Dodaj do ulubionych

Szczepionki "odpowiedzialne" za alergie?

22.03.09, 21:03
"Najbardziej niebezpiecznym źródłem zatrucia rtęcią w obecnych czasach są
jednak szczepionki. Do konserwacji wielu z nich używa się środka o nazwie
Thimerosal, który zawiera 49,6% etylortęci (...) Skutki zatrucia rtęcią są
bardzo poważne. Rtęć ingeruje w działanie enzymu potrzebnego do trawienia
glutenu i kazeiny, stąd nadwrażliwość ludzi zatrutych rtęcią np. na wszystkie
produkty mleczne. Rtęć wywołuje również uszkodzenie systemu odpornościowego,
który nie radzi sobie z bakteriami naturalnie występującymi w naszym
organizmie np. z candidą. Przerost tego grzyba wywołuje tzw. cieknące jelito -
stan, w którym uszkodzona powierzchnia jelita przepuszcza niestrawione
cząsteczki do obiegu krwi, co wywołuje alergie. Osoby zatrute rtęcią często są
alergikami."

to fragment artykułu "Nie truj dziecka szczepionkami" - całość:
www.we-dwoje.pl/nie;truj;dziecka;szczepionkami,artykul,4839.html .
Właśnie sie na niego natknęłam i skojarzyłam, że najczęściej skaza białkowa
ujawnia się u dzieci w 2-3 miesiącu życia, a więc po wielu szczepionkach
praktycznie "pod rząd". Mój synek ma skazę białkową w postaci AZS właśnie od
2-3 m-ca życia (teraz ma niecałe 5 lat) i myslałam jeszcze przed chwilą, że to
wina pasozytów, ale on poza skazą nie ma innych objawów mogacych wskazywac na
pasozyty (badania w standardowym labie oczywiście nic nie wykazały). Ale ten
artykuł pokazał mi inną drogę szukania winowajcy. Napiszcie, proszę, co Wy o
tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • ola11mar Re: Szczepionki "odpowiedzialne" za alergie? 23.03.09, 10:27
      Powiem Ci szczerze,że też się często nad tym zastanawiam. Ja podejrzewam, że
      zwiększyło alergie szczepienie to co się robi gdy dziecko ma pół roku. Moja
      córka ma skazę białkową. Po wycofaniu alergenu skóra była bardzo ładna. Po tym
      szczepieniu (było półtora miesiąca temu)walczę z objawami alergii (wciąż
      popękana skóra pod kolanami, plamy na plecach i rączkach). Jest na cycu, więc ja
      prawie nic nie jem. Po każdym nowym wprowadzonym produkcie mam wrażenie, że jest
      coś nie tak. Jestem już zmęczona tym wszystkim i podłamana. Nie wiem co ją
      uczula. Tak więc może to po szczepieniu. Ale wiadomo, że żaden lekarz tego nie
      potwierdzismile
    • marybelle Re: Szczepionki "odpowiedzialne" za alergie? 24.03.09, 14:56
      Moja alergolog potwierdziła, ze szczepienia mogą powodować pogorszenie skory. U
      nas było tak, ze Maja dostała szczepionkę przeciwko ospie wietrznej varilix i
      drugą dawkę pneumokokow i 3 tygodnie po dostała takiej wysypki, czy sama nie
      wiem jak to nazwac, stan skóry pogorszył się drastycznie, miałam wrazenie,ze to
      jak jakaś lawina, ze tak sie zaogniało z każdym dniem, nie widziałam żadnego
      polepszenia. Stało się tak mimo diety i niewprowadzania nic nowego w tamtym
      okresie. Ponad miesiąc zeszło nam z lagodzeniem sktutków, oczywiście sterydem
      troche i antybiotykiem na twarz, ale skóra była fatalna juz w ranach otwartych z
      nadkażeniami.
      Moja alergolog (do ktorej trafiłam juz po szczepieniu) powiedziała, ze takim
      alergicznym dzieciom nie powinno sie dawać dodatkowych szczepień, bo to bardzo
      potrafi rozchwiać cały system odpornościowy i go rozszczelnić na wiele miesięcy.
      Teraz mamy wziać opóxnioną MMR2 i aż cała drże co bedzie.
      • aniaolawa Re: Szczepionki "odpowiedzialne" za alergie? 24.03.09, 19:59
        mój synek został dostał AZS po pierwszej dawce 6w1 i rotarixie. nie
        skojarzyłam tego. po drugiej dawce sie pogorszyło i wiedziałam już
        dlaczego...Potwierdził mi to dermatolog i immunolog, reszta kazała
        mi się pukać w głowę. Kazano mi odkładać szczepienia i odłożyłam
        trzecie dawki, rozłożyłam je w czasie 3 miesięcy,żeby zminimalizowac
        dawkę trucizny. W przeciwieństwie do wielu matek zgłosiłam ten fakt
        do producentów szczepionek. Telefon jest na ulotce. Nasz fakt jest
        odnotowany, dzieki temu moze na ulotce bedzie napisane w
        powiklaniach ,ze jest wiecej takich przypadkow... Bo jesli
        przeczytacie dokladnei ulotke,to zobaczycie ,ze sa mozliwe takie
        skutki uboczne ,ale jest np. napisane ze to 1 przypadek na 100tys.
        gdyby kazdy zglaszal jakie powiklania maja ich dzieci , moze wkoncu
        cos by sie zmienilo...przynajmniej informacja by docierala do
        rodzicow dzieci...
        • aniaolawa Re: Szczepionki "odpowiedzialne" za alergie? 24.03.09, 20:02
          dodam ,że mój synek miał liszaje na całym ciele
          • matylda07_2007 Re: Szczepionki "odpowiedzialne" za alergie? 24.03.09, 22:05
            Zajrzyjcie na
            nieszczepimy.l4.pl/
            Nie twierdzę, że w 100 procentach podzielam myślenie użytkowników, ale się zastanawiam. Na forum wegedzieciak też była deskusja o szczepieniach. Przypadki Waszych dzieci nie są odosobnione.
            • nina_74 Re: Szczepionki "odpowiedzialne" za alergie? 24.03.09, 23:32
              potwierdzam, u nas pierwszy liszaj pojawil sie tuz po drugiej dawce
              6w1 Hexa, po trzecej dawce bylo juz koszmarnie.
              Juz na nic nie szczepie.
    • kejzi-mejzi Re: Szczepionki "odpowiedzialne" za alergie? 25.03.09, 00:48
      mikstura.kei.pl/forum/index.php?topic=2489.0
      • luty71 do jagabaga 25.03.09, 01:59
        napisałam na podany adres
        • orchidea55 Re: do jagabaga 29.03.09, 11:44
          Jakiś czas temu również miałam zdecydowanie negatywne poglądy na
          temat szczepienia dzieci. Mam córkę z ciężką alergią i AZS,
          obiecałam sobie że syna nie będę szczepić od razu po porodzie, a
          później szczepionki rozłożę w czasie.
          I o się okazało? Synkowi alergia uaktywniła się w 3 tyg. życia (tak
          jak córce) chociaż od urodzenia nie był na NIC zaszczepiony. Jak
          widać alergia to coś co często siedzi gdzieś głęboko w genach i
          rezygnacja ze szczepionek nic nie da.
          Pierwszą szczepionkę WZWB dostał jak miał 1,5 m-ca, kolejną też WZW
          po 6 tygoniach.
          Na kolejne szczepionki zgodnie z kalendarzem zdecydowałam sie po
          rozmowie z lekarką, która opowiedziała mi że właśnie u niej na
          oddziale leży nieprzytomna dziewczynka z zapaleniem opon mózgowych
          wywołanych przez HIB, której mama też była przeciwna szczepieniom. U
          mojego synka kolejne szczepionki nie wywoływały żadnego pogorszenia,
          poza ostatnią 6w1 Hexa, ale tak naprawdę pogorszenie rozpoczęło się
          już przed nią, więc nie jestem w stanie w 100% tego stwierdzić.
          Myślę, że we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek.
          Podejmując decyzję o rozpoczęciu szczepień u mojego dziecka myślałam
          o tym co zrobiłabym gdyby moje dziecko zachorowało przez HIB i czy
          wybaczyłabym sobie taką decyzję.
          Nie zaszczepię dziecka dodatkowymi szczepionkami i prawdopodobnie
          MMRII, córka to tej pory nie była nią szczepiona, ze względu na
          silną alergię na białko jaja.
          • chalsia Re: do jagabaga 29.03.09, 12:05
            alergia to wrodzony dla danego organizmu defekt funkcjonowania
            układu odpornościowego.
            Oczywistym więc jest, że szczepienia (nie rtęć czy inne bzdurnie
            pomawiane o wpływ substancje) z automatu mogą mieć wpływ na
            pogorszenie (czasowe) objawów w organizmie, który i tak już
            nieprawidłowo pod tym względem (immunologicznym) funkcjonuje.

            Moje zdanie - szczepić na to co niezbędne, niekoniecznie zgodnie z
            kalendarzem szczepień - czyli wtedy, gdy alergolog zezwoli
            (wystarczy zasiadczenie od alergologa do pediatry, ze ze wzgledu na
            alergię szczepienie x powinno być opóźnione do np. ...).
            Ze szczepień dodatkowych zrobić te, które dla danego oganizmu będą
            rzeczywiście potrzebne np. nie szczepię swojego dziecka ani na
            grypę, ani na meningokoki, ani na ospę, ale zaszczepiłam we
            wczesnym dzieciństwie na HIB a później na pneumokoki, bo moje
            dziecko ma obniżoną odporność i b. często chorowało na bakteryjne
            choroby infekcyjne.

            PS. zawartość rtęci w szczepionkach jest zgodna z normami -
            naprawdę minimalna. WIększą szkodę każdemu organizmowi czyni
            mieszkanie w centrum miasta z duzym ruchem samochodowym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka