Dodaj do ulubionych

Do cholery co z tą blachodachówką...

03.11.06, 14:47
Trzy rzeczywiście jest takim kiepskim pokryciem dachu jak to widzą niektórzy z
forum?
Obserwuj wątek
    • Gość: mif Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 12:02
      mario9975 napisał:

      > Trzy rzeczywiście jest takim kiepskim pokryciem dachu

      Wady
      Będzie kiepskim, jeżeli jest docinana boschem
      Jest mniej trwała, niż dachówka ceramiczna lub betonowa (kilkanaście lat -
      wymaga częstszej konserwcji)
      Głośniej dudni deszcz.

      Zalety
      Tańsza
      Lżejsza (lżejsza konstrukcja dachowa)
      • Gość: ramonka27 Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 13:38
        W dzisiejszych czasach nie powinno się docinać balchodachówki na budowie.
        Jest prostsze rozwiązanie. Przynosi Pan do producenta RZUT DACHU i zrobią Panu
        tzw: ROZKRÓJ BLACHY NA DACH. Bedzie pasować i żadnego przycinania. Położy się
        obróbki i wszystko gra. Dodam, że za rozkroje blachy się nie płaci - robi to
        producent w celu sprzedaży swojego wyrobu lub wykonawca dachu.

        Czy blachodachówka jest zła???
        To jest rozwiązanie jakby pomiędzy papą (gontami bitumicznymi) a dachówką
        seramiczną (cementową).
        Oczywiscie że deszcz dzwoni to nie jest wada dyskwalifikująca blachę jako
        pokrycie dachowe. Konserwacji wymagają łączniki blachodachówki, które posiadają
        specjalną gumową uszczelkę, która po kilku latach działania czynników
        atmosferycznych twardnieje i przestaje uszczelniać. Sama blachodachówka
        konserwacji nie wymaga - najwyżej się ją wymienia. Trwałośc jest oczywiście
        mniejsza niż dachówki, ale ma też jedną zaletę - jest lżejsza i nie wymaga
        takiej konstrukcji wsporczej jak dachówka czy też gonty bitumiczne.

        Dla mnie jest też inna ważna sprawa wizualna - mianowicie kolor blachy. Każda
        blacha płowieje po kilku latach wystawienia na słonce i deszcz. Tak więc po 10 -
        15 latach z czerwonej może stać się bladoróżowa.


        • mario9975 Re: Do cholery co z tą blachodachówką... 04.11.06, 22:08
          czy rzeczywiście wszystkie rodzaje blachodachówek muszą posiadać gumową
          uszczelkę do łączników ( co to jest ten łącznik ?)
          • Gość: ramonka27 Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 22:25
            A czym Pan chce ją przykręcić do konstrukcji dachu???
            Uszczelka jest po to, aby przeciwdziałać dostawaniu się wody przez otwór w
            blasze, oraz lepiej dociągać blachę.
            • mario9975 Re: Do cholery co z tą blachodachówką... 06.11.06, 00:24
              z tego co przeczytam na forum to same minusy, a może plusy jeśli łaska bardzo
              ich pożądam!
    • Gość: cromwell Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.57.jawnet.pl 05.11.06, 14:12
      jeszcze nie spotkalem sklepu i producenta
      docinajacego ukosy w blachodachowce
      zamawiasz dach wg projektu a sprzedawca liczy arkusze prostokatne
      z calymi rzedami
      reszte docinasz na miejscu
      czesto zdarzaja sie centymetrowe odchylki od projektu
      ciecie blachy szlifierka katowa to zbrodnia
      elektrycne nozyce z glowica do trapezu i blachodachowki sa obecnie powszechnie uzywane

      przy dlugich polaciach dachu trzeba jeszcze dodac kilka metrow blachy na zakladke
      blachodachowke najczesciej sprzedaje sie w arkuszach do 7m
      czesto sa klopoty z transportem arkusza na dach
      latwo jest blache ponaciagac
      pozniej widac laczenia i blacha nie siedzi w zamkach

      uszczelki w farmerach juz sa robione z gumy odpornej na uv
      trzeba pamietac ze wkrety dokrecamy tak
      zeby uszczelka tworzyla lekka barylke
      nigdy do oporu

      odnosnie jakosci blach
      odradzam stanowczo wynalazki tloczone w stodolach
      balexy i inne pruszynskie barachlo
      po 3 latach
      wylaza plamy rdzy
      farba plowieje w tepie zastraszajacym

      pzdr.
      • Gość: ramonka27 Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 16:15
        Skoro Pan nie spotkał producenta oferującego swoje asortymenty pod ROZKROJE
        BLACH to naprawdę mało Pan spotkał.
        Mogę podać kilku producentów, z którymi współpracujemy i którzy docinają swoje
        blachy pod wymiar.
        np: FLORPROFILE

        Wy ciągle piszecie o systemie gospodarczym budowy, na której to inwestor sam
        docina materiały budowlane. Musicie przyjąc wkońcu do wiadomości, że
        budownictwo idzie do przodu i producenci, aby przyciągnąć nabywców oferują
        różne usługi - m.in docinanie blach na zamówienie.

        Jeżeli kupuje Pan w hurtowni to już jest Pańska sprawa i musi Pan docinać sobie
        sam. My na nasze budowy dostajemy blachy dociete. Nie wyobrażam sobie docinania
        blach na dachy, które mają po 15 000 m2.

        Koniec Tematu.
        • Gość: mif Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 19:50
          Gość portalu: ramonka27 napisał(a):
          > sam. My na nasze budowy dostajemy blachy dociete. Nie wyobrażam sobie
          docinania
          > blach na dachy, które mają po 15 000 m2.

          Czy producent bawi się w docinanie skosów przy dachach 250 m2, budowanych z
          gotowców?


        • Gość: mif Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 11:38
          No, ramonka27
          Dziś sprawdzałem telefonicznie, Twoje rewelacje, u dystrybutorów FLORPROFIL
          Odpowiedź:
          Żadna firma nie docina skosów blach profilowanych!!!!!

          Gość portalu: ramonka27 napisał(a):
          > Koniec Tematu.

          • Gość: ramonka27 Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 17:04
            Niestety nie uda mi się was przekonać - i nawet nie mam zamiaru tego robić.
            Skoro wam nie docina - trudno - nam docinają i nawet otwory w niej są wycięte
            pod wentylatory. Wstawiłbym zdjęcie z budowy, natomiast obowiązuje mnie zakaz
            upubliczniania zdjęć z budowy wydany przez inwestora.
            Natomiast postaram się wyciąć ze zdjęć inne szczegóły i przedstwie
            NIEDOWIARKOM, że jest inaczej niż mówią - jak niewiernemu Tomaszowi - no cóż
            niektórzy muszą zobaczyć aby uwierzyć.
            • Gość: mif Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 20:47
              Ależ wierzę w docinanie na dach o powierzchni 15tys. m2
              Na tym forum rozmawiamy o dachach, w porywach 500 m2. Żaden producent nie
              będzie rozmawiał o detalu. To jest "niewydrukowana" norma biznesu.
              ramonka27 bądźże realistą :)
    • Gość: cromwell Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.57.jawnet.pl 06.11.06, 16:35
      mario wytlumacz temu matolkowi
      ze sklepy i producenci nie docinaja ukosow
      powtarzam ukosow
      sprzedaja blachy w prostokatach zblizonych do wymiaru ukosu
      reszte docina sie wlasnie na budowie

      powiedz mu jeszcze
      ze jak kladlem blache ze swietochlowic
      kolo bawil sie jeszcze lego

      pzdr.
      • Gość: ramonka27 Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 16:59
        Niestety KOLO ale lego się nie bawiłem bo za czsów mojej młodości na półkach
        był tylko ocet.
        To sprawa 1.
        Sprawa druga - nasza forma realizuje dość duże inwestycje - tak pisałem 15 000
        m2 powerzchni dachu nie jest niczym specjalnym. Niech sobie teraz KOLO
        wyobrazi, iż na dachu takiego budynku jest około 200 wycięć w kształcie
        okrągłym pod czerpnie wentylatorowe. Blachę dostajemy w arkuszach przyciętom na
        wymiar wraz z wycientymi otworami i przyciętymi skosami. Gdyby nie ochrona
        interesów inwestora pokazałbym zdjęcia właśnie z kładzenia dociętej blachy wraz
        z wyciętymi przez producenta oworami i skosami. Rozumiem, że dla was producent
        nie bedzie wycinał bo widocznie mu się nie opłaca. Dla nas wycina bo jesteśmy
        stałym odbiorcą na wiele setek tysięcy m2 rocznie - i nie ma innego wyjscia.
        Poza tym jak już Pan Cromwell udowodnił to nie jest żadnym projektantem, ani
        inzynierem budownictwa. Więc jego głos ma jedynie znaczenie marginalne -
        powiedziałbym, że dla mnie znaczenia nie ma wcale - co oczywiście pokazał Pan
        wycinają płytę żelbetową bez jakiejkolwiek analizy, lub myląc pojęcia
        wiatrownic tudzież pisząc, że podbitka jest podstawowym elementem
        konstrukcyjnym więźby dachowej - gratuluję pomysłów - a może zbyt długo się Pan
        LEGO bawił.
        • mario9975 Re: Do cholery co z tą blachodachówką... 07.11.06, 17:30
          Nie idzie mi o kłótnię tylko rzetelną odpowiedź.
          poprzednio zapytałem się - co to za gumowe uszczelki przy łącznikach w
          blachodachówce- to że farba nieco zblednie- to nic, nie samym dachem człek żyje!
          • Gość: cromwell Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.57.jawnet.pl 07.11.06, 18:26
            masz racje nie samym dachem zyje

            jak wzcesniej pisalem unikaj podlych firm
            nie chodzi o farbe
            na blachodachowce w najnizszym miejscu
            tam wlasnie gdzie powinien byc wkret
            po 3 latach wylaza plamki rdzy
            co swiadczy o odspojeniu sie farby wraz z ocynkiem

            a gumki maja wszystkie farmery do dachu
            nie kupujesz ich osobno
            ostatecznie mozesz sobie zazyczyc farmerow z napisem na pudelku
            uszczelka zrobiona z gumy EPDM:)

            pzdr.
            • Gość: Sas Re: do cromwell IP: *.net81.citysat.com.pl 24.11.06, 17:50
              A jakie Twoim zdaniem jest dobra firma produkyjaca blache. Ja mam dach z
              Rautaruki 15 lat bez żadnych niespodzianek . Ale teraz przymierzam sie do
              budowy i będę poszukiwal dobrej blachy . Sas
              • Gość: cromwell Re: do cromwell IP: *.57.jawnet.pl 24.11.06, 19:11
                wiesz lepiej ode mnie:)
                dobego dachu nie poprawiamy
                chodzimy tylko do pazdzierzy
                15 lat to sporo
                jak na blache
                gorsza na pewno by padla

                dobra jest blacha ssab
                (czesc huty katowice opanowana przez szwedow)
                ale nie ma 15letnich doswiadczen
                super blache robila huta florian
                (dzisiaj mittal stell poland)
                znowu znak zapytania
                czy nadal taka produkuja
                okaze sie dopiero po nastepnych 15 latach:(

                pzdr.
                • Gość: Sas Re: do cromwell IP: *.net81.citysat.com.pl 24.11.06, 19:29
                  Rozumiem ,ze polecasz produkty tych firm . A Rautaruki - to z Zyrardowa ? Sas
                  • Gość: cromwell Re: do cromwell IP: *.57.jawnet.pl 24.11.06, 19:44
                    nie polecam
                    ssaba klade od 8 lat
                    kto wie co bedzie za lat 7?
                    florian zawsze mial dobre blachy
                    ale mogl sie zjawic madrala
                    i obnizyc parametry
                    trudno wyczuc
                    lepiej polegac na firmach z tradycja

                    pzdr.
                    • Gość: Sas Re: do cromwell IP: *.net81.citysat.com.pl 24.11.06, 19:58
                      Prosze -wymień kilka takich firm z tradycja . Sas
        • zaholec Re: Do cholery co z tą blachodachówką... 09.11.06, 22:38
          Reprezentujesz firmę wykonawcza działająca na rynku polskim?
    • Gość: mol Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 01:04
      Po co tyle tu pisaniny. Trzeba budować z materiałów sprawdzonych i trwałych.
      Chyba, że sie byduje dla kogoś to co innego. Wówczas buduje sie z byleczego,
      jak naktaniej i z nietrwałych materiałów - bedzie za chwilę spory rynek
      remontowy domów nowych !!!
      • Gość: egoo Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 21:37
        Niezależnie od producenta, blachodachówka nigdy nie będzie miała tej trwałości
        co blacha miedziana, albo cynkowa. Jest mniej odporna na zginanie, a w miejscach
        wkrętów siłą rzeczy po pewnym czasie zacznie pojawiać się rdza. Cokolwiek powie
        Ci producent, to jest nie do uniknięcia.
        • Gość: cromwell Re: Do cholery co z tą blachodachówką... IP: *.48.jawnet.pl 20.12.06, 18:39
          w pazdzierzach
          o ktorych pisalem
          ocynk odlazi bez wkretow
          widocznie naprezenia podczas profilowania blachy powoduja odspojenie cynku

          blacha cynkowa jest wdzieczna w robocie
          mieciutka
          latwo sie zagina i profiluje
          rabek w karo to miod z boczkiem:)

          tylko kurde malowanie
          deskowanie
          papowanie odstrasza inwestorow

          lepiej kupic srebrny trapez z alucynku:)

          pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka