Jak w temacie jesteście,czy nie?A może któraś z was się uczy
asertywności?Macie jakieś sposoby?
Ja niestety nie jestem i coraz częściej mi to przeszkadza.Staram się nauczyć
mówić grzeczne,ale zdecydowane NIE.Najgorzej mi to idzie w stosunku do
osób,które kocham :(Mój mąż nieraz na mnie o to krzyczy,ale sam bardzo często
wykorzystuje fakt,że nie potrafię odmawiać.