kończy się tak, że się dziwnych ludzi poznaje. Ja właśnie poznałam jakiegoś
tya, który dosiałd się do nas jako menel, a skończył z opowieściami co to nie
on i z jakim on Wielkim Z Tego Kraju się nie bawił. Naprawdę dziwny typ i nie
wiem czy w ilości obcych ludzi, których poznaję na ulicy nie zawyżam statystyk.
BTW jak się asertywnie odmawia dania komuś numru telefonu ("spierdalaj" nie
jest asertywne)?