tuż przed zamknięciem marketu w centrum miasta
poszłam z misją zrealizowania talonów ważnych do dziś
zakupy niemal przyjemne, centrum handlowe puste
nawet w sklepie ludzi niewielu
przynajmniej 2/3 - niemcy
buzia w buzię - samiec, 20 - 25 lat
wielka torba, pohukiwanie po ichniemu
alk pakowany i wyścigi w kolejkach
kto gorzej na swoim ogonku wyjdzie
za mną jakiś taki zasmarkany stał
a mi i tak już niedobrze
błogosławiony poniekąd stan
przede mną Pani z tysiącem zakupów i res...