Tak sie zastanawiam czy to normalne czy nie.
Otóż jak nic mnie nie boli i czuje sie ok to bardzo chce rodzić.
Ale jak zaczynają mnie męczyć jakieś bóle (cos jak na miesiaczkę) i dziś
wieczorem odszedł mi czop z domieszką krwi to jakoś tak zaczynam odczuwac
niepokój.
Nie pamietam jak to było przy moich dwóch chłopakach.
Ale czy to normalne? wydawało mi sie że jak czekam na wymarzony poród w domu
to jak cos sie zacznie kroić to bede odczuwała tylko spokój i podekscytowanie
ze juz nied...