cardemon
01.12.04, 04:33
Zainspirowany pewnym pomysłem pewnego geniusza łamigłówek przedstawiam
następującą zagadkę:
Dwudziestu piratów, w tym kapitan Jack Sparrow, przybyło z łupami na swoją
wyspę-kryjówkę. Przenieśli ze statku skrzynię ze zrabowanymi skarbami, wsród
których były diamenty, złoto, perły, drogocenne tkaniny i inne rzeczy, po czym
wysypali jej zawartość na olbrzymią ławę, by podzielić łupy między sobą.
Piraci uzgodnili i stanowczo stwierdzili, że wszystkie kosztowności muszą
podzielić między siebie po "równo", czyli każdy z nich musi być absolutnie
zadowolony z przydzielonej mu części skarbów, bo inaczej dojdzie do
bratobójczych walk. Problemem było jednak to, że dla każdego z nich co innego
stanowiło 1/20 zagrabionych skarbów, bowiem każdy z dwudziestu piratów miał
inne upodobania. Jeden lubił diamenty i rubiny, inny wolał złoto jeszcze inny
preferował kaszmir i jedwab. Nie wchodziło więc w rachubę, żeby kapitan
Sparrow podzielił skarby na 20 części i każdą z nich obdarował jednego pirata
(w tym i siebie), bo wtedy na pewno znalazłby się choć jeden niezadowolony, a
to całkowicie dyskwalifikowałoby cały podział. Trzeba było wymyślić coś innego.
Jaki sposób podziału łupów, satysfakcjonujący każdego pirata, wymyślił kapitan
Jack Sparrow?
Jest to jedna z tzw. zagadek "z górnej półki", czyli tych najtrudniejszych,
dlatego tym mocniej będę dopingował i trzymał za wszystkich kciuki. Powodzenia!
CdM
PS. Wymyślony przez Jacka Sparrowa algorytm podziału łupów jest na tyle
uniwersalny, że daje się zastosować równie dobrze do 10, 40 czy 100 piratów.
Milczącym założeniem jest oczywiście to, że ilość skarbów jest dużo większa od
ilości kandydatów do obdzielenia, przy czym i tak każdy naszyjnik, bela
materiału, czy nawet pierścionek da się - w razie czego jakby co - podzielić
na mniejsze części.