Moje drogie Mamy,
jakoś dopiero teraz wpadłam na pomysł przywitania się chociaż podczytuję Was
od miesiąca i nawet czasem się udzielam.
Nasza wcześniacza historia jest następująca:
Od początku ciąży zagrożenie (odklejająca się kosmówka) i leżenie przez 7
tygodni plackiem (dosłownie - nawet na bok się bałam przekręcić). Od około 17
tygodnia rewelacja, zero dolegliwości, całkiem fajna figura (mało przytyłam),
dziecko rozwijało się wspaniale. Nagle około 30 tc straszne swędzenie d...