Bo jestem daleko od domu, a w sumie to nawet nie wiem za czym mam tesknić.
Wiem, że tesknota jest zupelnie normalnym uczuciem i w sumie powinna u mnie
występować. I pewnie tak jest: czasami coś takiego właśnie się mi zdarza, ale
jakoś nie potrafię wycelować tego uczucia.
Z drugiej strony: jeśli się wie skąd się idzie w życiu, wtedy można
przewidzieć dokąd się zdąża. Jeśli nie potrafię się zidentyfikować z żadnym
miejscem z mojej przeszłości, to jak to jest? Jeśli sie mnie ktoś spyta ...