14.09.05, 22:04
ciekawa jestem czy ktos zauwazyl u siebie cos podobnego. jestem sfrustrowana
troche bo nie potrafie dobrac dla siebie wlasciwej diety, ktora by
zmniejszala dolegliwosci. wymysle sobie cos, trzymam sie tego pare dni, widze
ze skutek jest zerowy i..zaczynam sie opychac. pochlaniam czasem niesamowite
ilosci jedzenia. nie kontroluje sie w ogole. zupelnie jak bulimiczka. tylko,
ze ja pozniej nie zwracam, nie biore lekow przeczyszczajacych, choc glownie
przeszkadzaja mi zaparcia. mam wyrzuty sumienia ale nie dlatego, ze
przybedzie mi troche kilogramow, bo z tym jakos tak jest trudno u mnie, mam
wyrzuty bo wiem, ze zawalilam wszystko, ze teraz bedzie jeszcze gorzej.
gorsze zaparcia, wzdecia. macie cos takiego?? nienawidze tego objadania sie,
ale nie potrafie sobie z tym poradzic.
Obserwuj wątek
    • liii_luuu Re: bulimia?? 14.09.05, 22:56
      też to mam. własnie powstrzymałam się cudem przed zjedzeniem czegos przed snem.
      tylko u mnie jest różnie- raz zaparcia, raz biegunki. kiedy gdzieś wychodze,
      spotykam się z kimś to dbam o to co jem. ale jak mam luźny dzien, kiedy siedze
      wdomu to po prostu rzucam sie na jedzenie.to jest chore. to jest chwila
      wolności kiedy moge zjeść wszystko nie bojac sie źle na mnie podziała. a potem
      wyrzuty sumienia:/

      z dieta kompletnie sobie nie radzę. co chwila ją zmieniam. w domu juz nie
      nadążają za tym co aktualnie jem. bo raz jem głównie same warzywa i owoce. za
      chwile odstawiam je całkiem. i nic to wszytsko nie zmienia, niestety:/
      • libra72 Re: bulimia?? 15.09.05, 09:08
        to jest forum jelita nadwrazliwego ,a nie bulimi, na to fjest osobne forum./..
        • liii_luuu Re: bulimia?? 15.09.05, 09:26
          ale my piszemy o sprawach związanych z IBSem.no przynajmniej ja. po prostu też
          zauważyłam u siebie takie niekontrolowane objadanie się,a potem wyrzuty
          sumienia. i to odnosi sie scisle do IBSu. na codzień pilnuje się, miałam nawet
          przez pewien czas totalna obsesję, że musiałam dokładnie wiedziec co znajduje
          sie w moim organiźmie.a w chwilach luzu, siedzac spokojnie w domu po prostu
          rzucam się na to czego nie tknełabym się wiedzac że gdzies musze wyjść.nawet
          jak mi zaszkodzi to sie nie musze przejmowac.
          to kwestia psychiki miedzy innymi.
          nie widze powodu żeby nasz posty odsyłac na forum o bulimi. ja bulimi nie mam.
          • straach Re: bulimia?? 15.09.05, 10:52
            otóż to. ja też mam IBS i to wokół niego kręci się całe moje życie. miałam
            wczoraj dużego dołka, kolejny dzień spartoliłam jedząc co popadnie - jem tak
            wtedy, kiedy uświadam sobie sobie, że na IBS żadna dieta tak do końca nie jest
            skuteczna, że tak naprawdę nic nie mogę zrobić. wtedy mam wszystko w duszy i
            myślę sobie po co mi dieta, skoro i tak nic nie zdziałam. no i jem sobie dotąd
            aż poczuję ból brzucha. zwłaszcza teraz, kiedy do października mam wakacje -
            (dokładnie tak jak u Ciebie, liii_luuu), nie muszę chodzić na wykłady, jedyne
            wyjścia, to te w celach rozrywkowych, no ale je przecież można zawsze odwołać:/
            pogłębiają się w ten sposób dolegliwości IBSowe. też nie sądzę, żeby to miało
            jakiś związek z bulimią, ale to niekontrolowane obżarstwo nasunęło mi po prostu
            takie skojarzenie. ważę 48 kg i nie chcę chudnąć. boję się, że i tak zacznę ze
            strachu przed jedzeniem, który pojawi się wraz z pierwszymi zajęciami na
            uczelni. brzmi to wszystko dość dramatycznie:) ale i w życiu IBSowca trafiają
            się przecież czasem miłe chwile, dla których warto życ, prawda?:). dzięki
            liii_luuu za wspracie. widać tylko my dwie mamy problemy z nadrabianiem
            zaległości w jedzeniu, ale co dwie w końcu, to nie jedna;) pozdrawiam.
            • liii_luuu Re: bulimia?? 15.09.05, 12:44
              co do diety to chyba przydałoby się nic nie jeść:/ żeby zlikwidować zaparcia
              zaleca się otręby, dużo owoców i warzyw. ale to wszystko znowu wywołuje wzdęcia
              i gazy. przynajmniej u mnie tak jest.
              próbowałam nie jeść słodyczy i wszelkich rzeczy typu paluszki, chipsy, itd.
              nic to niestety nie dało. zaparcia nadal były.

              ostatnio byłam w szpitalu i przez 2 dni miałam nic nie jesc. no jedynie kromka
              chleba na sniadanie i na kolacje.i duzo wody.
              trochę się załamałam, bo wciąz miałam wzdęcia i gazy, chociaz w moim zoładku ,
              jelitach praktycznie nic nie było.

              wiec zastanawiam sie czy jest sens jakiejś diety, skoro gazów i wzdęc nie
              wyeliminuje, zaparć ani tyle.

              zadnego ratunku.
              • eviy Re: bulimia?? 04.10.05, 14:00
                Wiesz co, zastanów się czy to nie jest też problem psychiczny... Nie tyle
                bulimia co tzw. "jedzienie kompulsywne" też poważne zaburzenie odżywiania.
                Chociaż granica jest cienka, bo wielu (większość??) ludzi miewa takie chwile
                niepanowania nad sobą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka