Wynika to z poziomu rozwoju spoleczenstwa. Ogolne
        > prawo socjologiczne.
        >
        > Ale jak juz Rosje trzeba szanowac to sa z tego konsekwencje. Nalezy jej POMAGAC
        > aby w tej z pozycji slabszego NIE zostala przez USA jednak wdeptana w ziemie. B
        > o
        > w latach 90tych XXw prawie sie to USA udalo. I WTEDY polityka Polska
        > wspoldzialala w tym z USA.
        > Dla wzmocnienia sily Rosji a ta sila jest jej potrzebna jako przeciwwaga USA ni
        > e
        > dla Rosji a dla Swiata nalezy popierac przylaczanie bylych republik ZSRR do
        > niej.


        To wbrew Polskiej racji stanu! Wiekszosc politologow, bez wzgledu na
        proweniencje, twierdzi ze Rosja nie jest w stanie odrodzic sie jako imperium bez
        Ukrainy w swoim skladzie. Osobiscie uwazam to za przesade, ale Rosja nie jest
        porowywalna do USA, to kraj w ktorym jutro czy po jutrze, moze sie stac
        wszystko. W USA na pewno nie dojdzie do wladzy drugi Stalin - demokracja w USA
        jest zbyt siolna i zbyt ugruntowana, a spoleczenstwo zbyt wyrobione politycznie,
        jest natomiast prawdopodobne ze wlasnie teraz obserwujemy poczatki tego procesu
        w Rosji.


        Abstrahuje tu od tego ze ludziom z tych republik po polaczeniu do Rosji
        > bedzie sie na codzien lepiej zylo jako ze wiekszy organizm gospodarczy daje jem
        > u
        > wieksza efektywnosc.


        Zap
    • jorl Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 07.07.07, 13:45
      matrek napisał:

      > Niemcy zasadniczo respektowali konwencje genewskie

      A Amerykanie? Zaraz po 7.12.1941 dowodcy UBootow USA dostali tajny rozkaz
      zatapiania samotnie plynacych statkow japonskich bez ostrzezenia. I to robili.

      A co o ostatnim nalocie USA na Japonie? Tysiac bombowcow lecialo na Japonie i w
      trakcie tego lotu Truman przez radio oglosil ze Japonia skapitulowala. A
      dowodztwo amerykanski powiedzialo "bedziemy miec ladny final". I bombardowac.

      Zwyciezcow sie nie sadzi.

      Pozdrowienia


      • mac.card Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 07.07.07, 13:53
        jorl napisał:

        > A Amerykanie? Zaraz po 7.12.1941 dowodcy UBootow USA dostali tajny rozkaz
        > zatapiania samotnie plynacych statkow japonskich bez ostrzezenia. I to robili.
        >
        > A co o ostatnim nalocie USA na Japonie? Tysiac bombowcow lecialo na Japonie i
        w
        > trakcie tego lotu Truman przez radio oglosil ze Japonia skapitulowala. A
        > dowodztwo amerykanski powiedzialo "bedziemy miec ladny final". I bombardowac.
        >
        > Zwyciezcow sie nie sadzi.

        Po pierwsze - Amerykanie nigdy nie twierdzili, że to były bohaterskie wyczyny,

        Po drugie - nigdy tego nie ukrywali i nie odwracali kota ogonem,

        po trzecie - wiesz jak podczas procesu Doenitza zachował się adm. Lockwood,
        dowódca floty podwodnej USA? Zagroził dymisją oraz wysłał do Trybunału
        Norymberskiego list, w którym ujawniał działania podwodniaków USA. Sam Doenitz
        wspomina, że wpłynęło to bardzo znacznie na wyrok. Wiele zarzutów wręcz
        oddalono.

        Po czwarte - żołnierze żadnej armii świata nie są absolutnie bez winy. Problem
        polega na reakcji dowództwa i rządu na naruszenia praw wojennych. Ja znam kraj,
        w którym zachowały się rozkazy rozstrzeliwania jeńców wojennych, podpisane
        przez najwyższe władze państwowe.
        • jorl Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 07.07.07, 14:13
          mac.card napisał:

          > Po czwarte - żołnierze żadnej armii świata nie są absolutnie bez winy. Problem
          > polega na reakcji dowództwa i rządu na naruszenia praw wojennych. Ja znam kraj,
          >
          > w którym zachowały się rozkazy rozstrzeliwania jeńców wojennych, podpisane
          > przez najwyższe władze państwowe.

          Amerykanie nie byli w zadnym porownywalnym stopniu tak przycisnieci do mury jak
          ten Twoj znany kraj.
          A mimo to jak im pasowalo Konwencji nie przestrzegali.
          Co by bylo jakby np. milion Japonczykow nacieralo od Kalifornii a milion Niemcow
          od Bostonu?
          To by dzialali inaczej. Bo te zabronione dzialania sa po prostu skuteczne.
          Chociaz okrutne.

          Zreszta dywanowe bombardowania Japonii jak USA usprawiedliwia? Bo bombardowania
          Niemiec niemieckimi bombami na Londyn czy Coventry. A Japonczycy bombardowali
          N.Y? A spotkalo ich dokladnie to samo co Niemcow. Bez Coventry i byz KZ z Zydami.

          W procesie w Norymbergii Nazi wzdychali ze Japonczycy maja dobrze. Nie zabijali
          Zydow wiec im nic nie bedzie. Pomylili sie. Powieszono tak samo Japonczykow jak ich.

          Ale wezmy wojne Secesyjna w USA. Takiego okrucienstwa z obu stron w Europie
          wtedy nie bylo.
          Dopiero w XXw.
          Byt ksztaltuje swiadomosc. A u Ciebie zapewne okrucienstwo w genach ruskich duzo
          wieksze jak amerykanskich.
          Poza tym mac. wlasnie kapitalizm ze swoja ideologia ze silniejsi maja racje
          wychowuje ludzi w tym kierunku bardziej. Zwlaszcza kapitalizm anglosaski.
          Pozdrowienia
          • matrek Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 07.07.07, 23:06
            jorl napisał:


            > Poza tym mac. wlasnie kapitalizm ze swoja ideologia ze silniejsi maja racje
            > wychowuje ludzi w tym kierunku bardziej. Zwlaszcza kapitalizm anglosaski.
            > Pozdrowienia



            Prosze, nie powielaj bzdurnych stereotypow. Pozyj troche w USA korzystajac z
            pelni praw (czyli nie nielegalnie), zobaczysz jaki krwiozerczy jest ten
            amerykanski kapitalizm...
          • mac.card Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 08.07.07, 11:50
            jorl napisał:

            > Amerykanie nie byli w zadnym porownywalnym stopniu tak przycisnieci do mury
            jak
            > ten Twoj znany kraj.

            Ciekawe przez kogo ten kraj był tak przyciśnięty w kwietniu - maju 1940 roku?
            Może przez Finów i Japończyków?

            To jest może ostatni mój wpis w tym temacie. I nie jest on tylko do Jorla, ale
            do całej "partii rosyjskiej".

            Dlaczego Wy Rosjanie stosujecie taki idiotyczny schemat? Macie przecież
            wspaniałe osiągnięcia, dlaczego nie chwalicie się nimi? Dlaczego nie piszecie o
            Czajkowskim, Puszkinie, Mendelejewie?

            Za to przez cały czas chwalicie swój kraj wg następującego schematu:

            Rosja jest łagodna bo Niemcy zabili więcej ludzi niż my.

            Rosja nie jest imperium bo Anglicy zagarnęli więcej kolonii niż my.

            Rosja nie zagarniała zbrojnie żadnych innych krajów, bo Amerykanie wysyłali
            swoje oddziały do Korei, Wietnamu i jeszcz Bóg wie gdzie.

            Rosja jest najlepszym krajem na świecie bo wszyscy mogą się do Rosji
            przyłączyć. (Szkoda, że nie piszecie czy mogą się też odłączyć)

            Wszystkimi takimi argumentami, pomijając ich małostkowośc, żonglujecie w
            kompletnym oderwaniu od realiów historycznych.
            Np. prowokację w Mainili w 1939, która stała się pretekstem do wojny z
            Finlandią uzasadniacie podobnym jakoby zdarzeniem, które miało miejsce w
            roku... 1999 na terenie byłej Jugosławii.
            Masowe morderstwa w Katyniu, Twerze i Charkowie, mimo wskazywania Wam
            oryginalnych dokumentów, nadal próbujecie przesuwać w czasie na jakieś inne
            okresy - żeby obciążyć tym Niemców, albo przerzucacie winę na ofiary - że niby
            tacy święci to ci zabici nie byli i im się należało. Są to zabiegi kłamliwe,
            obrzydliwe i stanowiące obrazę dla Polaków.

            Proszę Was. Zacznijcie pisać o swoim kraju rzeczy dobre. Ale takie obiektywnie
            dobre, a nie tylko wyglądające dobrze na tle jeszcze gorszych.
            Opiszcie osiągnięcia w dziedzinie kultury, nauki. Opiszcie jak Rosjanie szli na
            pomoc wyprawom polarnym z innych krajów.

            Ale nie dawajcie tu bezmyślnych wklejek, że wielkim osiągnięciem naukowo-
            technicznym było wynalezienie lampy kineskopowej w 1923 roku przez Zworykina.
            Bo lampę kineskopową wynalazł kto inny i to 30 lat wcześniej!

            Na razie Wasze zabiegi są najlepszym sposobem, żeby Waszej ojczyźnie zaszkodzić
            w oczach Polaków.

            A może o to chodzi?

            Może Wam zależy na takim efekcie, żebyście mogli sobie samym potwierdzić jakieś
            wcześniej uczynione założenie o wrodzonej Polakom nienawiści do Rosji?
            Założenie jest nieprawdziwe. Nie ma takiego uczucia w Polakach. Gdyby ono
            istniało, to Wasi rodacy nie byli tak chętnie przyjmowani przez Polaków - myślę
            o ludziach, a nie o rządach.

            Istnieje natomiast w Polakach wielka potrzeba wyjaśnienia zawiłości wspólnej
            historii. Wyjaśnienia! To wszystko.
            • matrek No mac.card, blysnąłes. 08.07.07, 23:47
              bardzo spodobalo mi sie to co napisales. Niestety ja nie jestem optymista i nie
              wierze ze misza na tym forum i kilku rosjan na innych, cokolwiek z tego
              zrozumie. Raczej zrodzi w nich bunt, z im tylko znanych powodow.
      • matrek Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 07.07.07, 23:00
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >
        > > Niemcy zasadniczo respektowali konwencje genewskie
        >
        > A Amerykanie? Zaraz po 7.12.1941 dowodcy UBootow USA dostali tajny rozkaz
        > zatapiania samotnie plynacych statkow japonskich bez ostrzezenia. I to robili.
        >
        > A co o ostatnim nalocie USA na Japonie? Tysiac bombowcow lecialo na Japonie i w
        > trakcie tego lotu Truman przez radio oglosil ze Japonia skapitulowala. A
        > dowodztwo amerykanski powiedzialo "bedziemy miec ladny final". I bombardowac.
        >
        > Zwyciezcow sie nie sadzi.
        >
        > Pozdrowienia
        >
        >

        Postapie teraz tak jak wielokrotnie niektorzy postepuja na tym forum - zrodla
        prosze.
    • jorl boa 07.07.07, 14:36
      marek_boa napisał:

      > Swego czasu spotkałem się z opinią ujawnionego tajnego spotkania Kohla z jego
      > kolegą z Francji(znaczy prezydentem) a pro po przewidywalności! Rzecz dotyczyła
      >
      > czasów gdy prezydentem Polski był generał Jaruzelski! Opinia brzmiała mniej
      > więcej tak: "Dogadajmy się z Polakami teraz bo wszyscy inni rządzący po nim
      > (Gen.) będą nieprzewidywalni"!
      > -Pozdrawiam!

      Mysle ze problemem Polski jest to ze elity polityczne nie maja ciglosci
      doswiadczen. Polityka jest trudna nauka i np. ja uwazam ze Anglicy sa w tym
      dobrzy bo maja parusetletnia ciaglosc. Polska? Zabory czyli zadna polityka co
      najmniej zagraniczna. PRL i teraz 89r. Wymiana. W PRLu sie czegos nauczyli - na
      smietnik. A i teraz co rzad w Polsce to won z tym doswiadczeniem co ostatni juz
      zdobyl. No a Kaczory to w tym celuja.
      To nawet sie na swoich bledach nie mozna uczyc bo jest sie wyrzuconym przez okno
      za pare lat.
      Wtedy polityke prowadzi sie na wyczucie "lubie", "nielubie".

      Jak Schröder zastapil Kohla to tygodnie Kohl siedzial w Kanzleramcie i mu te
      tajne sejfy przekazywal. Mimo ze mial go jako przegrany nienawidziec.
      Teraz Merkel kozysta z SPDowskich doswiadczen bo minister spraw zagr. jest
      SPDowiec co za Schrödera byl szefem jego urzedu a wiec znal sie. Ciaglosc.

      W przemysle firmy buduja na dotychczasowym wieloletnim know-how. I to naprawde
      jest wazne. Bez tego jest jak w Polsce. Know-how techniczne z komuny nie zostalo
      po 89r uzyte. Firmy rozwalono bo komuna.
      A ja np. moje know-how z pracy w komunie wzielem do Niemiec i sobie je chwale. I
      bez niego bylby nikim.
      Pozdrowienia



      Pozdrowienia
      • matrek Zaraz, zaraz boa 07.07.07, 23:02
        jorl napisał:

        > marek_boa napisał:

        > A ja np. moje know-how z pracy w komunie wzielem do Niemiec i sobie je chwale.
        > I
        > bez niego bylby nikim.
        >

        Czy ty przypadkiem nie przyznales sie wlasnie do ciezkiego przestepstwa?



        >
        > Pozdrowienia
        • jorl Re: Zaraz, zaraz boa 07.07.07, 23:16
          matrek napisał:

          > jorl napisał:
          >
          > > A ja np. moje know-how z pracy w komunie wzielem do Niemiec i sobie je ch
          > wale.
          > > I
          > > bez niego bylby nikim.
          > >
          >
          > Czy ty przypadkiem nie przyznales sie wlasnie do ciezkiego przestepstwa?

          Przestepstwa?? Jakiego?
          Moze zrozumiales ze cos z komuny wynioslem, jakies papiery, dokumentacje
          nieprzymierzajac jak Suworow archiwa?

          Nie matrek, wynioslem doswiadczenie z pracy jako konstruktor w jednej fabryce w
          komunie i rownoleglej pracy tez jako konstruktor z mojej politechniki z mojego
          tam pol etatu.

          I to tylko w glowie. Acha, wzielem troche fachowych ksiazek. Tez mi sie
          przydaly. Ale nie tajne.
          I zadnej CIA czy BND nic nie opowiadalem co w Polsce robilem. A dla wojska w
          komunie troche tez konstruowalem.
          Pozdrowienia

          • matrek Re: Zaraz, zaraz boa 08.07.07, 00:08
            jorl napisał:

            > matrek napisał:
            >
            > > jorl napisał:
            > >
            > > > A ja np. moje know-how z pracy w komunie wzielem do Niemiec i sobie
            > je ch
            > > wale.
            > > > I
            > > > bez niego bylby nikim.
            > > >
            > >
            > > Czy ty przypadkiem nie przyznales sie wlasnie do ciezkiego przestepstwa?
            >
            > Przestepstwa?? Jakiego?
            > Moze zrozumiales ze cos z komuny wynioslem, jakies papiery, dokumentacje
            > nieprzymierzajac jak Suworow archiwa?
            >
            > Nie matrek, wynioslem doswiadczenie z pracy jako konstruktor w jednej fabryce w
            > komunie i rownoleglej pracy tez jako konstruktor z mojej politechniki z mojego
            > tam pol etatu.
            >
            > I to tylko w glowie. Acha, wzielem troche fachowych ksiazek. Tez mi sie
            > przydaly. Ale nie tajne.
            > I zadnej CIA czy BND nic nie opowiadalem co w Polsce robilem. A dla wojska w
            > komunie troche tez konstruowalem.
            > Pozdrowienia
            >



            Pisales o know-how, i zaczales je wykorzystywac dla innego przedsiebiorstwa,
            jesli dobrze zrozumialem. Mam nadzieje ze wiesz co to jest know-how. To cos co
            nie zawsze jest na papierowym (nosnik oczywiscie bez znaczenia) projekcie.

            Ale ok, w dobrej woli przyjmuje ze chodzilo Ci raczej o doswiadczenie zawodowe.
        • marek_boa Re: Zaraz, zaraz boa 08.07.07, 11:08
          Znowu Czytasz nie uważnie Matrek?:)
          -Pozdrawiam!
          • matrek Re: Zaraz, zaraz boa 08.07.07, 17:02
            marek_boa napisał:

            > Znowu Czytasz nie uważnie Matrek?:)
            > -Pozdrawiam!

            Czepiasz sie najglupszych bledow.
            W kazdym razie przepraszam,
            • marek_boa Re: Zaraz, zaraz boa 08.07.07, 21:21
              O!!!! To nowość?!:) Ale okej! Nie ma za co! Po za tym przestań z tą powagą i
              sam wyluzuj!:)
              -Pozdrawiam!
      • marek_boa Re: boa 08.07.07, 11:07
        Pod tym względem Jorl masz absolutna rację!
        -Pozdrawiam!
        • mac.card Re: boa 08.07.07, 12:11
          Nie Marku, on nie ma racji. On myli przyczyny ze skutkami.

          Bo ta nieciągłość polskich rządów jest prostym wynikiem polskiej historii,
          która przez lata 1939 - 1989 nie zależała wyłącznie od Polaków.

          Jorl nie rozumie też, że nie wszystkie firmy z czasów PRL były warte
          zachowania. Zdecydowana większość z nich została wybudowana bez rzeczywiostej
          potrzeby gospodarczej, dla zaspokajania potrzeb sztucznego rynku RWPG, albo dla
          zmiany struktury demograficznej na jakimś terenie. Wyjaśnij mi np. gospodarczą
          potrzebę wybudowania Nowej Huty, albo Huty Warszawa. Notabene te huty istnieją
          nadal, ale musiały zostać sprywatyzowane bo przy starym zarządzaniu nie miały
          prawa się utrzymać w gospodarce wolnorynkowej.
          Największym źródłem problemów była zresztą nie likwidacja przemysłu, ale
          Państwowych Gospodarstw Rolnych. Stamtąd pochodzi najwięcej
          bezrobotnych, "ludzi niepotrzebnych". Ale PGR-y trzeba było zlikwidować, bo
          były w swej masie niedochodowe. Stanowiłyby obciążenie dla gospodarki.
          • matrek Re: boa 08.07.07, 17:06
            Niedochodowe PGR-y to malo powiedziane. One przede wszystkim zjadaly same
            siebie. Nie wspomne juz o takich kwiatkach, ktore brzmia jak zart, ale zartem
            wcale nie sa, ze przed "gospodarskimi wizytami" towarzysza Gierka, PGR-y
            pozyczaly krowy od rolnikow indywidualnych.
    • mosquito1954 Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 08.07.07, 00:01
      matrek swoim tekstem wywołał burzę. Ciekawy byłem reakcji miszy i nie zawiodłem
      się. Od dłuższego czasu czytałem tutaj rózne dyskusje ale niestety większośc z
      nich przeradzała się z czasem w zwykłe przerzucanie się faktami i ,,faktami" ,
      najczęściej po kilku wypowiedziach zbaczała z tematu. Tym razem postanowiłem
      cos napisać i nawet w tym celu załozyłem sobie konto. myślę ,że dłuższe
      rozwodzenie się nie ma sensu. Onośnie stosunku Rosji (dawniej ZSRR) do reszty
      świata którego funkcją jest właśnie myśl wyrażona przez Martka świetnie oddaje
      taki stary dowcip, cytuję: ,,z kim graniczy ZSRR? Z kim chce". Odnośnie Miszy
      to sądzę, że w ogóle mało wie o Polakach i obiektywnej historii i Rosji, i
      Polski i świata, wyszukuje i cytuje tutaj tylko te ,,fakty" które uzasadniaja
      Jego tezę o przodującej roli Rosji we wszystkim. Wszystko co robi Rosja jest
      dobre, bo przeciez robi to Rosja, wszystko inne szczególnie jeśli w jakiś
      sposób nie jest spójne z wizją polityki rosyjskiej i Miszy jest złe i
      antyrosyjskie. Myślę, że żaden rozsądny Polak nie będzie mówił o Rosjanach źle,
      przyjedź Misza do Polski i porozmawiaj z ludzmi, natomiast nikt mnie nie
      przekona, że Rosja jako państwo jest nastawiona do Polski przyjaźnie i trwa to
      co najmniej od xv wieku. mam do Miszy jedną prośbę, zastanów sie co bedzie z
      Rosją za 30, 50 czy 100 lat. Budujecie sobie wrogów wszędzie dookoła i szukacie
      egzotycznych sojuszy. Kto wam pomoże kiedy Chińczycy, Koreańczycy i Japończycy
      zaczną zajmowac Syberię? Już to robią. Zostaniecie sami. Pomogą Irańczycy,
      Kubańczycy, jacyś Arabowie? Mówisz o słusznych pretensjach terytorialnych
      Rosji. Wystrczy spojrzec do najprostszego atlasu geograficznego. Kto ma
      największe terytorium? Polska? Finlandia?, Estonia? Czy to sa ziemie rosyjskie?
      To sa kolonie. Tyle ,że nie za morzami tylko zaraz za granicami Rosji. Czy 120
      milionowy naród może utrzymać kilkanaście mln km kwadratowych? Jeszce dzisiaj
      tak. Za kilkadziesiąt lat niestety nie. Moja rada. Nie szukajcie wrogów na siłe
      w Europie i USA. Pilnujcie tyłka w Azji na Syberii. Bo tylko Europa i USA (jak
      juz było w II wojnie światowej ) moga wam pomóc, żeby nie mówiąc wprost,
      uratowac Was. I to by byłe tyle. Jeszce jedno, lubie Rosjan jako ludzi, każdego
      z osobna, ale rządu rosyjskiego a, szczególnie Gaspodina Putina, niet.
      Pozdrawiam
      • matrek Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 08.07.07, 00:11
        Ty najwyrazniej tez chcesz byc na liscie. I to od samego poczatku.
        • mosquito1954 Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 08.07.07, 11:03
          Mam pytanie do Matrka. Nie do końca rozumiem co chciałeś wyrazić poprzez
          odpowiedź do mnie. Będę wdzięczny za wyjaśnienie. Pozdrawiam
          • jopekpl Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 08.07.07, 11:27
            mosquito1954 napisał:

            > Mam pytanie do Matrka. Nie do końca rozumiem co chciałeś wyrazić poprzez
            > odpowiedź do mnie. Będę wdzięczny za wyjaśnienie. Pozdrawiam

            ZAJRZYJ tu a wszystko (mam nadzieje)zrozumiesz o co matrakowi chodziło;-)
            .
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=65469039pzdr.
          • jopekpl Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 08.07.07, 11:31
            mosquito1954 napisał:

            > Mam pytanie do Matrka. Nie do końca rozumiem co chciałeś wyrazić poprzez
            > odpowiedź do mnie. Będę wdzięczny za wyjaśnienie. Pozdrawiam

            JESZCZE RAZ wklejam link tamten zepsułem .
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=65469039
      • mac.card Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 08.07.07, 11:59
        mosquito1954 napisał:

        > Odnośnie Miszy
        > to sądzę, że w ogóle mało wie o Polakach i obiektywnej historii i Rosji,

        Tu się mylisz. Misza studiował w Polsce, jest człowiekiem wykształconym, zna
        wielu Polaków. Problem leży gdzie indziej, ale nie podejmuję się diagnozowania,
        bo sam tego nie rozumiem. Najłatwiej uznać, że Miszę zaślepia wielkoruska duma,
        ale może to być wyjasnienie nie tyle proste, co prostackie.
        Naprawdę niewiem jakto się dzieje, że człowiek umiejący korzystać ze słowa
        pisanego nie robi tego, albo robi w tak tendecyjny sposób.
        A może postawa Miszy to jakaś jego prowokacja wobec nas?
        • matrek Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 08.07.07, 17:10
          Swego rodzaju nieprzecietny tupet.

          Nie wyobrazam sobie, abym mial wejsc na jakies rosyjskie forum i pisac o
          Rosjanach takie rzeczy, ktore na polskim forum pisze misza i wielu innych
          Rosjan, i to uzywajac najbardziej niewybrednych slow. A najdziwniejsze jest to,
          ze znajduje poklask u niektorych Polakow.

          Ja nawet na polskim forum nie uzywam takich epitetow wobec Rosjan jako narodu.
    • jorl Laskawco-matrek 08.07.07, 00:39
      matrek napisał:


      >
      >
      > Pisales o know-how, i zaczales je wykorzystywac dla innego przedsiebiorstwa,
      > jesli dobrze zrozumialem. Mam nadzieje ze wiesz co to jest know-how. To cos co
      > nie zawsze jest na papierowym (nosnik oczywiscie bez znaczenia) projekcie.
      >
      > Ale ok, w dobrej woli przyjmuje ze chodzilo Ci raczej o doswiadczenie zawodowe.

      Mozna Ciebie prosic abys wykazal zla wole i mnie o wynoszenie know-how oskarzyl?
      Ja naprawde nie potrzebuje Twojej laski ze przymkniesz oko na moje "przestepstwo".
      Smialo matrek nie len sie! Jestes chyba prawnikiem wiec nie wolno sie, jak
      widzisz przestepstwo, lenic. A nie obowiazuje Ciebie wiernosc do mnie bo napewno
      nie jestem Twoim klientem
      Pozdrowienia


      • matrek Re: Laskawco-matrek 08.07.07, 00:43
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >
        >
        > >
        > >
        > > Pisales o know-how, i zaczales je wykorzystywac dla innego przedsiebiorst
        > wa,
        > > jesli dobrze zrozumialem. Mam nadzieje ze wiesz co to jest know-how. To c
        > os co
        > > nie zawsze jest na papierowym (nosnik oczywiscie bez znaczenia) projekcie
        > .
        > >
        > > Ale ok, w dobrej woli przyjmuje ze chodzilo Ci raczej o doswiadczenie zaw
        > odowe.
        >
        > Mozna Ciebie prosic abys wykazal zla wole i mnie o wynoszenie know-how oskarzyl
        > ?
        > Ja naprawde nie potrzebuje Twojej laski ze przymkniesz oko na moje "przestepstw
        > o".
        > Smialo matrek nie len sie! Jestes chyba prawnikiem wiec nie wolno sie, jak
        > widzisz przestepstwo, lenic. A nie obowiazuje Ciebie wiernosc do mnie bo napewn
        > o
        > nie jestem Twoim klientem
        > Pozdrowienia



        Wyluzuj :)
    • matrek Z drugiej strony 08.07.07, 16:59
      Nie wierze, aby przecietny Rosjanin, jakas Natasza czy inny Igor chcieli wojny.
      Zaden normalny czlowiek nie chce wojny, chyba ze zrobi mu sie wode z mozgu, jak
      udalo sie to uczynic Hitlerowi. Dlatego wlasnie uwazam, ze coraz wieksze
      uzaleznienie rosyjskich mediow od Kremla (ostatnio ponoc nawet w internecie nie
      mozna juz tam pisac czego sie chce, bo krytyka Wolodii spotyka sie z jakimis tam
      sankcjami) jest niebezpieczne. To oczywiste, jesli uzaleznic media od jednego
      osrodka, to bombardujac spoleczenstwo okreslonymi informacjami, mozna mu wmowic
      wszystko. Klamstwo odpowiednio dlugo powtarzane, staje sie w koncu prawda.
      • billy.the.kid Re: Z drugiej strony 09.07.07, 08:31
        matreczku-napisałes słówko PONOĆ-to tak na zasadzie jedna pani drugiej pani-a
        ty robisz z tego fakt łokrutnej cenzury.

        takoż przeciętny józio, zdzisiek czy marysia-nie chce wojenki- są natomiast
        atakowania informacjami o straszliwym zagrozeniu rz-plitej przez talibów. no a
        zagrożenie przez saddama atakiem chemicznojądrowokłasznkowym było tuż za
        naszymi granicami. jakoś polacy nie dali się przestraszyc.
    • jorl matrek 09.07.07, 18:33
      matrek napisał:

      > jorl napisał:
      >
      > > matrek napisał:
      > >
      >
      > > Mieszkasz w USA to mysle ze z obserwacji tego kraju "czujesz" ze moja
      > > argumentacja ma sens.
      > > I chyba jest jasne ze ta "praktycznie uprawiana" demokracja W USA absolut
      > nie ni
      > > e
      > > zabezpieczylaby bez przeciwnej sily jak Rosja Swiata przed niedemokratycz
      > nymi
      > > decyzjami politykow USA.
      >
      >
      > Owszem, mieszkam w tym kraju i dlatego wlasnie uwazam te opiniie oparte na
      > ostatniej modzie na amerykanskosc za wyssane z palca. Tak samo jak te
      > zarzucajace USA brak wolnych i uczciwych wyborow (w zwiazkau z tym, ze Bush
      > dostal mniej glosow wyborcow, a wygral wybory) ktore opieraja sie na zwyklej
      > nieznajomosci amerykanskiego systemu wyborczego w wyborach prezydenckich. Jest
      > bardzo demokratyczny, tyle ze wbrew powszechnej na swiecie swiadomosci,
      > posredni. Tzn., Prezydenta USA nie wybieraja bezposrednio wyborcy, lecz
      > wybierani przez nich w wyborach wiekszosciowych elektorzy. Stad matematycznie
      > mozliwe jest ze kandydat "za ktorym" glosowalo wiecej wyborcow, przegra wybory.
      > Zwiazane jest to z nierowna liczba ludnosci w poszczegolnych stanach, ktorej ni
      > e


      Moze sie niejasno wyrazilem o demokracji w USA i tu dostaje na jej temat wyklad.
      Wisi mi naprawde czy Bush mial wiecej czy mniej glosow. I napisalem "praktyczna
      demokracja" bo nie chce powolywac sie na teoretyczne modele. I nawet demokracji
      w USA nie zaprzeczam chociaz zaczyna mi podpadac ze jakos prezydenci przechodza
      z ojca na syna jakby w 300 milionowym kraju nie mozna innych znalezsc. I jakby
      G.Bushowi wyszedl Irak teraz to bylby Jeb Bush dobry kandydat. A zona Clintona?
      Corka ich sie tez juz na polityka hoduje. Zapewne po prawdziwej demokracji w
      Imperiach przechodzi w rzady oligarchii a moze potem jak Rzymie w Cesarzy? Ale
      to teraz niewazne.
      Chociaz w Europie Zachodniej (narazie) tego nie ma. Klanow rodzinnych.

      Ja w moim watku chcialem uswiadomic czytajacym ze nawet demokracja w USA by NIE
      zabezpieczyla Swiata, jakby takie USA miala mozliwosci, przed ogromnym
      materialnym jego wyzyskiem. I tylko Rosja chroni Swiat przed tym.
      Moglaby sobie dalej ta demokracja w USA egzystowac a Swiat bylby wyzyskiwany
      gospodarczo.
      Zreszta daleko nie szukac. Wlasnie w latach 90 XXw sie zaczelo to juz. Objawem
      jest narastajacy i ogromny deficyt handlowy USA z reszta Swiata. A to nie jest
      nic innego jak kontrybucja Swiata dla USA. Teraz jest juz go 800mild$/rok. To
      jest w tej chwili co najmniej 20% towarow na rynku USA.
      Gdyby Rosja byla zniszczona to by bylo tego szybko z 50%. Naturalnie jest to
      chytrze zorganizowane tak jakby USA robila jeszcze laske Swiatu ze konsumuje
      wytworzone przez nia towary. Dorobiona ideologia i funkcjonuje. Stary Rzym robil
      to oficjalnie i do niego z calego basenu Mare Nostrum plynela statki z towarami
      a plebs w Rzymie mial chleb i igrzyska a 100 rodzin patrycjuszy sobie po zarciu
      piorka wkladali w gardlo aby wyrzygac i byc gotowym do nastepnegj uczty.

      Co do uzywania bronii atomowej. Przeciez jakby Rosja byla rozwalona a niewiele
      brakowalo w 90latach XXw to by USA zabrala WSZYSTKIM bron atomowa grozba czy
      prosba i w takim Iraqu by sie nie uganiali za powstancami a by takie
      parokilotonowe ladunki uzyto i by byl spokoj. Przeciez to oczywiste i ekologia
      by nie ucierpiala. Jedz do Hiroszymy, bylo 20kT i co, ludzie zyja domy stoja a
      ze troche ma chorobe popromienna to tylko by w Iraqu odstraszalo innych co sie
      chca buntowac. W innych krajach tez.
      Pozdrowienia

      • axx611 Re: matrek 09.07.07, 23:14
        Piekny charoszy kraj gdje tak charoszo dyszet czelawiek. Teraz syn tego
        spiewaka stwiwerdzil ze tatus byl lekko drapniety w mozg.
        • jorl Re: matrek 09.07.07, 23:29
          axx611 napisał:

          > Piekny charoszy kraj gdje tak charoszo dyszet czelawiek. Teraz syn tego
          > spiewaka stwiwerdzil ze tatus byl lekko drapniety w mozg.

          Dzadek obecnego prezia Busha finansowal Hitlera. Mozna powiedziec ze wlasnie to
          przewazylo ze Hitler wybory wygral. O to troche.
          Niezla dynastia ale stary Bush byl bankierem. Chociaz jakos sie tez w polityke
          bawil bo Hitlera wspieral.

          Roosevelt tez byl jakims pociotkiem Teodora. Tego co Ameryke Pd zalatwial. On
          ulozyl maxime polityki zagr. "Mow cicho i trzymaj gruba palke w pogotowiu".

          Kennedow troche postrzelono (ciekawe za co??) to ich bylo malo. Ale dynastie to
          dopiero sie zaczynaja. Chociaz moze sie to cofnie jak dostana dobrze w d..
          No i ze Rosja istnieje i sie ma coraz lepiej mimo polskich zlorzeczen.

          Co, axx, G.Bush krytykuje ojca? Za co? Ze w 91 nie zajal Iraqu i on teraz ma
          problem?

          Pozdrowienia
        • matrek Re: matrek 09.07.07, 23:43
          axx611 napisał:

          > Piekny charoszy kraj gdje tak charoszo dyszet czelawiek. Teraz syn tego
          > spiewaka stwiwerdzil ze tatus byl lekko drapniety w mozg.

          Gdzie ze drugaja takaja strana, gdzie tak wolna dyszjet cielawiek?
          • axx611 Re: matrek 09.07.07, 23:53
            I jak widzisz rozumiemy sie bez slow.
            Pozdrowienia.
    • nowatech77 Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 10.07.07, 20:49
      1. To są niestety indywidualne odczucia. Całą krew mojej rodzinie w czasie II
      wojny "upuścili" Niemcy, a mimo wszystko jakoś nie potrafię ich nienawidzić.
      2. Każdy "wielki" kraj w swojej hstorii miał zapędy "imperialistyczne".
      Osobiście uważam, że w XXI w takie rzeczy nie mają racji bytu, a szczególnie
      Rosji odbiję się to "czkawką".
      3.Każdy kraj i piszę to ze wstydem zawsze gardził mniejszymi i słabszymi.
      Polacy zawsze gardzili Czechami, Ukraińcami,Białorusinami. Niemcy
      Polakami.Węgrzy Słowakami i Rumunami.Grecy Albańczykami itd.. Rosjanie nie są
      wyjątkiem.
      Powiedzenie "Kurica nie ptica polsza nie zagranica" wynikało nie z pogardy dla
      Polski, ale dla podziwu dla polskiej kultury w czasach carskich a potem
      realnego socjalizmu. Vide kino, teatr, lieratura.
      4. Nie kumam, gaz ukradli i sprzedają po rynkowych cenach???.
      5.Jakie Niemcy i jaka Rosja istniała tyśiąc lat temu?.
      Niemcy kaca moralnego mają dopiero po II wś,
      Naucz się trochę historii na poziomię gimnazjum.
      6.A sąsiedzi Rosji co robili, spali???. To działa w dwie strony, tak zwana
      polityka naiwniaku.
      7.Pokaż mi państwo , które było militarnie silne i nie zachowywało się
      agresywnie wobec sąsiadów. Powiedzmy przez ostatnie 200 lat.
      8. Pierwszy raz przyznaję ci rację.
      9.Mam zupełnie inne odczucia.
      10.Przesadzasz.
    • ignorant11 Porównanie USA-Rosja 24.07.07, 12:47
      Sława!

      Nie lubie takich porownań, al juz na pierwsz rzut oka mozna stwierdzic,że:

      1. Nie mozna sobie wyobrazic wspołczesnego swiata bez USA.
      a.Cywilizacyjie bylibysmy 50-100 do tyłu pod wzgledem technicznym
      b. Pod wzgledem społecznym podobnie
      c. bardzo nieciekawie wygladałaby geopolityka panowanie Niemiec a moze
      barbarzyńskiej Rosji?

      2. Swiat bez Rosji byłby znacznie lepszy.
      a. ESW nie byłaby tak zacofana jak jest, bo przeciez to przez Rosje straciła co
      najmniej 100 lat, w tym min 50 lat przez bandycki i niesławny zsrr
      b. bez Rosji i bandyckiego zsrr nie byloby wyscigu zbrojeń i zimnej wojny, a to
      jest kolejna strata min 50 lat nie tylko ESW...


      Podsumowujac USA to GWARANT wolności i zachodnich, łacińskich wartosci,
      dobrobytu i cywilizacji i pokoju na świecie.
      Rosja to kotwica brudu, bardaku, niewoli i rabstwa, zbrodni...


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • billy.the.kid Re: Porównanie USA-Rosja 26.07.07, 20:27
        towaryszu ignorancie-dokłądnie tak samo bez usa nie byłoby wyścigu zbrojeń.


        którys konik p.jezusa cóś tu naskrobał ze huty niepotrzebne.
        w czasach gdy przemysł stoczniowy istniał- stal była potrzebna.jak upie..no
        stocznie- a zrobili to w genialny sposób przygłupy solidaruchy -huty okazały
        się wymysłem gierka. cos was poj...ło.
        • matrek Re: Porównanie USA-Rosja 06.08.07, 20:07
          No prosze, a ja muslalem ze to komuchy juz dwa razy chcialy zamknac Stocznie
          gdanska
    • tornson Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 08.08.07, 18:07
      matrek napisał:

      > 2) Dlatego ze Rosja zawsze miala i wciaz ma zapedy imperialistyczne. Od
      > carow - przez komunistow, az po "nowa Rosje". Dlatego, ze przecietny
      > Rosjanin, nie potrafi czuc sie dumny ze swojego kraju jesli inne kraje nie
      > drza przed jego krajem ze strachu.
      Jak każde duże państw, ale porównanie krajów byłego Bloku Wschodniego do
      marionetek USA w Ameryce Środkowej pokazuje że jednak z dwojga złego lepiej
      poddać się dominacji Rosji.

      > 3) Dlatego, ze Rosja gardzi mniejszymi sasiadami - nawet tymi z ponad
      > tysiacletnia historia - i tylko polityczna poprawnosc nie pozwala rosyjskim
      > oficjelom wciaz poslugiwac sie stwierdzeniami o bekartach traktatu
      > wersalskiego, czy "kurica nje ptica, Polsza nje zagranica".
      Taaaaa... pewnie dlatego przez całą zimną wojną wpajano Rosjanom że Polacy to
      bratni naród, a Rosjanie po 1990 roku przecierali oczy ze zdumienia patrząc z
      jaką nienawiścią mówi się o ich kraju nad Wisłą.

      > 5) Dlatego ze jest drugim obok Niemiec krajem, z ktorym Polska przez niemal
      > tysiac lat ciagle miala problemy i ktory ciagle zagrazal bytowi panstwa
      > polskiego.
      To raczej Rosja miała problemy z Polską i zagrażała ona bytowi jej państwowości,
      Rosja zaczęła poważnie zagrażać Polsce dopiero w XVIII wieku i to Polacy sami są
      sobie winni że to takiej ruiny doprawidzili wtedy swój kraj.

      > 6) Dlatego ze cala historia Rosji uczy, ze ten kraj zawsze tylko czekal na
      > moment slabosci ktoregokolwiek ze swoich sasiadow, aby wyssac mu krew badz
      > calkowicie rozszarpac.
      Tyle że awans cywilizacyjny krajów Bloku Wschodniego podległych ZSRR/Rosji jakoś
      przeczy twoim teoriom. Podobnie jak ruina w jaką popadły kraje byłego ZSRR gdy
      zerwały swoje federacyjne związki z Rosją i odzykały tą "upragnioną niepodległość".
      • zarat.hustra Re: Dlaczego nie lubie Rosji, wyjasniam raz na za 09.08.07, 01:26
        tornson napisał:

        > matrek napisał:
        >
        > > 2) Dlatego ze Rosja zawsze miala i wciaz ma zapedy imperialistyczne. Od
        > > carow - przez komunistow, az po "nowa Rosje". Dlatego, ze przecietny
        > > Rosjanin, nie potrafi czuc sie dumny ze swojego kraju jesli inne kraje ni
        > e
        > > drza przed jego krajem ze strachu.


        Nie prawda. Zwykly Amerykanin jest dumny ze swojego kraju, z jego technicznych
        osiagniec (slynne: amerykanskie to najlepsze - podobnie jak jego niemiecki
        odpowiednik: niemieckie to najlepsze) i w ogole malo przecietnego yankesa
        interesuja inne kraje, a o Ameryce poludniowej i lacinskiej, slyszal jedynie w
        kontekscie brazylijskiej Samby i milionow nielegalnych imigrantow z tych krajow
        w USA



        > Jak każde duże państw, ale porównanie krajów byłego Bloku Wschodniego do
        > marionetek USA w Ameryce Środkowej pokazuje że jednak z dwojga złego lepiej
        > poddać się dominacji Rosji.


        No tu sie nie zgadzamy i juz. Twoja teza jest irracjonalno-absurdalna.


        >
        > > 3) Dlatego, ze Rosja gardzi mniejszymi sasiadami - nawet tymi z ponad
        > > tysiacletnia historia - i tylko polityczna poprawnosc nie pozwala rosyjsk
        > im
        > > oficjelom wciaz poslugiwac sie stwierdzeniami o bekartach traktatu
        > > wersalskiego, czy "kurica nje ptica, Polsza nje zagranica".
        > Taaaaa... pewnie dlatego przez całą zimną wojną wpajano Rosjanom że Polacy to
        > bratni naród, a Rosjanie po 1990 roku przecierali oczy ze zdumienia patrząc z
        > jaką nienawiścią mówi się o ich kraju nad Wisłą.


        Polakom tez przez cala zimna wojne wpajano to samo, tylko przypadkiem zapomniano
        ukoic polskie poczucie krzywdy zniewoleniem swojego panstwa i przelana krwia.

        >
        > > 5) Dlatego ze jest drugim obok Niemiec krajem, z ktorym Polska przez niem
        > al
        > > tysiac lat ciagle miala problemy i ktory ciagle zagrazal bytowi panstwa
        > > polskiego.
        > To raczej Rosja miała problemy z Polską i zagrażała ona bytowi jej państwowości
        > ,
        > Rosja zaczęła poważnie zagrażać Polsce dopiero w XVIII wieku i to Polacy sami s
        > ą
        > sobie winni że to takiej ruiny doprawidzili wtedy swój kraj.
        >


        Tu czesciowo nasz racje - wczesn iej polksa byla zbyt poteznym panstwem, aby
        nawet taka Rosja mogla jej zagoezic. Ale racje masz jedynie czesciowo - bo juZ i
        w XVII wieku prowadzilismy wojny z Rosja, np. o smolenszczyzne, na krotko
        przerwane tylko z powodu szwedzkiego najazdu na Polske, bo Rosjanie bali sie
        wchodzic w parade Karolusowi


        > > 6) Dlatego ze cala historia Rosji uczy, ze ten kraj zawsze tylko czekal n
        > a
        > > moment slabosci ktoregokolwiek ze swoich sasiadow, aby wyssac mu krew bad
        > z
        > > calkowicie rozszarpac.
        > Tyle że awans cywilizacyjny krajów Bloku Wschodniego podległych ZSRR/Rosji jako
        > ś
        > przeczy twoim teoriom. Podobnie jak ruina w jaką popadły kraje byłego ZSRR gdy
        > zerwały swoje federacyjne związki z Rosją i odzykały tą "upragnioną niepodległo
        > ść".


        Chodzilo chyba o sile militarno-polityczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka