scand
08.09.16, 16:45
Sens modlitwy ujawnia się wyraźnie w obliczu Ostateczności. Zwracamy się wtedy w kierunku Niepojętego w nadziei, ze uda nam się uzyskać choć częściową odpowiedź na pytania, na które próżno szukać odpowiedzi pośród opływającego nas nieustannie przepływu bytów materialnych. Jednostkowość naszej egzystencji oraz jej istotna przypadkowość umyka racjonalności i zdaje się, że nigdy nie będzie inaczej. Tylko takie nie-realne akty pozwalają nam nieco oswoić nielogiczną realność, w sumie więc można rzecz, że są spoiwem realności..