Dodaj do ulubionych

Różne wyniki badań, komu wierzyć?

24.04.06, 16:57
Witam
Zgodnie z radami i z tym co poczytaliśmy (głównie tu) naszemu małemu (roczek)
zrobiliśmy badania kału u dr Adamskiego we Wrocławiu (też tu polecanego).
Wyszedł jakiś koszmar:
- lamblie (wyjątkowo dużo),
- gronkowiec (ze szpitala) i
- grzyby (candida).
Facet sam był lekko tym przestraszony, o nas nie wspominam. Poszliśmy z tym
do lekarza.
Lekarka (alergolog, dość dobry ponoć) w grzyby uwierzyła, co do pozostałych
kazała zrobić badania w innym miejscu, żeby sprawdzić, bo to za poważne
antybiotyki się daje, to raz, a dwa - mały bardzo dobrze się rozwija, je
wszystko, kupy ma normalne, więc to aż niemożliwe, żeby mu takie rzeczy
powychodziły. To mnie przekonało, bo poza wysypkami i liszajami na nogach
głównie (też w innych miejscach), nie ma większych problemów (dla nas to
oczywiście spory problem). A te badania wskazywałyby na jakiś dramat.
Zrobiliśmy drugie badanie - w Dialabie (chyba tak to się nazywa, przy
mediconsepcie). I co wyszło?
- lamblii brak (a tak było bardzo dużo!)
- z wysiewu wyszedł szczep jakiegoś syfu szpitalnego, ale nie gronkowca
- grzybów nie stwierdzono (drożdżaków).
Zapytałem, jak to możliwe, że tak różne wyniki są. Babka (jakaś chyba
sensowna) zapytała u kogo robiliśmy. Powiedziełem, że u Adamskiego.
Odpowiedź: ”To wszystko jasne”. Jak ją docisnąłem później to powiedziała
tylko, że Adamskiemu zawsze wychodzą lamblie, i że ich wynikom możemy w pełni
zaufać (bo oni lamblie tez już wykrywali, współpracują z jakimś szpitalem i
takie tam).
Później się dowiedziałem (pośrednio), że lakarka jak zobaczyła u kogo
robiliśmy pierwsze badania, to od razu wiedziała, że trzeba zrobić drugie. To
o co chodzi z tym Adamskim?? Pomijam już kwestię, że wydaliśmy u niego ponad
150 zł (w Dialabie 60), ale te nasze nerwy. I teraz to już w ogóle
zbaranieliśmy.

W ogóle to teraz dostał flumycon (czy jakoś tak, wiadomo o co chodzi) i
zeszło to uczulenie. Ale zdajemy sobie sprawę, że może wrócić (już tak
mieliśmy po nestatynie, a to podobno jest niewiele lepsze). W labolatorium
powiedzieli, żeby powtórzyć badanie po skończeniu podawania leku, jak wyjdzie
drugi raz to samo (to ze szpitala), to wtedy trzeba działać. Raczej
zakładamy, że wyjdzie to cholerstwo.
Co jednak sądzicie o tych badaniach, bo jesteśmy bardzo zdezorientowani????
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • michell Re: Różne wyniki badań, komu wierzyć? 24.04.06, 17:07
      jestem w lekkim szoku...
      tez jestem stala "klientka" pana Adamskiego.

      mnie za pierwszym razem tez wyszly lamblie. mojemu partnerowi takze. gdy
      odbieralam wyniki (dawno to juz bylo), wyniki odbieraly jeszcze dwie inne
      kobiety, ktorym tez Adamski wykryl lamblie... (?!?)

      zaczyna to byc dla mnie wielka zagadka...
      szczegolnie, ze w jakis czas po tamtym badaniu bylam u lekarza, ktory - jak
      zerknal na wyniki od Adamskiego - kazal (!!!) powtorzyc badania w innym
      labie!...

      nie powtarzalam jednak badan w innym labolatorium od tamtej pory - nie mam wiec
      porownania... szkoda :o(

      moze jest jeszcze ktos, kto dopowie cos w tym watku?
      jestem tak samo "w kropce" jedrek-77, jak Ty...
      pozdrawiam

    • asiabed Re: Różne wyniki badań, komu wierzyć? 24.04.06, 17:13
      No coz, ja robialm u A. badania dwa razy. za pierwszym razem nie wyszla mi
      lamblia - a objawy mialam. za drugim - objawy srednie - a wynik pozytywny. ilosc
      nie byla przerazajaca. grzyby choc wczesniej (ale nie badane u niego) mialam
      (skapo) u niego juz nie wyszly. W posiewie zrobionym u Niego nie wyszlo mi tez w
      zasadzie nic strasznego - tylko wieksza ilosc e coli (posiewie kalu). A, ze
      wyszly lamblie - to ta wieksza ilosc e coli jest w pewnym sensie uzasadniona.

      • michell Re: Różne wyniki badań, komu wierzyć? 24.04.06, 17:30
        Asiu - hej :o)
        ja po pierwszym leczeniu, robilam badania kontrolne u p.Adamskiego - lamblie
        nie wyszly (wyszlo za to co innego, ale mniejsza z tym...). wydaje sie, ze
        powinnam sie cieszyc, szczegolnie, ze p.Adamski powiedzial, ze skoro nie wyszly
        w badaniu, to ich na 100% juz nie ma - a z tym do konca nie moge sie zgodzic,
        bo przeciez lamblie nie zawsze musza wyjsc... p. Adamski twierdzi jednak, ze
        jak sa, to zawsze je znajdzie.
        gdzie jest "racja"?
        • asiabed Re: Różne wyniki badań, komu wierzyć? 24.04.06, 17:38
          tym barzdziej, ze wielu radzi by robic badania po okolo 3 tygodniach od
          ostatniej dawki leku. a on polecal mi przyniesc probke do labu kilka dni po
          zakonczeniu brania lekow...a wowczas lamblie podejrzewam, ze sie chowaja i
          czekaja na lepsze czasy...
          • michell Re: Różne wyniki badań, komu wierzyć? 24.04.06, 17:51
            no wlasnie Asiu. mi takze mowil, ze spokojnie moge zrobic kontrole w max
            tydzien po leczeniu (oczywiscie nie zrobilam tak - odczekalam ze trzy tyg.)!?

            a poza tym - nie wiem, czy mi wolno takie rzeczy tu pisac? - bylam swiadkiem,
            jak pekla mu probowka w pojemniku "przechowalniowym" z krwia pobrana od
            klienta... wiem, ze takie rzeczy wszedzie i kazdemu moga sie zdarzyc...

            obawiam sie, ze bedzie trzeba zaczac robic badania w innym labie. tylko
            ktorym?..
            • asiabed Re: Różne wyniki badań, komu wierzyć? 24.04.06, 18:00
              a, no skoro zrobilas po 3 tyg. - to chyba dobrzesmile
              a z ta probowka - no coz, wazne jak zachowal sie potem w stosunku do
              klinta/pacjenta...

              no wlasnie, w ktorym labie ...?

              pozdrawiam
              • michell Re: Różne wyniki badań, komu wierzyć? 24.04.06, 18:07
                pisano tez o Alabie. tylko, ze tam potrzeba skierowanie.
                no i ten Dialab, o ktorym jest na poczatku watku ( ja osobiscie, po raz
                pierwszy o nim slysze).

                nie wiem...
                mam trzy tyg na znalezienie wiarygodnego labu.
                jak bedziesz cos "miec", daj znac, prosze.

                pozdrowionka cieple :o)

                (a tak w ogole - jak tam??)
                • asiabed Re: Różne wyniki badań, komu wierzyć? 24.04.06, 18:31
                  poki co jeszcze nie szukam intensywnie labu.

                  zajrzyj do skrzynki gazetowej.
                  pozdrawiam!
                  • jedrek-77 jeszcze co do Adamskiego 24.04.06, 22:31
                    Dzięki za odzew
                    co do Dialabu - jak odbierałem wyniki to na szczęście poza laską z obłsugi była przy boku babka, która chyba ma tam sporo do powiedzenia (generalnie się na tym zna, takie wrażenie sprawiała) i ona zapewniała, że można ich wynikom ufać (jest na wynikach pieczątka szpitala wojskowego). Lekarka też tak mnie zapewniała.
                    Ze źródeł pośrednich wiem, że u lekarka kiedyś na podstawie wyników od Adamskiego leczyła dzieci (jedno, może więcej), po czym się okazało, że bez sensu faszerowała je antybiorykami. I od tej pory przestała mu ufać (ale to wiem nie bezpośrednio od niej).
    • nowajulka Re: Różne wyniki badań, komu wierzyć? 24.04.06, 22:38
      Zapytaj jeszcze pediatry o jakiś środek na wzmoznienie odporności, aby candida
      nie wróciła, bo sądząc po wynikach trochę szwankuje.
      P.S. Może ten dr Adamski jest po prostu niezły ? Często bywa tak, że lekarze
      kierują na badania do "zaprzyjaźnionego" labu, który im coś odpala. Innych,
      którzy nie dają nic w łapę nie polecają, a wprost przeciwnie - robia na nich
      nagonkę. Sama spotkałam się z kilkoma takimi przypadkami w Krakowie. Może u Was
      jest podobnie ?
    • ewelina78 Re: Różne wyniki badań, komu wierzyć? 24.04.06, 23:14
      Jedrek czytam to co piszesz i wiesz, mogłabym to samo napisac, pierwsze badanie
      kału synka identyczne wyniki jak wasze leczylismy malego Furazolidonem na
      lamblie i na gronkowca powtórne wyniki gronkowca nie wykazaly lamblii tez nie,
      candida ze średniego zmiejszyla sie do śladowych ilości. Potem zrobilismy calej
      rodzinie badania (rodzine leczylismy w ciemno na lamblie) ale nie wspominalam o
      tym dr A. u połowy osób z rodziny wyszły lamblie w tym u mojego meza, oprocz
      tego u wszytkich dr. wykrył owsiki!(co podobno nie jest takie proste wykryć w
      kale owsiki)laboratoria raczej nie badania owsików z kałubo zadko cokolwiek
      wycodzi a tu dziwne wyszlo wszystkim 8 osobom, trzeci raz badania wykazaly brak
      owsików i lamblii mimo ze ich wtedy jeszcze nie leczylismy, u synka mimo ze w
      drugim badaniu nic nie wyszlo w trzecim wyszly lamblie....
      Nie wiem co myslec jak to nazwać i co robic, choc niektóre objawy u synka
      ustapiły po przeleczeniu lamblii wiec moze faktycznie były. Teraz wysylam
      próbki do warszawy synka męza i swoje. Zobaczymy co wyjdzie. Dodam ze jedna z
      mam poróbnywala badania dr. A. z wynikami z Wa-wy i jesli dobrze pamietam to
      dwa razy sie potwierdziły na obecność lamblii.
      Ja tez mialam wiele watpliwosc ale wiele watkow zachalajacych dr A na tym forum
      i innych przekonalo mnie do niego jednak teraz po twoim poscie mam coraz
      wieksze przeczucie ze to pic na wode. Nam tez kazdy jeden lekarz widzac badania
      od dr.A zalecal kontrolę.
      Jesli ktos znajdzie sensowne lab. we Wrocławiu dajcie znac
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka