postanowiłam założyć ten wątek, bo może nie tylko ja na to cierpię :)
ostatnio nasiliły mi się ataki paniki jak wychodzę z domu. Pisałam o
tym w moim wątku ale moze nie kazdy miał okazje przeczytac. Rosteda
mi podrzuciła parę linków z niemeickiego forum, które na jakis czas
wytłumaczyły mi to i było lepiej...
Dzis po 2 tygodniowym urlopie i cudownym wypoczynku optymistycznie
wyszłam z domu i co? atak juz na przystanku! potem droga pzrez mękę
w tramwaju, 10 min wieczności.
z powro...