Dodaj do ulubionych

blagam, co ja mam zrobic

04.06.09, 20:49
boje sie, ze mama sie zabije. zwolnili ja z pracy i sie gorzej
zalamala...wziela 6 tabletek nasennych, spala pare godzin po
poludniu sie obudzila. poszlysmy o psychologa, dala sie namowic,
gadala tam dwie godziny i jakby nic nie dalo.przysiegla, ze pojdzie
na terapie, ze nie bedzie pic. a po drodze, jak szlysmy plakala, ze
ja zwolnili. tlumaczylam jej, ze damy rade. ze skoncze studia za dwa
mesiace znajde prace, ona sie zapisze do up, pojdzie na terapie do
szpitala, bedzie dobrze, znajdzie prace, wszystko sie ulozy, ze ja
kocham. psycholog jej tlumaczyla, ze ma dzieci, ze nie moze zrobic
tego co moj ojciec(popelnil samobojstwo) itp...tyle rozmawiala, ale
jak przyszla do domu to szukala wodki, ktora schowalam...boze boje
sie, jutro mam egzamin, ale nie pojde na niego, bo jej nie zostawie
samej, wyrzuca mnie ze studiow..ech boze co ja mam robic..gadalam o
przymusowym leczeniu z psycholog, ale ona powiedziala, ze to praqie
niemozliwe, musi byc proces o ubezwlasnowolnienie, ze jakby nie
jadla i stwarzala zagrozenie dla otoczenia to mozna byloby
zrobic..nie mam juz sil...jestem na skraju wyczerpania, nie
przezyje, jak drugi rodzic sie zabije, wspieram ja, mowie caly czas
do niej, ale to nic nie daje;((((((((boze co ja mam robic
Obserwuj wątek
    • kaa.lka Re: blagam, co ja mam zrobic 04.06.09, 21:01
      czekac.
      i nie bac sie. nie bede Cie przekonywac bo widze ze miotasz sie
      podobnie do matki. ale jak sie sama nie uspokoisz jej udzieli sie
      Twoj lek i tak w kolko.

      a teraz napisz z czego masz egzamin.
    • lifeisaparadox Re: blagam, co ja mam zrobic 04.06.09, 21:02
      Masakra, ale nie mozesz tez od siebie wymagac niemozliwego.
      Lapie, ze matka nadaje na innych falach i dla niej to straszny dramat, ze
      potrzebuje pomocy najlepiej i najpewniej bys sie czula gdyby byla zamknieta w
      bezpiecznym miejscu.
      Tyle ze tak profilaktycznie sie nie da.
      Fakt ze masz przechlapane z osoba ktora wszystko widzi w czarnych barwach, ale
      tez sama moze nie udzielaj tego spojrzenia na nia sama. Troche wiary, mimo
      wszystko, szczypta optymizmu i nadziei na poprawe, a przede wszystkim dystansu
      do matki i jej choroby bo osobiste zaangazowanie tylko Cie wykonczy sama a jej
      nie pomoze.

      Sasiedzi, rodzina, ciotki, wujki, uruchom co sie da. Znajdz kogos kto sie nia
      zajmie jak sama pojdziesz na egzamin. Nie blokuj sie, wazne zebys Ty sama nie
      byla tym tak obciazona.
    • a.b1 po pierwsze 04.06.09, 21:07
      uspokój sie
      po2 jak nie pójdziesz na egzamin zmarnujesz pare lat poświęceń
      po 3 poproś mame, że jutro jest dla Ciebie bardzo ważny dzień i
      prosisz ja o wsparcie, jeśli się o nia boisz zafunduj w
      przyuczelnianej kafejce kawe i poproś żeby siedziała i czekała na
      Ciebie i trzymała kciuki bo inaczej nie dasz rady zdać
      po 4 ZDAJ EGZAMIN
      po 5 musisz usiąść i pomyśleć czy ktos jeszcze moze Ci pomóc np
      babcia, ciotka, sąsiadka
      to tak na poczatek
      głowa do góry, jest trudno ale nie beznadziejnie
      • kct.kct Re: po pierwsze 04.06.09, 21:10
        uczelnie mam dwie godziny jazdy. chyba zostane, bo nie mam nikogo
        kto moglby z nia zostac, jedna ciocia, ale ona w pracy...rodzina na
        drugim koncu polski z sasiadami nie utrzymujemy kontaktow
        • kct.kct Re: po pierwsze 04.06.09, 21:12
          pojde z nia jutro do urzedu, a potem do psychiatry po skierowanie na
          terapie, a we wtorek moze poprosze ciocie, aby nas tam zawiozla
          • green_land Re: po pierwsze 04.06.09, 21:24
            Weź zaświadczenia z miejsc, gdzie jutro będziesz, by pokazać na
            uczelni. Wtedy będzie Ci łątwiej, gdybyś miała problemy z następnym
            terminem.

            I spokojnie. Nie masz wielkiego wpływu na to, co zrobi matka. Mozesz
            starć się za stu, a i tak jak będzie chciała to zrobi jakieś
            głupstwo. To jej życie, ona jest za nie odpowiedzialna, Ty możesz
            jedynie starać się jej pomóc. Nie ubezwłasnowolnisz jej, nie
            przekonasz, jeśli ona nie będzie chciała Cię słuchać. Na pewne
            rzeczy niewiele da się poradzić. Pozostaje Ci wierzyć ze się uda,
            ale nie miotać się, nie wyrywać włosów z głowy, nie rozpaczać, bo
            zamiast jednej osoby wymagającej pomocy, będzie Was dwie:/
    • czarny-michu77 Re: blagam, co ja mam zrobic 04.06.09, 21:45
      Witaj.
      Pisałem Ci na innym wątku o tym byście udały się do Poradni dla uzależnionych. Syruacja którą opisujesz jest trudna, ale można ją rozwiązać w taki sposób, po kolei :
      1. Wizyta w Poradni, diagnoza nozologiczna potwierdzająca uzależnienie od alkoholu.
      2. Umówienie miejsca w Zakładzie Lecznictwa Odwykowego, czy na Oddziale Leczenia Uzależnień - poproś terapeutę aby zadzwonił do Szpitala i poprosił o miejsce, opisze sytuację, miejsce na cito, tak aby nie czekać 3 czy 6 m-cy lecz 2-5 dni.
      3.Wizyta u psychiatry (może nawet w tej poradni) aby włączył farmakoterapię uspokajająco - wyciszającą plus Campral - to jest lek obniżający głód alkoholowy - zmniejsza chęć sięgnięcia po alkohol.
      Od razu niech wystawi skierowanie do Szpitala, jest potrzebne.
      4. Wizyta w UP po pieczątkę poświadczającą prawo do świadczeń zdrowotnych.
      5. Utrzymywanie abstynencji przez mamę w oczekiwaniu na dzień wyjazdu. Ty jesteś z nią, termin egzaminu przekładasz. Ty idziesz na egzamin - prosisz kogoś o wsparcie jej w tym czasie (a tak na serio aby pilnował)
      6. Wyjazd do szpitala. Musi być spakowana i trzeźwa - na wejście badanie alkomatem. W momencie przyjęcia ma 6 tygodni terapii, 6 tygodni na przygotowanie zmiany swojego życia. Pobyt poświadczony drukiem L-4.

      To jest do zrobienia. Wiem że aż tyle ale też tylko tyle. Stawka jest bowiem wysoka.
      Działaj.
      • kct.kct Re: blagam, co ja mam zrobic 04.06.09, 22:52
        ale ona uwaza, ze nie ma problemu alkoholowego, tylko zgodzila sie
        na terapie dla depresji, nie chce slyszec, ze ma problem alkoholowy.
        siedzi teraz troche pijana i mowi do kolezanki przez telefon, ze sie
        zabije. nie spie, sprawdzam ja co chwile. ech boze czemu mnie to
        spotyka w zyciu, najpierw ojciec a teraz ona mowi takie rzeczy, brak
        mi sil po prostu i trzese sie ze strachu
        • lifeisaparadox Re: blagam, co ja mam zrobic 05.06.09, 00:00
          Powinnas ja raczej zapisac na eutanazje, zanim Cie wykonczy.
          • a.b1 troche empatii pajacu 05.06.09, 08:54
            • lifeisaparadox Re: troche empatii pajacu 05.06.09, 13:01
              przeciez matka jej robi z glowy sieczke. wlasnie empatia jak najmniej wskazana.
              nie dosc, ze ojciec sie zabil, to ona teraz ma zabawe w najlepsze straszac swoje
              dziecko tym samym. dziewczyna przezywa terror psychiczny, a matka sobie popija
              do tego i ma wszystko gdzies.
              tacy ludzie nie zasluguja na wspolczucie, tylko na dobicie.
    • a.b1 Re: blagam, co ja mam zrobic 05.06.09, 08:56
      mam nadzieję, ze jednak siedzisz teraz na egzaminie
      napisz co wymyśliłaś i jakie decyzje podejmiesz
      rady mnicha są bardzo sensowne, warte rozważenia
    • horpyna4 Re: blagam, co ja mam zrobic 05.06.09, 09:24
      Spróbuj porozmawiać z nią, ale w ten sposób, żeby zauważyła, że robi
      Ci krzywdę. Spytaj, czy Cię kocha. A jeżeli tak, to jak może stawiać
      Cię w takiej sytuacji.
      Chodzi o to, żeby ją zmusić do postawienia się na Twoim miejscu.
      Spytaj również, czy jej zdaniem Ty też powinnaś popełnić samobójstwo.

      To nie musi pomóc, ale może. Jeżeli uda się oderwać ją od skupiania
      się wyłącznie na sobie, to będzie krok w dobrym kierunku.
    • spiritshot Re: blagam, co ja mam zrobic 05.06.09, 10:13
      Co masz zrobić?

      Zaprowadź ją do jej matki i ojca, czyli Twojej babci/dziadka.
      Jak nie żyją to zaprowadź ją na cmentarz, przecież tak bardzo chce tam być. Już
      tu pisałem. Wyciągnij ich fotografie jeśli nie możecie się tam udać.
      • spiritshot Re: blagam, co ja mam zrobic 05.06.09, 10:15
        I oddaj jej tą wódkę. To nie jest żart. Zabierając jej alkohol przyśpieszasz to,
        czego się boisz.
    • funstein Re: blagam, co ja mam zrobic 05.06.09, 13:07
      powiedz matce, że wszystkie jej problemy psychiczne wynikają
      z wypartego ze świadomości nałogu masturbacji.
      Ona katuje swój mózg w poszukiwaniu miłości, której nie
      dostała w dzieciństwie i chodzi po ścianach.

      Jedyna droga do wyzdrowienia - to tusz na srom i pilnować,
      żeby ręce były czyste.

      Brzmi to dość niewiarygodnie ale jest prawdą.
    • squirrel-ka Re: blagam, co ja mam zrobic 05.06.09, 16:45
      W sprawie mamy, wypowiedzieli się bardziej kompetentni ode mnie.
      Chciałam się odnieść do sprawy problemów na studiach. Nie wiem na jakiej uczelni
      studiujesz i w jakim trybie. Jeżeli to jest uczelnia państwowa, to nie musisz
      się tym martwić. Bo w sytuacji w jakiej jesteś, możesz starać się nawet o
      przeniesienie terminu obrony pracy magisterskiej bądź licencjackiej. Więc ze
      zwykłym egzaminem, nie powinno być problemu. Nie wiem jak to wygląda na
      prywatnych uczelniach, ale zawsze da się "wychodzić pozytywne rozpatrzenie".
      Na twoim miejscu, najpierw postarałabym się na prywatną i szczerą rozmowę z
      szefem katedry, instytutu, lub profesorem, który przeprowadzał egzamin. Jeżeli
      to nic nie da, jest zawsze dziekan do spraw studenckich. Osobista rozmowa lub
      podanie o zaistniałej sytuacji. Było by dobrze, żebyś porozmawiała z
      psychologiem, u którego była mama i poprosiła o jakieś poświadczenie stanu
      zdrowia mamy. W ostateczności zostaje rektor, który też może pomóc w sprawie.
      Na uczelniach pracują ludzie i też posiadają empatie. Więc głowa do góry. Na
      którymś szczeblu, całej tej machiny, ktoś na pewno ci pomoże.

      "Kampania Wrześniowa", też jest dla ludzi ;)
    • kolkakolka Re: blagam, co ja mam zrobic 08.06.09, 08:22
      przede wszystkim mama musi zaczac przyjmowac leki przeciwdepresyjne.
      po miesiacu powinno byc lepiej:) jesli lekarz dobierze dobry lek.
    • k-57 niebawem bedziesz DDA 09.06.09, 13:22
      Dobijesz do tych skrzywionych. Jasne ze takich powinni zwalniac. Po co komu pracownik z nalogami. Kop w dupe I won. 6 tabletek nasennych I nic? Chyba wchonela je analnie
    • radababa Re: blagam, co ja mam zrobic 09.06.09, 15:16
      idź ratuj Pola Mokotowskie :) naspolke.pl/ogloszenia/widok/231
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka