hankrearden 18.04.08, 18:35 "nędznego wymiaru utylitarystycznego"??? Chodzi mu o to, ze ludzie nie maja byc rowni?? Ze mamy znowu uprawiac jakies poswiecenia? Placic np. kare za to, ze dobrze zarabiamy??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mg2005 Benedykt XVI w ONZ: Promujcie prawa człowieka 18.04.08, 18:35 Czy Papież powiedział , że prawem człowieka jest też prawo do życia nienarodzonego dziecka ?... Odpowiedz Link Zgłoś
husyta Brońcie dzieci przed pedofilami w sutannach 18.04.08, 19:49 W USA KRK musiał wypłacić ofiarom pedofilskich preferencji seksualnych kilku tysięcy księży 2 mld dolarów odszkodowań. Budowa wszystkich stadionów w Polsce na mistrzostwa Europy ma kosztować 1,5 mld dolarów. Odpowiedz Link Zgłoś
kazik.k Re: Brońcie dzieci przed pedofilami w sutannach 18.04.08, 20:52 skala tych katolickich zbrodni przeraza!pan papiez powinien zaczac od apelu o oczhronie dzieci przed pedofilami szczegolnie w tych czarnych sutannach ksiezy katolickich!ten apel bylby szczegolny i wazny!nie wierze by ten hipokryta cos zrobil i wyrzucil tych skazanych pedofilow z tego "kosciola"-czekamy na to!a swoja droga kiedy w koncu sady i w polsce zaczna skazywac tych sku..synow za gwalcenie dzieci zgodnie z "taryfa" kodeksu karnego!pan zero ziobro nie wykazal niczego w tej materii!!!czy zaczna byc placone odszkodowania tym ofiarom jak w usa?! Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Jestem pod wrażeniem 18.04.08, 20:57 No proszę. Papież, przywódca katolików, a mądrze gada. Jako ateista zgadzam się z jego słowami. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Prawa człowieka - tak, ale Karta Praw 18.04.08, 21:35 Podstawowych ( praktycznie będąca zbiorem praw człowieka ) - NIE. Dlaczego, Benedykcie ? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Prawa człowieka - tak, ale Karta Praw 18.04.08, 23:39 indeed4 napisał: > Podstawowych ( praktycznie będąca zbiorem praw człowieka ) - NIE. > > Dlaczego, Benedykcie ? ********************************** Bo masz myśleć, jak Ci proboszcz każe. Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Re: Prawa człowieka - tak, ale Karta Praw 19.04.08, 12:47 to bardzo proste. To przemówienie wszystko wyjasnia. KPP nie dlatego, że zdaniem watykanu władza w tej materii należy się ONZ. To ONZ ma decydować co jest prawem (człowieka) a co nie. Oczywiście Papież dopina się udziału i swojej dominacji. Czy nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Czyli to jest poparcie aktualnej wojny czy nowej 19.04.08, 13:21 np. z Chinami /Jeśli państwa "nie są w stanie zagwarantować praw człowieka", społeczność międzynarodowa "ma obowiązek interweniować środkami prawnymi przewidzianymi w Karcie Narodów Zjednoczonych i za pomocą innych instrumentów międzynarodowych" - powiedział Benedykt XVI. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Kileryk - strasznie nudzisz. 19.04.08, 13:41 Dorabiasz do wierszówek z "Faktów i Mitów", czy co ? Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk indeed4 - śmieszny leszczu 19.04.08, 14:05 dorabiasz widzę w katolickich wydawnictwach Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Kiepsko widzisz :-) 19.04.08, 14:07 Masz jeszcze coś do zakomunikowania ? Słucham cię uprzejmie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Drogi marudo : 19.04.08, 13:38 Pytałem o Benedykta, nie proboszcza - czy ponad to co napisałeś masz w tej sprawie jeszcze coś interesującego do powiedzenia ? Odpowiedz Link Zgłoś
pokon Benedykt XVI w ONZ: Promujcie prawa człowieka 18.04.08, 18:47 A gdzie prawa człowieka w licznych skandalach obyczajowych chierarchów kościelnych.Papież współczuł ofiarom gwałtów dokonanych przez duchownych a nic nie wspomniał o karach i potępieniu sprawców.Czyżby w/g papieża ofiary były bez sprawców?? Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk polecem Apokalipsa od 13,14-18 18.04.08, 19:38 Cóż szanowni Państwo! Tym którzy znają Objawienie Jana i pojmują z tego choć odrobinę i widzą, co się dzieje przytaczam cytat z tego artykułu. "Obecność ta manifestuje także wolę Kościoła katolickiego wniesienia własnego wkładu w budowanie stosunków międzynarodowych - wskazał Benedykt XVI." Słuchałem dziś z wielkim uśmiechem na twarzy całego wystąpienia B16 i z radością stwierdzam, że zaczyna się realizacja czegoś, co potoczy się już z wielką prędkością. Dziś dzieją się rzeczy, które widzą nieliczni. Resztą nie należy się przejmować, bo reszta idzie na śmierć popierając m.in New World Order wraz ze swoim moralnym przywódcą, którym będzie Watykan. 14 I zwodzi mieszkańców ziemi znakami, które jej dano uczynić przed Bestią, mówiąc mieszkańcom ziemi, by wykonali obraz Bestii, która otrzymała cios mieczem, a ożyła. 15 I dano jej, by duchem obdarzyła obraz Bestii, tak iż nawet przemówił obraz Bestii i by sprawił, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii8. 16 9 I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło 17 i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia - imienia Bestii lub liczby jej imienia. 18 Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 "Nic nowego pod słońcem." 18.04.08, 19:42 www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_46.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Re: "Nic nowego pod słońcem." 18.04.08, 19:45 Niesamowite prawda? Pozdrowienia i nie daj sobie wszczepić tego świństwa, bo okazuje się, że będzie to znamie/ukłucie Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: "Nic nowego pod słońcem." 18.04.08, 20:51 Pismo nie może przeczyć samo sobie, dlatego na pewno Bestia z Apokalipsy to nie Kościół katolicki. en.wikipedia.org/wiki/Roman_Catholic_Church Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Re: "Nic nowego pod słońcem." 18.04.08, 21:07 bo tak nie jest. Bestia to organizm polityczny a nie kościół. Kobieta w purpurze to kościelna hierarchia. Państwo Rzymskie i kościelne, to pewna historycznie ciągłość itd. Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Re: "Nic nowego pod słońcem." 18.04.08, 21:49 i jeszcze coś! Miałem wątpliwości co do kościoła ale kiedyś gdzieś trafiłem, że wiąże się to z księgą Daniela i wątpliwości się rozwiały po przeczytaniu ale tam jest opisane to zwierze (jako siłę polityczną - myslę o państwie kościelnym)i pasuje idealnie. Najlepsze jest to, że zwierze to zmienia czasy i zakon. Jak dobrze wiesz z historii kalendarz zmieniła jedna siła polityczna odpowiadająca tym opisom - państwo kościelne. No i zakon też - przeczytaj sobie przykazania w biblii. Krk zmienił nawet przykazania i jest to w tym Danielu 7.25 Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a [święci] będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu. Mnie to poraża!!! Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: "Nic nowego pod słońcem." 19.04.08, 07:09 kileryk napisał: > i jeszcze coś! Miałem wątpliwości co do kościoła ale kiedyś gdzieś trafiłem, że > wiąże się to z księgą Daniela i wątpliwości się rozwiały po przeczytaniu ale ta > m > jest opisane to zwierze (jako siłę polityczną - myslę o państwie kościelnym)i > pasuje idealnie. "Idealne pasowanie" to nie dowód. Poza tym ciągle prezentujesz gnostyckie rozumienie Pisma. Jeszcze raz powtarzam: Biblia nie może przeczyć sama sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Re: "Nic nowego pod słońcem." 19.04.08, 09:06 człowieku. jest jeszcze więcej dowodów. trzeba być ślepcem, żeby tego nie rozumieć. Jest mowa też o tym że bestia bluźni przeciwko Bogu i jest to prawda. Cała ta postawa watykanu i kult, zgoda na budowanie pomników nie ma nic wspólnego z tym co czytam na temat pierwszych chrześcijan. Watykan jest największą ze zgnilizn moralnych jakie znam. Takie jest moje zdanie ale nie musisz się zgadzać Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Re: "Nic nowego pod słońcem." 19.04.08, 09:23 i ostatni przykład - bo tego jest dość dużo (o pagórkach itd. co wskazuje nawet na konkretną lokalizację :-) w Rzymie) Najlepsze jest o ranie od miecza. Czy rana od miecza, to nie jest Rewolucja i aresztowanie papieża - chyba w 1798? z pewnością. Dalej masz wygojenie tej rany i to jakie? Z faszystami. Przymierze z mordercami. Konkordat z Hitlerem itd. Brawo. Mnie to się zgadza! Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: "Nic nowego pod słońcem." 22.04.08, 19:50 kileryk napisał: > człowieku. jest jeszcze więcej dowodów. trzeba być ślepcem, żeby tego nie > rozumieć. Jeżeli ten sam sposób rozumowania prowadzi do sprzecznych ze sobą wniosków, to cos z nim jest nie tak. Przecież o. salij pokazał, że pod Bestię mozna podciągnąć np. komunizm. Jest mowa też o tym że bestia bluźni przeciwko Bogu i jest to prawda. Według Ciebie... Gdzie Ty widzisz te bluźnierstwa? > Cała ta postawa watykanu i kult, zgoda na budowanie pomników nie ma nic > wspólnego z tym co czytam na temat pierwszych chrześcijan. A co czytasz? Bo na przykład w Pięcioksięgu jest mowa o zbudowaniu na polecenie Boga wizerunku węża miedzianego, który stanowi wyraźną zapowiedź krucyfiksów... Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: "Nic nowego pod słońcem." 19.04.08, 07:15 kileryk napisał: Miałem wątpliwości co do kościoła ale kiedyś gdzieś trafiłem, że > wiąże się to z księgą Daniela "Żadne słowo Pisma nie jest do prywatnego wyjaśniania." Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Re: "Nic nowego pod słońcem." 19.04.08, 09:11 tylko do oficjalnego? Co odbierasz mi to prawo jak w średniowieczu? brawo! A wyobraź sobie trafiłem na przekład biblii - angielski i tam jak wół stało to odesłanie w przypisach. Co to znaczy? To znaczy, że katolicki przekład jest celowo pozbawiany tych relacji, żeby czytali oficjalne katolickie wyjaśnienia o. Salija - brawo! Wiesz co? mam wielką nadzieję że wypełnią się słowa biblii o spaleniu w ogniu watykanu - to im się naprawdę należy Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: "Nic nowego pod słońcem." 22.04.08, 12:48 kileryk napisał: kileryk napisał: > tylko do oficjalnego? Co odbierasz mi to prawo jak w średniowieczu? Przecież to cytat z Biblii, która jest przecież ponadczasowa, no nie? Wiesz co? mam wielką nadzieję że wypełnią się > słowa biblii o spaleniu w ogniu watykanu - to im się naprawdę należy Napisał przedstawiciel "prawdziwego chrześcijaństwa"... Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: "Nic nowego pod słońcem." 19.04.08, 07:27 "(...) będzie zamierzał zmienić czasy i prawo (...)" W Biblii Tysiącelcia jest takie wytłumaczenie, że "czasy" oznaczają tradycyjne religijne święta izraelskie. O przykazaniach jest tutaj: www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2wst.htm 2066 Podział i numeracja przykazań ulegały zmianom w ciągu wieków. Niniejszy Katechizm przyjmuje podział przykazań ustalony przez św. Augustyna, tradycyjnie stosowany w Kościele katolickim. Jest to także podział przyjęty przez luterańskie wyznania wiary. Ojcowie greccy dokonali nieco innego podziału, który zachował się w Kościołach prawosławnych i we wspólnotach reformowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Re: "Nic nowego pod słońcem." 19.04.08, 08:58 ty sobie kpisz w żywe oczy. Jakie mi proponujesz wyjasnienie? Katolickie? Żenua! Kalendarz z Juliańskiego na gregoriański - kto? Papiestwo!!! Dekalog z tego co wiem został zmieniony w dwóch miejscach bo usunięto z żydowskich (czyli również tych wczesnochrześcijańskich) przykazań zakaz bałwochwalstwa - co szczególnie mnie mierzi w katolicyźmie - ochyda!!! I sobota zmieniona na niedzielę jak wiem w kanonie pojawiła się troszkę później. Czyli zgadza się wszystko! Papiestwo jest tą zarazą i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Re: "Nic nowego pod słońcem." 19.04.08, 09:17 skandal. To jest czyste oszustwo. To nie ma znaczenia ile czasu to trwało (wieki, czy lata) Oszustwo, to oszustwo. Ty sam to piszesz, że to ewoluowało a w ewangeliach Sam Chrystus mówi, że nic nie przeminie do końca świata! Strasznie to wszystko śmierdzi Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: "Nic nowego pod słońcem." 19.04.08, 07:06 kileryk napisał: > Kobieta w purpurze to kościelna hierarchia. Niby czemu? > Państwo Rzymskie i kościelne, to pewna historycznie ciągłość itd. Jak wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Re: "Nic nowego pod słońcem." 19.04.08, 09:01 ??? a słyszałeś kiedykolwiek o tym, że istniała tzw. donacja Konstatyna? Na tej podstawie istniało państwo kościelne. Nie wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: "Nic nowego pod słońcem." 22.04.08, 13:30 W Wikipedii jest to: pl.wikipedia.org/wiki/Donacja_Konstantyna Jeżeli najstarsza wersja tego sfabrykowanego dokumentu pochodzi z IX wieku, to gdzie tu ciągłość? Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Re: "Nic nowego pod słońcem." 18.04.08, 20:33 :-))) No poczytałem. ciekawe. Ale ten Salij, to chyba mózg trzymał w maszynce do mięsa Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Re: "Nic nowego pod słońcem." 18.04.08, 21:00 uważasz, że to chamstwo? :-) Chamstwo to robienie ludziom wody z mózgu tak jak to z miernym efektem robi Salij. Zaciekawiłeś mnie poglądami tych adwentystów chociaż zupełnie inną miałeś intencję jak zauważyłem Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: "Nic nowego pod słońcem." 19.04.08, 07:13 kileryk napisał: > Chamstwo to robienie ludziom wody z mózgu tak jak to z miernym efektem Niby czemu z miernym? > robi Salij. To nie jest twój kolega. pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Salij Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk Re: "Nic nowego pod słońcem." 19.04.08, 09:02 z pewnością moim kolegą nie zostanie. brzydzę się takimi ludźmi Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: "Nic nowego pod słońcem." 22.04.08, 13:53 A Bóg się nikim nie brzydzi. Spróbuj Go naśladować... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
resu Poproś salowego o inną książkę. Może jakieś poezje 18.04.08, 19:51 na uspokojenie, a nie judeochrześcijański horror. Odpowiedz Link Zgłoś
flyb52 Benedykt XVI w ONZ: Promujcie prawa człowieka 18.04.08, 19:41 Niestety, Ratzinger probuje wejsc w pantofle JPII. Opowiada bajki, w ktore kiedys nie wierzyl. Karol na zawsze zostanie moim przewodnikiem.JPII jest i bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
remez2 Re: Benedykt XVI w ONZ: Promujcie prawa człowieka 18.04.08, 19:50 flyb52 napisał: > Niestety, Ratzinger probuje wejsc w pantofle JPII. Opowiada bajki, w > ktore kiedys nie wierzyl. Karol na zawsze zostanie moim > przewodnikiem.JPII jest i bedzie. Z Twojego postu wynika, że BXVI mówi to, co mówił JPII. Jednocześnie nazywasz to bajkami a JPII masz za przewodnika. Chyba, ze mi coś umknęło. Odpowiedz Link Zgłoś
kozaczek3 Czyżby Watykn podpisał Konwencję Praw Człowieka? 18.04.08, 20:45 Czyżby kobietę zrównał w prawach z tym lepszym dziełem boga. Świat się przewraca do góry nogami. Chyba spadnę z krzesła. Odpowiedz Link Zgłoś
1.grosz Papież a polscy katolicy 18.04.08, 21:18 Benedykt XVI : "Promowanie praw człowieka to nadal "najskuteczniejsza strategia wykorzeniania nierówności" między grupami społecznymi i zapewnienia bezpieczeństwa na świecie." A polsy katolicy : Nie uznamy praw człowieka w Polce ! . . . "Kobieta i mężczyzna nie są powołani do seksu" - posłanka koalicji rządzącej IV RP - niejaka Sobecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kozaczek3 Watykan nie ratyfikował Konwencji Praw Dzieciecka 18.04.08, 21:48 Do dzisiaj. Dlatego klechy w swoim pojęciu miłości bożej czynią im dobrze w swoim prymitywnym pojęciu tego słowa znaczeniu. Konwencja Praw Dziecka. Przyjęta przez zgromadzenie ogólne ONZ 1989 Jest wielostronną umową międzynarodową. Dlatego też uważam benka 16 za jajowca wszech czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
uspd A od kiedy to Kosciol uznaje prawa czlowieka? 18.04.08, 22:26 Nowosc jakas! Przeciez to wymysl masonsko-laickiej zgnilizny! Czyli jednak Kosciol sie zmienia? Nie jest tak zle. Moze kiedys zaakceptuja prawo kobiet do swiadomego macierzynstwa (antykoncepcja, in vitro, aborcja). Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Benedykt XVI w ONZ: Promujcie prawa człowieka 18.04.08, 22:45 Dzień bez wiadomości z życia naszych okupantów to dzień stracony, co? Odpowiedz Link Zgłoś
legrange Benedykt XVI w ONZ: Promujcie prawa człowieka 18.04.08, 22:54 Czy papież Benedykt 16-ty mógłby wytłumaczyć polskim klechom, aby nie zabierali okolicznym wiernym "Kopy Cwila" na Ursynowie? Aby zechcieli słuchać co ludzie mają do powiedzenia. Aby przestało im się zdawać, że pozjadali wszelkie rozumy. Czy mógłby w nich tchnąć więcej pokory, a mniej pychy i pazerności? Odpowiedz Link Zgłoś
kozaczek3 Uważam że,na Ursynowie klechy mają rację!!!!! 18.04.08, 23:22 Wynika to w prosty sposób z nadania władzy namiestnikom bożym przez samego pana. Amen. legrange napisał: > Czy papież Benedykt 16-ty mógłby wytłumaczyć polskim klechom, aby nie zabierali > okolicznym wiernym "Kopy Cwila" na Ursynowie? Aby zechcieli słuchać co ludzie > mają do powiedzenia. Aby przestało im się zdawać, że pozjadali wszelkie rozumy. > Czy mógłby w nich tchnąć więcej pokory, a mniej pychy i pazerności? Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Powinien. 19.04.08, 13:47 Tym bardziej, że jest autorem tej pozycji : gloria24.pl/ksiazki.php?akcja=opis&iKatId=741&iProdId=8459416 Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: Powinien. 19.04.08, 14:28 Podałem link do pierwszej z brzegu księgarni z omówieniem, nawet nie zauwazyłem że jest "religijna" :-))) Powiedz mi - jak widzisz krzyż to gadasz obcymi językami czy tylko dostajesz drgawek ? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
felix_macierewicz se pogadał ten papież, tyle tylko może 19.04.08, 14:49 bo słuchać to go nawet jego funkcjonariusze nie chcą. Jaki strasznie przejęty losem gwałconych dzieci, teraz się dopiero obudził hipokryta ? przecież pederaści w sutannach są ukrywani przez kościół, co kościół katolicki zrobił do tej pory, aby temu zapobiec ? tradycyjne, od wieków, obiecanki, cacanki, a głupiemu radość. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: se pogadał ten papież, tyle tylko może 19.04.08, 15:06 Nawet jeśli nie zrobił, to będzie musiał - polityka " zamiatania pod dywan" skandali i regularnych przestępstw ( by nie rzec - zbrodni ) popełnianych przez księży już nie ma racji bytu ; sądzę, że hierarchowie kościelni są tego świadomi. Odpowiedz Link Zgłoś
kileryk krzyż? drgawki? języki? 19.04.08, 15:11 czy ty naprawdę źle się czujesz? jaki krzyż? nie używam? wolę czosnek! Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Aaaaaaa .... ! 19.04.08, 15:23 Wiedziałem :-))) Sluchajcie, no - Czartowski, a nie możecie wy tam po starej znajomości czegoś zrobić z tym Belzebubem z Torunia ? Zrewanżuję się na parapecie, z entuzjazmem nawet :-) Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Promujcie prawa człowieka 19.04.08, 15:56 ... ale kamien wegielny odrzucony przez budujacych stal sie kamieniem wegielnym. "Nazywamy, obwieszczamy i osądzamy cię zatwardziałym heretykiem" - inkwizytor powoli odczytywał wyrok. Był 17 lutego 1600 roku. Nim Giordano Bruno stanął na stosie, kat wbił mu głęboko w gardło drewniany kołek. By milczał. Mija właśnie 408 lat od tamtych wydarzeń, a Kościół nadal boi się jego słów. Urodził się w styczniu 1548 roku w miasteczku Nola obok Neapolu w ultrakatolickiej rodzinie. 15 czerwca 1565 roku rozpoczął nowicjat w opactwie dominikanów (gdzie wcześniej uczęszczał do przyklasztornej szkoły) jako brat Giordano (Iordanus). W roku 1572 przyjął święcenia kapłańskie i rozpoczął studia teologiczne. Ale dziwne to były nauki. Najpierw wzbudziły konsternację i niesmak, a później przerażenie u zakonnych współbraci. Oto młody mnich, miast wczytywać się w Pismo i księgi ojców Kościoła, czytał greckich filozofów, uczył się matematyki, filozofii klasycznej i astronomii. Zgłębianie zwłaszcza tej ostatniej doprowadziło go do publicznego stwierdzenia, że "Kopernik ma poniekąd rację, a ci, którzy nadal uważają, iż Ziemia jest centrum świata, są kompletnymi durniami. W ogóle teologia jest nauką niedorzeczną, a jej dogmaty są albo śmieszne, albo podejrzane". Słysząc coś podobnego, mnisi wpadli w panikę i powiadomili o wszystkim neapolitańskich biskupów, a ci, bez zastanowienia, oskarżyli Giordana o herezję. Był rok 1575. "Oczywista wina" buntowniczego dominikanina spisana została w 130 punktach. Wydano pospieszny nakaz aresztowania, który (już wówczas) najpewniej skończyłby się procesem i śmiercią, gdyby Giordano Bruno nie salwował się ucieczką do Rzymu. Odtąd uciekał do końca życia. Czując na plecach oddech pościgu, zbieg zrzuca (na zawsze) habit zakonny i uchodzi do Genui, potem do Ligurii, do Savony, Turynu, Wenecji, Padwy, Bergamo, Mediolanu. Ale pierścień nagonki zaciska się coraz szczelniej. W końcu inkwizycja ogłasza, że każdy, kto zbiegowi pomoże, będzie uznany za współwinnego, więc Bruno ucieka za granicę. Trafi a do Genewy, gdzie przechodzi na kalwinizm ... i zostaje natychmiast aresztowany (6 sierpnia 1579 roku), za opublikowanie nieprawomyślnej broszury wyliczającej błędy dogmatów religijnych. Zwolniony z więzienia wyjeżdża do Lyonu, a potem do Tuluzy, gdzie zostaje wykładowcą filozofi i i medycyny. W roku 1581 ląduje w Paryżu (znów uciekając przed nagonką) na dworze Henryka III. Tu z polecenia króla zostaje profesorem Sorbony. Stawia jednak pewien osobliwy warunek: godzi się na objęcie katedry, jeśli zostanie zwolniony z obowiązku uczęszczania na msze. Walezy godzi się na to, ale i on z kolei określa cenę owego niesłychanego na owe czasy przywileju: Giordano (do dziś uważany za ojca mnemotechniki) ma nauczyć monarchę sztuki natychmiastowego zapamiętywania dużych partii tekstu. Tak też się staje. Względna stabilizacja nie trwa jednak długo. Biskupi inkwizycji żądają od króla, aby im wydał Bruna. Przed kolejnymi prześladowaniami religijnymi uczony ucieka do Anglii, później z powrotem do Francji, następnie do Czech (podobno na krótko też i do Polski), Niemiec i Szwajcarii. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Promujcie prawa człowieka 19.04.08, 15:56 Wszystkie za podważanie elementarnych dogmatów chrześcijańskiej wiary. Ścigany po całej Europie aż sześcioma listami gończymi (w tym najgroźniejszym - Świętej Inkwizycji) wraca do Włoch. Po co? Do dziś nie wiadomo. Według jednych historyków, ma już dość tułaczki i zrezygnowany, godzi się na proces, jaki go czeka; według innych - inkwizycja posługuje się podstępem, wabiąc uczonego zawieszeniem broni i obietnicą katedry matematyki w Padwie. 23 maja 1592 roku zostaje aresztowany i osadzony w więzieniu w Wenecji. Cela, jaką mu przeznaczono (do lutego 1593 roku), ma dach celowo wykonany z ołowiu. Latem panuje w niej temperatura ponad 50 stopni C, zimą jest -5 stopni. Tak łamani są najciężsi przestępcy - jawnogrzesznicy. Ale Bruna złamać ciężko. Zachowały się zapiski, że podczas przesłuchań jest coraz słabszy. Tak wycieńczony, że sędziowie muszą go najpierw upominać, a potem biciem zmuszać, aby przyjął postawę stojącą, a nie kładł się na podłodze. Jeśli jednak można razami zmusić uczonego do stania, to już sędziom nie sposób wymóc na nim zaparcia się swoich przekonań. W końcu bezradny trybunał (choć bardzo chciał osądzić i stracić heretyka) przekazuje Brona do Rzymu w ręce Świętego Oficjum. Umieszczony zostaje w lochach Zamku św. Anioła. W celi bez okna. Spędza tam siedem lat - głodzony, bity i przypalany gorącym żelazem. Oprawcom zależy na publicznym odwołaniu "herezji". Protokóły z jego przesłuchań liczyły 295 stron i choć zachowały się tylko ich fragmenty, popatrzmy, co wywołało taką wściekłość zarówno Kościoła katolickiego, jak i protestanckiego. Oto Giordano Bruno twierdzi, że: 1. Trójca Święta to wymysł i nic innego jak rodzaj politeizmu; 2. Nie istnieje nic takiego jak święty sakrament eucharystii, piekło i niebo; 3. Historia o stworzeniu świata, o Adamie, Ewie, Kainie, Ablu i setkach innych postaci wypełniających Biblię to bajki; 4. Dziewictwo Maryi oraz niepokalane poczęcie jest bzdurą obrażającą ludzi myślących; 5. Chrystus nie był bogiem, a jedynie sprytnym kuglarzem; 6. Bóg jako osoba, jako inteligentny byt nie istnieje. Przyroda jest bogiem, to ona stworzyła człowieka i wszystko co żywe oraz nieżywe; 7. Ziemia nie jest centrum świata - jak tego chce Kościół - ani nawet nie jest nim Słońce, jak to ogłosił Kopernik. Nasz Układ Słoneczny jest jednym z nieskończonej liczby podobnych sobie światów, w których żyją inne istoty; 8. Rządzi tym wszystkim nie jakiś Stwórca, lecz prawa astronomii i matematyki. To one są prawdziwymi twórcami wszystkiego. 9. Ludzie, bez względu na pochodzenie i religię, są sobie równi i mają takie same prawa stanowione przez państwa, a nie przez Boga. Te twierdzenia powinny już dawno zaprowadzić go nie na jeden, a na dziesięć stosów, a jednak w lutym 1599 roku sędziowie Świętej Inkwizycji poczuli się bezradni i zmęczeni. Do rozpalenia stosu wystarczyło drobne choćby przyznanie się więźnia do winy i cień skruchy (tego wymagało prawo), ale on trwał w grzechu i ani myślał przepraszać za cokolwiek. Poprosili więc o pomoc papieża Klemensa VIII (Bruno nazwał go wcześniej wikariuszem diabła), a ten instruował sędziów w liście: Cytat: „Ojcowie Duchowni mają niezwłocznie i ostatecznie przedstawić oskarżonemu jego twierdzenia jako nie tylko heretyckie, ale i potępione przez Kościół Święty i Stolicę Apostolską. Jeśli uzna je za takie, to dobrze, w przeciwnym razie należy dać mu ostatnie, powtarzam ostatnie, 40 dni do namysłu”. Odpowiedź od trybunału nadeszła wkrótce i doprowadziła „diabelskiego wikariusza” do szału. Sędziowie donosili bowiem, że „Giordano Bruno oświadczył, że nie ma się z czego kajać, niczego nie żałuje i nie ma powodu do odwoływania czegokolwiek. Daleki jest też od jakiejkolwiek skruchy”. Wobec takiego stanu rzeczy poddano skazańca jeszcze bardziej wyrafinowanemu przesłuchaniu, łamiąc mu po kolei palce dłoni, a później kości przedramienia. Skatowany, obleczony w strój pokutny, klęcząc, a właściwie półleżąc, wysłuchał w końcu wyroku: Cytat: „Nazywamy, obwieszczamy, osądzamy i ogłaszamy cię, bracie Giordano Bruno, nieskruszonym, zawziętym i zatwardziałym heretykiem. Jako takiego wyłączamy cię z powszechności kościelnej i z naszego Świętego Niepokalanego Kościoła, którego miłosierdzia okazałeś się niegodnym (…. Prócz tego osądzamy i potępiamy wszystkie twoje dzieła i pisma oraz zakazujemy czytania, rozpowszechniania i posiadania ich, jako heretyckich i kłamliwych. Nakazujemy, aby wszystkie twoje książki od dnia dzisiejszego aż po wsze czasy były publicznie niszczone i palone na placu św. Piotra oraz wpisane na indeks ksiąg zakazanych”. Wszyscy bez wyjątku sędziowie przekonani byli, że skazaniec – niemal nieprzytomny – nie słyszał orzeczenia albo nie rozumie, co ono oznacza, a jednak z ust Bruna wydobyły się słowa, które zapisały się w pamięci przyszłych pokoleń dłużej niż nazwiska oprawców: „Powiadam wam, że z większą trwogą wygłaszacie przeciwko mnie ten wyrok, aniżeli ja go wysłuchuję”. Papież niezwłocznie zatwierdził egzekucję, surowo przy tym nakazując, aby usta heretyka zakneblować drewnianym kołkiem, „tak aby przybyła pod stos gawiedź nie usłyszała jakiś bluźnierstw czy niebezpiecznych, bezbożnych nauk”. Nie zgodził się też na wcześniejsze podduszenie skazańca (co wówczas było powszechnie stosowane), aby zmniejszyć mu męki. 17 lutego 1600 roku w drodze na Campo di Fiori Giordanowi Brunowi towarzyszyła procesja jego oprawców i sędziów. Podążali za terkoczącym wózkiem, skrywając swoje twarze pod szpiczastymi kapturami z otworami na oczy. Po trzech minutach od chwili podpalenia stosu ciało skazańca zamieniło się w żywą pochodnię. Następnego dnia – z rozkazu papieża – Rzym oblepiono obwieszczeniami takiej treści: „W czwartek rano spalony został żywcem ów zbrodniczy brat zakonu z Noli. Był to niezwykle uparty heretyk, który według swojej fantazji układał różne twierdzenia przeciwko naszej wierze, a zwłaszcza Najświętszej Panience (…. Mówił, że chętnie umiera jako męczennik i że dusza jego pójdzie wraz z dymem do raju. Teraz dowie się, czy mówił prawdę!”. Przez 408 lat od wydarzeń na Campo di Fiori Kościół katolicki kategorycznie odmawiał i nadal odmawia przyznania się do błędu, przeproszenia za morderstwo, czy choćby namiastki rehabilitacji Giordana Bruna. Kategoryczne „nie” wyraził w tej kwestii Jan Paweł II, mimo że o złagodzenie stanowiska prosili go uczeni z największych światowych uniwersytetów – w tym ponad setka noblistów. Wcześniej, 9 czerwca 1889 roku, Watykan próbował wszelkimi siłami – posuwając się do groźby i przekupstwa – storpedować odsłonięcie rzymskiego pomnika Bruna na Campo do Fiori, czynił też usilne zabiegi dyplomatyczne, aby jeden z kraterów na księżycu nie został nazwany imieniem tego jednego z pierwszych nowoczesnych myślicieli Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
rafalszw Papierz wie,ze ameryka sie wycofuje z zandarmowani 21.04.08, 05:17 'a swiatem... Wbrew tego co sie mowi o stanach.. np. jugoslawia gdy wybuchla wojna przez pare miesiecy wyrznieto kilkaset tysiecy ludzi. UE, ONZ i legia cudzoziemska z Francja nie zrobily nic... oprocz gadania i potepiania... To bylo rowniez tematem ostatniego szcztu NATO...\ W koncu poproszono armie amerykanska... To jedyna jednostka mogaca przemieszczac sie w takim wymiarze i takiej sile... Amerykanie sa jednak zmeczeni.. Sa wojny sluszne i takie mniej.. ale co sie stanie gdy o pomoc trzeba bedzie poprosic... kogo? Chiny?, Rosje? Porzadek swiata regulowany przez stany pomimo tego co sie mowi o US ... pozwalal na humanitarne minimum... Teraz stany chca obnizyc sparcie "prewencyjne" i konwencjonalne na rzecz silnej kontry.. tzn. rozbudowanych systemow rakietowych...Zapewni to bespieczenstwo wylacznie ameryce... nad czym ubolewa..... papierz. Odpowiedz Link Zgłoś