Dodaj do ulubionych

Ciekawy artykul-zwiazek alergii z pasozytami

03.12.05, 16:02
Skopiowalam z innego forum.Artykul godny przeczytania.
Irena Wartołowska
Lekarz pediatra alergolog

Miejsce pracy : Poradnia
Alergologiczna dla Dzieci
Z.O.Z. W-wa Śródmieście
ul.Rutkowskiego 12

Metabolity pasożytów
jako główny czynnik patogenny w powstawaniu astmy

( Blokują ciała odpornościowe, torując drogę wirusom i bakteriom, dają stany
spastyczne dróg oddechowych, powodują zwiększoną przepuszczalność naczyń. Są
mocnym alergenem, dającym ekspozycję do wszelkich następnych uczuleń )
Przez 13 lat prowadziłam Poradnię Alergologiczną dla Dzieci z Woj.
Warszawskiego.
W tym czasie przez Poradnię przeszło 1748 ciężko chorych dzieci.
Przed objęciem tej placówki pracowałam w Rabce - dzieci z woj. warszawskiego
uważano za najciężej chore z całej Polski. Przyjeżdżały w stanie duszności,
wyjeżdżały z niewielką lub zupełnie bez poprawy.
Po wprowadzeniu rutynowego odrobaczenia każdego dziecka chorego na astmę,
ustępowały objawy duszności niezależnie od tego, czy dziecko chorowało od 2
czy od 10 lat. Astma ustępowała u dzieci, ich rodziców i dziadków. Leczeniem
obejmowałam cała rodzinę.
Nie było potrzeby wysyłania dzieci do uzdrowisk, jeżeli wyjeżdżały to ze
względów społecznych : matka szła do szpitala a w domu nie było opieki.
Po powrocie z sanatorium każde dziecko było ponownie odrobaczone.
Jak do tego doszłam

Już na początku mojej samodzielnej pracy zauważyłam, że - tam gdzie znalazłam
jaja pasożytów - po podaniu odpowiednich leków dziecko przestawało chorować,
ustępowały stany nawrotowej duszności.
Zaczęłam intensywnie szukać pasożytów, ilość badań koprologicznych
sięgała 20, 40 a nawet 60 razy.
Na 1000 dzieci w ten sposób przebadanych zaledwie u połowy znaleziono
pokrycie laboratoryjne.
U wszystkich dzieci nie tylko zmniejszała się albo ustępowała duszność, ale
obserwowałam ustępowanie takich objawów jak : szerokie źrenice, ślinotok,
potliwość, ogryzanie paznokci, zgrzytanie zębami, mowa przez sen, lęki nocne,
krzyki, w nocy (obserwowałam trzy przypadki) -moje spostrzeżenie : choroba
lokomocyjna spowodowana jest inwazją glisty ludzkiej.
Były to objawy charakterystyczne dla robaczycy. Jady robaków są wagotropowe.
Wszystkie dzieci chore na astmę mają objawy kliniczne zarobaczenia - objawy
podrażnienia układu błędnego.
Wszystkim dzieciom chorym na astmę zaczęłam podawać leki przeciw pasożytom w
oparciu o ich kliniczne objawy.
W miarę upływu czasu zauważyłam, że :
1. dzieci chore na astmę, po podaniu leków przeciwrobaczycowych nie tylko
przestają chorować na nawrotowe nieżyty dróg oddechowych, ale są odporne na
choroby zakaźne. W czasie epidemii w szkole nie chorują na świnkę, odrę, ospę
wietrzną, razem z całą rodziną po kuracji przeciw owsikom i lambliom, nie
chorują na grypę. Chciałoby się odważnie powiedzieć : pasożyty torują drogę
wirusom.
2. robaki obłe, będąc jadami wagotropowymi, dają stany spastyczne oskrzeli.
Po podaniu leków przeciw owsikom, gliście i włosogłówce mija kaszel o
charakterze spastycznym.
O słuszności wyżej podanych spostrzeżeń mówią doświadczenia wykonywane na
zwierzętach : drażnienie za pomocą elektrody gałązki zstępującej nerwu
błędnego
daje stan spastyczny oskrzeli, po odjęciu elektrody mija duszność bez żadnych
następstw. Natomiast blokada tejże gałązki nerwu błędnego, której dokonywał w
swoim czasie św.p. prof. Radliński, powoduje ustępowanie ciężkich ataków
astmy
(obserwowałam dwa takie przypadki), ale pozostają objawy zatrucia organizmu:
szarość powłok, sinica warg, potliwość, mocna akcja serca, falowanie naczyń
szyjnych, męczliwość.
Po lekach przeciw pasożytom mijają nie tylko ataki duszności, ale ustępują
objawy ciężkiego zatrucia wyżej wymienione, spowodowane jadami pasożytów.
Mija powiększona wątroba, często występująca na 3 - 4 cm spod łuku żebrowego,
chowa się pod łuk żebrowy powiększona śledziona - 3 razy obserwowałam u
niemowląt.
Dr Kowalski (Wiad. Parazytologiczne) stwierdzał degenerację komórek wątroby
przy istniejącej infestacji glistą w przewodzie pokarmowym u trzody chlewnej.
Antygenowo jady glisty zwierzęcej są podobne do glisty ludzkiej.
Zarzuty w stosunku do mnie, że stosuję szkodliwe leki przeciw pasożytom bez
ich
potwierdzenia w kale są niesłuszne.
Gdyby nawet leki były toksyczne (tego nie zauważyłam), działają one krótko, a
metabolity pasożytów całymi latami zatruwają organizm.
Obserwowałam kilka razy tzw. „ pogorszenie", po pierwszej kuracji przeciw
owsikom i gliście, w sensie przyspieszenia spodziewanego terminu ataku
duszności, a jeden raz obserwowałam po raz pierwszy wyzwolenie się ataku
astmy tam, gdzie dotąd nie występowała duszność. Było to u dziecka z ciężką
postacią dermatitis atopica. Tłumaczę to zjawisko jako objaw Łukasiewicza
Hertzheimera na skutek uwalniania się większej ilości toksyn przy usuwaniu
pasożytów. Dobrze o tym wiedzieć, uprzedzić matkę, dać leki przeciwalergiczne
i po ustąpieniu objawów chorobowych od początku rozpocząć kurację. W wyżej
wymienionym przypadku ponowne zastosowanie rutynowych leków dało ustąpienie
ciężkich zmian na skórze i nie powtórzyły się napady duszności.
Po odrobaczeniu normalizują się wyniki laboratoryjne: Odczyn Biemackiego, A,
S, O. Mijają wzmożone odczyny po ugryzieniu przez owady. Mijają wzmożone
odczyny po szczepionkach bakteryjnych.
Wybitnie poprawia się pamięć: dzieci z trójkowych uczniów stają się
piątkowymi, dzieci kwalifikujące się do szkoły specjalnej zostają dobrymi
uczniami.Mijają bóle głowy - nie zawiodłam żadnej matki.
Mija nadciśnienie po usunięciu robaków obłych, mija niedociśnienie po kuracji
przeciw lambliom.
Za etiologią pasożytniczą chorób układu oddechowego przemawia również
doświadczenie dr Sprehna z Lipska. Obserwował on nowonarodzone liski,
oddzielał je od matek, stwarzał im jałowe warunki i co pewien czas powodował
u nich inwazję pasożytami, coraz to innym gatunkiem robaka.
Po inwazji jednym gatunkiem robaka, liski nie zdradzały żadnych objawów
chorobowych : wesołe, ruchliwe, łaknienie bardzo dobre.
Po inwazji drugim gatunkiem robaka, traciły łaknienie, były mniej ruchliwe.
Po inwazji trzecim gatunkiem pasożyta stawały się osowiałe, zaczynały
chorować.

Na co?

Na zapalenie oskrzeli, na zapalenie płuc. Załamywała się odporność
obserwowanych lisków z jakimś powinowactwem.

Podsumowując : głośny kaszel spastyczny mija po lekach przeciw robakom obłym,
zwłaszcza po owsikach i gliście;
cicha duszność ustępuje po zastosowaniu leków przeciw lambliom.
Wydaje się, że cicha duszność związana jest ze zwiększoną przepuszczalnością
naczyń układu oddechowego.
Lamblie, do pewnego czasu nieszkodliwe, albo mało zauważalne w swym
patogennym działaniu, w pewnym momencie - może pod wpływem wtargnięcia nowych
pasożytów, może pod wpływem zaistnienia infekcji bakteryjnej zewnątrz- lub
wewnątrzpochodnej (namnożenie się bakterii w zatokach, migdałkach, w zębach
pod wpływem zmniejszonej odporności organizmu) -mogą nabrać właściwości
antygenowych.
Fenomen łączenia się antygenu z przeciwciałem, w tym wypadku może nastąpić w
ścianie naczyń układu oddechowego, uszkodzonego kilkakrotnymi infekcjami,
przy spółistniejących wadach wrodzonych, wreszcie przy obciążeniu
dziedzicznym atopii. Układ oddechowy może stać się narządem wstrząsowym jako
locus minoris resistentiae.
Za etiologią pasożytniczą zwiększonej przepuszczalności naczyń przemawia
ustępowanie nawrotowych obrzęków Quirecke'go, nawrotowych ostrych zapaleń
krtani po lekach przeciw lambliom. Trzy razy obserwowałam ustąpienie płynu
przesiękowego z jamy brzusznej po podaniu metronidazolu (po trzech dniach).
Dobre lub złe wyniki leczenia astmy również potwierdzają pasożytniczą
etiologię cierpienia.
Nie ma poprawy, gdy dziecko oddawane jest do żłobka lu

To nie jest caly artykul, postaram sie w poniedzialek zeskanowac i umieszcze
ciag dalszy.
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: Ciekawy artykul-zwiazek alergii z pasozytami 03.12.05, 23:28
      To niesamowite, ale to opracowanie zawiera wiedzę, którą ja zbierałam czytając
      z pięć (?), dziesięć (?) różnych książek. To fascynujący materiał!!!
      I info o pogorszeniach przy leczeniu pasożytów.
      I info i ich niewykrywalności..
      I info o leczeniu wszystkich (łącznie z dziadkami)..
      I o toksynach..
      I o pewnym "porazeniu" układu nerwowego.
      I o trudnościach w szkole..
      REWELACJA!
      Wklejaj dalej. To wielka wiedza.
      • skarolina Re: Ciekawy artykul-zwiazek alergii z pasozytami 04.12.05, 00:29
        To ja dodam, że w tej chwili na podstawie tych właśnie badań są prowadzone
        szkolenia dla lekarzy POZ. Czyżby światełko w tunelu?
        • sigvaris Re: Ciekawy artykul-zwiazek alergii z pasozytami 04.12.05, 10:33
          Najlepsze jest to, że to nie taki zwykły tekst z książki, tylko tekst "ze
          światłem własnym"! Ta Pani cały czas pisze o swoich badaniach, o swoich
          doświadczeniach! TO JEST REWELACJA, bo może wreszcie lekarzom otworzą się oczy
          na wiele problemów związanych z pasożytami!
          Czy te szkolenia będą w całej Polsce? No bo to byłoby światełko w tunelu!
          Jeszcze jakby troche doszkolili laborantów, to już byłby szczyt szczęścia!
          POZ - to punkty Opieki Zdrowotnej? Czyli to wszystkie przychodnie, szpitale
          TAK? Ale byłoby super...
          • skarolina Re: Ciekawy artykul-zwiazek alergii z pasozytami 04.12.05, 16:04
            POZ to Podstawowa Opieka Zdrowotna - czyli lekarze pierwszego kontaktu. Nie
            wiem, jak szeroko sięgnie ta wiedza, oby jak najszerzej.
            • ona-25 ciąg dalszy artykułu 04.12.05, 16:08
              lub przedszkola, gdzie narażone jest na inwazję owsików.

              Na zapalenie oskrzeli, na zapalenie płuc zmniejszała się odporność
              obserwowanych lików z jakimś powinowactwem działania jadów do układu
              oddechowego.
              Zachodzi analogia w życiu niemowlęcia ludzkiego.

              Obecność owsików i lamblii jest zawsze związana z człowiekiem od jego
              pierwszych miesięcy życia.
              Dr Batko w 80 % przypadkach stwierdził jaja owsików w kurzu domowym. W woj.
              Poradni Alergologicznej stwierdziłam, że kichanie jest patogennym objawem
              owsicy.

              Któż z nas nie kicha ?


              Drugim pasożytem, który – może zaryzykować – stale towarzyszy człowiekowi, są
              lamblie. Stacja SAN-EPID na Pradze II w Warszawie u niemowląt w żłobkach, na
              swoim terenie, znalazła lamblie w 80 % przypadków.

              Wprowadzenie trzeciego, a nawet czwartego gatunku pasożyta (larwa glisty, jaja
              włosogłówki) z jarzynami podanymi w surówkach, co zdarza się najczęściej w
              żłobkach i przedszkolach stwarza warunki do powstawania zapaleń dróg
              oddechowych.

              Cykliczność nieżytów dróg oddechowych, potem cykliczności napadów duszności
              można tłumaczyć cyklicznością jajeczkowania i cystowania pasożytów. Lamblie
              cystują co 26 dni, co 28 dni jajeczkują owsiki, glista jajeczkuje co 2,5
              miesiąca ( jaki jest cykl jajeczkowania włosogłówki nie znalazłam w
              literaturze).

              Niewytłumaczalne dotąd przyczyny samoistnego ustępowania astmy i niezrozumiałe
              powtórne jej nawroty można tłumaczyć wiekiem przeżycia robaków (glista żyje 2
              lata, włosogłówka 5 lat) o powtórną ich inwazją.

              Nie ma również poprawy, gdy chory na astmę jada w punktach zbiorowego żywienia,
              gdzie zagraża mu inwazja larwą glisty ludzkiej lub jajami włosogłówki z powodu
              źle umytych jarzyn i owoców ( najbardziej groźna jest truskawka i zielone pędy
              marchewki).

              Nie ma poprawy tam gdzie ojciec lub któreś z dorastającego rodzeństwa nie
              przyjmuje leków przeciw owsikom i lambliom, lub tam gdzie nie przestrzega się
              rygorystycznie zalecanej przez lekarza higieny osobistej.

              Nie ma ustąpienia objawów duszności u dzieci pracowników służby zdrowia:
              lekarzy, pielęgniarek, ponieważ mają oni stały kontakt z zakażona bielizna
              pacjenta. Jedna samiczka owsika wychodząc z kiszki stolcowej rozpada się i
              uwalnia 20 tys. jaj.

              Podam schemat leczenia wypracowany w Wojewódzkiej Poradni Alergologicznej.

              W czasie duszności szczególnie przedłużającej się i nie ustępującej pod wpływem
              leków przeciwalergicznych podawano antybiotyk o szerokim wachlarzu działania
              przez 10 dni, potem sulfonamidy przez 7 dni. Po ustąpieniu gorączki i stanu
              duszności zalecano polivaceinę słabą podskórnie metodą odczulającą, a w 3-4 dni
              po odstawieniu sulfonamidów podawano leki przeciw pasożytom w ustalonej
              kolejności, przeciw owsikom i gliście, potem leki przeciw włosogłówce i wreście
              metronidazol na zmianę z chlorchinaldiną lub furazolidem.

              Dokładną metodę podam oddzielnie, ale tutaj chcę mocno zaakcentować:
              Nie wolno na początku kuracji podawać leków przeciw lambliom, gdyby nawet w
              kale pacjenta znaleziono cysty lamblii, a nie wykryto larw glisty czy
              włosogłówki.

              Zachodzi zła tolerancja na leki przeciw pierwotniakom, lub nawet ujawnia się
              ciężka choroba ( w 16 % - pisze o tym dr Batko, a w tym samym procencie
              zauważono to zjawisko w Wojewódzkiej Poradni Alergologicznej).

              Obserwuje się niechęć do leków, aż do występowania wymiotów, pojawiają się
              wykwity skórne, notowano ropne anginy.

              W czasie ciężkich duszności u ludzi dorosłych – działo się to w rodzinie
              pacjenta – jeśli duszność nie ustępowała po antybiotyku i środkach
              przeciwalergicznych, zalecano głęboki wlewki przez 5 minut z jednego litra
              wywaru z czosnku ( 6 ząbków czosnku zmiażdżonych i gotowanych przez 5 minut w 1
              litrze wody codziennie wieczorem przez 40 dni).Znalazłam w literaturze, ze
              głębokie wlewy z czosnku stosowane przez 40 dni usuwają nie tylko owsiki, ale i
              włosogłówkę, która żyje w jelicie grubym.

              Sama obserwowałam ustąpienie duszności już po 15-17 wlewach tam gdzie sterydy
              nie pomagały, odstawiono je, bo po lewatywach nie były potrzebne.

              Dopiero w czasie ciszy nie obawiałam się podać kuracji przeciw pasożytom.
              Chciałabym przedstawić ciekawy i pouczający przypadek.
              Zgłosił się do poradni z matką 17 letni pacjent w stanie bardzo ciężkiej
              duszności, cały pokryty strupem łuszczycowym, od czubka prawie bez włosów głowy
              do palców u nóg. Lśniły oczy i bez strupów była czerwień warg.

              Tragiczny obraz człowieka !

              Chorował od pierwszych lat życia. Miałam już doświadczenie w leczeniu ciężkich
              przypadków: antybiotyk, leki przeciw owsikom i gliście, w czasie drugiej
              kuracji leki przeciw włosogłówce. Po drugiej kuracji, a w trakcie trzeciej stan
              bardzo dobry, nie było śladu duszności, skóra oczyściła się, przepisałam leki
              przeciw lambliom.

              Na czwartą wizytę pacjent nie zgłosił się. Po trzykrotnym wezwaniu listownym
              przyjechała matka. Pacjent wśród najlepszego zdrowia dostał wstrząsu
              anafilaktycznego, prawdopodobnie przez ponowną inwazje pasożytów: w ciągu 3 dni
              leżał w szpitalu na reanimacji i nie chciał nawet słyszeć o dalszych próbach
              leczenia. Przekonałam jednak matkę, zapisałam zaocznie od początku wszystkie
              leki, dodając szczepionkę bakteryjną wieloważną do podskórnego stosowania
              metodą odczulającą.
              Po kilku latach w czasie, kiedy już byłam na emeryturze przyjechał do mnie do
              domu ze śliczną żoną i pięknym zdrowym dzieciątkiem na ręku. Przyjechał
              podziękować za….piękne życie…Trafił do dobrej, kochającej się rodziny.

              Jaki błąd popełniłam przed kilku laty ?

              W czasie pierwszej wizyty nie mogłam podać szczepionki bakteryjnej podskórnie,
              bo nie było zdrowego miejsca na skórze, a po drugiej kuracji w czasie trzeciej
              wizyty, przeoczyłam, zapomniałam.
              Przy tak wielkim stanie uczuleniowym, w jakim znajdował się pacjent, nie można
              było pozostawić go bezbronnego na ponowne, a nieuniknione wtargniecie pasożytów
              do organizmu. Gdybym w czasie trzeciej wizyty podała szczepionkę bakteryjną
              wieloważną od rozcieńczenia 1:1000 uzyskałabym nie tylko odczulenie na białko
              bakteryjne, ale pobudziłabym organizm do wytwarzania ciał blokujących wszystkie
              jady wnikające z zewnątrz organizmu i które zapobiegłyby wstrząsowi
              anafilaktycznemu.
              Nawet kuracje podane zaocznie dały pełne ustąpienie objawów chorobowych bez
              nawrotów.

              Chciałabym jeszcze opisać jeden przypadek, gdzie leki przeciw pasożytom nie
              tylko dały pełne zdrowie, ale uratowały pacjenta od pewnej śmierci. Jedyny
              przypadek w mojej praktyce uratowania życia przez zastosowanie leków przeciw
              pasożytom.

              Zgłosiła się matka, która w swoim czasie była moją pacjentka, z prośbą, abym
              odwiedziła jej 8 – letniego synka.
              Od urodzenia chorował, a ostatnio okresy choroby nabrały bardzo ciężkiego
              przebiegu: cykliczne coraz bardziej wysokie temperatury, którym towarzyszyły
              obrzęki obu ślinianek. Lekarz laryngolog zastosował wszelki możliwe sposoby
              leczenia, ale nie mógł przerwać cyklu powtarzającej się choroby.
              Z wielkim niepokojem przyjęłam wezwanie: zastałam chłopca po świeżym rzucie
              choroby, po podaniu antybiotyku.
              Z objawów chorobowych: rozszerzone źrenice, dłonie wilgotne, wyraźne falowanie
              naczyń szyjnych, migdałki duże, rozpulchnione, próchnica ząbków, rąbek czerwony
              dziąsła w miejscu styku ze zdrowym zębem. Akcja serca mocna, tony czyste,
              wątroba wystawała na 2 cm spod łuku żebrowego. W karcie choroby (lekarz domowy
              dal do wglądu) były zaznaczone cykliczne podskoki temperatury od stanów
              podgorączkowych do ostatnio dochodzących do 40 stopni, którym towarzyszyły
              obrzęki ślinianek. Rzutów naliczyłam 17, a powtarzały się regularnie, co 20
              dni. Po za cyklicznością choroby w wywiadzie: zgrzytanie zębami, krzyki nocne.
              Istniało na pewno zarobaczenie z objawami toksenii.

              W tym czasie rodzice zdobyli lek verni-cyn, proteolityczny preparat, wyciąg z
              dyni indyjskiej, w trzy
              • ona-25 Re: ciąg dalszy artykułu nie dalo sie wkleić razem 04.12.05, 16:12
                usuwający wszystkie obłe robaki. Preparat ten podałam, a po nim poleciłam leki
                przeciw lambliom – nie powtórzyły się więcej incydenty gorączkowe – chłopiec
                był uratowany!
                Miał jeszcze dwa razy powtarzające się cykle chorobowe, co kilka lat, ale
                powtórzone leki przeciw pasożytom, (chociaż nie to samo) wyprowadziły z
                choroby. Jest zdrowy, prowadzi normalny tryb życia.
                U omawiającego pacjenta stwierdziłam rzadko opisywany i niedoceniony objaw
                czerwonego rąbka na śluzówce dziąsła w miejscu styku z zębami. Występuje on w
                ciężkim toksycznym stanie zarobaczenia, mija po przeprowadzeniu kuracji przeciw
                pasożytom.
                Konsultowałam się z lekarzem leczącym, laryngologiem, w sprawie wyżej opisanego
                pacjenta, znał z literatury podobne przypadki, gdzie zdjęcie kontrastowe
                przewodów ślinowych wykazywało rozszerzenie tych przewodów, a ślinianka
                wyglądała jak drzewo na jesień, na którym pozostało zaledwie kilka liści.
                Podsumowanie

                Praktyka czasami wyprzedza naukę. Sprawa pasożytów, ich szerokiego patogennego
                znaczenia musi znaleźć zainteresowanie nie tylko wśród lekarzy internistów, ale
                także immunologów.
                We wszystkich nawrotowych chorobach przebiegających z klinicznymi objawami
                zarobaczenia, do których należy miedzy innymi i astma, powinno się brać pod
                uwagę współistniejącą inwazję pasożytami i usuwać je w oparciu o objawy
                kliniczne, nie tracić czasu na badania koprologiczne.
                Nikt przy stawianiu diagnozy kokluszu nie szuka pałeczek Bordet-Gengeou,
                ponieważ trudne są do wykrycia.

                Metoda leczenia w Poradni Alergologicznej dla dzieci.

                Rozpoczynam od usuwania:
                Owsików. Podaje pyrantelum przed pierwszym śniadaniem jednorazowo i po 12
                dniach powtórnie, w dawkach zależnych od wieku i wagi:

                Od 6 miesiąca życia syrop - ½ łyżeczki
                Od 6 miesiąca życia syrop – 2/3 łyżeczki
                Od roku życia syrop – 1 łyżeczka
                Od 2-6 roku życia – ½ - 2 tabletki
                Od 10 roku życia – 2 i ½ tabletki
                Od 40 kg do 60 kg wagi – 3 tabletki
                Powyżej 70 kg – 4 tabletki

                Lek podaje się przed śniadaniem, tabletki należy rozetrzeć dokładnie na puder i
                wymieszać z małą ilością wody. Leczeniem obejmuję całą rodzinę. W przeddzień
                kuracji należy zmienić bieliznę pościelową. Na czas kuracji zaleca się
                chodzenie i spanie w dodatkowych obcisłych, bawełnianych majtkach, które trzeba
                oddzielnie gotować. Bardzo ważne jest codzienne podmywanie się i obfite
                smarowanie wazeliną okolic odbytu. Taką higienę zalecam w ciągu 5 tygodni.
                Czasami stosuję lewatywy z czosnku (6 ząbków czosnku zmiażdżyć i gotować 5
                minut w 1 litrze wody). Lewatywy stosuję się w wypadku, kiedy nie mogę uzyskać
                poprawy w stanie duszności po lekach konwencjonalnych. Po ustąpieniu
                rozpoczynam podawanie leków przeciwrobaczycowych.

                Glista. Stosuje również pyrantelum, ale podaje ten lek czterokrotnie w
                odstępach 12-to dniowych.
                Włosogłówka. Leczenie vermoxem:

                Od 2 roku życia - 2 x 1 tabletka
                Starszym dzieciom – 2 x 2 tabletki
                Dorosłym – 2 x 2 tabletki lub 2 x 3 tabletki

                Vermox podaje po jedzeniu w ciągu 3 dni, powtarzam je czterokrotnie, co 12 dni.

                Lamblie. Przed kuracją przeciw pierwotniakom podać antybiotyk w ciągu 5 dni. U
                niemowląt i dzieci do 2 roku życia stosuję furazolidon:
                2 x 1 mała łyżeczka do roku życia
                3 x 1 mała łyżeczka do 2 lat życia
                4 łyżeczki dziennie do 3 roku życia.
                przed jedzeniem przez 7 dni co 10 dni, 3 razy powtórzyć.

                Starszym dzieciom metronidazol 2 x pół tabletki przed jedzeniem przez 7 dni.

                Od 10 lat i dorosłym 2 x 1 tabletka – jeden dzień przerwa
                W ciągu 7 dni chlorchinaldin 2 x 1 tabletka lub 3 x 1 tabletka po jedzeniu 2
                dni przerwa.
                W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej- jeden dzień przerwa.
                W ciągu 7 dni chlorchinaldin jak wyżej - 2 dni przerwa.
                W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej- jeden dzień przerwa.
                W ciągu 7 dni chlorchinaldin jak wyżej.

                Od ostatniego dnia trzeciej kuracji mertronidazolem, co 25 dni 2 x metronidazol
                w ciągu 3 dni w dawkach podawanych jako kuracja przypominająca w czasie 6, a
                jeszcze lepiej 12 miesięcy.

                W przypadku stwierdzenia u pacjenta ogniska zapalnego odrobaczenie odkładamy do
                momentu jego zlikwidowania.

                W czasie usuwania lamblii należy pamiętać, że podawanie metronodazolu daje
                biocenozy w jelitach, w związku, z czym następuje wzrost patogennych bacterium
                coli, które zawsze towarzyszom pierwotniakom.
                Doc. Żeligowska polecała przez 5 dni V-cylinę w dawkach odpowiednio do wieku
                przed usuwaniem lamblii.

                Przykład. Przy usuwaniu pasożytów jako pierwsze znalazłam lamblie i zajęłam się
                ich usuwaniem. Sześciomiesięcznemu dziecku podałam leki według metody Grota.
                Przyjeżdża zatroskana matka: stany duszności minęły, ale zjawiły się ciężkie
                anginy ropne, co a tygodnie. Niech ten przypadek będzie przestrogą jak ważna
                jest kolejność podawania leków przy usuwaniu pasożytów. Prof. Groer uczył na
                wykładach: czasami usuwanie pasożytów jest niebezpieczne, czasami lepiej ich
                nie ruszać. Dr Batke w swej monografii o lambliozie nigdy nie radziła usuwać
                pierwotniaków przed zlikwidowaniem robaków obłych. W 16 % przypadków istnieje
                złą tolerancja leków przeciw pierwotniakom, jeśli niedostatecznie były usunięte
                robaki obłe.

                Przykład z mojej praktyki: dziecko po 2-krotnej kuracji Vermoxem otrzymuje
                Furazolidon. Przy każdej dawce oponuje przeciwko przyjmowaniu lekarstwa.
                Zrozumiałam, ze niedostateczna była kuracja przeciw włosogłówce, bo tę
                najtrudniej usunąć. Jeszcze raz wróciłam do odpowiedniego leku, po którym
                ponownie podany furazolidon okazał się bardzo smacznym lekiem. W nieodpowiednim
                czasie podane leki przeciw pasożytom czasami zaostrzają wykwity skórne, czasami
                powstają nowe, dotąd nie występujące, może zjawić się zadyszka, a nawet atak
                astmy. Tłumaczę to zjawisko jako objaw Łukaszewicza- Kertzheimera. Środek
                docelowy niszczy pasożyty i zwiększa poziom toksyn we krwi. Trzeba o tym
                pamiętać, uprzedzić rodziców i warunkowo zalecić fenasolinę 2 x dziennie w
                dawce odpowiedniej do wieku.
                • sigvaris Re: ciąg dalszy artykułu nie dalo sie wkleić raze 04.12.05, 21:01
                  No właśnie z tą kolejnością, jest dziwnie. Jedni mówią najpierw lamblie. Ta
                  Pani pisze 16% wg. jej badań nieskuteczne leczenie lamblii bez pierwotnego
                  leczenia robaków obłych.
                  Warto o tym wiedzieć.
                  Wiele rzeczy zwałaszcza pogorszenie (objaw łukasiewicza i sp-ki)pisze o tym, że
                  może występować. Jak mówiłam lekarzom, że utrata przytomności u mojego dziecka
                  jest spowodowana tym efektem, to się ze mnie śmiali. Ona wyraźnie stwierdza
                  możliwość wystąpienia takich objawów! A przecież ten objaw był opisany jako
                  możliwy do wystąpienia przy kuracji antypasożytniczej w starym wydaniu podstawy
                  do pediatrii... Ale potem juz w nowym wydaniu tego nie było...

                  Pisze o kuracji 5 tygodniowej przeciw-owsikowej.
                  O odrobaczaniu na dzień dobry..
                  No o całej masie rzeczy niezwykle ważnych. SUPER WAŻNYCH!

                  To jest właściwie coś, co można wydrukowac i dać swoim pediatrom do poczytania.
                  To gigantyczne wiedza w pigułce.
                  Poważnie.
              • ona-25 Re: ciąg dalszy artykułu 04.12.05, 16:17
                dni
                • sigvaris Re: i jeszcze jedno ważne.. 04.12.05, 21:09
                  Ta Pani pisze o nawrotach (zarażeniu wtórnym) jako b. niebezpiecznym przy
                  lambiozie. Nie pisze nic o sprzątaniu (poza owsikami), może ze względu na dość
                  skrótową formę tego artykułu?
                  Trzeba jednak o tym pamiętać, że to bardzo istotny element leczenia. Przy
                  wszystkich pasożytach.
    • kanga_i_roo Czy mogę prosic o podanie źródła? chce to uwiarygo 06.12.05, 23:21
      uwiarygodnić, jesli mam pokazac lekarzom

      U mojej córki badania na pasożyty nie wyszły - ani metodą Elissa ani
      laboratoryjną

      Teraz czaekam na wynik gastroskopii i badania histopatologicznego wycinka
      dwunastnicy. Mam nadzieję, że to ostatecznie da odpowiedż w sprawie lamblii.

      Kwasochłonne w badaniu krwi mieszczą się w normie, ale póltora roku temu były
      przekroczone Tylko ze lekarka nie powiedziała mi co z tym zrobić.sad
      • ona-25 Re: Czy mogę prosic o podanie źródła? chce to uwi 07.12.05, 11:52
        Ja ten artykul dostalam od pani z Radosci.Moze zadzwon do Poradni, w ktorej pani
        dr Irena Wartołowska pracowała.
        Nie znam niestety numeru tel.

        Poradnia Alergologiczna dla Dzieci
        Z.O.Z. W-wa Śródmieście
        ul.Rutkowskiego 12
        • iwonagl Re: Czy mogę prosic o podanie źródła? chce to uwi 08.12.05, 10:55

          Cześć
          Próbuję właśnie namierzyć panią doktor, ale nikt nie wie gdzie ta Pani pracuje.
          Może ktoś wie coś na ten temat, będę wdzięczna za każdą informację.
          Iwona
          • ona-25 Re: Czy mogę prosic o podanie źródła? chce to uwi 08.12.05, 11:28
            Mi sie wydaje,ze pani dr jest juz na emeryturze.
            • karinka21 Re: Czy mogę prosic o podanie źródła? chce to uwi 08.12.05, 13:31
              niestety ta pani doktor nie żyje już, a informację mam od koleżanki, którą mama
              leczyła u niej.
              • matiuszka leki odrobaczające 08.12.05, 19:50
                Wiecie, ale zastanawia mnie jedno. Po co truć owsiki Pyrantelum skoro zaraz
                potem idzie kuracja p/gliście i włosogłówce Veromoxem. Przecież Zentel i
                Veromox działają na to wszystko. Może ja to źle rozumiem?
                Zamiast truć robale tyle tygodni powinna wystarczyć 4-tygodniowa kuracja
                Veromoxem czy Zentelem.
                • nadia0105 Re: leki odrobaczające 09.12.05, 12:50
                  Jestem mamą 11-m-cznej Liwi , jestem nosicielem pasożytów i innych , moja córka
                  rówież .Jestem pod wrazeniem tego co tu wyczytałam i chciałam coś dodać od
                  siebie tzn aby zapobiegać nawrotom wazne jest żeby jeść produkty bogate w
                  krzem .Należy zwrócić uwage ze nie wszyskie dzieci są nosicielami robali ,te
                  mocniejsze , pewniejsze siebie i zdrowo odzywione ich się nie
                  trzymają.Osobiście zastosowałam homeopatie oraz ZŻ tzn żywność nie przetworzoną
                  dużo pestek dyni , słonecznika , migdałów duzo jajek bo zawierają wszyskie
                  niezbędne witaminy (oprócz Vit C, którą daję w postaci liśći pietruszki oraz
                  soku z porzeczek ale tego domowej roboty).Ważne jest żeby nie dopuscić do
                  zakwaszenia organizmu czyli równowaga kwasowo - zasadowa a jeśli będzie jadło
                  się suszone owoce t.j morele , śliwki , zieleniny , owoce sezonowe oraz warzywa
                  to zakwaszenie nas nie dopadnie a przy tym wypróżnianie będzie prawidłowe , co
                  jest b. ważne .Jeśli chodzi o krzem to b dużo zawiera marchewka , kasza
                  jaglana a jeśli będzie się ograniczało weglowodany to i krzemu będzie pod
                  dostatkiem , bo tak naprawde nasz organizm potrzebuje śladowe ilośći tego
                  pierwiastka .Do wyleczenia jest barzdo długa droga ale warto przez to
                  przejść .Zauważcie ze nie ma dzisiaj osoby zdrowej dzieci jak i
                  dorosłych ,dzieci mają alergie a dorośli raki , niestety ale wszystko powiązane
                  jest ze sobą , bo nieleczone candida powoduje raka - jest to gzrybek
                  pleśniowy , który atakuje cały organizm .Ja stawiam na profilakykę ,
                  profilaktyke i jeszcze raz profilaktykę oraz edukacje dziecka od najmłodszych
                  lat bo pokus będzie multum .
                  • matiuszka Re: leki odrobaczające 09.12.05, 12:57
                    Nadia0105, genialnie to napisałaś.
                    Ja mam tylko jedną małą uwagę - w suszonych owocach jest sporo grzyba sad(
                    Trzeba z nimi uważać.
                    Przy pasożytach często jest przerost grzyba w organiźmie.
                    • nadia0105 Re: leki odrobaczające 09.12.05, 13:27
                      Si,si Matiuszka dlatego trzeba robić wszysko samemu , żeby mieć pewność że
                      wszysko gra i bucy .Ja wiem ze to trudne sama jestem matka pracującą ale dobro
                      dziecka jest ponad wszysko .Chyba ze wszysktim dałam sobie rade jeśli chodzi o
                      żywność o... przepraszam nie ze wszyskim , brakuje mi chodowli świnek bo pasza
                      dla tych zwierząt jest przesiąknieta pleśnią bo to przecież sama pożywka po
                      antybiotykach .Ale jak będe mieć swój domek to stado kaczuszek oraz kurek sobie
                      sprawie , świnek to chyba mieć nie będe ... ? Ale z tego też jest wyjscie
                      kupować z gospodarstw zaprzyjażnionych i zaufanych .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka