Dodaj do ulubionych

Rzeczpospolita postkolonialna

10.10.07, 07:36
Coś w tym jest
Obserwuj wątek
    • malyksiaze1 Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 07:43
      Autorka artykułu napisała:
      >Nieprzypadkowo nazwałam dyskusję o Rzeczypospolitej postkolonialnej burzą w
      szklance wody. Mimo obecnego klimatu rozliczenia z przeszłością wątpię, że ta
      teoria znajdzie wielu zwolenników, ponieważ w równym stopniu co w rozliczanych
      uderza w rozliczających i głoszone przez nich mity. Tej ciekawej koncepcji
      grozi zaszufladkowanie w przegródce "intelektualne ciekawostki".<
      Zgadzam się z tym całkowicie i muszę dodać coś jeszcze. Żeby się uwolnić od
      naszych kompleksów, należałoby zreformować edukację w Polsce, a w
      szczególności nauczanie historii i języka polskiego, gdzie resentymenty i
      kompleksy są pielęgnowane najbardziej. Niestety, tego nikt szybko nie zrobi, a
      zatem kolejne pokolenia młodych Polaków będą rozpamiętywać szlachetne klęski
      naszych przodków, nie pamiętając o Polakach, którzy odnieśli sukces na tym czy
      innym polu (bo ilu polskich naukowców potrafimy wymienić?).
      Pozdrawiam.
      • shithead Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 10:29
        Dawno to twierdzilem, ze w kraju, w ktorym bardziej celebruje sie
        kleski niz zwyciestwa nie ma widokow na przyszlosc. Dlaczego zwala
        sie wine za niepowodzenia na wszystkich wokol zamiast zakasac rekawy
        i pokazac praca i charyzma swoja wartosc. Asnyk kiedys
        napisal: ...trzeba z mlodymi na przod isc
        po zycie siegac nowe
        a nie, w z uwiedlych laurow lisc
        z uporem stroic glowe...
        Jest to niestety doskonaly opis polskiej mentalnosci.
        • a.rd Bardzo dobry tekst 10.10.07, 11:21
          Bardzo dobry tekst.
          Mnie brakuje w nim dokaladniejszej informacji o WYNIKACH badan w
          Finlandii, skoro to tak dobrze przebadany kraj, bo mozna sie sporo
          dowiedziec o naszym spoleczenstwie. Ciekawe bylby jeszcze porownania
          z Czechami, Wegrami, itp.
          • demosteness A moim zdaniem idiotyzm! 10.10.07, 13:11
            A moim zdaniem idiotyzm! Chyba nie musze udowadniać :)
            • kroliklesny Re: A moim zdaniem idiotyzm! 10.10.07, 14:01
              Nie musisz!
              • marcowroc Poziom wypowiedzi na poziomie Jarosława K. 10.10.07, 15:28
                Typowy dla postkolonialnego ksenofoba, który swoje kompleksy kompensuje obrażając innych, bo mu brak odwagi by zmierzyć się z rzeczywistością. A brak aparatu niezbędnego do uzasadnienia swego zdania maskuje określeniami typu "fakt oczywisty".
                • wujekmik Re: Poziom wypowiedzi na poziomie Jarosława K. 10.10.07, 15:34
                  żeby zniżyć się do poziomu Jarosława K to trzeba być zombi
                  • katrina_bush Jarosław K. to klasyczny "biały murzyn". 10.10.07, 19:09
                    Jarosław K. to klasyczny "biały murzyn".

                    Jedyne co różni "murzyna" z Afryki od Jarosława K. to żenujące
                    zmanierowanie i pretensjonalność.

                    Hasła typu "Precz z polityką na kolanach !", "TKM !" - to czysty
                    populizm rodem z III Świata.
    • gugula Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 07:44
      Z teorią postkolonialną spotykam sie po raz pierwszy. To ciekawa teoria i mocno uzasadniona. Obawiam sie, że pesymistyczne rokowania te są niestety prawdziwe. Będzie więc w Polsce jeszcze 40 lat postkolonializmu? Jaka szkoda!
      • pensioner63 Polska postkolonialna i postfeudalna, a może nie? 04.07.09, 19:10
        Artykuł dobrze przedstawia postkolonialne pozostałości i wpływy w Polsce. Ale
        ważniejsze wydają mi się pozostałości mentalności postfeudalnej - np.
        przywiązania do tytułów. Nostalgia do tytułów szlacheckich i respekt do tytułów
        naukowych. Ilu profesorów dr hab. zrobiło dzięki temu kariery polityczne mimo
        braku merytorycznych kwalifikacji?
    • izmy bardzo dobry artykuł 10.10.07, 07:49
      jest tu i claritas i decorum, jasne postawienie tezy rzetelne, a nienachalne,
      zreferowanie literatury źródłowej - bardzo brakuje tak błyskotliwych tekstów w
      polskiej prasie

      napracowała się Pani - moje serdeczne gratulacje
      • adalberto5 Re: bardzo dobry artykuł 10.10.07, 13:36
        Niestety oprócz claritas i decorum są również problemy merytoryczne. Nie jestem
        specjalistą, nie będę więc udowadniać, że lenno takie jak Hospodarstwo
        Mołdawskie nijak się ma do idei kolonii, ale mniejsza z tym. Natomiast chciałbym
        dodać, że Polska była przez krótką chwilę państwem kolonialnym, przynajmniej w
        nominalnym znaczeniu tego słowa. - posiadała fragment wyspy Tobago na Morzu
        Karaibskim oraz tereny nad rzeką Gambią w zachodniej Afryce. Obie te
        mikrokolonie były własnością Kurlandii, będącej wówczas polskim lennem.
        • semafor.semafor Re: bardzo dobry artykuł 10.10.07, 14:01
          Wydaje mi się, że w tym artykule poruszamy się na gruncie
          socjologicznym, a nie historii politycznej Polski. Co realnie ma
          większy wpływ na myślenie Polaków - zabory i PRL czy wspomniany
          przez ciebie fakt, że w odległych czasach nominalnie zhołdowaliśmy
          księstwo mające posiadłości kolonialne?

          Znacznie istotniejsze byłoby tu poruszenie kwestii dawnej siły i
          atrakcyjności polskiej kultury na ziemiach Wschodu (polonizacja
          Litwy, Białorusi, Ukrainy). W sensie kulturowym Polacy posmakowali
          zarówno okresu dominacji nad innymi jak i podporządkowania.
          • pszeszczep666 Re: bardzo dobry artykuł 10.10.07, 22:02
            słuszne spostrzezenie. polska ekspanisja na wschód miała wszelkie cechy podbojow kolonialnych, zwłaszcza, że odbywała sie w tym samym czasie, co zdobywanie zamorskich terytoriów przez inne państwa europejskie. ten kolonializm dotyczy szczególnie ukrainy. wpływa to do dzis na stosunki z polską, choćby te mediacje polskich polityków, starania o wprowadzenie ukrainy do unii, to wszystko świadczy o traktowaniu ukrainy jak dawnej kolonii, z która próbujemy na nowo uregulowac stosunki. przed wojną te tendencje były jeszcze silniejsze. piłsudski marzył żeby kraje które znajdowały się kiedyś w orbicie polskich wpływów stworzyly jakas wspólnotę na wzór commonwelthu. takiego punktu widzenia w tym artykule zabraklo, zamiast tego jest narzekanie i samoponiżanie się. to faktycznie symptomatyczne dla obecnej polskiej mentalnosci, ale to specyficzne zjawisko nazywa się raczej postkomunizmem i mimo pewnych podobieństw jest jednak czymś zupełnie róznym od postkolonializmu. nie ma miejsca żeby sie nad tym dłużej rozwodzić, ale jest to podstawowa błedna teza tego skadinad ciekawego artykulu.
    • zdanka1 Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 07:56
      Myslę, ze teorie postkolonialne to jedne z najbardziej inspirujących
      współczesnie w socjologii, kulturoznawstwie i literaturoznawstwie.
      Niesłychanie ciekawa byłaby analiza ksiązek pisanych współcześnie
      przez pisarzy i krytyków tzw. średniego pokolenia - Mentzla,
      Michalskiego, Ziemkiewicza, Łysiaka(!) i w opozycji do nich np.
      dwoch autorów młodszych - opisujących zycie korporacyjne, swiat
      młodej samotnej matki czepiajacej się róznych prac( te ksiązki już
      napisano, autorów nie podaję swiadomie:). Myslę, ze byłaby to jedna
      z ciekawszych analiz ostatnich lat .
    • oddech_soltysa Co za dyrdymały :) ta "socjolożka"... 10.10.07, 08:02
      na siłę stara się unaukowić swój esej pisząc takie banialuki, jak
      to, że "recycling mentalności" (co za idiotyczne określenie, debilna
      nowomowa) trwa 60 lat... Na jakiej podstawie 60 lat? Sąsiad
      podpowiedział? A może się przyśniło? :) :) :) bo żadnych badań tego
      typu nie publikowano jeszcze. Bawi mnie, gdy ktoś postawi sobie
      jakąś tezę pseudonaukową, a później podpiera ją matematyką wyssaną z
      palca, żeby to bardziej naukowe było.
      A co do szybkości zmian ekonomicznych, to niech się ta kobiecina nie
      wypowiada w sprawach o których nie ma pojęcia.
      Tym właśnie różni się "socjolożka" od socjologa (kobiety, czy
      mężczyzny), że udaje specjalistę, a gó.. wie o socjologii i...
      powinna iść na studia
      • zdanka1 Re: Co za dyrdymały :) ta "socjolożka"... 10.10.07, 08:11
        Na jakiej podstawie 60 lat? Sąsiad
        > podpowiedział? A może się przyśniło?

        Na takiej podstwie, ze w przyblizeniu 60 lat to wyminana tzrech
        pokoleń - w monmencie, w którym dziadkowie mają około 60 lat, ich
        dzieci maja mniej więcej 25-30 lat i własnie rodzi sie pokolenie
        wnuczków tychże dziedków. dlatego to w przybliżeniu 60 lat, a nie 20
        czy 30.
        • wrojoz Budować z Tuskiem a nie niszczyc z Kaczorem. 10.10.07, 09:52
          • ciamej Re: Budować z Tuskiem a nie niszczyc z Kaczorem. 10.10.07, 16:05
            heh, wrojoz nawet tu dal komentarz na temat wyborow :P
            no coz... trzeba chwalic! to jest tzw. praca u podstaw - trzeba edukowac narod ;D
        • oddech_soltysa Teza o trzech pokoleniach jest nieudowodniona 10.10.07, 11:52
          Jeśli się coś zakłada, jak np. trzy pokolenia potrzebne na "recycling
          mentalności" to trzeba to udowodnić. Tym się różni prawdziwa nauka od twórczości
          literackiej, że zanim się czegoś nie udowodni, to się nie podaje tego jako
          pewnik. Dlatego wiele dziedzin pozornie naukowych nie ma z nauką wiele
          wspólnego. Jednak socjologia jest nauką, tylko polska socjologia odstaje od tej
          "światowej" o lata świetlne. W Stanach Zjednoczonych socjologia jest
          matematyczna, a ściślej statystyczna. Społeczeństwo/społeczność to ludzie i aby
          badać ich poglądy i zachowania stosuje się badania statystyczne; rachunek
          podobieństwa. Postawione tezy należy poprzeć badaniami. A w Polsce jest to, co
          widać na załączonym obrazku. Ktoś sobie coś zakłada, bo myśli , że to logiczne,
          a następnie traktuje to jako pewnik. Dlatego w Polsce nauki społeczne (ekonomia,
          socjologia, politologia itp.) to tzw. nauki humanistyczne. Dla prawdziwych
          specjalistów nauki społeczne leżą na styku nauk humanistycznych i ścisłych.
          • zdanka1 Re: Teza o trzech pokoleniach jest nieudowodniona 10.10.07, 13:39

            > Jeśli się coś zakłada, jak np. trzy pokolenia potrzebne
            na "recycling
            > mentalności" to trzeba to udowodnić

            Udowodniono to już na przykładzie Hiszpanii - odsyłam do
            bibliografii, której mozna
            poszukać w kazdej bibliotece socjologicznej lub studiów
            międzynarodowych. Skoro spodziewa się pan udowadniania tejze tezy,
            to sugeruję poprosić autorkę artykułu o żródła, zamiast zarzucać
            rzekomą twórczość literacką. Jesli ktoś nie zauwazył, ten tekst
            został opublikowany w "Wiedzy i zyciu" , które nie jest miejscem na
            dysertacje magisterskie i doktorskie - niewątpliwie istnieje jego
            naukowy pierwowzór z cąłością przypisów i bibliografią
            dotyczącą "recyklingu mentalności". Tak więc - zamiast sugerować
            dystynkcje między socjologią a twórczością literacką, prosze pisać
            do autora z prośbą o bibliografię i wersję naukową tekstu, miast
            doszukiwać sie w artykule popularnym tychze .


            Dlatego w Polsce nauki społeczne (ekonomia
            > ,
            > socjologia, politologia itp.) to tzw. nauki humanistyczne

            Od razu widać, ze nie miał pan z tymi naukami nic wspólnego. To
            nauki społeczne, których metodologia badawcza jest ściśle
            podporządkowana statystyce,najczesciej uwzględnia sie badania
            przesiewowe lub środowiskowe, a narzedzie badań zazwyczaj stanowią
            kwestionariusze ankietowe. To jednak nie jest dysertacja doktorska,
            ani nawet artykuł naukowy, ale krótki tekst w czasopiśmie
            popularyzującym wiedzę na poziomie przeciętnego Kowalskiego.
            Niewątpliwei autorka z chęcią udostepni panu swoje badania -
            wystarczy dialogowacz nia osobiście, zamiast polemizować ze swoją
            wizją socjologii, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością
            akademicką.

            ---
            nie ma wybawców, którzy wiodą tłum
            nie ma wybawców, którzy zbawią nas
            jest tylko układ wrogich sił
          • rmstemero Teza o trzech pokoleniach 10.10.07, 13:44

            oddech_soltysa napisał:
            > Jeśli się coś zakłada, jak np. trzy pokolenia potrzebne na "recycling
            > mentalności" to trzeba to udowodnić.

            Idea "recyclingu mentalnosci" nie wymaga przedstawienia wyczerpujacych naukowych
            dowodow w ramach tekstu o charakterze publicystycznym. Te trzy pokolenia nie sa
            bynajmniej wymyslem autorki (n.b. gratulacje!). Sa one waznym, na ogol
            niekwestionowanym empirycznym skladnikiem stojacym u podstaw rozwazan, ktore -
            o ile Cie to interesuje znajdziesz w calej rozciaglosci u Ralfa Dahrendorfa:
            "Versuchungen der Unfreiheit. Die Intellektuellen in Zeiten der Prüfung."
            München 2006, ISBN 3-406-54054-6
            Istnieje rowniez angielskojezyczne wydanie, na wypadek gdybys nie znal
            niemieckiego. Polecam wpierw studia literatury zrodlowej a dopiero potem
            kategoryczna krytyke.

            Tym się różni prawdziwa nauka od twórczości
            > literackiej, że zanim się czegoś nie udowodni, to się nie podaje tego jako pewnik.

            Istotnie. Publicystyka naukowa rozni sie od prawdziwej nauki tym ze zaklada
            przyzwolenie na uproszczenia w celu poprawy recepcji i rezygnuje z opisu
            metodologii. Skierowana jest ona do ludzi ciekawych swiata a nie opetanych
            rzadza dokopania innym mimo widocznych brakow znajomosci literatury przedmiotu.


          • turtlezzz Re: Teza o trzech pokoleniach jest nieudowodniona 10.10.07, 18:57
            "Tym się różni prawdziwa nauka od twórczości literackiej, że zanim się czegoś nie udowodni, to się nie podaje tego jako pewnik."

            Hmm... nie mam pojęcia o socjologii, nie znam się też na metodologii nauk, ale zdaje mi się, że (jakkolwiek mogłem coś pokręcić):

            Po pierwsze: autorka nie podała tego jako pewnik, a jako funkcjonującą w badaniach naukowych teorię (podając nazwisko jej autora odsyła do dyskusji z nim)

            Po drugie: we współczesnej nauce istnieje wiele teorii, których słuszności nie sposób empirycznie dowieść (taka np. teoria superstrun)

            Po trzecie: socjologia jest nauką z pogranicza nomotetyki i idiografii. Badając coś tak złożonego jak społeczeństwo ludzkie trzeba odwoływać się do tzw. praw średniego zasięgu i akceptować ograniczone możliwości badań empirycznych. Tutaj nie ma miejsca na uniwersalność wszechogarniających modeli, ani uniwersalność wszechogarniającej empirii.

            Po czwarte: odnoszę wrażenie, że kolega nie rozumie istoty nauk humanistycznych. Otóż nie są to nauki, które odrzucają empirię. Przeciwnie, np. nauki historyczne w tradycyjnym pojmowaniu (w opozycji do tezy o możliwej ich konwergencji z naukami przyrodniczymi) zajmują się wyszukiwaniem faktów jednostkowych i stawianiem tez drogą indukcji. Czym innym jest twórczość literacka, czym innym nauka humanistyczna.
      • urdu Re: Co za dyrdymały :) ta "socjolożka"... 10.10.07, 12:44
        Proszę, oszczędź sobie. Każdy zajmując się profesjonalnie dziedziną nauki uczy
        się terminologii, dzięki której łatwiej wyrażać myśli. Artykuł świetny. Sam
        badam pewną dziedzinę nauki i próbuję przyjrzeć się, jakim transformacjom uległa
        w sytuacji postkolonialnej. Uważam, że artykuł jest świetny. Bardzo się cieszę,
        że Pani Nowicka odważyła się przełożyć wiedzę o teorii postkolonialnej dla
        potrzeb przeciętnego czytelnika. Świetny pomysł i świetny artykuł! Jeszcze raz
        gratuluję. Chętnie nawiązałbym kontakt.
      • semafor.semafor Re: Co za dyrdymały :) ta "socjolożka"... 10.10.07, 14:19
        > "recycling mentalności" (co za idiotyczne określenie, debilna
        > nowomowa)
        ...
        > kobiecina ... gó.. wie... powinna iść na studia

        Jak rozumiem, autorka artykułu jest na studiach, właśnie je kończy.
        Sądząc po twojej wyrafinowanej kulturze dyskusji, sam nie
        zakosztowałeś tej przyjemności, więc trochę szacunku dla
        inteligentnej młodej osoby.

        Co sformułowania "recykling mentalności", które tak się rozjuszyło,
        pojawia się ono w artykule jako cytat, więc jeśli się już koniecznie
        upierasz, zbluzgaj może jego autora, Ralfa Dahrendorfa. Tu musz jego
        adres do pracy: Lord Dahrendorf, House of Lords, London
        SW1A 0PW, Wielka Brytania. Jeśli wolisz osobiście, baron Dahrendorf
        bywa nawet w Polsce, był na przykład w 1998 roku, kiedy Uniwersytet
        Warszawski przyznał mu doktorat honoris causa.
      • ciekawe2 A ja sie zawiodlam 10.10.07, 16:27
        ,bo chcialam przeczytac o Rzeczpospolitej postkolonialnej (jak w
        tytule), a tu zaledwie paragraf o tym. I co to za wywody "czarne
        cialo, biala maska"?, "afrykanski pesymizm"?. Autorka podaje tyle
        obcych przykladow zamiast skupic sie na wlasnym podworku, ktore
        przeciez zna najlepiej, bo tego sie od nie spodziewalam analizy
        postkolonialnej mentalnosci naszego spoleczenstwa.
        • shithead Re: A ja sie zawiodlam 11.10.07, 01:04
          Dokladnie to- ubieranie gowna w roze.
    • st-crispin Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 08:10
      Może i coś jest na rzeczy, ponieważ "dyskurs" postkolonialny w
      zachodnioeuropejskich naukach społecznych i humanistycznych wygasł na początku
      XXI wieku, swój złoty czas miał w latach 70.-90. Takie więc opóźnienie w
      recepcji tych teorii może faktycznie świadczyć o sytuacji postkolonialnej na
      polskiej scenie naukowej.

      Tym niemniej w Europie Polska nie jest postrzegana jako przypadek kraju
      postkolonialnego, ponieważ mimo wszystko jakaś świadomość jej dawnej potęgi i
      silnej podmiotowości istnieje w umysłach wszystkich Europejczyków. Czego o
      Tunezji lub o Senegalu powiedzieć się nie da.
      • zdanka1 Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 08:15
        W zasadzie tak, ale istnieją kraje o nieco bardziej skomplikowanej
        sytuacji i historii niż Senegal, mogace poszczycić się historią
        kolebki kulturowej, np. Egipt.
        • st-crispin Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 08:23
          Polskę da się porównać z Turcją. Europejczyk wie, że oba te kraje były kiedyś
          regionalnymi mocarstwami sąsiadującymi z Rosją, które dramatycznie podupadły – i
          niemal automatycznie konstruuje między nimi paralelę. Moim zdaniem znalazło to
          również odbicie w dość ciekawych stosunkach polsko-tureckich. Natomiast o
          rozbiorach Polski przeciętny Europejczyk albo nie wie, albo nie przywiązuje do
          nich większej wagi.
          • zdanka1 Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 08:38
            Całkowicie się zgadzam, choć obawiam sie, z e pierwsze skojarzenia
            przeciętnego Europejczyka dotyczące Polski czy Turcji nie odsyłają
            jednak w stronę minionej potęgi, ale koncentrują się na 100 latach
            najnowszej historii. W wypadku Polski będa to niemieckie obozy
            koncentracyjne, Solidarność, Wałęsa i papież. A skoro już o papieżu
            mowa - jest jeszcze jedna cecha, która i Polskę i Turcję łączy, choć
            w innym aspekcie. Religia i narzucanie przez religie moralności w
            pewnych kręgach - gdyby tak zaczać porównywać katolicyzm "ludowy" i
            islam "ludowy" wraz z jego ostracyzmem, napiętnowywaniem, budowaniem
            wspólnoty przez znalezienie wspólnego wroga, jednoczenie wobec
            zagrożenia "innym", niektóre aspekty podejscia do kobiety to wnioski
            mogłyby być ciekawe.
            • st-crispin Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 08:45
              Też myślę, że to ciekawe pole do badań. W dodatku prekursorskie, bo o akcesji
              Turcji do UE będzie mowa za 10-15 lat. :)
          • mentice Re: Turcja ? 10.10.07, 16:01
            Nie wiem co takiego Polska ma z Turcja.
            W Turcji jest calkowity rozdzial religii od panstwa, w szkolach,
            urzedach itp. nie ma zadnych relikwii religijnych. Od tego sa
            meczety. Turcy mieli swojego Ataturka a my caly czas na niego
            czekamy. Po oddaniu wladzy czerwonych (1989) nastapila era jasnej
            pomrocznosci, modlow o deszcz i powrot do zabobonow i czrnej magii.
            • kylax Bzdura! 04.07.09, 19:33
              Turcja na papierze jest swiecka, rzeczywistosc to jednak bardzo konserwatywne
              spoleczenstwo religijne.

              Polska z kolei to papierowa teokracja, ale wiekszosc Polakow nie przejmuje sie
              katolicyzmem.
        • biedronka744 Re: Rzeczpospolita postkolonialna 15.11.07, 12:41
          Senegal to chyba
          ostatnio odżywa?
      • ffamousffatman Re: Rzeczpospolita postkolonialna 11.10.07, 00:11
        @st-crispin: W Europie Polska jest postrzegana jako przypadek malego i odleglego kraju postkolonialnego i praktycznie zadna, poza nowoczesnymi historykami z Oxbridge, świadomość dawnej jej potęgi i podmiotowości nie istnieje w umysłach Europejczyków. Czego o Bengalu czy Pendzabie nie do konca powiedzieć się da.
    • stuff123 Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 08:35
      Nie zgadzam się, że teoria postkolonialna jest nieciekawa. To źródło niezwykle
      interesujących wskazówek, tłumaczy wiele podstaw kulturowych (przecież kultura
      powstaje cały czas na naszych oczach, cały czas coś się w niej dzieje), zamiast
      popadać w czysto lingwistyczne czy literaturoznawczne koncepcje. Fakt, że teoria
      ta przykładana do Polski traci swój urok. Nic też w tym dziwnego - nie
      przywykliśmy do takich rozważań, szczególnie, że teoria ta to nieodrodne dziecko
      zachodu i musiało by minąć trochę czasu, by przełożyć ją na nasz grunt.

      Artykuł niezwykle ciekawy, szkoda tylko, że autorka ocenia sens teorii jedynie
      na podstawie tegoż przykładania do naszego kraju. Rozumiem założenie, ale nie
      akceptuję oceny.
    • atorma raczej Rzeczpospolita kolonialna 10.10.07, 08:37
      Polska stała sie kolonią międzynarodowych mafii po 1989 r.
    • skodabodzio Dzis mamy nowa wersje kolonializmu 10.10.07, 08:46
      Polska wersje. Metropolia a wiec Warszawa skolonizowala reszte
      polski, a wiec jak w Warszawie sie mowi prowincje i ciagnie z niej
      ile sie da. Dokladnie tak jak w XIX wieku, czy chocby jak w
      niedalekiej Rosji. Taka wersja komunistyczna, na miare polskich
      mozliwosci
      • 123i321 raczej globalne mafie nas skolonizowały 10.10.07, 08:51
        z pomocą naszych władz
    • kerk5 tezy 1, 3 i 4 pani Thompson są nieprawdziwe 10.10.07, 08:54
      chyba dawno już nie była w Polsce i nie zauważyła zmian, jakie zaszły
      zapraszamy spowrotem do kraju!
      • osiol10 Re: tezy 1, 3 i 4 pani Thompson są nieprawdziwe 10.10.07, 11:42
        aleś palnął...
    • jankbh Bledne zalozenia teorii 10.10.07, 09:15
      Teza o postkolonialnym syndromie nie jest moze absurdalna, ale
      zawiera podstawowe bledy w zalozeniach. Np nie bierze pod uwage, ze
      uczucia patriotyczne i narodowe w calej Europie powstawaly w XIX
      wieku, wiec Polska sarmacka nie moze znac narodowego cierpietnictwa,
      pojawi sie ono w okresie rozbiorów, ale nie tylko w Polsce - równiez
      w dawnych potegach kolonialnych jak np Dania. Równiez polityczne
      resentymenty nie powstaja wylacznie w krajach postkolonialnych, ale
      glównie po traumatycznych wydarzeniach, jak np w sowieckiej Rosji,
      hitlerowskich Niemczech czy kaczej RP. Nie uwazam, ze problemem
      Polski jest syndrom postkolonialny - problemem jest to, ze
      inzynierowie dusz (glównie KK), wykorzystujac resentymenty uznali
      narodowy socjalizm za antidotum na globalizacje i liberalizm.
      • osiol10 Re: Bledne zalozenia teorii 10.10.07, 11:59

        idąc twoim tokiem myślenia, to traumą Rosji był rozpad imperium
        sowieckiego, to dziwne że nie zadziałała tak w Niemczech ta trauma
        po skurczeniu się imperium, poza NRD.

        A KACZORY TO ZWYKLI MANIPULATORZY WŁAŚNIE SOCJOLOGICZNI, KTÓRZY
        DOKŁADNIE WYKORZYSTUJĄ TAKIE SOCJOLOGICZNE DANE O CECHACH NASZEGO
        NARODU, JAK CHOĆBY TE POSTKOLONIALNE. NA DOWÓD PROPONUJĘ PORÓWNAĆ
        PROWADZENIE KAMPANII WYBORCZEJ TEJ Z PRZED 2 LAT, KTÓRA JUŻ JEST
        DOSTĘPNA W CAŁOŚCI OD POCZĄTKU ROKU WYBORCZEGO PO SUKCES PREZYDENCKI
        I PARLAMENTARNY, Z DOSTĘPNĄ NA RYNKU DOŚĆ ŚWIEŻĄ I INTERESUJĄCĄ
        KSIĄŻKĄ O MARKETINGU POLITYCZNYM NASZYCH POLSKICH ZRESZTĄ
        SOCJOLOGÓW. GDYBY NIE ZBIEŻNOŚĆ DAT WYDANIA I PROWADZENIA KAMPANII
        MOŻNA BY PRZYPUSZCZAĆ ŻE LITERALNIE SIĘ WZOROWANO, ALE NIE ZNAM
        OCZYWIŚCIE ICH DORADCÓW... (?) ;))

        PS. PRZYKRE JEST TYLKO ŻE PO PLATFORMIE TYLKO NIE WIDAĆ ŻEBY MIELI
        JAKIEŚ POJĘCIE O ISTNIENIU TAKICH NAUK JAK SOCJOLOGIA I JEJ
        SPECJALNOŚCIACH JAK MARKETING POLITYCZNY, AŻ DZIW BIERZE ŻE PAN
        ŚPIEWAK TO NAPEWNO SOCJOLOG ? A MOŻE V KLUMNA ?

        PS. NO I MAM TYKO JESZCZE NADZIEJĘ ŻĘ SKORO JEDNI TYLKO WYGRYWAĆ
        WYBORY POTRAFIĄ A RZĄDZIĆ JUŻ DLA NASZEGO DOBRA (DLA SWOJEGO TO I
        OWSZEM) TO NIE, ŻE TAK DRUDZY NIE POTRAFIĄ TYLKO, T Y L K O WYGRAĆ
        WYBORÓW ALE STANOWIĄ JAKĄŚ ALTERNATYWĘ WYBORCZĄ ...





        jankbh napisał:

        > Teza o postkolonialnym syndromie nie jest moze absurdalna, ale
        > zawiera podstawowe bledy w zalozeniach. Np nie bierze pod uwage,
        ze
        > uczucia patriotyczne i narodowe w calej Europie powstawaly w XIX
        > wieku, wiec Polska sarmacka nie moze znac narodowego
        cierpietnictwa,
        > pojawi sie ono w okresie rozbiorów, ale nie tylko w Polsce -
        równiez
        > w dawnych potegach kolonialnych jak np Dania. Równiez polityczne
        > resentymenty nie powstaja wylacznie w krajach postkolonialnych,
        ale
        > glównie po traumatycznych wydarzeniach, jak np w sowieckiej Rosji,
        > hitlerowskich Niemczech czy kaczej RP. Nie uwazam, ze problemem
        > Polski jest syndrom postkolonialny - problemem jest to, ze
        > inzynierowie dusz (glównie KK), wykorzystujac resentymenty uznali
        > narodowy socjalizm za antidotum na globalizacje i liberalizm.
    • jarek_arek Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 09:25
      A na pewno jest "post"?
    • maciejkozlowski Rzeczpospolita postkolonialna-Brawo Magda ! 10.10.07, 09:40
      Doskonały artykół i odważne, choć wyważone tezy. Oczywiście zgadzam się z Tobą.
      Polska jest krejem postkolonialnym i będzie nim jeszcze co najmniej przez 2
      pokolenia. Odnajduję w sobie ten kolonialny bagaż. Niechęć do ruskich, niemców a
      zarazem jekiś nieracjonalny szacunek do amerykanów czy anglików- łupieżców w
      istocie, którzy bogactwo swoje wznieśli na niewolnictwie i poniżaniu narodów. Im
      dłużej mieszkam w U.K. tym wyraźniej widzę ten paradoks. Co zrobić ?
      Chyba po prostu intenstwniej myśleć i słuchać odzywających się w mojej duszy
      demonów z przeszłości . Gratuluję Ci tak dobrego tekstu.
      lek.med.Maciej Kozłowski -psychiatra
      • jankbh Lekarzu lecz sie sam 10.10.07, 10:20
        I to mówi psychiatra? Czy problemem jest dla ciebie pozbycie sie
        nieracjonalnej nienawisci do obcych nacji? Czy nie potrafisz
        zracjonalizowac szacunku dla kraju, gdzie miliony imigrantów z
        calego swiata znajduja swój dom, w tym miliony Polaków? Czy w
        Anglikach dostrzegasz tylko ich kolonialne bogactwo zbudowane na
        zlikwidowanym przed wiekami niewolnictwie? W dodatku nie potrafisz
        zwalczyc demonów, których glosy slyszysz? Moze powinienes
        porozmawiac z jakims dobrym psycholem, moze by ci to pomoglo?
        • semafor.semafor Re: Lekarzu lecz sie sam 10.10.07, 14:25
          Myślę, że akurat tego lekarza nie musisz namawiać do otwartości na
          innych (ani do psychoterapii). Po prostu napisał uczciwie o swoich
          instynktownych odczuciach, a ty się obruszasz.

          Nb., panie doktorze Kozłowski, znam Pańską doskonałą książkę i
          serdecznie gratuluję. Myślę, że wielu ludziom bardzo pomogła i
          pomoże.
      • osiol10 Re: Rzeczpospolita postkolonialna-Brawo Magda ! 10.10.07, 12:07
        samo niewolnictwo w Anglii to było akurat prawnie zakazane...
    • narod.ovviec Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 09:44
      po latach wreszcie nadeszła dla Polski era kolonializmu. Pod przywództwem
      naszego Wodza Jarosława Wielkiego Kaczyńskiego polska armia ruszy na wschód i
      rozbije rosję, potem atak na zachód i niemcy będą podbici. Wtedy zaczenie się
      wielka era kolonizacji dla Polski. Niewierni niemcy i rosjanie, którzy zechcą
      sie spolonizować i przyjąć katolicyzm od nowego papieża tamtych czasów Ojca
      Dyrektora będą mogli yosta Polakami. Reszta zostanie wypendzona
      • wrojoz Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 09:53
        narod.ovviec napisał:

        > po latach wreszcie nadeszła dla Polski era kolonializmu. Pod
        przywództwem
        > naszego Wodza Jarosława Wielkiego Kaczyńskiego polska armia ruszy
        na wschód i
        > rozbije rosję, potem atak na zachód i niemcy będą podbici. Wtedy
        zaczenie się
        > wielka era kolonizacji dla Polski. Niewierni niemcy i rosjanie,
        którzy zechcą
        > sie spolonizować i przyjąć katolicyzm od nowego papieża tamtych
        czasów Ojca
        > Dyrektora będą mogli yosta Polakami. Reszta zostanie wypendzona
    • kroliklesny Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 09:59
      Wspaniale napisany artykul i ladnie przedstawione tezy. Wg mojej
      oceny, tezy artykulu idealnie odzwierciedlaja rzeczywistosc. Takze
      reakcje forumowiczow zamieszczone powyzej. "Soltys" oburza sie w
      stylu "nie bedzie nam Niemiec itd"- ale oprocz wylewania pomyj nie
      podaje dowodow przeciwstawnych. "Crispy" jest pelen nadziei, ze
      przeciez "Europa" /kto by to nie byl/ wie cos o szczytnej roli
      Polski w dawnych czasach. Prawda jest taka, ze wlasnie nic nie wie i
      malo "europe" to obchodzi we wspolczesnym swiecie gnajacym do
      przodu. Inny forumowicz podaje jako przyklad cierpietnictwa Danie-
      slowo honoru, nigdy u Dunczykow zainteresowanych dobrym papu,
      wypitka i cygarem nie widzialem zadnych resentymentow za utracona w
      XVI w. Skania, czy swoimi koloniami (dzisiaj na statusie autonomii)
      Grenlandia i Wyspami Owczymi. Na koncu ktos pisze "przyjedz, zobacz
      jak jest teraz". Dobrze, i jak jest? Argument, ze w sklepach pelno
      jest zadnym argumentem. Gdy masz pieniadze, to i na Syberii w butiku
      kupisz wszystko. Ale kto te dobra produkuje? Kto je projektuje? Kto
      wnosi nowa mysl do Europy? Dlaczego sie mowi o polskim hydrauliku i
      (o dzieki ci Europo) polskiej pielegniarce, a nie mowi o polskich
      lekarzach, inzynierach, biznesmenach, poetach wreszcie? I kto jest
      tym "biednym" Polakom winien? Przeciez sobie sami wybrali ten los,
      jaki maja. 19 lat niezawislosci przemknelo i co? Kwiat narodu, ci
      najbardziej aktywni i z jajami wyjechali, a reszta? Bardziej aktywni
      obrzuca czasem kogos na forum inwektywami, a ci mniej aktywni pojda
      do pubu i jakos tam leci ta era postkolonialna..
      A teraz bede nazwany: Zydem, Szwabem, Kacapem (niepotrzebne
      skreslic). Pozdrawiam wszystkich jednakowo, nadchodza wybory, macie
      szanse (to specjalnie do mlodych) cos zrobic dla tego kraju!!
      • st-crispin Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 10:12
        Ależ zrobimy, zrobimy. :)
        • kroliklesny Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 14:07
          Dzieki, OK. Pozdro!
      • aleksy1978 wazne przeslanie 10.10.07, 10:12
        Artykul bardzo interesujacy,ale tez wpisujacy sie
        zgrabnie we wspolczesna kolorystyke pop-medialnej papki.
        "Wiedza i zycie" dostarcza nam tzw. infotainment, co jest calkiem
        zrozumiale dla coraz bardziej stabloidyzowanej prasy (takze dla GW).
        Pozostaje wazne i gorzkie przeslanie pani Nowickiej : od
        kontrowersji i sensacji, ktore wnosi nazwanie Polski krajem
        postkolonialnym do naukowych badan zjawiska na szersza skale i
        budujacych wnioskow, chyba nieco dalej niz stad do Finlandii...
    • dabas Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 10:09
      WOW! Poprostu WOW! Jestem "oczarowany" (jeśli można to tak nazwać) tym tekstem. Naprawde jest interesujący i zawiera w sobie wszystko co sądzę ale nie umiem wyartykułować.
      Gratuluje i dziękuje.

      ps. więcej takich tekstów!
    • bambambama Niepokojem i paradoksem spoecznym jest Tusk. 10.10.07, 10:18
      TUSK - Prezydent wszystkich billboardow.
      • bambambama Re: Niepokojem i paradoksem spoecznym jest Tusk. 10.10.07, 10:27
        sorry za politykowanie, ale jak patrze na pierwsza strone gazety to mnie skreca
        na widok takiej POpieprzonej POpagandy...
      • adamicus4 Re: Niepokojem i paradoksem społecznym jest Tusk. 10.10.07, 10:28
        Zgadzam się Tusk chce za wszelką cenę być prezydentem, nie zależy mu
        na przebudowie socjalistycznego systemu Polski.
        "Partie transferowe (PiS, PO, LiD) zobaczyły, że stanowimy (LPR)
        realną siłę, która programowo różni się od ich oferty. o­ni chcą
        pozostawienia status quo, my chcemy likwidacji podatku dochodowego
        dla firm rozliczających się PITem, likwidacji podatku dochodowego
        nakładanego bezsensownie na renty i emerytury, utrzymania ulgi
        rodzinnej, która likwiduje podatek dochodowy dla 10 mln Polaków,
        chcemy odrzucenia socjalistycznego Traktatu Reformującego UE wraz z
        KPP (nie mylić z Komunistyczną Partią Polski – to podobna w treści
        Karta Praw Podstawowych UE, odrzucona przez Wielką Brytanię), chcemy
        konkurencyjności walut, a nie monopolu euro, chcemy suwerenności a
        nie podległości brukselskiej biurokracji i chcemy budowania na
        wartościach płynących z cywilizacji chrześcijańskiej, a
        nie „neutralności” rozumianej jako podważanie fundamentów nowożytnej
        Europy.

        Dlatego prócz nie wpuszczania do studia TV używają zestawu znanych
        metod: zamilczania, ignorowania, manipulacji i sondaży, które martwi
        tylko to, że nie mogą nam pokazać MINUS ileś procent. Musimy jednak
        przekonać naszych wyborców, że świat widziany przez nich w mediach,
        jest zmanipulowany. Przez ostatnie wolne medium jakim jest internet
        każdy może to zobaczyć – mamy tu techniczne możliwości aby pokazać
        prawdę. Jednak nie każdy bywa w internecie, nie każdy o tym wie.

        Pozostało nam 2 tygodnie. Albo każdego dnia będziemy przekonywać
        Polaków, że warto głosować na przedstawicieli UPR startujących z
        list Komitetu Wyborczego LPR (lista nr 3), albo Polacy uwierzą tym,
        którzy okłamują ich od kilkunastu lat.

        Nie czekajmy na ostatni dzień. Nie lekceważmy swojej nieobecności w
        czasie głosowania. Każdy głos będzie się liczył. Brak kogokolwiek z
        nas, naszych rodzin i naszych przyjaciół i znajomych będzie oznaczał
        stratę. Każdy głos na listę nr 3 – będzie przybliżał nas do
        przełamania monopolu tych, którzy od kilkunastu lat kradną nam nasze
        marzenia o Wolnej Polsce.

        21 października głosujmy na przedstawicieli UPR na listach Komitetu
        Wyborczego LPR, lista nr 3!"
      • osiol10 Re: Niepokojem i paradoksem spoecznym jest Tusk. 10.10.07, 12:12
        ;))))))))))))))))
    • olgafur Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 10:37
      Tekst znakomicie napisany i co najważniejsze, z dobrą tezą i ciekawymi
      wnioskami. Sądze, że Pani Nowicka ma dużo racji, kiedy mówi o potrzebie
      dogłębnej i krytycznej analizy naszej mentalności oraz sposobu postrzegania
      samych siebie. Dobrze by było, żebyśmy sobie to wzięli do serca i miast użalać
      się nad utraconym rajem i gorzką przeszłością, patrzyli śmiało na przód i
      zajmowali się tym, co aktualne. Mamy wspaniałą okazję do pokazania całej
      Europie, że potrafimy coś do niej wnieść, więc ją wykorzystajmy. Potencjału
      intelektualnego, duchowego oraz przedsiębiorczości nam nie brakuje... A
      kompleksy należy leczyć właśnie czynem, aktywnie, czyli odnosząc sukcesy w
      różnych dziedzinach (na polu nauki, techniki, w sporcie, w kulturze, w
      biznesie). Musimy sami budować pozytywny wizerunek Polski i Polaków (co dla mnie
      bynajmniej nie oznacza chełpienia się naszymi szlachetnymi, katolickimi
      korzeniami czy powracanie do kolejnych powstań i zrywów narodowych), nie
      zapominając przy tym o zdrowym samokrytycyzmie, ale nie popadając w kompleksy.
      Jesteśmy w wielu dziedzinach zacofani, to fakt, ale możemy to nadrobić. Stać nas
      na wiele, czas pokaże, ile z tych możliwości, którymi tak chojnie odbarowuje nas
      najnowsza historia, będziemy potrafili wykorzystać i przekuć je w lepszą
      przyszłość dla całego kraju i nas wszystkich. Wybory będą do tego pierwszym
      krokiem, należy skończyć z rządami ludzi, którzy nie potrafią nic stworzyć, a
      tylko niszczą, jątrzą i dzielą nasz już i tak wyjątkowo skłócony naród.

      Pozdrawiam wszystkich liberałów i wolnomyślicieli!
      • bondkowski Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 11:25
        Rzeczywiście artykuł przeczytałem do końca z zainteresowaniem. Może
        nie jestem "oczarowany" jak ktoś wyżej ale przyznaję, że Pani
        MAgdalena dysponuje wysoką sprawnością w konstruowaniu tekstu. Nie
        jestem socjologiem więc nie mogę ustosunkować się w sposób stricte
        merytoryczny, jednakże mogę podzielić się swoimi odczuciami;)
        Teza jest interesująca jednak budzi mój wewnętrzny sprzeciw. Nie
        czuję się w żaden sposób "skolonizowany". Fakt, że inne kraje stoją
        na wyższym poziomie ogólnego rozwoju jest przykry ale nie jest dla
        mnie źródłem jakiejś nieuleczalnej depresji..;) Kluczowym argumentem
        jest tzw. "resentyment"...hmm ale może pielęgnowanie pamięci o
        historii narodu nie jest jednak oznaką kompleksów ani zaściankowości
        ale świadectwem przyzwoitości, normalności, tożsamości. Nie widzę
        nic złego w poczuciu dumy wynikającej ze szlachetnej historii,
        oczywiście tak samo należy odnotować i wiedzieć o wszystkich mniej
        korzystnych wydarzeniach. Jednocześnie proszę wziąć pod uwagę, że
        ten tzw. "resentyment" jest przecież najzwyczajniej uzasadniony!
        Tragiczna hisotria jest faktyczną i rzeczywistą współprzyczyną wielu
        dzisiejszych fatalnych objawów. NAtomiast usprawiedliwianie własnej
        bierności i apatii tą historią to już nieco inne zagadnienie. Jak
        rozumiem owo dopiero, miałoby być symptomem pozwalającym na
        zdiagnozowanie w Polsce postkolonialnych kompleksów? Tylko czy
        rzeczywiście istnieje w umysłach Polaków próba usprawiedliwania się
        naszą historią? Hmm osobiście jakoś nie zauważyłem;)
    • mal49 Rzeczpospolita postkatolicka, 10.10.07, 10:53
      a nie postkolonialna. Do dewiacyjnej polskiej mentalności najbardziej przyczynił
      sie kolonializm katolicki, z jego pełną gamą oszołomstwa, demagogii i dogmatyzmu.
      Wyzwolenie (o ironio!) stworzy bezrobocie i emigracja zarobkowa.
      Jeszcze za wcześnie na podsumowania.
    • kraktoo Polska nie jest jeszcze krajem postkolonialnym 10.10.07, 10:58
      ale wciaz kolonialnym, bo taka jest metalnosc polskich elit
      (Geremek, Michnik)-
    • asasello_krakow Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 11:18
      a Czechy są państwem postkolonialnym. z tym całym luzem, dystansem do siebie i
      brakiem kompleksów?
      • osiol10 Re: Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 12:22
        Czechy robią to co trzeba, zamiast dać się skolonizować katolikom
        stali się ateistami...
        a Polska jak chciała się upaństwowić to się ochrzciła jak już inni
        to mieli za sobą, a jak teraz WSZYSCY SĄ PRZECIW TALIBOM TO U NAS
        PANOSZY SIĘ RYDZYK...
    • osiol10 nareszcie 10.10.07, 11:31
      przebiła się ta myśl i to poparta badaniami. Ale zamiast
      pesymizującego końca naznaczonego postkolonializmem:

      ``Nieprzypadkowo nazwałam dyskusję o Rzeczypospolitej
      postkolonialnej burzą w szklance wody. Mimo obecnego klimatu
      rozliczenia z przeszłością wątpię, że ta teoria znajdzie wielu
      zwolenników, ponieważ w równym stopniu co w rozliczanych uderza w
      rozliczających i głoszone przez nich mity. Tej ciekawej koncepcji
      grozi zaszufladkowanie w przegródce "intelektualne ciekawostki",

      należy raczej zwiększyć szanse i tempo naszego normalnienia, poprzez
      rozpowszechnianie optymizmu i jego wzrost. Proponuję właśnie
      nagłaśnianie tych badań, a po drugie wyciągając z nich wnioski,
      budzic optyizm choćby historią zwycięską (pamiętajmy o powstaniu
      Warszawskim ale świętujmy właśnie te z Poznania!!!), czy wiarę we
      własne siły dzięki EURO 2012. SKĄD BRAĆ TEN NURT ? TEN PRĄD KTÓRY
      MUSI PORWAĆ RESZTĘ SPOŁECZEŃSWA ? Narazie można liczyć tylko na
      czwartą władzę w Polsce, że będzie informować pospulstwo i promować
      normalność.

      Zgodnie z zasadami optymizmu, czy zdrowia psychicznego jednostki i
      całego narodu: na co mamy wpływ na to działajmy, a nie marnujmy
      zdrowia na coś co od nas nie zależy. Stąd pozostaje ufać, że kapitał
      przyjdzie albo urośnie szybciej niż się nam zdaje.
      Kultura natomiast jest w naszym wypadku znacznie mniejszym problemem
      niż w Afryce czy Azji, jeśli chodzi o rodzaj rożna, czy kanapki.
      Większym i to znacznie jeśli weźmiemy pod uwagę różnice mentalne we
      współżyciu społecznym jak korupcja, czy już typowo polska prywata i
      ciągnięcie kołdry każdy sobie, bez skrupułów i wizji całości i
      przejmowania się konsekwencjami blższymi, dalszymi, ani żadnymi. A
      przecież PRL już mieliśmy, liczył się tylko kolor czerwony.
      Kompromitację polityka dla którego liczyła się Polska nie bogata czy
      biedna tylko katolicka już też była. To po co nam jeszcze nie ważne
      jaka aby tylko pisowska ?


      • mieszkoi ciekawy artykul 10.10.07, 11:52
        Tak jak niektorzy zauwazyli, polska to byle lokalne mocarstwo
        podupadle i skolonializowane w ostatnich 200 latach. Nie mozna go
        wiec porownywac do Afryki.

        Brak wlasnej panstwowosci przyczynil sie jednak do sporego zacofania
        (trudnego do nadrobienia). Nie predko bedziemy mieli polskie
        mercedesy, bmw, kantow, dostojewskich, tolstojow, hollywood itd itp.

        Oczywiscie mozecie wspomniec krotka liste znanych ludzi: papiez,
        kopernik szopen czy sklodowska ale o ilez ta lista jest krotsza od
        tej ktora maja niemcy czy rosja

        Zamiast myslec o kompleksach, oplakiwac lata niewoli, grozic
        piesciami sasiadom co robia bracia KK proponuje wziasc sie do roboty
        • progics Brawo mieszko1... 10.10.07, 18:17
          Racja, tylko praca i rozsadkiem mozemy sie z powrotem wybic,
          w kazdym razie nie warcholstwem i tanim cwaniactwem.
      • nalezyta_starannosc bełkot 10.10.07, 12:22
        problemy z jaka qwa. postrzeczywistością? jaki recykilng
        mentalonosc? nieeuropejskie KORZENIA? toz to postmodernistyczny
        bełkot!!! ehehe i nawet guru Derrida sie tu nagle odnalazł!

        Mam nadzieje ze te brednie z pogranicza filo/psycho/socjologii
        skoncza wlasnie jako ciekawostka.


    • melee Rzeczpospolita postkolonialna 10.10.07, 12:06
      ??
      POLSKA KOLONIĄ WATYKANU
    • osiol10 na zakończenie 10.10.07, 12:27
      mojej rzadkiej bytności na forum zazwyczaj, odnośnie tej zauważę, że
      jak ktoś oczekuje naukowych rozpraw i dowodów badań to :
      nie do gazety codziennej !!!
      a po drugie czytać, czytać uważnie i wszystko...

      pa pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka