W mojej rodzinie "z podciętym gardłem" czyli po operacji tarczycy chodzą
prawie wszyscy krewni ze strony mojej babci tzn. moja mama, jej dwaj bracia
(czyli całe rodzeństwo). Operowana była również moja babciaj jej siostra,
dzieci tej siostry.
Nie byli operowani bracia babci, ale ich córki juz tak.
Chorzy mieszkali w różnych regionach Polski - góry (Karkonosze,
Wielkopolska, Szczecin, Sosnowiec), więc nie wchodzi w rachubę mieszkanie w
tym samym środowisku.
Trochę się boję o sie...