Dodaj do ulubionych

Miasto nam sie kurczy

19.07.05, 21:49
Przegladalem sobie stronke Bydgoskiego Urzedu Statystycznego i doszukalem sie
niepokojacyh informacji. Otoz w 2030 r., zdaniem tegoz Urzedu, w Bydgoszczy
mieszkac bedzie ledwo ponad 280 tysiecy mieszkancow. Spadek liczby mieszkancow
jest, niestety, bardzo gwaltowny i nie bardzo wiadomo, jak to odwrocic. Nie
wszystko bowiem da sie tlumaczyc migracja do podbydgoskich gmin.

Jeszcze nie tak calkiem dawno mowiono, ze Bydgoszcz powinna przekroczyc pol
miliona ludzi. Dzisiaj wyglada to duzo gorzej i nie zapowiada sie, by cos
moglo pojsc w tej sprawie na lepsze.

Czy, Waszym zdaniem, jest szansa chociazby zatrzymac ten niepokojacy proceder?

Coolek
Obserwuj wątek
    • Gość: samiec Zapładniac kazda spotkana panienkę :-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 21:59
      Zapładniac kazda spotkana panienkę :-))
    • Gość: bydgoszczanin Re: Miasto nam sie kurczy IP: 212.122.214.* 19.07.05, 22:46
      oj bedzie cięzko. po prostu młodzież wybywa w swiat juz nawet nie za bliska
      granice do poznania, gdańska czy warszawy, ale bezpośrednio na zachód. tak to
      wygląda. Liczba Polaków się kurczy ale w Bydzi proces ten jest szybszy.
      Przynajmniej na razie. dopóki nie bęzie bydzia miastem atrakcyjnym niestety ale
      ta tendencja się utrzyma. niestety wygląda że spadamy z górnej półki główką w
      dół! chociaz sa zalety tego - miasto stanie się luźniejsze, w autobusach będzie
      luz. no ale przybeda kolejni bezrobotni nauczyciele i likwidowane będą kolejne
      miejsca pracy. to taki mechanizm samonapędzającego się zjadania własnego ogona.
      na razie nie ma pomysłu co z tym zrobić - jak prognozy GUS się sprawdzą to za
      jakieś 40 lat spadniemy poniżej Torunia i będziemy na łasce i niełasce
      sasiadów! !
      • mozilla.org Re: Miasto nam sie kurczy 19.07.05, 23:27
        Gość portalu: bydgoszczanin napisał(a):
        >Liczba Polaków się kurczy ale w Bydzi proces ten jest szybszy.
        > Przynajmniej na razie. dopóki nie bęzie bydzia miastem atrakcyjnym niestety
        ale ta tendencja się utrzyma.

        a jak wytłumaczysz fakt ubywania mieszkańców w miastach bardzo atrakcyjnych
        (cokolwiek to znaczy)?
        swiat jest troszke bardziej skomplikowany...

        > na razie nie ma pomysłu co z tym zrobić - jak prognozy GUS się sprawdzą to za
        > jakieś 40 lat spadniemy poniżej Torunia i będziemy na łasce i niełasce
        > sasiadów! !

        pomyslu nikt nie ma (moze z wyjatkiem konsekwentnej polityki
        imigracyjnej...australii). ani francja ani szwecja ani wlochy ani polska (w tym
        nasza Bydgoszcz) nie wie jak sobie poradzic z ujemnym przyrostem.
        p.s. zapewniam cie, ze toruniowi tez bedzie ubywalo.

        • Gość: ? Re: Miasto nam sie kurczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 23:31
          Skąd ten czas przyszły - mieszkańców Torunia już od kilku lat ubywa (mimo dodatniego przyrostu
          naturalnego).
        • Gość: TK Re: Miasto nam sie kurczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 23:32
          Ujemny przyrost hmmm ????!!!!
          Pozdrawiam
          TK
          • mozilla.org Re: Miasto nam sie kurczy 19.07.05, 23:45
            Gość portalu: TK napisał(a):

            > Ujemny przyrost hmmm ????!!!!

            niezgrabne, wrecz brzydkie wyrazenie, aczkolwiek uprawnione jezykowo ;)
      • ethanak Prognozy są takie że Torń bedzie miał mniej 100tys 20.07.05, 10:31
        mieszkańców w 2030 więc tak czy siak pozostaniemy największym miastem
        regionu...Zresztą prognozy GUS nie sprawdzają się - to są tylko matematyczne
        krzywe a takie najlepiej w demografii tworzy się w oparciu o dane historyczne...
    • ka_zet Re: Miasto nam sie kurczy 19.07.05, 23:40
      coolek napisał:

      > Przegladalem sobie stronke Bydgoskiego Urzedu Statystycznego i doszukalem sie
      > niepokojacyh informacji.

      Czyją stronkę? :)

      > Otoz w 2030 r., zdaniem tegoz Urzedu, w Bydgoszczy
      > mieszkac bedzie ledwo ponad 280 tysiecy mieszkancow. Spadek liczby mieszkancow
      > jest, niestety, bardzo gwaltowny i nie bardzo wiadomo, jak to odwrocic. Nie
      > wszystko bowiem da sie tlumaczyc migracja do podbydgoskich gmin.

      Długofalowe prognozy demograficzne są diabła warte, tak ogólnie...

      > Jeszcze nie tak calkiem dawno mowiono, ze Bydgoszcz powinna przekroczyc pol
      > miliona ludzi. Dzisiaj wyglada to duzo gorzej i nie zapowiada sie, by cos
      > moglo pojsc w tej sprawie na lepsze.

      ...a o pół miliona mówił tenże sam GUS. :)

      • bart_lex Re: Miasto nam sie kurczy 20.07.05, 09:05
        Jak sie ma nie kurczyc, kiedy nie rodza sie dzieci?
        Wystarczy, ze dla przykladu porownam ten sam okres z mojego zycia i zycia moich
        rodzicow i ich znajomych. Oni, bedac w moim wieku, mieli juz dzieci; mnie i
        moim znajomym sie nie spieszy z potomstwem. Praca, nauka, wycieczki, ogolnie
        zycie nieobciazone nadmierna odpowiedzialnoscia, to jest to, czym teraz
        zyjemy...
        Tak a propos.
        Powoli odwraca sie trend wyjazdu z Bydzi po studiach. Moja duza paczka
        znajomych ukonczyla swietne studia na bardzo dobrych uczleniach pozabydgoskich.
        Teraz wracamy (albo juz wrocilismy), bo tu jest nasze miejsce; mam nadzieje, ze
        z korzyscia dla miasta. Jest nas sporo, zapewniam.
    • Gość: vvv To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 09:20
      B-cz sie zmniejsza w najwiekszym stopniu w regionie.
      To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PRL - jak wtedy zbyt wielu sciagano
      na sile, to zachwiano proporcje i teraz jest najwiecej 50-60 latkow. A oni
      dzieci nie rodza.
      • bart_lex Re: To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PR 20.07.05, 09:24
        PRZECZYTAJ DOKLADNIE, CO NAPISALEM...
        mlodzi, dobrze wyksztalceni wracaja do bydzi. a ze nie maja dzieci, coz nauka,
        praca, wygoda, hedonizm...
        tak jest nie tylko w naszym miescie... skonczyly sie czasy "zrobmy dziecko,
        jakos bedzie"... nawet wies (powoli) zaczyna przejmowac ten wzorzec...
        • Gość: aparat_cyfrowy Takie są trendy ... IP: *.spedpol.com.pl / *.spedpol.com.pl 20.07.05, 09:54
          O "winie" w tym przypadku nie wolno mówić bo to nie "wina" kogokolwiek czy
          czegokolwiek ale obiektywny proces. Populacja Polaków ulega zmniejszeniu gdyż
          przyjmowany jest nowy model rodziny. Dyktuja to przede wszystkim warunki
          ekonomiczne, których konsekwencja jest dylemat : duża rodzina i ubóstwo czy
          mała rodzina i względna zamożność. Europa Zachodnia przerabiała to jakies 30-40
          lat temu, a dziś te procesy zachodzą u nas. Na marginesie dodam, że wątpliwym
          jest aby za 25 populacja mieszkańców Bydgoszczy zmniejszyła się do 280 tysięcy
          dlatego, że prognozy GUS to tak naprawdę nie matematyka.
      • ka_zet Re: To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PR 20.07.05, 09:53
        Gość portalu: vvv napisał(a):

        > B-cz sie zmniejsza w najwiekszym stopniu w regionie.

        Brednia nr 1.

        > To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PRL - jak wtedy zbyt wielu sciagano
        > na sile, to zachwiano proporcje i teraz jest najwiecej 50-60 latkow. A oni
        > dzieci nie rodza.

        Brednia nr 2, za to często powtarzana. Nikt nie rozdmuchiwał Bydgoszczy w sposób sztuczny w
        czasach PRL, a przynajmniej nie w sposób odbiegający od rozwoju reszty kraju.

        • babbik Re: To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PR 20.07.05, 12:19
          ka_zet napisał:
          > Nikt nie rozdmuchiwał Bydgoszczy w sposób sztuczny w czasach PRL, a
          > przynajmniej nie w sposób odbiegający od rozwoju reszty kraju.

          Oj, rozdmuchwano strzszliwie!
          Sztucznie wywołana migracja do Bydgoszczy przewyższała nawet jej przyrost
          naturalny - oto dowod (dane GUS z 1960):
          www.torun-bydgoszcz.pl/duze/174.htm
          A inne miasta? To roznie, np. Torun, Gdynia, miasta COP (Rzeszow, Mielec) - byl
          celowo blokowane.
          • ethanak Przecież na tej stronie są same kłamstwa? 20.07.05, 12:24
            Po co ją przytaczasz?Pewnie dlatego za komuny Toruń podwoił liczbę
            mieszkańców...
            • babbik krytykowac dane GUS, bo odaje je Torun :-) 20.07.05, 12:28
              Tak, latwo jest krytykowac dane GUS, bo podaje je Torun :-)
              • ethanak Dane GUS są na stronie GUS... 20.07.05, 12:29
                I ja stamtąd czerpię informacje...
              • ethanak Toruń 100tysięcznym miastem w 2030??? 20.07.05, 12:30
                Jak się ustosunkujesz do tych "danych" - ze strony GUS...
                • babbik Podaj link, prosze. 20.07.05, 12:45
                  Podaj link, prosze.
                  • babbik Re: Podaj link, prosze. 20.07.05, 13:35
                    Caly cza czekam na link, jakoby byly takie plany, ethanak.
                    Wierze, ze zawze piszesz prawde, wiec na pewno sie doczekam tego linku :-)
                  • ethanak Re: Podaj link, prosze. 21.07.05, 00:08
                    www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/ludnosc/prognoza_ludnosci/powiaty.htm
                    • babbik No i sam ukazałes swoje naciaganie ethanak 21.07.05, 08:28
                      No i sam ukazałes swoje naciaganie ethanak - napisales:

                      "Toruń 100tysięcznym miastem w 2030"
                      a GUS w podany przez ciebie linku podaje 171324....
                      czyli prawie 2 razy wiecej niz ty "cytowałeś".

                      Mimo wszystko dziekuje za odpowiedz.
                      • ka_zet Re: No i sam ukazałes swoje naciaganie ethanak 21.07.05, 14:30
                        babbik napisał:

                        >
                        > Mimo wszystko dziekuje za odpowiedz.

                        To może teraz podasz swoje źródło i odniesiesz się do krytyki twojego komentarza? :)
                      • ethanak Nie zmienia to faktu że ubędzie 40tys ludzi... 21.07.05, 15:41
                        Ale oczywiście kto by tam wierzył w takie prognozy...
          • ka_zet Re: To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PR 20.07.05, 12:47
            babbik napisał:

            > ka_zet napisał:
            > > Nikt nie rozdmuchiwał Bydgoszczy w sposób sztuczny w czasach PRL, a
            > > przynajmniej nie w sposób odbiegający od rozwoju reszty kraju.
            >
            > Oj, rozdmuchwano strzszliwie!

            Nie chrzań, babbik, ja cię bardzo proszę...

            > Sztucznie wywołana migracja do Bydgoszczy przewyższała nawet jej przyrost
            > naturalny - oto dowod (dane GUS z 1960):

            Taaak, a znana stronka próbuje to przedstawić jako jakiś ewenement mimo że migracja powojenna do
            miast była zjawiskiem ogólnobydgoskim (i ogólnowojewódzkim teź, przy okazji). O takim drobiazgu jak
            odbudowywanie się miast nie wspominając, bo i po co, nie? :>

            > A inne miasta? To roznie, np. Torun, Gdynia, miasta COP (Rzeszow, Mielec) - byl
            > celowo blokowane.

            Aha, jasne. W roku 1945 Bydgoszcz miała tylu mieszkańców co Włocławek, a Toruń co Chojnice. Jak się
            trendy rozwinęły dalej, myślący człowiek jest w stanie porównać sobie samodzielnie.
            Migracja i do B i do T była cholernie wysoka.
            • babbik Re: To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PR 20.07.05, 13:08
              Sztucznie wywołana migracja do Bydgoszczy przewyższała nawet jej przyrost
              naturalny - oto dowod (dane GUS z 1960):
              www.torun-bydgoszcz.pl/duze/174.htm
              Pniewaz jednak bydgoszczanie poodwazaja dane GUS, podam konkretne liczby!

              ROK - TORUN - BYDG-CZ - proporcja B:T

              1939 - 81 200 - 143 075 - 1,76
              1950 - 80 600 - 162 500
              1960 - 104 900 - 232 000 - 2,21
              1970 - 129 900 - 282 200 - 2,17
              1975 - 149 200 - 322 700
              1990 - 202 200 - 381 500 - 1,88
              1998 - 206 158 - 386 900
              2005 - 208 100 - 367 700 - 1,76


              Z zestawienia wynika, że w gospodarce wolnorynkowej II RP B-cz stanowiła tylko
              1,76 Torunia. W czasie gospodarki cenralnie sterowanej w PRL te proporcje sie
              zwiekszały na niekorzyść Torunia az do 2,21 wielkosci Torunia!
              Czyli sztucznie kreowana gospodarka zwiększyła B-cz o połowę wielkości
              Torunia!!!

              Znów mamy wolny rynek i znów Torun po 10 latach wrócił do proporcji 1,76 a
              tendencja się wzmaga.

              Czyli:
              GOSPODARKA CENTRALNIE STEROWANA SŁUŻYŁA BYDGOSZCZY KOSZTEM TORUNIA.
              A WOLNY RYNEK SŁUZY ROZWOJOWI TORUNIA.
              Dzieje sie tak i w II i w III RP.

              Czy nadal nie widzisz, że w komunie Bydgoszcz zyskiwala kosztem Torunia?
              Tearz nie ma sztucznie kreowanych bytów i sytuacja wraca do normy.
              • ka_zet Re: To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PR 20.07.05, 13:19
                babbik napisał:

                > Sztucznie wywołana migracja do Bydgoszczy przewyższała nawet jej przyrost
                > naturalny - oto dowod (dane GUS z 1960):

                Migracja do wszystkich większych miast (tak, do Torunia też) przewyższała po wojnie przyrost
                naturalny, ale ten fakt jako niewygodny jest przez Toruń pomijany.

                > ROK - TORUN - BYDG-CZ - proporcja B:T
                >
                > 1939 - 81 200 - 143 075 - 1,76
                > 1950 - 80 600 - 162 500
                > 1960 - 104 900 - 232 000 - 2,21
                > 1970 - 129 900 - 282 200 - 2,17
                > 1975 - 149 200 - 322 700
                > 1990 - 202 200 - 381 500 - 1,88
                > 1998 - 206 158 - 386 900
                > 2005 - 208 100 - 367 700 - 1,76
                >
                >
                > Z zestawienia wynika, że w gospodarce wolnorynkowej II RP B-cz stanowiła tylko
                > 1,76 Torunia.

                Proszę, jaka śliczna manipulacja.
                Otóż nie, nic takiego nie wynika z tych danych ponieważ II RP starannie pominąłeś, podając tylko jej
                podsumowanie. Niestety dynamika wzrostu w tejże wyraźnie przeczy twojej tezie.

                A na marginesie, w początkach II RP to dopiero dynamika wzrostu przewyższała przyrost naturalny...

                > W czasie gospodarki cenralnie sterowanej w PRL te proporcje sie
                > zwiekszały na niekorzyść Torunia az do 2,21 wielkosci Torunia!
                > Czyli sztucznie kreowana gospodarka zwiększyła B-cz o połowę wielkości
                > Torunia!!!

                Brednia.

                > GOSPODARKA CENTRALNIE STEROWANA SŁUŻYŁA BYDGOSZCZY KOSZTEM TORUNIA.
                > A WOLNY RYNEK SŁUZY ROZWOJOWI TORUNIA.
                > Dzieje sie tak i w II i w III RP.

                Brednia.

                > Czy nadal nie widzisz, że w komunie Bydgoszcz zyskiwala kosztem Torunia?
                > Tearz nie ma sztucznie kreowanych bytów i sytuacja wraca do normy.

                Zyskiwała w szybszym tempie jako ośrodek administracyjny w gospodarce centralistycznej, tak.
                Kosztem Torunia, nie.

                • babbik Re: To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PR 20.07.05, 13:23
                  Prosze: liczby, a klamia :-)
                  ..albo są niewygodne, bo przecza tezie.

                  Nie widzisz ze II RP oraz III RP to wzrost Torunia, a PRL to wzrost B-czy?
                  I to z 1,76 do 2,21 - czyli o polowe wielkosci Torunia?
                  Nie widzisz tego?
                  • ka_zet Re: To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PR 20.07.05, 13:38
                    babbik napisał:

                    > Prosze: liczby, a klamia :-)
                    > ..albo są niewygodne, bo przecza tezie.

                    I kto to mówi :>
                    Jak się ma migracja do Torunia w latach 1945-1975 (powiedzmy) do przyrostu naturalnego w Toruniu?
                    Przewyższa przyrost, oczywiście. Ale to pewnie nie jest sztuczna rozbudowa w odróżnieniu od takiego
                    samego epitetu przydzielonego Bydgoszczy, no... bo nie. :>

                    > Nie widzisz ze II RP oraz III RP to wzrost Torunia, a PRL to wzrost B-czy?

                    Nie. II RP starannie pominąłeś. W PRL rosły oba miasta. W III RP siadł wzrost również
                    w obu, acz w Bydgoszczy bardziej.

                    > I to z 1,76 do 2,21 - czyli o polowe wielkosci Torunia?

                    Jakie piękne żonglowanie liczbami :)

          • mozilla.org Re: To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PR 20.07.05, 14:12
            babbik napisał:

            > Oj, rozdmuchwano strzszliwie!
            > Sztucznie wywołana migracja do Bydgoszczy przewyższała nawet jej przyrost
            > naturalny

            do twojej wiadomosci torunski manipulatorze: twoje miasteczko zwiekszylo liczbe
            mieszkancow od 1945 do 2005r. jak myslisz wybitny umysle, czy stalo sie to
            wylacznie dzieki przyrostowi naturalnemu? czy moze dzieki "sztucznie wywolanej
            migracji"?
            i blagam cie - nie wklejaj na tym forum linkow do swojej strony, bo nikt nie
            lubi miec do czynienia z malymi ludzmi pozbawionymi odrobiny rozsadku,
            umiejetnosci krytycznego myslenia i honoru.
            zabierz swoje linki do swojej piaskownicy.
            • babbik Re: To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PR 20.07.05, 15:28
              za inwektywy moizilli:
              "torunski manipulatorze",
              "wybitny umysle",
              "pozbawiony odrobiny rozsadku"

              - prosze bydgoskiego admina o usuniecie postu w/w oraz mojego.
              • mozilla.org Re: To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PR 20.07.05, 15:44
                babbik napisał:

                > za inwektywy moizilli:
                > "torunski manipulatorze",
                > "wybitny umysle",
                > "pozbawiony odrobiny rozsadku"
                >
                > - prosze bydgoskiego admina o usuniecie postu w/w oraz mojego.

                moze cos wiecej?
                moze wytlumaczysz nam glupkom jak to sie stalo, ze Torun zwiekszyl liczbe
                mieszkancow od 1945? moze powiesz, czy nie bylo runu ze wsi do Torunia w PRL?
                • babbik Re: To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PR 20.07.05, 20:33
                  Przeciez doskonale rozumiesz - w PRL nastepowala migracja ze wsi do miast w
                  calym kraju, rowniez w B-czy i Toruniu. Nie kjest to zasluga ani B ani T.
                  Tak wiec samo powiekszanie jest zewnetrznym procesem w calym kraju i zreszta w
                  Europie.

                  A mi chodzi o cos innego - o PROPORCJE miast wzgledem siebie. W 1939 B:T
                  stanowi 1,76. W czasie PRL ta proporcja (mimo wzrostu obu miast o czym wyzej
                  napisalem) zmienia sie bardzo na niekorzysc Torunia o 0,5 czyli 50% wielkosci
                  Torunia! To chyba duzo, prawda? Z 1,76 do 2,21.
                  Wiec niezaleznie od wzrostu obu miast byly INNE CZYNNIKI, ktore powodowaly
                  znaczny wzrost B-czy i ubozenie (czy nieproporcjonalnie mniejszy wzrost)
                  Torunia.

                  Zgadzamy sie?

                  I znow przychopdzi wolny rynek, 1990. Teraz znow proporcje spadaja z B-czy, a
                  wzrasta Torun, uzyskujac (jak na razie) znacznie korzystniejsza wielkosc, na
                  poziomie z 1939.

                  Mi udalo sie napisac do ciebie bez inwektyw :-)
                  • ka_zet Re: To wina sztucznie rozdmuchanej rozbudowy w PR 20.07.05, 23:43
                    babbik napisał:

                    > Przeciez doskonale rozumiesz - w PRL nastepowala migracja ze wsi do miast w
                    > calym kraju, rowniez w B-czy i Toruniu. Nie kjest to zasluga ani B ani T.

                    A o sztucznie wywołanej migracji przekraczającej przyrost naturalny to pewnie krasnoludki napisały.

                    > A mi chodzi o cos innego - o PROPORCJE miast wzgledem siebie. W 1939 B:T
                    > stanowi 1,76.

                    W 1931 2,0. Ale to pominąłeś jako nie pasujące do tezy.

                    > W czasie PRL ta proporcja (mimo wzrostu obu miast o czym wyzej
                    > napisalem) zmienia sie bardzo na niekorzysc Torunia o 0,5 czyli 50% wielkosci
                    > Torunia! To chyba duzo, prawda? Z 1,76 do 2,21.

                    Manipulujesz wskaźnikiem aż miło popatrzeć. :>

                    > Wiec niezaleznie od wzrostu obu miast byly INNE CZYNNIKI, ktore powodowaly
                    > znaczny wzrost B-czy i ubozenie (czy nieproporcjonalnie mniejszy wzrost)
                    > Torunia.

                    Były, różne zresztą. Nie uprawniające do bredzenia o wzroście Bydgoszczy kosztem Torunia.
                    Były też czynniki powodujące nieproporcjonalny wzrost Torunia w stosunku do Chojnic, Gdańska w
                    stosunku do Gdyni, Radomia w stosunku do Kielc i tak dalej, i tym podobnie.

                    > I znow przychopdzi wolny rynek, 1990. Teraz znow proporcje spadaja z B-czy, a
                    > wzrasta Torun, uzyskujac (jak na razie) znacznie korzystniejsza wielkosc, na
                    > poziomie z 1939.

                    Wzrost przysiadł w obu miastach, w Bydgoszczy silniej.

                    A tak przy okazji, mógłbyś podać źródło skąd zaczerpnąłeś dane do tabelki?
                    Nie mówię że je podważam, ale trochę mi nie pasują do innych źródeł.
      • ethanak Tyle że to dotyczy wszystkich miast w Polsce... 20.07.05, 10:13
        Gdańskowi od 2000 roku ubyło 2tys mieszkańców , Bydgoszczy 5tys , Wrocławowi
        3tys , Poznaniowi 8tys podobnie Katowicom , za to Łodzi ...20tys.Liczba
        ludności praktycznie nie zmieniła się w Warszawie i Krakowie.Co do struktury
        wiekowej ludności - jest ona identyczna jak w Toruniu czy Włocławku : najwięcej
        ludzi przypada w przedziałach wiekowych 40-50 i 50-60 , drugi "pik" to 19-24.
    • bart_lex Re: Miasto nam sie kurczy 20.07.05, 12:03
      Coż nam zatem pozostaje? Bydgoszczanki i bydgoszczanie do roboty!!! Przysporzyć
      obywateli naszemu pięknemu miastu!!!
      • fanfaroni Re: Miasto nam sie kurczy 20.07.05, 12:28
        a moze by tak miasto o "becikowym" pomyślało ... ;)
        • bart_lex Re: Miasto nam sie kurczy 20.07.05, 12:54
          Becikowe? Zeby zachecic? Wolne zarty. Becikowe owszem, ale jako forma pomocy,
          ale nie jako zacheta!!! Ile by to bylo 2000-3000 złotych? W porownaniu do
          kosztow utrzymania i wychowania dziecka, to watpliwa zacheta do rodzenia.
          Becikowe to tylko kielbasa wyborcza...
    • Gość: poinformowany Re: Miasto nam sie kurczy IP: *.chello.pl 20.07.05, 13:32
      PODLEWAĆ!!!
      • ka_zet Re: Miasto nam sie kurczy 20.07.05, 13:48
        Gość portalu: poinformowany napisał(a):

        > PODLEWAĆ!!!

        A co jeżeli się zbiegnie w praniu wtedy?
        • Gość: Coolek Re: Miasto nam sie kurczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:58
          > 2005 - 208 100 - 367 700 - 1,76

          Skad te dane?

          Bydgoszcz ma w tym roku tylu mieszkancow? Jesli tak, to oznacza, ze sporo w tym
          roku przybylo, bo na zakonczenie ubieglego roku bylo bodaj 360 tysiecy z malym
          hakiem.

          W sumie najwazniejsze wydaje sie, ze wedlug prognoz GUS liczba ludnosci w
          wojewodztwie praktycznie sie nie zmieni. Zapewne przedmiescia beda bardzo
          rozbudowane. Wedlug prognoz liczba mieszkancow powiatu bydgoskiego ma wzrosnac,
          chociaz nie az o tyle, ile straci samo miasto.

          Coolek
        • Gość: poinformowany Re: Miasto nam sie kurczy IP: *.chello.pl 20.07.05, 15:15
          PYTAĆ OJCA JAK PRAĆ ZAMIAST KWĘKAĆ PO NIEWCZASIE. OSTATECZNIE STOSOWAĆ
          PODLEWANIE ROZKURCZOWE.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka