Dodaj do ulubionych

nauki-na czym polegaja?

IP: *.aster.pl 02.01.05, 13:11
Dziewczyny na czym polegaja nauki przedmalzenskie?
Czy prowadzi je ksiadz,czy ktos z zewnatrz kosciola?
Czy lepiej chodzic do tego kosciola,w ktorym bierze sie slub czy to obojetne?
O czym sie tam rozmawia?Czy ksiadz tylko "da wyklad" i to wszystko czy raczej
jest rozmowa i trzeba o czyms opowiadac,odpowiadac na pytania?
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: nauki-na czym polegaja? IP: *.aster.pl 02.01.05, 21:58
      naprawde nikt nie wie jak to wyglada?moze znajdzie sie ktos kto zaliczyl juz
      nauki przedmalzenskie?
      • annb Re: nauki-na czym polegaja? 02.01.05, 22:11
        jakie miasto?

        jeśli możesz to poszukaj nauk prowadzonych przez zakonników, którzy mają też
        duszpasterstwa akademickie
        a czego uczą...wrzuć w wyszukiwarkę smile pare razy wałkowano tutaj już ten temat
    • annb link do dyskusji 02.01.05, 22:17
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=16435825&v=2&s=0
      • Gość: kasia Re: link do dyskusji IP: *.aster.pl 02.01.05, 22:21
        dzieki
        • Gość: Justyś Re: nauki IP: *.inteligo.com.pl 03.01.05, 19:09
          Kasiu, z tego, co słyszę od znajomych wygląda to naprawdę bardzo, bardzo
          różnie... My byliśmy na naukach prowadzonych nie przez księdza, ale przez osoby
          świeckie (małżeństwo), oczywiście światopoglądowo związane z Kościołem smile, a
          jedna z nich skonczyła teologię. Nie były to wykłady - raczej rozmowy,
          ćwiczenia-zabawy, dzielenie sie własnymi doświadczeniami...
          Takie najbardziej tradycyjne kursy polegają na tym, że chyba 7 spotkań (raz w
          tygodniu)to są właśnie wykłady księży, a oprócz tego trzeba jeszce "zaliczyć" 3
          spotkania w poradni rodzinnej. Ale teraz ten standard się już zmienia i wydaje
          mi sie, że można znaleźć naprawdę ciekawe propozycje - najlepeij popytaj wśród
          znajomych, z jakich nauk, gdzie i u kogo byli zadowoleni. Nie musisz ich
          odbywac w swojej parafii - każdy "temat" możesz zaliczyc gdzieś indziej i
          dostaniesz tam pieczątkę..smile
          Pozdrawiam!
          • Gość: kasia Re: nauki IP: *.aster.pl 03.01.05, 20:04
            Justys,dziekuje Ci, bardzo mi pomoglas...
            Nie bardzo pasuja mi nauki w mojej parafii ze wzgledu na dzien i
            godzine,chociaz na upartego dalibysmy rade.
            A jak myslisz nie lepiej wziac nauki w swojej parafii?Moze wtedy ksieza znaja
            ciebie a ty ksiezy,jest jakos tak lepiej,czesto lepiej jest jak sie kogos zna?
            A powiedz mi jeszcze na jaki temat sa te rozmowy,czy pytaja np o to czy sypiamy
            ze soba czy nie?Z punktu widzenia kosciola jest to zakazane przed slubem,czy w
            takim razie przyznawac sie do tego?
            • Gość: Justyś Re: nauki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 21:48
              Kasiu, o tym, czy wolisz iść na nauki do swojej parafii musisz zdecydować sama -
              ja po prostu kierowałam się odpowiadającym mi terminem. Jeśli czujesz sympatię
              do księży prowadzących kurs, lubisz ich, to idź do siebie, jeśli nie - znajdź
              inne miejsce. Ja bym tak właśnie zrobiła...
              Co do przebiegu kursu - to naprawdę zależy od prowadzącej osoby!! Mogę Ci
              powiedzieć tylko o tym, jak było na tych naszych spotkaniach. Otóż oczywiście
              było przypomniane, że z punktu widzenia Kościoła katolickiego współżycie przez
              ślubem jest grzechem, ale prowadzący, choć nigdy nie padło pytanie o to wprost,
              zdawali sobie sprawę z tego, że są takie pary. I mówili wtedy ogólnie,
              czyli: "Jeżeli ktoś z was już rozpoczął współżycie, to..." I na przykład
              radzili, żeby wstrzymać się od seksu do momentu ślubu, żeby doświadczyć
              tesknoty itd. Co do innych tematów - to nie była spowiedź ani przepytywanki!!
              raczej ćwiczenia - zabawy, które tak naprawdę nam samym pomagały sie lepiej
              poznać, np. opowiadaliśmy, jak sie poznaliśmy i co cenimy u partnera,
              licytowaliśmy za otrzymana kwote fikcyjnych pieniędzy określone wartości mp.
              miłość, czułość, wyrozumiałość, zdrowie, dom, rodzina, seks itd, a potem
              uzasadnialiśmy dlaczego kupiliśmy akurat te, sprawdzaliśmy, czy się zgadzamy w
              tych wyborach - okazało się w ten sposób okazywało się, co dla kogo jest w
              życiu ważne i czy partnerzy maja podobny czy różny system wartości, uczyliśmy
              się rozmawiać ze sobą tak, żeby nie ranić partnera i unikac konfliktów (np. nie
              mówić, "ty zawsze", "ty nigdy"... no i duzo jeszcze mogłabym pisać. Ale to były
              swobodne rozmowy (również o różnych metodach antykoncepcyjnych) i dzielenie się
              swoimi doświadczeniami - łącznie z prowadzącymi, którzy mili jużchyba około 10
              letni staż małżeński. Bardzo cenne, bo pary były różne! Mnie się na przykład
              jakoś tak lepiej zrobiło, gdy kolejni uczestnicy opowiadali o tym, jak się
              czasami różnią między sobą (tak, jak ja i mój obecny mąż) i jak sobie z tym
              radzą, jak przezwyciężają konflikty, jak się uczyli kompromisów... A mnie się
              do tej pory zdawało, że tylko my się różnimy, i tylko my mamy konflikty..smile))))
              • Gość: kasia Re: nauki IP: *.aster.pl 03.01.05, 22:42
                Wielkie,ogromniaste dzieki za odpowiedz i poswiecenie czasu!!
    • Gość: mm a po angielsku? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 15:23
      A czy ktoś gdzieś prowadzi nauki ale w jezyku angielskim? mój facet nie jest
      polakiem, nie mówi tez po polsku, więc musielibyśmy znaleść nauki prowadzone po
      angielsku. Są gdzieś takie? a jak nie.... to co w takim wypadku?
      i może głupie pytanie - czy do cywilnego też coś takiego trzeba mieć czy tylko
      przy kościelnym?
      • annb nauki są potrzebne tylko do ślubu kościelnego 04.01.05, 17:35
        smile
    • Gość: mija Re: nauki-na czym polegaja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 15:55
      sluchajcie: czy nauki przedmalzenskie sa tylko dla tych ktorzy nie posiadaja
      zaswiadczenia o odbytym kursie przedmalzenskim w szkole sredniej czy obowiazuja
      juz teraz wszystkich?
      • Gość: Justyś Re: nauki-na czym polegaja? IP: *.inteligo.com.pl 04.01.05, 16:15
        Podobno, ale PODOBNO, zaświadczenie o odbyciu takiego kursu ma jakis określony
        czas ważności - najlepiej po prostu zapytaj ksiedza...smile
        • Gość: Missi Re: nauki-na czym polegaja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 17:32
          jest wazne 3 lata od momentu wystawienia(profilaktycznie zapytalam)
      • raszefka Re: nauki-na czym polegaja? 04.01.05, 16:55
        Przygotowanie dalsze (czyli to z liceum) zalicza tylko część kursu. Przygotwanie
        bezpośrednie obowiązuje każdego, w moim dekanacie jest to 7 spotkań oraz dwa w
        poradni rodzinnej
    • Gość: joanka można też weekendowe IP: 82.177.97.* 05.01.05, 13:01
      Można też wybrać się na 'wieczory dla zakochanych' albo rekolekcje weekendowe.
      Tutaj linki:
      www.arka.opoka.net.pl/ - tutaj terminarz nieaktualny, ale w tym roku w
      kazdy drugi weekend miesiaca jest dla narzeczonych
      www.spotkaniamalzenskie.pl/terminy.html - a tutaj wieczory dla
      zakochanych i weekendy dla narzeczonych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka