A ja byłam u urologa w Melisie na Błoniu i jestem załamana. Dowiedziałąm
się, że to nic, że się zapisałam na konkretną godzinę, bo i tak decyduje
kolejność przyjścia pod gabinet. Na moje stwoerdzenie, że to bez sensu, pani
na recepcji zrobiła wielkie oczy: "A dlaczego bez sensu? Przecież tak jest
prościej...". No, nie wiem. Jedna pani w rejestracji mówi, że decyduje
numerek i godzina, na kt orą jest się zapisanym, druga - że zupełnie nie...
A że ja jestem ostatnio asertywna, to n...