mysle, ze to wszystko czym ludzie sie ekscytuja, tj. fajne: dom, partner, praca,
jest kija warte.
bo jak sie przyjrzec, to tylko ludzkie nazwy na calkowicie biologiczne sznurki, na ktorych trzyma czlowieka przyroda/ ewolucja?
i co w tym ekscytujacego? byc czyims niewolnikiem? w tym przypadku jakiejs nadrzednej sily/ biologii.