Jak wiekszość migrenowców jestem "uczulona" na wiele rzeczy (zmiany cisnienia
atmosferycznego, mleko, gorzka czekolada itd. długo by wymieniać). Jestem też
wrażliwa na dym tytoniowy i to ostatnio stało sie moja zmorą. Bezpośrednio
przy mnie raczej nikt nie pali ale wystarczy, że chodnikiem idzie ktoś przede
mna i poleci dymek M. murowana. W pracy dyrekcja w wiekszości paląca a i
pracownicy choś pala na klatce schodowej, wystarczy że na chwilę niedomkną
drzwi to juz po mnie. Ostatn...