Jazda bez biletu przedawnia się po roku. W tym czasie, jeżeli ZTM się postara, otrzymuje się jedno ponaglenie. A potem rok mija i jest po sprawie. Jeżeli im nie zależy, to mi tym bardziej. Nie wspominając już o tym, że uważam, że korzystanie z komunikacji miejskiej powinno być finansowane z podatków, czyli powinno jeździć się za darmo. Są miasta europejskie, w których tak jest, więc szczekanie o tym, że nie da się utrzymać firmy, jest kłamstwem. A efektem jest między innymi realne zmniejszeni...