Gość: Gemini
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.03.05, 19:59
Moi krewni użytkują od wielu lat lokal użytkowy w Spółdzielni Mieszkaniowej
Rubinkowo.
Stan tego lokalu jest fatalny. Ani poprzednie władze Spółdzielni, ano obecne
nic nie chciały pomóc w naprawach, czy modernizacji. Ale jak się okazuje, są
równi i równiejsi. Otóż ze starym kontrahentem, który nigdy nie miał żadnych
zaległości w opłatach władze spółdzielni nie muszą się liczyć. Liczą się
natomiast z tymi, którzy wyrazili chęć wynajęcia pomieszczeń, które aktualnie
nie są użytkowane.
Jestem członkiem Spółdzielni RUBINKOWO i jestem bardzo ciekawy:
- Za czyje pieniądze wykonuje się kolejną adaptację pomieszczeń w
pawilonach spółdzielni?
- Jaka jest pewność, że klient którego sponsoruje spółdzielnia nie
zwinie interesu za kilka miesięcy?
- Jaka jest pewność, że klient ten będzie płacił opłaty jak moi krewni?
- Jaka jest pewność, że modernizacja lokalu jaką sponsoruje
Spółdzielnia przyda się następnemu użytkownikowi i czy następny użytkownik
również będzie sponsorowany przy rozwalaniu tego co obecnie jest robione?
- Jaka jest pewność, czy władze Spółdzielni nie są zainteresowane
materialnie w takim sponsoringu?
Wiem, że na takie pytania nie otrzymam odpowiedzi. Ale jako członek
Spółdzielni musiałem je zadać.